Królowa polskiej porcelany- MariaPaula/KONKURS

Z porcelaną MariaPaula miałam już przyjemność pracować przez kilka lat – przy stylizacjach, produkcji książek czy blogowych wpisach. Możecie je zobaczyć choćby TU, lub TU czy TU. Dlatego, z ogromną przyjemnością przyjęłam propozycję bycia oficjalnym AMBASADOREM porcelany MARIAPAULA:) o czym z radością Was informuję. To niezwykłe doświadczenie – własnym wizerunkiem świadczyć o nienagannej jakości produktu i utożsamiać się z jego szlachetnością. GREEN CANOE stara się współpracować jedynie z najlepszymi jakościowo firmami – z szacunku do Was, naszych czytelników. Ambasadorowanie konkretnych marek, to nasz wyraz uznania dla nich i aprobata wartości, które towarzyszą firmom przy procesie twórczym. ALE – byśmy nie tylko my mieli z tej współpracy przyjemność, dziś specjalnie dla Was miła niespodzianka. Jako, że jestem w  tej chwili na Podhalu – i pięknie śnieży się wokół mnie cały świat, pomyślałam sobie, że ów śnieg podeślę do Was. Co powiecie zatem na przepiękny zestaw porcelany MariaPaula SNOW?:) Mielibyście ochotę udekorować nim Wasz stół?:) I z ośnieżonych filiżanek wypić aromatyczną kawę?

W takim razie zapraszam Was dziś na KONKURS! Organizatorem a zarazem fundatorem głównych nagród jest oficjalny sklep marki MariaPaula – pieknowdomu.pl, w którym jako jedynym znaleźć można wszystkie dostępne na rynku kolekcje i w którym w pierwszej kolejności pojawiają się nowe. Dzięki naszemu sponsorowi, Wasze styczniowe i lutowe stoły wypięknieją w otoczeniu eleganckiej zaśnieżonej porcelany. MariaPaula Snow, to piękna kolekcja polskiej porcelany, o ponadczasowym fasonie i delikatnej, platynowej dekoracji. Z zimowymi klimatami związane jest również pytanie konkursowe. Opowiedzcie nam proszę: Jak można wyczarować na stole zimowy klimat?

Odpowiedź w dowolnej formie ( proza, wiersz) prosimy podawać w komentarzach pod postem. Macie czas do 27 stycznia. Jedna osoba może podać jedną odpowiedź/wypowiedź. Szczegółowy regulamin konkursu dostępny jest na stronie: pieknowdomu.pl, a zwycięzców ogłosimy 31 stycznia.


A oto nagrody:

1 miejsce –  zestaw do kawy MariaPaula Snow dla 12 osób, ozdobiony subtelną dekoracją w odcieniu błyszczącego srebra i matowej platyny, który z pewnością umili celebrowanie rodzinnych spotkań przy kawie i herbacie. Zestaw składa się z: 12 talerzyków deserowych, 12 filiżanek ze spodkami, poręcznego mlecznika, cukiernicy oraz okazałego imbryka

2 miejsce –  zestaw do kawy MariaPaula Snow dla 6 osób stworzony z myślą o kameralnych spotkaniach – sprawi, że każda okazja nabierze niepowtarzalnego charakteru;
3 miejsce – 2 kubki porcelanowe MariaPaula Snow, dzięki którym małe chwile przyjemności nabiorą uroku i elegancji.

CZEKAM na Wasze opowieści, powodzenia!

 

UWAGA , wyniki konkursu zostały ogłoszone na naszym Facebook’u. GRATULUJEMY wygranym:)

 

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterEmail this to someone

Dziękuję za Twój komentarz.

260 komentarzy

  • comment-avatar
    Emilka 31 stycznia 2017 (12:14)

    Gdzie będą podane wyniki?

    • comment-avatar
      Marzena 31 stycznia 2017 (18:48)

      Czekamy :)

  • comment-avatar
    Agnieszka 29 stycznia 2017 (18:53)

    Uważam, że aby wyczarować na stole zimowy klimat, przed wszystkim należy użyć białego obrusu. Zarówno talerze, jak i filiżanki, które zawędrują na stół powinny być białe, owinięte pomalowanymi na sebrno gałązkami z kuleczkami. Salatery, misy i kieliszki powinny być kryształowe bądź po prostu przezroczyste z bogatymi zdobieniami, przypominające misterne kształty płatków śniegu. Pięknie komponowałyby się również białe lub srebrne świece w wysokich świecznikach o białych lub srebrnych kolorach. Serwetki do wycierania ust powinny być białe, zwinięte w rulonik, owinięte pierścieniem/wstążką w srebrne cekiny/kryształki. Opcjonalnie można przez środek stołu przeciągnąć sznureczek białych lampek choinkowych.

  • comment-avatar
    Małgorzata 29 stycznia 2017 (00:14)

    Chęci się liczą kochani
    Choć cóż można z nimi
    Gdy nie ma widzów?

    Zaproś znajomych, nalejcie wina,dodajcie imbiru,szczyptę uśmiechu
    Niechaj to będzie Wasz przepis na nastrój, gdy spojrzycie a a za oknem
    biało, puszek otula spojrzeniem.

  • comment-avatar
    Magdalena 27 stycznia 2017 (23:58)

    Zimą klimat przy naszym stole wyczarowuje się sam. Na przekór temu, co za oknem – ciepły, bliski, radosny.
    Rano, jeszcze przed świtem, stół zaprasza chrupiącą kromką chleba z domowymi powidłami, parującym kakao, uśmiechem córki jeszcze ciepłym od snu i pocałunkiem męża, wciąż tak samo czułym, jak wtedy, na początku.
    Później stół rozbrzmiewa tysiącem dziecięcych pomysłów, okruchami plasteliny, kartkami zamalowanymi dziewczęcą wyobraźnią, potokiem farb, mozaiką wycinanek, twórczym zapałem wartko płynącym z małej jasnowłosej główki.
    Jeszcze te chwile w ciągu dnia, kiedy nad stołem toczą się śniegowe kule ludzkich problemów… Przy słodkim cieście gorzkie łzy przyjaciółki, której w życiu akurat zawiało chłodem. Rozmowy z tym i owym, co już nie daje rady dalej iść przez życiowe zaspy. Wlewanie światła i ciepła w zamarznięte ludzkie serca.
    I wyczekane wieczory, kiedy tylko we dwoje, ze sobą, dla siebie. Przy świecach i marzeniach. Z wdzięcznością, że kolejny dzień razem. Z nadzieją, że jeszcze wiele zimowych wieczorów przed nami.
    Nasz stół zimą przystrajam zwyczajnym życiem, dekoruję niepowtarzalną codziennością, obrusem tkanym z niezapomnianych chwil. Pozwalam, by nas przywoływał, jednoczył, zbliżał.

  • comment-avatar
    Danuta 27 stycznia 2017 (23:58)

    Światło świec, za oknem śnieg, na bielutkim stole odbijającym mrugające płomyki lśni perła polskiej porcelany, dziś dostałam komplet obiadowo-kawowy Maria Paula ecrue Alison i nabrałam niebywałej ochoty, by rozpocząć gromadzenie kolekcji naszej polskiej wspaniałej porcelany. Mój nieposkromiony „apetyt” każe mi niniejszym wziąć udział w konkursie i marzyć o jednej z trzech nagród porcelany MariaPaula SNOW – cóż marzenia czasem się spełniają. SNOW na lśniącym stole jest nim.
    Bo od lat zbieram wspaniałe polskie szkło, stare krzesła z radomskiej i nie tylko wytwórni, stare fotele projektu Hanny Lis i nie tylko. Jestem zafascynowana wybitną twórczością polskich artystów, no i NASZE, bo POLSKIE. SNOW i tak kupię, choćby jedną filiżankę, ale komplet byłby wisienką na torcie – mojej z mężem 42 rocznicy ślubu. Życzę sukcesów wspaniałej firmie i kibicuję jej wszystkim wielbicielom.

  • comment-avatar
    Ewa Grzelak 27 stycznia 2017 (23:31)

    Zimowego klimatu na stole nigdy nie wyczarowywałam, był klimat bożonarodzeniowy, wielkanocny, urodzinowy dla dzieci, a nawet walentynkowy dla męża. Ale każdy klimat można wyczarować, tylko trzeba, trochę pogłówkować. A więc podstawą zimowego klimatu, jest nakrycie stołu w postaci szarego obrusu. Na nim klasyczna, porcelanowa, biała zastawa stołowa + srebrne sztućce. Serwetki również w kolorze szarości, złożone w kieszonkę. Do kieszonki włożone sztućce. I do każdej gałązka białego kwiatka amarylis, znanego, jako królowa zimy. Uważam, że opcjonalnie, gdybyśmy zdecydowali się na wersję z śnieżnobiałym obrusem i takimi też serwetkami kwiat mógłby wystąpić w kolorze czerwonym, gdyż pięknie by kontrastował z bielą. Ja jednak trzymam się mojego chłodnego, zimowego scenariusza szaro – białego. Do białej zastawy kieliszki i szklaneczki – najlepiej kryształowe – w kolorze niebieskim. Gdzie nie gdzie nie regularnie rozrzucone małe ozdobne świeczki kuleczki w srebrnym kolorze i koniecznie srebrne wiaderko – wazon, a którym również powinny znajdować się kwiaty amarylis w kolorze białym. Oto to i cała aranżacja stołu, przy czym nie wolno zapominać o krzesłach, które powinny być przykryte szarymi pokrowcami w kolorze obrusu i przewiązane białą wstęgą, tworzącą z tyłu krzesła wytworną kokardę. W środku kokardy również można przypiąć przewodni kwiat dekoracji.

  • comment-avatar
    Zosia 27 stycznia 2017 (22:55)

    Gdy na dworze mróz i zima zwykle spędza się czas w domu. Każdy z nas chce by był to miły, przyjemny moment. Nie mniej ważne przy pobycie w domu jest jego wystrój. Uważam, że jednym z podstawowych elementów na stole może być świeca, która nada klimatu. Kolejnym elementem, który kojarzy mi się z zimą są mandarynki, które z pewnością sprawią, że zimowy czar zapanuje na naszych stołach. :) A do tego wisienką na torcie byłby dla mnie zestaw do kawy MariaPaula, którego obecnie mi brakuje do sprawienia by na stole można było ujrzeć zimowy klimat do reszty. :)

  • comment-avatar
    aagnieszkaa1 27 stycznia 2017 (22:47)

    O ile się nie mylę,
    w tym roku mamy przepiękną zimę…
    Ja na moim stole zimowy klimat wyczaruję
    i swoimi pomysłami podzielić się spróbuje.
    Na wstępnie od wyboru obrusu zaczynamy
    i na delikatny błękit z srebrnym wykończeniem stawiamy.
    Śnieżna zastawa tutaj dominuje,
    zaś zestaw do kawy MariaPaula Snow świetnie się tutaj wkomponuje.
    Dekoracje z szyszek i gałązek świerka są tutaj obowiązkowe,
    a kule śnieżne z lampek do wina- to rozwiązanie szałowe.
    Gdzieniegdzie suszone pomarańcze się pojawiają,
    które swoim kolorem zimowy klimat orzeźwiają.
    Aby ocieplić wnętrze o świecach nie zapominamy,
    a futrzane oparcie do krzeseł zakładamy.
    I tak oto zimową aurę przy stole stworzymy,
    przy stole, gdzie w niesamowitym klimacie czas spędzimy.

  • comment-avatar
    Aleksandra 27 stycznia 2017 (22:41)

    Zimą wręcz koniecznością dla mnie jest złoto-biały bądź srebrno-biały obrus, przy zdobiony wzorami w kształcie płatków śniegu.
    Ze względu na moje upodobanie do minimalizmu obrus przyozdabia jedynie świeczka o zapachu jabłka z cynamonem. Świeczka jest kwadratowa i ozdobiona po bokach plastrami ususzonego jabłka.
    Te dwa elementy: odpowiednie posłanie stołu i jego oświetlenie moim zdaniem wprawiają biesiadników w zimowy, pełen ciepła ale zarazem tajemniczości nastrój.

  • comment-avatar
    Ewelina 27 stycznia 2017 (22:25)

    Gdy śnieżnki z nieba lecą
    Na mym stole świeczki świecą
    W dzbanku herbata goraca
    Owocami pieknie pachnaca
    Zastawa biala z dodatkiem zlotego
    Idealnie by pasowala do klimatu calego.

  • comment-avatar
    justusica 27 stycznia 2017 (22:08)

    Jak można wyczarować na stole zimowy klimat?

    Można zmrozić gospodarza
    Wzrokiem niczym lód Alaski,
    Dostrzegając w nim kucharza
    Li jedynie z Bożej łaski.

    Można zrobić zeń bałwana,
    Wytykając wszystkie błędy,
    Przekonując, że te dania
    Dobre są – dla psa-przybłędy!

    Można go lawiną pytań
    Zasypywać bezlitośnie,
    Aż spojrzenie nieszczęśnika
    Będzie błagać, byśmy poszli.

    Przy tym stole, gwarantuję,
    Atmosfera się ochłodzi,
    Ale, słusznie wszak wnioskuję,
    Nie o taką zimę chodzi… ;-)

  • comment-avatar
    Irek 27 stycznia 2017 (21:49)

    Gdy Pani Joanna z Podhala twórczy bodziec dała,
    Zimowy klimat cały kraj odmienił.
    I od tej chwili przed nami, jakby koncert grała,
    Przepiękna zima już bielą i srebrem się mieni.
    Bo za oknem w słońcu lśni już pejzaż cały
    Bajecznym blaskiem mroźnej srebrzystości.
    Białe płatki z wyżyn nieba szczodrze obsypały
    Po horyzont ziemię czarem niepowtarzalności.

    Zachwycony tej zimy klimatyczną nutą
    Każdego poranka nastrój ten odtwarzam.
    Pięknie stół zastawiam, tak pod jej batutą,
    Gdy poranną kawę nieśpiesznie zaparzam.

    Na stole szykowny obrus śnieżnobiały,
    Na nim już patera z piernikiem pod kloszem,
    Białych róż naręcze w wazonie z kryształu
    I dwie filiżanki – stęsknione po trosze.
    Tuż obok biała świeca w srebrzystej koronie,
    W świetle której świtu blady półmrok tonie.

    Wyczekują dostojnie, cierpliwie, w spokoju
    Na tę piękną chwilę, chwilę romantyczną,
    Gdy jesteśmy razem i tylko we dwoje,
    Spełnia się przy kawie poranek magiczny.

    Chciałbym do tej kawy, przyznam to nieśmiało,
    W przyszłości wytworniej swój stół dekorować.
    Z MariaPaula zestawem to by się udało.
    Z ośnieżonych filiżanek napój ten smakować
    I powracać do tych miłych sercu memu wrażeń,
    W myślach i rozmowach, z ogromnym wzruszeniem,
    Mając przed oczyma chwil czarownych mgnienie,
    Tęskniąc za poranną kawą – kawą moich marzeń.

  • comment-avatar
    Aleksandra 27 stycznia 2017 (21:37)

    Nic tak nie kojarzy się z zimowym klimatem jak biel, przypominająca o skrzącym się w słońcu śniegu. W zimowe wieczory zapalamy kominek, parzymy pyszną, aromatyczną herbatę z konfiturą malinową i cieszymy się smakiem świeżo upieczonego ciasta. Na naszym stole pojawia się ciemnogranatowy obrus, który w zestawieniu z białą zastawą przypomina gwiazdy. Pomiędzy elementami stawiamy niewielkie, posrebrzone szyszki i świece w szklanych kieliszkach. W okresie świątecznym stawiamy również niewielkie szklane misy wypełnione granatowymi, srebrnymi i złotymi bombkami, a na krzesłach zawieszane są granatowe ornamenty, przypominające płatki śniegu. Całość prezentuje się elegancko, ale też bajkowo – niczym rozgwieżdżone niebo zimową nocą. Te spotkania przy wspólnym stole, dzięki pięknej oprawie, ale też temu, że jesteśmy razem są naprawdę wyjątkowe.

  • comment-avatar
    Ewa 27 stycznia 2017 (21:34)

    Zimowy klimat na stole…. no cóż, u nas to wygląda tak: najważniejszy stół to ten w kuchni bez dwóch zdań, szczególnie zimą. Dzieje się tak za sprawą kaflowego kuchennego pieca, który stoi od jakiegoś czasu w kuchni. Zimą palą się w nim bukowe polana. Ogień buzuje, iskry szaleją, przez oszklone drzwiczki widać ciepłe płomienie a na piecu gotuje się smaczna pachnąca zupa, na przykład. Ciepło rozchodzące się od pieca grzeje ławkę i krzesła stojące wokół stołu ustawionego nieopodal; ciepłe futrzane okrycia krzeseł potęgują atmosferę błogości. Przychodzą znajomi i rozsiadają się w kuchni…. nie ma mowy żeby ich stamtąd „wyrzucić” na salony. Na stół wjeżdżają miski z kwaśnicą na żeberkach ugotowaną na piecu, z własnej kiszonej kapusty i niesamowity aromat. Na stole za dekorację służy tylko deska z pajdami chleba, przyprawy, a za oknem widać ośnieżony, zamrożony i oświetlony stok, na którym szusują narciarze, Na okapie nad piecem wiszą suszone kawałki pomarańczy, jabłek i sznurki suszonych grzybów. Na okiennym parapecie leżą „stosy” lasek cynamonu, anyżu i jabłek przywiezionych z łąckich sadów. Stół jest spowity zapachami. Po kwaśnicy wjeżdża kolejna deska tym razem z serkami różnego rodzaju, oscypek też tam gości a do tego w szklanicach z grubego szkła delikatne winko grzane z przyprawami, goździkiem, cynamonem, kardamonem. Grzybki marynowane z pobliskiego lasu, jakaś nalewka z owoców z własnego ogrodu. Do tego dużo różnych lampioników, lampeczek i świeczek tam gdzie się tylko da. I nawet kiedy stół zostaje pusty wcale nikt od niego nie odchodzi. Każdy chłonie magiczne chwile słuchając trzaskającego drzewa i piecu. Przy tym stole mają też swoje zaczarowane chwile nasze wnuczki, które popijają z nami herbatkę z „sockiem na katalek” i zajadają tłuściuchne naleśniki smażone na piecu a napełnione tartymi jabłuszkami z cynamonem i posypane bialutkim cukrem waniliowym robionym osobiście. A wieczorkiem proszą „babciu zlóbmy nastlój” – co oznacza, że należy zapalić co się tylko da, świeczki, lampki etc. Na tym stole nie ma białego obrusu, wszak bieli mamy mnóstwo za oknem, nie ma świecidełek wszak iskrzy się nawet szyba w oknie odbijając blask mnóstwa światełek, świec i lampek i do tego iskry w piecu. Ten stół ma ciemny drewniany blat, nigdy nie nakrywany żadnym obrusem tak żeby było go widać w całości. Ale te stół jest magiczny przez ciepło, które daje piec, ma magiczne zapachy roztaczające się wokół i wreszcie ten stół jest sercem naszego domu. Nie stawiam na nim porcelanowej zastawy ale jest najcenniejszym meblem w naszym domu. I tak wygląda moja opowieść o czarach zimowego stołu. Pozdrawiam.

  • comment-avatar
    Porcelain Lover 27 stycznia 2017 (21:30)

    Oda do Zimy :)

    „Zima nasza, jak to zima,
    Dziwnych żartów się dziś ima!

    Zamiast sypnąć białym śniegiem,
    Wciąż ucieka gdzieś tam biegiem.

    Gdzie grubaśne są bałwanki?
    Gdzie śnieżynki, mróz i sanki?

    Może ja ją dziś zaproszę?
    ‚Pani zimo, chodź już proszę!’

    Mam dla Pani stół przybrany,
    pełen pięknej porcelany!

    Lśni się bielą, czarem tryska,
    piękna niczym Czartoryska.

    Jest imbryczek i filiżanka,
    jego dobra koleżanka,

    Deserowe talerzyki,
    Na nich słodkie smakołyki.

    Maria Paula się nazywa,
    Czar i urok w sobie skrywa.

    ‚Snow’ na drugie ma imię,
    Z nią czas zawsze miło płynie.”

  • comment-avatar
    Alice139 27 stycznia 2017 (21:20)

    Mam cztery nogi i piękny okrągły z surowego drewna blat
    dzięki mojej właścicielce poznaję trochę skandynawski świat.
    Na kilka miesięcy przeobraża mnie w klimat zimowy,
    mój „ubiór” jest oryginalny, nieskazitelny, wyjątkowy.
    Zachwycam swoją delikatnością
    i bezpretensjonalnością.
    Moim „płaszczem” jest obrus w srebrnym kolorze,
    śnieżnobiała porcelana stołowa nacieszyć się nie może :)
    Dodaje wdzięku i uroku,
    pieści na każdym stołu boku.
    Kryształowe gwiazdki i kulki barwione,
    są prawie że na całym mnie umieszczone.
    Piękne duże świeczniki na długie wieczory zimowe
    kryształowe kieliszki – których wnętrze zakręci niekiedy głowe.
    Jestem wówczas ciepły i pełen romantyczności,
    przyciągam wręcz do siebie gości.
    Srebrne kule z sufitu zwisające,
    jakże lodowo intrygujące,
    Serwety w turkusowej odcieni,
    wszystko razem magicznie się mieni.
    Przy takim mnie siedzenie jest przyjemnością,
    zapraszam serdecznie – spędzimy zimę z radością :)

  • comment-avatar
    Dorota 27 stycznia 2017 (21:01)

    Wydaje mi się, że to nie jest takie trudne. Urok kryje się w dodatkach. Na stół warto zaprosić przedmioty, w których drzemie zimowy klimat. Inspiracji warto szukać za oknem. Króluje biel, wszechobecny kolor sezonu, jak świeży śnieg, wzory wymalowane na szybach, poranny szron, futerko polarnego misia… Nim skrzące płatki śniegu rozświetlą i na nowo wyrzeźbią świat, również srebro rozbłyśnie chłodnym blaskiem. Zaczaruje, jak liryczny urok dawnych baśni. Okryłabym stół białym obrusem w szare gwiazdki. W końcu gwiazdki pasują o każdej porze roku, prawda? Na pewno w taką atmosferę wprowadzą odpowiednie do wnętrza świece z tłoczonymi śnieżynkami, ustawione w srebrnym świeczniku umieszczone centralnie na stole, zestawiając ze sobą wyższe świeczki z tymi nieco niższymi i dodałabym do nich zielone stroiki, na które spryskuję sztuczny śnieg. Najlepiej by świeczki były pachnące, np. jodłą, świerkiem, wanilią itp. Szklane i kryształowe dodatki nadają wnętrzu odświętnego nastroju i roztoczą prawdziwie bajkową aurę. Domowe ciasteczka jak imbirowe pierniczki ze szczyptą wanilii mogą być prawdziwymi dziełami sztuki kulinarnej. Potrzebują więc godnej oprawy. Może to być świąteczny słoik na ciastka lub puszka ozdobiona zimowymi symbolami. Detal bardzo przyjemny dla oka! Klimat oddadzą nasycone przepychem połyskujące srebrem miękkie i wygodne poduszki, umieszczone na siedziskach krzeseł przy stole. One dopełnią aranżację i sprawią, że będzie spójna. Stworzą zimowy, a przy przytulny nastrój i przyciągną wzrok. Przez cały zimowy okres warto cieszyć się zimową atmosferą za oknem popijając na rozgrzewkę gorącą herbatę z kubków w kolorze chłodnego błękitu.

  • comment-avatar
    Alina 27 stycznia 2017 (20:27)

    Stół drewniany, ze śladami użytkowania, pamiętającymi dzieciństwo moich dzieci, a na nim świece – najlepiej czerwone – o zapachu żurawiny, może piernika… Na stole gałązka świerkowa, na białym talerzu pieczone jabłka z własnoręcznie zrobioną kruszonką, w białych filiżankach herbata z dodatkiem malinowej konfitury. Zamknijcie oczy i zobaczycie: biel porcelany, czerwień jabłek, ciepło-żółty blask świec i zieleń świerkowej gałązki… Piękny, pachnący, zimowy stół…

  • comment-avatar
    Barbara 27 stycznia 2017 (20:02)

    Z – (Z)astawa stołowa śnieżnobiała
    I – (I)nspirujące wykończenie filiżanek i talerzy
    M – (M)nóstwo świeczek
    O – (O)brus w barwach królowej lodu
    W – (W)iązane gałązki srebrnego świerka
    Y – (I)dealny zestaw MariaPaula Snow

    K – (K)askada platynowych kropek
    L – (L)ekkie i delikatne wykonanie
    I – (I)mbryk królujący nad stołem niczym góra lodowa
    M – (M)ałe elementy dookoła jak płatki śniegu
    A – (A)trakcyjne, brylantowe obrączki do serwetek
    T – (T)alerzyki niczym śnieżne kule

    N – (N)aturalne, niebieskie kwiaty
    A – (A)ura zimowa widoczna w kryształowych kieliszkach

    S – (S)ubtelne zdobienia na porcelanie
    T – (T)rochę szyszek i orzechów włoskich
    O – (O)dbijające światło sztućce
    L – (L)odowe dodatki
    E – (E)leganckie, delikatne wzornictwo

  • comment-avatar
    Anna 27 stycznia 2017 (19:59)

    Zimowy klimat przy moim stole trzeba poczuć i zobaczyć. Na stole nie może zabraknąć mojego ulubionego, lnianego bieżnika w kolorze złamanej bieli. Uwielbiam też gdy na stole jest dużo natury, więc zimą pamiętam o świerkowych gałązkach i malutkich sosnowych szyszkach. Ach jak one pięknie pachną! Zimą, bardziej niż latem potrzebujemy także ciepła, więc u mnie nie może zabraknąć świec na wysokich świecznikach, aby pięknie oświetlały zimowy stół. Jest i jemioła zawieszona nad stołem, żeby zgody wśród zasiadających przy moim stole nigdy nie brakło.

  • comment-avatar
    Agnieszka 27 stycznia 2017 (19:55)

    Zima jest piękna, zima jest biała
    Zasypia wtedy przyroda cała.
    I można patrząc na płatki śniegu
    Też się zatrzymać w codziennym biegu.
    Śpią wtedy misie i śpią też jeże
    Więc teraz Drodzy powiem wam szczerze
    Jak wyczarować klimat zimowy
    Na własnym stole – w sposób domowy!
    Otóż niezbędna jest porcelana
    A w niej herbata właśnie nalana.
    Albo też kawa w swym aromacie
    Jeśli kawoszy pod dachem macie.
    Gdy w ręce znajdzie się filiżanka
    W środku zaś napój nalany z dzbanka.
    To się w wznoszącą wpatrując parę
    W mig przeniesiecie na minut parę.
    Dzięki Snow pięknej, śnieżnej kolekcji
    Dopracowanej aż do perfekcji.
    W zimowy klimat jak w piękny sen
    Nieważne jaki będzie to dzień!

  • comment-avatar
    Edyta 27 stycznia 2017 (19:26)

    Zimowy klimat na stole musi się wyróżniać chłodnymi barwami zastawy i dodatków poprzetykanymi świetlistymi punkcikami niczym gwiazdy na nocnym, zimowym niebie. Dlatego zastawę stołową w kolorze śnieżnej bieli ustawiłabym na obrusie w barwie lodowego błękitu. Porcelana może być ozdobiona błyszczącymi dodatkami, jak zestaw MariaPaula Snow – idealna do stworzenia zimowego klimatu. Do tego w kilku miejscach na stole poustawiałabym własnoręcznie zrobione świeczki zapachowe, które wykonuję z cytrusów i wbijam w nie goździki. Przy paleniu wydają nieziemski zapach. Takie świetliste punkty nieco ocieplą chłodną aranżację i sprawią, że zastawa stołowa będzie się subtelnie mieniła w blasku świec. Pozostałą dekorację wykonałabym z ośnieżonych szyszek i gałązek iglaków. A wisienką na torcie będzie zimowo – świąteczny zapach ze świec. Patrząc na taki stół byłabym w stanie polubić zimę.

  • comment-avatar
    Maciej Henryk 27 stycznia 2017 (19:20)

    w zimowych nastrojach. porcelanowe szeptania miłości ze świerczaną gałązką w tle
    jej dłonie jak powoje oplatały filiżankę
    biel porcelany przenikał przez szczupłe palce i rozświetlał przestrzeń
    światło buszowało w srebrnych esach – floresach na obrzeżach talerzy i talerzyków
    plątały się białe wstęgi atłasu przysypane brokatowymi gwiazdkami
    ażurowe serwety ocieplały tkanki szklanej tafli zimowego stołu
    kłaczki wzruszeń pełgały między łykami herbaty pachnącej cytryną
    która tańczyła w dźwięczącej filiżance
    zaplatają się iskry ocieplające srebrzyste sztućce
    woalka talerzyka tkanego porcelaną i srebrem pachniała cynamonem
    kardamon zawisł w powietrzu
    pęczki goździkowej woni patynują przestrzeń
    dzielili się miłością
    rodziło się w nich ciepło niczym w czeluściach herbacianego dzbanka
    świerczana gałązka oddawała światu żywiczne wonie

  • comment-avatar
    Daria 27 stycznia 2017 (17:49)

    Zimowy klimat na stole można wyczarować bawiąc się kolorami i dodatkami. Biel, srebro, złoto, lampki w kształcie gwiazdek, błyszczący bieżnik , świeczniki, świeczki i podgrzewacze, które nadadzą pięknego klimatu i uczucia ciepła. Ponadto można położyć przy talerzykach po małej gałązce sosny, której zapach sprawi, że poczujemy się jak w lesie. Możemy samodzielnie zrobić ozdobne kule/kulki z białej nitki moczonej w kleju i owijanej wokół balonika, który później zostaje przebity. Na stole można rozsypać kilka szklanych przeźroczystych kamyczków, które będą odbijały światła świec. Możemy także wsypać je do wazonu i włożyć do niego gałązkę imitującą małe drzewko, które potraktujemy sztucznym śniegiem. Na stole powinien także znaleźć się obowiązkowo talerzyk z pierniczkami ozdobionymi lukrem!

  • comment-avatar
    Monika 27 stycznia 2017 (17:26)

    Dla mnie pięknie przybrany stół to postawa zwłaszcza, że tam najczęściej spotyka się całą rodziną.Zima to czas gdzie o wiele więcej czasu możemy spędzić z rodziną w Święta przy stole suto zastawionym pysznymi smakołykami :) Dekoracja stołu to bardzo ważna rzecz, a jak ja bym wyczarowała zimowy klimat? Bardzo prosto i klasycznie jednak z dodatkiem mocniejszych akcentów. Podstawa to obrus śnieżnobiały jak płatki śniegu może z jakimś akcentem zimowym. Podstawa to oczywiście zastawa stołowa klasyczna biała ze złotym akcentem. Proste sztućce ze złotymi trzonkami i kieliszki do wina z kryształowymi nóżkami ewentualnie urocze kubki. Na środku swoje miejsce znajdzie piękna zielona choina która zimą króluję.Jej intensywna barwa ożywi cały wystrój.Obok świece które cudownie ocieplą cały stół. Na koniec płócienne serwety w bordowym kolorze i stół gotowy! Jednak najważniejsza przy stole jest atmosfera i osoby które ją tworzą. Dzięki nim także tworzy się magiczny zimowy klimat. Ciepłe bawełniane skarpety, swetry i radosne uśmiechy.To jest najważniejsze, miłość najbliższych! :)

  • comment-avatar
    Anna 27 stycznia 2017 (16:11)

    Śnieg za oknem, blask choinki, gorąca herbata z korzennymi przyprawami, cudowny aromat unoszący się w powietrzu. Piękny stół wpasowujący się w magiczny klimat świąteczno-zimowy. Jak wygląda taki stół, jak go przyozdobić? Zimowe dekoracje kojarzą m się bez wątpienia z bielą i srebrem. Biły kolor zawsze wygląda elegancko, przypomina też puch leżący na ziemi. Stół nakryty białym obrusem, zastawa ze srebrnymi elementami. Talerzyk, a na każdym z nich srebrna serwetka przepasana białą wstążką, na niej gałązka świerku. Do tego pięknie wyglądałyby szyszki pomalowane srebrną farbą, luźno rozrzucone na stole. Do tego wszystkiego świeczki, unoszący się zapach wanilii wokół, każdego wprawiłby w dobry, zimowy nastrój. Wszystko stonowane, eleganckie.

  • comment-avatar
    Iga 27 stycznia 2017 (15:53)

    Mrugnięcie powieki…Moment zatrzymany jak kadr…
    Spierzchniętymi, drżącymi ustami rozgrzewam maleńki okrąg na szybie utkanej niczym lodowa sieć – mróz wyczarował na niej eteryczne listki, ażurowe gałązki, subtelne ornamenty. Tęgo daje się nam we znaki ten zimowy mistrz – malarz. Widzę Ich coraz wyraźniej, bliskich, jedynych, kochanych, chociaż odległych przez czas, który biegnąc nieubłaganie, nie pozwala się uprosić, by nie uciekał tak pospiesznie, nachalnie, zawsze zbyt szybko.
    Moi mistrzowie nastrojów wszelakich i życia, które dzięki Nim, krok po kroku, zgłębiam uparcie, zapalczywie, zachłannie, z mądrą pokorą w sercu, pracowicie odmierzając codzienność jak ziarenka maku – moi najdrożsi: cudowna, czuła Babcia Helena i niezastąpiony, niezłomny Dziadek Wincenty.
    Wirtuozi klimatu i miłości, ciepła i bliskości – moi Dziadkowie. Dla Babuni nic prostszego jak wyczarowanie na stole srebrzystego, zimowego nastroju. Jej kruche, delikatne jak skrzydła motyla dłonie pośpiesznie układają na drewnianym okrągłym stole, na którym pyszni się już bielusieńki, adamaszkowy obrus, połyskujące w blasku płonących świec osadzonych w srebrzystych kandelabrach eleganckie zgrabne łyżeczki, dostojnie wyprofilowane widelce, muśnięte wyrafinowanym szlifem noże i łyżki. Jeszcze tylko piękna biała porcelanowa zastawa, która ze srebrnymi sztućcami tworzy duet doskonały – prosty i szlachetny zarazem.
    W rękach Dziadziusia drżą kryształowe kielichy, ustawiane pieczołowicie wśród skrzących się od światła świec sztućców. Stół lśni, połyskuje magicznymi refleksami nieskazitelnego kryształu, jest iście mroźny w swojej zimowej odsłonie, niczym przywołany z krainy bezwzględnej, surowej Królowej Śniegu. Gdzieniegdzie, z zamierzonym nieładem, rozrzucone gałązki świerczyny roztaczają oszałamiający zapach lasu.
    Jestem tu i ja, mała, za chwilę starsza, dorosła – zawsze potrzebna i kochana.
    W sercach naszych ciepło, cieplusieńko, bezpiecznie i spokojnie. Wirują jak płatki śniegu czułe słowa, wypełniają serce, dają ukojenie i radość. Każdy troskliwy gest – bezcenny, spojrzenie w oczy – wyjątkowe, słowa dobre i mądre – pieczołowicie zapamiętane, przytulenie – pod powieką schowane na zawsze.
    Nasz wspólny czas – on mnie zbudował, stworzył, w nim okrzepłam do życia. Moi Wirtuozi dobra i miłości.
    Niebezpiecznie szybko, bezpowrotnie maleje wychuchany, rozmrożony ciepłem oddechu okrąg na szybie. Zacierają się jego oszronione nierówne ażurowe kontury. Śnieżynka do śnieżynki, gwiazdeczka do gwiazdeczki…już Ich nie widzę. Minęli…
    Mrugnięcie powieki…Moment, jeden z niezliczonych, ważnych, zatrzymanych w moim życiu jak najcenniejszy kadr.

    Pozdrawiam z niezwykłe osobistym wspomnieniem
    Iga

  • comment-avatar
    Ilona 27 stycznia 2017 (15:45)

    Zimowy klimat…jest niesamowity, bielutki, jaśniutki, delikatniutki☺ pachnący, wrażliwy i mega czuły💝….wyczarować można wiele. Świeczki, lampiony…wszystko w kolorze bieli…idealny zestaw kawowy plus dzbanuszek pysznej kawy🍵postawiony na stole….i klimat wieczorny gotowy! ☺

  • comment-avatar
    Ewelinka 27 stycznia 2017 (14:43)

    Zimowy nastrój wyczaruje w jedną chwilę,
    Zawołam domowników by pomogli odrobinę,

    I choć wiem, że biały puch za oknem mrozi,
    To w ten wieczór uroczysty już nam nie zagrozi,

    W kominku pali się drewienek sterta,
    A ognia żar ociepli nas jak w minione święta,

    W mgnieniu oka nakryjemy stół pięknym obrusem,
    śnieżnobiałym jak lukier pachnący cytrusem,

    Na obrusie zaś, porcelana świetlista niczym gwiazdy,
    Rozłożona elegancko, a sztućce jakby z nieba spadły,

    Połyskujące, dodające uroku, ale i niezbędne każdemu,
    Razem dodają gracji temu duetowi blademu,

    Wśród porcelany, znajdziemy też kryształowe kieliszki,
    Uzupełnią one zastawę naszą, delikatnym wzorem różyczki,

    Dorzucimy jeszcze serwetki, z motywem cynamonu,
    Zwinięte niczym łabędź, gotowy do odlotu,

    Przy tak wytwornym stole nie może zabraknąć dekoracji,
    Kilka gałązek iglastych, orzechów włoskich i pistacji,

    Świece również ważne są, bo nadają klimatu przytulnego,
    Rozpalmy je zatem, białe srebrne albo koloru złotego,

    Będą one wspaniałym towarzyszem w tym dniu wyjątkowym,
    By wraz z rodziną spędzić chwile przy stole jakby wyśnionym,

    Nie tylko magia unosi się w powietrzu, ale też zapach świeżo palonej kawy i ciasta,
    Zaś w tle płynie cicho muzyka, która koi nasze serca a wiara narasta.

  • comment-avatar
    Anita 27 stycznia 2017 (13:14)

    We wczesnych latach osiemdziesiątych ferie były dokładnie takie jakie powinny być. Pełne śniegu, mrozu, sanek, łyżew i bałwanów lepionych wspólnymi siłami przez wszystkie dzieci na podwórku.
    Byłam wtedy małą perkatą dziewczynką z mocno męską czupryną (strzyżenie na chłopaka), a świat oglądałam zza grubych szkieł okularów w plastikowych brzydkich oprawkach.Delikatnie rzecz ujmując dzieciaki nie tęskniły za moim towarzystwem. Czytałam książki, oglądałam bajki, raczej nie wychodziłam z domu.Nie było mi łatwo, aż do chwili w której rodzice nie dostali urlopu na czas ferii, i zawieźli mnie do babci na Roztocze.

    Stół drewniany duży i potężny, ale przy tym jasny i ciepły był centralną częścią kuchni. Nie było obrusa. Babcia postawiła na nim dwa duże kubki z gorącym kakao i szybko pożegnała rodziców. A potem słuchała, o moich małych wielkich nieszczęściach, o samotności w tłumie. o tym co mnie cieszy, co martwi, co boli. Za oknem w całej swojej dostojności przechadzała się zima przykrywając szczelnie świat puchową pierzyną, a my zatapiałyśmy dzień w gorącym kakao.

    Nazajutrz babunia przyprowadziła wnuczki sąsiadów z okolicy. Na drewnianym dużym potężnym stole bez obrusa niedaleko pięciu tym razem kubków kakao postawiła dwie duże misy z pomarańczami, talerz pełen mandarynek, i salaterkę pełną suszonych owoców. Grałyśmy w karty, potem w chińczyka i domino.
    Dzieciaków codziennie przybywało. Duży drewniany potężny stół bez obrusa, stół jasny i ciepły jak uśmiech babci jakby ożył, a jak pachniał!!!!Mandarynkami, albo jabłkami i cynamonem z szarlotki, którą babcia dla nas piekła.
    Nie pamiętam kiedy minęły ferie. Wszystko co dobre szybko się kończy.
    Do babcinego drewnianego dużego i potężnego,ale przy tym jasnego i ciepłego stołu bez obrusa wracałam w każde zimowe ferie. Dziergałyśmy przy nim serwetki na szydełku, robiłyśmy malinowe napary, piłyśmy nalewkę dla zdrowotności. Śmiejąc się do łez, albo płacząc na dwie pary oczu nie licząc okularów.Za oknem malując szyby mrozem wciąż jednakowo dostojnie przechadzała się zima, a my zanurzałyśmy kolejne lata w coraz to innych smakach z babcinego stołu.
    Kiedy pojechałam oznajmić babci, że się zaręczyłam przykryła stół granatowym płóciennym obrusem, którego dół kilka lat wcześniej razem obszyłyśmy koronką. Na obrus położone były nasze własnoręcznie wydziergane srebrne serwetki. Gdzieniegdzie tliły się srebrno – granatowe świeczki. W kryształowym wazonie było kilka oszronionych gałązek (najpewniej babunia kilka chwil wcześniej „ukradła” je mrozom z sadu). Całości dopełniła bordowa zastawa stołowa i posrebrzane sztućce.Do dziś mam ten stół przed oczami. Łączył w sobie klasykę, minimalizm, piękno i ciepło. Niesamowity widok!!! Cały wystrój stołu okazał się być prezentem od babci z okazji naszych zaręczyn.

    Dziś gdy piszę o tym drewnianym, dużym, potężnym, a jednak ciepłym i jasnym stole w babcinej kuchni na Roztoczu uśmiecham się serdecznie do wspomnień.
    Do babci jasnej twarzy. Do jej ufnego spojrzenia. Do szarlotki pałaszowanej z dzieciakami w pośpiesznej przerwie pomiędzy jedną a drugą zabawą. Do aromatu kawy popijanej z celebrą w zimowe poranki. Do łez zatopionych w malinowej herbacie. Do naparów i nalewek.

    Jak można wyczarować na stole, a przede wszystkim przy stole zimowy, ale ciepły klimat?- trzeba koniecznie dodać odrobiny czułości do kawy (może być zamiast cukru), dosypać odrobiny radości do imbryczka z herbatą. Wszystko przyprószyć śnieżnobiałą czystą miłością (do i od) bliskich.
    Wszystko inne to (nie)zbędne didaskalia

    Klasyka na zimowym, klimatycznym, ale ciepłym stole …
    Piękno (w)domu…:)

  • comment-avatar
    Aneta 27 stycznia 2017 (13:04)

    Na stole spowitym ręcznie tkanym obrusem, figluje blask świecy, odkrywając blask porcelany i sztućców. Światło załamuje się w kryształowych kielichach tworząc misterny blask w kolorach tęczy. Delikatne barwy snują się wśród gałązek sosnowych, odbijając się srebrem od ozdobnych gwiazdek przypominających płatki śniegu. Delikatną i kruchą porcelanę otaczają pasma włosów anielskich, spływając delikatnie po kunsztownie plecionym obrusie, niby sople lodu migocząc w blasku chybotliwego płomienia świecy.

  • comment-avatar
    Kasia 27 stycznia 2017 (13:04)

    Chociaż się chwalić nie wypada, tak się właśnie jednak składa pisze do Ciebie,, królowa zimy,, która ma dzisiaj 27 stycznia urodziny. Jak każda kobieta od rana świętuje, stoję przy garnkach pyszności gotuję, Ale w pokoju stolik juz gotowy teraz wam opiszę jest wyjątkowy. Stół zdobi obrus jest śnieżno biały srebrną niteczką muśnięty cały. Wygląda niczym śnieżna polana, lampa niczym słońce rozświetla go z rana.Na nim kwiaty lekko maźniete, niczym okna mrozem lekko muśnięte. Serwetki ,świeczki są dziś w błękicie wszystkie dodatki też należycie. Talerze białe srebrem malowane jak tafle lodu zaczarowane. Salaterki są srebrne cudownie blyszczące w nich dzisiaj podam dania gorące. Z lampy nad stołem kryształki mrugają dzisiaj o zmroku dodadzą uroku.Na krzeslach poduchy z niebieskim odcieniem pasują cudownie są dopełnieniem .Wszystko już gotowe jestem dumna z siebie teraz muszę kończyć bo ubieram siebie.Będę w srebrnej sukni pięknej daję słowo fajnie urodzić się w zimie by móc być królową.

  • comment-avatar
    manka56 27 stycznia 2017 (12:58)

    Zimowy klimat na stole! Zamykam oczy! Przypominam sobie jak robiła to moja babcia! Ojj tak! Ogromny stół by pomieścił wszystkie wuki i dzieci, suto nakryty białym obrusem , z ręcznie uszytymi serwetkami i podkładkami pod talerze w biało zielonym kolorze! Wieńce z drewnianych resztek, wykonane przez dziadka, na których mieściły się srebrne, zapalone świece. Przeźroczyste wazony wypełnione były bańkami choinkowymi, a pośrodku mieściły się figurki mikołaji. Tu i ówdzie plątała się czarna wstążka, nadająca nakryciu lodowatego charakteru. I ona! Witająca nas przy stole uśmiechem, kobieta, którą kocham nad życie! Choć ze stołu widać było zimę, to jednak z takim ciepłym i miłosnym skcentem! Ahhh…. Cudownie! I ja bym chciała szykować stół na całą rodzinę, bo mam ją ogromną. Może niebawem! …

  • comment-avatar
    Aleksandra 27 stycznia 2017 (12:55)

    Zima kojarzy mi się z ciepłą,przyjemną domową atmosferą i smaczną herbatą.Mój zimowy stolik stawiam więc niedaleko palącego się kominka w otoczeniu kilku mięciutkich jak śnieg puf.Nie jest to typowy,elegancko zastawiony wystawny stół,wręcz przeciwnie-przytulny stoliczek.A na nim podgrzewany dzbanek z herbatą w której pływają kawałki cytryn,pomarańczy,imbiru,nutka cynamonu i szczypta goździków.Pomiędzy ciasteczkami maślanymi a dodatkowymi kubkami dla zmarzlucha który niespodziewanie mnie odwiedzi palą się świeczki o zapachu piernika.A na moich kolanach,oprócz koca trzymam zapas pochłaniających bez reszty książek :)

  • comment-avatar
    Grażyna 27 stycznia 2017 (12:43)

    Śnieżnobiały obrus niczym pole śniegiem usłane, skrzy się jak śnieg od lekkiego muśnięcia brokatowym mini-konfetti. Blask świec rozświetla wszystko i czaruje przy okazji każdą chwilę w przytulny zimowy wieczór przy kominku. Kilka gałązek świerku tu i tam przypomni, że zima to też cudowny czas świąteczny, a i uśmiech na twarzy przywołają, bo przecież na myśl o choince wszyscy się rozpogadzają. Zastawa biał, z porcelany, bo szyk i klasa i w zimie być musi, muśnięta delikatnym srebrnym wzorkiem, by stół nie był mroźny, a przytulnie zimowy. Do tego srebrne sztućce, które wsprowadzą dodatkową porcję blasku. W tle drewna w kominku się palą i czuć zapach gorącej, rozgrzewającej czekolady. I ta melodia – delikatne dzwoneczki… Hu, hu, ha… zima jest piękna!

  • comment-avatar
    Marionetka Mody 27 stycznia 2017 (12:33)

    Zima to przede wszystkim srebro, śnieżna biel i niebieskości. Ale klimat wprowadzony przez dekoracje stołu w tych kolorach byłby zbyt banalny i zupełnie nie w moim stylu. Dlatego też ja bym postawiła zdecydowanie na cieplejsze barwy. Jutowy obrus, podkładki pod talerze wykonane z plastrów drewna, masa świeczek, szyszek. W słoikach udających wazony znalazłyby się iglaste gałązki. Bardzo swojskie ocieplenie klimatu za oknem. Porcelana na tym naturalnym tle prezentowałaby się wyjątkowo!

  • comment-avatar
    Aga 27 stycznia 2017 (11:59)

    Jak mawia moja babcia: „nie ważne co na stole, ale kto przy nim zasiadł”. A babcia mądra jest i trzeba babci słuchać. Ale. No właśnie, zawsze mam jakieś ale. Ale przecież jedno nie wyklucza drugiego. Bo tak niewiele trzeba aby wyczarować zimową bajeczną atmosferę. Wystarczy biały obrus, taki prosty i dzięki temu piękny. I serwetki krochmalone przewiązane srebrną nitką. Trochę mchu w koszyczku, a obok wazon białych róż. A ta jedna, co się jej łepek złamał, w filiżance delikatnej może stanąć. W pozostałych filiżankach gorąca kawa i herbata, i imbir z cytryną na talerzyku w kropeczki. I pięknie się zrobiło. I dalej można babci słuchać. Bo to wszystko dla niej i dla tych co z nami przy stole.

  • comment-avatar
    Michał 27 stycznia 2017 (11:42)

    Jak można wyczarować na stole zimowy klimat?
    To pytanie się wielu myślicieli ima

    Fundamentem całego zimowego stroju
    Jest gładki obrus błękitnego koloru

    Jednym ze sposobów jest biała porcelana
    Zazwyczaj jedynie odświęta przez wielu używana

    Alternatywą gdy takowej w swojej kolekcji nie posiadamy
    Są kubki, na których są nadrukowane prześliczne bałwany

    No chyba, że w konkursie zdobędę pierwszą nagrodę
    To będę mógł w domu zapoczątkować tę modę

    Do tego herbata zimowa, z miodem, goździkami i szczyptą kminku
    Czerwone gitary z gramofonu i iskier blask przy kominku

    Świąteczny stroik okrągły stół przystraja
    Niczym jemioła do żyrandola przywiązana

    Jednak pamiętajmy co jest najważniejsze
    Atmosferę robią ludzie, a nie miejsce.

  • comment-avatar
    Iwona 27 stycznia 2017 (11:17)

    Jak można wyczarować na stole zimowy klimat?

    Zima śniegiem okolicę oprószyła,
    temperaturą bardzo nas zaskoczyła.
    Mróz znów na szybie zaczął malować,
    swój wielki talent manifestować.
    A tuż za moim oknem
    widać bardzo dorodne sople.
    Gdy wyjdę z domu to raczej nie zmoknę,
    ewentualnie z bliska chodnika dotknę.
    Ślisko jak na lodowisku o rety !
    Można się poturbować niestety.

    Chcę by mój stół gości oczarował
    do zimowego klimatu się dopasował.
    Dlatego stawiam na obrus biały
    delikatny jak śnieg w koronkach cały.
    Mam nadzieję, że nic się nie wyleje,
    bo gdy zobaczę plamę chyba oszaleję.
    Zastawa będzie jak lód niebieska,
    znaleźć coś odpowiedniego to pestka.
    Jasnoniebieskie filiżanki i talerze,
    wpadły mi w oko już dawno szczerze.
    I świetnie się prezentują ze srebrnymi sztućcami,
    Przecież nie będziemy jedli palcami.
    Będą też świerku pachnącego gałązki zielone
    Zimową atmosferą również naznaczone.
    Chętnie też srebrne świece w szkle dołożę
    I ciepłej atmosfery wszystkim przysporzę.
    Gdzieniegdzie również płatki śniegu iskrzące się pojawią,
    Które z pewnością ten klimat doprawią! 

  • comment-avatar
    Iwona 27 stycznia 2017 (11:17)

    Jak można wyczarować na stole zimowy klimat?

    Zima śniegiem okolicę oprószyła,
    temperaturą bardzo nas zaskoczyła.
    Mróz znów na szybie zaczął malować,
    swój wielki talent manifestować.
    A tuż za moim oknem
    widać bardzo dorodne sople.
    Gdy wyjdę z domu to raczej nie zmoknę,
    ewentualnie z bliska chodnika dotknę.
    Ślisko jak na lodowisku o rety !
    Można się poturbować niestety.

    Chcę by mój stół gości oczarował
    do zimowego klimatu się dopasował.
    Dlatego stawiam na obrus biały
    delikatny jak śnieg w koronkach cały.
    Mam nadzieję, że nic się nie wyleje,
    bo gdy zobaczę plamę chyba oszaleję.
    Zastawa będzie jak lód niebieska,
    znaleźć coś odpowiedniego to pestka.
    Jasnoniebieskie filiżanki i talerze,
    wpadły mi w oko już dawno szczerze.
    I świetnie się prezentują ze srebrnymi sztućcami,
    Przecież nie będziemy jedli palcami.
    Będą też świerku pachnącego gałązki zielone
    Zimową atmosferą również naznaczone.
    Chętnie też srebrne świece w szkle dołożę
    I ciepłej atmosfery wszystkim przysporzę.
    Gdzieniegdzie również płatki śniegu iskrzące się pojawią,
    Które z pewnością ten klimat doprawią! :)

  • comment-avatar
    Anka 27 stycznia 2017 (10:39)

    Był szary,zimowy dzień.Anka jak zawsze krzątała się po mieszkaniu niczym Perfekcyjna Pani Domu.Dzieci w szkole.Mąż w pracy.A ona wypełniała krok po kroku procedury House Managera czyli w języku narodowym Kury Domowej.Wizyta u ortodonty,zaległe pranie po dwóch turniejach piłkarskich męża,segregowanie szafy córki po tak zwanej akcji „nie mam się w co ubrać”,odnajdywanie w najmniej oczekiwanych miejscach skarpet męża.Ot zadania na miarę XXI wieku.Ale Anka kochała te Dni Świstaka i z uporem maniaka powtarzała swoim koleżankom z korpo,że to co w życiu sobie ceni najbardziej to Rutyna przez duże R.Tak ona ten cały swój świat pop prostu kochała.Zbliżał się tak zwany czas powrotów.Obiad.To było coś co celebrowała na swój sposób.Stół był miejscem gdzie śmiali się wszyscy do rozpuku, ale i płakali składając sobie obietnice,że będzie lepiej.Obiad miał być domowy,pachnący jak u Babci Eli ale….Mąż przyszedł w nastroju w stylu „nic do mnie nie mów”, córka z miną „nauczyciele nas nie rozumieją” a syn z grymasem” gdzieś posiałem swój nowy telefon” a na dodatek przyszedł MMS od przyjaciółki przedstawiający pudełko chusteczek i podpis „Znowu się pokłóciliśmy”.Nastrój mówiąc kolokwialnie dupny.Anka i na takie sytuacje była przygotowana.Nic, nikt nie popsuje atmosfery styczniowego obiadu.Kiedy już wszyscy siedzieli na swoich miejscach Anka włączyła swoją ulubioną piosenkę Mietka Szczęśniaka „Mróz się śmieje z nas,
    Że biedni zgrzytamy zębami
    Śnieg w prezencie spadł
    Bo dzieci tęskniły już za nim..” a na stole postawiła prawdziwego,małego bałwana ulepionego ze śniegu , który zgarnęła wcześniej z balkonu. Konsternacja była nie mała.Wszyscy zaczęli się śmiać.W jednej chwili troski poszły w zapomnienie.”Fajna jest ta Anka bądź jak Ona”- z dumą podczas wieczornej toalety Anka napisała na lustrze swoją krwistoczerwoną szminką wymowny napis z którym zrobiła sobie selfi na wypadek gdyby kolejny dzień był trudniejszy.Ot zimowy nastrój na stole wyczarowany dzięki bałwanowi.Pozdrawiam

  • comment-avatar
    Marcin 27 stycznia 2017 (10:27)

    Warto przybrać nasz stół gałązkami sosny, jodły, świerka. Taka oryginalna kompozycja nie tylko ożywi wnętrze ale także sprawi, że poczujemy świeży, leśny zapach. Przy okazji zbierania gałązek w lesie nie można zapomnieć o szyszkach, które stanowią idealne uzupełnienie iglaków. Leśne dary pięknie się prezentują ułożone wzdłuż stołu.Do dekoracji można wykorzystać orzechy w łupinach, lukrowane pierniczki, suszone pomarańcze, jabłka, a także liście i owoce ostrokrzewu jak i korę cynamonu. Wszystkie te elementy sprawią, że nasz stół zamieni się w piękny i nada całości niepowtarzalnego charakteru

  • comment-avatar
    Elżbieta 27 stycznia 2017 (07:00)

    Najpiękniejsza jest klasyka i jakość . Zima sama w sobie przedstawia się bieli. Kojarzy nam się jako biała piękna Pani.. Tak też nasze mieszkania zimą stroimy w jasne kolory, a stół – to największa tajemnica.
    Stół trzeba udekorować cudną zastawą i białymi kwiatami . Dodatki srebra dodają powagi i klasyki , a ciepła na stole doda nam cudownie pachnąca kawa.
    Zima biała , kawa biała, biały puch – w pięknej porcelanie nie oprzesz się jej znów.

  • comment-avatar
    Magdalena 26 stycznia 2017 (21:44)

    Zimowy klimat nadaje zapach gorącej czekolady w otoczeniu bialutkich bez. Świece czerwone, nadają półmroku, tajemniczości i uczucia spokoju. Czekolada powinna być podana w białych kubkach w celu ukazania kontrastu głębokiego, brązowego koloru płynnej słodyczy. Najlepiej wykorzystać do tego drewniany stolik. Będzie uczcie niczym w górskiej chacie w zimowy wieczór.

  • comment-avatar
    Regina 26 stycznia 2017 (21:38)

    Tak jest ciepło cieplusieńko,
    Wygodnie i miękko,
    Biały obrus rozścielony,
    No i stolik przyozdobiony,
    Gałązki świerka ze szyszkami,
    Pomarańcze nakłute goździkami,
    Jabłka, śliwki suszone,
    Co kawałek ułożone,
    Świeczniki małe, niewysokie,
    A w nich świece czerwone i szerokie,
    Biją blaskiem jasnym połyskującym,
    W kieliszkach się odbijającym,
    Piernik na kloszu położony,
    Lukrem lśniącym ośnieżony,
    Zastawa ze złotą linią w tle głębokiej bieli,
    Sprawia, że dusza się weseli,
    Cynamonu i kawy zapach czuć z imbryka,
    Nie byle gdzie, napój ten umyka,
    Do kształtnych i zgrabnych filiżanek – one są na piedestale
    i…………………………………. jest doskonale !!!!

  • comment-avatar
    Roksana 26 stycznia 2017 (21:27)

    Biały obrus, czarna kawa, stroik z bombką, świeczka blada,
    Obok szyszki skrzą się śniegiem, co na stole się tam dzieje?
    Choinkowa jest gałązka, swym zapachem muska w noskach.
    Jak tu ślicznie, czarująco, srebrne gwiazdy świecą mocno.
    Piernik klimat ten podbija, jaka to jest piękna chwila!

  • comment-avatar
    Natalia 26 stycznia 2017 (21:10)

    Czarownicą choć nie jestem
    wyczarować jakże umiem
    na swym stole pod pretekstem
    klimat zimy świetnie w sumie.
    Ciepłe ciasto dzbanek kawy
    Szczęście w oczach mej rodziny
    Czas więc dla nas dla zabawy
    Nic nie zmieni tej godziny.
    Zapach szyszek, świeczki śnieżne
    Pomarańcze z goździkami
    Choć na pierwszy rzut rozbieżne
    Klimat tworzą między nami.
    I subtelnie rozłożony
    bawełniany babci tisztuch
    tworząc klimat wymarzony
    tworzy wśród nas wspomnień odruch
    Gdyż ten obrus ukochany
    Babcia szyła lata temu
    bo z miłości wyszywany
    Dla mnie, mamy dla nas wielu.
    Bo zimowy klimat mili
    To jest wszystko co robimy
    to czas wspomnień tamtych chwil i
    Pamięć których wciąż krzewimy.

  • comment-avatar
    Monika 26 stycznia 2017 (20:53)

    Śnieg za oknem, na całym stole rozstawione waniliowe świeczki, które od dzieciństwa kojarzą mi się z zimą,i piękne filiżanki wypełnione aromatyczna kawą, a obok ukochana osoba. W powietrzu unoszący się zapac wanilii i kawy. Najcudowniejszy zimowy wieczór…

  • comment-avatar
    Kazimierz 26 stycznia 2017 (20:43)

    Potrawy. To właśnie one tworzą na stole magiczny zimowy klimat. Uwielbiam wymyślać nowe receptury i dekoracje dań. Na moim stole króluje pachnąca pieczona ryba pod pierzynką, która dzięki warstwie śmietany przypomina puszysty śnieg. Obok niej dumnie prezentują się bałwanki z ryżu oraz jajek. Zima na moim stole jest wytrawna, ale nie zapominam też o słodkich smakach. Cudownie śnieżnobiałe bezowe bałwanki przypominają o panującej zimie. Podobny klimat wprowadza na mój stół ciasto królowa śniegu, które zaskakuje kolorami. Biszkopt z białym budyniem, niebieską jagodową galaretką oraz warstwą śmietankową sprawia, że na stole panuje piękna słodka zima. Brakuje tylko eleganckiej zaśnieżonej porcelany. Deser królowa śniegu prezentowałby się jeszcze lepiej z porcelaną MariaPaula- królową polskiej porcelany. Zaśnieżona porcelana i zimowe potrawy stworzyłyby razem niepowtarzalny klimat.

  • comment-avatar
    Anna 26 stycznia 2017 (20:39)

    Dawno, dawno temu w Zimowym Królestwie rodzina mieszkała, która biel uwielbiła. Tata Król Biały, mama królowa Białej porcelany i królewiątka kruche i delikatne całemu królestwu uroku dodawały, a jak pięknie na stole się prezentowały.
    Królestwo ich mieściło się na pięknie wyprasowanym, białym obrusie, każdego dnia w ich domu dobra wróżka się zjawiała i nowy, czysty, biały obrus zmieniała, królewiątka w odpowiednim miejscu układała. Mamę królową dokładnie czyściła i razem z tatą w centralnym miejscu umieściła, jakież było zdziwienie gości, kiedy na nich spoglądali, jak wzdychali i z zazdrością na ich świat spoglądali. Szeptali potem po kątach, jak przyjemnie w ich królestwie przebywać, jak dobrze kawa smakuje, jak pięknie obiad się prezentuje.
    Wracali potem do swoich zamków i próbowali zimowy klimat przenieść na swoje podwórko, nieczęsto to im wychodziło kolory mieszali, szklanki źle układali, zapominali o zmianie obrusa, bałagan panował – dekoracje się mieszały, świeczki się szybko wypalały. Wracali szybko do Zimowego Królestwa i lekcje pokory pobierali, rad dobrej wróżki słuchali i notowali – obrus biały idealnie musi być wyprasowany, talerzyki, filiżaneczki, kubeczki, bulionówki, Królowa Biała Cukiernica, Król Biały Czajniczek muszą dokładnie być wyczyszczone do dekoracji można użyć kolorowych świeczek i konieczne serwetki, ale tylko lniane uroku w zimowym klimacie Wam dodadzą.
    Po tak wyczerpujących lekcjach i w innych królestwach porządek zaczął panować, biel i porcelana zimowy klimat u nich wprowadzała, a dobra wróżka… codziennie czystość sprawdzała.

  • comment-avatar
    Aga 26 stycznia 2017 (20:22)

    Ojjj…. wszystko się poprzestawiało :( a były takie śliczne filiżanki, „prawie” jak w oryginale :) pozdrawiam

  • comment-avatar
    Aga 26 stycznia 2017 (20:20)

    * _______________ * _______________ * *
    * _—-\ . . . . . . . . . . . . ./ * \ . . . . . . . . . . . . ./—-_ *
    _ \__.__.__.__._ / HOME * \__.__.__.__._ / — *
    _ \ / SNOW \ / —
    * ____ \ / LOVE * \ /——– *
    / \ * / \
    * /_________\ /_________ \ * *

    Czegóż więcej trzeba…. :)

    • comment-avatar
      Aga 26 stycznia 2017 (20:39)

      Ojjj…. wszystko się poprzestawiało :( a były takie śliczne filiżanki, „prawie” jak w oryginale :) pozdrawiam

  • comment-avatar
    Paoolace 26 stycznia 2017 (20:06)

    Zimowy klimat na stole można wyczarować kolorami oraz rodzajem przedmiotów i ozdób. Jeśli chodzi o kolory, to w pierwszej chwili przychodzą mi na myśl biel, srebro, złoto i niebieski. To barwy, które kojarzą się z pięknym, skrzącym się śniegiem. Do tego świece, stroik, zimowe serwetki, obrus, elegancką zastawa.. Z zimą kojarzy mi się jeszcze jednak inny kolor, pewnie wiele osób nie powiązałoby go z tą porą roku, ale to takie trochę moje osobiste skojarzenie. Jest to brąz :) Od lat mamy taką rodzinną tradycję, że w miarę możliwości co wieczór przyrządzamy pyszną, rozgrzewającą, zimową herbatkę, którą podajemy w brązowym, glinianym dzbanku i pijemy w glinianych kubeczkach z kompletu. Od pełnoletności czasem herbatkę zamieniamy na grzańca. Dlatego właśnie zarówno brąz jak i ta zastawa (która swoją drogą stanowi piękną ozdobę stołu i jest pamiątką rodzinną) oraz napoje jakimi są zimowa herbatka i grzaniec potrafią dla mnie wyczarować na stole zimowy klimat. Ale to nie wszystko, bo są jeszcze potrawy, które kojarzą mi się tylko z zimą. Mam tu na myśli głównie potrawy świąteczne, które w moim domu przyrządzane są tylko w tym czasie. Rozgrzewajace potrawy także tworzą na stole zimowy klimat

  • comment-avatar
    Elzbieta 26 stycznia 2017 (20:03)

    Mój wymarzony zimowy stół. To stół który przypominać będzie mi lato i ciepło słońca Bedzie wiec na nim pomarańczowy
    obrus z pomaronczowymi wstawkami z koronki dół też wykończony bedzie koronką Bedzie stala na nim kompozycia
    Z kwiatów piętrowy talerz z pomaranczami i jabłkami
    Porcelanowy koszyczek z czekoladkami.

  • comment-avatar
    Grażyna 26 stycznia 2017 (19:25)

    Stół a na nim piękny, biały obrus z delikatnym, błyszczącym haftem, w wazonach gałązki ozdobione białymi kryształkami i będą wyglądały jakby były poryte szronem, mnóstwo świeczników ze szkła w delikatnym niebieskim odcieniu a wtedy wszystko będzie lśniło i błyszczało niczym lód w księżycowej poświacie. Biała zastawa ze srebrnymi zdobieniami ( delikatnymi ) bo one też będą się pięknie odbijały w świetle, kieliszki i szklaneczki też kryształowe bo chcemy aby wszystko się skrzyło na stole niczym sople lodowe na zimowej ulicy i……. i jak dla mnie to wystarczy bo skrząca zima na stole nie może być zbyt „nachalna” aby naszych serc nie zmroziła, ma nadać tylko charakteru i zimowego nastroju – a wszystko to dają kryształy i kryształki w połączeniu ze światłem świeć – tylko tyle a efekt aż taki.

  • comment-avatar
    Ania 26 stycznia 2017 (19:22)

    Jak można wyczarować na stole zimowy klimat?

    Trzeba popatrzeć na przyrody świat
    i tego się zawsze trzymać!
    Abrakadabra … proste i nie trudne,
    spójrzcie za okno, przecież o każdej porze
    wszystko jest takie cudne!

    Dobra wróżko,
    już i u nas pada śnieg
    i płatki swoje hojnie sypie.
    Już śnieżny obrus rozłożony
    i zielone Kujawy zaśnieżone.
    Sikorka na śniegu wzorki drepcze
    a zając kica esy-floresy,
    w takt fortepianu z dworu pobliskiego,
    gdzie Chopina polonezy
    to muzyka dnia codziennego.

    Z góry patrząc
    na zaśnieżone łąki i pola,
    to tak jakby lśniła zastawa
    na królewskich stołach.
    Widać dachy domów bieluśkie
    jak z najlepszej porcelany talerze,
    a lodowiska jak patery
    i półmiski kryształowe.
    Smukłe topole zmrożone
    niczym sztućce srebrzyste,
    a dzieci na sankach
    jak owoce jarzębiny,
    bystro toczą się po zimowym stole
    i chłopcy, i dziewczyny.

    Dobra wróżko
    już nakrywam do stołu
    ta inspiracja za oknem
    tylko może mi pomóc.
    Biały obrus lśniący srebrną nitką – konieczny,
    na nim wzorki wydreptała sikorka
    i esy-floresy z tropów zająca,
    wygląda jakby ten zając
    w śniegu nie poznał miejsca
    i błądził, i błądził bez końca.
    Białe talerze błyszczą
    pod kryształowym żyrandolem,
    srebrne sztućce się mienią
    niczym sople z dachu,
    a mroźne iskry w kryształowych kieliszkach
    dodają nam tylko siarczystego strachu.
    Porcelana, srebro i kryształ migoczą
    jakby miały wystrzelić.
    To klasyka zimowy stół nakrywa,
    biel i srebro zimowy tworzą klimat.

    Z respektem do natury i czarów przyrody
    stół swą bielą, i srebrem dodaje ochłody.
    Ten mróz to nie żarty,
    sroga może być zima byle długo nie trzyma.

    Zimno? Za zimno?
    To nic zapalę świecę, nią krainę lodu roztopię.
    Światło świecy w mig srebrną zastawę w złoto przemieni,
    a przy jej blasku każde serce z zimy w wiosnę się zmieni.

  • comment-avatar
    Daria 26 stycznia 2017 (19:07)

    Zimowy stół pięknie wygląda,
    Każdy z podziwem go ogląda.
    Srebrny obrus świeci się, niczym suknia księżniczki,
    Na nim zaś piękne kryształowe kieliszki.
    Przezroczysta zastawa talerzy przez wszystkich doceniana,
    Leży koło niebiskich serwetek i zostaje przez nie ukoronowana.
    Eleganckie, srebrne sztuczce lśnią wśród zastawy,
    Natomiast lodowa rzeźba z różą nadaje urokliwego widoku tej wystawy.
    Na środku zaś piękne kwiaty w sztucznym śniegu,
    A koło stołu białe choinki stoją w szeregu.
    W takiej scenerii można wyczarować klimat zimowy,
    I dodać do niej nie na deser jeden pucharek lodowy. :)

  • comment-avatar
    Iza 26 stycznia 2017 (17:38)

    W śnieżnej, tak pięknej oprawie,
    Gdy świat biały pyłek przyprószy,
    siadam na chwilę przy stole, przy kawie.
    Uwalniając subtelność mej duszy…

    Obrus lśni jak śnieg nim go ktoś przydepcze,
    Stawiam na nim zastawę, lecz subtelny to ruch.
    Córeczka coś do mnie cichutko szepcze,
    więc zamieniam się lekko i błogo w słuch…

    I tak do mnie rzecze głosikiem kojącym:
    „Patrz Mano jak świece cudnie migocą!
    Jak płatki eteryczne…Raz wolne, raz rwące,
    które skrycie spadają tajemniczą nocą…”

    Odpowiadam z radością, którą w sercu czuję:
    „Mój Ty Skarbie świat bowiem przepiękny jest!
    Taką chwilą niech każdy się delektuje,
    A na to piękno wpływa każdy detal i gest”.

    Więc nalewam kawy do kruchej filiżanki,
    która bielą tak wspaniale jej czerń dopełnia…
    I choć spać się nie wybieram słucham kołysanki
    I tak czuję- czego pragnę teraz się spełnia!

    A na zmysły me działa teraz bodźców wiele,
    zapach, smak…i uczta dla moich oczu.
    W mig znikają codzienności nieustępliwe cele,
    Gdy dany mi nastoju jest moment ten poczuć…

    Na tej bieli też widzę srebrzyste znamiona.
    Niczym perły na szyi alabastrowej.
    I tym wszystkim ta chwila jest tak natchniona,
    Kto to poczuł ten tylko tego się dowie…

    …co to znaczy chwilę zawrzeć w odbiciu
    MariiPauli, świec blasku i zapachu igliwia,
    Bo cieszy wszak wiele rzeczy w życiu,
    lecz niewiele głębie tą wydobywa…

    I czas wtedy zwalnia nim zegar zmęczony,
    bo i po co przodu tak szybko gnać…?
    Gdy nastrój magiczny tak, niezmącony….
    Taka chwila wiecznością mogłaby się stać…

  • comment-avatar
    Natalia 26 stycznia 2017 (17:22)

    Mój przepis na zimowy klimat jest zaskakująco krótki!
    Najważniejsze jednak, że przynosi wymarzone skutki.

    Skrawek obrusu, koniecznie białego,
    o czerwonych świeczkach nie zapomnij kolego!
    Następnie dodaj świąteczną atmosferę,
    radości, uśmiechów- nigdy nie za wiele!
    Nie zapomnij na obrusie położyć słodyczy.
    Ile zjesz pierniczków nikt Ci nie policzy!
    Pomarańcza nadziana goździkami zapachem swym sprawi,
    że największemu smutasowi humor się poprawi.
    Na stole zabraknąć nie może zastawy,
    MariaPaula Snow- idealny do kawy!

    Wtedy już klimat zagości w Twym domu zimowy
    a na zaproszenie do stołu nie usłyszysz odmowy!

  • comment-avatar
    Anna 26 stycznia 2017 (16:07)

    Bez obrusu – jestem pewna,
    bo mam stół z białego drewna.
    Stawiam świeczki; duże, małe,
    kilka srebrnych i dwie białe.
    Gwiazdki z filcu, z zawieszkami,
    których – mówiąc między nami –
    nie zawieszam nigdzie, wolę
    porozrzucać je na stole,
    by przemycić w dekoracji
    ciut szaleństwa, ciut wariacji.
    Przecież Zima, każdy wie to,
    też szaloną jest kobietą:
    zwariowaną, niepokorną,
    i kapryśną, i zadziorną,
    i – dokładnie jak kobieta –
    umie cenić każdy detal,
    zwłaszcza zestaw porcelany,
    delikatnie posrebrzany,
    co podkreśli smak bogaty
    każdej kawy i herbaty.
    To jest klimat mój zimowy,
    bardzo piękny, choć… chwilowy.
    Bo, gdy się do stołu zleci
    trójka moich super-dzieci,
    i gdy nagle w odwiedziny
    zjedzie reszta się, rodziny
    ciepło serca, ciepło duszy
    śnieg roztopi i lód skruszy.
    I po Zimy już klimacie…
    Wy też tak z Miłością macie?

  • comment-avatar
    Magdalena 26 stycznia 2017 (15:58)

    Maria Paula piękna jest…
    wyczaruję domu treść,
    dom mój piękny, czarujący
    budująco podnoszący
    Gdy podkreślę jego blask
    ma rodzina wejdzie w trans
    trans pięknoty i prostoty
    i poczuję same wzloty .
    W piękno te ustroję dom
    no bo domy…po to są .

  • comment-avatar
    Koza1394 26 stycznia 2017 (15:47)

    Białe dekoracje , obrus wydziergany przez mamę, i talerz w białym odcieniu co zakrywa odwieczną plamę. Świece które swym płomieniem rozgrzewają, i nutkę „zimowej” aury na stół dają. Zieleń natury, serwetki przewiązane, bladym sznureczkiem! I one! Te gałęzie jarzębiny, lekko oschłe, sterczące w wazonach. Napawające starodawnym stylem, a jednocześnie ukradkiem wprowadzające „zimowy klimat” swoimi „łysymi” już gałęziami. Gdzie nie gdzie, czerwone jabłka do dekoracji, które ujarzmiają ten jakże surowy ale ciekawy klimat! Porcelanowe kieliszki, filiżanki. Tak! Wszystko białe! Z motywem zimy! Rozczulająca się nad stołem żona, która marzy, aby chwila wspólego posiłku czy zwykłego przesiadywania przy tym stole, trwała wiecznie! „Chwilo trwaj”! Krzyczę w duszy!

  • comment-avatar
    Karolina 26 stycznia 2017 (15:23)

    Gdy zimowy czas nadchodzi lukrowy pierniczek nam nastrój osłodzi,
    biały obrus kryje stół cały a na nim wykwintne porcelanowe specjały,
    pachnąca kawa na stole czeka pobudzając do życia zmarzniętego człowieka,
    tuż obok kawy ciasteczko w kształcie serduszka na małym spodeczku,
    pachnące czekoladą i słodką marmoladą czeka aż goście do nas przyjadą,
    srebrne łyżeczki błyszczą na stole jest bardzo romantycznie i nostalgicznie,
    ogień w kominku mruczy cichutko a nam od niego jest bardzo cieplutko,
    mroźny śnieg za oknem wygląda pięknie lecz przy gorącej kawie nikt się go nie zlęknie,
    białe filiżanki ze złocistą obwódką wyglądają pięknie nocą śnieżną i gwieździstą,
    wtem zasiądź w fotelu wygodnie i rozkoszuj się chwilą przy tej pięknej zastawie.

  • comment-avatar
    Ula 26 stycznia 2017 (14:55)

    By puszczały oczka nawet oka w rosole,
    zimową aurę roztaczam na swym stole.
    Biały obrus w gwiazdki pięknie na blacie lśni,
    na nim leżą w stroiku drewniane gwiazdki trzy.
    Przy każdym talerzu złożona w trójkąt serwetka biała,
    w wazonie pojedyncza, smukła lilia świeżością woniała.
    Potrawy zimą na stole też mają tu bielić się:
    barszcz chrzanowy, sałatka z rzepy i lodów gałki dwie.

    Na koniec jeszcze zastawa powinna zimą trącić,
    więc bardzo bym chciała ów zestaw do kawy do stołu mego włączyć.

  • comment-avatar
    Nina 26 stycznia 2017 (13:49)

    Zimowy klimat na stole można wyczarować przy pomocy herbacianego aromatu! Nie mówię jednak o zwykłej herbacie, a o naszej rodzinnej mieszance, którą komponujemy sami z myślą o ociepleniu zimowej, czasem przygnębiającej aury. Aromat tej herbaty jest wyjątkowy, roztacza swój korzenny zapach i nastraja wszystkich dookoła. Podstawą mieszanki jest w tym roku czarna herbata, przywieziona z podróży, prosto z Cameron Highlands w Malezji. Kompozycję wspiera imbir, świeżo tarty cynamon skórka pomarańczowa, goździki i suszone jabłka. Dla podkręcenia smaku nie można odmówić sobie dosłodzenia konfiturą czy płatkami różanymi w cukrze. Istna bajka! Błogi nastrój przy stole gwarantowany.

  • comment-avatar
    Martyna 26 stycznia 2017 (12:44)

    Zima, choć mroźna i niejednokrotnie zachodząca za skórę, kojarzy mi się z magicznym czasem. Pomijając już same dni świąteczne, czas przemyśleń, wybaczenia, spotkań z rodziną, ta pora roku jest doskonałą okazją do stworzenia w sobie i swoim domu ciepłego, kontrastowego z pogodą za oknem klimatu. Porcelanowe filiżanki MariaPaula prezentują klasę i uważam, że będą wspaniałymi głównymi bohaterkami stołu w zimowym klimacie. W swojej wyobraźni widzę stół okryty lnianym, śnieżnobiałym obrusem z motywem podobnym do tego przedstawionego na filiżankach – delikatnymi, srebrnymi kółeczkami przypominającymi śnieżynki. Na stole stoi komplet filiżanek – główne bohaterki – w nich gorąca, aromatyczna kawa i herbata dla członków rodziny i znajomych, którzy przyszli wspólnie się ogrzać po długim spacerze. Pomiędzy filiżankami stoją srebrne, delikatnie oprószone sztucznym śniegiem świeczniki, a w nich palące się świece. Na środku uplasowałam dwie gwiazdy betlejemskie, które moim zdaniem są kwiatowym sercem zimy, jest też kilka świeżych szyszek zebranych w pobliskim lesie – nasuwają na myśl choinkę, która jeszcze niedawno stała w rogu i cieszyła oczy. Ponieważ główne bohaterki zimowego stołu najlepiej go ozdabiają, a ja lubię w dekoracjach prostotę i klasę, ostatnim elementem stają się eleganckie serwetniki, a w nich serwetki z zimowym motywem. W prosty sposób wyczarowałam na stole zimowy, chłodny klimat przełamany ciepłem świec, parującej kawy i uśmiechów bliskich osób. To bowiem moim zdaniem najlepiej opisuje zimowy czas: mróz na zewnątrz, a w „środku” ciepło. Teraz wszyscy możemy sięgnąć po parujące napoje z porcelanowych fiiżanek MariaPaula i delektować się chwilą.

  • comment-avatar
    Otylia 26 stycznia 2017 (12:20)

    kk

  • comment-avatar
    Ewelina 26 stycznia 2017 (12:11)

    Na stole można wyczarować zimowy klimat, podając pachnąca imbirem, pieczoną w pomarańczach kaczkę.

  • comment-avatar
    Wiśniowy Tata 26 stycznia 2017 (12:10)

    Choć czarowanie nie jest w moim geście, to jednak z pomocą drobnych dekoracji, chęci i odrobiny wybraźni, bez wątpienia mogę wyczarować na stole mroźny, zimowy a jednocześnie zachęcający do przebywania przy nim klimat! Klimat pełen zabawy, beztroski, miłości i dziecięcej werwy. Pamiętam dziadka który mówił „siła woli i miłością mogą wszystko”. Tak więc za sprawą białych obrusików, białych talerzy i podkładek wykonanych własnoręcznie w białym odcieniu, sprawiam, że przy stole panuje zima!Ale taka, która cieszy a nie odgania! Na środku zamiast sztucznych kwiatów, wazon z żywymi gałązkami, jeszcze pachnącymi. Styropianowe kule pryśnięte sztucznym śniegiem, idealnie wpasowujące się w całość dekoracji. Tak! Biel! Biel przecieta zieloną naturą, która budzi w nas masę wspomnień. I z chęcią przy takim stole urządziło by się bitwę na kulki! Ale. My yrządzamy bitwę na rozmowy :) Fajnie by było jeszcze w zimowym klimacie napić się gorącej herbaty bądź kakao, z zastawy, która sama w sobie „mrozi” chwile i nadaje cudnego wyrazu. Pozdrawiam, sentymentalny Tomasz

  • comment-avatar
    Anna 26 stycznia 2017 (11:40)

    Zima to bezpieczeństwo, spokój i odpoczynek, czas regeneracji i głębokiego oddechu. Czas podsumowań, składania życzeń i formułowania planów. Wszystkie te elementy naprawdę pięknie ze sobą współgrają, jeśli się nad nimi przez chwilę zatrzymać.
    Bezpieczeństwo daje mojej rodzinie mój spokój wewnętrzny. Ciepło i odpoczynek – świadomość, że jest w ich życiu ktoś, do kogo zawsze mogą wrócić z każdej podróży.
    A zimowy stół? To taki z marchewkowym ciastem z bakaliami i wielkim dzbankiem gorącej herbaty, miodem z pasieki i malinowym sokiem, nad którym męczyłam się kilka letnich dni. Zimowy stół daje nam stabilność okręgu i siłę dębu, by snuć marzenia i konstruować z nich plany.

    Tak to widzę w swoim domu i mam nadzieję, że Wy też macie takie miejsce, w którym wszyscy czujecie się silni wspólnotą marzeń i wierzycie w to, że zawsze możecie wrócić i być przywitani z otwartymi ramionami. Pozdrowienia!

  • comment-avatar
    Sławek 26 stycznia 2017 (02:55)

    Witam.
    By wyczarować zimowy klimat na stole należy, nakryć stół koronkowym białym obrusem, ułożyć lukrowane pierniczki( najlepiej własnej roboty), koniecznie postawić rozpalony kominek aromatyczny z zapachem wanilii i goździków i delektować się ulubioną kawą lub herbatą wpatrując się w ogień kominka.

  • comment-avatar
    Aleksandra 26 stycznia 2017 (01:20)

    Stół jest cierpliwy i znosi pory roku
    Lubi tak lato jak i zimę co roku.
    Błękitne serwetki z popielatym wzorem,
    Gdzie gołębi obrus z nienachalny wzorem
    Gdzie pośród białej cudnej porcelany
    Błyszczy kryształek czasem rozsypany.
    A w kryształowym wazonie po mojej babuni
    Pachną białe róże od mojej córuni.
    I choć stół cały ubrany zimowo
    To mimo wszystko jest kolorowo.
    Stół jest tak samo bardzo uroczy
    Jak i fantazją przykuwa oczy
    Proszę,odpocznij przy stole zimowym
    Uraczę Cię plackiem kruchym domowym

  • comment-avatar
    Anna 26 stycznia 2017 (00:46)

    Gdy po raz pierwszy inspiracje z zestawem Snow zobaczylam,
    Niesamowicie sie rozmarzylam.
    Urokliwy czar dziecinstwa przywolalam,
    Zimowy klimat na moim stole wyczarowalam.
    Dzieci i meza na sanki wyprawilam,
    I do swego dzialania przystapilam.
    Puscilam wodze fantazji,
    Nie moge przegapic takiej okazji.
    Juz bialy obrus ze srebrna nitka na stole gosci.
    A srebrny woal na nim dopelnia calosci.
    Juz srebrne serwetki w swietle swiec sie mienia,
    A galazki swierku polyskuja zielenia.
    Na srodku stolu dwa srebrne swieczniki kroluja,
    Biale brokatowe swieczki w nich polyskuja.
    Sztuczne sniezynki w blasku swie mrugaja,
    Do bajkowych wspomnien zachecaja.
    Dopelnieniem klimatu zimowego,
    Osniezona porcelana to cos oszalamiajacego.
    Delikatny wzor sniegu na filizankach rozpieszcza wzrok,
    Picie w nich herbaty ma wyjatkowy urok.
    Cynamonowe ciasteczka na zlotej paterze pachna kuszaco,
    Wszystko na stole wyglada wspaniale i czarujaco.
    Odswietnie przystrojony stol na domownikow juz czeka,
    I swoim zimowym klimatem urzeka…..

  • comment-avatar
    Monika 26 stycznia 2017 (00:24)

    … zima, zima, zima, pada, pada, śnieg… ale zima wcale nie musi być biała, srebrna i przenikająca mrozem. Zimowy klimat na stole może być wesoły i kolorowy. Zamiast obrusu położymy szalik, serwetki zamiast do serwetnika włożymy do tych malutkich rękawiczek, z których dzieci już wyrosły, miniaturowe sanki zastąpią paterę… i można wymyślić wiele nietuzinkowych dekoracji, ale tak na prawdę klimat stworzymy, gdy razem usiądziemy i będziemy się śmiać, że tata i mama przegrali na śnieżki ;) i cieszyć, że dziewczynki ulepiły najlepszego bałwana, bo zima to ta pora roku, kiedy trzeba zmarznąć trochę na dworze, żeby przy stole poczuć ciepło :) I tego życzę każdemu.

  • comment-avatar
    Piotr Foremski 26 stycznia 2017 (00:14)

    Choć do braci Grimm mi długa droga,
    I stoliczek nakrywa się sam jakoś marnie,
    To nie złapie mnie za gardło trwoga,
    I magiczny klimat – jakoś się ogarnie.

    Żona nauczała – użyj wyobraźni!
    Znajdź pomysł! Byleby nie oklepany,
    Więc przed oczami widzę dość wyraźnie,
    Jak stolik w blasku świec stoi skąpany.

    Złotym obrusem blat swój już okrywa,
    Na nim tańczą sztućce, porcelanowe talerzyki,
    Mam wrażenie, że stół mój wnet ożywa!
    Chyba nawet już słyszę wesołe okrzyki.

    Haftowane serwetki same się składają,
    Pomarańcze skaczą pomiędzy imbrykiem,
    A śliczne stroiki właśnie się zwijają,
    Na co wrząca woda informuje krzykiem.

    Zatem drodzy goście, liczę – nie mugole,
    Gdy tylko siądziecie przy kawie i cieście,
    Wierzę, że poczujecie ten klimat na mym stole,
    Prawdziwie zimowy, najwspanialszy w mieście!

  • comment-avatar
    Katarzyna 25 stycznia 2017 (23:21)

    Cała rodzina przy stole, ubrana w zimowe skarpetki, ciepłe i kolorowe sweterki, choć w domu pali się się kominku i wcale nie jest zimno… cóż, taka tradycja :) gorące herbaty, pyszne ciasta i owoce, wszystkiego w dużych ilościach, w końcu w zimie więcej zjadamy! Brakuje tylko jeszcze porządnego zestawu na kawkę i herbatę, gdy odwiedzi nas rodzinka lub znajomi… Umili to mam rodzinne celebrowanie :)

  • comment-avatar
    Agnieszka 25 stycznia 2017 (22:09)

    Zestaw przecudny! Każda Pani domu o takim marzy :)
    Jak wyczarować zimowy klimat na stole? Wydaje mi się, że znam magiczne zaklęcie, a na pewno widziałam jak to robili moi dziadkowie. W domu na stole zazwyczaj nie znajduje się zbyt wiele rzeczy, co innego gdy przychodzą goście i trzeba go ładnie nakryć. Wtedy można puścić wodze fantazji aby wszyscy poczuli wyjątkowy-zimowy klimat! Śnieżnobiały obrus to podstawa, bieżnik z haftowanymi szyszkami czy motywami zimowymi to gustowny dodatek. Bardzo ważna na pewno jest zastawa, która jako pierwsza przyciąga wzrok i cieszy oczy, srebrne sztućce, ładne serwetki z tematem zimowym łatwo dziś dostać w sklepie. Jednak to nie wszystko, stroik zrobiony z uciętego pnia, szyszek, gałązek świerku, skórki pomarańczy z wbitymi goździkami, no i świecą od razu nam mówi co to za czas.
    Dziadek był leśniczym więc zawsze była i jemioła i zapach drzewa zimą- to pamiętam. Na stole nie może zabraknąć dzbanka z ciepłą, aromatyczną herbatą, babcia wiedziała co lubią dzieci i często był domowy piernik w tym czasie. Niby zwykłe rzeczy : toć obrus, zastawa, stroik, zapalona świeca ale czy to wszystko? I tak i nie- by poczuć zimowy klimat musimy przypomnieć sobie nasze wspomnienia z dzieciństwa. Może to stół który od wielu pokoleń gromadzi rodzinę w zimowym czasie, a może to ta zastawa która przekazywana jest z matki na córkę, a może to też ten zapach ciasta i świecy od lat nam towarzyszący? Cieszmy się z małych rzeczy bo w nich tkwi nie raz prawdziwe piękno. Nawet gdy szaro na dworze- a stół ładnie udekorowany zastawą może wprowadzić nas w zimowy klimat!

  • comment-avatar
    Marcin 25 stycznia 2017 (21:52)

    Zimowy klimat na stole to prawdziwa sztuka, którą posiadło jedynie kilku mistrzów-gospodarzy. Zima sprzyja spokojnej rozmowie przy stole. Leniwie padający śnieg skłania do refleksji, zamarznięte sople prowokują do rozmowy, a długie wieczory zdają się nie mieć końca.
    Zimowy klimat to kolorystyka. Nie unikajmy śnieżnych motywów. Niech śnieżynki i lód skrzą się na naszym stole. Niech obrusy nawiązują do tej przepięknej pory roku. Niech porcelana będzie biała i lśni po oczach. Niech grzeje nas całym swoim wyglądem.
    Zimowy klimat to świece. Nie przesadzajmy z nimi, ale odważnie nimi zarządzajmy. Ciepło i spokój bijący z małego płomienia ogrzewa nie tylko gości, ale też całą rozmowę.
    Zachęcam do zimowych smaków. Korzenne przyprawy, grzańce, kawy i herbaty dedykowane zimowemu wieczorowi- smakujmy, testujmy nowe i nie zamykajmy się w swoich ulubionych smakach. Kiedy, jak nie teraz, otwierać się na nowe?
    Zimowy klimat przy stole to zastawa z klasą. Malutkie motywy z błyskotkami nadadzą charakteru. Mile widziany kot na kolanach w czasie seansu z kawą i ciastem.
    Na koniec zasada najważniejsza- klimat tworzą ludzie. Nawet najskromniejszy zimowy stół będzie lśnił ciepłem i klimatem, kiedy ludzie przy nim siedzący wysyłają miliony pozytywnych emocji do swoich towarzyszy. Zima sprzyja klimatowi! :)

  • comment-avatar
    Monika 25 stycznia 2017 (21:35)

    O ironio, zimowy klimat kojarzy mi się z ciepłem. Na stole zapalone świeczki, gorące kakao, ukochany mąż obok, który dogrzewa swoim własnym 36,6″C… Jedynie nasza psina niedobra przypomina, dlaczego tak mocno się dogrzewamy, wskakując mokrymi od śniegu łapami, by trącić nas lodowatym nosem. Mhmm, pachnie psem, perfumami ukochanego i sosną, gdyż to właśnie z niej zrobiona jest ozdoba, która gości na naszym zimowym stole. Czego chcieć więcej?

  • comment-avatar
    Nulek 25 stycznia 2017 (21:24)

    ZIMA jest dla mnie SYMFONIĄ idealnie zgranych zjawisk –
    kolorów, którymi słońce igra sobie w świeżym śniegu,
    temperatury, faktury malunków mrozu na szybach,
    mroźnych pocałunków wiatru w odsłonięty dłoni przegub…

    ZIMOWY STÓŁ także musi zgrywać się w piękną melodię
    smaków, kolorów i kształtów, by być godnym tego miana.
    Dlatego winna się znaleźć na nim piękna, delikatna
    jak koronka śniegu w styczniu – idealna porcelana!

    To nie czas na barwne wzory – zima rządzi się prawami
    oszczędności barw i kształtów oraz szlachetnym wyczuciem.
    Smukłe, delikatne, wiotkie talerze i filiżanki
    – jasne, z leciuteńkim wzorem – to źródło zimowych uciech!

    Do tego obrus jak mgiełka, co się w szadź przeradza rano
    i co zmienia świat zimowy w pełną sekretów opowieść…
    Do picia – woda przejrzysta jak lód i orzeźwiająca.
    Albo kawa jak ciemności nieprzeniknione, zimowe…

    Do tego ciasta, pod śniegiem lukrowym pięknie ukryte,
    lekkie jak płateczki śniegu lub pod ciężkim kremem skryte
    jak pod zaspą wielodniową, hen, w dzikim lesie, daleko –
    ozdoba każdego stołu: moje ciasta znakomite!

    Dopełnijmy wizerunku światłem świec, które w zimowym
    zmroku wskazują wędrowcom zbłąkanym drogę do domu,
    serwetkami z ażurowym haftem – i śmiechem rodziny,
    jak dzwoneczki przy kuligu, co zagłuszą serca łomot…

    Oto jest mój stół zimowy, moja wizja i marzenie
    o wyczarowaniu w domu, przy stole tej pory roku –
    lekko, biało, delikatnie, z klasą, z migoczącym lśnieniem –
    tak mogłabym jadać co dzień, wtapiając się w zimy spokój… <3

  • comment-avatar
    Weronika 25 stycznia 2017 (21:11)

    Kiedy myślę o zimowym, domowym zaciszu, wyobrażam sobie stół nakryty jasnym, ręcznie dzierganym obrusem. Na stole półmisek z pachnącymi pomarańczami i piernikami polanymi grubo, białym lukrem. Zapalone świece i półmrok. A siedzący przy stole bliscy ubrani w grube wełniane swetry z kubkami gorącej czekolady z bitą śmietaną, przypominającą śnieg za oknem.

  • comment-avatar
    Małgorzata 25 stycznia 2017 (20:25)

    Zima na stole to świerków zwoje,
    to biała na nim porcelana
    i w każdym kubku ciepła herbata nalana
    To między talerzami sztuczne płatki śniegu,
    a w nich zupa nalana do samego brzegu,
    To piękne serwetki w kolorze bieli
    i od razy wszyscy staja się weseli,
    Wszyscy po kolei podają sobie dary stołu,
    by dobrego jadła w pięknej porcelanie nie zabrakło nikomu,
    na środku stołu świecie ustawione,
    bo długie siedzenie przy pięknie nakrytym stole będzie nieuniknione.

  • comment-avatar
    Małgosia 25 stycznia 2017 (20:08)

    Zima kojarzy się każdemu z bielą i czystością, dlatego przy zimowej aranżacji stołu należy uważać by nie przesadzić dekoracjami. Oszczędne, na pograniczu surowości dekoracje sprawdzą się najlepiej. Biała zastawa ze srebnymi lub perłowymi elementami w połączeniu z niewielkimi gałażkami sosny, jałowca ewentulanie gołe gałazki z wielkimi czerwonymi amarylisami (jak nasze nosy na morzie). Można rówieniż do szklanych wazonów wsypać biały brok który będzie wyglądał jak śnieg skrzący się na mrozie.

  • comment-avatar
    Antonina 25 stycznia 2017 (19:37)

    Jak zima to śnieg. Skoro śnieg to biel. Biały obrus? Niekoniecznie! ;)

    Sądzę, że dobrym pomysłem byłoby zestawienie kolorów tak, żeby białe elementy wybijały się na tle ciemniejszych. Dlatego swój zimowy stół zaścieliłabym granatowym obrusem. Na nim ustawiłabym śnieżnobiałą zastawę, a na talerzach położyłabym kilka czarnych GUZICZKÓW w ramach dekoracji – dwa na górze i pięć na dole wzgłuż linii talerza tak, żeby wyglądał jak twarz bałwanka :) ⛄

    Wolną przestrzeń na stole udekorowałabym białymi śnieżynkami, które wyszydełkowała kiedyś moja babcia – gdy na stole najduje się element, który ma duże znaczenie sentymentalne dla zasiadających przy nim osób, atmosfera zawsze robi się przyjemniejsza. Tak, jakby ukochana osoba z nami była. ✳

    Ostatnim białym akcentem byłyby z pewnością białe świeczki i szyszki oraz drobne gałązki świerku ozdobione białą farbą w sprayu. Do tego gipsówka – zawsze bardzo mi się podobała. 💮

    Dla uzupełnienia efektu dodałabym też serwetki ze srebrnymi obszyciami oraz srebrny ażuowy bieżnik. To wszystko :)

  • comment-avatar
    Roman 25 stycznia 2017 (19:32)

    Klimat zimowy jest uroczysty
    dostojny, szlachetny i taki czysty.
    Biel jest kojąca, pełna wzniosłości
    to najjaśniejszy odcień szarości.
    Stół przystroiłbym biało-srebrno-szaro
    stylizując wszystko na trochę tak staro.
    Lniany babciny obrus haftowany
    i stary dostojny świecznik spatynowany.
    Białe serwetki ze srebrnym zdobieniem
    i małe ozdóbki przygotowane z namaszczeniem.
    Spięte po trzy szyszeczki
    i razem z nimi drobne gałązeczki
    przyprószone sztucznym śniegiem białym,
    który jest akcentem doskonałym.
    I to przewiązane srebrzystą wstążeczką
    i przypięte perełkową kuleczką.
    Mam też kolekcję aniołków małych
    na zimowy w klimacie stół doskonałych,
    dobre duszki miłej konwersacji
    przy deserze czy też przy kolacji.
    Zastawę preferuję białą z dekorem leciutkim
    takim srebrnym, fantazyjnym, ale malutkim.
    Piękny dzbanek i cukiernica to podstawa
    i dzbanuszek, bo inaczej nie wypada.
    Filiżanki ogrzane,
    srebrne widelczyki wychuchane,
    talerzyki średnie i małe
    łyżeczki lśniące całe.
    I przyćmione światło wkoło.
    A stół najlepiej, żeby stał pod jemiołą.
    Bedzie przytulnie i romantycznie,
    uroczyście, ale nie pompatycznie.

  • comment-avatar
    Paulina 25 stycznia 2017 (19:23)

    Witam
    To bardzo proste.Zimowy klimat tworzyć może jasny obrus, a na nim palące się świece z pięknymi srebrnymi kokardami.Oczywiście, rzecz jasna nie może zabraknąć zimowego stroiku. U mnie zazwyczaj gości stroik z żywego i jakże pachnącego świekru,własnoręcznie pomalowanych szyszek i orzechów.Na takm stole brakuje już tylko gorącej aromatycznej herbaty z imbirem i miodem ,a obok ukochanej osoby z którą miło jest spędzić mroźne zimowe wieczory :) pozdrawiam serdecznie

  • comment-avatar
    Beata 25 stycznia 2017 (18:40)

    Nawet największy realista, który chce
    trzeźwo widzieć świat, marzy czasem
    by reżyserować, unikatowy tworzyć
    czar

    Odprawia gusła w swoim domu przeobrażając
    smutny stół- nadaje klimat tak
    zimowy, że niemal widać szczyty
    już

    Na nagim blacie rozłożone gałązki
    świerku, na nich puch, to nic, że
    sztuczny, bo w marzeniach jest
    najprawdziwszy- z polskich
    gór

    Talerze mają kolor nieba na
    skandynawski chłodny wzór, od
    jasnoszarych filiżanek biją siarczyste ziąb
    i chłód

    Świece dokoła migotają w szkle niczym
    na rzece kra, wyczarowany stół
    zimowy w mieszkania czterech
    ścianach trwa

    Z tak prostych elementów bajkowy
    można stworzyć świat, do porcelany
    wlać herbatę i ogrzać się
    w zimowy czas

  • comment-avatar
    Honorata 25 stycznia 2017 (17:25)

    Mój stół to przepiękna nizina.
    Śnieżno biały obrus, to tafla lodu.
    Światło świec to lampki w oknach.
    Białe porcelanowe miseczki, filiżanki, kubeczki to domki pokryte śniegiem.
    Ta kraina czeka na święta…

  • comment-avatar
    Eliza 25 stycznia 2017 (17:18)

    Każda piękna historia zaczyna się od słów: „czego się napijesz?” jednak to my decydujemy o jej zakończeniu.
    Wystarczy wziąć szczyptę subtelności w postaci zebranych na spacerze szyszek, połączyć ze smakiem kolory zimy i delektować się widokiem śnieżnobiałego obrusu i migocących na nim złotych świec.
    Do takiej scenerii brakuje tylko przyjaciółki, dobrej kawy i kruchych ciasteczek.

  • comment-avatar
    Eliza 25 stycznia 2017 (17:17)

    Każda piękna historia zaczyna się od słów: „czego się napijesz?” jednak to my decydujemy o jej zakończeniu.
    Wystarczy wziąć szczyptę subtelności w postaci zebranych na specerze szyszek, połączyć ze smakiem kolory zimy i delektować się widokiem śnieżnobiałego obrusu i migocących na nim złotych świec.
    Do takiej scenerii brakuje tylko przyjaciółki, dobrej kawy i kruchych ciasteczek.

  • comment-avatar
    Henryczka 25 stycznia 2017 (16:46)

    Zimowy klimat na stole można wyczarować dzięki pięknej, śnieżnobiałej,porcelanowej zastawie.Delikatny,srebrny pasek ozdobny na brzegach naczyń będzie harmonizował z tą zimową bielą.
    To wszystko będzie na białym,połyskującym obrusie,którego faktura będzie w drobne płatki śniegu.Dopełnieniem będą takie serwetki.Ten zimowy klimat podkreślą kieliszki do napojów,których brzegi będą pokryte kryształkami cukru.
    Na centralnym miejscu stołu kompozycja w płaskim(szklanym,przezroczystym) naczyniu z zielonych gałązek świerka,które będą delikatnie pokryte bielą(matową).:-)

  • comment-avatar
    Ania 25 stycznia 2017 (16:12)

    Zimowy klimat na stole to śnieżnobiały obrus, biała zastawa i srebrne serwetki. Do tego świeże gałązki ostrokrzewu przy każdej zastawie oraz na środku stołu. Stylizację wykańczamy czerwonymi świecami umiejscowionymi wewnątrz wieńca z ostrokrzewu pośrodku stołu.

  • comment-avatar
    Marta 25 stycznia 2017 (16:06)

    Hmm zimowy klimat kojarzy mi się ze śnieżno białym obrusem na stole, do tego szaro – srebrny bieżnik położony w poprzek stołu. A na środku własnoręcznie zrobiony strok z gałązek świerka oprószonych sztucznym śniegiem, do tego piękne czerwone bombki poukładane w nieładzie, jak gdyby znalazły się tam przypadkiem, piękne oprószone delikatnie śniegiem szyszki, a do tego wszystkiego stół zastawiony zestawem do kawy MariaPaula Snow, i najbliższe najważniejsze osoby przy nim, uśmiechnięte i szczęśliwe, Bo to ludzie tworzą atmosferę :)
    Ps. Zestaw pięknie prezentował by się na spotkaniach biznesowych mojej formy, kliencie na pewno byli by nimi zachwyceni :)

  • comment-avatar
    SHE 25 stycznia 2017 (15:42)

    Przepis!

    Składniki :

    – 1 sztuka gładkiego,śnieżnobiałego obrusu/a? + 1 szt. biało-błękitnego w kratkę,długiego bieżnika
    – zestaw do kawy MariaPaula Snow
    – para białych latarenek
    – posypka (białe tulipany w słoikach,gałązki sosny,jodły,świerka,sztuczny śnieg,
    bieluśkie,filcowe podkładki pod talerz w kształcie śnieżynek,ażurowa biała patera ze szklanym kloszem z muffinkową zawartością,srebrne sztućce zawinięte w serwetkę)
    – rodzina i paczka przyjaciół
    – 5 kg uśmiechu od ucha do ucha
    – 5 kostek znakomitej atmosfery
    – mnóstwo stonowanej muzyki
    – dzbanek gorącej czekolady na rozgrzanie

    Sposób przyrządzenia :

    Na śnieżnobiały obrus położyć kraciasty bieżnik wzdłuż długością stołu przez środek.Dodać porcelanową zastawę,dołożyć latarenki.Całą górę „posypać” kwiatami,pachnącymi,zielonymi akcentami i pozostałymi dekoracjami.Rodzinę zmieszać z paczką znajomych/przyjaciół wcześniej należy „obrać” ich z płaszczy.Wsypywać uśmiech – cały czas mieszając.Podgrzewaną atmosferę zmiksować z muzyką.Po(d)lewamy czeko-czeko-ladą.

    … i voilà,podano do stołu zimowy klimat w „ciepłej” odsłonie :)

  • comment-avatar
    julita 25 stycznia 2017 (15:17)

    brrr…dlaczego tak zimno? Zdecydowanie ocieplimy klimat :na stole obrus w kolorze surowego lnu ,a na nim rozrzucone białe, szydełkowe .serwetki,.trochę szyszek i małych pęczków gałązek,zielonego świerku i koniecznie czerwone,- malutkie świeczki-teraz można ustawić biały serwis i wypić kawkę przy kominku

  • comment-avatar
    Edyta W 25 stycznia 2017 (14:42)

    Moja kochana Babcia zawsze mi mówiła, że klimat na stole odzwierciedla stan naszej duszy. Tak więc, szykując ozodby i dekoracje, najpierw kazała zaglądnąć w głąb siebie! I tak właśnie dzięki niej, mogłam przekonać się, że zimową „otoczkę” stworzyć mogę samodzielnie, szybko i w dodatku tak, że budzi zachwyt w innych. Jak to zrobiłam?

    Zmieszałam 1 kg chęci, z 10 dag porad Babuni, i szczyptą radości,
    zaparzyłam w imbryku, dodłam cukru, zrobił się szał ptzyjemności!
    Nazbierałam szyszek, wzięłam serwetki, sztuczny śnieg i ucięłam parę gałązek choinki,
    tworzyłam cały dzień, jednak warto było dla zdziwionej domowników minki!
    Gałązki uformowałam w wieniec, popruszyłam sztucznym śniegiem, szyszki dołożyłam,
    i w sam środek świecę, zamkniętą w wazonie ładnie ułożyłam!
    Do Obrusu doszyłam małe zielone gałązki, postawiłam garnek z herbatą i kubki!

    Tak! Rodzina była zachwycona. Chochelką nalałam każdemu do kubka gorącej herbaty z cytryną, zajadaliśmy się przeze mnie upieczonymi piernikowymi gwiazdkami i rozmawialiśmy, śmialiśmy się! Magia! Powiać chłodem nie powiało, ale zimowy klimat stworzył się niesamowity! Wdomowym zaciszu, z iskierką ognia, ogrzewaliśmy się przy grącej herbacie, nawiązując coraz to lepsze więzi. A Babunia? Uśmiechała się, będąc dumna, że zrobiłam to lepiej niż sobie wyobrażała! Byliśmy szczęśliwi. Bo czasem warto wykonać coś samodzielnie, włożyć w to serce i zaangażowanie…. efekt czasem zaskakuje,a duma pozwala nam czuć się wyjątkowo ! Pozdrawiam Edyta

  • comment-avatar
    SYLWIA 25 stycznia 2017 (14:35)

    ZIMA ZA OKNEM MRÓZ OZDOBIŁ DRZEWA A JA W CIEPŁYM DOMU MAM WSZYSTKO CZEGO MI POTRZEBA. NAKRYWAM STÓŁ ŚNIEŻNOBIAŁYM OBRUSEM UKŁADAM GAŁĄZKI SOSNY BY STAWAŁ SIĘ ZIMOWYM CUDEM.ROZSYPUJĘ SREBRNE GWIAZDY BŁYSZCZĄCE W ŚWIETLE ŚWIEC ,A CAŁY EFEKT DOPEŁNIAM SZYSZKAMI JODŁY ABY WPROWADZIŁY NAS W ZIMOWY KLIMAT POGODNY. TO MI WYSTARCZY BEZ PRZEPYCHU I ROZRZUTNOŚCI , A NAJWIĘKSZĄ NAGRODĄ JEST DLA MNIE ZACHWYT MOICH GOŚCI.

  • comment-avatar
    Paulina 25 stycznia 2017 (14:27)

    Świetnym rozwiązaniem może być klasyczna i ponadczasowa zastawa zdobiona delikatnym białym sztucznym śniegiem. Motyw śniegu idealnie wpisuje się w zimowy nastrój i ożywi świąteczną aranżację stołu.

  • comment-avatar
    Ewelina 25 stycznia 2017 (13:19)

    Gdy za oknem chłodem wieje,
    zima śniegiem świat zakryła,
    czekam w domu niecierpliwie,
    by mamusia stół nakryła.

    Mama krząta się po domu,
    biały obrus wciąż prasuje,
    chce, by pięknie stół wyglądał,
    gdy go dziś udekoruje.

    Wszystko już naszykowała,
    ustawiła, ułożyła,
    jednak czegoś tu brakuje,
    tak się nagle zamyśliła…

    By zimowy klimat stworzyć,
    ważnej rzeczy było trzeba,
    zestaw pięknej porcelany,
    spadł mamusi jakby z nieba.

    Bo w konkursie udział wzięłam,
    krótki wierszyk napisałam,
    komisja go doceniła,
    a ja filiżanki wygrałam.

    Były cudne, białe, smukłe,
    srebrnym śniegiem przyprószone.
    Mamy już zimowy klimat!
    Jesteśmy uszczęśliwione.

  • comment-avatar
    Marzena 25 stycznia 2017 (11:53)

    Biel, srebro, granat.
    Blask świec.
    Błyszcząca tkanina, nawet metr.
    Herbata.
    Imbir, goździk, anyż. Plum.
    Pamiątkowa filiżanka.
    Człowiek, wspólne rozmowy.
    Tak dzieje się magia.
    Zimowa.

  • comment-avatar
    Agnieszka 25 stycznia 2017 (11:13)

    Bardzo lubię zimowy czas. Lubię śnieg i mróz, które na zewnątrz potrafią kreować bajkowe scenerie. A w domu zimowy klimat to ciepły pled, kubek gorącej herbaty, płomień kominka, dobra książka, ale też spotkania z przyjaciółmi, śmiech dzieci i męża walczących na poduszki. Nie trzeba też wiele żeby zimowy klimat wyczarować na stole, wystarczy jasny obrus, klika gałązek (mogą być przyniesione ze spaceru), srebrne i białe bombki, ale przede wszystkim dużo świeć, ich łagodne światło otuli całą aranżację niczym ciepły, przeźroczysty kocyk, a płomienie migocące na szkle mogą wyczarować kolory zorzy polarnej. Smaczne potrawy, rodzina, przyjaciele i czego chcieć więcej. Pozdrawiam Serdeczne Agnieszka.

  • comment-avatar
    Agnieszka 25 stycznia 2017 (11:00)

    Jak można wyczarować na stole zimowy klimat.
    Zima- piękna pora roku, wszystkim kojarzy się z bielą. Aby gustownie udekorować stół z zimowym klimacie należy przede wszystkim puścić wodze fantazji i podejść do tematu w sposób niebanalny, nieszablonowy i nietuzinkowy. W moim domu w tym okresie rzeczywiście dominuje biel, jednak są to różne odcienie bieli, biele złamane, srebro, cyrkonie. Sama jestem na etapie urządzania domu. Moja jadalnia znajduje się tuż przy wykuszu, są to trzy okna. Po środku stoi duży szklany stół, który majestatycznie spowija biała organza. Położyłam ją na stole w sposób bardzo kreatywny, przypomina to wszystko biały śnieg, sam materiał jest lekki, zwiewny, błyszczący i wygląda jakby był muśnięty mrozem, szronem. Po środku ustawiłam dużą srebrną paterę, na której leżą srebrne kule wykonane ze stali nierdzewnej oraz piękne cyrkonie dużych rozmiarów. Efekt jest rzeczywiście piękny, cyrkonie błyszczą, połyskują i mienią się w promieniach słońca niczym kryształki lodu. Oczywiście na stole nie może również zabraknąć kwiatów. Świeże kwiaty pięknie się komponują na tego typu dekoracjach. Kupiłam więc dwa duże pęki drobnych różyczek. Różyczki są w kolorze budyniowym, złamana biel. Wykonałam z nich cudną kompozycję. Gąbkę florystyczną nasączyłam wodą, położyłam na dużym talerzyku, kawałkami kory z drzew obłożyłam nasączoną gąbkę florystyczną. Aby całość kompozycji była stabilna całość zabezpieczyłam sznureczkiem i na korze dodatkowo zrobiłam wianuszek ze świeżego bluszczu, którego mam dużo w ogrodzie, bluszcz jest zimozielony, więc świetnie komponuje się z zimowymi aranżacjami. W środek nasączonej gąbki powkładałam różyczki, dość ciasno, jednak obok drugiej. Całość obsypałam iskrzącym brokatem. Kompozycja cudnie podkreśla zimową aurę za oknem. Na środku stołu, postawiłam dwie małe figurki dzieci w zimowych ubrankach. Stół nabrał zimowej scenerii. Aby uwieńczyć dekorację należy również ustawić na stole wyjątkową porcelanową zastawę, koniecznie w bieli, najpiękniej oczywiście będzie komponować się królowa polskiej porcelany- Maria Paula, będzie tu niczym wisienka na torcie. Piękna, majestatyczna, w dobrym guście dopełni tą wyjątkową zimową stylizację stołu. Do tego wszystkiego eleganckie sztućce, oraz świece. W pięknych srebrnych świecznikach koniecznie dwie duże i białe świece. W takiej stylistyce można cieszyć się dobrym towarzystwem, ciepłą aurą panującą w domu. Napalić w kominku i cieszyć się zimą.

  • comment-avatar
    Robert 25 stycznia 2017 (09:58)

    Otwórz okna, potem także drzwi,
    śniegu łopatę, albo nawet trzy
    sypnij na obrus i trochę pod stołem,
    by się nie wywrócić poprósz to popiołem.
    Pod sufitem powieś sopli kilkanaście,
    jeszcze dwa w świeczniku żeby było jaśniej.
    By klimatem dłużej móc się delektować
    Gości chłodnikiem należy częstować.

  • comment-avatar
    Ewa 25 stycznia 2017 (09:29)

    Zimowy klimat na stole to oczywiście śnieżna biel z dodatkiem srebra, które lśni jak iskrzące się kryształki lodu. I taka jest ta przepiękna porcelana, elegancka czysta biel z chłodnym dodatkiem srebra, delikatna i lekka jak śnieżny puszek, ustawiona na białym obrusie , który dodatkowo podkreśli urok i piękno detali. I nic wiec nie trzeba aby stworzyć ten bajkowy, zimowy nastrój. Może jeszcze tylko płomień zapalonych białych świec sprawi, że zrobi się nastrojowo i przytulnie a gorąca
    herbata z dodatkiem cynamonu i pomarańczy rozgrzeje nas w te zimowe wieczory.

  • comment-avatar
    Ania Tońska 25 stycznia 2017 (03:03)

    To była wyjątkowo mroźna zima. Takich zim dziś w mieście już nie ma … Byłam dzieckiem. Szczęśliwym, uśmiechniętym, którego oczy na samą myśl o stojących w przedpokoju sankach skrzyły się jak ten styczniowy śnieg w którym zabawa już za parę chwil miała być i moim udziałem. Osiedlowa górka, gromadka krzyczących dzieci i czas spędzony beztrosko. Czas, którego kres wyznaczał zapadający zmrok, marznący nos i narastający apetyt. W drodze do domu mijałam nadal jeszcze oświetlone, kolorowe pozostałości po niedawno celebrowanych Świętach Bożego Narodzenia. Nade mną migotały gwiazdy, pode mną skrzypiał śnieg. W nadziei biegłam na kolejny odcinek emitowanego przed laty serialu „Opowieści z Narnii”. Zziębnięta, głodna i szczęśliwa podążałam w stronę Domu … A tam czekała Mama … Jej ciepło i zapach. Czekała na swoje dziecko. Aby je ogrzać, aby podarować Mu swój czas … a stół wtedy wyglądał tak:
    Stół pachniał świeżym drożdżowym ciastem. Otulony aromatem gorącego kakao i zapachem igliwia w wazonie barwy ecru. Był to ani stary ani nowy stół ale okraszony pięknym, białym obrusem gdzie kilka serwetek ze złotym akcentem nadawało subtelnie uroku. Jasne, żółte płomyczki świec rozjaśniały w towarzystwie choinki półmrok pokoju. I były to czasy trudne gdzie każdy spodek czy łyżeczkę trzeba było wyczekać, odnaleźć, wymarzyć. Gdy teraz zamknę oczy widzę przed sobą ten biały imbryk z brązowym motywem, muśniętym pędzlem, nie liściem i nie kwiatem … tą filiżankę z figlarnie zakończonym uchem i talerzyk z którego wystawał za duży kawałek ciasta … od Serca.
    Chociaż minęło tyle lat ja nadal mam w pamięci ten zimowy stół lecz nigdy nie dane było mi powtórzyć tego zabiegu. Tego zaczarowania styczniowego, późnego popołudnia …
    Bo taki stół, zimowy stół, pachnący i dobry potrafią wyczarować tylko Mamy … które na końcu i Same zasiadają przy nim z nami otulając tak, że śnią się już tylko cieple, jasne, zimowe sny ….

  • comment-avatar
    Joanna 25 stycznia 2017 (02:03)

    Zimowy klimat na stole tworzą chłodne relacje pomiędzy gośćmi i brak drewna w kominku!
    Żartowałam :)
    Zimowy klimat można wyczarować wykorzystując jako barwy przewodnie biel i kolory ziemi, a także dekoracje na przykład w postaci serwetek zwiniętych na kształt płatków śniegu oraz ułożone w wazonie niewielkie gałązki iglaków. Do „zimowej” stylizacji warto dobrać idealnie wypolerowane sztućce oraz zastawę stołową z elementami srebra. Warto zadbać o dobór właściwych dań, powinny być odpowiednio syte, jak na zimę przystało! Biesiadowanie w zimowym stylu dobrze rozpocząć od ciekawej opowieści gospodarza i skosztowania herbaty pomarańczowej z anyżem i imbirem.

  • comment-avatar
    Daria 25 stycznia 2017 (01:57)

    Każdy klimat buduje światło. Pełne siły i delikatnie wpadające do domu – poranek, Odważne i intensywne – południe, a wycofujące się jednak z ogromnym wdziękiem – wieczorny półmrok. Zimowy klimat budują białe świece i przepiękne dodatki, serwety haftowane miłością, a szczególną uwagę zabiera to co najważeniejsze – idealnej klasy zastawa. Elegancka i z klasą. Bogata a jednak skromna. Mająca tak wiele i w swojej tak znikomej budowie. Kryształy imitujące blask śniegu i serwety błyszczące, przedstawiające mróz. Tak wiele to mówi, a tak mało potrzeba. Zimowy klimat.

  • comment-avatar
    Beata 25 stycznia 2017 (00:54)

    Drewniany stolik przykryty błękitnym obrysem a na nim jak białe płatki śniegu kułeczka wyszydełkowane jak prawdziwe i płatki białej róży rozsypane niedbale podobne do pagórków opruszone śniegiem . Białe talerze rozstawione a przy nich srebrne sztućce chłodne i gładkie jak lód na ulicy . Filiżanki z kawą jak kominy z białym dymkiem .

  • comment-avatar
    Agnieszka 25 stycznia 2017 (00:38)

    Trzeba rozłożyć zestaw śnieżnobiałej porcelany, wyjść na dwór, przynieść trochę śniegu, ulepić na środku stołu bałwana, koniecznie z marchewką w roli nosa, żeby było co pochrupać, otworzyć okno żeby się bałwan nie stopił i gotowe. Od razu widać, że zima w pełni.

  • comment-avatar
    Elżbieta 25 stycznia 2017 (00:00)

    Biały obrus – delikatna porcelana srebrne zimowe dodatki.

  • comment-avatar
    Dominika 24 stycznia 2017 (23:18)

    Żeby klimat był iście zimowy wybrałabym delikatną białą porcelanę, białe lekko brokatowe świece w zielonych stroikach z dodatkiem czerwieni. Serwetki białe z delikatnym nadrukiem srebrnej śnieżynki. Dodatkowo rozsypałabym odrobinę białych pereł i płatki białej róży. Sztućce owinęłabym w czerwone serwetki dla kontrastu związane szarym sznureczkiem z włożoną gałązką świerku srebrzystego.

  • comment-avatar
    Joanna 24 stycznia 2017 (22:59)

    Jak na zwykłym stole nowym
    Zrobić wystrój, ach zimowy?
    Biały obrus to podstawa
    Bo biel zimą – ważna sprawa
    Ze srebrą smugą białe talerze
    Uwielbiam takie, przyznam się szczerze
    Obok białych filiżanek
    Główkę wychyla, hmm, bałwanek
    Bałwanek świeczka, żeby nie było
    Prawdziwe cacko by się stopiło
    Bałwanek więc płonie jasnym płomieniem
    Oświetla choinki odległe cienie
    No a do tego sztućce, tak, srebrne
    W wystroju zimowym jakże potrzebne
    Serwetki składam w nieduże gwiazdki
    Zostaje już tylko jeść rarytaski
    Więc na mym stole zimą jest biało
    Biel bowiem barwą jest doskonałą.

  • comment-avatar
    Andrzej 24 stycznia 2017 (22:04)

    Kubek ulubionej, ciepłej herbaty – banalnie odpowiem,
    do tego miły w dotyku koc – tak skromnie jeszcze dopowiem.
    Czy to jednak wystarczy by stworzyć nastój zimowy?
    Ależ skądże, trzeba wprowadzić akcent zapachowy!
    Upiec aromatyczne cynamonowe ciasteczka,
    a dzieciom nalać ciepłe kakao do kubeczka…
    Jeszcze tylko zapachowe świece rozstawić w pokoju
    i w ten sposób stworzyliśmy własną oazę spokoju.

    Serdecznie pozdrawiam!

  • comment-avatar
    Justyna 24 stycznia 2017 (22:04)

    Zima to biel. Zima to cisza. Zima to harmonia. Zima to stan duszy, ciała i umysłu. Do około mrok i mróz. A na stole ciepło i blask. Wszędzie pełno świec z ogniwami tanczcymi w rytm oddechów biesiadnikow. Ogień wszytko wie. Zna skrzętnie skrywane emocje. Płomień uwielbia zimę i jej długie wieczory i że jest niezastąpiony w domu, na stole, który dzięki niemu przybiera jedyny i niepowtarzalny klimat. …

  • comment-avatar
    Monika 24 stycznia 2017 (21:59)

    Jak można wyczarować na stole zimowy klimat?
    Tak można wyczarować na stole ciepły, zimowy klimat.
    Tak można wyczarować na stole przyjazny, ciepły, zimowy klimat.
    Tak można wyczarować na stole dostojny, przyjazny, ciepły, zimowy klimat.

    Zima nie musi być biała.
    Zima nie musi być biała ani mroźna.
    Zima nie musi być biała ani mroźna, bo biel jest szlachetna.
    Zima jest jak panna młoda w długim, białym welonie.

    Biel jest kojąca, czysta, dostojna

    Wyobraź sobie wykrochmalony lniany obrus po babci,
    ozdobiony koronką pracowicie wydzierganą szydełkiem.
    Na nim szlachetną białą porcelanę z delikatnym wzorem
    filiżanki, spodki, cukiernica, dzbanuszek i dzbanek.

    Jako ozdoby ustawiam róże zrobione z białego tiulu
    z niewielką gałązką ostrokrzewu.
    Białe serwetki przewiązuję srebrną wstążeczką
    zakończoną srebrną gwiazdeczką.

    Na środku stołu króluje dumny, biały storczyk.
    a w kilku miejscach stołu
    stawiam słoiczki wypełnione w połowie solą
    obwiązane srebrną wstążką i przypiętymi dwiema szyszkami

    Na kryształowej paterze piętrzą się faworki
    smakowicie przyprószone cukrem pudrem.
    W kryształowej salaterce leżą smakowite makagigi,
    bo nie tylko ptaszki lubią ten zimowy przysmak.

    Przygotowałabym jeszcze moje pączki popisowe
    oczywiście utytłane w pudrze, prawdziwie domowe.
    Robię je z nadzieniem makowym
    bardzo smacznym, typowo zimowym.

  • comment-avatar
    Patrycja 24 stycznia 2017 (21:51)

    Piękny biały obrus ze srebrnymi konturami,
    świeczniki, w których co noc tlą się świeczki o zapachu pomarańczy z cynamonem.
    do tego piękna biała zastawa.

  • comment-avatar
    Jaroslaw 24 stycznia 2017 (21:45)

    Zimowo w salonie na stole sie skrzy,
    Najpierw jak puch bialy opada obrus doskonaly.
    Na to skrzetnie ulozona porcelana blyszczy jak nowa.
    Obok uklada sie wazon i w nim kwiaty trzymaja fason.
    Na zimowej tej polanie oplatek i stroik tez stanie.

  • comment-avatar
    Anna 24 stycznia 2017 (21:43)

    Prawdziwą zimę czujemy rano. Za oknem oszronione drzewa błyszczą ostrym, zimowym blaskiem porannego slońca, a w powietrzu unoszą się iskrzące drobinki. Na rodzinnym stole stoją śnieżnobiałe filiżanki wypełnione czarną, aromatyczną kawą, białe orchidee stoją w kryształowym wazonie, a my rozkoszujemy się wspaniałym zapachem i widokiem, uczuciem ciepła dzięki grubym skarpetkom i długim kardiganom pomimo widocznego za oknem mrozu… Idealna zima w idealnym otoczeniu :)

  • comment-avatar
    Daniel 24 stycznia 2017 (21:27)

    Wieczorowa naszła pora, świat już w bieli tli się w tle,
    w domu krząta się rodzina – Mama, Tato, Córcia, Pies,
    Córcia niczym płatek śniegu, lata, znika, znów pojawia,
    Wokół stołu lawiruje – Mamę swoją obserwuje,
    która już szykuje stół, sprawnie robiąc każdy ruch,
    obrus leci już od góry jak śnieg co przykrywa góry,
    obrus zaś przykryje stół – miękki puszek stworzy mu,
    Tato już zaprzęga talerz, tak jak Pan Mikołaj sanie,
    sztućce też przydadzą się , ręką niezbyt ładnie jeść,
    potraw dzisiaj będzie pięć, stół dziś unieść musi je,
    siedzi cała już rodzina, czas kolacji zaczął się,
    tylko Piesek – obserwator, głową małą kręci bo,
    wszyscy o nim zapomnieli – jeść nie dostał, ot bo co :)

  • comment-avatar
    NataliaKP 24 stycznia 2017 (21:17)

    Zima na stole to dla mnie przede wszystkim koronkowa faktura płatków śniegu. Raczej rzadko używam do dekoracji koronek i przyznaję, że obrus z tej szlachetnej materii to byłoby zdecydowanie zbyt wiele. Uwielbiam natomiast efekt, który dają koronkowe, śnieżnobiałe, ręcznie robione serwety na gładkim, białym obrusie. Oczywiście sześciokrotna oś symetrii jest widziana najmilej, ale skojarzenie z płatkami śniegu pojawia się także, kiedy są po prostu kwadratowe lub okrągłe.
    Nieco staromodne serwety mogłyby zachęcać do dobrania patynowanych świeczników w stylu retro, ale bardziej zdecydowany i mroźny charakter mają te o lśniącym wykończeniu z wysokim połyskiem. Stawiam również na lśniące jak lodowe sople sztućce z lekko poszerzaną, masywną rękojeścią. Zamiast kwiatów bukiet z delikatnych, nagich gałązek w wazonie z kryształu, przewiązanym błękitną, szeroką, jasną wstążką.
    Bliżej temu wystrojowi stołu z pewnością do rześkiego, pełnego słońca, mroźnego dnia niż nostalgicznego wieczoru lub późnego popołudnia, dla mnie jednak każda dawka energii o tej porze roku jest nie do przecenienia.

  • comment-avatar
    Ewelina 24 stycznia 2017 (20:52)

    Zimowy klimat kojarzy się przede wszystkim z Bożym Narodzeniem, puszystym śniegiem, zieloną, pachnącą choinką i długimi wieczorami. Aby zachować zimowy akcent na naszym stole powinny dominować klasyczne kolory np.: biel, czy eleganckie złoto.
    Doskonale prezentuję się połączenie złota z bielą, czy też srebra z błękitem. Takie zestawienie jest niezwykle estetyczne i pięknie komponuje się z blaskiem kryształów, czy elegancką, delikatną, pełną uroku porcelaną.
    Do dekoracji mogą nam posłużyć świece, gałązki drzew iglastych, szyszek, czy suszonych cytrusów. Żywe gałązki choinki i cytrusy oprócz funkcji dekoracyjnej, wprowadzą do domu świeży zapach.Blask świec sprawi, że w naszym domu zapanuję ciepła i przyjemna atmosfera, a jednocześnie sprawia, że wnętrze domu staje się bezpieczne i przytulne.

  • comment-avatar
    Agnieszka 24 stycznia 2017 (20:32)

    Zimowy klimat na stole tworzymy na Święta Bożego Narodzenia. Pojawia się biały obrus na stole, na którym pojawia się stroik świąteczy ,opłatki, biała zastawa obiadowa, srebrne sztućce oraz palące się świecie , białe serwetki. Poukładane w odpowiednim miejscu na stole tworzą zimowy klimat , wyczekany cały rok.

  • comment-avatar
    Magdalena 24 stycznia 2017 (20:24)

    Zimowa atmosfera na stole to piękny biały obrus srebrne dodatki takie jak świecznik na długiej może, i piękna czerwona róża od męża w srebrnym wazonie:)

  • comment-avatar
    Ifffka 24 stycznia 2017 (20:22)

    Mój sposób na wyczarowanie zimowego klimatu na stole wymyśliłam gdy miałam ok. 6 lat. Może nie była to najbardziej elegancka stylizacja, ale na pewno bardzo zimowa :). Spadł wtedy pierwszy snieg, a ja byłam przeziębiona, więc nie mogłam bawić się na zewnątrz. Wymknęłam się jednak na chwilę i przynioslam do domu wiaderko śniegu, który od razu wylądował na stole, bym mogła ulepić z niego bałwanka. W taki sposób przez chwilę stół był ozdobiony niewielkim, ale prawdziwym bałwanem, a dziecko miało radochę pomimo siedzenia w domu :) później było trochę więcej sprzątania niż zwykle, ale było warto!

  • comment-avatar
    Renata 24 stycznia 2017 (20:14)

    Zaproszę Mamusię, Siostry i Babcię, zimowy klimat sobie stworzymy, jeśli na stole zestaw do kawy MariaPaula Snow postawię. Do gorącej kawki dodam garść pierniczków, i szczyptę miłości, która nam w sercach po kawce zagości. Zapalimy także świece, aby blask roztaczał się wszędzie. Obrus jak śnieg biały stół nam ozdabia. Z wielką przyjemnością tak kawkę pijemy, przy okazji porozmawiać wspólnie możemy. Tak wyczarowałam zimowy klimat na swoim stole.

  • comment-avatar
    Joanna 24 stycznia 2017 (20:13)

    Zimową aurę na stole wnet Wam wyczaruję-
    ujrzyjcie to oczyma wyobraźni, gdy moją wizję odważnie słowami tutaj namaluję.
    Biały obrus być musi, to rzecz dla mnie oczywista,
    a na nim – spójrzcie proszę, jak blask od zapalonych świec błyska!
    Wszystkie one bielusieńkie, w wodzie swój spód zanurzyły
    i przy każdym talerzyku pływają w przezroczystym słoiczku, by blaskiem swym gościa uraczyły.

    Ten lampion farbą imitującą śnieg delikatnie przyprószyłam,
    a później obwiązałam srebrną wstążeczką, którą gałązką świerku i szyszką okryłam.
    Patera z delikatnym ornamentem – to na stole ponadczasowa konieczność,
    a na niej ciasto pachnące cynamonem…tak, to utrwali zimowy klimat na wieczność!
    Biel stołu kontrastowo ozdobiłam motywami zielonymi,
    pachnącymi, iglastymi, ale najpewniej przecież z zimą kojarzącymi się: gałązkami świerkowymi.

    W różnych miejscach stołu ręcznie wykonane pierniki położyłam
    i tak właśnie wymarzony klimat, iście zimowy, sama stworzyłam.
    Ale chwila…chwila…czegoś tu brakuje!
    Czegoś, co ponadczasową elegancją stół ten zdominuje!
    Najlepiej precyzyjnie wykonanej zastawy do kawy,
    która stanie się dla mnie wyznacznikiem zimowego klimatu mego stołu miary.

  • comment-avatar
    ania 24 stycznia 2017 (20:09)

    Za górami za lasami, w odległej górskiej dolinie mieszkała Babcia Maria. Babcia była bardzo samotna, mieszkała sama a do jej chaty nieczęsto ktoś zaglądał, chyba że był to jakiś strudzony wędrowiec, który zabłądził podczas zimowej zamieci. Tak było również tego styczniowego wieczoru, kiedy do drzwi drewnianej chatki babci Marii ktoś zapukał. Staruszka zaciekawiona otworzyła i sama nie wierzyła własnym oczom! W jej progu stał wysoki szczupły chłopiec i drobna dziewczynka, obydwoje byli bardzo zziębnięci. Babcia czym prędzej zaprosiła swoich niespodziewanych gości do domu, aby ogrzali się przy trzaskającym w kominku ogniu. Podczas gdy dzieci grzały się przy blasku ognia Babcia nie wiadomo skąd wyczarowała granatowy obrus i niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zarzuciła go na okrągły stół zrobiony z dębowego drewna, rozłożyła białe lniane serwetki i zaświeciła świeczkę, aby oświetlała stół i swoim blaskiem nadawała przyjazną atmosferę. Z kredensu wyjęła białą niczym śnieg zastawę- biały kształtny imbryczek w którym zaparzyła gorącą aromatyczną herbatę, cukiernicę całą zapełnioną słodkim cukrem, błyszczącym niczym gwiazdy na niebie, a także trzy filiżanki z talerzykami, ozdobione pięknym wzorem. Na środek stołu powędrowała śnieżnobiała patera ze świeżą drożdżówką a obok słoiczek z marmoladą ze śliwek. Kiedy Dzieci ogrzały się przy kominku babcia zaprosiła je do stołu by przy parującej filiżance herbaty z cynamonem opowiedziały swoją historię. Kiedy nastał nowy dzień do drzwi Babci Marii znów ktoś zapukał, okazało się, że byli to rodzice zagubionego rodzeństwa, którzy szukali swoich dzieci przez całą noc. Ta historia skończyła się szczęśliwie. Dzieci zostały ocalone, a babcia Maria zyskała wspaniałych przyjaciół, którzy często do niej przychodzili na świeżą drożdżówkę i aromatyczną herbatę serwowaną w białej porcelanie.

  • comment-avatar
    Katarzyna 24 stycznia 2017 (20:05)

    Na stole biały obrus. Na długości stołu rozkładam bieżnik przezroczysty w złote gwiazdy. Na środku stołu w dużej salaterce układam gałązki świerku wcześniej spryskane sztucznym śniegiem, a na to bałwanki zrobione z waty z dodatkiem kawy. Na bieżniku układam krążki drewniane (wycięte z pomocą męża w desce) całe obklejam brokatem białym, migocącym i na to kładę białe świece w kształcie płatków śniegu. A gdzie nie gdzie posypuje małymi kryształkami. Tak właśnie wygląda moja zima. :)

  • comment-avatar
    Iza 24 stycznia 2017 (19:54)

    Zima nie oznacza szarugi, chłodu… Stół powinien być przykryty białym obrusem. Na środku ozdoba z biało-srebrnej patery, a w niej białe kwiaty. Na talerzach białych w delikatne srebrne obramówki powinny leżeć srebrne obrączki, a w nich białe serwetki. Obok srebrne sztućce i białe kryształowe kieliszki. Do tego oczywiście filiżanki- biało-srebrne MariaPaula Snow wraz z talerzykami do ciasta.
    W tle delikatna muzyka i kominek.

  • comment-avatar
    Jola 24 stycznia 2017 (19:46)

    Kocham zimę i jej piękne krajobrazy, na stole musi być obowiązkowo klasycznie i przyjemnie…Kawa podana w cudownie białej porcelanie,ozdobionej ręcznie ,smakuje niebiańsko.Odpowiedni klimat w postaci zapalonych świec i Mąż do towarzystwa…nic więcej do szczęścia nie trzeba:)

  • comment-avatar
    Gosia 24 stycznia 2017 (19:32)

    Bialy obrus, maly barwny bukiecik kwiatow, dwie zapalone swieczki i do tego paszna kawa w Waszej porcelanie. Co wiecej jeszcze do szczescia potrzeba?

  • comment-avatar
    Magdalena 24 stycznia 2017 (19:29)

    Zimowy klimat kojarzy mi się ze świeżo zaparzona herbatą dodać do niej goździki pomarańcze

  • comment-avatar
    Katarzyna 24 stycznia 2017 (19:28)

    Jak można wyczarować na stole zimowy klimat? A więc moim zdaniem wspaniałym pomysłem jest dekoracja stołu. Sama wykonuję różnego rodzaju stroiki świąteczne, które postawione na stole przyciągają wzrok każdego gościa. Nikt nie przypuszcza, że to moje małe dzieła. Od zawsze lubiłam kombinować z dekoracjami :) myślę, że taki zestaw porcelany byłby idealny na mój stół, gdzie razem z rodziną chętnie będziemy zasiadać co roku i wspólnie spędzać czas :)

  • comment-avatar
    Aneczka D 24 stycznia 2017 (18:25)

    Komputer splatał figla, więc jeszcze raz już poprawione

    Zimowy klimat w domu stworzysz,
    Gdy choinkę na ziemi położysz.
    Gdy jemiołę nad stołem powiesisz,
    Gdy na choince bombki zawiesisz,
    gdy świeczka o zapachu piernika,
    dotknie z zapalniczki płomyka.
    Światło zabłyśnie i pachnieć zacznie,
    tak znajomo choć dziwacznie.
    Ale nie pomogą nawet kolędy
    by dopełnić w domu zimowe obrzędy.
    Pomoże tylko najbliższych grupa
    Nierozłączna jak teatralna trupa.
    Kolejny składnik to miłe słowo.
    A gdy światełka się świecą nad głową,
    Wiesz że zrobiłeś co mogłeś
    Aby zima przyszła na dobre.

  • comment-avatar
    Aneczka D 24 stycznia 2017 (18:15)

    Zimowy klimat w domu stworzysz,
    Gdy choinkę na ziemi położysz.
    Gdy jem igłę nad stołem powiesz,
    Gdy na choince bombki zawiesisz.
    Gdy świeczka o zapachu piernika,
    Dotknie z zapalniczki płomyka
    Światło zabłysnąć i pachnieć zacznie,
    Tak znajomo, choć też dziwacznie.
    Ale nie pomogą nawet kolędy,
    By dopełnić zimowe obrzędy.
    Pomoże tylko najbliższych grupa,
    Nierozłącznych niczym teatralna trupa.
    Kolejny składnik to miłe słowo.
    A gdy światełka się świecą nad głową,
    Wiesz że zrobiłeś co mogłeś,
    Aby zima przyszła na dobre.

  • comment-avatar
    Alicja 24 stycznia 2017 (18:14)

    Zimowy klimat na stole można wyczarować,
    gdy tylko woda w imbryczku zacznie się gotować.
    W bieli bieżnika, wśród pięknej koronki,
    swe miejsce znajdą porcelanowe filiżanki wypełnione angielską herbatą,
    z ulatującą parą niczym dym z komina.
    Nieopodal gałązki świerku w szklanym naczyniu
    ulotnią zapach zupełnie jak las gdy ogarnia go zima.
    Inny zapach, korzennych pierników,
    unosić się będzie z kryształowych słoików.
    Miękki beżowy materiał otuli krzesła
    jak biały puch otula świat w ten wieczór.
    Białe storczyki, zamknięte w wysokich kryształowych wazonach
    piętrzyć się będą nad wszystkim dookoła.
    A całości dopełni ciepły blask świec,
    który ogrzeje ten wieczór, jak najcieplejszy piec.

  • comment-avatar
    Anna 24 stycznia 2017 (17:50)

    Moim zdaniem zimowy klimat stworzyć można na stole za pomocą świeczek zapachowych których zapach otula nas jak miękki koc. Kolejny punkt to smak i zapach pierników, który jest tak znajomy, a za razem tak różny od tego co znamy. Szary, lniany obrus daje niepowtarzalny klimat. Biały śmietanowy puch na czekoladzie tylko w zimę smakuje jak słodycz z królewskiego dworu. Poduszki w odcieniach czerwieni i bieli sprawiają wrażenie jakbyś mogła się w nie zakopać i już nigdy nie wyjść. Grzane wino otula swoim zapachem i smakiem oraz dodaje domowego klimatu i usypia. Koc lub ulubiony sweter sprawi, że będzie miło i przytulnie. Ostatni punkt to grupa najbliższych, która daje najważniejszą rzecz. Wspomnienia. Najmilsze wspomnienia są cenne jak diamenty, które sprawiają, że nasze życie jest piękniejsze.

  • comment-avatar
    Adrian 24 stycznia 2017 (17:41)

    Mhm… Zimowy klimat można wyczarować na stole za pomocą przynajmniej kilku subtelnych, twórczych działań oraz trików, których skutek przywiedzie na myśl tą właśnie porę roku. I tak, na przykład, pięknie zdobiony obrus, na którym widnieją odpowiednie elementy i dekoracje, takie jak choćby śnieżynki, renifery, sanie, Mikołaje – niewątpliwie przyczyni się do stworzenia takiegoż klimatu. Nie powinno na nim zabraknąć ładnego, własnoręcznie skomponowanego stroika, on doda uroku i podkreśli unikalność pożądanej atmosfery. Swoistym dopełnieniem, wisienką na torcie powinna być gorąca herbata z cytryną, goździkami, kardamonem, imbirem, która nieodłącznie kojarzy się właśnie z zimowym klimatem. Nic tylko się rozmarzyć… Pozdrawiam.

  • comment-avatar
    Magdalena N. 24 stycznia 2017 (17:29)

    By wyczarować na stole zimowy klimat, trzeba zabawić się w magika. Choć nie wierzę w magię, czarować lubię. Znam kilka sztuczek, które mogą stworzyć zimowy klimat na stole, co z pewnością umili nam spożywanie posiłków. Stawiam na srebro i biel – te kolory zawsze się sprawdzają. Drewniany stół zaścielony lnianym, białym jak śnieg obrusem. Porcelanowa, błyszcząca zastawa stołowa z pewnością doda elegancji naszym potrawom. Pod każdym talerzem serwetka o przepięknym, metalicznym kolorze. Smakowite pierniczki oblane lukrem włożone do patery ze szklanym kloszem. Na samym środku stoi przepiękny stroik z żywej gałązki świerka, w asyście z brokatowymi bombkami i gałązkami cynamonu. Wisienką na torcie są aromatyczne, białe świece w fantazyjnych świecznikach, których blask pięknie odbija się w sztućcach. Przepis już zdradziłam, zatem… stoliczku, nakryj się! :)

  • comment-avatar
    Marzena 24 stycznia 2017 (17:26)

    Gdy zima za oknem ja nastrajam się także na zimowy klimat w domu.
    Jak ustroję dom nie zdradzam nikomu.
    Niespodziankę chcę zrobić rodzinie,
    Zdjęcie chcę zrobić zaskoczonej minie.
    Zima to szczególna pora roku,
    trudno mi wtedy dotrzymać kroku.
    Już, już przechodzę do pytania,
    dosyć mojego bezsensownego gadania.
    Zacznę od pokoju dzieci….
    U nich naklejony bałwan na oknie świeci.
    Niestety często w zimie chorują,
    bałwana na dworzu rzadko budują.
    Do tego gwiazdki do nich wesoło mrugają,
    O zbliżających Świętach w grudniu przypominają.
    W kuchni biały obrus na stole i białe świeczki się tlą,
    bardzo lubię jadalnię mą.
    W salonie gałązki
    białe w wazonach stoją,
    wcale zimy się nie boją.
    Stół przyozdobiony kwiatem czerwonym,
    I siedzimy przy nim z winem rumowym.

  • comment-avatar
    Jolanta 24 stycznia 2017 (17:17)

    STOL PIEKNYM, BIALYM OBRUSEM BYM NAKRYLA. POSRODKU WIANEK OBSYPANY, PRZYPRUSZONYM,, SNIEGIEM,, BYM POLOZYLA. W SRODKU NIEGO PRZEZROCZYSTY KIELICH, NA WYSOKIEJ NODZE, ZE SWIECA ZAPALONA BYM WLOZYLA.
    KIELICHY PRZEZROCZYSTE, TAKIE SAME, ZE SWIECAMI W KILKU MIEJSCACH, JESZCZE BYM WSTAWILA. MALE, DROBNE KRYSZTALKI LODU/SZTUCZNE, SZKLO/ NA STOLE BYM POROZKLADALA I NA BLASK SWIEC, ODBIJAJACY SIE W KRYSZTALKACH BYM SPOGLADALA. MARIAPAULA, WISIENKA NA TORCIE BY ZOSTALA I STOL, SWOIM BLASKIEM BY OZDABIALA. MALUTKIE BOMBKI, SREBNE W JEDNYM MIEJSCU, BY LSNILY I Z MARIAPAULA SERWISEM, NASTROJ ZIMOWY, BY TWORZYLY.

  • comment-avatar
    Ela 24 stycznia 2017 (17:15)

    Już jest blisko Zima biała,
    Do mnie dzisiaj zawitała,
    I chuchnęła mroźnym śniegiem,
    Posypała gwiazdeczkami,
    A dzieci patrzyły ślicznymi oczkami.
    Na białym lnianym obrusie wśród iskrzących świec,
    Cudna filiżanka w zimowym ubranku uśmiecha się.
    Zapachniało pomarańczą z goździkiem i pysznym piernikiem.
    Najważniejsze by dobrymi ludźmi otaczać się,
    Aby z nimi przy stole dobrze czuć się :)

  • comment-avatar
    Gabriela 24 stycznia 2017 (16:42)

    Kocham gotować – nic nadzwyczajnego,
    w czasach internetu łatwo o kogoś takiego
    roi się wszędzie od kucharzy, smakoszy
    blogerów, łakomczuchów no i kawoszy
    lecz musi być w mojej kuchni coś wyjątkowego
    smacznego, zdrowego, no i zjadliwego
    bo dzień w dzień i tydzień jak leci po tygodniu
    gości mam multum, wieczorem i po południu
    Co więc przyciąga przyjaciół cały mendel?
    Filiżanka kawy i sosu cały rondel.
    Na stole obrusy, kieliszki, talerze
    w głośnikach muzyka, kabaret, śpiewają harcerze
    i za każdym razem inne mam wyzwanie
    Przygotować wszystko, nie tylko smaczne danie
    Wystrój lubię najbardziej układać i tworzyć
    wiem zawsze co, gdzie i po co na stole położyć
    Teraz zadanie trudne, zima za oknami
    co znaczy, że w środku musi też być z nami
    jakie są więc sekrety na zimowe ubranie?
    sztuczny śnieg, wata i świece białe, prawie jak na bałwanie?
    Nic z tego czytelniku, nie róbmy tu bałaganu
    Mamy piękny stół zrobić, a nie wystrój straganu
    Na stole więc ustawiam zastawę miętową
    dodaję granatowe serwety – kolor nieba w noc grudniową
    obsypuję brokatem pachnące świece w cynamon zdobione
    wstawiam w świecznik między szyszki, mrozem okraszane
    w lód zatapiam kolory, zebrałam je jesienią
    są tu za podstawę pod kwitnącą gardenią
    żeby nie przesadzić, chłodem niech nie wieje
    pomarańczy słodyczą przy stole wonieje
    wzorów mroźnych na szklankach pozostało mi utkanie
    i będzie gotowe wszystko na spotkanie
    pieczeń czeka ciepła, kawa już gotowa
    stół zimowy stoi, suknia kobaltowa.

  • comment-avatar
    Asia 24 stycznia 2017 (16:19)

    Zimowy nastrój…
    Hmm, za oknem tak pięknie, drzewa oszronione, pola zasypane śniegiem, wszędzie cisza, spokój… Może by tak wyczarować równie piękny klimat na stole? Srebrny, połyskujący obrus, śnieżnobiałe talerze, świerkowe gałązki… Do tego serwetki z akcentem zimowym. Może biały bieżnik w srebrne śnieżynki? Koniecznie zimowe menu, najpierw coś na rozgrzewkę, najlepiej barszczyk z uszkami… I skoro tak zimowo, to pomyślę o lodach i ciepłej szarlotce na deser.
    O! jest! Mój narzeczony wrócił z pracy. Ups, chyba nie w sosie. Znowu te zamarznięte szyby w aucie, zaśnieżony wjazd. I złamana ręka kolegi z pracy, przez co nici z naszego planowanego urlopu… Taaak, teraz to dopiero iście lodowaty nastrój….

  • comment-avatar
    Szymon 24 stycznia 2017 (16:09)

    Gdy już słonko sobie zajdzie
    wszystkich nas ochota najdzie
    by wyglądać przez okienko
    szukać gwiazdek, grzać piosenką.

    Lecz nim jeszcze przyjdzie pora
    by Mikołaj do nas przyszedł
    weźmy wszyscy łyczek wina
    niech zadźwięczy nam kieliszek.

    Stół okryty już obrusem
    i zastawa rozstawiona
    Poczęstujesz się bigosem?
    – pyta szwagier, pyta żona.

    Suszu zapach się rozchodzi,
    rozrabiają w kącie młodzi
    my już starsi, choć nie starzy.
    Uśmiech gości na mej twarzy?

    W taki wigilijny wieczór
    stół ugina się od jadła
    Ciotka w kuchni jeszcze pichci
    piękne święto taka gwiazdka.

    Lecz gdy skończy się zabawa,
    przyjdzie styczeń, luty, wiosna
    chcę by przy stole pozostał
    suszu świątecznego zapach
    niczym słodka woń miłosna.

  • comment-avatar
    Patrycja 24 stycznia 2017 (15:50)

    Zimowy klimat można wyczarować na stole poprzez odpowiednie dodatki, zastawę i przyozdobienie stołu. Bardzo lubię, jasne, najlepiej białe, talerze, świeczki w zimowych barwach – białe, błękitne, ciemno-zielone i czerwone. W zimowym okresie na stole kładę także obrus w zimowe wzorki, śnieżek albo choinki!

  • comment-avatar
    Anna 24 stycznia 2017 (15:50)

    Mój sposób na zimowy klimat na stole to, nienagannie biały obrus, świece o zapachu pomarańczy i imbiru, w srebrnym wazoniku gałązki świerku i irgi krzewu kwitnącego zimą.

  • comment-avatar
    Agnieszka 24 stycznia 2017 (15:42)

    Oczami wyobraźni widzę śnieżno biały obrus, który zacnie prezentuje się na moim stole. Jest to obrus klasyczny, bez żadnych szaleństw czy kolorowych motywów, aby wyczarować na stole zimowy klimat, postawiłabym na piękną porcelanę, dajmy na to w kolorze kremowej wanilii. Na zastawie królowałby delikatny motyw zimowy w postaci złotej śnieżynki. Do teokracji umieściłabym również piękne, eleganckie jasnoniebieskie serwetki otulające talerz, dla lepszego efektu przewiązałabym je wstążeczką, a oryginalnego wyrazu nadawałyby jej gałązki świerku.

  • comment-avatar
    Marek 24 stycznia 2017 (15:40)

    Dzyń,
    Dzyń,
    Dzyń,
    Dzyń, D
    Dzyń, Dz D
    Dzyń, Dzy Dzy
    Dzyń, Dzy Dzyń
    Dzyń, Dzyń Dzyń
    Dzyń, Dzyń, Dzyń
    Dzyń, Dzyń, Dzyń,
    Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dz
    Dzyń, Dzy Dzyń, Dzy
    Dzyń, D Dzyń, Dzy
    Dzyń, Dzyń, D
    Dzy Dzyń
    D Dz

    Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, D
    Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzy
    Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzy,
    Dzyń, zyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, D
    Dzyń, zyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dz yń, Dz
    Dzyń, yń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, D ń, Dzy
    zyń, ń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, D yń, Dz
    yń, D ń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń,
    ń, Dz ń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dz
    , Dzy , Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń,
    zyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dz
    yń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, D

    zyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzy,
    zyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzy
    yń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzyń, Dzy

  • comment-avatar
    Zbyszek 24 stycznia 2017 (15:16)

    Halo! Wszyscy lodowaci ! Dla Was mam mozny klimacik (oczywiście,że przy stole ) ; zimne nóżki no i grzaniec równocześnie Panowie Panie w to zimowe popołudnie raczą się lodem sopelkiem i mrożoną kawą w pięknej porcelanie”MariaPaula Snow” i robi się cudnie . Odmrożony żarliwy „show”.

  • comment-avatar
    Magdalena 24 stycznia 2017 (14:26)

    Zimą, gdy wszystko zwalnia
    A światło daje tylko przyuliczna latarnia
    Jak wspaniale jest siąść przy stole
    I odegnać wszelkie codzienne niedole

    Jednym ręki ruchem
    Z włożoną gałązką jemioły za uchem
    Rozkładam na stole drewnianym
    Obrus od mej babci w kolorze miedzianym

    Na samym stolika środeczku
    Stawiam po złotym i srebrnym kubeczku
    Każdy z nich kokardą ozdabiając
    I mieniącą się białą świecą wypełniając

    Kiedy świece zapala współmałżonek
    Obok ląduje z piernika domek
    Pachnący cynamonowym aromatem zimy
    Umila nam chwile, gdy stolik stroimy

    Honorowe na stole miejsce
    Zajmują domowe wypieki na ozdobnej desce
    Szarlotka, makowiec, pulchna babka
    Wszystko na co bliskim przyjdzie teraz chrapka

    Obok patery z ciastami
    Stoi jeszcze szklany wazon z kwiatami
    Bo czy zima to czy lato
    Kwiatów jest mi zawsze mało

    Jako, że aurę mamy zimową
    Znajdzie się tu również słoiczek z konfiturą malinową
    I dzbanuszek z białej porcelany
    W celu nalania herbaty często przechylany

    Gdy na stole jeszcze miejsce
    Stawiam na nim inne świece
    Pływające i stojące
    Brokatowe i pachnące

    I drewno w kominku się pali
    A my czujemy się bezpiecznie jak wtedy gdy byliśmy mali
    I wiemy że sposobem na aurę zimową
    Jest czas spędzony rodzinnie przy stole, razem ze sobą.

  • comment-avatar
    Avrea 24 stycznia 2017 (14:23)

    Śnieżna (Snow) porcelana pięknie nam pozuje i zmiowy wystrój stołu nam wyczaruje
    Zachęca nas zatem ,żeby zimą białą piękne filiżanki podały kako
    Snują się historie o porcelanowej treści , piękne skrzące i śnieżnobiałe są to opowieści
    Każdy chętnie siądzie przy tak pięknym stole , bo porcelana Snow daje dużo radości i zachwyca gości

  • comment-avatar
    Patrycja 24 stycznia 2017 (14:20)

    Zima niczym malarz pejzaż nam szkicuje,
    Niezliczone kształty szybko wymaluj,
    Tutaj sypie srebrem, pociągnie kryształem
    I z budynków uczyni dzieła niebywałe,
    A ja tak powoli krocząc ścieżynami,
    Patrzę na te cuda calutkimi dniami,
    W myślach zapisuję formy upatrzone i twórczą inspiracją są dla mnie one.
    Garść szyszek znalezionych pod śniegu kołdrą puchatą,
    skąpię w srebrnym brokacie i to na bogato!
    Z gałązeczek świerku stroik wyczaruje,
    pięknymi wstążeczkami go udekoruj,
    a w środeczek świecę pachnącą postawię i jej zapachem cały dom oprawie.
    Światło od szyby blask odbijać będzie
    I każdy przechodzień zobaczy je wszędzie
    I ciepło w sercu u niego zagości,
    Bo promień przekaże mu cząstkę miłości.
    Na stole położę serwetę zdobnie haftowaną,
    Tylko od święta zwykle wyjmowaną,
    Ona pietyzmu doda i uroczystości,
    Każdemu posiłkowi, który na stole zagości.
    I jak tu można nie kochać zimy?
    Skoro w jej objęciach znowu się rodzimy!
    Ona daje sen światu i chwilę wytchnienia,
    By choć trochę spoczęła utrudzona ziemia.
    To ona pozwala rozwinąć się pąkom,
    Usłyszeć trel piskląt,
    Zakwitnąć łąkom,
    To ona dostarcza życiodajnej siły,
    By zewy natury znowu się zbudziły….
    A ja przy kominku, przy świecy, w półmroku,
    Podziwiam jej piękno, jak zawsze, co roku
    I celebruje jej się pojawienie,
    Przez zimowe stołu,
    Piękne przystrojenie…. 😊

  • comment-avatar
    Kinga 24 stycznia 2017 (14:15)

    Z doświadczenia wiem, że można mieć przepięknie wystrojony dom i stół, przy którym podejmujemy gości, ale mimo to nie czuć przy nim żadnego klimatu. Aby wyczarować zimowy klimat (i nie tylko), należy przede wszystkim zacząć od siebie i naszego podejścia do otaczających nas wokół ludzi. Powinniśmy starać się, aby klimat ten tworzyły chwile i emocje, a nie materialistyczne ozdoby, które choć cieszą wzrokiem, nie budują naszych relacji z bliskimi. Zamiast kolejnego dnia, który poświęcimy na idealne dostrajanie domu, poświęćmy lepiej nasz czas na zimowy spacer z przyjaciółką lub wspólne lepienie bałwana z dziećmi. Nic tak nie buduje atmosfery przy wspólnym stole, jak czerwone policzki i zmarznięte dłonie, grzejące się filiżanką aromatycznej herbaty. Wtedy wygląd stołu staje się sprawą drugorzędną, a zimowy klimat roztapia miła i ciepła atmosfera. Zaczynają nas cieszyć małe rzeczy, jak piękny zestaw do kawy, czy najprostsze ciasto, które nagle również przybiera postać dzieła sztuki.

  • comment-avatar
    Monika 24 stycznia 2017 (13:50)

    Zimowy klimat na stole wyczarujemy rozkładając na nim biały obrus, na którym w samym środku postawimy niebieską świecę, a po przeciwległych jej stronach elegancką zaśnieżoną porcelanę. Z środka której unosić się będzie aromat mlecznej kawy. Ciepło świecy i zapach w zimnej kolorystyce stworzą urok zimnej, śnieżnej a zarazem ciepłej chwili przy stole.

  • comment-avatar
    Ania 24 stycznia 2017 (13:48)

    Podstawą zimowego klimatu jest ładna wchodząca w klimat biała zastawa, najlepiej, aby była ze srebrzystym delikatnym akcentem i proste sztućce. Biały obrus, koniecznie gładki świetnie będzie pasował do zimowego klimatu. Jako dekorację proponuję świeczniki (udekorowane małymi przyprószonymi szyszkami), a w nich białe świece długie, gdzie wosk z nich spływający będzie przypominał sople lodu. Serwetki srebrno-białe ułożone w gwiazdę lub w choinkę dodadzą zimowego klimatu. Za oknem będzie sypał śnieg, a obok będzie grzał nas kominek i słychać będzie trzaskające drzewo.

  • comment-avatar
    Marlena 24 stycznia 2017 (13:27)

    Zima na stole? Oczywiście że tak! Odrobina szarości, bielu i obowiązkowo srebra sprawi, że aby poczuć styczniowy klimat nie będziemy musieli wychodzić z domu. Z zestawem MariaPaula Snow świetnie komponowałyby się srebrno szare serwetki. Dodatkowo można „rozrzucić” na stole kilka cottonballs w tych kolorach, a na środku stołu postawić wazon z zielonymi gałązkami świerku, delikatnie muśniętymi srebrnym lakierem i przyozdobionych bombkami. Aby stworzyć przytulną atmosferę i dodać trochę ciepła naszej aranżacji, świetnie sprawdzą się małe świeczki. Biały, ponadczasowy obrus doda szyku i elegancji naszemu dziełu :)

  • comment-avatar
    Sylwia 24 stycznia 2017 (13:20)

    Jak wyczarować zimowy klimat? Ogień w kominku, ciepłe kapcie, wełniany sweterek, kilka dyskretnie zapalonych świec, zapach cynamonowy, gorąca kawa w kubku z cynamonem, kardamonem i mlekiem, a obok kochane osoby :)

  • comment-avatar
    Monika 24 stycznia 2017 (13:19)

    Zimowy klimat zawsze będzie mi się kojarzył mi się z bielą śniegu oraz zimnym błękitem lodu. By mój stół zyskał zimową aurę stosuje kilka trików, a mianowicie pomiędzy zastawą kładę przygotowane wcześniej małe jabłuszka obtoczone najpierw w białku a potem w cukrze – dzięki temu wyglądają jak ośnieżone, tak samo przygotować można małe gałązki świerku bądź jodły, w ten sam sposób można również przygotować małe bukieciki do przezroczystych wazonów a wtedy do wody można włożyć pogniecioną folie przezroczystą – będzie się wtedy wydawało, że bukieciki są zatopione w lodzie. Na stole pięknie prezentują się również rozsypanie w kilku miejscach przezroczyste kryształki lub perełki, takie małe perełki można również zastosować do małych przezroczystych kieliszków gdzie umieszczamy również świeczkę.

  • comment-avatar
    Aleksandra 24 stycznia 2017 (13:18)

    Zimowy klimat na stole buduje wiele rzeczy. Podstawą jest biały obrus. który nawiązuje do koloru śniegu. Gałązki świerku ułożone pomiędzy półmiskami w fantazyjny wzór ukazują wyjątkowość iglastych drzew, które darzą nas swoim pięknem nie tylko w ciepłe miesiące. Świeczki, te małe, ale i te większe, które nie tylko ogrzewają nas podczas niższych, zimowych temperatur, nadają również wybrany przez nas aromat, który budzi wspomnienia ( dla mnie takim zapachem jest jabłko z cynamonem, który przenosi mnie do domu mojej ukochanej babci). Czerwone serwetki czy inne dodatki w tym kolorze nie tylko ożywiają wygląd stołu, ale także go ocieplają. Skojarzenia z kolorem czerwonym też mogą być zimowe – od ognia w kominku po czerwony nos spowodowany długim lepieniem bałwana na mrozie. Oczywiście najważniejsza na każdym (nie tylko zimowym) stole jest zastawa. Naczynia, nawet te niepozorne jak miseczki mogą podkreślać zimowy charakter stołu poprzez srebrne zdobienia, często w kształcie płatków śniegu, które są nie tylko piękne, ale i niepowtarzalne, nie ma przecież dwóch identycznych płatków śniegu. W moim rodzinnym domu jest patera na ciasto, która jest tak ozdobiona i nie możemy się doczekać zimowych miesięcy by jej użyć – radością (szczególnie dla dzieci) jest nie tylko zajadanie słodkości, ale także odkrywanie nowych wzorów. Szkło również nawiązuje do mroźnej pory roku, poprzez podobieństwo do lodu jest idealnym wykończeniem zimowej aranżacji stołu. Oczywiście to tylko niektóre elementy wystroju, które kojarzą nam się z zimą. Jednak należy pamiętać, że aurę tworzą przede wszystkim ludzie i to wzajemna miłość, życzliwość i dobro są najważniejsze, ponieważ są w stanie roztopić nawet najgrubszy lód.

  • comment-avatar
    BEATA 24 stycznia 2017 (13:03)

    Otóż, uwielbiam gdy po całym domu roznosi się zapach swizutkiego ciasta, pierniczkow czy ciasteczek. W tle leci nastrojowa muzyczka, pachnie herbatka z cytryną, miodem, imbirem czy anyzem. W domu jest pozapalanych pełno swieć, światełek, pachnie miłością do rodziny, jest wygodna kanapa czy fotel… I wtedy można raczyc się chwilą,. Bardzo lubię także wszelkiego rodzaju świąteczne bibeloty – takie małe drobnostki, które choć na chwilę zmieniają klimat domu w iście zimowy i świąteczny.

    Kubek ulubionej, ciepłej herbaty – banalnie odpowiem,
    do tego miły w dotyku koc – tak skromnie jeszcze dopowiem.
    Czy to jednak wystarczy by stworzyć nastój zimowy?
    Ależ skądże, trzeba wprowadzić akcent zapachowy!
    Upiec aromatyczne cynamonowe ciasteczka,
    a dzieciom nalać ciepłe kakao do kubeczka…
    Jeszcze tylko zapachowe świece rozstawić w pokoju
    i w ten sposób stworzyliśmy własną oazę spokoju.

    Pozdrawiam …:)

  • comment-avatar
    Aneta 24 stycznia 2017 (13:00)

    Kawa-jej aromat kusi i zniewala, pobudza natychmiast wszystkie zmysły,
    zapach trochę egzotyczny, zagadkowy i niezwykle jak dla mnie szlachetny
    Picie jej to dla mnie niezwykły rytuał.
    Uwielbiam pijąc ją czuć niepowtarzalny, wyjątkowy klimat. Idealnym klimatem do wypicia pysznej kawy będzie gdy na stole zapanuje zimowy klimat. Jak go stworzyć ? Bardzo prosto ! Nakładamy na stół piękny, śnieżnobiały obrus a na nim królować będzie porcelana MariaPaula. Czy może być coś przyjemniejszego niż wypicie pysznej kawy z takiej porcelany ?

  • comment-avatar
    Aleksandra 24 stycznia 2017 (12:37)

    – Ciii… – szepnęła. Ale jej szept był tak głośny, że dało się słyszeć w nim przeszywające nawoływanie. Zamarłam. Stanęłam wręcz zlękniona. Wszelkie pakunki osunęły się jej po palcach dłoni, upadając z hukiem na podłogę. Oczy wcale nie były rozświetlone. Zobaczyłam w nich coś, czego nigdy nie mogłam dostrzec. Nie wiedziałam tylko czy to były błyski rozjątrzenia czy trans oczarowania. Zimno mrożącego śniegu za oknem zdało się wpadać do salonu zupełnie w innym wymiarze. Jakby takie ocieplone. Rozgrzane uśpionym krajobrazem. Podeszła do stołu. Wyciągnęła ręce do przodu, dotykając jakby powietrza na opak. Nie mogła niczego dosięgnąć. Opadła na krzesło. Oszrona biel łamała się ze srebrem na lnianym obrusie. Aksamitna filiżanka delikatnie upadała na powabny spodek i z subtelnością oznajmiała, że chmurka gorącego ciepła unosi się w górę, by już koniecznie zaznać ciepła goździkowej herbaty. Zamknięte w szklanym pojemniku migocące światełka otulały białe szyszki, a zielone igliwie taktowanie muskało ażurową paterę z piernikowo-serową wkładką. Suche gałęzie ogołocone z liści i utkane w skromny stroik zapewniały, że świąteczny czas jest tu i teraz. W przezroczystym świeczniku otulonym białą koronką ujrzałam jej twarz. Odbijała się ciepłem tańczącego płomienia. Złapała mnie za rękę. Zobaczyłam w jej oczach coś, czego jej dusza szukała od dawna.
    – Chciałaś podarować mi czas, rozmowę i chwilę wieczoru razem. Chciałaś dać zwykłą herbatę i zwykły sernik. Wiesz co mi dałaś? Wspomnienie. Wyczarowałaś zimowy klimat na stole. Wprowadziłaś tu swoją duszę i całe serce, żeby ta zwykła herbata była finezyjnym kunsztem, a ciasto długogodzinnym maratonem po delektowaniu się i kontemplacji smaku. Każdy detal, każda gałązka przeszła przez twoje ręce. Dopieszczając, wylałaś tu całą swoją duszę. I to jest magia.

  • comment-avatar
    Agnieszka 24 stycznia 2017 (11:41)

    Zimowy klimat na stole gości
    Bo przyszło do mnie mnóstwo gości.
    Biały obrus stół otula
    a na nim biała śnieżna kula.
    Srebrny bieżnik na nim gości.
    Zastawiony serwisem pełnym miłości.
    Od smakołyków stół się ugina
    bo przyszła do mnie rodzina.
    Tu pierniczek tam szarlotka
    klimat zimy Was tu spotka.
    Biel i srebro, puch oraz platyna
    Zimowa aura tak się zaczyna.
    Srebrny świecznik
    biała filiżanka
    pachnie kawa
    to dla rodziny niespodzianka.
    Kawa z pianką już się leje
    Zimowa aura już jaśnieje.

  • comment-avatar
    Karolina 24 stycznia 2017 (11:30)

    Zimowy klimat wcale nie musi być ponurym czasem, można w popołudniowe zimowe dni czuć się o wiele lepiej niż na rajskich wakacjach, wszystko zależy od nas samych. Wyczarowanie na naszym stole zimowej aury nie wymaga szczególnych umiejętności, zakup zestawu do kawy i herbaty marki MariaPaula Snow jest idealnym rozwiązaniem. Zapalony kominek, grono najbliższej rodziny, cieplutka szarlotka, a w filiżankach gorąca herbatka z odrobiną imbiru, cynamonu, goździków oraz pomarańczy. Jaśniutki obrusik, kilka gałązek świerku nadających świeżego, leśnego klimatu oraz blask ulubionych świec. Tak wyobrażam sobie swój zimowy rodzinny dzień. Pozdrawiam

  • comment-avatar
    Izabela Markiewicz 24 stycznia 2017 (11:25)

    Przede wszystkim białe kolory, jak najbardziej zimowe. I przede wszystkim pianka, pianka na talerzu, pianka na kawie. Obrus nawiązujący do pory roku i wszystko nastraja zimowo :)

  • comment-avatar
    Kamila 24 stycznia 2017 (11:10)

    Kamil wrócił z pracy później niż zwykle. Otrzepał płaszcz z płatków śniegu, wytarł do sucha buty. Policzki miał czerwone, zmarznięte, dłonie skostniałe z zimna. Wszedł do salonu, do którego zapraszał blask ognia w kominku. Pokój wydawał się jakiś odmieniony i mimo, że mężczyzna nigdy nie zwracał uwagi na szczegóły, coś przykuło jego uwagę. Kanapa przykryta była białą, miękką, pluszową narzutą, leżały na niej poduszki z haftowanymi, srebrnymi płatkami śniegu. Na ziemi stały przezroczyste wazony z gałęziami wierzby, przyozdobione brokatem i przyprószone sztucznym śniegiem. Całość wieńczyły lampki w ciepłym kolorze. Kamil podszedł do stołu przykrytego białym, dopiero co założonym obrusem. Żona właśnie rozkładała ich nową ślubną zastawę – prezent od dziadków. Biały komplet talerzy i półmisków zdobiły srebrne zawijasy. Kochała klasykę i prostotę a srebro uwielbiała ponad wszelkie inne barwy. Zapytał, czy jej nie pomóc, ale ona jak zwykle uśmiechnęła się i powiedziała, że sobie poradzi. Wolała wszystko zrobić sama, by nie musieć po nim poprawiać :) Ustawiła na środku stołu kieliszki do wina, odwrócone do góry nogami. Wyciągnęła z szafy srebrne okrągłe świece i położyła je na kieliszkach. W środku kieliszków znajdowały się teraz białe i srebrne pióra. Jedyną rzeczą w zupełnie innym kolorze była świerkowa podłużna kompozycja, zrobiona przez jej kochaną Mamę, którą oczywiście wieńczyły szklane, białe i srebrne bombki.
    – Kochanie, czegoś tu jeszcze brakuje – zauważył Kamil.
    – Serwetki! – przypomniała sobie.
    Złożyła je jak origami i ułożyła obok talerzy. Resztę stołu przyozdobiła przezroczystymi kryształkami i srebrno-białymi piórami. Wciąż jednak było tutaj dużo miejsca.
    – Albo mamy za duży stół albo naprawdę czegoś jeszcze brakuje – głośno pomyślał Kamil.
    – Boże! Zapomniałam o filiżankach! Miałeś mi przypomnieć, kiedy byliśmy w sklepie! – krzyknęła przerażona.
    – Przecież i tak byś nic nie wybrała. Znam Twój gust i ciężko byłoby dopasować coś do tej zastawy od rodziców.
    – W takim razie co teraz? – zapytała ze łzami w oczach Kamila. W czym zrobimy kawę dla gości?

  • comment-avatar
    Stanisław 24 stycznia 2017 (11:09)

    Wyczarowanie zimowego klimatu na stole? Nie ma nic prostszego!
    A przynajmniej tak mi się wydawało, aż do czasu kiedy luba ma zaniemogła, owinęła się puchowymi kocami jak egipska mumia i oświadczyła, że skoro ona cierpi katusze walcząc z przeziębieniem, na mnie spada obowiązek udekorowania stołu. Do tej pory moje doświadczenie w tej materii ograniczało się do porozkładania papierowych talerzyków i serwetek w ciapki znalezionych gdzieś na dni kuchennej szafki. Byłem gotowy na nowe wyzwanie! Wszystko, byle nie zawieść mojej pani i władczyni, która potrafi mi wypominać najmniejsze przewinienie tygodniami, miesiącami, latami…
    Na szczęście miałem do pomocy 2 małych, superkreatywnych pomocników. Przepraszam, trzech (!) licząc Brunona, psa marki jamnik. Oto elementy składowe naszej zimowej aranżacji:
    – biała zasłonka, którą omyłkowo wziąłem za obrus. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że prezentowała się znakomicie i ewidentnie minęła się z powołaniem!
    – zimowy wzory wykonane przez dzieciaki prosto na stole (zmyją się, prawda!? Prawda?!)
    – zastawa stołowa skompletowania na zasadzie : „bierz, jak leci”, nazwana przez mnie zimowym miszmaszem (wszystkie talerze w kwiatki zostały automatycznie wyeliminowane!)
    – przez jakieś 5 sekund stół zdobiła nastrojowa świeczka, ale kiedy mój mały asystent przewrócił ją prawie wywołując pożar, przeszła na zasłużoną aranżacyjną emeryturę
    – ozdoby stołowe wykonane przez dzieciaki ze śniegu wydawały się trafionym pomysłem. Powtarzam: wydawały. Po paru minutach zmieniłem zdanie..
    – wkład Brunona : zestaw gustownych patyczków znalezionych w ogródku.
    I tak oto jak za dotknięciem czarodziejskiej różyczki nasz drużyna wyczarowała na stole iście zimowy klimat! Pełen sukces! I nawet ukochana była zadowolona, chociaż mogła mieć na to wpływ jej wysoka gorączka i załzawione oczy znacząco ograniczające prawidłowy ogląd sytuacji….

  • comment-avatar
    Patka 24 stycznia 2017 (11:01)

    Zimowy nastrój stworzę, czerwony obrus położę,
    na nim organza świeci się srebrzyście, światło białych świeć odbija się mgliście.
    Unosi się aromat lasu, bo ktoś stroik świerkowy przyniósł zawczasu,
    na srebrnych tacach owoce ułożone; pomarańcze, mandarynki od słońca zarumienione.
    W białym imbryku herbata się parzy; czarna mocna, z pomarańczą i goździkiem o miodzie marzy,
    obok w mleczniku- niespodzianka!, to sok babciny malinowy zrobiony jesiennego poranka.
    Na pierwszy plan pcha się też drożdżówka cioci, marmoladą z róży ktoś ją ozłoci,
    smutne stoją puste filiżanki, czekają ze mną na moje koleżanki,
    kiedy tylko rozpocznie się spotkanie, nie znudzi im się gorącej herbaty nalewanie,
    choć goście w zimowym klimacie zamknięci, ani troszkę nie będą zziębnięci :)

  • comment-avatar
    Sylwia 24 stycznia 2017 (10:38)

    Zima to pora roku, która kojarzy się z przede wszystkim z bielą. Tworząc zimowy klimat na stole obowiązkowo powinna pojawić się biała zastawa i biały obrus. Jednak do przełamania tej bieli potrzebne jest wprowadzenie koloru, którym może być srebro, złoto, czerwień w postaci dodatków takich jak serwetki czy zapalone świece.

  • comment-avatar
    Izabela 24 stycznia 2017 (10:38)

    Zimowy klimat za oknem, bajkowy klimat w domu
    i niema się co dziwić nikomu
    bo ten kto kocha ten magiczny czas
    swoim zimowym stołem zawsze oczaruje nas.
    Gdy biel obrusu niczym pierzynka puszystego śniegu
    nakryty czasami w biegu,
    gdy porcelana oszroniona srebrem pojawia sie na widoku
    aż iskierka pojawia sie w oku.
    Blask świec wypełnia się w subtelnych kryształowych kieliszkach
    i odbija switło w pieknych i szlachetnych łyzkach.
    Wszystkich naczyń mgliste i migoczące zdobienia
    dają wszystkim zmysłowe złudzenia
    że to jest sen, jak zimowy, cichy las
    i do jedzenia zapraszają nas.
    Taki stoł jest jak magiczna, mrozna noc,
    ktora ma przepiękną moc,
    łączenia ludzi nie tylko od święta
    i niech każdy to zapamieta!

  • comment-avatar
    Joanna 24 stycznia 2017 (09:28)

    Najpiękniejszy stół zimowy

    Na zimowym stole okrytym pierzynką z koronkowego obrusu,
    Znajdziesz dekoracje wyjątkowe, które zimowy klimat w Tobie poruszą:
    Stoi tu imbryk z herbatą miodową, jaką przez zimę w babcinym domu parzono,
    Leżą pomarańcze złościsto- soczyste, przez dzieci przystrojone goździkami różniście,
    Gnieżdżą się serwetki ręcznie haftowane: ściegiem wyjątkowym, dawno zapomnianym.
    Jest też kilka wianuszków z jodły zielonej, zasadzonej przed laty w ogrodzie przydomowym.
    Między sobą świece płomieniem się szturchają, ruszone oddechami Bliskich, którzy wspominają:
    Minione lata, chwile wyjątkowe, znane i mniej – znane tradycje rodowe,
    Jak to było kiedyś, i jak zostać winno, by najpiękniej udekorować stół w tę porę zimną.
    Bo prócz zastawy pięknej, korzennych pierników, przy stole braknąć nie może śmiechu bez liku,
    I prócz ozdób cennych, pamiątek rodowych – stół powinien być życzliwością hojnie oprószony,
    Bo najpiękniejszą ozdobą stołu zimowego, jest ciepła atmosfera osób zgromadzonych wokół niego.
    Bo to co najcudniejsze na zimowym stole, to ludzka obecność i serca na siebie otworzone.
    To ludzie sprawiają, że stół zimowy – choćby nic na nim nie było – magiczną aurą jest otulony.

  • comment-avatar
    HannaJ 24 stycznia 2017 (08:49)

    To bardzo dziwny konkurs zawsze piszemy jak pokazać ciepło domowego ogniska a tu zimowy domowy klimat –szok !
    Cicho błyszczały białe, śnieżne ściany, cicho w środku leżało wielkie lodowe jezioro. Przejrzysty lód spękany był w tysiące kawałków – tak pisał Andersen w „Królowej Śniegu”. Dlatego teraz od moich zimowych dekoracji powieje chłodem! Zimny front zamieni lampy w sople lodu, oszroni stoły i zasypie śniegiem blaty. Bez obaw! Taka mroźna, skuta lodem aranżacja zamiast obniżać, podniesie Wam temperaturę i pobudzi krążenie krwi! Jeśli chcemy poczuć się jak podczas romantycznej, majestatycznej śnieżnej zamieci musimy zdecydować się na kompozycje bazujące na bieli, srebrze i kryształach, które doskonale oddadzą nastrój mroźnej zimy. Dlatego sięgnijmy po dekoracje, które wyglądają, jakby zostały przyprószone cienką warstwą śniegu, przypominające formą sople lodu lub przywodzące na myśl popękany lód na jeziorze. Niech aranżacja domu ma mroźne kolory i lodową teksturę. Połączmy różne warstwy bieli oraz ich odcieni z metalicznymi dodatkami i stworzy zimowy nastrój, który będzie szykowny, zaskakująco przytulny i zupełnie ponadczasowy. Taka paleta kolorystyczna sprawi, że wnętrze będzie koiło zmysły w wyrafinowany sposób. Niech białe i srebrne dekoracje staną na białych obrusach, a białe świece na białych podstawkach. Klucz w tym, żeby białe dodatki różniły się od siebie teksturami. Stoły, blaty i wszystkie parapety pomogą wyczarować magiczną krainę śniegu w każdym domu. Na stole wystarczy rozłożyć śnieżnobiały obrus lub bieżnik z delikatnym haftem. To fundament mroźnego stylu. Można również zdecydować się na serwetki w kształcie płatków śniegu. Zwieńczeniem mroźnego dzieła będzie biała zastawa (na przykład ze srebrną obwódką) i – koniecznie – kryształowe lub szklane kieliszki i karafka lub dekanter z charakterystycznymi geometrycznymi nacięciami przywodzącymi na myśl skutą lodem taflę jeziora. Elegancka porcelana i ozdoby zapewnią stylistyczną równowagę i dekorację stołu.
    Urządzanie zimowego domu najlepiej zacząć od płaszczyzn, które będą odbijać światło tak jak śnieg czy lód. Lustra, lustrzane powierzchnie i metaliczne dodatki – to jest to! Między bombki oraz stroiki na stolikach i parapetach warto wstawić coś szklanego, co w ciekawy sposób będzie załamywało światło. W ten sposób osiągniemy efekt „skrzącego się śniegu”. Na „mroźnym” stole nie może zabraknąć różnych źródeł oświetlenia. Świeczki i dodatkowe lampki podkreślą połysk srebrzystych powierzchni. Lampa nad stołem to zdecydowanie za mało!
    Podam Wam też mój sposób jak przygotować oszronione gałązki wierzbowe? To nic trudnego! Wystarczy kilka prostych kroków.
    Przygotuj:
    Kilka dość cienkich gałązek
    Przezroczysty płynny klej
    Pędzelek do kleju
    Plastikową miskę (np. 50cm x 50cm)
    Cukier, sól morską lub przezroczystą sól kąpielową
    Do miski wsyp cukier lub sól. Za pomocą pędzelka nałóż klej cienką warstwą na gałązkę.
    Pokrytą klejem gałązkę obtocz w cukrze lub soli. Odłóż na gazetę, żeby wyschła. Czynność powtórz z każdą gałązką.
    Takie „oszronione” gałązki ułóż na srebrnej tacy lub na stole.
    Gałązki można także oprószyć sztucznym śniegiem w sprayu. Niepowtarzalny stroik gotowy!

  • comment-avatar
    alicja 24 stycznia 2017 (08:33)

    Aby zimowy klimat na stole wyczarować piękne białe naczynia trzeba wyczarować na drewnianym stole serwetka szydełkowa co jak płatek śniegu na stole wylądował białe świece w kryształowych kieliszkach blaskiem świecy będzie się roziskrzał białe kwiaty w wazonie zapach rozpylają a na deser bitą śmietanę z kokosem podaję w tak pięknej scenerii ja się odnajduję z tej pięknej porcelany kawą się delektuję gości zaproszę pięknie się wystroję moje urodzinki w takiej scenerii nastroję i jak Królowa Lodu będę wyglądała i tak się zacznie moja bajka cała

  • comment-avatar
    PIOTREK B. 24 stycznia 2017 (08:22)

    Dwuramienny, złocisty na stole kandelabr, a na jego szczycie – kremowe świece, rozpościerające swe jasne oblicze…
    Na krawędziach dwóch stołu(po przekątnej) małe świece złote, sprawiają, że usiąść przy nim mam wielką ochotę.
    Gościu – siądź przy mnie! Piękny obrus zachęca – wpasowany w jasne i przestronne wnętrza.
    Ciężki, masywny, szary, koronką przepleciony, na nim zaś skrzący się, złocony bieżnik zarzucony…
    Zastawa w kolorze ivory, czyli słoniowej kości – imbryk, filiżanki, patera – zachęcają „w gości”.
    Serwetek śnieżna biel z daleka szeleści, a zapach zimowej herbaty czule nozdrza pieści…
    Nad głową zaś zwisają srebrne gwiazdki wesołe, wprowadzając zimowy klimat na przepięknym stole

  • comment-avatar
    Halina 24 stycznia 2017 (01:20)

    Biały obrus jak śnieg okrył stół. Srebrne sztućce niczym sople lodu błyszczą przy zastawie z porcelany ze złotym rantem świecącym jak ta pierwsza gwiazdka na niebie w wigilijną noc…Czuć przy stole zapach lasu-to świąteczny stroik z długimi zielonymi igłami, a na nim biały opłatek czeka do połamania się z innymi. Na środku stołu pośród płonących świec Stoi bieluteńka waza a w niej barszcz o intensywnym kolorze-jak ten strój przygrubego Świętego :) Jest też jeden talerz wyjątkowy- symboliczny…pusty…zawsze gotowy gdyby zjawił się ten ktoś-nieoczekiwany gość…

  • comment-avatar
    Martyna 24 stycznia 2017 (01:00)

    Zimowy klimat na stole w kilka chwil wyczaruję.
    Najpierw śnieżnobiały obrus przygotuję.
    Następnie talerze i sztućce wypoleruję,
    by lśniły, gdy jedzeniem gości poczęstuję.
    Serwetki błękitne przy każdym talerzu położę.
    Srebrne sztućce w każdą z nich włożę
    i przewiąże błękitną wstążeczką,
    każdą z uroczą kokardeczką.
    Na środku stołu złotą świeczkę postawię.
    Stół jej blaskiem doprawię.
    By zimowy klimat dopełnić,
    trzeba jeszcze jeden warunek spełnić.
    Niezbędna jest kochana rodzina!
    Z nią niech uczta się zaczyna! :)

  • comment-avatar
    Joanna 24 stycznia 2017 (00:40)

    Myślę, że nie ma to jak piękna porcelanowa zastawa, najlepiej w jasnym kolorze bieli z nutą złota albo srebra, by zastawa odbijała położone na stoliku zapalone, aromatyczne, zapachowe świece. Wszędzie zgaszone światła. Tylko świece odbijają się w porcelanie, tafli gorącej, zimowej herbaty i w oczach ukochanych schowanych przed całym światem pod wspólnym kocem. Oprócz filiżanek oczywiście jest i imbryk, by ta chwila spędzona przy migających płomieniach świec mogła trwać jak najdłużej:)

  • comment-avatar
    Justyna 23 stycznia 2017 (23:35)

    Od lat na moim stole zgodnie już z tradycją na snieżno -białym obrusie stoją ręcznie wykonane świece włożone do słoika w którym na dno wsypuje sól imitująca śnieg i zawiązuje kolorowa wstążeczką słoik,obok steropianowe gwiazdki szpileczkami przypięte,na to posypane brokatem serwetki i choinki zrobione z białych kartek na których widnieją inicjały zaproszonych gości krzesła okrywam białymi okryciami i nakrywam białą zastawę tworzy to zimowy klimat :)

  • comment-avatar
    Karolina 23 stycznia 2017 (23:23)

    Zimowy klimat… Kiedy zamykam oczy, widzę las. Strzeliste sosny, których gałęzie uginają się pod śniegiem, puste, ciche drogi, po których ktoś przed momentem wracał do domu. Zaspy, z których jutro dzieci ulepią bałwana. Pnie pokryte warstwą puchu, zza którego wyglądają zaciekawione oczy leśnych mieszkańców. Tajemnicze zaułki, w których na pewno mieszkają elfy i driady. Niemy zachwyt nad dekoracjami, których autorem jest sama natura. Jak to wszystko zanieść do własnego domu? Najprościej, chciałoby się powiedzieć, bo przecież każda przesada to fałsz, łatwa do zdemaskowania teatralna dekoracja. Najpierw więc zdejmuję z dębowego stołu obrus – dzisiaj nie będzie już potrzebny. Powoli ustawiam naczynia – są proste, śnieżnobiałe, doskonale w masywności rantów, w ciężkości najzwyklejszej kamionki. Gdzieś pomiędzy nimi staną zgrzebne, proste świece w świecznikach z sosnowych gałęzi. Na każdym nakryciu igliwie, maleńki kawałek lasu tylko dla mnie i moich gości. Misa z szyszkami owinięta jutowym workiem stanie na środku stołu. Teraz należy tylko tchnąć w to wszystko życie, nadać temu wypieki dzieci przed deserem, przyspieszony puls na dźwięk dzwonka do drzwi. I jeszcze zapachy – te, które przypominają pierwsze prezenty i pierwsze w życiu zjedzone cytrusy, piernik pieczony rękami mamy, żurawinowe konfitury cioci. I jest. Moja zima w moim domu. Najpiękniejsze, co mogę dać wszystkim, którzy zasiądą przy moim stole.

  • comment-avatar
    Martyna 23 stycznia 2017 (22:28)

    Jak co roku o zimowej porze każda Pani domu jest w humorze.
    Stół swój zimowy z gracją dekoruje i o szczegóły mężczyzn w domu niezbyt wypytuje!
    W tym roku stawiam na prostotę i minimalizm tak aby sąsiadka nie poznała stołu za nic.
    I jak te płatki śniegu w zimowej porze, mój obrus na stole w takim byłby kolorze.
    Platyna niespotykany szron zaakcentuje a na serwetkach srebrne płatki śniegu namaluje.
    Pięknie wypolerowane sztućce położę i dekorację z czerwonej jarzębiny wokół ułożę.
    Malutkie szyszki wyszukane w śniegu dekoracją posłużą stołowi mojemu!
    Następnie położę na stole dwa duże szklane świeczniki wypełnione po brzegi
    zielonym świerkiem i jestem pewna, że ta dekoracja uniesie się wdziękiem.
    Krzesła przy stole również są ważne, tak więc o nich nie zapominam – zakładam
    piękny pokrowiec i zielony akcent z tyłu przypinam.
    Po tym wszystkim stawiam śnieżno biało-platynową zastawę i mogę gości zapraszać na kawę!!! :))

  • comment-avatar
    Paulina 23 stycznia 2017 (22:22)

    Jako, że urodziłam się 25 stycznia doskonale wiem jak ciężko zimą udekorować stół, na szczęście zawsze po świętach zostają jakieś dekoracje! Podstawa to biały obrus i duże serwety w delikatne, srebrne wzory zawinięte w obrączce. Domowe ciepło nadają duże, białe świece w srebrnych świecznikach i stroiki zrobione przez moją mamę – wianki z żywej jedliny. Całość dopieszcza gorąca czekoladka w kubkach moich dzieci i poświąteczne pierniki! ;)
    Serdeczne pozdrowienia dla Pani Joanny!
    Paulina Gazda

  • comment-avatar
    Agnieszka 23 stycznia 2017 (22:20)

    Zimowy stół jest pełen kontrastów. To surowe, proste drewno i elegancja srebrnych dodatków. To też czysta, śnieżna biel zastawy i czerwień owocowej herbaty. Zimowy stół to ciepło pękatego imbryka i chłód palców spragnionych ciepłego kubka. To słodycz domowej konfitury i cierpki smak cytryny. To też uspokajający zapach drewna do kominka i pobudzający aromat kawy. W końcu, zimowy stół to czerń długich wieczorów i blask płomyków świec.

  • comment-avatar
    Ola 23 stycznia 2017 (22:14)

    Zimowy klimat :) Opiszę krótko jak to wygląda u mnie: Wyciągam biały obrusik, filiżanki białe i imbryczek. Na piętrowej paterze leżą szyszki lekko pobielone i szydełkowy aniołek. Na małej paterce leżą ciasteczka. Nalewam sobie gorącej herbaty z cytryną. Zapalam świeczki…wtedy wpada mój 3 letni łotr z miną bynajmniej nie jak u aniołka, ciągnie za frędzle obrusowe niczym dziki Hun. Ja ratuję cenne filiżanki tymczasem dziecię zdmuchuje świeczki i woła : zapal jesce, prooose! Pozdrawiam, Ola :)

  • comment-avatar
    Jagoda 23 stycznia 2017 (22:03)

    Wyczarowanie na stole zimowego klimatu powinno opierać się przede wszystkim na skupieniu na detalach, gdyż to one w swojej prostocie dopełniają realizację zamierzonego efektu. Poza świeżym szarym obrusem postawiłabym na eleganckie białe dodatki, serwetki. Z pewnością nie pominęłabym ustawienia pięknych wysokich delikatnie pachnących świec, których płomienie ociepliłby zimowe wieczory. Dodatkowo pyszne i aromatyczne ciasto piernikowe oraz subtelna muzyka w tle.

  • comment-avatar
    Anna 23 stycznia 2017 (21:59)

    Zima to biel, a więc ja najwięcej tej barwy na stole. Zarówno zastawa, jak i serwetki, obrus itp. Aby przełamać monotonię dodałam bym stroik z czerwona świecą i zielonym świerkiem.

  • comment-avatar
    Marzena 23 stycznia 2017 (21:39)

    Tafla szkła położona na obrusie z wytłaczanymi płatkami śniegu.Krokusy w błękitnych misach,srebrne świece i srebrne serwety.Na porcelanie ułożone przekąski,a pomiędzy nimi malutkie serniczki na zimno,ułożone na szklanych paterach…

  • comment-avatar
    Michalina 23 stycznia 2017 (21:33)

    Czasem mnie najdzie, choć nie lubię zimy
    by zrobić coś dla mej rodziny
    w grudniowym klimacie, by czuć było chłodem
    nawet gdy upał jest właśnie za oknem.
    Wtedy śnieżynki z cukru maluję
    białe, błękitne-barwnik koloruje.
    Krawędzie miseczek wodą namaczam
    i kryształami cukru gęsto obtaczam.
    Mam też diamenty takie z plastiku
    one nadadzą wdzięku i szyku,
    naszej popołudniowej, zimowej kawie.
    Zaraz zastawę całą ustawię.
    Białe kubeczki z tłoczonym wzorem,
    granatowe podkładki zabawią kolorem,
    łyżeczki co gwiazdkę na czubku mają
    grudniowe święta niech przypominają.
    Obrus już wcześniej też położyłam,
    kiedyś go sama starannie wyszyłam.
    Na środku stołu diamenty położę,
    a cukrowe śnieżynki na lodach ułożę.
    Teraz już na pewno poczujemy zimę
    spędzając wspólnie cieplutkie chwile :)

  • comment-avatar
    Maria 23 stycznia 2017 (21:27)

    Cieplutka herbatka, para z imbryczków, gorące serca i zapach pierniczków-to jedyny taki klimat jest zimowy, co wszystkie lody wokół stopić jest gotowy.

  • comment-avatar
    Dorota 23 stycznia 2017 (21:06)

    Gdy miałam sześć lat sypałam na stół mąkę
    malutkim paluszkiem rysowałam łąkę
    drapałam paznokciem igliwie choinek
    dmuchałam… rozwiewał się po stole biały pyłek.

    Teraz sypię na stół główki białych róż
    nie za wiele – po jednej między widelec i nóż
    Paznokciem stukam w białą porcelanę
    dźwięczy, uderzam w takt dłonią po kolanie.

    Dmucham, nic się nie rozwiewa
    Tylko obrus faluje, zdaje się – odpływa.
    Teraz muszę tylko herbatę porozlewać.
    Bo zima na stole przecież ma… rozgrzewać.

  • comment-avatar
    Luna 23 stycznia 2017 (20:20)

    ?HMMM PO ROZMOWIE Z MOJĄ PRZYJACIÓŁKA :-) RZEKŁABYM DZISIAJ HUMORYSTYCZNIE, ŻE WYSTARCZY ZAPROSIĆ PANIĄ TEŚCIOWĄ :-);-) I ZIMOWY KLIMACIK PRZY STOLE, NA STOLE A I NAWET PEWNIE POD STOŁEM ZAGWARANTOWANY :-) ;-)PO PROSTU WYCZAROWANY:-) ;-) ALE, ALE – W CO WIERZĘ MOCNO- ŻYCIE PISZE TAKŻE I DOBRE SCENARIUSZE BAJKOWE, ZIMOWE, WIĘC ZACZNĘ JESZCZE RAZ :-) PO MOJEMU.
    NIECH SOBIE KAŻDY CZARUJE JAK CHCE, PRAGNIE, CZUJE I POTRZEBUJE:-) BYLE CZAROWAŁ!!!!! W PORCELANIE JEST WSZYSTKO, CO KOCHAM. ZAKLĘTA MAGIA I CZAS. W PORCELANIE I NA PORCELANIE SERWOWANE DANIE, SNIADANIE, OBIADY I INNE SPECJAŁY SMAKUJA PO PROSTU…INACZEJ. LEPIEJ,PEŁNIEJ,DOSTOJNIEJ,CZCIGODNIEJ….I NIECH SOBIE MÓWIĄ, ŻE TO JAŚNIE PAŃSTWO I HRABIOSTWO DRZEWIEJ TAK PIJAŁO, JADAŁO…FAKT, ANI HRABIOSTWA JUŻ NIE UŚWIADCZYSZ, ANI GENTELMENÓW I DAM ZBYT WIELU:-) ZA TO PORCELANY CI U NAS, W POLSZE DOSTATEK :-)! JEST W CZYM WYBIERAĆ, PRZEBIERAĆ, SZPERAĆ,USTAWIAĆ, DEKOROWAĆ, PODAWAĆ…
    JESTEM ZA ZIMĄ :-) I JEJ WYJĄTKOWYMI ATRYBUTAMI :-) NA STOLE, NA DWORZE I W KOMORZE :-)
    :-);-) CZYTAJCIE, TWÓRZCIE I SIĘ INSPIRUJCIE:-) Z ZIMOWYMI POZDROWIONKAMI :-)

  • comment-avatar
    Anie 23 stycznia 2017 (20:01)

    Zima kojący się z bielom więc zastawa też powinna być w tym odcieniu. Złoto i świece podkreślał by jeszcze bardziej zimową aurę.

  • comment-avatar
    Marta 23 stycznia 2017 (19:01)

    Zimowy klimat wyczaruję na stole. Biały obrus rozłożę. Świeczki odzieję błękitną wstążką. Na środku piękny bukiet postawię. Gipsówka niczym wróżka doda odrobiny uroku. Rozproszę szyszki wokół, które dodadzą zimowego klimatu lasku. ;)

  • comment-avatar
    Iwona T. 23 stycznia 2017 (18:59)

    Zimowy klimat na stole, możemy wyczarować za pomocą pięknego szarego obrusa, obsypanego delikatnie pyłkiem brokatowym, na to nałożony biały bieżnik z długimi pomponami i delikatnymi wytłaczanymi srebrnymi gwiazdkami. Przez cały środek stołu, przeplatały by się zielone gałązki z gałązkami srebrnymi od jemioły wraz z zastawą która swoimi akcentami przywołuje zimowe pory kiedy to rodzina zbiera się przy stole by zjeść uroczysty obiad, czy też kolacje.
    Najważniejsza, oczywiście, była by zastawa w kolorze bieli, która swoją elegancją i subtelnymi dodatkami, podkreślała by zimowy klimat który panuje na stole, ale żeby ten stół nie był niczym królowa lodu, postawiła bym na nim sporo świeć i tealightów w pięknych, zdobionych świecznikach. Oddawały by one ciepło które bije nie tylko z nich, ale każdego kto siedzi przy tym stole i raduje się tymi chwilami z bliskimi w ten zimowy czas.
    Stół to najlepsze miejsce aby zaakcentować na nim aktualna porę roku i stworzyć niezapomniany klimat, który co roku będziemy wspominać.

  • comment-avatar
    Joanna 23 stycznia 2017 (18:54)

    Na stole można wyczarować zimowy klimat poprzez piękną zastawę porcelanową, jednak trzeba zrobić to „z głową”… Przepych nie jest wskazany wśród jednolitej porcelany. Srebro i złoto powinny się przeplatać w zastawie, na połyskującym białym obrusie będzie to wyglądać elegancko i fajnie! Platyna w zastawie również doskonale i zimowo się komponuje, w wyobraźni widok zimowego klimatu już snuję :) Na środku stołu należy również klimatyczne złote świece z wzorami srebra ustawić i je zapalić, z zaproszonymi gośćmi doskonale się bawić!

  • comment-avatar
    Teresa 23 stycznia 2017 (18:35)

    Zimowy nastroj to obrus snieznobialy, duzo swiatla, zapalonych swiec I iskierek mrugajacych we wszystkie strony naszych czterech katow. Stroiki, jelonki, balwanki I bombki, wszystko srebrem I biela opatulone. Biale lancuchy, gwiazdki porozkladne na stole, imienne wizytowki przy bialo-srebrnej zastawie…Nad stolem bialy aniol,przysiadl na zyrandolu, zrobiony na szydelku, czuwal nad nami. Rodzina zebrana przy tak pieknym stole, czula sie wspaniale,bylo bajkowo, swiatecznie, zimowo; a jadlo, nalewki bozonarodzeniowe,……ale o tym pisac nie bede. Tak wlasnie wygladal moj swiateczny, srebrno-bialy stol.

  • comment-avatar
    Agnieszka 23 stycznia 2017 (18:32)

    Zimowy klimat to czar,
    ogniska domowego żar,
    Gorący kubek herbaty,
    dla mamy i taty.
    W białej poświacie śniegu,
    który za oknem leci,
    Czarując bajowy świat,
    Jaki pamiętamy sprzed lat.

  • comment-avatar
    Paulina 23 stycznia 2017 (18:21)

    Zima nieodzownie kojarzy się mi się czystością pokrytych śniegiem wzgórz i elegancją zmysłowej Pani Śniegu. Taki też lubię widzieć własny stół. Bezpretensjonalny i elegancki. Biały obrus, a na nim zastawa MariaPaula Snow. Klasyczna linia porcelany i delikatny srebrny dekor. Bo mniej znaczy więcej.

  • comment-avatar
    Natalia F. 23 stycznia 2017 (18:05)

    Zimowy klimat na stole – czy tylko ja od razu się rozmarzyłam? Oczyma wyobraźni już nakrywam do stołu i wiem, że to czego nie zabraknie to na pewno blasku świec, bieli i srebra. Żeby poczuć się (chociaż czasami) jak w bajce wyczaruję biały obrus, którym nakryję rodzinny, okrągły stół. Użyję mojej najpiękniejszej białej porcelany, bo tylko z nią mogę stawać do walki o tytuł perfekcyjnej pani domu, ułożę serwetki w srebrnych pierścieniach i lśniące sztućce. Blask świec migotać będzie z małych, babcinych świeczników, a całości dopełni wysoki szklany wazon wypełniony solą z lśniącymi gałązkami… tak! Właśnie z gałązkami, które w myśl trendu DIY przyozdobię, by imitowały szron, a na nich rozwieszę przypominające zwisające sopelki lodu kryształki…. By nie przesadzić – zakończę tym moją dekorację i siadając do stołu, poczuję aromat kawy, oczy błysną z zachwytu, a ja przeniosę się na chwilę do innej bajki… 

  • comment-avatar
    Marta 23 stycznia 2017 (18:04)

    Trochę chłodu, trochę ciepła, jeden uśmiech, szczypta pasji,

    milion małych kawałeczków w cukiernicy rozsypanych,

    biały obrus z kropeczkami, co się srebrzą jak śnieg w słońcu,

    udekoruj wiązką świerka, by pachniało białym lasem,

    i śmietana tłusta wiejska, by nie studzić mlekiem kawy,

    w małym rondlu podgrzewana,

    doda ciepła w większe mrozy,

    jeśli lubisz słodycz zimy, postaw na stół piernik z miodem,

    bo bogatszy ten kto dzieli z przyjacielem stół w zimowej niepogodzie!

  • comment-avatar
    Milena Mielcarek-Rumianek 23 stycznia 2017 (17:58)

    Zimowy klimat można wyczarować dzięki barwom na stole, zapachem świec, dodatkom oraz smaku potraw.
    Kolory jakie bym wybrała to oczywiście biel, aby kojarzyła nam się ze śniegiem za oknem. Do tego dodałabym różne odcienie brązu, aby ociepliły nam stół.
    Zapach świecy też nie byłby bez znaczenia, ponieważ wybrałabym jakiś świeży leśny zapach np. sosny, a jej blask stworzyłby intymną atmosferze.
    Dodatki to oczywiście moje kochane drewno, które sprawi że cała atmosfera przy stole stanie się elegancka i jednocześnie luźna, doda też ciepła przy wspomnianej wcześniej bieli. Osobiście uwielbiam drobiazgi z sowami i sarnami, a w zimowy klimat wpasują się idealnie np. na talerzach, poduszkach, serwetkach, w roli świecznika… Gorące potrawy można położyć na pięknych, naturalnych drewnianych okręgach.
    Dania jakie przychodzą mi do głowy na zimowy stół to przede wszystkim te związane ze świętami. Ale czy krwistoczerwony barszcz czy smaczne domowe pierogi, nie wpasowałyby się w ten obrazek idealnie? :)

  • comment-avatar
    Monika 23 stycznia 2017 (17:55)

    Biały obrus na nim wyszywane srebrną nitką kwiaty, niczym malowane na szybie przez mróz. Biała zastawa ze srebrnym obramowaniem. Szampanowe kieliszki stojące dumnie niczym zmrożone topole. Biała waza na środku ze srebrną chochlą, z której unosi się dym parującej zupy, jakby oddech na mrozie. Gdzieniegdzie w szklaneczkach o brzegach z cukru czerwienią się kiście jarzębiny- jako dekoracja- owoce, które zimy się nie boją. Hu hu ha, zima wcale nie jest taka zła!

  • comment-avatar
    Joannna 23 stycznia 2017 (16:09)

    Zimowy klimat na stole… na śnieżnobiałym obrusie kładę błękitną serwetę, którą zdobi motyw srebrnych gwiazdek. Na środku stawiam wazon z przeźroczystego szkła, w którym znajdują się białe gałązki, a na nich wiszą srebrne gwiazdki. Biała zastawa stołowa i srebrne sztućce podkreślają zimowy nastrój, a kieliszki ze szronem – zrobionym z cukru pudru – i świece sprawiają, że nastrój wokół stołu jest bardzo magiczny i wyjątkowy :)

  • comment-avatar
    Magdalena Muszynska 23 stycznia 2017 (16:07)

    Wow! Luksus na stole!
    Jak tu myslec o zimowym klimacie, gdy na sam widok tych wspanialosci robi sie goraco na serduszku? ;)
    Mialam kiedys zastawe do kawy. Nie luksusowa,nie tak przebojowa, ale byla to moja pierwsza i przynajmniej raz w zyciu w jednym kolorze ;) rowniez w boskiej bieli(zakupiona z reszta niecale 3 lata temu)az na swiat przyszedl moj syn i skrupulatnie dzien po dniu pozbawial mnie jej „po kubeczku” ;)
    ALE DO RZECZY! ;)
    💚
    Taka malo kreatywna mamuska jak ja
    Niewiele pomyslow na taki klimat zna!
    Lecz prosze dac mi chwilke zaraz cos poradzimy!
    Zamykam oczy …wyobrazam sobie.. …na moim stole zime!
    Biala porcelana czysta i blyszczaca
    Ach jak pieknie by wygladala w sloncu sie mieniaca!!
    Oczami wyobrazni widze tez swieczniki,
    Na obrusie rozsypane krysztalowe koraliki…
    I galazki w wazonie biale ,widze nad glowami,
    Albo snieznobiale roze -tak pieknie by pachnialy…:) 🌹
    A moze by tak dodac odrobine blekitu?
    Na przyklad jako dodatkowy element w stroiku?
    Ach juz sie rozmarzylam !
    Lecz widze to wyraznie!

    Pobudziliscie we mnie drzemiaca wyobraznie ;)

  • comment-avatar
    Daria 23 stycznia 2017 (15:48)

    Jak można wyczarować na stole zimowy klimat?

    Śnieg delikatnie za oknem obija o szybę,
    na blacie już świeczka, aromat kawy zapachem przyciąga,
    a stół jakby samotny w ten zimowy wieczór,
    stoi przykryty bielutkim obrusem,
    jak wyczarować ten zimowy klimat,
    kiedy on taki zapomniany przez wszystkich.
    Wtem porcelana na nim się zjawia,
    piękna, majestatyczna i delikatna dama,
    i nic już temu więcej nie potrzeba,
    gdy do porcelany nalewasz zimowej herbaty
    zimowy klimat na jej brzegach rozwija swe kwiaty.

  • comment-avatar
    aniua 23 stycznia 2017 (15:46)

    zima na stole to biały obrus i wspaniała śnieżnobiała zastawa kawowa z aromatycznym napojem do którego jest pyszne ciasto piernikowe. Zimowy klimat robią drewniane ozdoby imitujcie gałązki drewna lekko oszronione śniegiem. Które tak pięknie wyglądają w blasku świec umieszczonych w srebrnym trójdzielnym świeczniku wykończonym kryształkami- jak gdyby Królowa Śniegu tu przed chwilą zostawiła ślad po sobie.

  • comment-avatar
    Asia 23 stycznia 2017 (15:30)

    Dla mnie wyczrowanie zimowego klimatu to bardzo prosta rzecz. Może dlatego, że moje wymagania są wyjątkowo niewielkie. Kiedy za oknem zima, wystarczy piękny jasny obrus, świeczka i parujące kubki kawy czy herbaty. Od razu widać ciepło, które rozgrzeje każdą zimę.

  • comment-avatar
    Marta 23 stycznia 2017 (15:06)

    Zimowy nastrój na mym stole dziś zagości bo będe miała dzisiaj gości.Na mój stół stary, założe obrus śnieżno-biały.Na środku postawie piękne kielichy w których znajdują się srebrne kamyki, a na nich odbija światełko od świeczek, które daje nastrój magicznych iskiereczek.Rozłoże piękną zastawę we wzorki, by nadać charakter uroczystości.Sztućce pięknie na stole już lśnią nadając potrawą wspaniałą moc.Nie zapomne też o dobrych trunkach: winie, grzańcu no i vódkach.Dzięki temu moi mili przy zimowym stole wszyscy będą dobrze się bawili.Będą śpiewać, śmiać się,radować i gospodarzowi gratulować, że tak pięknie ich ugościł w pięknej zimowej uroczystości.

  • comment-avatar
    Anna 23 stycznia 2017 (14:41)

    Zimowy stół najlepiej wygląda w towarzystwie czerwonych lub złotych świec. Obowiązkowa jest też oczywiście gałązka świerku lub sosny. Ale najlepszą ozdobą stołu są oczywiście dobry nastrój i miła atmosfera stworzona przez najbliższych biesiadujących w świątecznym nastroju.

  • comment-avatar
    Marta 23 stycznia 2017 (14:37)

    Zimowy klimat na stole to dla mnie biel, natura i światło świec. Piękne sztućce, lniane serwety i drewniane świeczniki. To również nastrojowe światło, zimozielone gałązki zamiast kwiatów w wazonie, kieliszki z grubego kryształu i porozrzucane gdzieniegdzie orzechy i szyszki. To migoczące światło świec – skrzące się jak płatki śniegu w słoneczny, mroźny dzień.
    Czy jednak będziemy w stanie zauważyć to piękno, gdy naszą głowę zaprzątać będą złe myśli? Bo prawdziwa magia dzieje się w naszych sercach. Radość, szczęście i wewnętrzny spokój powodują, że zauważamy piękno, które nas otacza. Doceniamy je. Cieszymy się nim. Dotyk ukochanej dłoni, która nad stołem podaje ci solniczkę wywołuje iskierki prawdziwego szczęścia. To ten zimowy klimat na stole i hygge, o którym wszyscy wokół mówią sprawią, że – choć na stole zima – w Twoim sercu zagościć może prawdziwa wiosna :)

  • comment-avatar
    Daria 23 stycznia 2017 (14:37)

    Uhuha, uhuha nasza zima zła. Szczypie w nosy, szczypie w uszy, lecz nie nas, ponieważ nad stołem unosi się zimowy czas. Gorąca kawa już na nas czeka i swym aromatem wzywa nas z daleka. Zimowy pierniczek do kawy jest w sam raz i w sekundę znika w ten mroźny czas. Lecz nie zapominamy o zimowym klimacie, ponieważ wokół nas roztacza się śnieżnych płatków blask. Świąteczny obrus, aromat ciast przypominają nam o tym przez cały czas. I tak przygotowany stół zachęca nas by siedzieć przy nim przez cały czas.

  • comment-avatar
    Marek S. 23 stycznia 2017 (14:35)

    Stół z zimą w tle srebrem symbolizującym śnieg skrzy zmysłowo, subtelnie i z klasą na porcelanowych zestawach, które na nim stawiam, aby przyjemność przy nim siedzenia była podniesiona do potęgi najwyższej. Do tego obrus biały jak puch, oczywiście. Wazon, stroik – wszystko z najzimniejszą porą roku się kojarzące, ale jednocześnie uczucie komfortu i domowego ciepła wywołujące, aby mimo tego, że za oknem prószy i chłód do niego puka zamiast tego dźwięku miłych komplementów na temat wystroju zadowolony z siebie słuchał.

  • comment-avatar
    Marta Koealewska 23 stycznia 2017 (14:21)

    Hu hu ha hu hu ha czy ta zima taka zła? my się panny nie boimy i do stolu zaprosimy…
    Niech popruszy śniegiem stol,niech otuli biały puch..
    Niech zabłyśnie świecy blask i ogrzeje nas w ten czas
    Niech swym mrozem szkło maluje,marzeniami czary snuje..
    W szak ten mroźny klimat caly serca nasze niczym skaly
    Topniec będą w tej miłości by ugościć wszystkich gości!!!

  • comment-avatar
    Patryk Bielewicz 23 stycznia 2017 (13:59)

    Na dębowym stole śnieżnobiały obrus
    Haftowane sanie mkną po nim wytrwale
    Stół się ugina pod ciężarem pokus
    Makowiec, pierniczki i słodziutki grzaniec
    Na środku świeca niczym maleńka gwiazdka
    Rozświetla wspomnienia i przywraca uśmiech
    Wraz z tatą kiedyś lepiłem bałwana
    Dziś tato go lepi, ale ze swoim wnukiem
    Mój synek wciąż rośnie, mnie przybywa zmarszczek
    Widzę to w odbiciu starej porcelany
    Uwielbiam jednak rodzinną kolację
    Zimowy klimat na stole mej mamy

  • comment-avatar
    Monika 23 stycznia 2017 (13:53)

    Zima przyszła, śniegiem prószy,
    że aż dzieciom marzną uszy.
    A na stole, o poranku,
    ktoś postawił dwóch bałwanków.
    Pytam męża „co się dzieje?”
    A on tylko sam się śmieje.
    „nie wiem, nie wiem, nie widziałem,
    ja im tylko obrus dałem”.
    Szukam dzieci, o co chodzi-
    Mamo! to zima nadchodzi.
    A bałwanki były z waty,
    Pasowały do naszej wiejskiej chaty.
    Dzieci same je stworzyły,
    tak się zimą ucieszyły.

  • comment-avatar
    Martyna 23 stycznia 2017 (13:48)

    Oglądam komentarze, a przecież pytanie konkursowe jest proste- odpowiedź również. Ja żeby poczuć zimowy klimat potrzebuje tylko kilku świeczek na stole, filiżanki oczywiście z gorącą kawą i rodzinę.. A najbardziej tą moją najbliższą <3

  • comment-avatar
    Basia 23 stycznia 2017 (13:31)

    Obrus powinien być koloru gołębiego tak by podkreślić biel śnieżnych filiżanek. Z serwetki papierowej wycięłabym śnieżynki i umieściłabym na nich kostki cukru – jakby klocki gotowe do budowy igloo. herbatniki oprószyłabym lekko pudrem dla klimatu. Elementem kolorowym byłby cyprysik, który wpisuje się w atmosferę zimy. :)

  • comment-avatar
    Paulina 23 stycznia 2017 (13:24)

    Moja mama zawsze taki klimat tworzy za pomocą świeczników które sama robi z jodły, szyszek i brokatowych ozdób. Takie świeczniki są na naszych stołach od bożego narodzenia do (zazwyczaj) lutego.

  • comment-avatar
    Joanna 23 stycznia 2017 (13:08)

    Gdy gości się spodziewasz w śnieżne zimowe chłody,
    Najpierw najbielszy obrus wyjmij ze swej komody.
    Starannie na stole rozkładaj, dbaj by nie było zagnieceń,
    Następnie postaw na środku trzy śnieżnobiałe świece.
    Uszykuj też wazonik, niewielki, z kryształu cały
    W tym wazoniku na stole frezje będą jaśniały.
    A na sam koniec rozkładaj zastawę dla miłych gości,
    Taką najbielszą, aż lśniącą od swej cudownej białości.
    Wkoło zimowo i mroźno, goście przybyli ucztować!
    Idź prędko im otworzyć, zacznijcie zimę świętować!

  • comment-avatar
    Krysia 23 stycznia 2017 (13:00)

    Na stole królują piękne filiżanki
    śnieżnobiałe, niczym małe bałwanki.
    Obsypane pyłem z nieba gwieździstego,
    mienią się brokatem koloru złotego.
    Przy nich zziębnięte deserowe talerzyki,
    niczym zimowych bałwanków kapelusiki.
    W pobliżu srebrem łyżeczki mrugają
    i wszystkich przybyłych do stołu zapraszają.
    Szyszki wokoło zgrabnie ustawione
    tylko czekają chłodem przyprószone.
    Na środku lampioniki jeden za drugim
    tlą się ognikiem w ten wieczór długi,
    srebrna patera i cukiernica,
    a w niej pyszna słodycz – biała śnieżyca
    i tylko mrozu mi tu brakuje,
    który swym zimnem dom udekoruje,
    lecz nie tak bardzo, by w me progi prosić
    i domowników miny nastroszyć…

  • comment-avatar
    Dorota 23 stycznia 2017 (12:48)

    W moim domu o zimowy klimat na stole dba moja Mama. W zasadzie nie robi niczego nadzwyczajnego, a jednak jest magicznie, posłuchajcie…

    Gdy powoli Święta się zbliżają
    Choć za oknem śniegu brak
    Wszystkie zegary zwalniają
    A czas idzie jakby wspak

    Mama otwiera na piętrze szafę i zaczyna czary
    Bo szafa przechowuje skarby domu
    Wyciąga z niej czerwony obrus stary
    I go rozkłada po kryjomu

    Na środku stołu stroik gości
    Tu i ówdzie posadzi anioła
    Gałązka sosnowa też miejsce wymości
    I mama na herbatę już woła

    I choć obrus ma chyba sto lat
    A aniołki mają rysy
    Choć pod spodem zarysowany blat
    A stroik już nadgryzły myszy

    To nigdzie nie znajdę klimatu takiego
    Jak w domu przy rodzinnym stole
    Ozdoby nie są trwałe, kolego
    Lecz uczuć nigdy nie zjedzą mole.

  • comment-avatar
    Jakub 23 stycznia 2017 (12:43)

    Świeczka na stole, trzaski kominka,
    Do kawy pralinka.
    Książka papierowa, słuchając ognia trzasków,
    A nie szefa wrzasków,
    Okno odsłonięte, światło w dom wpuszczone,
    Przed domem na śniegu ptakom nakruszone,
    Książkę czytając,
    Przez okno wyglądając,
    Na stole zimową aurę roztaczając.

  • comment-avatar
    Pauline 23 stycznia 2017 (12:41)

    Stół przyciąga, przyzywa nas. Za oknem wirują mroźne płatki. Wygląda to trochę na śnieżną zadymkę (u hu ha u hu ha), ale to nic nie szkodzi. Nawet piękniej, gdy w taki zimowy, biały, oszroniony dzień wokół stołu ogniskuje się życie domowników. Od stołu zdaje się bić ciepło i blask.

    Stół nakazuje podejść. Wydaje polecenie łagodnym, ale nieustępliwym „wołaniem świeczek”. Jest taką osią do której zdają się prowadzić wszystkie drogi domowników.
    Stół pachnie…. iglastymi stroikami, pomarańczą i goździkami, kardamonem, imbirem i cynamonem, które dominują w zimowej mapie zapachów.
    Stół czaruje…. lnianym, czyściutkim, minimalistycznie skromnym obrusem (less is more), który stanowi tło dla leżących na nim dobrodziejstw. Obok pachnących iglaków – stroiki wykonane z nagich, surowo wyglądających gałęzi na których zawiesiliśmy subtelne, maluteńkie zabaweczki – gwiazdki i aniołki wykonane z arkuszy przejrzystej kalki, by nadać im delikatności, podkreślić kruchość.
    Stół woła, by do niego zasiąść….. przyzywają nas orzechy i bakalie leżące w maleńkich koszyczkach Aromaty suszonej śliwki, gruszek, jabłek, moreli , morwy sąsiadują z zabawną pomarszczoną fakturą orzechów laskowych, migdałów, kasztanów i orzeszków włoskich schowanych w łupinach.
    Stół jest, jak magnes – herbata z sokiem malinowym, czekolada z chili – one ogrzeją, rozpalą i wzmocnią. Serwetka wyhaftowana przez babcię (motywy świąteczne; kilka gwiazdeczek i dzieci na sakach) sąsiaduje z odrobinkę już śniedziejącą srebrną łyżeczką – trzeba wypolerować (!) – myślę, przyglądając się kuleczkom ostrokrzewu wystającym z wieńca.
    Stół ma klimat! Igliwie z owocostanami bawełny (jako dekoracją) przyciąga wzrok i każe się zatrzymać. Można skubnąć kawałek pachnącego orkiszowego chleba i łyżeczkę różanej marmolady, poprawić ceglastoczerwoną wstążkę przy stroiku. Teraz wypiję łyczek kawy z porcelanowej filiżanki. Oto wabi – sabi – piękno tego, co nieperfekcyjne, ale nasze, żywe i zmieniające się razem z nami! Taki nasz zimowy stół!

  • comment-avatar
    ElaBen 23 stycznia 2017 (12:30)

    Zimowy klimat na codziennym stole – jak go pięknie stworzyć? Wystarczy wodze fantazji puścić w objęcia przestworzy…
    Moja wyobraźnia już widzi na obrusie zastawę w kolorze weselnym – imbryk ogrzewany podgrzewaczem subtelnym.
    Obrus zaś pięknymi gwiazdkami śniegu pięknymi spowity – srebrnymi na tle białym-dającymi efekt znakomity!
    Świece ecru na stole pięknie się płomieniami mienią, niczym liście kolorowe złotą polską jesienią!
    Kryształowe lichtarze dumnie je podtrzymują – pięknem i blaskiem do wszystkich wokół emanując…
    Srebrne zaś serwetniki kunsztu wszystkiemu dodają i na zimową kawę/herbatę ciepło ku sobie zapraszają…

  • comment-avatar
    ulajot 23 stycznia 2017 (11:57)

    Zimowy klimat to biel i srebro
    i lodowego troszkę błękitu,
    w tej więc tonacji stół swój nakryję
    – na pewno doda nam apetytu.
    Biała zastawa- talerze, dzbanki,
    białe półmiski i filiżanki.
    Mogą mieć deseń lekki, srebrzysty,
    lecz preferuję zupełnie czysty.
    Obrus- błękitny, w kolorze wody,
    by stół wyglądał jak stawu tafla.
    Sztućce srebrzyste jak sople lodu
    plus przeźroczyste szkło, plus lichtarze.
    Bo światło ważne jest na tym stole,
    gdy się odbija od bieli, srebra,
    ociepli miejsce, podkreśli detal
    – świece być muszą, kilka, nie jedna.
    Musimy jeszcze stół przyozdobić,
    więc by przełamać kolorystykę
    kilka jabłuszek rajskich dołożę,
    ostrokrzew oraz pięć pięknych szyszek.
    Tyle- wystarczy, by stół był piękny
    i aby zimę nam wyczarował.
    Teraz do kuchni, tworzyć potrawy,
    w których biel będzie nam dominować.

  • comment-avatar
    Dorota 23 stycznia 2017 (11:51)

    Synek postanowił zatrzymać zimowy klimat.. i przyniósł małego bałwanka z podwórka..Postawił go na stół z pytaniem”mamusiu,a możemy go schować do zamrażarki?żeby długo z nami był?”-to się zowie Zimowy Klimat na stole:)
    Bałwan bezpieczny w zamrażarce(„tylko ,mamusiu, nie wyrzuć przez przypadek!podpisz najlepiej ,ze to On!”),a my z zimowymi herbatkami grzejemy się po sankach:)

  • comment-avatar
    Marta 23 stycznia 2017 (11:50)

    Zimowy klimat na stole może wyczarować za pomocą odpowiednich dodatków zakupionych w sklepie takich jak np serwetki z zimowymi motywami ale tez z rzeczami które w łatwy sposób można samemu przygotowac dekoracje z gałązek roslin iglastych do nich swietnie komponuja sie swieczki zapachowe i szyski :)

  • comment-avatar
    Magdalena 23 stycznia 2017 (11:49)

    Kiedy myślę o wystroju zimowym stołu, przypominają mi się najpiękniejsze święta, które spędziłam u Babci. Babcia zawsze była zwolenniczką pięknych zastaw i obrusów, ale wtedy przeszła wszelkie oczekiwania gości. Salon był przystrojony choinką, jemiołą i światłem świec. Unosił się piękny zapach potraw oraz choinki. Na oknach wisiały klimatyczne lampki, a za oknem prószył śnieg. Na stole położony był piękny czerwony obrus z wyszywanymi haftami przez babcię własnoręcznie. Najpiękniejsza była zastawa… talerze ecru ze złoceniami na brzegach, na talerzkach leżały srebrne sztućce ze złotymi wykończeniami. Wszystko obwiązane było złotym sznureczkiem z szyszkami. Przy każdym miejscu były bileciki imienne z pierniczkiem i z karteczką z cytatem Pisma Św. Cytaty był dobrane w bardzo personalny sposób. Pamiętam mój: ,,Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem”(Koh 3,1) Tyczył się mojej niecierpliwości co do wielu spraw w moim życiu… Na stole stały ozdoby świąteczne, oraz piękny żydowski świecznik, który babcia otrzymała w podarunku od przyjaciółki. Jedzenie było przepyszne, atmosfera cudowna, a babcia przeszczęśliwa, że trud pracy został doceniony, jak również, że wszyscy siedzimy razem, zgodnie, wspólnie, przy świątecznym stole.

  • comment-avatar
    Joanna 23 stycznia 2017 (11:39)

    Na tradycyjny obiad (i obrus haftowany w gwiazdeczki), w stylu zimowym) możesz podać:

    – wędzonego łupacza z jajkami. W koszulkach
    oraz
    – śledzia. Pod pierzynką.

    -> by im ciepło było

    – wino. Białe.
    oraz
    – kawę. „Białą”

    -> by to, co białe ich zaskoczyło

    – lukrowane ciasteczka
    lub
    – mrożony deser czekoladowy, lody

    -> deser smaczny. Zimowy. Nie dziwaczny.

  • comment-avatar
    Weronika Woźniak 23 stycznia 2017 (11:38)

    Zimowy klimat na stole kojarzy mi się z uroczystym obiadem rodem z zimowej krainy. Z racji posiadania 6 letniej córki temat jest mi szczególnie bliski, od 2 lat na tapecie urodzinowej mamy bowiem księżniczkę Elsę z Krainy Lodu. Biały obrus przyozdabiam więc pasem błękitnego tiulu, między białą zastawę stawiam lekko oszronione długie białe świecie z odrobiną brokatu. Moim najnowszym patentem było posypanie stołu drobinkami w kształcie płatków śniegu – doprawiają całości lodowej uczty. Całość prezentuje się genialnie, a przy stole mogą zasiąść prawdziwe śnieżne księżniczki.

  • comment-avatar
    Magda 23 stycznia 2017 (11:36)

    Za oknami mroźno, wieje, śnieży
    To Pani Zima do nas bieży
    Obrazy na oknach szronem maluje
    Zimowy klimat wyczarowuje.

    Jak w domu taki klimat wyczarować?
    Jak magię zimy zachować?
    Zadumałam się głęboko
    I wtedy biały obrus wpadł mi w oko.

    „Niech biel się stanie” – zaklęcie rzuciłam
    I biały obrus rozłożyłam
    Do tego figurkę renifera dodałam
    i na stole piękna zima nastała.

    Drugie zaklęcie: „niech ogień zapłonie”
    – I już stół w blasku świec tonie.
    Świeczki o zapachu jabłek i cynamonu
    Dodają dekoracji zimowego tonu.

    Kolejne zaklęcie: „niech coś rozgrzewającego się pojawi”
    – I już ciepła szarlotka na stole się jawi
    A do tego herbata w białym imbryku
    Z goździkami, miodem, pomarańczą – mnóstwo smakołyków.

    Jednak jeszcze jednego zaklęcia mi brakuje,
    Jakieś braki, pustkę na stole czuję.
    Wiem! zabrakło serwisu porcelanowego
    – Pięknego, zimowego, subtelnego.

    Marzy mi się serwis biały, ze srebrnymi drobinkami,
    Które płatki śniegu na myśl przywodzą kształtami.
    Lecz nie znam zaklęcia, by go wyczarować
    – tylko MariaPaula może mi tę odrobinę magii podarować.

    Bo jedna jest Królowa Polskiej Porcelany,
    Której każdy czar zimowy jest znany.
    I gdy na stole czegoś do pełni zimowej magii brakuje
    Ona na to jednym zaklęciem wyczaruje.

  • comment-avatar
    Karolina 23 stycznia 2017 (11:26)

    Moim sposobem na zimowy klimat na stole jest klasyka ze szczyptą magii tkwiącej w szczegółach. Biały obrus, serwetki z nadrukiem śnieżynek, świeca o zapachu lasu iglastego albo żurawiny. Gdyby był zapach zimowych nocy, zapewne też bym taki wybrała. Ciasto podane na pięknej paterze i porcelana, która sprawi, że czujesz się jak na herbatce u królowej. To niesamowite jak wiele elegancji może się kryć w małej filiżance.

  • comment-avatar
    Ania 23 stycznia 2017 (11:18)

    Kiedy zimą zmierzch zapada,
    w domu pachnie pyszna kawa.
    Gdy do stołu zasiadamy,
    każdy cieszy się chwilami.
    Na czerwonym obrusie,
    kilka świeczek tli się.
    Zielone gałązki w wazonie,
    na talerzach pieczone jabłka w cynamonie.
    Rozmowy wesołe przy stole,
    w teatrzyku każdy ma swą role.
    Głośne śmiechy słychać wszędzie,
    samo dobro z tego będzie.
    Zimowy klimat można wyczarować wszędzie.

  • comment-avatar
    Zofia 23 stycznia 2017 (10:38)

    Zimowy klimat można wyczarować , białym obrusem z serwetkami koloru srebrnego , oraz piękną zastawę w kolorze białym z delikatnymi wzorkami w podobnym srebrnym kolorze . Dodatkowo nastrój będą wyzwalać świece o zapachu choinki z lasu, no i romantyczny nastrój domowników.

  • comment-avatar
    Kaja 23 stycznia 2017 (10:05)

    Czy w Twoim domu jest tak samo przez cały rok? Czy patrząc na swój stół, myślisz, że jest nudny? Czy chciałabyś dodać swojej kuchni zimowego klimatu? Jeśli tak, to dobrze trafiłaś! By bez wychodzenia z domu poczuć się w swojej kuchni jak w krainie Królowej Śniegu, już dziś postaw na swym stole stroik z świerkowych gałązek! Ten wygląd, ten zapach…. O to jeszcze nie koniec! Narzekasz, że zimą szybko zapadają ciemności? Przekuj wadę w zaletę i ustawiając na stole nastrojowe świeczki, spraw, że każdy posiłek przy Twoim stole był niezapomnianym doznaniem! Aha: jesli wykonasz zalecenia już teraz, zupełnie gratis otrzymasz jeszcze jedną poradę! Miej gdzieś w pobliżu kosz z cytrusami – ich zapach w połączeniu z igliwiem nie da nikomu zapomnieć jak nastrojowo jest przy Twoim stole! Nie zwlekaj i bierz się do roboty już teraz!

  • comment-avatar
    Aneta 23 stycznia 2017 (09:49)

    W zgiełku dnia i ciszy nocy
    skrzy
    W bieli aury z dostojeństwem
    gości
    W świetle świec książęcym szykiem
    lśni
    Odświętna…

    W trudne dni herbaty smakiem
    koi
    W łóżku dopowiada słowa
    dźwiękiem
    W swej istocie i kruchości
    jest
    Codzienna

    Ot zwyczajnie niezwyczajna- Ona… Maria Paula Ośnieżona

  • comment-avatar
    Bernadetta 23 stycznia 2017 (00:11)

    Gwiezdna, srebrna taca zimowy klimat tworzy,
    a na niej mnóstwo ozdob się zaraz ułoży.
    Sypią się złote orzechy, szyszki lasem pachnące,
    toczą się srebrne, białe i złote kule brzęczące.
    Srebrny renifer wychyla głowę znad brzegu,
    pewnie szuka świeżego, białego śniegu.
    Otulą go zaraz czule satynowe wstążki
    a wszystko rozbłyśnie lampek świecącym sznurem.
    Niebawem przyjdzie gospodyni z kubkiem gorącej herbaty
    i przysiądzie przy stole do ukochanej książki.

  • comment-avatar
    Joanna z kaszubskiego lasu 22 stycznia 2017 (23:58)

    kiedy różowe chłodem dłonie i szron wśród rzęs
    za oknem prószy śnieg i wiatr historie opowiada
    uwielbiam usiąść przy bielonym stole
    wśród woni, smaków i płomyków świec

    na stole kubek z grubym dnem i pękniętym lekko uszkiem,
    ten z którego Dziadek poranną kawę zawsze pił
    zieleń igliwia, gwiazdki z nieba, srebrzysta w oknie szadź
    błyszczącej porcelany brzęk i bliskich ciepły śmiech

    słowa unoszą się leciutko ponad zapachem pomarańczy
    w dzbanku listek herbaty z wanilią walca tańczy
    wspomnienia grają w sercu jakbyś na jawie śnił

    ale nic nie gra piękniej niż ten kubek,
    z którego Dziadek poranną kawę zawsze pił..

    :)

  • comment-avatar
    Boguśka 22 stycznia 2017 (23:56)

    Przyznaję, piecuch ze mnie straszny
    i cóż… nie cierpię zimy.
    Jedyną szansą, by jakoś przetrwać ten czas
    jest stworzyć w domu klimat miły.
    Otulam nasz stary, dębowy stół
    delikatną pajęczyną koronkowej serwety.
    Zaraz wyczaruję niepowtarzalny, bajkowy wręcz klimat-
    to świetna zabawa dla takiej jak ja kobiety!
    Na środku stołu stawiam srebrną tacę,
    otrzymaną w prezencie do mamy,
    a na niej moc lampionów, bo w blasku świec
    każdy wieczór będzie udany.
    Jeszcze tylko delikatna porcelana,
    spełnienie marzeń dziewczyny.
    Jeszcze tylko garść pierników i świerkowych szyszek
    i żywiczne gałązki jedliny.
    Jeszcze tylko garść przypraw,
    bo trzeba „doprawić” to życie,
    a więc anyż, kardamon, cynamon
    i … łza wzruszenia ocierana skrycie.

    pozdrawiam serdecznie i ciepło
    Bogda

  • comment-avatar
    Bernadetta 22 stycznia 2017 (23:54)

    Gwiezdna, srebrna taca zimowy klimat tworzy,
    a na niej mnóstwo ozdób się zaraz ułoży.
    Sypią sie złote orzechy , szyszki lasem pachnące,
    toczą się srebrne, białe i złote kule brzęczące.
    Srebrny renifer wychyla głowę znad brzegu,
    pewnie szuka świeżego, białego śniegu.
    Otulą go zaraz czule satynowe wstążki,
    a wszystko rozbłyśnie lampek świecącym sznurem.
    Niebawem przyjdzie gospodyni z kubiem gorącej herbaty
    i przysiądzie przy stole do ukochanej książki.

  • comment-avatar
    Dominika 22 stycznia 2017 (23:32)

    Biały obrus niczym śnieżny puch okrywa skromny, minimalistyczny stół. Na samym środku lśniąca patera błyszczy światłem tysięcy gwiazd. Spoczywa na niej kilka ozdób w kolorze bieli, subtelnie owiniętych czerwoną wstążka, a gdzieniegdzie posypanych srebrnym brokatem. Płoną ognie zapalonych podgrzewaczy rozłożonych bez namysłu. Ciepło ich iskierek daje namiastkę intymności. Rozłożone talerze czekają na gości. Przy każdym z nich spoczywa ozdobna srebrna serwetka. Już tylko brak bliskich przy stole i filiżanek pełnych ciepłej herbaty.

  • comment-avatar
    Iwona 22 stycznia 2017 (19:36)

    Zimowy klimat…to oczywiście kubek smacznej herbaty przypominający dzieciństwo. Kubek porcelanowy w piękne różyczki. Babcie przygotowała cudną miksturę gdy wracałam po długich zimowych harcach na śniegu. To właśnie ona wyczarowywała ten cudowny, magiczny klimat. jeszcze pamiętam – twarożek z miodem i imbirem podany na małym talerzyku. Stół stał pod oknem, z którego było widać jak skrzą się płatki śniegu…. i ta lampa naftowa dająca magiczne światło… to jest wyczarowany zimowy klimat. Już nigdy nie wróci, ale w mojej pamięci pozostanie na zawsze.
    Pozdrawiam i dziękuje za wywołane wspomnienia właśnie w dzisiejszy wieczór.

  • comment-avatar
    Marta 22 stycznia 2017 (19:22)

    Zimowy klimat najlatwiej zorganizowac organizujac kawe/poczestunek na dworze lub w ogrodzie zimowym. Ostatnio zakochalam sie w lodowych dekoracjach m.in. Pomiedzy dwa foliowe kubku wkladam patyki, igliwie itd i zalewam woda. Jak mroz ‚chwyci’ sciagam kubki i do srodka wkladam mala swieczke. Efekt jest tyle przepiekny co krotkotrwaly, ale to dla TYCH chwil warto sie postarac. Zimowy stpl tp dla mnie balans pomiedzy cieplem a zimnem, pomiedzy para z kubka a chlodem na zewnatrz, cieplym kocem na kolanach a sloncem odbijajajacym sie od sniegu. Zomowy stol to dla mnoe paradoksalnie ogoen/swieczki polaczone z biela i krysztalem,przypominajacym lod. Jednak to co najwazniejsze to zima na stole i pgoen w sercu :)

  • comment-avatar
    Monika 22 stycznia 2017 (19:20)

    Babciny obrusik
    Na drewnianym stole,
    Wydziergany z miłością,
    Z koncentracją na czole.

    Bielutki jak śnieżek,
    Roztacza swe czary.
    Będzie wkrótce gościł
    I dużych i małych.

    Tu jodełka w dzbanku,
    Tam świeczuszka mruga.
    Srebrna filiżanka,
    A tuż za nią druga.

    Mienią się spodeczki
    Jak gwiazdki ze śniegu.
    Lśnią srebrzyste sztućce
    Czekając w szeregu.

    Wszak to czas na gości,
    Im nie straszna zima!
    Dostojny imbryczek
    Godnie ciepło trzyma.

  • comment-avatar
    BasiaJ 22 stycznia 2017 (17:43)

    Wyczaruję by magicznie było.
    Biało,lśniąco i zimowo.
    Niech zabłyśnie na mym stole
    milion małych gwiazdek.
    Obrus zalśni srebrem niczym tafla lodu
    Na nim kielichy szklane,kryształowe
    jak lodowe rzeźby.
    Po środku pysznią się białe róże
    jakby wyrzeźbione ze śniegu.
    Obok na szklanej,oszronionej paterze
    śnieżne praliny obsypane kokosem.
    Tort bezowy jak śniegowa kula.
    Wszystko lśni,skrzy się i błyszczy
    rozgrzane gorącą czekoladą
    w pięknych migocących srebrem filiżankach.
    Jest ciepło pomimo zimowej scenerii,
    atmosferę ogrzewają nasze serca.

    Pozdrawiam ciepło BasiaJ:)

  • comment-avatar
    Inka 22 stycznia 2017 (17:34)

    Zimowy klimat na stole wyczarowała kiedyś moja mama. Wtedy ciężko było o cokolwiek, a Ona prawdziwą zimową magią położyła przy talerzu każdemu pomarańczę. A do każdej pomarańczy dołączyła karteczkę, na której były trzy słowa: „Dobrego wieczoru, Irenko”, „Dobrego wieczoru, Agnieszko”, „Dobrego wieczoru, Marysiu”, „Dobrego wieczoru, Piotruś”. No i ta nasza Mama z „pomyślunkiem”, słodka pomarańcza i uśmiechy, które nie potrafiły zatrzymać się przy naszych uszkach stworzyły klimat, który pamiętam do dziś. Bo choć za oknem -20 stopni jak nic trzaskało, to u nas było tak ciepło. A piękny zimowy stół z pomarańczami i słowami od serca, dla mnie zjawisko… jak dobry człowiek.

  • comment-avatar
    Alina 22 stycznia 2017 (16:12)

    Gdy za oknem pada biały puch, robi się bajkowo. Siadam przy stole, nad którym wisi jeszcze zeschła gałązka jemioły. Poranną kawą, podaną w śnieżno-białej filiżance lub słodyczą gorącej czekolady witam przy nim nowy dzień.
    Biały talerz, wypełniony domowymi wypiekami oddaje jeszcze ciepłe aromaty imbiru, goździków
    i cynamonu. Biel szkła otula stół i jest dopełnieniem tego, co widać za oknem.
    W małym, białym dzbanku podaję do obiadu ulubiony z dzieciństwa kompot z suszonych owoców.
    Wieczorny grzaniec lub różane wino (co kto woli) umilają zimowe spotkania z przyjaciółmi, a ciepło kominka rozpala serca i ogrzewa dusze. Zimowy stół, otulony ciepłą, białą, ażurową serwetą – to dla mnie miejsce magiczne, które łączy ludzi. Przy nim celebrują się aż trzy pory dnia.

  • comment-avatar
    Marysia 22 stycznia 2017 (14:29)

    Zimowy klimat na polskim stole
    tak wyczarować można:
    cała rodzina usiądzie w kole, na stole: kurczak z rożna.
    A do kurczaka ważny dodatek,
    co zdrowie każdemu da:
    z beczki dębowej ciasno upchana
    kapusta kiszona!

    Ten oto cud polskiego stołu
    w historię wiele wniósł.
    Kapitan James Cook – odkrywca wielki,
    gdy kiedyś wziął ją do ust
    i gdy usłyszał o jej własnościach
    nadziwić nie mógł się,
    że tyle dobra się w niej kryje
    i rzekł: na pokład ją chcę!

    Kto dziś pamięta, że gdyby nie ona
    to marynarze pomarliby,
    gdyż szkorbut przeżarłby im dziąsła,
    jak wielu przed nimi.

    Lecz tu i o porcelanie
    przydałyby się słowa dwa.
    Otóż kawy ja nie pijam,
    lecz pije teściowa ma.
    Teść również, także mąż
    i osób jeszcze wiele.
    A ja zapytam, moi drodzy,
    czy z porcelany tej przepięknej,
    po obiedzie z kurczakiem i kapustą
    ja mogę się napić HERBATY w niedzielę?!

  • comment-avatar
    Edyta 22 stycznia 2017 (12:30)

    Biały obrus na stole, blaskiem świec rozświetlony każdy zakątek,
    Tak właśnie sobie wyobrażam zimowej magii początek.
    Przy stole rozmowy – czyste jak biel, szlachetne jak platyna.
    Tak dla mnie międzyludzki czar sie zaczyna.
    Matka ze łzą w oku kolędę śpiewa, ojciec patrzy wzruszony…
    Tak, dzięki temu wiem, że stół w to co najważniejsze jest już przystrojony.
    Piękna porcelana okrasza to wszystko jak piękne marzenie –
    Wiem jednak, że stanowi ona jedynie do prawdziwej zimowej magii uzupełnienie.

  • comment-avatar
    Marta 22 stycznia 2017 (10:40)

    Dla mnie zimowy stół kojarzy mi się przede wszystkim z bielą jest to jedyny kolor który jest absolutnie elegancki i pasujący zawsze i wszędzie. Srebro połączone z bielą to strzał w 10. Posiadam duży stół i zawsze aranżuję to co jest na nim według pór roku właśnie zimą jest stroik świąteczny a po świętach dalej leżą gałązki, świeczki i lampki.:)

  • comment-avatar
    aga 21 stycznia 2017 (23:21)

    Hmm… ja nie mogę sobie pozwolić na bogate dekoracje na stole przy małym dziecku i kolejnym w drodze, ale zawsze staram się uprzyjemnić te chwile, które spędzamy razem nie tylko przy jedzeniu, bo przy naszym stole robi się dosłownie wszystko, a na zimę wygląda to tak: czerwony filcowy bieżnik przechodzi przez całą długość marmurowego stołu, nad nim zwisają 2 lampy, które niekoniecznie się muszą palić, gdyż przy stole na parapecie stoi biała duża latarnia ze świecą, obok w złotej donicy czerwona gwiazda betlejemska, przy stole białe skórzane krzesła z drewnianymi nogami z bokami obitymi własnoręcznie ćwiekami i czerwonymi poduchami. Na stole zawsze chustki – tym razem w zimowe sowy, obok zamknięte w szklanej kuli upieczone maślane ciastka, również ulubione przez nas galaretki,trufle i pistacje oraz domowy kompot z brzoskwiń :) Koniecznie pomarańcze i mandarynki, które są przepyszne w tym okresie. Synuś ma sztućce w jelonki, natomiast zastawa stołowa zwykła z białego szkła bez żadnych dekoracji – łatwa do dokupienia na sztuki ;) Królują u mnie kolory biel, złoto i czerwień, dekoracje w postaci zrobionych na szydełku ozdób zazwyczaj wiszą na lampach nad stołem. Każdy przy stole ma swoje miejsce, jest nas 3 a stół 4 osobowy ale niedługo wszystkie miejsca będą zajęte, już nie możemy się doczekać! Przy stole zawsze tętni życie! Pozdrawiam cieplutko!

  • comment-avatar
    Małgosia 21 stycznia 2017 (21:18)

    Uwielbiam stwarzać klimatyczny nastrój na stole i wokół niego w poszczególnych porach roku. A zimą? Zimą….. nie może u mnie zabraknąć na stole szarego lnianego obrusa z szeroką falbaną. Na obrusie rozrzucam małe srebrne gwiazdki oraz sosnowe szyszki. Ustawiam błyszczący kandelabr na siedem świec i dużo małych szklanych świeczników. Na metalowej, postarzanej paterze na nóżce układam kruche ciasteczka, lukrowane pierniczki….zaś na piętrach białej etażerki cukierki, mandarynki i inne łakocie. Do tego biała zastawa – pod każdą filiżanką białe szydełkowe serwetki, a w imbryku gorąca pachnąca pomarańczą herbatka. Na krzesłach miękkie przytulne poduchy. Całość przyprawiam cichą klimatyczną muzyką, piosenkami Franka Sinatry, Binga Crosbyego….Rozpalony kominek, blask świec, cicha muzyka i nasze rozmowy. Jest pięknie, magicznie, bajkowo.
    Pozdrawiam, Małgosia :)

  • comment-avatar
    Ewelina 21 stycznia 2017 (13:35)

    Próbuję. Może pierwsze miejsce na liście komentarzy przyniesie mi szczęście ;)
    Jako że zimą najbardziej brakuje mi ciepła i kontaktu z naturą, to staram się, aby wystrój domu w tym czasie rekompensował mi te braki.
    Dlatego też mój sposób na zimowy klimat na stole, to jego aranżacja w naturalnym, ciepłym klimacie, na który składa się:

    – lniane nakrycie (obrus, bieżniki); najchętniej sięgam po szare lub te w kolorze naturalnego lnu
    – mnóstwo tańczących płomyków świec (w szklanych świecznikach, drewnianych lampionach)
    – na krzesłach poduchy w sweterkowych poszewkach (każda inna, niepowtarzalna, własnoręcznie uszyta z rzeczy z secondhandów)
    – szyszki i świeże gałązki świerku w słoiku przewiązanym rafią
    – patera pełna pierniczków, ciastek korzennych i mandarynek + kubek grzanego wina z pomarańczą, cynamonem i goździkami (przecież zimowy klimat na stole to też smaki i zapachy potraw)
    – gry planszowe zachęcające domowników do wspólnej zabawy przy stole

    I choćby białego puchu na zewnątrz nie było, to zimę mam w sercu :)
    Pozdrawiam serdecznie, Ewelina

  • comment-avatar
    voncologne 21 stycznia 2017 (11:36)

    Myślę że co każda osoba, to inny stół, inne obrusy inna porcelana i inne upodobania… Możliwości na wyczarowanie zimowego klimatu na stole jest bardzo wiele. Dla mnie zima kojarzy się zawsze z bielą śniegu i skrzeniem mrozu, czyli klimat stołowy raczej łatwy do odgadnięcia – biel z dodatkiem srebra bądź złota… Musi być bajkowo, a zarazem i elegancko. I koniecznie gorące herbatki! Te z dodatkiem cytrusów, czy cynamonu…
    Serdeczności!

  • comment-avatar
    Justyna 21 stycznia 2017 (10:57)

    Zimowy klimat na stole to dla mnie blask świec odbijający się w biało-srebrno-złotych kolorach – mam wtedy wrażenie, że to skrzą tak pięknie płatki śniegu… Oprócz zimowych kolorów lubię też ‚ubierać’ stół w zimowe zapachy – wanilia, karmel, cynamon, kardamon. Blask świec, zimowe kolory zastawy i dekoracji na stole i zapachy nad stołem się unoszące – nic więcej nie potrzeba by przenieść się do zimowej krainy :)

  • comment-avatar
    Aneta 21 stycznia 2017 (10:39)

    Zimowy stół to dla mnie czas wyjątkowy, przepełniony po brzegi radością i sentymentem, bielą i kolorem , światłem i cieniem. Wszystko otulone srebrną nicią mrozu i zapachem igliwia, aromatem cynamonu i goździków zatopionych w puchu spienionego mleka na goracej czekoladzie w uroczej śnieżnej porcelanie.

  • comment-avatar
    Joanna 21 stycznia 2017 (09:50)

    Tegoroczna zima jest szara, deszczowa i smutna. Nie zgadzam się na to! Sama dbam o to, aby w moim domu zima była śnieżnobiała. Wymyśliłam dekorację domu i stołu, w której dominuje biały kolor. W tej barwie wybrałam piękne nakrycie stołu: serwetę w kolorze bieli z haftowanymi złotymi akcentami, aby nie było zbyt monotonnie. Na stole królują srebrno-białe świece, które są źródłem ciepłego migoczącego światła. Jestem wielką miłośniczką roślinności, dlatego na stole koniecznie musiały zaleźć się ozdoby imitujące piękną przyrodę. Zimowy nastrój wprowadzam dzięki pachnącym gałązkom świerkowym i sosnowym, które dekoruję delikatnymi ozdobami z koronek oraz zebranymi w lesie szyszkami. To one wprowadzają do wnętrza niesamowity zapach lasu. Brakuje tylko zaśnieżonej porcelany, która dodałaby wystrojowi jeszcze więcej zimowej magii, by stół prezentował się doskonale.

  • comment-avatar
    Agnieszka Kanka 21 stycznia 2017 (08:40)

    Klimat jest tam, gdzie jestem ja.Z patyczków trzech ozdobie stół, dodam też lisci pare, na biało je ogarne w mig by wszystko pasowało. Srebrzone szyszki staną tu a tu jelonek mały. W szklanym wazonie bombek moc by w świetle czarowały. Na koniec dodam w myslach swych bialutką porcelane, by stoł mój już nie tylko w snach bajkową scenografie miał❤

Skomentuj

Szanuję Twoją prywatność, Twój adres mailowy nie będzie widoczny.