Mój DUET.

Mogłabym w tej chwili usiąść i zacząć pisać po prostu o Tikkurila Duett i genialnie –  ton w ton dobranej do tapety farbie. O świetnej jakości produktu i o tym, że znów jestem pod wrażeniem – bo łatwy do użycia, bo tapeta magicznie prowadzi do lasu, bo to wszystko, co wiąże się z samą Tikkurila jest  takie MOJE w przekazie –  ekologia, najlepsza jakość, pozytywne przesłanie. Tak  – to wszystko prawda.


 

Ale dziś chciałabym Wam najpierw napisać o tym, że duet w moim życiu to bardzo, jak nie jedno z najważniejszych słów i zjawisk. Oraz o tym, że w  jeśli duet jest dobrze dobrany – to raz, że sami się z tym czujemy świetnie, dwa – łatwiej nam się żyje. Moje życiowe duety – i nie mam na myśli tu wcale jedynie ludzi, choć o nich też za chwilę, uświadomiły mi jak mocno rozbudowaną mam naturę. Nie myślicie o sobie czasami w kategorii stwierdzeń?: np. ” jestem energiczna/y”, albo „jestem introwertykiem/ekstrawertykiem”, albo „jestem silna/y”. Przez wiele lat właśnie tak o sobie myślałam. W kategorii jednoznacznych stwierdzeń i konkretnych określeń cech charakteru. I być może to kwestia kilku ważnych wydarzeń w życiu, być może kwestia tego, że z latami jestem coraz bardziej uważna na siebie i świat – ale zauważyłam, że nie ma we nie jednoznaczności. Że w duecie z odwagą np. noszę w sercu delikatność i obawy. Że moja energia za rękę ciągnie ze sobą nieśmiałość, a moja radość przytula się  do nostalgii.  Gdy zaczęłam zastanawiać się nad tym, ile duetów jest moim życiu, najróżniejszych – znalazłam ich tak wiele, że… Tak naprawdę okazało się, iż całe moje życie to DUET:) Nawet to, że żyję na wsi i dzień w dzień patrzę na las, a jednocześnie uwielbiam chodzić w kobiecych szpilkach i bywać w mieście na spotkaniach – to też duet. Bardzo zgrany duet. To, że moja druga życiowa połówka rozumie mnie jak nikt inny na świecie – i choć tak różni na pozór, pasujemy do siebie. Gdybyście Wy spojrzeli w siebie… tak głęboko – jakie duety nosicie w swoich sercach?


 

 
 
Wracając do wnętrz. W naszym domu przed świętami przeszło tornado remontowe. O tak. Dużo się działo. Na pewno powoli będę o tym opowiadała. Dziś o pewnym pomieszczeniu – NIE POWIEM JAKIM – bo to będzie dla Was zagadka :) Chciałabym, byście na podstawie zdjęć i tego co napisałam wyżej, powiedzieli mi – jakie pomieszczenie wyremontowałam. I niech Was nie zwiodą niektóre ujęcia:) Gdy w rozmowie z Tikkurilla, wspomniałam jedynie, że chcę właśnie od nowa zaaranżować ten pokój – od razu pokazano mi Duett. A ja od razu wiedziałam –  tak!!! Co prawda nigdy nie miałam problemów z doborem koloru do czegokolwiek – bo potrafię dobrać odcienie dosłownie ton w ton. Ale sama idea tak mnie ujęła, że postanowiłam ją wykorzystać.

 O co chodzi? Tikkurilla Duett to komplet – tapeta plus farba. Skomponowane tak, że nie trzeba nic robić poza oczywiście położeniem ich na ścianę. Dla osób, które mają problem z decyzyjnością, z doborem kolorystycznym, z wyborem jako takim, z  brakiem czasu na poszukiwania – genialne rozwiązanie. Jedynie co trzeba zrobić, to zdecydować, na której ścianie położyć tapetę, a na której farbę:).  Ta kolekcja opracowana została przez skandynawskich designerów i zawiera sześć wzorów tapet dostępnych w trzech wersjach kolorystycznych i dobranych do nich idealnie w punkt farb. PIĘKNE są!:) Sam próbnik oglądałam z dużą przyjemnością.
 

 

Do mojego zagadkowego pomieszczenia wybrałam Tikkurila Duett Woods – Mulberry. Delikatny rysunek drzew, na bardzo ładnym odcieniu beżu/kremu – z farbą dokładnie w tym odcieniu. Kojące. Natura jest moim źródłem inspiracji odkąd pamiętam. Czerpię z niej siłę. Od kilku lat, odkąd tu mieszkamy  – otacza nas każdej strony. Las zagląda nam wręcz do okien:)…Domowym czynnościom towarzyszą lśniące w słońcu cynamonowe, potężne pnie sosen…zapach, zwłaszcza późnym latem jest oszałamiający. Za oknami mam las. Teraz mam go również w środku.

 

Tak bardzo spodobała mi się idea duetu farby i tapety, oraz inne wzory, że zaprosiłam do twórczego działania i wykorzystania Tikkurilla Duet jeszcze dwie koleżanki blogerki. Obie prowadzą blogi wnętrzarskie, obie mają ogromną wrażliwość na detal i świetny gust. Już za chwilę pokażą Wam, jakie duety wybrały do swoich domów i do jakich pomieszczeń – jestem pewna, że będziecie zachwyceni:). OBSERWUJCIE NASZ FACEEBOOK. Właśnie tam pokierujemy Was do kolejnych realizacji.
 A na dziś pytanie/zagadka:). jakie pomieszczenie wyremontowałam? Gdzie zastosowałam Tikkurila Duet? pełną odsłonę i rozwiązanie zagadki – pokażę w następnym materiale. Do usłyszenia!:)
p.s. Bardzo ciekawa jestem czy zgadniecie:)
TYDZIEŃ PÓŹNIEJ – Ależ macie intuicję! BRAWO :)
Tak – to mój gabinet. Już wkrótce więcej zdjęć! 
Z serdecznościami, prosto z lasu – WASZA ZIELONA CZÓŁNOWA:)

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterEmail this to someone

Dziękuję za Twój komentarz.

84 komentarze

  • comment-avatar
    Anonimowy 25 stycznia 2016 (22:05)

    Witam, dopiero niedawno trafiłam na ten blog, ale już przeczytałam wszystkie wydania pisma i nie mogę się doczekać wiosennej edycji.Sama mam bzika na punkcie urządzania mieszkania,a najbliższy mi jest styl prowansalski, rustykalny.Uwielbiam biel, beże, szarości.W pierwszej chwili pomyślałam o przedpokoju, ale ta miękka wykładzina…, no i perfumy.. Więc stawiam jeszcze na gabinet-pracownię. Tapeta piękna.Pozdrawiam
    Małgorzata

  • comment-avatar
    Magia Domu 25 stycznia 2016 (16:45)

    Świetny pomysł ze strony Tikurilli. Brawo!

  • comment-avatar
    Evunia 25 stycznia 2016 (14:58)

    Pomysł może i dobry ale nic dla mnie. Nie znosze beżu bieli i szarości a w moich klmaitach tylko 1 zestaw, który mi się nie podoba TIKKURIILA DUETT JOY Słoneczny dzień i 1 !! kolor bladozielony. Porażka.

    Słoneczny dzień

  • comment-avatar
    kli 24 stycznia 2016 (18:35)

    Myślę, że to Pani biuro – pracownia.
    Pozdrawiam serdecznie
    Kasia

  • comment-avatar
    lewkonia 23 stycznia 2016 (20:34)

    Garderoba :))) Hm, muszę się przyjrzeć tej tikurilli, u nas przydałoby się coś zmienić w kuchni, tak kosmetycznie raczej, ściany juz się proszą o świeżą farbę:))) Ten zestaw kolorków śliczny, ale wiadomo, w naturze może mieć odcień niepożądany. Można małe próbki zamówić?

  • comment-avatar
    Wioleta 23 stycznia 2016 (11:48)

    pokój dla dziecka w drodze :-)

  • comment-avatar
    elisa 22 stycznia 2016 (23:32)

    Biuro kreatywnej szefowej , słodziak, pasuje do Ciebie ten duet. I pomyśleć, że kiedyś, szukając green farby do swojej kuchni, natknęłam się na Twój blog, i poczułam tu przyjazne miejsce. Dużo się zmieniło, ale to dobra droga, dawać inspiracje innym.

  • comment-avatar
    Magdalena Zaremba 22 stycznia 2016 (20:45)

    Asiu, myślę, że każdy z nas nosi w sobie te duety o których pisałaś. :) To że o nich wspomniałaś pozwoliło mi na głębsze spojrzenie w siebie i uzmysłowienie sobie jak wiele DUETÓw posiadam. :) bardzo Ci za to dziękuję! :) A co do pokoju to obstawiam sypialnię. Sama mam wykładzinę w sypialni, uwielbiam kiedy miękko oplata moje stopy kiedy wstaję. Mam nadzieję, że ty też lubisz to uczucie dlatego Sypialnia to mój wybór. :) Pozdrawiam, Magda

  • comment-avatar
    Marta | Blog Groszkowej 22 stycznia 2016 (20:05)

    Sypialnia! Piękne szpilki i torba! :)

  • comment-avatar
    Art de Bridge 22 stycznia 2016 (18:47)

    Tikkurila Mulberry to kolor, na który pomalowałam większość ścian w domu. Odcień niby ciepły, niby zimny, nie beżowy, nie fioletowy. Zmienia się pod wpływem oświetlenia – mój ulubiony :)

  • comment-avatar
    Hanaa 22 stycznia 2016 (17:46)

    Garderoba! Pozdrawiam

  • comment-avatar
    Anonimowy 22 stycznia 2016 (13:42)

    Biuro, wydaje mi się, że coś o tym wspominałaś.

  • comment-avatar
    Anonimowy 22 stycznia 2016 (12:59)

    Nasza kochana Zielona, przesyłam serdeczności z Gdyni , jak zwykle z podziwem oglądamy Twoje przedsięwzięcia.Wydaje mi się, że to zdjęcia z Twojej sypialni:) Danka z córkami

  • comment-avatar
    Anonimowy 22 stycznia 2016 (10:40)

    Miła Asiu ! Bingo ! trfilaś z Duetem , własnie zaczynam poważne rozmyślania z samą sobą ,jak odnowić mój pokój ? Obecnie jedna ściana tapeta druga malowana. I mam !Niby odważna a jednak nieśmiała kochajaca spokojne wiejskie , sielskie życie .Jako James Bond w spódnicy napisze ,ze to wymarzona sypialnia dla DUETU Twojego z Pawłem;*Czy farba nie jest ciemna? Kocham subtelny jasny kolorek.Pozdrawiam cieplutko S.G. z wlkp.

  • comment-avatar
    basja 22 stycznia 2016 (10:09)

    nie mogę się zdecydować…. ale chyba garderoba, choć po głowie jeszcze mi chodzi pracownia :)))
    pozdrowienia!

  • comment-avatar
    Anonimowy 22 stycznia 2016 (09:32)

    A ja z uniżeniem pytam o torbę :) Gdzie kupić?? :) Proszę o odpowiedź.

  • comment-avatar
    Emilia 22 stycznia 2016 (08:57)

    Tapeta jest przepiękna! Planuję przemalowanie ganku na wiosnę i szukam pomysłów. Taki delikatny wzór na jedną ścianę byłby idealny! Tylko kolor z duetu zdecydowanie nie mój. Od beżu uciekam jak najdalej :) Ale może coś bym sobie dobrała, jak bym ją zobaczyła na żywo :)
    Wezmę pod uwagę ten motyw przy naszym mini-remonciku :)
    pozdrawiam
    a przeznaczenia pokoju nie zgaduję :)

  • comment-avatar
    Anonimowy 21 stycznia 2016 (21:59)

    GARDEROBA

  • comment-avatar
    ewa 21 stycznia 2016 (20:58)

    Taka miękka wykładzina….sypialnia.

  • comment-avatar
    gabi 21 stycznia 2016 (18:31)

    Według mnie sypialnia. Widzę że nie tylko ja tak myślę :-)

  • comment-avatar
    Anonimowy 21 stycznia 2016 (18:07)

    Od pierwszego zdjęcia wiedziałam że to Twój gabinet :)
    Pozdrawiam
    agade
    PS Ta od zdjęć "w Rąbieniu" :)

  • comment-avatar
    Anonimowy 21 stycznia 2016 (18:02)

    pokoik dzidziusia.

  • comment-avatar
    eliszka8 21 stycznia 2016 (17:56)

    Super pomysł Tikurilli!
    Stawiam na twój gabinecik-pracownię….szpiliki obłędne!

  • comment-avatar
    Anonimowy 21 stycznia 2016 (17:53)

    pokoik dzidziusia.

  • comment-avatar
    Anonimowy 21 stycznia 2016 (17:44)

    Myślę,że to będzie pokoik dla dzidziusia.

    • comment-avatar
      admob 21 stycznia 2016 (18:29)

      :):):):):)

    • comment-avatar
      CASA BIANCA 22 stycznia 2016 (12:53)

      a jak duet to na pewno bliźniaki :)))

  • comment-avatar
    Anonimowy 21 stycznia 2016 (15:13)

    Pracownia na bank!
    Kolory farby/tapety przecudne, niewykluczone, że przy najbliższym malowaniu salonu skorzystam z inspiracji:)
    Ania

  • comment-avatar
    Anonimowy 21 stycznia 2016 (13:58)

    Sypialnia…
    Teresa,ON

  • comment-avatar
    La mia barbottina 21 stycznia 2016 (13:26)

    Pierwsza myśl to pracownia ale rzeczywiście były perfumy hmmmmm……. Już czekam z niecierpliwoscią na fotki, bo zawsze piękne wnętrza tworzysz!!! Pozdrawiam

  • comment-avatar
    jolanda 21 stycznia 2016 (11:54)

    Też stawiam na sypialnię, bo te perfumy w duecie …
    Poza tym owa wykładzina dywanowa skłania mnie do takiego toku rozumowania.
    Jest pięknie.

  • comment-avatar
    Ange76 21 stycznia 2016 (11:44)

    Stawiam na pracownię :)

    ładne szpilki :D

  • comment-avatar
    Anonimowy 21 stycznia 2016 (08:51)

    Sypialnia dla gości, już pokazywana.

  • comment-avatar
    Małgosia Skrobacz 21 stycznia 2016 (08:49)

    Sypialnia

  • comment-avatar
    Aśko JGM 21 stycznia 2016 (08:39)

    Przecież remontowaliście łazienkę?! :)

    • comment-avatar
      admob 21 stycznia 2016 (18:30)

      Asia – lepiej spytaj CZEGO nie remontowaliśmy:)

  • comment-avatar
    Anonimowy 21 stycznia 2016 (08:10)

    Stawiam na sypialnię:-)

  • comment-avatar
    Jola Kowalkowska 21 stycznia 2016 (07:50)

    Ja też obstawiam, że remontowałaś pracownię.

  • comment-avatar
    Aginka 21 stycznia 2016 (05:48)

    Pracownia. Mam w głowie zdjęcia z postu,w którym tez opowiadałaś o jej przemianie. Jednak te dzisiejsze ujęcia są takie inne! Od początku stycznia mam wrażenie, że tego bloga pisze ktoś inny. Może to ta druga osoba skoro mowa o duetach? :)P.S. Piękne szpilki :)))

    • comment-avatar
      admob 21 stycznia 2016 (18:31)

      no coś Ty – to JA :):):) ale masz rację – duetów w sercu noszę wiele – choćby np. te szpilki i kalosze właśnie:) BUZIAKI!

  • comment-avatar
    BiBi 20 stycznia 2016 (21:33)

    Stawiam na pracownię/gabinet:)Super pomysł z duetem farby i tapety, zwłaszcza dla takich jak ja, zawsze mam problem z wyborem i ostateczną decyzją! Pozdrawiam :)

  • comment-avatar
    Kasmatka 20 stycznia 2016 (21:26)

    Sypialnia :)

  • comment-avatar
    Unknown 20 stycznia 2016 (20:41)

    Garderoba…

  • comment-avatar
    Anonimowy 20 stycznia 2016 (20:37)

    Stawiam na… korytarz. :-)
    Tapeta jest piękna z moim ulubionym motywem lasu.
    Moje osobiste duety? Jestem introwertyczką, która czasami potrzebuje towarzystwa, kocham las ale czasami odczuwam potrzebę zobaczenia świateł wielkiego miasta, lubię mięso jako dodatek do warzyw, jednak czasami muszę zjeść tatara, kocham podróże byle nie samolotem… itp.itd. :-)
    Pozdrawiam zimowo choć bardzo ciepło. Ola Sz.

  • comment-avatar
    Agniecha 20 stycznia 2016 (19:56)

    Wszystkie pomyślicie że zwariowałam, ale trudno … ŁAZIENKA!

  • comment-avatar
    Ewa 20 stycznia 2016 (19:18)

    Jestem bardzo zawiedziona jakoscia tapety duet. Kupilam mosaic szaro bordowy. Tapeta papierowa a do polozenia potrzebny fachowiec bo mi nie wyszlo – sciagajac klej zadrapalam ja w kilku Miejacach-bardzo slaby nadruk. A cena tapety sugeruje jakosc wyzsza niz typo marketowka. Ale zeby nie bylo ze wazystko zle;) wzor bardzo efektowny:)

    • comment-avatar
      admob 21 stycznia 2016 (00:47)

      Ewa – ale mnie zaskoczyłaś. Rzeczywiście tapeta nie jest z fizeliną pod spodem, ale my nie mieliśmy żadnych problemów z jej położeniem. Raz, że jest gruba, dwa że się świetnie kładła. Wręcz byłam zdziwiona, że tak gładko i szybko poszło. Może rzeczywiście potrzeba jednak trochę wprawy? :):):)
      Wzór, który wybrałaś -to był mój nr 1:):) Piękna jest. Właśnie sobie patrzę na próbniku na Twój wybór kolorystyczny – zdradzisz w jakim pomieszczeniu ją położyłaś?

      • comment-avatar
        Ewa 4 lutego 2016 (12:32)

        Witaj:) No wprawe to zdobywam;) juz teraz po jakims czasie jestem bardzo zadowolona z wygladu. Zrobilam ja w sypialni na przeciw lozka. Przy tej scianie blat do pracy w kolorze inox.

  • comment-avatar
    Monika 20 stycznia 2016 (19:14)

    Garderoba! Salon dla tych pieknych szpilek…:-)

  • comment-avatar
    Anonimowy 20 stycznia 2016 (18:08)

    Pierwsze odczucie – pracownia. Trzeba mu zaufać, więc obstawiam za pracownią. Duet bardzo udany. A wiesz Asiu, że ja też tak o sobie myślę. Często mówię, że moje drugie imię to ambiwalencja (w sensie dwojakości, dwuwarstwowości)- bo niby uważam że jestem silna ale słaba też jestem (czasami), czuję się samotna ale i towarzyska, boję się ale i podejmuję działanie, itd, itd. Ale pięknie to nazwałaś – duet. Może teraz tak będę o sobie myślała, zwłaszcza, że w życiu z przyczyn losowych jestem teraz niestety sama bez pary – mojego ukochanego duetu. Pozdrawiam, R.

  • comment-avatar
    Anonimowy 20 stycznia 2016 (17:32)

    Stawiam na sypialnię:)
    BasiaJ:)

  • comment-avatar
    Anonimowy 20 stycznia 2016 (16:51)

    Domowe biuro 😊 Kamila.

  • comment-avatar
    Agnieszka z Mierzei Wislanej 20 stycznia 2016 (16:50)

    Sypialnia 😃

  • comment-avatar
    Anna 20 stycznia 2016 (16:46)

    Myślę, że będzie to garderoba :)

  • comment-avatar
    Anonimowy 20 stycznia 2016 (16:44)

    a ja myślę, że to sypialnia.W sypialni najprzyjemniej jest sie w duecie.
    Monika L.

  • comment-avatar
    ula 20 stycznia 2016 (16:16)

    pokój dla gości :)

  • comment-avatar
    Anonimowy 20 stycznia 2016 (16:16)

    Myślę,że ….. sypialnia!
    Pozdrawiam Cię serdecznie
    Stara 'podczytywaczka'
    Dzidka

  • comment-avatar
    Anonimowy 20 stycznia 2016 (15:51)

    Obstawiam -pracownia to to pomieszczenie gdzie oglądałaś wielką księgę z wypiekami ha,ha (też ją mam:))Marylka

  • comment-avatar
    Beata - Hungry for ideas 20 stycznia 2016 (15:31)

    Sypialnia, jak nic :)

  • comment-avatar
    Anonimowy 20 stycznia 2016 (15:28)

    Zdecydowanie – pracownia.
    Katarzyna

  • comment-avatar
    Ola 20 stycznia 2016 (15:15)

    Cokolwiek to jest – jest cudne!

  • comment-avatar
    Marilyn M 20 stycznia 2016 (15:07)

    Sypialnia jak się patrzy :-) Ja mam duet w domu, jeden mąż+jeden pies, a trzodzą jak stado :-D A w sobie mam odwagę i obawę, niby na zewnątrz jestem taka odważna, ale w środku tak naprawdę dygocę ;-) Pozdrawiam serdecznie :-)

  • comment-avatar
    Anonimowy 20 stycznia 2016 (14:45)

    Asiu, chyba prościej powiedzieć czego nie wyremontowałaś / zmieniłaś ostatnio :)Na pierwszy ogień poszedł kredens stary ( nie mogłam odżałować, chociaż nowy też cudo). Potem była ta duża komoda, potem pokojowa roszada ze Stasiulkiem, ale tam są skosy i dużo drewna więc odpada. Potem chyba sypialnia gościnna, ale tam są listwy przypodłogowe w innym kolorze, a potem Twój gabinecik i Łazienka. Obstawiam ( ze względu na ramkę z klipsem) że Duet jest w gabinecie. Jak zgadłam, to otwieram działalność – detektyw wnętrz. Remonty są uciążliwe, szczególnie jak nie ma gdzie uciec i trzeba poruszać się wśród tego całego dobra, ale za to potem jak jest cudnie. Pozdrawiam i jednocześnie umieram z ciekawości jak to wszystko teraz wygląda. Ila

  • comment-avatar
    Dirty Little Angel 20 stycznia 2016 (14:22)

    Garderoba? Jeśli tak, to pięknie wyszła!
    Ja kocham miejskie życie, ruch, gwar i anonimowość, ale zrobiłam wszystko, żeby mieszkać na przedmieściach, z łąką po horyzont za oknem… i cieszy mnie to, jak nic innego.

  • comment-avatar
    Anonimowy 20 stycznia 2016 (14:18)

    ja mam w sercu duet z mezem: kobieta – mezczyzna, duet z corka: kobieta – dziewczynka,
    moj najnowszy duett to fotele do czytania, nie chcialam zeby staly takie dwa w "komplecie" i zamowilam je w dwoch odcieniach blotnej zieleni. bardzo piekny duet z tego wyszedl!
    czyzby to byla twoja garderoba? albo biuro? – troche zwodza te flakony z perfumami, ale szpilki i torba w takim kolorze kojarzy mi sie z praca.
    lylowa

  • comment-avatar
    Antonina Napieralska 20 stycznia 2016 (14:04)

    Witaj! To jest pomysł!!! Prawdą jest to, że nie jest to proste by mariaż farby z tapetą był udany. Ja stawiam na sypialnię, duet – kobietka i facet -tylko nie jestem pewna, kto farba a kto tapeta ;). Detale (taca) wskazują na toaletkę. Jeszcze pytanko-czy tę ścianę z tapetą zrównoważyłaś z drugą, ew. fragmentem? Ja też sąsiaduję z lasem i bazą są u mnie kolory naturalne, jasne. Uściski!

  • comment-avatar
    Anonimowy 20 stycznia 2016 (13:59)

    pewnie ze pracownia :)
    Asiate

  • comment-avatar
    Anonimowy 20 stycznia 2016 (13:57)

    Ja myślę , że to garderoba
    Pozdrawiam Renia

  • comment-avatar
    Anonimowy 20 stycznia 2016 (13:55)

    Asiu, intrygujesz… ale myślę, że atrybuty takie jak buty na obcasach i elegancka torebka:) wskazują na to, że urządzasz swój gabinet/pracownię. Piękna ta tapeta, moje ulubione kolory – Izka P.S. mamy podobne gusta, nawet w kwestii perfum… Już nie mogę się doczekać kolejnych odsłon pomieszczenia:)

  • comment-avatar
    Anonimowy 20 stycznia 2016 (13:54)

    Tez mam las za oknem …

  • comment-avatar
    migaw 20 stycznia 2016 (13:43)

    a może jadalnia? :)

  • comment-avatar
    Ali 20 stycznia 2016 (13:35)

    Myślę, że jest to ptacownia, jak zobaczyłam pierwsze zdjęcie od razu tak pomyślałam. pozdrawiam

  • comment-avatar
    skrzatka 20 stycznia 2016 (13:35)

    Sypialnia!

  • comment-avatar
    skrzatka 20 stycznia 2016 (13:34)

    Sypialnia!

  • comment-avatar
    Magdalena Strzyżewska 20 stycznia 2016 (13:33)

    Pracownia. Ja jestem jak pulpit babskiego komputera – kilkanaście okienek otwartych, wszystkie aktywne – tak działa mój umysł. Czasami (rzadko niestety) działa jak umysł męski: myśl-akcja-rozwinięcie-zakończenie-reset. I następne zadanie:) Oj!!! Jakże bym chciała mieć więcej testosteronu!!! O ileż łatwiej byłoby mi o wszystkim pamiętać i doprowadzić wszystkie zadania idealnie od początku do końca szybko i sprawnie…ale jestem sobą. Wszystkiego chcę spróbować, wszystko zrobić naraz, TYYYLE rzeczy…jak Leonardo:)… i robię, żeby nie było, choć czasami pamięć zawodzi. No ale przy tylu otwartych stronach…. Pozdrawiam:)

  • comment-avatar
    aldia arcadia 20 stycznia 2016 (13:29)

    Garderoba :0

  • comment-avatar
    Anonimowy 20 stycznia 2016 (13:26)

    Nos mi podpowiada, że to jest pracownia a serce sypialnie.
    P.s. Gdzie kupiłas taką piekną torbe i buty. Przepraszam, że o takie rzeczy się pytam. Pozdrawiam Żabolinda

  • comment-avatar
    Anonimowy 20 stycznia 2016 (13:18)

    Droga Pani Joasiu ja myślę, że jest to Pani wspaniała garderoba lub ostatecznie może to być przedpokój, korytarz lub coś w tym stylu. Pozdrawiam serdecznie
    Gabryśka

  • comment-avatar
    Ewa 20 stycznia 2016 (13:13)

    Ja stawiam na kobiecy gabinecik do pracy. Jest bardzo w Twoim stylu. Piękne połączenie kolorów, czekam na więcej :)
    Ewa z http://zglowawchmurach-art-butik.blogspot.be/

  • comment-avatar
    Anonimowy 20 stycznia 2016 (12:59)

    A ja myślę, że pokój gościnny

  • comment-avatar
    Anonimowy 20 stycznia 2016 (12:48)

    To pracownia. Aga

  • comment-avatar
    Barbara Walkowiak 20 stycznia 2016 (12:34)

    Mój nos podpowiada, że to sypialnia. Duet naprawdę dobrany, a sama idea komponowania tapety z farbą, fantastyczna. Baśka

  • comment-avatar
    Anonimowy 20 stycznia 2016 (12:29)

    myślę, ze to Twoja pracownia :-)
    Sylwia

Skomentuj

Szanuję Twoją prywatność, Twój adres mailowy nie będzie widoczny.