A w sercu MAJ :)

Wysprzątałam swoją pracownię. Na błysk:) Co oznacza jedno – koniec jednego projektu i rozpoczęcie następnego. Odkąd tylko pamiętam, tak właśnie pracowałam. Zaczynając projekt w otoczeniu nienagannie sterylnym, kończąc w zdawałoby się magazynie setek pomysłów, kolaży,  zdjęć, rozrysowanych projektów, i poprzypinanych na ścianach niezliczonych ilości kartek. Z rysunkami, hasłami przewodnimi, propozycjami wykreślanymi w miarę realizacji, bazgrołami radosnymi  itd…To dziś tak naprawdę zamknęłam wydanie wiosenne Green Canoe Style:) Wszystkie notatki, zdjęcia, próbne wydruki itd – leżą poukładane w archiwalnych już skoroszytach. Wokół mnie czyste, nie zmącone jeszcze żadnym kolorem przewodnim ściany, bez karteluszek, fotek, tasiemek i spisanych naprędce: „do zrobienia:” Pracownia wygląda jak z katalogu:) Niczym nie używany, ładny mebel….Leonek wszedł tu po popołudniowej drzemce, rozejrzał się i stwierdził zadziwiony: „Niemożliwe!:)” na co obydwoje z Pawłem zareagowaliśmy głośnym śmiechem. O tak, to pomieszczenie rzadko kiedy jest katalogowe. Zazwyczaj widać, że tu się „ciężko pracuje:)”

Okna pracowni wychodzą na las. Po deszczu, tak jak dziś, wśród soczystej zieleni lśnią mokre, cynamonowe pnie sosen. Cały czas mam uchylone okno, by dokładnie słyszeć co las opowiada i jak pachnie…Na parapecie co i rusz ląduje jakiś ptak, z ciekawością zerkając za szybę….Scenariusz jest zawsze ten sam. Ptaszek spogląda do środka, spostrzega mnie, zastyga w zdumieniu: – KI CZORT????? w moim lesie???:):)Nie trudno poczuć się tu niczym intruz:) Odwiedzają nas jeszcze wiewiórki. Z kuchni wychodzimy bezpośrednio na taras zwany małym. Jest tam stół, na którym jadamy wszystkie posiłki, w towarzystwie pszczółek, ptaszków i wiewiórek:) Kolacje upływają nam w asyście żabiego śpiewu. Pamiętam, że gdy pierwszy raz usłyszałam późnowieczorne godowe nawoływania żab, oniemiałam. I rok rocznie, ten zaśpiew wprawia mnie w zachwyt:) W zachwycie więc wyciągnęłam letnie obrusy, zastawę, kuchenne akcesoria. Dzbany na napój miętowy, butle na lemoniady, kubeczki do lodów, sosjerki, barwne miseczki.Uszyłam sobie nowy fartuszek, ściereczki, i worki do kuchni – w kolorach bardzo letnich. Bo LATO przydreptało wraz z majowym weekendem i upalnymi temperaturami. Chyba w całej Polsce  dymiły aromatycznie grille:), rozbrzmiewał dziecięcy śmiech i w ruch poszły przydomowe baseny.

Jak się domyślacie, w wolne dni pracowaliśmy trochę:) w ogrodzie. Wymarzyłam sobie część owocowo warzywną od strony lasu – ale nie typowy warzywnik, tylko pomieszany stylowo ogród , wpleciony w ten dekoracyjny.  Kocham duże kameloty – więc i tym razem wykorzystałam je przy tworzeniu części owocowej. Prowadzą do niej 2 potężne drewniane stopnie, wokół mały skalniak, duży zielnik, a za żywopłotem, na podwyższeniu – porzeczki, maliny, agrest, czereśnie. Warzywniak zrobiliśmy w zeszłym roku. A teraz dostał  poszerzenie w postaci kolejnej podwyższanej rabaty. Rosną już sałaty, pyszni się rukola, nieśmiało głowy podnoszą bakłażany i koperek. Za półtora miesiąca  z rabat bujnie przepychać się będą zieleniny wszelkiej maści, ku naszej uciesze. Cały ogród obudził się do życia….dzień w dzień, rano, z kubkiem kawy dłoni, odziana w dziewczyński różowy szlafrok:) z rozespaną  twórczą szopą na głowie:) w asyście Malibu robię ogrodowy obchód. Potem mogę już zaczynać dzień.

Kochani. To co zadziało się po opublikowaniu magazynu przerosło nasze wszelkie wyobrażenia. Dostałam setki maili i  do dziś nie doszłam nawet do połowy z nich w odpowiadaniu:):):) Przez jedyne 2 tygodnie od ukazania magazyn obejrzało 20 tysięcy ludzi!! To dla nas szok. Oczywiście bardzo miły,i uwierzcie mi, że wysłuchiwanie tylu pochwał, czytanie tylu pozytywnych opinii – dodaje skrzydeł i sprawia, że che mi się na głos krzyczeć z radości:) DZIĘKUJĘ WAM! W imieniu swoim i wszystkich współpracujących z czółnem – dziękuję za to, że chciało Wam się usiąść i napisać coś miłego. Docenić naszą nie ukrywajmy – ciężką pracę. To niesamowite, budujące doświadczenie, bo żyjemy w społeczeństwie, które odzywa się dopiero wtedy, gdy popełni się jakiś błąd. Oj wtedy jest tylu chętnych by Ci wytknąć potknięcie i pouczyć jak masz żyć, pracować, wychowywać własne dziecko, wyglądać.. itp…itd.. Jeśli jednak odnosisz sukcesy, zrobisz coś pozytywnego, powodzi Ci się zawodowo i jeszcze do tego śmiesz się cieszyć z życia – mało kto Ci pogratuluje, skomplementuje, ucieszy się razem z Tobą. Dlatego też jestem tak bardzo oczarowana Waszymi reakcjami i jeszcze raz bardzo, z całego serca za nie DZIĘKUJEMY:) całym zespołem. Mieć czytelników z taką KLASĄ to zaszczyt.
Wysłaliście mi ogrom pytań, 2 z nich najczęściej się powtarzały,  pozwólcie więc że w tym miejscu na nie odpowiem:
1. Czy magazyn będzie drukowany? 
To było pytanie praktycznie zawarte w każdym mailu:)
Nie. Nie planujemy druku. I już wytłumaczę dlaczego. Powód jest jeden, banalnie prosty – magazyn, nie ważne jakiej tematyki dotyczy, to potężne przedsięwzięcie finansowe. Zwłaszcza ten, który ma iść do druku. Wiążą się z tym OGROMNE koszty, na które trzeba zarobić – czytaj założyć prężny zespół handlowców szukających reklamodawców.
A ja nie chcę tak tworzyć gazety. Nie chcę mieć magazynu usianego reklamami w takich ilościach, że suma sumarum i tak nikt na nie nie zwraca uwagi. Reklamodawców chcę wybierać bardzo uważnie i mieć ów komfort, że czółno składa propozycję WYBRANYM firmom. I dawać im ten pewnik, że zostaną przez czytelnika świadomie zauważeni. Swoją uwagę i energię chcę skierować na ciekawe tematy, na niebalne propozycje, na to byście byli tak samo zachwyceni każdym kolejnym numerem.  Jeśli ktoś bardzo, bardzo będzie chciał mieć jednak numer w dłoni:):) To issuu daje taką możliwość. Można sobie zamówić wydruk.
2. W jaki sposób można z nami współpracować?
Wyslijcie proszę maila na adres: greencanoe@interia.pl. W temacie wpisując koniecznie: współpraca z magazynem. I już:)
Mam już zarys wydania letniego. Bardzo chętnie zobaczę np. Wasze synkowe, CHŁOPIĘCE pokoiki:):), którymi chcecie sią pochwalić. Będziemy starali się pokazać czytelnikom pomysły na przestrzenie dla chłopaków:) Marynarzy, leśników, piratów, kowbojów, kosmitów itd…:):) Jeśli pokój Waszego dziecka lub jakaś jego część jest urządzona z pomysłem – śmiało, czekam na fotki.
A możę znacie ciekawą osobowość, którą warto pokazać światu? Macie obok siebie człowieka, którego warto przybliżyć innym? Kogoś zwykłego niezwykłego :)?
Prowadzicie agroturystykę, hotel, pensjonat, który ma klimat, czymś się wyróżnia? Proszę bardzo – zaproście mnie:)
Wasz dom, mieszkanie jest warte pokazania?, chcecie się nim pochwalić?, pokazać własne pomysły i swój sposób na życie? – za chwilę zapukam do drzwi:):):)
Macie swoją pracownię? Produkujecie coś, projektujecie? wytwarzacie według własnego pomysłu? – napiszcie:) Znacie niebanalnych producentów mebli? Dekoracji? Widzieliście ciekawie zaaranżowane wnętrza np. gastronomiczne? Knajpki, o których nie da się zapomnieć? Czekam na sygnał.
Będę starała się w miarę możliwośći, dac każdemu szansę na własny kawałek naszego magazynowego czółna:)
Na dziś już kończę. Czeka mnie bardzo pracowity tydzień. Życzę Wam słonecznego maja:), udanych majówek, pikników, smakowitej lemoniady i mnóstwa radości. Do usłyszenia:)

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterEmail this to someone

Dziękuję za Twój komentarz.

65 komentarzy

  • comment-avatar
    kasiabat 23 maja 2012 (12:19)

    Bardzo bardzo dziekuję za ten Magazyn! Znalazłam w nim wszystko to, co lubię najbardziej, począwszy od tematów, poprzez kolory, przecudowne zdjęcia i ten niesamowity klimat… Rewelacja! Przeglądałam go już nie raz i na pewno jeszcze nie raz do niego wrócę! Gratuluję fantastycznych wyników bardzo ciężkiej pracy i włożonego w nią serca! Muszę przyznać, że Magazyn jest bardzo inspirujący (klosz z siatki już zdobi mój salon, a czubki sosnowe "pracują " w słoikach:)Marzę skrycie, że może kiedyś i coś mojego ukaże się w "Czółnie" Już nie mogę się doczekać kolejnego numeru Magazynu! Ściskam gorąco i pozdrawiam – wierna od pierwszej strony czytelniczka:) – Kasia

  • comment-avatar
    dudqa 17 maja 2012 (08:41)

    Ale tu cudnie, zostaje na dłużej :)

  • comment-avatar
    ewarub 16 maja 2012 (20:09)

    Dziękuję za piękny, ciekawy i starannie opracowany magazyn (a mówię to ja, stary redaktor techniczny ;-)
    Zamieściłam na swoim blogu linka do niego, żeby i inni skorzystali.
    Pozdrawiam!

  • comment-avatar
    Anonimowy 16 maja 2012 (18:32)

    Przede wszystkim chciałam się przywitać :) Magazyn znalazłam dopiero dziś zupełnie przez przypadek – i w każdej wolnej chwili, czy to przy kawce, czy herbatce – przeczytałam od deski do deski. Tak mnie wciągnął :) To niesamowite, że w każdej jednej "karteczce" znalazłam coś co mnie zaciekawiło,zachwyciło, bądź jest mi bliskie. Gratuluję, widać że Ty i wszystkie osoby biorące udział w tworzeniu, bardzo intensywnie się do tego przyłożyliście, wkładając w Magazyn dużo serca. Nie mogę się doczekać następnego. Blog na razie zdążyłam przeglądnąć tylko pobieżnie, ale już widzę że masz tu klimat który bardzo lubię, więc pozwolę sobie od czasu do czasu podczytywać :) Jeszcze raz GRATULUJĘ i gorąco pozdrawiam.
    Domi

  • comment-avatar
    Monika 16 maja 2012 (13:47)

    zajrzałam, bo wiosna się od nas wyprowadziła, a tutaj tak pięknie, kwieciście :)
    gratuluję magazynu, jest świetny od pierwszej do ostatniej strony :)

  • comment-avatar
    Petit Pastel 16 maja 2012 (07:39)

    Gratuluję sukcesu, ale przede wszystkim pomysłu na życie :) Dobrze jest mieć pasje i realizować je z powodzeniem. A jeśli do tego ma się obok siebie bratnie dusze – czego chcieć więcej?! Gdy tak przeglądam różne blogi, czytam komentarze to myślę sobie, że nie jest najgorzej. Jest spora rzesza osób, które mają dobre, "ludzkie" podejście do świata i innych. To buduje :) Pozdrawiam, wszystkiego dobrego Ci życzę!

  • comment-avatar
    kasiabat 15 maja 2012 (11:54)

    Pragnę badzo bardzo podziękować wszystkim współtworzącym "Czółno" – znalazłam tam wszystko to, co dla mnie najpiękniejsze i inspirujące: kolory, faktury, klimat, pasję! Fantastyczne! Już nie mogę się doczekać kolejnego wydania i marzę skrycie, aby pewnego dnia móc pzredstawić "coś" swojego w tym wyjątkowym e-magazynie, a właściwie E-Albumie – zbiorze tego co najlepsze, najpiękniejsze, inspirujące do kreatywności! BARDZO DZIĘKUJĘ I POZDRAWIAM!!! kasia

  • comment-avatar
    Ameba 15 maja 2012 (06:54)

    Jak tak opisujesz i pokazujesz otoczenie, w którym mieszkasz, narasta we mnie krzyk – nie wytrzymam ani chwili dłużej w mieście. Mam dosyć hałasu, betonu, pędzących samochodów pod oknem. Jestem nerwowa, drażliwa, nie mogę się skupić nad pracą. Muszę stąd uciec, bo obumieram. Nie miało to mieć tak dramatycznego wydźwięku, ale przynajmniej mi ulżyło :)

  • comment-avatar
    Aga z Domu Pod Kasztanami 14 maja 2012 (18:08)

    Magazyn super!Czekam na kolejny.Życzę dużo zdrowia i powodzenia przy następnym projekcie.Pozdrawiam!

  • comment-avatar
    Yenn 14 maja 2012 (12:48)

    Jesteś cudowną osobą. Podziwiam Cię! Nic tylko brać przykład.

    A jeśli chodzi o magazyn. Cud, miód i orzeszki. :*

  • comment-avatar
    Anonimowy 13 maja 2012 (09:26)

    Witaj Asiu. Podpowiedz proszę w wolnej chwili w jaki sposób można zamówić wydruk magazynu na issuu ?

    ila

  • comment-avatar
    kobieca przestrzeń-abc home 13 maja 2012 (07:37)

    ciekawie i na temat aż chce się czytać ,i w końcu mam bezpośredni dostęp do polskiego magazynu

    pozdrawiam ze Szwecji Viola

  • comment-avatar
    Petronelka 13 maja 2012 (06:47)

    Magazyn jest rewelacyjny! Piękne zdjęcia, szczególnie ogrodu, który jest fanatstyczny:)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na Candy http://domowezaciszepetronelki.blogspot.com/2012/05/pierwsze-candy.html

  • comment-avatar
    Lalka 12 maja 2012 (22:43)

    Kochana Asiu:D
    magazyn miód malina:D rozesłałam linki po znajomych:D
    jak pisałaś jakiś czas temu, że szykujesz niespodziankę…myślałam że piszesz książkę…
    Twój magazyn to istna bomba:D
    nie boje się tego powiedzieć… Asiu jesteś naszym dobrem narodowym:D
    jesteś Polską mieszaniną Marthy Stewart i Nigelli Lawson:D
    życzę Tobie i Twojej rodzince dużo zdrówka i mnóstwo pozytywnej energii:D
    buzki:*:*:* muuuaaa

  • comment-avatar
    Jana 11 maja 2012 (06:32)

    Witam serdecznie.
    Postanowiłam się ujawnić i dołączyć do grona podczytywaczy :-)
    GRATULUJĘ i cieszę się, że stworzyłaś coś tak dobrego jak to "Green Canoe".
    Życzę dużo pozytywnej energii i pomysłów (jak zawsze świetnych) :-)

  • comment-avatar
    Ania M. 10 maja 2012 (21:30)

    A ja sobie obiecałam, że napiszę dopiero, jak dotrę do ostatniej strony. Zajęło mi to trochę, mimo, że magazyn "wciągaaaa", ale dzieci odciągająąąą jeszcze bardziej :))
    Jestem pod ogromnym wrażeniem! Gratuluję, podziwiam i chwalę!!! Kawał dobrej, bardzo dobrej roboty! :) (Wg mnie to naprawdę spora konkurencja dla Werandy, ale w wersji on line). Podoba mi się duża ilość sesji w różnorodnych domach, kwiaty, kulinarne i szyciowe sprawy, no i novum w tego typu magazynach: osobne strony poświęcone dzieciom :) wszystko takie pozytywne, lekkie, proste w swojej formie, bez nadmiernego nadęcia, no i inspirujące niebywale… Oczywiście -też bym chciała dotknąć tych zdjęć i gazetkę poczytać na balkonie, spacerku, w tramwaju, ale rozumiem – kwestie wydawnicze.
    A tak jeszcze do poprzedniego posta/u, gdzie pisałaś o tym, że wszyscy – Twoi podczytywacze podobni jesteśmy jakoś. Tak pomyślałam sobie, co nas upodabnia: miłość do białych wnętrz :), uwielbienie estetyki, prace ogrodowe, pichcenie w kuchni, radość z robótek ręcznych, czy zamiłowanie do natury… no i wyszło mi, że to TĘSKNOTA ZA PIĘKNEM :)) górnolotne te rozważani moje, ale tak jakoś pomyślałam i przekonana do tego jestem :)
    Pozdrawiam i gratuluję raz jeszcze!!!
    Ania M.

    PS. a tu link do ślicznych, oryginalnych i naturalnych mebelków i zabawek dla dzieci: http://lululaj.pl/

  • comment-avatar
    Maedlein ♥ 10 maja 2012 (18:25)

    Opis ogrodu czytam już po raz trylionowy ! Zamykam oczy, i już tam jestem, a dzięki zdjęciom, czuję się jak na cudownych wakacjach. I nie mogę się doczekać , kiedy i ja za tydzień znowu będę w mojej oazie spokoju. Kocham takie miejsca, gdzie przyroda nadal może żyć swoim życiem, a my swoim jej nie przytłaczamy.
    Cieszę się z sukcesu magazynu. Mam nadzieję na jego długie ukazywanie się, bo jest NIEPOWTARZALNY.
    Pozdrawiam,
    Maedlein ♥

  • comment-avatar
    Jowi 10 maja 2012 (12:16)

    A ja jestem ciekwa jakiś to nowy projekt "rozgości" się w Twojej pracowni.Pozdrawiam serdecznie.

  • comment-avatar
    Kamila 10 maja 2012 (06:52)

    Właśnie kątem oka zerkam na biurko, gdzie leżą porozkładane zdjęcia , konspekty i czytam uważnie Twój post ;)
    Znam doskonale pojęcie artystyczny nieład:))))
    Z niecierpliwością czekam na kolejne wydanie magazynu-kawał dobrej roboty!

  • comment-avatar
    Puchacz w pniu 9 maja 2012 (20:18)

    Trafiłam na Twój blog przez Werandę Country. Uwielbiam to pismo i zawsze z niecierpliwością czekam na kolejny numer. Ale zawsze mi jakoś smutno było, że nie ma niczego podobnego na rynku….no i się doczekałam. Póki co tylko przejrzałam Twój magazyn, bo mam ostatnio sporo pracy ale z pewnością przeczytam go od deski do deski.

    Gratuluję pomysłu, zapału i pewności siebie :)

  • comment-avatar
    lewkonia 8 maja 2012 (21:33)

    A ja wiedziałam,że coś wykombinujesz :))))Siedzę sobie ostatnie miesiące cichutko,zajęta rodzinnymi sprawami, troskami, nawet mi się nie chce zostawiać śladu swych odwiedzin, zresztą rzadkich tu i na wszystkich "moich" blogach, ale wiary w moc Zielonego Czółna nie tracę i jak po uszczęśliwiacz w gości zachodzę pewna,że nasycę mą podupadłą psyche.
    No i znów …. się nie zawiodłam :)))Tak trzymać! Kurs obrany, załoga zgrana – płyńcie na morza i tak dalej :))))Życzę wystarczająco dużo czasu na wyłapanie wszystkich inspiracji, coby żadna się nie wymknęła, bo że ich nie braknie – nie mam żadnych wątpliwości
    Ściskam i życzę powodzenia oraz dużo satysfakcji z tego i kolejnych projektów :)))
    Lewkonia, ta sama, tylko bez słów :))))

  • comment-avatar
    KERI 8 maja 2012 (20:01)

    Asieńko jestem zachwycona magazynem, jest idealny dla kobiety, zawiera wszystko co interesujące, dokładnie wszystko. Czeka mnie dzisiaj mnóstwo czytania bo mam zamiar przeczytać od deski do deski. Gratuluje i podziwiam, ach jak wspaniale że taki blog jak Twój istnieje ;))

  • comment-avatar
    Anonimowy 8 maja 2012 (13:52)

    Uwielbiam Twój blog, sposób w jaki piszesz, niemal codziennie zaglądam czy jest coś nowego do poczytania – wielokrotnie czytam te same posty tak mnie wciągają. Jeśli znajdziesz czas napisz kiedy ukaże się następna część bo pod koniec maja początek czerwca będę zaczynać remont pokoju synka 4,5 latka może i moje zdjęcia się kiedyś gdzieś pojawią :-) Pozdrawiam majowo

  • comment-avatar
    Edyta. 8 maja 2012 (12:25)

    inspirująco i pozytywnie :):):)

  • comment-avatar
    aga melnik 8 maja 2012 (07:46)

    Ależ ja kocham Twój blog!!!

  • comment-avatar
    Anonimowy 8 maja 2012 (07:44)

    Witaj Asieńko,
    z utęsknieniem czekam na każdy Twój wpis, to co robisz, piszesz, jak żyjesz jest jak miód na moje serce…nawet nie wiesz jak mi "pomagasz" :)
    dziękuję Monika

  • comment-avatar
    Trulyscrumptious 8 maja 2012 (05:44)

    Uwielbiam do Ciebie zaglądać, żeby naładować akumulatory.
    Jest tak cudownie, tyle pozytywnej energii, sama radość.
    Oczywiście z niecierpliwością oczekuje kolejnego numeru Green Canoe.
    Pozdrawiam majowo i życzę duuuuużo słońca:))

  • comment-avatar
    Kasia 7 maja 2012 (21:08)

    Asieńko, bardzo letnio się u Was już zrobiło :)
    a co do magazynu- pewnie, że wolałabym wydanie papierowe, żeby w każdej chwili móc do niego sięgnąć, ale rozumiem czemu to niemożliwe, więc jakoś to przeboleję ;D
    wystąpić u Was to zaszczyt, może mnie kiedyś spotka ;)
    buziaki
    Kasia

  • comment-avatar
    wSalonie 7 maja 2012 (20:50)

    Jestem tutaj pierwszy raz, ale na pewno jeszcze wrócę! Blog jest świetny, a magazyn wygląda niezwykle profesjonalnie! Gratulacje i powodzenia.

    Pozdrawiam
    Paulina

  • comment-avatar
    Doranma 7 maja 2012 (20:18)

    Magazyn jest cudny, ale nie zastąpi bloga… proszę, pisz częściej, niż raz w miesiącu :) I pokaż koniecznie swój jagodnik dokładniej :)))
    Gratuluję realizacji marzeń i pozdrawiam bardzo serdecznie :)

  • comment-avatar
    Zacisze 7 maja 2012 (20:07)

    No w końcu się obudziłaś:) i coś tu nam znów ładnie naklikałaś Zielona Dobrodziejko:):):).
    Ogromnie się cieszymy razem z Tobą że magazyn jest tak chętnie czytany i oglądany,a to znak że odwaliłaś z Pablem kawał ogromnej ( nie tylko logistycznej) roboty. I to roboty wykonanej na 6+! Ciągle do niego wracamy, jak zapewne wielu czytelników, i za każdym razem cieszy nasze oczy.
    wasz ogród pięknie wygląda, a drewniane bale jako stopnie, wyglądają kapitalnie.
    Ściskamy Was mocno
    I&A&A

  • comment-avatar
    Bramasole 7 maja 2012 (19:50)

    Asiu jeszcze raz napiszę, że magazyn jest rewelacyjny:)
    Ale muszę zaprotestować…nie zgadzam się na te malusie zdjęciowe kolaże:))
    Robisz tak cudne fotki, że mam ogromny niedosyt. Asiu pokazuj dużo i duże zdjęcia:)) Zwłaszcza ten warzywnik i owocnik:)))
    buziaki Ci ślę Kochana:)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 7 maja 2012 (21:02)

      Dobrze:) Się zrobi:)
      To z braku czasu wszystko…ale obiecuję poprawę.

  • comment-avatar
    OLQA 7 maja 2012 (18:13)

    Szkoda,że nie mam się czym pochwalić:(, ale poczytam chętnie o innych:)

  • comment-avatar
    Jenouvelle 7 maja 2012 (18:03)

    Mnóstwo planów, widać, ze czół nowe pismo żyje pełną piersią ;-)Pozdrawiam serdecznie! J.

  • comment-avatar
    Myszka 7 maja 2012 (17:41)

    Już prawie lato u Ciebie? Zazdroszczę, u mnie całe 10 stopni na termometrze:/
    Magazyn zasłużył na wszystkie te pochwały i komplementy:) Czekam na kolejny numer!
    Pozdrawiam

    • comment-avatar
      GreenCanoe 7 maja 2012 (21:00)

      w nocy były lekkie przymrozki, ale w dzień znów słoneczko:)

  • comment-avatar
    Pinezka 7 maja 2012 (17:05)

    Wiem, że każde słowo to miłe przejawy naszego zainteresowania tym co nam przekazujesz, ale tez cenne sekundy. A więc krótko, bardzo podobają mi się Twoje założenia i podejście do nas, reklam, a jeśli rozwój idzie w tym kierunku i przeniesienia się magazynów do internetu to Twój jest nr 1.
    Pozdrawiam

  • comment-avatar
    Kasia 7 maja 2012 (16:36)

    Magicznie, inspirująco i jak zawsze cuuuudnie!
    Pozdrawiam serdecznie i bardzo wiosennie :)))

  • comment-avatar
    anua i ochajo 7 maja 2012 (16:27)

    po przeczytaniu tego postu uśmiechnęłam się z rozmarzeniem.. z opisu bije taki spokój, ciepło. pięknie, po prostu pięknie.

  • comment-avatar
    Anonimowy 7 maja 2012 (15:30)

    zakochana, jak zwykle

  • comment-avatar
    kishipsa 7 maja 2012 (14:38)

    A ja takie mam pytanko?? Nie da sie sciągnąć magazynu na komuter?? bo np. majówke spedzilam bez internetu, a inspiracje by sie przyddały… Może nie potrafię tego zrobic?
    A że i magazyn i blog cudne, to nie musze chyba nawet wspominać ;)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 7 maja 2012 (20:57)

      Nie, nie przewidzieliśmy takiej opcji.
      Bardzo dziekuję:)

  • comment-avatar
    Kobieta majsterkująca 7 maja 2012 (14:29)

    Można powiedzieć, że mały Leonek to mistrz ciętej riposty :)

  • comment-avatar
    AgKe 7 maja 2012 (14:11)

    bajeczny blog, fantastyczne zdjęcia i cudowny klimat

    a magazyn rewelacyjny – dołączam do zgodnego chóru pochwalnego :)

    życzę wielu pomysłów i bałaganu w pracowni
    pozdrawiam
    AgKe

  • comment-avatar
    Pinel 7 maja 2012 (14:05)

    Asiu, Magazyn jest absolutnie rewelacyjny, i barwy które zdominowały oststnio twóje zielone czółno przemawiają do mnie bardzo ale to bardzo skutecznie, są takie "życiodajne"jesli można jakąkolwiek barwę w ten sposób okreslić;-))

  • comment-avatar
    Wygnanko 7 maja 2012 (13:58)

    Asia ja już Ci kiedyś pisałam, że jesteś mega fajna kobieta. Szkoda, że odległość taka nas dzieli bo ja bym Cię chętnie poznała tak osobiście. Potrafisz taką energię przesłać przez świat wirtualny, że ciężko sobie wyobrazić jaką siejesz w naturze ;)
    Buziole…czekam na kolejny numer…
    Kasia

  • comment-avatar
    Anonimowy 7 maja 2012 (13:28)

    Przeczytałam Magazyn i zagladam na Twojego bloga regularnie. Gratuluje serdecznie i podziwiam zmysl artystyczny. Pozdrawiam cieplo i prosze o wiecej:)

  • comment-avatar
    maszka 7 maja 2012 (13:25)

    Ja sama weszłam z 300 razy i chciałoby się mieć na papierze ale doskonale rozumie na czym polega ten rynek. Niech będzie jak jest. I życzę znów bałaganiku w pracowni. Wielki z niego pożytek zawsze. Pozdrawiam ciepło

    • comment-avatar
      GreenCanoe 7 maja 2012 (20:54)

      :):) No tak, tylko jak już ten bałaganik osiąga stan krytyczny, to naprawdę trzeba coś z nim robić:)
      też ściski wysyłam wielkie:)

  • comment-avatar
    bozenas 7 maja 2012 (13:14)

    Fajne jest to co robisz i że dzielisz się z innymi swoim pomysłem na życie:)))Bardzo lubię do Was zaglądać,nie zawsze zostawiając komentarz:)))czasem po prostu nie szło się "dopchać"do skomentowania:))Ale będę stałym Twoim podczytywaczem,bo piszesz pięknie i mądrze:))pozdrawiam cieplutko:))

  • comment-avatar
    iloiza 7 maja 2012 (13:01)

    napiszę tylko :

    BRAWO!!!!!

  • comment-avatar
    anita się nudzi 7 maja 2012 (12:50)

    ah powiem tylko-powodzenia! ja chcę być znów tak oczarowana kolejnym numerem,najlepiej co miesiac :p

  • comment-avatar
    weddingfairy 7 maja 2012 (12:43)

    Gratuluje zatem jeszcze raz, bo jest czego:) milego dnia:)))

  • comment-avatar
    Ulencja 7 maja 2012 (12:34)

    Wspaniałe jest to co robisz, super się czyta Twoje opowieści. Byłaś i jesteś dla mnie inspiracją, dzięki Tobie wyszłam ze swojej skorupy…))))) Serdecznie pozdrawiam , owocnej pracy , cieplutkie całusy pa……

  • comment-avatar
    Addelinda 7 maja 2012 (12:32)

    Nie dziwię się z takiego odzewu na Wasz magazyn! :)
    A porządek w pracowni (chociażby ten chwilowy) chyba jest niezbędny, żeby zakończyć stare projekty i rozpocząć nowe :) Można wtedy odetchnąć, nacieszyć się chwilą i zaczynać prace nad czymś nowym :)
    Pozdrawiam.

  • comment-avatar
    Jo 7 maja 2012 (12:31)

    Popularność magazynu nie powinna dziwić: kawał dobrej roboty w pięknym kolorze :). Osobiście żałuję, że nie będzie formy drukowanej, ale naturalnie rozumiem i właściwie ta forma "eko" jest bardzo na miejscu :).
    Pani blog był pierwszym, na jaki trafiłam dzięki Werandzie i z uzależnienia do niego z przyjemnością zaglądam :). Ze względu na ciepły ton, piękne zdjęcia i bliskość natury, która każdemu jest bliska z urodzenia :).
    U mnie częściej gości artystyczny nieład, bo pewnie taką mam naturę, zawsze w biegu i szkoda czasu, którego nigdy nie wiemy, ile mamy :), tym bardziej podziwiam porządek w pracy i w domu, a przy tym dobrą organizację, która pozwala na czary z aparatem w dłoni :)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 7 maja 2012 (20:52)

      Jo, bardzo dziękuję za tyle komplementów:)
      Ale z tym porządkiem – to nie o mnie:)
      Nasz dom nie wygląda ostatnio na "uporządkowany":)
      oj na pewno nie:)
      pozdrowienia:)

    • comment-avatar
      Jo 16 maja 2012 (09:27)

      oj, po takiej odpowiedzi zacznę usprawiedliwiać moją "niesforną" naturę :), ale teraz tak pięknie: kłosy zbóż niemal dojrzałych, hektary kwitnących dzikich róż z widokiem na góry i tulipanowce, więc w domu tylko na wieczerzę i sen :)
      Niemniej dzięki temu wydaniu zmobilizowałam się i w tym roku musimy podgonić z remontem naszego wiejskiego klimatu w starej kamienicy :)

  • comment-avatar
    Olga 7 maja 2012 (12:30)

    Magazyn rzeczywiście jest wyjątkowy, fantastyczne zdjęcia i tematyka. Serdecznie pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów :-)

  • comment-avatar
    Fiorello 7 maja 2012 (12:30)

    Asiu,

    Jak pięknie! Cieszę się, że wszystko znalazło swoje miejsce;-) Cieszę się, że właśnie u Ciebie.

    A grządki… kuszą… są imponujące!
    Pozdrawiam przeserdecznie,
    Ania

  • comment-avatar
    Lori 7 maja 2012 (12:26)

    Przecudnie jest u Ciebie. Blog rewelacja!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.

  • comment-avatar
    DaCapo 7 maja 2012 (12:25)

    To dopiszę się jeszcze do grona gratulujących i dziękujących za pięknego bloga i piękny magazyn.
    Czółno dopłynęło do mnie bardzo niedawno, adriatykiem, prosto do środkowych Włoch. Jestem zachwycona takimi ludżmi jak Pani! Dziękuję za balsam dla oczu, za relaks, za niesamowitą inspirację. Czekam na kolejne wydania… Ka

Skomentuj

Szanuję Twoją prywatność, Twój adres mailowy nie będzie widoczny.