CUKIER RÓŻANY na bis:)
Dostałam mnóstwo maili z tym samym pytaniem:) - jak cukier różany powinien wyglądać:) Chodziło o ten mocno aromatyczny, który miał być różowy. I czy syrop wychodzi ciemny?;) Cukier za chwilkę pokażę - syrop zresztą też, odpowiem tylko najpierw, że syrop po zlaniu do butelek ma owszem ciemny kolor. A teraz nastepna ale wizualna już odpowiedź - szanowni podczytywacze - oto CUKIER RÓŻANY gotowy do spożycia:)
Zrobiłam już również herbatkę z płatków ...
OGRÓD W LESIE.
Pochwalę się dziś - naszą ciężką pracą. W ogrodzie szaleję głównie ja, z racji częstszej obecności w domu, no i ogrodniczych zapędów:):) - Paweł dołącza w weekendy. Gdy się tu wprowadziliśmy ogrodu tak naprawdę nie było. Nasi przyjaciele pamiętają jeszcze jak wyglądała działka na samym początku. Ja już nie pamiętam:):), wyparłam to. Jedyne co wiem na pewno - że była tu kupa samosiejek, krzaków, i generalnie...trawa po pas:) Pokazałabym Wam zdjęcie owej ...
PRZETWORY z płatków różanych.
Poranek narobił mi SMAKA :) na nowe specjały z płatków róży. W zeszłym roku spróbowałam zmierzyć się z tematem - i wyszłam w starciu zwycięsko:) Postanowiłam więc w tym roku naprawdę porządnie zaszaleć w temacie płatków różanych. Okolica oszałamia ich zapachem - same płatki kuszą pięknym kolorem, owady w niczym nie skrepowanej radości latają i zapylają :):):)...cóż było robić? Zbierać płatki, po prostu nic innego dziś nie mogłam zrobić - trzeba ...
WOLNOŚĆ z latawcem..
źródło zdjęcia: TUTAJ
Z tym właśnie słowem kojarzy mi się kitesurfing...z WOLNOŚCIĄ:) Byliśmy dziś w Rewie - i /jak za każdym razem zresztą, gdy tam jesteśmy/ patrzyłam w niebo z poczuciem - że coś mnie omija....Że omija mnie taki STAN, który na pewno pokochałabym bezwarunkowo. Patrzę na ludzi fruwających z latawcami...i najzwyczajniej w świecie im zazdroszczę - bez negatywnych emocji, zazdrością podszytą jedynie zachwytem i uniesieniem :):):) KAJCIARZE, ...
ODKĄD pamiętam…
...były obok. Odkąd sięgam myślami w przeszłość - budowały mój świat. Filiżanka, imbryczek, koc, ONE i ja. Najpierw w przedszkolu - bez filiżanki i imbryczka, bez tekstu, ale z grafikami: a to pyza na polskich dróżkach,...a to jakieś przedziwne kotki z dużymi głowami:):),
Książki, bo o nich piszę, miały i mają ogromny wpływ na to jak czuję, jak marzę i kim jestem. Wszyscy moi przyjaciele wiedzą, że czytam bardzo szybko...naprawdę bardzo szybko:) Owa ...
W MAJU ZNIKAM – o powojnikach.
W zeszłym roku napisałam w maju 2 posty. Nie wiem czy zdołam tegorocznie pobić ów rekord:) Przepraszam tych wszystkich Was, którzy poczuliście rozczarowanie z powodu moje nieobecności. Po prostu maj to dla nas miesiąc bardzo ciężkiej pracy.Wziąwszy pod uwagę fakt, że cały czas pracujemy nad zarysem ogrodu i ogarnięciem całej przestrzeni - naprawdę wymaga to od nas bardzo dużego nakładu pracy, głównie fizycznej. A przecież życie zwykłe się również toczy:) poza ogrodem ...
MEBLE na taras, pergola dla powojników.
W ogród wsiąkam i w robotę. Pracy było...po prostu bardzo dużo. I jak to już ze mną bywa - najpierw nosiłam coś w głowie, potem nabazgrałam to na karteluszku, a potem ( jak tylko odpuściła mi choroba) ruszyłam do działania. Pozamawiałam drewniane części - i wio. Tak często zadajecie mi pytanie co ja robię z dzieckiem, kiedy wyczyniam te swoje rzeczy. Kochani - ja Leona po prostu angażuję praktycznie we wszystko. Mały ma swoje dziecięce rytuały w ciągu dnia ( ...
MARZYCIELSKA poczta…
Kiedy jest się dorosłym człowiekiem, walczy się o siebie mocniej i bardziej świadomie. Kiedy jest się dzieckiem, walka o własne zdrowie to często zbyt ciężki bagaż jak na kilkuletnie barki. Nie chcę rozpisywać się i patetycznie namawiać Was do napisania kilku słów do tych dzieci. Chcę natomiast powiedzieć, że One na to po prostu zasługują. Bo są dzielne niczym najwięksi bohaterowie, bo znoszą często tak wiele bólu, że nawet nam się nie śniło, i co najważniejsze - ...
AŁAŁA…
Nie mogło być inaczej. To już jakaś bolesna tradycja - nasze rodzinne chorowanie kwietniowe :( Nie jestem typem eterycznej kobietki, która się nad sobą rozczula - ale teraz się rozczulam. Mam prawo - gardło po prostu parzy, drapie, rwie i nie wiem sama co jeszcze, gorączka nokautuje co parę godzin i do tego bolą uszy...AŁAŁA!!!!!....jasna...
Musiałam odłożyć na bok projekty w tzw "realizacji", choć tak bardzo chciałam Wam już pokazać nad czym teraz pracuję....no nie ...
ZBUDZONE do życia…
OGRÓD
"W cudowny, piekny
wiosenny poranek
stałem w swoim ogrodzie
wśród ziół.
Powietrze, łagodne słońce
Nowy dzień
Czułem.
Otoczył mnie cud.
Ogarnęła mnie wdzięczność za życie
Za wszystko co zyje.
Widziałem pierwsze krokusy i wiedziałem:
Bóg wyciąga do mnie
swoje ręce
pełne kwiatów
Wszędzie zycie.
Życie w powietrzu.
Życie w ziemi.
Pomyslałem:
Miejsce, na którym stoję
jest święte.
Raj jest tutaj,
w pobliżu..."
Phill Bosmans ...