ŁÓDŹ DESIGN festival – subiektywnie.

Zacznę może – jak nie ja:) –  od słowa „nie”. Nie jeżdżę zazwyczaj na spotkania blogerów. Prawda jest taka moi mili, że jako zdiagnozowany już pracoholik muszę się i tak bardzo pilnować, by logować się systematycznie w życie rodzinne:) Na nic innego nie mam czasu. A tak na serio – pierwszy raz od nie pamiętam jak dawna, wykroiłam 2 dni i SPOTKAŁAM SIĘ z wnętrzarskimi blogerkami – w ramach Meetblogin, organizowanego przez dziewczynę dynamit:) – czyli Ulę Michalak. To były 2 dni pełne świetnego designu wokół, niekończących się rozmów, ciekawych wykładów, a wszystko w ramach  Łodź design festival. W otoczce niesamowitego klimatu, w którym sztuka, myśl, koncepcja, emocje oraz człowiek – tworzyły tło dla wszystkich prezentowanych produktów.
Na wielu blogach znajdziecie obszerne relacje z samego festiwalu i wybranych wystaw. Ja opowiem dosłownie o kilku – takich moich prywatnych subiektywnych PERŁACH.

Jako Ambasador marek, których flagowymi produktami jest porcelana czy generalnie oprawa stołu, nie mogłam nie zwrócić uwagi na 2 propozycje – VOLA ‚art of deco oraz POLSKI stół.Chapeau bas! dla obydwu inicjatyw. Zacznę od Vola art. of deco –  bo jestem pod ogromnym wrażeniem tych produktów. Brawo, brawo, brawo! Za pomysł, za styl, za jakość i KLASĘ.  Ręcznie dmuchane szkło, porcelana produkowana na bazie najlepszych surowców, zdobienie 24k złotem. Słowem – KRÓLEWSKA POLSKA zastawa w najlepszym wydaniu.  Zobaczcie sami proszę:


 

 

Druga inicjatywa –POLSKI STÓŁ , to projekt w którym trzech polskich producentów połączyło siły – porcelana KRISTOFF z Wałbrzycha, manufaktura z Bolesławca oraz huta JULIA z Piechowic. Zobaczyliśmy 3 nowe kolekcje, które powstały przy współpracy 3 zespołów, a łączą w sobie niebywałą różnorodność materiału i świetne wzornictwo. I wszystko do siebie pasuje:) Proszę:

 

 

 

 

I mój trzeci zachwyt – HILARIUS  – ekskluzywne, przepiękne drewniane oprawy okularowe.  PERFEKCYJNIE wykonane!. Tworzone według autorskiej technologii, bazującej na kształtowaniu drewna, dla której inspiracją były drewniane łuki. Leciutkie, stylowe – do zakochania:).  Święty Mikołaju – jeśli mnie czytasz….to już wiesz:)

 

Jak zapewne się zorientowaliście – noszę okulary i lubię różne „dziwne”, niepoprawne oprawki:) Te turkusowe, które tak wychwalaliście – to moje ulubione. Uwielbiam przedmioty użyteczności codziennej, które mówią o naszym nastawieniu do świata, o tym co nam gra w duszy. Dla mnie, okulary właśnie są manifestem mojego stosunku do ludzi, do siebie samej:) POZYTYWNEGO stosunku. Być może dlatego, projekt HILARIUS skradł moje serce:) Te oprawki są niesamowite:

 

 

 

 

Nie jestem w stanie opisać wszystkich wystaw i produktów, które mnie zaciekawiły – to nierealne. Oprócz samych wystaw uczestnicy mogli brać udział w wykładach. I tu również miałam swoich faworytów. Zacznę może od panelu poprowadzonego przez Magdalenę Smuś, architekt współpracującą z Ceramiką PARADYŻ. Magda – gratuluję świetnego moderowania dyskusji!:) A brali w niej udział Katarzyna Jaros -Puzio ( stylistka aranżacji IKEA, oraz Robert Skomorowski, reprezentujący markę PURMO. I mimo, że panel dotyczył aspektów pracy architektów i projektantów – okazał się dla mnie bardzo interesujący. Świetnie poprowadzona rozmowa, pełna przydatnych informacji, dobrej energii oraz dialogu między panelistami i publicznością.

Rewelacyjny wykład Dagmary Jakubczak, pod patronatem marki Purmo, zgromadził tłum.  Okazało się, że temat wykładu: ” Myśl w projektowaniu – gdzie kończy się design a zaczyna kopia” dotyczy problemu, z którym spotykamy się niestety coraz częściej – KOPIOWANIA. Pisałam już na blogu o moim prywatnym stosunku do kradzieży własności intelektualnej, oraz o tym, co myślę o ludziach ZBYT mocno „inspirujących się” pracą innych ludzi. Dagmara –  historyk sztuki i  projektant wnętrz, starała się pokazać JAK bardzo cienka jest granica np. pomiędzy meblem inspirowanym a kopią. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego wykładu ale i samej Dagmary. Nie dość, że jest uśmiechniętą, energetyczną dziewczyną – to jeszcze ma taki zasób wiedzy, który wyzwala ogromny szacunek.Bardzo ciekawy panel miała również ROCA – tematyka łazienek, nowych technologii, możliwości technicznych  – porwała dosłownie wszystkich uczestników:) Nie przypuszczałam, że spędzę tak miło i kreatywnie czas rozmawiając o kabinach prysznicowych czy rozwiązaniach sanitarnych dla konkretnych przestrzeni . A spędziłam:) Nie ja jedna zresztą, bo każdy wychodził z tego wykładu z uśmiechem na twarzy.

To był niesamowity weekend:) Poznałam wielu ciekawych ludzi -wielu autorów blogów. Sporo z nich dopiero zaczyna swoje przygody z blogowaniem  – inne, to już dawno temu znane z sieci koleżanki. Było bardzo, ale to bardzo twórczo, radośnie i motywująco.  DZIĘKUJĘ:) Tobie Ulu za zorganizowanie tak fajnego zlotu dla nas, ale również sponsorom, za ich hojność i otwarcie na blogowy świat. Dobrze jest mieć za partnerów w blogowej wnętrzarskiej pracy redakcyjnej tak znakomite marki:

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterEmail this to someone

Dziękuję za Twój komentarz.

22 komentarze

  • comment-avatar
    Anonimowy 4 listopada 2015 (22:39)

    Polski stół – piękność! , ale czego innego można się spodziewać po połczeniu takiej Trójcy
    Pozdrawiam

  • comment-avatar
    podmiejski azyl 2 listopada 2015 (08:26)

    Oooo, nie wiedziałam o czymś takim jak POLSKI STÓŁ. Świetny pomysł. Uwielbiam Bolesławca (właśnie czekam na kuriera) a w takim doborowym towarzystwie może być tylko lepiej :)
    Pozdrawiam serdecznie

  • comment-avatar
    Pukapuka 31 października 2015 (06:10)

    Byłam Łodzi na festiwalu w zeszłym roku i baardzo sobie chwaliłam, przyjemne doświadczenie doprawdy. Dzięki za relację, pozdrowienia!
    Marysia

  • comment-avatar
    Unknown 30 października 2015 (18:29)

    A mnie zachwyciła drewienkowa choinka z trzeciej fotografii. Czy mogę liczyć na jakąś podpowiedź, gdzie takiej szukać? :-)

  • comment-avatar
    Kasia Gal 30 października 2015 (17:37)

    A ja dziękuję, za cały ten czas :-), a co do porcelany Vola, to piękna, zachwycam się nią od kilku miesięcy i planuję zakupy :-), nie widzę podobieństwa z porcelaną Lomonosov, choć ta też piękna. Pozdrawiam, Kasia

    • comment-avatar
      Anonimowy 6 listopada 2015 (08:53)

      :))bo 'niedowidzenie' jest teraz w modzie ,a może inaczej' niedowidzenie 'jest wprost proporcjonalne do' grubości' portfela ,jak zwał tak zwał ale po zbilansowaniu wychodzi pasztet!

  • comment-avatar
    La mia barbottina 29 października 2015 (15:34)

    Zawsze wiedziałam ze mamy bardzo dobra porcelanę!!!!! Biały i złoty to mój styl, te serie muszę mieć;)))) polski design należy promować i nasze produkty bo mamy czym się chwalić. Moje koleżanki zawsze mnie proszą o ceramikę z Bolesławca czy szkło z Krosna ( ale chyba to już nie polskie nad czym ubolewam). Polskich projektantów w tematyce ceramika i szkło "przemycono" na EXPO w Mediolanie( choć zastawa stołowa mieści się w tematyce jedzenie) i widziałam duże zainteresowanie. Świetna inicjatywa!!!!! Pozdrawiam

    • comment-avatar
      GreenCanoe 29 października 2015 (16:39)

      Odbijam pozdrowienia i dodaję piękną złota jesień – bonusem:):):)

  • comment-avatar
    Anonimowy 29 października 2015 (09:52)

    Faktycznie Vola Art. i Lomonosow niebezpiecznie podobne :)

  • comment-avatar
    Ange76 29 października 2015 (06:56)

    Porcelana VOLA rzeczywiście przepiękna, ale to 24-karatowe złoto, to chyba do zmywarki się nie nadaje ;)

    Z Polskiego stołu urzekły mnie najbardziej kieliszki, bo choć Bolesławiec piękny, to zupełnie nie mój klimat. Ale takie kieliszki chętnie bym przygarnęła :)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 29 października 2015 (16:38)

      :):):):) no raczej nie do zmywarki:)
      pozdrowienia ciepłe!

  • comment-avatar
    Ania 28 października 2015 (23:13)

    Super, od lat śledzę Twojego bloga i pięknie to się wszystko rozwija. Jesteś dla mnie wzorem do naśladowania, jeżeli chodzi o taką samodyscyplinę i dążenie do osiągnięcia sukcesu. Jako blogowiczka kariery wprawdzie nie zrobię, ale już powoli zaczynam działać z własnym biznesem i kto wie ;) Wszystkiego dobrego!

    • comment-avatar
      GreenCanoe 29 października 2015 (16:38)

      Aniu – MOCNO trzymam kciuki za Twoje przedsięwzięcie:)!

  • comment-avatar
    Anonimowy 28 października 2015 (13:26)

    Witam,
    wydanie brawo, spotkania blogerskie super…ale czy przypadkiem ta porcelana Vola Art, nie jest skopiowana z porcelany Lomonosowa-siatka kobaltowa, bardzo podobna…moze to zbieg okolicznosci…hmmm

    Boleslawiec, jak zawsze piekny, rozpoznawalny na calym swiecie..

    pozdrawiam,
    Teresa, Ontario

    • comment-avatar
      GreenCanoe 29 października 2015 (16:37)

      Witaj Tereso:)
      nie znam całej porcelany Lomonosowa, ale to co przejrzałam po Twoim wpisie…nie przypomina mi szczerze mówiąc Vola.
      Uściski serdeczne

    • comment-avatar
      Anonimowy 29 października 2015 (17:01)

      powinnam uzyc slowa -inspiracja-

  • comment-avatar
    Stylizacja okien 28 października 2015 (10:18)

    Wprawdzie już dawno zamieniłam okulary na soczewki, ale faktycznie – te oprawki mają genialny design. Są nowatorskie, proekologiczne i z przymrużeniem oka, uwielbiam sztukę użytkową tego rodzaju. Porcelana oczywiście też warta uwagi, choć bardziej przypadła mi do gustu kolekcja „Polski Stół”. Choć wersja „królewska” jest doskonała na uroczyste okazje, to urzekła mnie właśnie prostota i przystępność porcelany w pięknej, biało-niebieskiej kolorystyce. A no i w miarę możliwości warto pokazywać się na takich zjazdach bo to okazja do poznania blogerskiej braci i zaczerpnięcia łyku inspiracji, pozdrawiam!

  • comment-avatar
    Blogogród, czyli ogrodniczka na blogu 28 października 2015 (07:33)

    To prawda, niesamowite są te drewniane oprawki Hilarius.

  • comment-avatar
    Zylwijkowo 27 października 2015 (19:48)

    Brawo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! za magazyn i za chęć do tworzenia czegoś, co jest zarąbiste:):):) Dajesz czadu za każdym razem i fajnie, niech każdy robi to, na czym się zna:):):) A i wyjechać czasem warto na takie właśnie wykłady/szkolenia itp., można wtedy nabrać nowego spojrzenia i podzielić się doświadczeniami na temat swojej działalności. I to jest czaderskie:) Dawno się nie odzywałam, ale jestem, czytam, zaglądam i nawet potem jeszcze o tym rozmyślam:) o!
    Pozdrawiam ciepło. Sylwia

Skomentuj

Szanuję Twoją prywatność, Twój adres mailowy nie będzie widoczny.