KALENDARZ ADWENTOWY czyli pudełka do zapałek – w nowej szacie.

 Listopad zdaje się być w tym roku dla nas łaskawy. Nie ma mrozu, nie ma śniegu, nie ma przeszywającego ziąbu. Budzę się rano, w kominku drwa skrzą się radośnie, płomienie tańczą za szybą… przyjemne ciepło wita w salonie. Opatulona w pled wypijam pierwszą kawę, planuję dzień…I to moje jedyne spokojne chwile, potem zaczyna się przysłowiowe urwanie głowy.Współczesne kobiety jawią się niczym heroiczne stwory – mamy tyle na głowach, że chyba jedynie Stwórca wie, jak dajemy radę –  a przecież dajemy:) W każdym bądź razie, przestałam już snuć mrzonki o wolnych popołudniach, leniwych porankach czy błogich wieczorach. Wyrywam jedynie małe chwilki – jak te poranne, a dalej po prostu wio:) Mam to szczęście, że bardzo lubię moje „WIO”. Lubię swoją pracę. Sprawia mi tyle satysfakcji, że mogłabym nią obdarować z pół tuzina ludzi. I bardzo doceniam taki stan rzeczy. W ramach doceniania a tym samym dobrego nastroju wykonałam w wolnej chwili KALENDARZ ADWENTOWY. Specjalnie wcześniej – byście mogli być może  zainspirować się samą ideą pudełkową i zrobić podobny. Pudełka do zapałek, jakkolwiek głupio to może zabrzmieć, wywołują we mnie sentymentalne odruchy. Owe zapałeczki schludnie ułożone w tekturowych schowkach zdają mi się być symbolicznym bastionem pamięci o przeszłości. Z grafikami na przedzie, często jakby żywcem wyjętymi z lat 60/tych, rozczulają mnie po prostu:) To dlatego mamy w domu sterty zapałek i nimi rozpalamy kominek, a nie zapalniczkami czy innymi cudami techniki. U moich dziadków zawsze leżały na półeczce przy kuchni kaflowej, u nas także mają swoje miejsce. Pomysł na zrobienie kalendarza właśnie z nich to nie moja inicjatywa – widziałam już dawno temu takie właśnie ich wykorzystanie. Ja jedynie wymyśliłam sobie, że chcę by nasz kalendarz był duży, by nawiązywał do mobili i koniecznie wisiał nad ławą. Tam bowiem zimą spędzamy sporo czasu i fajnie będzie mieć wieczorny rytuał czytania codziennych świątecznych opowieści. Bo tak właśnie widzę funkcję naszego kalendarza: w pudełeczku owszem łakoć dla Leo, ale przede wszystkim krótka świąteczna opowiastka:) Jak się domyślacie, sama je wszystkie napiszę.  Ale wróćmy do tego jak go zrobić czyli nasze KROK PO KROKU:) Dziś nie będę Wam opisywała w punktach całej pracy, bo byłoby to barbarzyństwo:). Zabrałabym Wam całą radość kreowania swojego dzieła. Napiszę więc tylko – o idei wiankowego wisiołka:) i pokażę materiały z których skorzystałam. Częstujcie się zatem czym tylko dusza zapragnie.
Większość materiałów składowych pochodzi z Leroy Merlin. Jakiś czas temu zauważyłam tam świetne jutowe szarfy – z czerwonymi paseczkami po bokach. IDEALNE:) Do tylu rzeczy idealne, że oczywiście nabyłam niebotyczne ilości metrów. Na bank wykorzystam je do świątecznych wianków i ozdób. Pysznią się już na świątecznym kalendarzu. Nasz wiankowy adwentowy wisiołek to zestaw dwóch obręczy słomianych, otulonych wyżej wspomnianą jutową taśmą i połączonych potrójnymi wstęgami. Na większym, dolnym wianku powiesiłam kolejno dni grudnia, oczywiście naniesione na pudełka. Zaprojektowałam je sobie w formie nalepek odpowiadających wymiarom pudełek. Po wydrukowaniu szybko można przykleić je na  opakowanie. Jeśli ktoś nie ma specjalnego papieru nalepkowego, to można wydrukować na zwykłej kartce, pociąć i po prostu przykleić klejem. W każdym bądź razie kochani – mam jeszcze jeden zestaw takich gotowych pudełeczek:) poubieranych już w zimowe grudniowe numerki. Jeśli ktoś z Was miałby ochotę je przygarnąć, to niech da znać w komentarzu. W przyszłym tygodniu wylosuję pudełeczkowego nabywcę, a do paczuszki dołączę zieloności z naszego ogrodu – do dekoracji, które widać na zdjęciach. A żeby każdy z Was miał możliwość nałożenia cyferek na swoje pudełka ( zakładam, że niektórzy mogą nie znać programów graficznych, by sobie je zrobić samodzielnie) TUTAJ umieściłam plik z pdf’em. To są właśnie owe cyferki – możecie je sobie teraz wydrukować także na swój użytek. No, a teraz spójrzmy na wszelkie przydasie, które wykorzystałam przy pracach  kalendarzowo wisiołkowych.
 
 
 
 
 
Kalendarz jest duży – ma około 1,50 m wysokości; dolny wieniec jest szeroki na 40 cm, górny na 25. Robi imponujące wrażenie. Powiesiłam go dziś tylko w celu zrobienia zdjęć – jutro będzie zdjęty. Ale te kilka godzin wystarczyło by wprowadził do domu świąteczny klimat:) W grudniu dostanie więcej dekoracji zielonych – wijących się gałązek barwinka, bluszczu i oczywiście świerka. A oto dzisiejsze migawki z naszego kalendarza:

 

 
  
Uwolnione z pudełeczek zapałki dostały nową chałupę:) Być może zaskakującą, ale w końcu stereotypy bywają nudnawe, nieprawdaż?.

 

Tradycyjnie, zimowo bratam się jeszcze bardziej z książkami. W tym roku, niespodziewanie wróciłam po długiej przerwie do szeroko rozumianej poezji. Poszperałam w naszych zasobach i teraz sobie pijamy wieczorną herbatkę z panią Jasnorzewską na ten przykład, a dziś  pokonwersowałam z panem Gałczyńskim:) Mało brakowało a bym zapomniała, jak cudownie zapomnieć się w ich słowach.
 
 
Mam nadzieję, że idea pudełeczkowego kalendarza przypadnie Wam do gustu, a być może kogoś natchnie do zrobienia własnego dzieła w całkiem innym klimacie? Obiecałam sobie, że gdy Leo będzie starszy, wspólnie całą rodzinką będziemy takie plastyczne formy świątecznego spędzania czasu uskuteczniać.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie. I trzymam kciuki za Wasze artystyczne kalendarzowe wyczyny – bardzo chętnie je zobaczę:). Podzielcie się proszę swoimi dziełami, przyślijcie zdjęcia.
W asyście „gadającego” wprost z kominka drewna,
Wasza zapoezjowana:) zielona.

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterEmail this to someone

Dziękuję za Twój komentarz.

139 komentarzy

  • comment-avatar
    kasiexa z malinowych ogrodów:) 26 listopada 2011 (00:15)

    świetny pomysł, świetnie wygląda..interesuje mnie jeszcze tylko z czego zrobione są obręcze ..oprócz sznurka oczywiście ..bo zawsze mam z tym kłopot…brak czasu..skąd ja to znam..czasami tez mam ciepło w doku ..kochany mąż zapali a czasem ja się bawię w dziewczynkę z zapałkami..dziewczyna z bloku nauczyła się rozpalać w piecu..:0 pozdrawiam ciepło:))

  • comment-avatar
    Mammamisia 25 listopada 2011 (21:15)

    Asiu pisałam Ci na maila, ze pogapilam pomysl.Udalo mi sie zapiescic zdjecia na blogu.
    Mam dostep do komentowania wiec w tym miejscu jeszcze raz chcialam Ci napisac, ze Twoj kalendarz jest przepiekny. Pozdrawiam!Iza

  • comment-avatar
    ☼Carolina Artesanías☼ 25 listopada 2011 (19:21)

    Merry Christmas!
    from Chile
    c@

  • comment-avatar
    ja.majka.i.ja 24 listopada 2011 (10:27)

    Jak zwykle cuuuuuuuuudne! Na pewno bym od Ciebie zgapiła pomysł, gdybym tylko miała dla kogo robić kalendarz adwentowy :)

    W końcu rozlałam nalewki i za Twoim przykładem ISO'wałam naleki :) Głowa mnie na szczęście nie boli. Zapraszam do zobaczenia efektów: http://jamajkaija.blogspot.com/2011/11/nalewki.html

  • comment-avatar
    aga melnik 23 listopada 2011 (08:11)

    Dwa lata podpatrywałam, dwa lata szukałam w sobie odwagi, by się ujawnić. I choć nigdy nie zrobię tak cudownych zdjęć, i choć nigdy nie będę miała takiego cudownego domu z ogrodem…to wiem, że będę miała tysiąc innych rzeczy, z których ktoś się będzie cieszył, to zrobię tysiąc zdjęć by inni mogli się przekonać,co mnie cieszy. Bo mam swoją rodzinkę, mieszkanko i blisko działkę, milion rzeczy do zrobienia…Jestem po prostu szczęściarą!
    Pozdrawiam cię cieplutko, samych dobrych rzeczy życzę, zdrówka byś mogła dalej nas wszystkich dopieszczać swoim blogiem! Zapraszam w swe skromne progi w wolnej(ha,ha!)chwili! Buziaki!

  • comment-avatar
    http://womenlifeandart.blogspot.com/ 22 listopada 2011 (16:18)

    Po pierwsze to mój ulubiony blog, po drugie ja zrobiłam mojemu synkowi kalendarz adwentowy – reniferka z paczuszkami (zdj. na moim blogu). Pozdrawiam gorąco

    Karolina

  • comment-avatar
    jaga 22 listopada 2011 (11:26)

    Hej Asieńko!
    Śliczny kalendarz stworzyłaś,
    Pozdrawiam serdecznie

  • comment-avatar
    scraperka 22 listopada 2011 (07:40)

    ale piękne rzeczy:) i jaki wspaniały blog:) będę odwiedzać! pozdrawiam

  • comment-avatar
    MagdaLena 22 listopada 2011 (05:33)

    bardzo pomysłowy i pieknie się prezentuje :-) pozdrawiam serdecznie M.

  • comment-avatar
    Dag-eSz 21 listopada 2011 (16:20)

    Witaj Asiu :)
    Aleś cudo wysmaczyła!!! :) piękny nastrojowy kalendarz! Ja mam inny pomysł na swój, może w wirze przeprowadzkowo remontowym uda mi się go zrobić przed 1 grudnia :)
    Uściski z równie ciepłej Norwegii (swoją drogą to trochę mi się już zaczyna tęsknić za mrozem :P )

  • comment-avatar
    GreenCanoe 21 listopada 2011 (11:34)

    WYNIK losowania.
    losował Leoś – zamazał czerwoną kredką komentarz NINY.

    Anonimowy pisze…

    Asiu, Skarbnico Pomysłów! Kalendarz adwentowy w formie wieńca zapiera dech, a jednocześnie wygląda tak naturalnie. Z chęcią poczyniłabym podobny, zatem piszę się na losowanie pomocnych przydasi.

    Nina:)

    Bardzo proszę Ninę o przysłanie adresu do wysyłki:) i życzę ogromu radości przy tworzeniu Twojego kalendarza.

  • comment-avatar
    GreenCanoe 21 listopada 2011 (11:29)

    Szarfy znajdziecie na dziale: sznurki gospodarcze, taśmy.

  • comment-avatar
    mazanka 20 listopada 2011 (20:26)

    Kalendarz jest przecudny aż moje myśli nie dają mi spokoju by go zrobić choć przyznam że to niezłe wyzwanie warte zachodu !
    BLOG TWÓJ JEST GODNY PODZIWU I OCZU NACIESZYĆ NIE MOGĘ ZA KAŻDYM RAZEM KIEDY DO CIEBIE ZAGLĄDAM I WZDYCHAM …
    GRATULUJE TAKIEJ TWÓRCZOŚCI
    I CIEPLUTKO POZDRAWIAM

  • comment-avatar
    Anonimowy 20 listopada 2011 (17:49)

    Pomysły już nie te, brak świeżości, blog zaczyna być nudnawy

  • comment-avatar
    jadwiga 20 listopada 2011 (11:13)

    Doprawdy świetnie to wymyśliłaś, pięknie, domowo, bez zadęcia ale też z pewnym pomysłem, szczególnie przydatnym dla mam majacych dzieci aby te uczyły się dbałości o atmosferę świąt w ich własnych domach w przyszłości, kontynuacja to nic innego jak tradycja, jak wspomnienia z dzieciństwa przenoszone na własny uzytek, dlatego uważam, że jest to wspaniała inspiracja dla wszystkich, pozdrawiam serdecznie jeszcze przed adwentowo,
    j

  • comment-avatar
    Anonimowy 20 listopada 2011 (09:21)

    Proszę bardzo o podanie na jakim dziale kupiła Ļani te szrfy. Byłam wczoraj w Leroy Merlin w Rumii i niestety ich nie znalazłam.
    Ciepłości.

  • comment-avatar
    JOASIA 19 listopada 2011 (16:54)

    Czarodziejka :)

  • comment-avatar
    Ania 19 listopada 2011 (16:22)

    Pozdrawiam gorąco i jeśli zdążyłam, to ustawiam się w kolejce do kalendarza. Pisałam wcześniej, ale coś widzę, że się nie wyświetlił mój komentarz (?). Może się odświeży, więc teraz taki króciutki.

  • comment-avatar
    Anonimowy 19 listopada 2011 (11:35)

    Cuda u Ciebie,cuda.

  • comment-avatar
    Sweet as a cupcake 18 listopada 2011 (17:47)

    Swietny pomysl z pudelkami od zapalek!

  • comment-avatar
    Gosia 17 listopada 2011 (20:02)

    Witam Cię Asiu i całą Twoją Rodzinkę :) Jako mama małego Księcia, który właśnie świętował roczek i już prawie sam chodzi rzadko mam czas , by pozostawić po sobie ślad w formie komentarza. Mam nadzieję, że uda mi się lepiej zorganizować i znaleźć czas na właśnie takie moje małe przyjemności :) Piękną inspirację stworzyłaś, też bym chciała ,może już za rok zrobić taki kalendarz razem z moim synkiem. Takie wspólne spędzanie czasu to bezcenne chwile i jakie piękne wspomnienia z dzieciństwa :) Chciałabym być też taką super mamą! Może uda mi się przygotować jakiś kalendarz i przesłać Tobie zdjęcie. A na razie jeśli można prosić to z wielką przyjemnością wezmę udział w losowaniu Twoich pudełeczek.
    miłego wieczoru :)

  • comment-avatar
    Conny's Cottage 17 listopada 2011 (19:54)

    thats very sweet.I like it!!!

    greatings send you Conny

  • comment-avatar
    Anonimowy 17 listopada 2011 (15:37)

    Jak zawsze pięknie i uroczo!!!
    szpaczek81

  • comment-avatar
    GreenCanoe 17 listopada 2011 (15:16)

    DZIĘKUJĘ:) dziękuję, dziękuję:)

  • comment-avatar
    Frezja 17 listopada 2011 (00:44)

    Super pomysły i w ogóle pięknie. Zapraszam do siebie po wyróżnienie. Pozdrawiam serdecznie :)

  • comment-avatar
    belciabeata 16 listopada 2011 (23:27)

    Miejsce na zapałki jak z dowcipu. Albo w zasadzie… jak u mnie. Od lat trzymam mąkę w wiaderku po kapuście kiszonej, a całość ma swoje miejsce w szafce z garnkami. Wieniec rewelacja. Dzięki za pomysła. W dzieciństwie moja lalka miała szafki i komody z pudełek od zapałek. Dlatego chyba mam do nich taki sentyment.

  • comment-avatar
    Anonimowy 16 listopada 2011 (19:24)

    Asiu, przepięknie jak zwykle u Ciebie.Zdjęcia rewelacyjne.Masz tyle talentów …Jestem pod wielkim wrażeniem.Pokazuj nam się więcej !!!
    Ja podobne wieńce wykorzystuję niemal przez cały rok. Na Święta Bożego Narodzenia wiszą na nich bombki i inne świąteczne cudeńka, na Wielkanoc kurczaczki i zajączki,latem kwiaty i zioła, jesienią jarzębina, wrzosy itp. Praktycznie cały czas coś się na nich zmienia.Rewelacyjna ,klimatyczna ozdoba domu.
    Pozdrawiam gorąco i ściskam Was mocno
    Lidia Sielska Chata

  • comment-avatar
    Kaja 16 listopada 2011 (18:39)

    mam nadzieję, że nie jest jeszcze za późno żeby się zapisać na losowanie pudełeczek…Twój kalendarz adwentowy po prostu mnie zauroczył..i choć w tamtym roku zrobiłam kalendarz, który miał być "na dłużej", to nie wiem czy nie pokuszę się żeby i w tym roku zrobić następny…z pudełeczek:)
    pozdrawiam:)

  • comment-avatar
    Justine-abroad 16 listopada 2011 (11:02)

    Przepiękne! Bardzo podoba mi się ów "kalendarz", urocze pudełeczka i zdjęcia pokazujące Twoją pracę… Balsam dla duszy! A za pomysł z opowiastkami własnego autorstwa podwójne brawa!

  • comment-avatar
    Anonimowy 16 listopada 2011 (10:23)

    Od ok 2 lat jestem anonimową podczytywaczką. Fantastyczne pomysły. Klimat jaki tworzysz jest niesamowity. Dziękuję za natchnienie do działania.

    Mam tylko jedno pytanko gdzie kupujesz te wszystkie czerwone tasiemki w kratkę w kropki są fantastyczne- ja nie mogę ich zlokalizować.

    Pozdrawiam, Ania

  • comment-avatar
    Anonimowy 15 listopada 2011 (20:11)

    Tradycyjnie pieknie i nastrojowo
    pozdrawiam
    Agnieszka z Mierzei Wiślanej

  • comment-avatar
    Dage 15 listopada 2011 (19:36)

    Już jakiś czas temu trafiłam na Twojego bloga i zakochałam się :) A ostatnio zakochałam się najbardziej w Twoim sposobie na szyszkową lampę, którą już dawno temu pokazywałaś w swoich postach. I tak mnie to natchnęło, że popełniłam swoją. Mam nadzieję, że nie masz mi za złe opublikowania linka do Twojego pomysłu.
    Chciałam Ci podziękować za inspirację do chcenia :D Tak więc dziękuję i mam nadzieję, że na tym się nie skończy.

    PS. Podaje linka do mojego bloga a w nim zdjęcia i posta z moją szyszkową lampą.

    http://wslonecznymswiecie.blogspot.com/

    PS2. Kalendarz jest super :)

    Pozdrawiam,
    Dage

  • comment-avatar
    JuWika 15 listopada 2011 (13:24)

    Skąd się Pani biorą te pomysły :) Mi to się pudełka po zapałkach kojarzą z czasów podstawówki, gdzie budowało się taką mini szafkę i przechowywało jak się nie mylę literki:) Naprawdę podziwiam, tyle ciepła jest w tych wszystkich pracach. Lubie do Pani zaglądać. Przyznam się, że złości mnie, że ja nie mam takiej inwencji twórczej:):), no ale tak to już w życiu jest. A może i mnie się przydarzy któregoś dnia wymyślić coś sensownego i ładnego za razem hihi :)Pozdrawiam Panią serdecznie i zapraszam na mojego początkującego bloga http://miedzykroplamideszczujestemm.blogspot.com/

  • comment-avatar
    basia 15 listopada 2011 (10:47)

    Muszę przyznać , że mi kalendarz też się niespecjalnie podoba. Ale zeszłoroczne ozdoby w oknie kuchennym z kordonkowych gwiazdek natchnęły mnie tak bardzo , że przez cały rok gromadzę takie ozdoby. Nie umiem wprawdzie sama tak dziergać , ale od czego są panie na Allegro ;)
    Wciąż z niecierpliwością oczekuję każdych Twoich inspiracji. Nawet jeżeli nie zawsze mi się podobają..
    pozdrawiam , zawsze ciepło :)

  • comment-avatar
    Drobiazgi domowe 15 listopada 2011 (08:46)

    Udowadniasz, że można zrobić COŚ z "niczego" :)
    Pomysł z opowieściami w pudełeczkach bardzo fajny.

    Asiu, pozdrawiam

    Ada

  • comment-avatar
    dwarazyjaknapoczte- odwrotnie,2razyjakala 14 listopada 2011 (20:23)

    JESTEM POD WRAŻENIEM

  • comment-avatar
    Anonimowy 14 listopada 2011 (16:43)

    W tamtym roku uszyłam moim pociechom małe adwentowe skarpetki takie na małe co nieco, zawisły one na taśmie na ścianie.W tym roku chciałam te skarpetki jakoś inaczej zawiesić i już od dłuższego czasu szukam inspiracji no i …sama przyszła :) skarpetusie na wieńcu A niech sobie dyndają a drugi wieniec na drzwi przyozdobiony igliwiem, czymś tam jeszcze i …skarpetką.Dziękuję za inspirację Serdecznie pozdrawiam Beata

  • comment-avatar
    Jagoda 14 listopada 2011 (14:37)

    Świetny :-) Bardzo pomysłowy i oryginalny.
    Również chętnie przygarnęłabym pudełeczka :)

  • comment-avatar
    Anonimowy 14 listopada 2011 (14:19)

    Pani Asiu, dziekuję za cyferki, poczęstowałam się. Wiele lat temu robiłam mojej córce kalendarze adwentowe (kalendarze z czekoladkami dopiero sie pojawiały).Były siermiężne ale i tak sprawiały podwójną radość nam obu. Teraz córka jest dorosła i cyferki może kiedyś wykorzystam dla wnuków. Rozrzewniłam się pisząc ten komentarz. Pozdrawiam bardzo serdecznie i życzę wielu jeszcze wspaniałych pomysłów. Alicja

  • comment-avatar
    Bramasole 14 listopada 2011 (14:12)

    Asiu cudo zrobiłaś! Prosty, pomysłowy, piękny…
    Wchodzę od kilku dni i podziwiam:))
    Zdjęcia są piękne, mistrzowskie, az mnie skręca (tak pozytywnie):)))
    Ściskam mocno:)

    ps.zapisuję się na losowanie

  • comment-avatar
    GreenCanoe 14 listopada 2011 (12:04)

    Ależ oczywiście, że możecie robić takie same czy podobne, przecież po to go pokazałam:)

    Bardzo ciekawe pytanie odnośnie dni Adwentu w tym roku. Adwent zaczyna się od czwartej z kolei poprzedzającej Święto Bożego Narodzenia niedzieli i trwa do 24 grudnia. Czyli w tym roku od 27 listopada do 24 grudnia. 28 dni.

    Andrzej – żadne tam zdjęcia z drabiny, na kanapie stanęłam:) Ale jesteś czujny – panie fotografu:):):):)

  • comment-avatar
    Anonimowy 14 listopada 2011 (10:50)

    Ile dni powinien mieć w tym roku taki kalendarz?

  • comment-avatar
    kasia 14 listopada 2011 (10:04)

    Witam serdecznie:)
    Cudowny wianek adwentowy Asiu popełniłaś:)
    ustawiam się w kolejce chętnych do przygarnięcia cyferek:)
    pozdrawiam
    Kasia K.

  • comment-avatar
    myibali 14 listopada 2011 (07:52)

    prześliczny kalendarz

  • comment-avatar
    DomoDecor 13 listopada 2011 (22:15)

    Bajecznie! chyba zrobię podobny – o ile nie nakrzyczysz ;) zapraszam do mnie http://apolcia.blogspot.com/

  • comment-avatar
    making baking and creating 13 listopada 2011 (19:35)

    U-la-la :) Cudny kalendarz, zazdroszczę kreatywności. Staję w ogonku chętnych i liczę na łut szczęścia.Pozdrawiam cieplutko.

  • comment-avatar
    bajka 13 listopada 2011 (18:46)

    Aż zapachniało mi świętami. Z chęcią przygarnę pudełeczka.Pozdrawiam

  • comment-avatar
    Anonimowy 13 listopada 2011 (18:29)

    A ja się kurcze zastanawiam nad twoimi cyrkowymi zapędami, bo nie które ujęcia musiałaś robić z drabiny:):):) pewnie:):). Już sobie to wyobrażam, jak się gibiesz na drabinie z aparatem, usiłując zrobić fajne ujęcie. Udało ci się Asiu:):), lubię takie ujęcia.
    Nas też wpisuj do losowania, a jakże by inaczej:):)
    I&A&A

  • comment-avatar
    mindfulatthirty 13 listopada 2011 (17:18)

    Pięknie rustykalny. I tak, staję w kolejce!

  • comment-avatar
    rumianek 13 listopada 2011 (15:32)

    Przepiękny wieniec i bardzo rodzinny pomysł :)
    Pozdrawiam

  • comment-avatar
    Aneta 13 listopada 2011 (14:48)

    Witam!Jestem oczarowana tym co potrafisz wyczarować:) I to, że potrafisz się tym podzielić jest niewiarygodne!!! Bardzo dziękuję!
    Pozdrawiam serdecznie:)

  • comment-avatar
    Anonimowy 13 listopada 2011 (13:29)

    super

  • comment-avatar
    piedra preciosa 13 listopada 2011 (10:32)

    Stworzyłaś przepiękny, nastrojowy kalendarz, takie cudo powinno wisieć w każdym domu i nastrajać domowników pozytywną atmosferą świąt. Oczywiście chętnie przygarnęłabym takie pudełeczka.
    W tym roku ja także robię kalendarz z pudełek po zapałkach ale w formie domku, pudełka schną stworzywszy ściany domu, a teraz czeka mnie ozdabianie, ale do dziś brakowało mi weny. Dziękuję za świąteczną inspirację. Pozdrawiam Cie ciepło i serdecznie.

  • comment-avatar
    Bella 13 listopada 2011 (10:31)

    kalendarz pomysłowy, piękny i rzeczywiście wprowadza świąteczny nastrój. Bardzo dobry pomysł z opowiastkami w każdym pudełeczku, zwłaszcza, że mama sama je napisze. Już widzę, jak podobne wisiołki zawisną w wielu domach:))

  • comment-avatar
    emilystar 13 listopada 2011 (08:21)

    A ja bym Cię chciała prosić, żebyś umieszczała tu te krótkie świąteczne historyjki, plisssss …

  • comment-avatar
    yvonne 13 listopada 2011 (07:53)

    Asiu, nigdy nic nie piszę, ale skoro dzisiaj śniły mi się adwentowe kalendarze, to znaczy, że nie jest ze mną dobrze… albo Twój kalendarz wywarł na mnie takie wielkie wrażenie:). Podejrzewam jednak, że chodzi o to drugie!:) (kalendarz bardzo pomysłowy, cudny, piękny itp;).Chyba będę musiała w tym roku zmobilizować się i zrobić jakiś sama, bo ile można śnić o kalendarzach;P.
    Pozdrawiam:)

  • comment-avatar
    Anonimowy 12 listopada 2011 (21:01)

    Asiu!
    twój blog jest nie tylko inspiracją dla mnie,alejest to jak poranna kawa, dodaje energii i rozwija pomysły w mojej głowie, pozdrawiam Z.Lewandowska

  • comment-avatar
    OLQA 12 listopada 2011 (20:39)

    świetny pomysł! Ja w tym roku planuję uszycie klasowego kalendarza, więc kieszenie muszą być większe a w nich zadania do wykonania:)

  • comment-avatar
    Anonimowy 12 listopada 2011 (19:13)

    A mi się nie podoba, taki mocno przekombinowany. Taki pomysł na siłę

  • comment-avatar
    Ada 12 listopada 2011 (18:38)

    Asiu, podziwiam Twój zapał do "popełniania" fantastycznych dekoracji z duszą od dawien dawna. Doskonale rozumiem wyrywanie czasu dla siebie, sama jestem mamą dwójki maluchów, wszelkie tworzenie, decoupage, szycie itd. robię "po godzinach". Ale taki nasz los, kobiet twórczych i ambitnych! :-) Kalendarz adwentowy fantastyczny, oczywiście ustawiam się w kolejce po cudowne pudełeczka po zapałkach, świetny pomysł i jaka radość dla maluszka :-) Pozdrawiam

  • comment-avatar
    mamajudo 12 listopada 2011 (16:06)

    Wieniec kalendarzowy jest przepiękny! Podziwiam za kreatywność :) Pozdrawiam!

  • comment-avatar
    Tarnina 12 listopada 2011 (15:38)

    Świetny ten kalendarz! Ja co prawda jestem nieco sceptyczna wobec idei kalendarza adwentowego, ale z drugiej strony choinka w polskich domach to też dopiero XIX w., więc nie tak dawno. A w Twoim kalendarzu podoba mi się to, że formą trochę nawiązuje do dużo starszej tradycji polskich ludowych dekoracji: pająków i podłaźniczek.

    Ja wczoraj zajmowałam się nieco innymi dekoracjami, ale kolorystyka podobna ;) (przy okazji zapraszam na mój blog tarnina.blogspot.com).

    Pozdrawiam serdecznie!

  • comment-avatar
    Czarownica 12 listopada 2011 (15:23)

    Swietny pomysl na kalendarz a do sklepu LM chyba musze pojechac bo wstazki sa super!

  • comment-avatar
    Ana 12 listopada 2011 (15:02)

    Asiu, jesteś skarbincą pomysłów i dobrych rad – pędzę w poniedziałek do Leroy Merlin po wstążkę, a przy okazji bardzo chętnie zapisuję się w kolejkę po pudełeczka – nie zmarnują się na pewno:)

  • comment-avatar
    GreenCanoe 12 listopada 2011 (14:32)

    Bardzo dziękuję za tyle komplementów:) bardzo jeszcze raz za nie dziękuję.
    Ta szara taśma o którą pytacie i tutaj i w mailach, to jutowa taśma,kupiona w Leroy Merlin. Jest naprawdę świetna. Z tego co pamiętam metr kosztuje około 4 zł, znaleźć ją możecie w dziale sznurków i taśm. Nasz kalendarz jest rzeczywiście zawieszony na małym malutkim haku – wywiercona w suficie dziura i wkręcony ów hak( w LM mają ładne pomalowane od razu na biało haczki). Sam kalendarz nie jest wbrew pozorom ciężki, rzekłabym nawet że jest lekki( wieńce ze słomy, jutowa taśma, pudełka od zapałek – to raczej nie robi masy) Nad kącikiem jadalnianym również mamy taki haczyk do zawieszenia – rewelacyjne rozwiązanie dla zwisających z sufitu wszelakich świeczników.
    A odnośnie zwierząt w domu. Tak normalnie ( latem wiosna, jesienią) zwierzaki mieszkają na dworze, za nic w świecie nie chcą siedzieć w domu.Sytuacja zmienia się zimą:) Już teraz i koty i psy okupują miejsca przed kominkiem, i tak całymi godzinami potrafią okupować z przerwą na jedzenie:)Z utrzymywaniem czystości radze sobie tak, że niestety ale codziennie odkurzam ich kudły i myję podłogę. A na dole, zanim wejdą do domu wycieram Hrabiemu łapy i podbrzusze – mamy do tego specjalny ręcznik. Ale rzeczywiście – zwierzęta w domu to sierść, piach i dużo częstsze czyszczenie.

    Mam jeszcze ogromna prośbę do osób kilkakrotnie wpisujących komentarze.Komentarze nie nie ukazują się w greeen canoe bezpośrednio po napisaniu – bo jest włączona moderacja. Ukażą się za jakiś czas, po prostu proszę Was o cierpliwość – nie jestem na stałe podłączona do komputera:) choć mój mąż twierdzi inaczej:):):)

    Uściski wielkie,
    Asia

  • comment-avatar
    Patti 12 listopada 2011 (14:28)

    Cudowny pomysł:))) Szkoda że Moja Prawie Dorosła dziewczynka już nie "bawi " sie w takie rzeczy, ale chętnie przygarnę od Ciebie te Prezenciki , jak zrobię kalendarz może znajdzie w sobie te małą Śmieszkę sprzed 10 lat:)))

    Pozdrawiam Patti

  • comment-avatar
    Myśli krzyżykiem pisane 12 listopada 2011 (14:09)

    super pomysł !

  • comment-avatar
    ebris 12 listopada 2011 (13:57)

    uwielbiam listy z fiołkiem!
    a pomysł na kalendarz – fantastyczny:)

  • comment-avatar
    Anonimowy 12 listopada 2011 (13:54)

    Pomysł i wykonanie – super! Moje dzieci już są dorosłe, ale i one, i mąż to łasuchy, więc może zrobię podobny kalendarz(?).
    Ninka.

  • comment-avatar
    ja kupiłam gotowy :)) 12 listopada 2011 (13:50)

    http://www.weltbild.pl/kalendarz-adwentowy-rekawiczki_p11240371.html

  • comment-avatar
    Aneta 12 listopada 2011 (12:42)

    Super ,a ta lniana tasiemka -BOSKA ,gdzie ją dostałaś ? pozdrawiam.

  • comment-avatar
    Anonimowy 12 listopada 2011 (11:55)

    Asiu, Skarbnico Pomysłów! Kalendarz adwentowy w formie wieńca zapiera dech, a jednocześnie wygląda tak naturalnie. Z chęcią poczyniłabym podobny, zatem piszę się na losowanie pomocnych przydasi.

    Nina:)

  • comment-avatar
    Kasia 12 listopada 2011 (11:47)

    piękny wieniec, piękny kalendarz
    my kalendarze mamy kupne w lumpach, jeden pokazywałam w zeszłym roku, a w tym udało mi się kupić taki rękawiczkowy :)
    jutro zahaczę o LM i poszukam tych pasów jutowych- zdradź na jakim dziale, żeby mnie rodzina nie wyklęła ;)
    pozdrawiam ciepło
    Kasia

  • comment-avatar
    marzycielka 12 listopada 2011 (11:29)

    Śliczny kalendarz, super pomysł!!! Już mi w głowie świta pomysł na taki kalendarzyk :))) Pozdrawiam serdecznie!!!

  • comment-avatar
    Justyna 12 listopada 2011 (11:26)

    Piekny kalendarz :)), ja bede robic skromniejszy, bo nas jest na razie tylko dwoje doroslych :) Ale chetnie wezme udzial w losowaniu naklejek i ozdobek, bedzie na kalendarz adwentowy dla mojej chrzesnicy :) Goraco pozdrawiam…

  • comment-avatar
    Justyna 12 listopada 2011 (11:22)

    Piekny kalendarz :))), ja bede robic troszke skromniejszy, bo na razie jestesmy tylko we dwoje, ale chetnie wpisalabym sie na liste chetnych, a propo kalendarza ktory masz Asiu do rozlosowania, bylby swietnym prezente dla mojej chrzesnicy :) Goraco pozdrawiam…

  • comment-avatar
    bajowka 12 listopada 2011 (10:56)

    Piękny i pomysłowy:)

  • comment-avatar
    arcobaleno 12 listopada 2011 (10:47)

    Pomysł i wykonanie rewelacyjne ! Świetnie wpisuje się w klimat Waszego domu!
    Ja mam tyko pytanie techniczne – ponieważ u siebie planuję także wiszące swiąteczne dekoracje – jak przymocowałaś tam tę ciężką ozdobę? Czy dobrze widzę hak w suficie? U mnie to chyba nie przejdzie.. ;) Będę musiała spóbować z mocowanie do punktowego oświetlenia..
    Pozdrawiam serdecznie!

  • comment-avatar
    Ania M. 12 listopada 2011 (10:14)

    Śliczny ten kalendarz! to mi przypomina, że i za wieniec adwentowy czas niebawem się zabrać!
    Ja też się zapiszę do konkursu losowego, a nuż się uda i będę miała jak znalazł dla moich chłopaków – bliźniaków :)
    Też myślę,że my kobietki XXI wieku, jesteśmy za bardzo zabiegane, dom, dzieci, praca, jeszcze trzeba ładnie wyglądać i być na bieżąco, uff… ja póki co w mieście, ale marzy mi się wieś i mam nadzieję, że wtedy się zwolni tempo, choć jak czytam co ostatnio piszesz, to już sama nie wiem czy ta wieś zwalnai tempo czy tylko wrzuca kolejny bieg :)
    Pozdrawiam,
    Ania M.

  • comment-avatar
    -mamon- 12 listopada 2011 (10:10)

    Pewnie już wszystko zostało napisane ja się tylko pod tymi opiniami podpiszę dwiema rękami.

  • comment-avatar
    Aldona 12 listopada 2011 (09:57)

    Kapitalny pomysł. Kalendarz idealnie prezentuje się we wnętrzu. POzdrawiam :)

  • comment-avatar
    Elwira 12 listopada 2011 (09:12)

    Codziennie czytam Twojego bloga i jestem Ci za niego bardzo wdzięczna. Dzięki niemu i Tobie świat jest dla mnie piękniejszy.
    Kalendarz adwentowy przepiękny. Już o takim marzę. O Twoich cyferkach też.
    Pozdrawiam cieplutko

  • comment-avatar
    petra bluszcz 12 listopada 2011 (09:01)

    Piękny kalendarz! I taki pomysłowy! Mam nadzieję, że może za jakiś rok, czy dwa też będę robić podobny dla mojego Maleństwa :) Tymczasem życze wielu radosnych chwil spędzonych na czytaniu świątecznych opowieści! Pozdrawiam!

  • comment-avatar
    Jola 12 listopada 2011 (09:00)

    Asiu zaglądam na Twój blog codziennie szukając inspiracji, a czasem sił, aby dobrze przeżyć dzień. Mamy swój wymarzony dom z ogrodem, ale jakoś ciężko idzie mi urządzanie go, aby miał swoją niepowtarzalną duszę. Może dlatego, że mam za dużo pracy w pracy, a później już brakuje mi sił. Ale dzięki Tobie zaczynam wierzyć, że warto robić różne rzeczy, a my kobiety jesteśmy mocne i wiele możemy wykonać.
    Bardzo bardzo Ci dziękuję za wszystko…
    Spróbuję zrobić kalendarz adwentowy dla naszej rodziny, chociaż moje dzieci są już duże, ale chcę, aby adwent był u nas szczególny.
    Chciałabym wziąć udział w losowaniu naklejek i ozdóbek.
    Asiu a jak radzisz sobie z psami i kotami w domu? U Ciebie jest tak czyściutko.Ja wzięłam miesiąc temu psa ze schroniska, jest cudowny, ale nie daję sobie rady z porządkiem. pozdrawiam cieplutko

  • comment-avatar
    hetepheres 12 listopada 2011 (08:59)

    Ależ piękna inspiracja :)
    Cieszę się, że nie tylko ja już w listopadzie myślę o Świętach, ale tak na spokojnie, po cichu…
    Z dala od reklam, wściekłych świątecznych wystaw sklepowych (gotowych od 2 listopada), wąskich korytarzy w marketach, pełnych bombek i sztucznych choinek… Z upływem lat uodparniam się na ten zielono-czerwony marketing :)
    Wolę dobrze wykorzystać adwent, wszak po to właśnie jest i po prostu "podłubać" z mężem i synkiem (często także i z sąsiadami) bombki i łańcuchy w domu, przypomnieć sobie kolędy, upiec pierniki – te i inne, mało "wystrzałowe" czynności rozplanowuję właśnie w schowkach adwentowego kalendarza.
    A losowaniu czółnowych naklejek bardzo chętnie wezmę udział :)
    Pozdrawiam.

  • comment-avatar
    Kasiarzyna 12 listopada 2011 (08:43)

    uwielbima Twojego bloga, pełen super pomysłów, pięknych opisów i ciepła, które w każdym wpisie wprost bija z Twych słów, pozdrawiam serdecznie :)

  • comment-avatar
    audrey60 12 listopada 2011 (08:23)

    Super pomysł :). ja od prawie 20 lat wieszam własnoręcznie uszyte woreczki. Są już bardzo sfatygowane, a i dzieci już podrosły. Czy mogę zatem wykorzystać Twój pomysł? niekoniecznie dokładnie tak samo, ale zachować pomysł z pudełeczkami? pozdrawiam.

  • comment-avatar
    Sylwia 12 listopada 2011 (08:20)

    Piękny! Szczerze podziwiam i zazdroszczę. A jeszcze gdyby udało mi się wylosować naklejki na pudełka – pełnia szczęścia :) Pozdrawiam. S.

  • comment-avatar
    anita się nudzi 12 listopada 2011 (08:11)

    świetny! i zdjęcia piękne

  • comment-avatar
    somka 12 listopada 2011 (07:53)

    kalendarz robi duuuże wrażenie, pięknie prezentuje się we wnętrzu , a ja głupia podczas ostatnich porządków wyrzuciłam cały karton pudełek po zapałkach które długo zbierałam stwierdzając w ostateczności że jednak na nic się nie zdadzą eh…………….

  • comment-avatar
    Nadiart 12 listopada 2011 (07:31)

    Piękne zdjęcia – zacznę od tego. A pomysł niesamowity i oryginalny – podziwiam!

  • comment-avatar
    amiareczka 12 listopada 2011 (07:24)

    pękny!!!!!!!!!!jak cały dom i pokoik Leosia i wszystko co pani tworzy już rok tu zaglądam to jest mój najlepszy blog a pudełka poszyte u Leosia non stop na nie patrze…

  • comment-avatar
    amiareczka 12 listopada 2011 (07:23)

    pękny!!!!!!!!!!jak cały dom i pokoik Leosia i wszystko co pani tworzy już rok tu zaglądam to jest mój najlepszy blog a pudełka poszyte u Leosia non stop na nie patrze…

  • comment-avatar
    amiareczka 12 listopada 2011 (07:23)

    pękny!!!!!!!!!!jak cały dom i pokoik Leosia i wszystko co pani tworzy już rok tu zaglądam to jest mój najlepszy blog a pudełka poszyte u Leosia non stop na nie patrze…

  • comment-avatar
    amiareczka 12 listopada 2011 (07:22)

    pękny!!!!!!!!!!jak cały dom i pokoik Leosia i wszystko co pani tworzy już rok tu zaglądam to jest mój najlepszy blog a pudełka poszyte u Leosia non stop na nie patrze…

  • comment-avatar
    amiareczka 12 listopada 2011 (07:20)

    pękny!!!!!!!!!!jak cały dom i pokoik Leosia i wszystko co pani tworzy już rok tu zaglądam to jest mój najlepszy blog a pudełka poszyte u Leosia non stop na nie patrze…

  • comment-avatar
    amiareczka 12 listopada 2011 (07:20)

    pękny!!!!!!!!!!jak cały dom i pokoik Leosia i wszystko co pani tworzy już rok tu zaglądam to jest mój najlepszy blog a pudełka poszyte u Leosia non stop na nie patrze…

  • comment-avatar
    amiareczka 12 listopada 2011 (07:19)

    pękny!!!!!!!!!!jak cały dom i pokoik Leosia i wszystko co pani tworzy już rok tu zaglądam to jest mój najlepszy blog a pudełka poszyte u Leosia non stop na nie patrze…

  • comment-avatar
    agulek 12 listopada 2011 (07:19)

    Genialny pomysł!Już się nie mogę doczekać na następne świąteczne cuda :-)
    Pozdrawiam z mroźnej Warmii.

  • comment-avatar
    amiareczka 12 listopada 2011 (07:19)

    pękny!!!!!!!!!!jak cały dom i pokoik Leosia i wszystko co pani tworzy już rok tu zaglądam to jest mój najlepszy blog a pudełka poszyte u Leosia non stop na nie patrze…

  • comment-avatar
    amiareczka 12 listopada 2011 (07:18)

    pękny!!!!!!!!!!jak cały dom i pokoik Leosia i wszystko co pani tworzy już rok tu zaglądam to jest mój najlepszy blog a pudełka poszyte u Leosia non stop na nie patrze…

  • comment-avatar
    amiareczka 12 listopada 2011 (07:18)

    pękny!!!!!!!!!!jak cały dom i pokoik Leosia i wszystko co pani tworzy już rok tu zaglądam to jest mój najlepszy blog a pudełka poszyte u Leosia non stop na nie patrze…

  • comment-avatar
    Haszka 12 listopada 2011 (07:18)

    Cudowności, gratuluję pomysłowości :-). Chętnie przygarnę owe pudełeczka i zieloności :-). Nie piszę bloga, a Pani jest jedną z moich ulubionych Blogowiczek, która często mnie inspiruje :-). Dzisiaj u nas pierwszy większy przymrozek w nocy, pozdrawiam z oszronionych Rud :-). Hania

  • comment-avatar
    amiareczka 12 listopada 2011 (07:17)

    Piękny !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • comment-avatar
    amiareczka 12 listopada 2011 (07:15)

    Oglądam pani blog od ponad roku zachwycam się tym jak pani mieszka jak tworzy te piękne rzeczy a najbardziej wracam do pokoiku Leonka i tych fantastycznych uszytych przez panią pudełek z materiału dzisiaj postanowiłam się w końcu zalogować bo jak zobaczyłam ten wianek to mowę mi odjęło!!!!!!!Jest tak cudny że powinna pani go sprzedawać bo w sklepach nie obrażjąc nikogo to wszystko'' świąteczne''to się umywa do tego co pani stworzyła piękny!!!!!!!!pozdrawiam

  • comment-avatar
    amiareczka 12 listopada 2011 (07:11)

    Oglądam pani blog od ponad roku codziennie tu wchodzę i się zachwycam a najbardziej pokoikiem Leonka ale dzisiaj w końcu odważyłam się zalogować i napisać to co pani tworzy jak mieszka jest po prostu dla mnie przewspaniałe !!!!!!!A wianek jest tak piękny że śmiało powinna pani go sprzedawać bo w sklepach nie obrażjąc nikogo wianki szytuczne i inne chowają się przed tym!!!!!pozdrawiam serdzecznie

  • comment-avatar
    ewkiki 12 listopada 2011 (07:07)

    Przepiękny kalendarz i wieńce ! Wspaniale wyglądają nad stołem:). Dzięki i pozdrawiam serdecznie!

  • comment-avatar
    kasia 12 listopada 2011 (06:52)

    ojej weszłam tu dziś pierwszy raz i zostanę na pewno ,kalendarz cudo i jak nie wylosowany to z chęcią wezmę udział w losowaniu :)
    kasia

  • comment-avatar
    florysztuka 12 listopada 2011 (06:39)

    piękny!! magiczne opowieści na czas oczekiwania to coś wspaniałego!! Gałyczyński- myślałam , że tylko ja się w nim zatapiam…Jasnorzewska uczucia na papierze…pozdrawiam Basia

  • comment-avatar
    martu 12 listopada 2011 (06:37)

    jest piękny!! dziekuję za inspirację. W tym roku ja tez zapragnęłam zrobić kalendarz. U mnie w domu nei było takiej tradycji, a moje dzieci znają tylko te czekoladowe .Szukam jeszcze inspiracji na każdy dzień, jakis wspolnych zabaw, spędzenia czasu jako "zadania". Jade akurat do Leroy dzisiaj,wiec bede szukała tej taśmy. Zapisuje się w kolejce po pudełeczka:)
    …wiesz pierwszy raz poczułam dzisiaj po obejrzeniu zdjęć u Ciebie,że fajnie,że te święta nachodzą:)

  • comment-avatar
    llooka 12 listopada 2011 (06:16)

    Asiu kalendarz na wieńcu, to mistrzostwo świata! Bardzo, ale to bardzo mi się podoba!
    Buziaki!

  • comment-avatar
    Anonimowy 12 listopada 2011 (06:10)

    Hej, fajny ten pomysł z pudełkami. Chętnie przygarnę takie pudełeczka. Ja robię z dzieciakami na zajęciach małe kieszonki z papieru i każde przyklei na swojej choince a my włożymy słodkości (patrz 1 cukierek bo tyle się zmieści) i zadania do wykonania.Mam nadzieję,że będą zadowolone.
    Pozdrawiam
    marzenacegielka@o2.pl

  • comment-avatar
    Anonimowy 12 listopada 2011 (04:30)

    Jeszcze wracam,
    u mnie sie godzinami "urzedowania" nie sugeruj, bo miedzy nami 6 godzin roznicy, ale nocne podczytywanie to u mnie tez norma. Radochy za to masa jak wchodze na strone i widze " Green Canoe – 6 godzin temu." I buszuje po wpisach samotnie,o teoretycznej piatej rano, ale z uciecha. U mnie 23.30 czytywam i popijam herbatke z pokrzywy " Product of Poland." Dzieki Twoim wpisom wracam pamiecia do domu mojej babci, czuje zapach jablek i goracego, pysznego ciasta. Dobrze, ze jestes. Pozdrawiam, Izabela.

  • comment-avatar
    Anonimowy 12 listopada 2011 (04:17)

    Hej tam w eterze,
    bardzo fajny pomysl z tym kalendarzem. Ja tez mam cos z pudelkami na zapalki, zawsze mi ich zal gdy wyrzucam, a tu taki fajny pomysl z ich wykorzystaniem. I posiadam w wielkiej szufladzie, wielki, niewykorzystany i drazniacy mnie wieniec, ktory wlasnie moge wykorzystac na ow kalendarz. Fajna sprawa, naprawde, no i synus moj bedzie mial radoche. Pozdrawiam serdecznie, Izabela.

  • comment-avatar
    Magiczna prezystań... 12 listopada 2011 (01:07)

    Super pomysł!!!!!!! Chyba się skuszę ale mam problem bo muszę dwa zrobic dla szkrabów:) Pozdrawim MONI
    Jak zwykle pieknie u Ciebie:)

  • comment-avatar
    Anonimowy 12 listopada 2011 (00:35)

    Piękny kalendarz i jakie proste wykonanie! Ty zawsze potrafisz wyczarować coś niezwykłego ze zwykłych rzeczy. I potrafisz się dzielić swoimi pomysłami! Jestem fanka Twojego bloga :)
    Agnieszka
    a.g.n.e.s.s@interia.pl

  • comment-avatar
    Anonimowy 12 listopada 2011 (00:17)

    Piękny kalendarz i jaki prosty sposób. Ty zawsze wymyślisz coś niezwykłego ze zwykłych rzeczy. I fajne jest to, że potrafisz się dzielić swoimi pomysłami. Twój blog jest moim ulubionym Pozdrawiam!!
    Agnieszka
    a.g.n.e.s.s@interia.pl

  • comment-avatar
    Ewa 12 listopada 2011 (00:08)

    Jesteś wielka, podziwiam kreatywność, coś z niczego :) I też bym chętnie przygarnęła :) Nie to, że jakaś zachłanność, ale ja po prostu jestem uzdolniona w innych kierunkach :) Pozdrawiam słonecznie :) ewa

  • comment-avatar
    Myszka 11 listopada 2011 (23:57)

    Pomysł bardzo oryginalny a jednocześnie na tyle prosty, że z dziećmi można go wykonać. U mnie w domu nie ma ani jednego pudełeczka zapałek niestety:(
    Pozdrawiam późną nocą!

  • comment-avatar
    mój dom - moja przystań 11 listopada 2011 (22:59)

    prześwietny ten kalendarz, zresztą jak wszystko w Green Canoe:) i bardzo fajny pomysł na wianek

  • comment-avatar
    Maggie 11 listopada 2011 (22:44)

    Bardzo fajny pomysl na kalendarz! Co wlożysz do tych malutkich pudełeczek?

  • comment-avatar
    darakw 11 listopada 2011 (22:41)

    Ależ Ty pomysłów masz! Świetna rzecz wyszła. Leo będzie zachwycony.

  • comment-avatar
    IVONNA 11 listopada 2011 (22:27)

    Super pomysł i mistrzowskie wykonanie! Szkoda, że moi chłopcy już wyrośli ze świątecznych i nie tylko opowiastek. Dobrze wiedzieć gdzie znaleźć jutową taśmę:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

  • comment-avatar
    Gośka 11 listopada 2011 (22:22)

    Wianek fajny, ale Gałczyński na jesienne słoty jeszcze cudowniejszy. Pozdrawiam i życzę miłej lektury.

  • comment-avatar
    Anonimowy 11 listopada 2011 (22:21)

    Zaglądam nałogowo do Ciebie już od lipca i baaardzo ten nałóg polubiłam…. dobrze że w końcu 'coś' napisałaś bo głód doskwierał mi bardzo :)))
    napisałam 'coś' ale tak naprawdę to rowaliłaś mnie tym kalendarzem i opowieścią o nim…. tyle spokoju i ciepła w tych wszystkich Twoich postach… uwielbiam…
    pozdrawiam
    sylwia
    http://www.romka.mojabudowa.pl

  • comment-avatar
    Anonimowy 11 listopada 2011 (22:21)

    Ale superaśny pomysł… a ja głupia nakleiłam się pudełeczek… zamiast wysypać zapałki…
    Ale mój też fajnie wyszedł…
    Pozdrawiam Millu
    http://millu-ooakdoll.blogspot.com/

  • comment-avatar
    CzarnyKot 11 listopada 2011 (22:20)

    Asiu bardzo lubię czytac Twoje przemyślenia i oglądac pomysły. Cudna ta jutowa taśma z LM. Pamiętasz może cenę? Muszę poszukac przy njbliższej okazji.
    serdecznie pozdrawiam

  • comment-avatar
    Natka 11 listopada 2011 (22:16)

    Super pomysl z kalendarzem – wyglada imponujaco!

  • comment-avatar
    GreenCanoe 11 listopada 2011 (22:12)

    Ale z was dziewczyny nocne marki:):) jak widać nie jestem sama.Qro – tez lubie ten pojemnik:0
    Madziu – buziaki wielkie dla Was wszystkich, dla Frania największe. Na allegro widziałam fajne kalendarze w formie malutkich rękawiczek – może taki pomysł? Drewnianymi spinaczami były przyczepione do pięknej wstęgi czerwonej.
    Ireno, Kasiu, Olu – pozdrowienia i bardzo dziękuję za miłe słowa :)
    Uluś – no w zapałkowe pudełka to się raczej nic nie zmieści:):):0 Może jakieś większe woreczki poszyj – w kolorach świątecznych?Uściski i już Ci odpisuję na maila:) ma wreszcie mały fajrant.

  • comment-avatar
    mada 11 listopada 2011 (22:11)

    Nooooo kochana! Pomysł przedni! Ja już nawet nie pytam kiedy masz na to wszystko czas:)
    Ło matko, zerkam raz jeszcze – no cudny ten kalendarz po prostu! Wezmę i zgapię cichcem;)
    Buziaki dla Was i Leosia od "Aci";)
    M.

  • comment-avatar
    słodko- słony blog 11 listopada 2011 (22:08)

    O cudnie po prostu czuć że to już za chwilkę święta , ja właśnie dziś planowałam prezenty żeby z wszystkim wyrobić się na czas :) , i oczywiście też z miłą chęcią przygarnę te cudeńka :) pozdrawiam :)

  • comment-avatar
    ula 11 listopada 2011 (22:02)

    No wreszcie coś naskrobałaś kochana ;))) i w moim ulubionym świątecznym klimacie. Wianek zrobiłaś mistrzowski !! sama się głowię co u urobić, że by każdy dzień pomieścił słodkości dla mojej trójki dziewcząt, bo mnóstwo tego w sieci i ciężko zdecydować ;))ale bazę pod wianki i tak muszę kupić to pewnie podgapię trochę pomysł od Ciebie
    bo ,my tez zapałkowi jesteśmy i kominek też podpalamy tylko zapałkami :))
    buziaki wielkie !

    ula

  • comment-avatar
    Ola_83 11 listopada 2011 (21:51)

    Cieszę się,że w końcu jest nowy post:) uwielbiam przedświąteczny i świąteczny czas na Twoim blogu:)
    My również używamy tylko zapałek, nie mam w domu ani jednej zapalniczki.Pomysł z wiankiem jest bombowy:)ja używam woreczków z haftowanymi literkami, w których ukrywam ciasteczka:) ale chętnie w tym roku spróbuję czegoś nowego:)) zapisuję się na Twoje losowanie:)
    pozdrawiam! i czekam na więcej świątecznych inspiracji!

  • comment-avatar
    Katarzyna Sobańska-Jóźwiak 11 listopada 2011 (21:49)

    Taśmy jutowe idealnie pasują do świątecznych kompozycji. Nie wiedziałam, że LM ma takie w swojej ofercie. Cenna informacja :). Zajrzę przy okazji, żeby sprawdzić czy są w naszym sklepie w Gdańsku.

    Pomysł kalendarza – bardzo fajny.

    Pozdrawiam serdecznie!
    Kasia

  • comment-avatar
    Irena 11 listopada 2011 (21:49)

    Cudny ten kalendarz, niebanalny:) czuć święta:) chętnie bym przygarnęła pudełeczka i te dodatki z ogrodu:)

  • comment-avatar
    magdalenia 11 listopada 2011 (21:47)

    Asia, a Ty wiesz, że ja wczoraj o kalendarzu adwentowym myślałam pół nocy i…..nic nie wymyśliłam:( stąd okropnie się cieszę, jak zobaczyłam Twój i wciąż z podziwy wyjść nie mogę!
    Przede wszystkim podoba mi się jego rozmiar:)A nade wszystko zachwycam się zdjęciami, Asia one są mistrzowskie!
    Całusy dla Was i uściski od ciotki dla Leosia!
    I zaś przez Ciebie Dziołcho Kochana nie będę umiała zasnąć, czemu Ty mi to robisz!:)
    buziole!
    ps. podobną jutową wstążkę kupiłam w wakacje w W-wie:)

  • comment-avatar
    Wiolka 11 listopada 2011 (21:43)

    No no, nie ma to jak mieć głowę pełną pomysłów :))

  • comment-avatar
    Domi 11 listopada 2011 (21:43)

    Niesamowicie to wygląda :) Jestem pod wrażeniem :)

  • comment-avatar
    Qra Domowa 11 listopada 2011 (21:39)

    PIEKNY POJEMNIK NA MĄKĘ:))

Skomentuj

Szanuję Twoją prywatność, Twój adres mailowy nie będzie widoczny.