DESKI TARASOWE czyli SAGA o tym, co może uczynić Cię szczęśliwym lub sfrustrowanym tarasowiczem :)

Jeszcze całkiem niedawno nasz taras wywoływał we mnie poczucie rosnącej niczym gula w gardle – irytacji. Zastaliśmy go tu już „na tacy”. Poprzedni właściciele być może zabezpieczyli drewno podłogowe/tarasowe w pierwszym roku używania – w następnym raczej deski zostały zostawione już same sobie. Efekt – widoczny był bardzo szybko. Niezabezpieczona podłoga niezadaszonego tarasu, wykonana z miękkiego drewna iglastego np. świerku lub sosny…bardzo szybko ulega korozji.
Mieszkamy w otoczeniu lasu – co na pewno owym deskom nie pomagało. Deszcze, długo leżące czapy śniegu, zmienne warunki pogodowe, naloty z lasu – trawią takie drewno do samego sedna:) Już w zeszłym roku podjęliśmy decyzję, że robimy generalny remont – przygotowaliśmy się do niego zimą bardzo dokładnie studiując wszelkie możliwości, szukając dodatków, producenta zabezpieczeń do drewna i palety kolorystycznej. Zamarzyła nam się… eteryczna biel, piękne kwiaty, wielkie donice, wygodne meble i przyjazne drewno, po którym moglibyśmy stąpać boso…UDAŁO SIĘ:)

Wiem, że czekaliście na ten post i że wielu z Was jest właśnie w trakcie zakładania nowych tarasów bądź remontowania starych. Mam więc nadzieję, że może pomogę przy dokonywaniu wyboru. Dziś ODCINEK 1 naszej tarasowej sagi : „DREWNO” – a dokładne kwestia jego wyboru.

 
 Z czego możemy zbudować tarasową drewnianą podłogę? Teoretycznie z każdego rodzaju drewna, pamiętać należy jednak, że każde z nich ma swoje charakterystyczne cechy. Dobierzmy je do własnych potrzeb i możliwości finansowych.
 
Drewno sosnowe  – chyba najczęściej stosowany materiał do budowy tarasów drewnianych w naszym kraju. Głównie ze względu na łatwą dostępność i oczywiście na cenę – nie generuje zbyt dużych kosztów. Ale, o ile takie deski są materiałem łatwym w obróbce i wytrzymałym mechanicznie, to już niestety –  niezabezpieczone nie są odporne na działanie niekorzystnych czynników atmosferycznych. Dość łatwo atakują je również grzyby. Charakteryzuje je również dość częste pękanie, a jeśli nie zostały dobrze wysuszone przed montażem –  mogą wydalać z siebie żywicę…dość uciążliwą jeśli chodzi o późniejsze użytkowanie, co wiem z autopsji:). Impregnacja ciśnieniowa – oraz konserwacja MINIMUM dwa razy na rok, to dla desek sosnowych konieczność – jeśli mają nam posłużyć kilka lat. Jeśli zdecydujemy się na sosnę przy układaniu desek tarasowych musimy upewnić się, że wybrane przez nas deski mają odpowiedni poziom wysuszenia oraz że zostały zaimpregnowane pod ciśnieniem. Prosta zasada – im lepiej przygotowane drewno kupimy, tym dłużej nam posłuży. Sosna z latami ciemnieje – w tonację złoto bursztynową.
 
Drewno świerkowe
Drewno ze świerku niestety nie jest zbyt odpornym materiałem, o czym przekonaliśmy się osobiście. Jeśli nie jest odpowiednio zabezpieczane i to rok po roku – na skutek niekorzystnych warunków atmosferycznych bardzo szybko może się odkształcić, pękać, próchnieć, gnić itd…. dlatego powinno być solidnie zabezpieczone od samego początku  – impregnatem wprowadzanym pod cisnienieniem, oraz 2 razy w  roku – olejowaniem, tak jak sosna. Świerk ciemnieje w tonację szarą, jeśli nie jest zabezpieczony drewnochronem.
 
Drewno modrzewiowe
Ostatnio cieszy się chyba w Polsce największą popularnością i już tłumaczę dlaczego.
Otóż materiał ten jest  twardszy od drewna sosnowego,  bardziej odporny na działanie warunków
atmosferycznych jak i na same  uszkodzenia. Co istotne  – modrzewiowe deski są także bardziej odporne na pęknięcia, wypaczenia i nie przyjmują również łatwo grzybów.
Większą popularnością od naszego rodzimego modrzewia europejskiego cieszy się modrzew syberyjski, głównie ze względu na jego miejsce występowania. Rośnie w  surowym klimacie, a co się z tym wiąże –   ma bardzo niski roczny przyrost więc wysoką gęstość. Twardość modrzewia syberyjskiego jest bliska niektórym gatunkom drewna egzotycznego – ale już cena jest zdecydowanie niższa w stosunku do egzotycznych gatunków. Dlatego tak wielu nabywców decyduje się na modrzew syberyjski – za niewygórowaną cenę ma materiał odporny, twardy i łatwy w obróbce.
Fachowcy bardzo sobie cenią modrzew syberyjski za możliwość dość długiego użytkowania. Przy dobrej pielęgnacji nasz taras wykonany z tego drewna wytrzyma nawet 15 – 17 lat. Deski modrzewiowe ciemnieją w tonację srebrną. Niektórzy preferują właśnie taki ich naturalny kolor uzyskiwany z wiekiem – i zwłaszcza na elewacjach zabezpieczają jedynie bezbarwnym olejem do drewna.
 
 Drewno dębowe
Tu powinno paść takie ładne słowo: PREMIUM:) Drewno dębu bowiem jest najtwardszym rodzajem drewna w naszym kraju. Bardzo odporne na wilgoć, grzyby, na odkształcenia. Z doświadczenia użytkowników wynika, że na skutek działania bezpośrednich promieni słonecznych – znacznie ciemnieje.  Cena za te jakże pożądane cechy jest oczywiście wysoka….jednak niższa od cen drewna egzotycznego. Bardzo często stosowane jako materiał do podłóg – w mieszkaniach czy domach, rzadziej ze względu na koszty jako materiał na tarasy czy altany.

Drewna egzotyczne ( np. Tatajuba, Iroko, Heban, Ipe) – tak określane jest drewno pochodzące z krajów nieeuropejskich, np. z Azji, Ameryki południowej i z Afryki. Charakteryzuje się ogromną trwałością oraz tym, że starzeje się praktycznie nie zmieniając koloru. Bogactwo kolorystyczne egzotycznych gatunków może przyprawić o zawrót głowy – począwszy od bardzo jasnej prawie białej barwy, poprzez ogniste czerwienie i pomarańcze, skończywszy na głębokich szarościach czy czerni. Jeśli do tego dodamy bajeczne usłojenie czy niespotykane w krajowych drewnach połyskujące smugi – trudno się dziwić, że ma tylu zwolenników. Drewno to nie wymaga częstych konserwacji. Materiał idealny – a jedyny minus jaki znaleźliśmy to cena. Jest adekwatna do tego co sobą reprezentuje.

 Sosnę i świerk odrzuciłam bez zastanowienia, obcujemy z nimi od wielu lat, wiem jak się zachowują, wiem jakie przeboje mieliśmy z deskami sosnowymi, które po zimie zaczęły rzewnie płakać żywicą:) I co się stało ze świerkiem po kilku latach. A że postanowiliśmy zbudować taras solidny, z zamysłem by służył nam dłuuuugie lata – wybraliśmy świetną jakość za dobrą cenę – czyli MODRZEW SYBERYJSKI.
Jeśli będziecie rozglądali się za deskami modrzewiowymi jak my, uważajcie na sprzedawców o niekoniecznie prawych zamiarach:). Spotkałam się kilka razy z sytuacjami, że oferowano modrzew NIBY syberyjski…ale cena była  niepokojąco niska. Niestety – nie ma takiej możliwości, by dobrze przygotowany modrzew był w cenie sosny czy świerku. A modrzew syberyjski jest jeszcze droższy niż nasz rodzimy. Problem też może pojawić się, jeśli zechcecie kupić deski DŁUGIE  – np. 6 metrowe, w jednym kawałku. Znalazłam tylko kilka punktów sprzedaży w Polsce, które taką długość, a przede wszystkim możliwość dowozu takiej długości desek oferowały. Większość sprzedawców proponuje deski o długości do 3 – góra 4 metrów. Nam zależało, by były montowane w jednej długości, a nie w kawałkach.  Przy kupnie trzeba zwrócić również uwagę na wilgotność drewna, na to czy deski nie mają zbyt dużo sęków, czy są prosto przycięte ( co niestety nie jest oczywistością). No i cóż….tak wyglądało nasze 25 metrów szczęścia tuż po przywiezieniu. Oczywiście, od razu znaleźli się dzicy lokatorzy:)

 
 

A tak wyglądał nasz taras po demontażu starych dech:…..patrzysz i myślisz jedno – KATASTROFA :):):)

Nie martwcie się – w następnych postach będzie już tylko ładnej:)

Naszą metamorfozę tarasu wykonałam we współpracy z TIKKURILA.
Ale o tym dlaczego z Tikkurila, oraz o tym co i jak malujemy, zabezpieczamy i dopieszczamy – dowiecie się już z następnych postów:) ODCINEK 2 sagi….wprowadzi nas w meandry montażu, malowania i ………. Do usłyszenia! :)
 

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterEmail this to someone

Dziękuję za Twój komentarz.

37 komentarzy

  • comment-avatar
    Fabryka Tarasów 14 marca 2017 (15:29)

    Bardzo interesujący post, pełen ciekawych i przydatnych informacji. Z pewnością posłuży dobrą radą nie jednej osobie,

  • comment-avatar
    Komplex Market 1 sierpnia 2015 (07:50)

    Deski tarasowe z modrzewia syberyjskiego to bardzo dobry wybór. Ciekawym rozwiązaniem są również deski Thermory np. z thermo sosny skandynawskiej – ich przewagą z kolei będzie stabilność wymiarowa i trwałość. Deski te są dodatkowo odżywiczone co dodatkowo zwiększa komfort użytkowania.

  • comment-avatar
    Simply About Home 16 czerwca 2015 (10:18)

    Asiu, świetne te tkaniny prosto z księżyca;))) Pozdrawiam

  • comment-avatar
    Błękitny fotel 16 czerwca 2015 (09:24)

    Przydatne informacje! Zapraszamy również do nas :)

  • comment-avatar
    Oholala 15 czerwca 2015 (16:38)

    A ja jestem ciekawa całości tarasu. Ale Asia trzyma w napięciu :-)

  • comment-avatar
    Anna Maria Gielzakowska 12 czerwca 2015 (17:43)

    Witam !
    Mam taras z desek sosnowych ,ale produkowanych na modę skandynawską tzn deski są gotowane w oleju.Mają gwarancję 50 lat.Od 4-ch lat tu mieszkam,więc jeszcze "chwilę " potrwa testowanie.
    Zaprzyjaźniłam się z Twoją stroną szukając natchnienia do zagospodarowania 32 arów i pomysłu na 100 letni dom .Gratuluję i szczerze zazdroszczę poczucia i wyczucia stylu.Pozdrawiam

  • comment-avatar
    Domek Dorotki 11 czerwca 2015 (06:39)

    Super post, my też mamy w planach remont tarasu, waham się, czy robić zadaszenie, czy nie, bo boję się zaciemnienia salonu. Ale na podłodze będą na pewno deski.
    Pozdrawiam

  • comment-avatar
    Anonimowy 10 czerwca 2015 (13:37)

    Asiu a świeczniki ze sznurem? Podaj linka do sklepu :) Zakochałam się ! Chcę! Pragnę!

  • comment-avatar
    izza 10 czerwca 2015 (13:08)

    Konstrukcje pod taras i sam taras mamy z modrzewia syberyjskiego (żeby drewno równo pracowało). Dwa razy do roku zabezpieczamy olejem do tarasów i po 5 latach wygląda wciąż tak samo.

  • comment-avatar
    Anna D. 9 czerwca 2015 (21:38)

    Dużo wiedzy, dużo ciekawych i ważnych informacji. Drewno to wspaniały produkt, jednak chyba nie dla wszystkich dostępny właśnie z powodu stałego, sukcesywnego "doglądania, opiekowania". Mój tato kochał drewno i w ogrodzie rodziców pięknie je wykorzystywał, jednak teraz jak go zabrakło, widać, jak brakuje nam czasu na dbanie tak, jak powinniśmy.

  • comment-avatar
    Anna 9 czerwca 2015 (14:36)

    Joasiu, uwielbiam drewniane tarasy. To jedyny taras po którym można biegać boso. I jak przyjemnie! Sama jestem użytkownikiem takiego. Niestety jest źle wykonany. Robiłam go z mężem sama. Popełniliśmy błąd i taras jest do wymiany. Trudno. Podziwiam Cię jednak za wybór bieli. Nasz taras jest też biały. Żaden inny nie pasował mi do naszego zewnętrznego wizerunku. Mamy szary dom z białą stolarką i czarnym dachem. Kiedy robiliśmy taras szare impregnaty do drewna były tylko w Norwegii. Postawiliśmy na biel. Teraz cieszę się, że taras jest do wymiany, bo tej bieli ciężko się pozbyć a na tarasie w słoneczny dzień nie da się wysiedzieć. W okularach słonecznych jest ciężko, tak taras odbija słońce!!! Mam nadzieję, że Twój się sprawdzi.
    U nas następny będzie olejowany na szaro.

  • comment-avatar
    Zylwijkowo 9 czerwca 2015 (11:36)

    Asia, jest ekstra!!!!!!!!!!!! Niewiele jeszcze widać tego efektu finalnego, ale czuję to w kościach, że taras wygląda czadersko:):):):) Czekam z niecierpliwością na dalszy rozwój sagi tarasowej i na pewno coś podpatrzę:) Podładowałaś mi akumulatory bo coś zkapcaniała wróciłam z pracy (szkoła – sic!), a teraz mam znowu moc do działania, dzięki:) Ściskam Cię ciepło, tarasowo i deskowo:) Sylwia

  • comment-avatar
    Aneta anett-art 9 czerwca 2015 (11:28)

    moi rodzice mają swój własny las więc u nich z deskami problemu nie było, taras i większość elementów drewnianych wykonane jest u nich z dębu i sosny, ale fakt,że z sosną to trzeba się liczyć iż żywica nawet po kilku latach może wyjść na wierzch pomimo impregnacji , suszenia desek….dąb świetnie się sprawdza tylko ciemnieje ale za to widok pięknych słojów rekompensuje wszytsko :) na swoim małym balkonie w bloku mam niestety płytki , i może kiedyś zmienimy na coś lepszego :)

    • comment-avatar
      Anonimowy 9 czerwca 2015 (12:03)

      To, ze mają własny lat to nie znaczy, że mogą z niego wycinać. Takie rzeczy wolno robić tylko pod nadzorem leśniczego i to tylko przecinkę drzew do tego przez niego wyznaczonych, po uzyskaniu oczywiście zgody z nadleśnictwa:)

    • comment-avatar
      Anonimowy 10 czerwca 2015 (12:11)

      Racja, my też mamy własny las i formalności są ale nie jest napisane, że zrobili wycinkę bez pozwoleń.

  • comment-avatar
    Anna Lelito 9 czerwca 2015 (10:54)

    Post na czasie :) właśnie zrobiliśmy modrzewiowy taras :) z takich grubych na 5cm nieheblowanych dech długich na 4m ale musieliśmy łączyć środkiem bo taras to prawie 60m2. Pozdrawiam i czekam na dalsze części sagi :) Miłego dnia :)

  • comment-avatar
    Lussi 9 czerwca 2015 (10:09)

    Już przebieram nogami na myśl o finale:-) Coś dla mnie bo planuje na swoich oblesnych, tarasowych płytkach połozyć wreszcie mile dla stóp dechy-raczej w formie podestów ale lepsze to niż odskakujące ciągle płytki:-) Nie ma to jednak jak decha pod nogą:-)

  • comment-avatar
    Izabela Perez Harriette 9 czerwca 2015 (08:04)

    Asia spadłas z nieba tym postem… moja mama przymierza się do budowy dużego tarasu późnym latem… :)

  • comment-avatar
    Kasia Ju 9 czerwca 2015 (07:52)

    Czekam z niecierpliwością na finał, bo zaciekawiły mnie już zdjęcia na fb. Poza tym, ostatnio pokazałam mojemu Mężowi Twoje leśne biuro, ponieważ jesteśmy przed dylematem zagospodarowania miejsca po starym domu. I zastanawiamy się nad biurem albo typowym tarasem właśnie z drewnianą podłogą. Mało tego, sprawdziliśmy podane przez Ciebie namiary na producenta altan i okazało się, że to nasza okolica. (A u nas reklam brak, niestety). Więc czekam na następną część sagi i znowu będę Męża przed komputer ciągnąć żeby mu wszystko pokazać. Tym bardziej, że po Twoich zdjęciach On dostaje takiego kopa do działania, że aż miło ;-) Mam nadzieję, że nie obrazisz się, że czerpiemy pełnymi garściami inspiracje z Twoich postów? Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia :)

  • comment-avatar
    MLS.blog 9 czerwca 2015 (07:00)

    Świetny post Asia! Przyda się na pewno szczególnie, że u nas w ogrodzie dużo budowli, które musimy albo odnowić albo dopiero zbudować ;) Dechy są przepiękne! U nas na razie odnowa domku drewnianego dla dziewczynek, ja się nie wcinam, bo mąż twierdzi, że się zna, więc nawet nie wiem jakie farby i jakie drewno na nową podłogę wybrał …

    • comment-avatar
      GreenCanoe 9 czerwca 2015 (07:37)

      Mój Paweł buduje właśnie domek na drzewie dla Leosia, ale to raczej jakaś forteca wyjdzie:):):)
      uściski serdeczne!

  • comment-avatar
    Look Beauty 8 czerwca 2015 (20:55)

    Już wczoraj oglądałam zdjęcia z weekendu na tarasie, też tak uwielbiam spędzać czas:). Już nie mogę się doczekać całej odsłony, meble tarasowe wpadły mi w oko:).
    Pozdrawiam Ilona.

    • comment-avatar
      GreenCanoe 8 czerwca 2015 (21:56)

      No wyobraź sobie, że nam też wpadły:):):) Są tak wygodne….że aż się rozmarzyłam:)

  • comment-avatar
    Anonimowy 8 czerwca 2015 (20:53)

    Przydałyby się namiary na sprawdzonego sprzedawcę dobrego drewna :)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 8 czerwca 2015 (21:56)

      Nasze kupowaliśmy w Gdańskich Składach Drewna – bardzo dobra jakośc, dobra obsługa, dowóz. Wszystko sprawnie:)

    • comment-avatar
      Anonimowy 9 czerwca 2015 (07:11)

      Witam, a skrzynki na kwiaty też w GSD?

    • comment-avatar
      GreenCanoe 9 czerwca 2015 (07:37)

      Nie – allegro:)

  • comment-avatar
    Jaga Bunia 8 czerwca 2015 (20:48)

    Ja jestem jedną z tych oczekujących :) Czy nie boisz się, że z desek będzie wychodzić żywica? Jesteśmy właściwie zdecydowani na ten gatunek drewna, tylko zastanawiam się jeszcze nad tą kwestią, bo jest to jednak drzewo iglaste. Pozdrawiam serdecznie, Barbara

    • comment-avatar
      GreenCanoe 8 czerwca 2015 (21:55)

      Nie – nie boje się Basiu. Modrzew syberyjski jest naprawdę dość twardy to raz. A dwa – że akurat nasze deski były dobrze sezonowane. Widać od razu, że nie było to świeżo ścięte drewno.

  • comment-avatar
    Anonimowy 8 czerwca 2015 (20:43)

    Asiu a nie myślałaś o deskach kompozytowych? Co sądzisz na ich temat?
    agade

    • comment-avatar
      GreenCanoe 8 czerwca 2015 (21:54)

      Patrzyłam na nie. I pomijając sam materiał, nie podobał mi się sposób wykończenia. Widać po prostu, że to jest tworzywo…Przemawia za nimi długoterminowość. Ale jeśli ktoś lubuje się w drewnie, to raczej kompozyt nie będzie mu się podobał.

  • comment-avatar
    hetepheres 8 czerwca 2015 (20:01)

    To dopiero poczatek tarasowych opowiesci a ja nie moge doczekac sie finalu, dekoracji, wrazen z pierwszych tarasowych posiedzen :) Pozdrawiam, agnieszka.

    • comment-avatar
      GreenCanoe 8 czerwca 2015 (21:51)

      tarasowe posiedzenie już było:) …cudnie się udało. Pozdrowienia serdeczne!

  • comment-avatar
    Anonimowy 8 czerwca 2015 (20:00)

    Asiu, dozujesz napięcie jak nikt. MILION razy wchodziłam na bloga w oczekiwaniu na taras, podglądałam FB, instagram i wreszcie jest – saga ….ale nie ma tak łatwo i znowu będę czekać i przebierać nogami w oczekiwaniu na kolejny rozdział. Ila

    • comment-avatar
      GreenCanoe 8 czerwca 2015 (21:50)

      :):):):) oj bo za dużo informacji, jak na jeden temat. Musiałam jakoś to podzielić, żeby omówic temat dokładnie. Uściski Ilu!

  • comment-avatar
    lewkonia 8 czerwca 2015 (19:50)

    Nasz modrzew pochodzi z Polski, ale na pewno dobrze wysuszony:))) Kalkulowaliśmy rok, oszczędzaliśmy dwa lata, zasuwaliśmy dwa sezony bilans – zaoszczędziliśmy sporo, bo nie płaciliśmy ani grosza za robociznę, to też nie szczędziliśmy sobie na lakierze dobrej jakości, a wydatku na drewno nie żałujemy:))) Przy czym u nas nie było też i podpór betonowych i łat, więc mam magistra z podstaw tarasu:)))))

    • comment-avatar
      GreenCanoe 8 czerwca 2015 (21:49)

      no to rzeczywiście pracy mieliście TROSZKĘ :):):) więcej. Uściski ogromne!

Skomentuj

Szanuję Twoją prywatność, Twój adres mailowy nie będzie widoczny.