ZAGŁÓWEK. Mam to już wypikowane:)

Ten post ułatwi bardzo zadanie jeśli chodzi o naszą zagadkę:). Czytałam Wasze odpowiedzi i najbardziej rozczulił mnie „pokój dla dzidziusia”:) Nie, nie jest to pokój dla dzidziusia. Choć jestem pewna, że tapeta w kojący motyw drzew świetnie by tam wyglądała. Wiele razy pisaliście, że to nasza sypialnia. No cóż…nasza sypialnia, choć z jej okien owszem mamy widok na las, a raczej na korony drzew – jest już raczej prawie że w samym niebie. I biało w niej, i niebiesko…i naturalnie. A co dla mnie istotne – MOGĘ W NIEJ CZYTAĆ! :)
Wiem, że dla wielu ludzi sypialnia to jedynie miejsce na sen. I na nic innego. A ja tam lubię sobie często do poduszki…poczytać. Problem pojawił się od razu, bo kilka lat temu kupiliśmy łóżko bez zagłówka. Do dziś nie potrafię tego wytłumaczyć:) Czytam najchętniej na siedząco – dotykałam więc plecami gołej ściany…no cóż. Miło nie było. W którymś momencie, w przypływie buntu, zaczęłam szukać różnych rozwiązań – nowe łóżko?…ochraniacz na ścianę? ….a może ….ZAGŁÓWEK???!!! O TAK –  w momencie, gdy na to wpadłam, czułam się jakbym co najmniej odkryła nowy ląd. Ale „zagłówkowy ląd” wcale nie jest nowy:)
Wiedzieliście, że  historia zagłówków sięga czasów starożytnego Egiptu, kiedy to bogate wezgłowia zdobiły łoża faraonów?. O TAK,  moi mili – mamy w swoich sypialniach luksusy :).  Zagłówek staroegipski był niezwykle ozdobny. Wyrzeźbiony w hebanie, często ze złota i srebra. Zdecydowanie bardziej pełnił funkcję dekoracyjną niż praktyczną. Bardziej praktyczni w swoim podejściu byli już Grecy i Rzymianie, którzy stworzyli lity drewniany zagłówek, mający przede wszystkim pełnić funkcję ochrony przed przeciągami. A tapicerowane zagłówki, które teraz są najpopularniejsze na świecie, zaczęły się pojawiać dopiero w 17 wieku. Wzrosło w tym czasie zapotrzebowanie na komfort sypialniany, gdyż zaczęto cenić sobie prywatność i funkcjonalność, zaś strefa „na pokaz” przeniosła się w inne strefy domu. I dzięki potrzebie intymności z 17 wieku….możemy sobie teraz czytać w łóżkach do woli:)
   żródło: PEONI
Bez względu na wygląd sypialni, czy jest ona urządzona w stylu pałacowym, czy też jest to po prostu materac położony na euro palety, zagłówek na pewno poprawi komfort  wypoczynku i relaksu. Nasz zabezpieczył ścianę przed zabrudzeniami – i co dla mnie najważniejsze, daje wsparcie plecom podczas czytania książek. Jest jednak jeszcze coś:) – Jest po prostu bardzo estetyczny. Kiedy pokazywałam zdjęcia przedświąteczne z naszej sypialni w odniesieniu do ozdób, wielu z Was wyłapało go od razu na zdjęciach – i musiałam mailowo odpowiadać na pytania niekoniecznie z ozdobami związane.
 Nie pokusiłam się o własnoręczne robienie zagłówka do naszego łóżka – z braku czasu po pierwsze, dwa z braku umiejętności, trzy w końcu – zależało mi, by był on najlepszy jakościowo i wykończony pod igiełkę. Wymarzyłam sobie bowiem, że ten zagłówek „zrobi mi” sypialnię:) jak to się potocznie mówi. Czyli że będzie dla niej swojego rodzaju biżuterią. Sama na pewno bym tego nie dała rady ogarnąć. Zamówiłam więc zagłówek w sprawdzonej już wcześniej przez nas wezglowia.pl. Sama zaś zabrałam się za dobór dodatków. I teraz kwestia dość istotna -KOLOR. Zauważyliście na pewno, że zagłówek jest biały. Już wcześniej pytaliście mnie czy się nie brudzi. Zapewne po iluś tam latach będzie wymagał odświeżenia, jednak tkanina na którą się zdecydowaliśmy, to „jaguar” wśród tkanin :) – jak usłyszałam. Nie przyjmuje brudu, a jeśli coś się na nią wyleje – nie wsiąka, można plamę szybko zebrać szmatką i do tego w dotyku jest jak aksamit. Poleciło mi ją właśnie wezgłowia.pl, a ja posłuchałam. Nie wiem jakie Wy macie podejście przy dokonywaniu wyborów w takich przypadkach, ale ja, nauczona doświadczeniem wiem już, że wolę dopłacić i mieć najwyższej jakości produkt, bo w późniejszym użytkowaniu zaoszczędzę na jego niezawodności. ZNÓW MÓWIĘ O JAKOŚCI:) Gdybym zdecydowała się np. na zagłówek z najtańszego materiału obiciowego – po kilku miesiącach jasny kolor na pewno byłby do profesjonalnego czyszczenia. Nasz zagłówek jest już z nami…6 miesięcy. NIC się nie dzieje z kolorem, czyści się jak marzenie i za każdym razem gdy się o niego opieram stwierdzam, że w momencie, gdy postanowiłam, że w sypialni go zastosujemy – jednak odkryłam nowy ląd. NASZ nowy ląd:) Pytaliście mnie jeszcze jak o niego dbamy i czy w pikowaniach nie zbiera się kurz. Zagłówek normalnie odkurzam – zwykłym odkurzaczem, a dokładnie miękką końcówką, również zagłębienia przy pikowaniach. Oczywiście nie trzeba zamawiać wersji z pikowaniami, to był mój prywatny wybór. Zresztą wejdźcie sobie na stronę producenta – można dostać oczopląsu od możliwości realizacji. Mnie spodobały się bardzo zagłówkowe całe ściany…tak mi się pewien pomysł powoli rodzi w głowie:) Ale to później, dziś łóżkowe pikowanie:
Jeśli jesteście majsterkowiczami i macie zdolności manualne, w zależności od stylu sypialni możecie zastosować kilka rozwiązań i spróbować je samodzielnie zrobić. Oto kilka pomysłów, jak wykonać zagłówek własnoręcznie.

 

Jeśli jesteście majsterkowiczami i macie zdolności manualne, w zależności od stylu sypialni możecie zastosować kilka rozwiązań i spróbować je samodzielnie zrobić. Oto kilka pomysłów, jak wykonać zagłówek własnoręcznie.
1. Płytę OSB lub sklejkę obijamy gąbką ( można gąbkę przykleić od tyłu) – około 5 cm, a następnie naciągamy dokładnie na nią materiał. Zszywkami tapicerskimi – przytwierdzamy go od tylu. To wersja dla wprawnych graczy – z doświadczeniem w tego typu pracach:)
2. Można zrobić wezgłowie z desek. Starych, odnowionych lub nowych, postarzanych, z euro-palety a także z drzwi lub okiennic. Spójrzcie jak może to wyglądać:
    żródło: DECOIST
3. Zwykłą płytę SB oklejamy tapetą, lub fototapetą – wokół montujemy delikatne oświetlenie np. w postaci listwy led z ciepłą barwą światła.  – ale to rozwiązanie raczej ma funkcję dekoratorską niż podnoszącą komfort.
Pomysłów na zagłówki jest na pewno bardzo wiele, każdy może znaleźć inspirację dla siebie zarówno pod względem wizualnym jak i finansowym. Warto więc rozważyć takie rozwiązanie w swojej sypialni. Nie ma nic przyjemniejszego, niż kubek gorącej herbaty pod kocem w zimowy wieczór,

z ulubioną książką w tle –  gdy od ściany czujemy jedynie ciepłe podparcie a nie przenikliwy chłód ściany. Ja nie wyobrażam już sobie sypialni bez zagłówka.Czy teraz już wiecie jakie pomieszczenie wyremontowałam, skoro sypialnię wykluczyliśmy? :):)

Za oknem piękne słońce – mam nadzieję, że i u Was podobna aura. Takie zimy – mroźne słoneczne i bajkowe –  to ja lubię:)

Do usłyszenia wkrótce! Mam przygotowane dla Was 2 niespodzianki:)
PA! cudnego weekendu.

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterEmail this to someone

Dziękuję za Twój komentarz.

40 komentarzy

  • comment-avatar
    Ana 13 maja 2016 (10:39)

    Asiu gdzie kupiłaś łóżko bez zagłówka?? szukam takiego od dawna:)

    • comment-avatar
      Green Canoe 13 maja 2016 (10:55)

      ojej – to było bardzo stare łóżko sosnowe, które odrestaurowaliśmy. Od razu takie było.

      • comment-avatar
        Ana 17 maja 2016 (14:08)

        dzięki za szybką odpowiedź, poszukam zatem na starociach :)

  • comment-avatar
    Agnieszka 19 lutego 2016 (10:33)

    Pikowane meble dodają elegancji wnętrzu. Uwielbiam wplatać je w nowoczesność. Zagłówek prezentuje się doskonale. Świetny wybór :)

  • comment-avatar
    Anonynm 2 lutego 2016 (16:57)

    Wow, pikowanie wymiata!

  • comment-avatar
    Agnieszka 29 stycznia 2016 (12:49)

    I wezgłowie, i sypialnia prezentuje się bardzo klimatycznie. Czy można się dowiedzieć, jaka dokładnie to tkanina?

    • comment-avatar
      GreenCanoe 29 stycznia 2016 (13:45)

      Trzeba spytać w wezglowia.pl – jak powiesz że chodzi o tkaninę którą brało GREEN CANOE, powinni od razu wiedzieć.

  • comment-avatar
    Stenia 29 stycznia 2016 (08:01)

    Miła Asiu , Nie dowierzam , zmiany jak ta Lala ! Nie sprawdziłam się jako James Bond! Moze innym razem nadrobię . Życzę weny jeszcze obfitszej !Ślę serdeczności. Zachwycona S.G. z Wlkp.

  • comment-avatar
    Lulu 28 stycznia 2016 (21:10)

    Cudo! Moim marzeniem jest taka sypialnia jaką macie Asiu! Narazie musiałam swój kąt odstąpić najmłodszemu członkowi rodziny, ale z pewnością kiedy już się doczekam swojej sypialni z prawdziwego zdarzenia Wasza będzie moją inspiracją! Jest tam tak przytulnie, pięknie i czysto! Ta biel jest obłędna, a zagłówek robi robotę ;) Pozdrawiam ciepło!

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 stycznia 2016 (22:30)

      Lulu – my na swoją sypialnie też trochę poczekaliśmy:) Z całego serca życzę Ci spełnienia wszystkich wnętrzarskich sypialnianych planów:)

  • comment-avatar
    GreenCanoe 27 stycznia 2016 (02:00)

    :):):) Nie , to nie przedpokój:)

  • comment-avatar
    Anonimowy 25 stycznia 2016 (14:20)

    Myślę,że wyremontowaliście przedpokój :) Agnes B.

  • comment-avatar
    poszewka 25 stycznia 2016 (13:05)

    Tak, taki zagłówek dla nałogowych wieczornych "czytaczy"to wręcz konieczność:)

  • comment-avatar
    Anonimowy 24 stycznia 2016 (22:47)

    Mówiłam że gabinet :)
    agade
    PS Asia napisz coś a'propos zdjęć "dom z Rąbienia" Wiem że męczę. Proszę…

  • comment-avatar
    Monika R. 24 stycznia 2016 (21:02)

    Ehhh, taki zagłówek to moje marzenie, bo też czytam na siedząco i wspieram się na poduszkach;) A najbardziej podoba mi się ten z drewnianych desek, świetny! Wszystkiego dobrego:)

  • comment-avatar
    Barbara z Krakow 24 stycznia 2016 (18:29)

    Ja "stawiam" na przedpokój. Pozdrawiam z Krakowa, Barabara:)

  • comment-avatar
    La mia barbottina 24 stycznia 2016 (16:20)

    Nie trafiłam, obstawiałam pracownię ale te perfumy mi nie pasowały. Też jestem w trakcie zmiany, trochę inny system ale podobny. Chciałam zrobić posta ale mam mały poślizg, mam nadzieję że wyjdzie dobrze bo inaczej mąż mi powie : a nie mówiłem! Kazałam mu łóżko pociąć- ja go wykończę;)))))))) u ciebie pięknie wyszło, i zawsze podziwiam twój biokominek- no piękna nastrojowa świeca!!!! Pięknie! Pozdrawiam cię Joasiu gorąco!

  • comment-avatar
    Anonimowy 24 stycznia 2016 (15:16)

    Bardzo piękny zagłówek. Stanowi świetny dodatek do przytulnej sypialni. Bez niego faktycznie było pewnie "łyso".
    Jak się nazywa ów "jaguar" wśród materiałów? :-)
    Pozdrawiam. Ola Sz.

  • comment-avatar
    Anonimowy 24 stycznia 2016 (09:37)

    Witam Asiu na bank gabinet tudzież biuro w domu jest wyremontowane :) myślę że podpowiedzią był post z książką bakaland bo tam widać ten sam obrazek biały z gwiazdką zachwycił mnie :) ten sam obrazem widziałam w poście z tajemniczym pomieszczeniem:):) Pozdrawiam Kasia :)

  • comment-avatar
    Marchewka Dracoolina 23 stycznia 2016 (22:54)

    Łazienka! :)) Pozdrowienia z deszczowego dzis stanu Waszyngton!

  • comment-avatar
    Elżunia 23 stycznia 2016 (22:27)

    Ty też zagłówek masz pikowany? Mój też świetnie się sprawdził. Uwielbiam zagłówki, ale nie tylko taki model zrobiłam. Wiszące, na szelkach, różne. Bo dużo majsterkuję :) Pozdrawiam

  • comment-avatar
    Anonimowy 23 stycznia 2016 (22:08)

    Pani Joanno.Poznałam Panią kilka lat temu w Werandzie Country i stwierdzam,że Pani blog stracił status ulubiony, bo co post to prezentacja tego,co Pani nabyła plus słowo jakość. Blog stał się sklepem.A Pani ma prawo nim zarządzać jak chce.Pozdrawiam. Życzę przemyśleń. Kora.

  • comment-avatar
    Anonimowy 23 stycznia 2016 (22:08)

    Pani Joanno.Poznałam Panią kilka lat temu w Werandzie Country i stwierdzam,że Pani blog stracił status ulubiony, bo co post to prezentacja tego,co Pani nabyła plus słowo jakość. Blog stał się sklepem.A Pani ma prawo nim zarządzać jak chce.Pozdrawiam. Życzę przemyśleń. Kora.

    • comment-avatar
      Anonimowy 24 stycznia 2016 (08:06)

      No może troszeczkę tak jest, ale z drugiej strony nie każda z nas obserwuje rynek, nowości, a tu mamy ściągawkę, z której jak czytam wiele osób korzysta. Mamy tez przy okazji forum wymiany opinii – czasami inne osoby tez mają daną rzecz i ja uważam, że to często pomaga w dokonywanym przez mnie wyborze – opinie dziewczyn są dla mnie bardziej wiarygodne. A poza tym – niech każdy w swoim życiu robi to co według niego jest słuszne i z czym się dobrze czuje, naszą rolą jest to uszanować, nawet jak mamy odmienne zdanie. Pozdrawiam. Ila

  • comment-avatar
    Anonimowy 23 stycznia 2016 (21:07)

    To pomieszczenie – to "TWÓJ POKÓJ", inaczej pokój w którym spędzasz dużo czasu sama. Tu wyciszasz się, odpoczywasz, ale też intensywnie pracujesz, piszesz, czytasz…Tu powstają fajne pomysły…Można powiedzieć, że jest to Twoje BIURO lub PRACOWNIA, ale czy Ty tak nazywasz to pomieszczenie? A jak je nazywają Twoi najbliżsi?
    To jest pomieszczenie z posta z 21 grudnia, w którym siedzisz przy stole uśmiechnięta i prezentujesz jeszcze ciepłe wydanie książki "Wielka księga z wypiekami" – czyż nie tak? Poznałam to po obrazku na ścianie, ale też pasuje mi podłoga, ściana i listwa podłogowa właśnie tutaj.
    Pozdrawiam. Ania B.

    • comment-avatar
      admob 23 stycznia 2016 (22:27)

      Aniu – pozdrowienia ślę:)

  • comment-avatar
    Edziab 23 stycznia 2016 (20:56)

    To może taki intymny kobiecy kącik gdzie można się zażyć z kubkiem kakao i kotem? Posłuchać muzyki,poczytać, pomarzyć. .. albo kawę wypić z koleżanką

  • comment-avatar
    Ana Bek 23 stycznia 2016 (20:49)

    To pomieszczenie- to "TWÓJ POKÓJ"-inaczej pomieszczenie w którym spędzasz wiele czasu sama, w którym pracujesz, wyciszasz się, odpoczywasz, ale też ciężko, tzn. intensywnie pracujesz, w którym piszesz i czytasz, w którym powstają wspaniałe pomysły…Można je nazwać pracownią, ale czy Ty je tak nazywasz? Ciekawa jestem jak to pomieszczenie nazywają Twoi bliscy. To jest pomieszczenie z posta z 21 grudnia, w którym siedzisz przy stole z jeszcze cieplutkim wydaniem "Wielkiej księgi z wypiekami" -czyż nie tak? Poznałam po obrazku na ścianie, ale też pasuje mi podłoga, ściana i listwa podłogowa właśnie w tym pomieszczeniu.
    Pozdrawiam.Ania

  • comment-avatar
    Aśko JGM 23 stycznia 2016 (17:38)

    Ajć,cudniaste te zagłówki…niepotrzebnie je oglądałam;) bo niestety nie mam tyle szczęścia co Ty i kupiliśmy łóżko z zagłówkiem…ale twardym,drewnianym,więc hm..może kiedyś:):):)

  • comment-avatar
    Unknown 23 stycznia 2016 (17:37)

    Witam Pani Asiu wyremontowane pomieszczenie to pokój gościnny?Link do wykonawcy bardzo przydatny.Pozdrawiam:)

  • comment-avatar
    Justa Konowrocka 23 stycznia 2016 (15:44)

    Sypialnia wygląda świetnie z takim zagłówkiem! podoba mi się, że pikowanie jest umieszczone w ramie :) I Super, że ktoś mógł go zrobić za Ciebie, ja swój zaczęłam w grudniu… muszę go skończyć w następnym tygodniu i mam nadzieję, że uda mi się zrobić wszystko co zaplanowałam.
    Pozdrawiam, Dżasta

  • comment-avatar
    Anonimowy 23 stycznia 2016 (14:33)

    Mysle ze to sypialnia dla gosci. Pozdrawiam gamia

  • comment-avatar
    Anonimowy 23 stycznia 2016 (13:21)

    Normalnie jakbyś czytała w moich myślach! Przed świętami właśnie wpadłam na pomysł aby twardy zagłówek wymienić na coś takiego. Zdjęłas mi problem z głowy związany z szukaniem wykonawcy. Nawet nie wiesz jak mi pomoglas :) pozdrawiam, Agnieszka.

  • comment-avatar
    Aginka 23 stycznia 2016 (12:53)

    Nie zasypiam bez książki, nawet jeśli jestem tam zmęczona,ze jedna stronę tylko przelecę, ale MUSZĘ. Dlatego wybór pikowanego zagłówka do sypialni jest dla mnie hitem. U nas mroźno,ale pięknie i słonecznie :)

    • comment-avatar
      admob 23 stycznia 2016 (22:28)

      Aginko – mam dokładnie tak samo – kilka stron chociaż:)

  • comment-avatar
    Marianna 23 stycznia 2016 (11:10)

    Nooo ,to ja stawiam na Twoją pracownię!
    Serdeczności
    Marianna

    • comment-avatar
      admob 23 stycznia 2016 (22:28)

      a ile stawiasz:):):)???

  • comment-avatar
    Anonimowy 23 stycznia 2016 (10:49)

    Witaj Asiu, te Twoje piękne szpilki tak wpadły w moją pamięć, że stawiam na to, że wyremontowanym pomieszczeniem jest garderoba. Sypialnia piękna, marzę o takiej, ale to za dwa lata, gdy młodszy synek wyprowadzi się na swoje. Pozdrawiam serdecznie Danka z Wrocławia

Skomentuj

Szanuję Twoją prywatność, Twój adres mailowy nie będzie widoczny.