SAGA tarasowa 3 – odpoczywamy:)

KONIEC PRAC! :):) A w nagrodę zyskaliśmy kolejny salon:) Bo dokładnie takie było założenie. Chciałam, by nasz dom „wychodził” wręcz na ogród.  A taras nie był typowym ogrodowo/altankowym pomieszczeniem, a raczej pozostał jako salonowy w charakterze. Stąd bardzo wygodne meble – dostosowane do ciągłego pobytu na świeżym powietrzu, pledy i nastrojowe oświetlenie. W końcu to właśnie przez tą przestrzeń  wchodzimy w tej chwili do domu – dokładnie wprost do salonu. Główne wejście, sieroco jakoś zostaje letnio pomijane:)

 

 

Jestem konsekwentna w doborze materiałów, pozostałam wierna moim ulubionym: drewno, kamień, szkło. Już wiecie, że drewniane deski zaimpregnowane zostały olejem Tikkurila, donice i stelaż pomalowaliśmy również Tikkurila – tym razem farbą akrylową, na biało.  Kamień ozdobny – w postaci tzw. kory kamiennej wykorzystałam przy przeskalowanych lampionach jako podłoże dla świec, a  przy wejściu na taras z ogrodu – zastosowałam opaskę granitową. Szkło…jest wszechobecne. Lubię:) Przemyciłam je tu nawet w postaci maleńkich detali – jak kryształkowe zawieszki przepięknie rozpraszające słoneczne promienie…bajkowa wręcz tęcza pojawia się na tarasie przy każdym słońcu na niebie:)

 

 

 

 

Wprowadziłam jeszcze tak modny ostatnio beton. Ogromne donice, w których pysznią się wystrzyżone tuje i moja kochana lawenda –  zachwycają wszystkich gości. Pamiętam, że gdy przyszły prosto z Danii, od mojej marki ambasadorskiej Lene Bjerre – cieszyłam się jak dziecko. Bo czasami i RZECZY potrafią po babsku ucieszyć:)

 

 

 

KOLORYSTYKA: konsekwentnie trzymam się zasady złotej trójki. W wersji tarasowej są to: biel, tak wszechobecna w Green canoe, szarości – które mamy również w domu, i mahoń jako odcień drewna występujący w całej małej architekturze ogrodu. Połączyłam tym samym te dwa światy – domowy z zewnętrznym. Z premedytacją nie zrezygnowałam z mahoniu w postaci ścianek otaczających taras. Pojawiło się w poprzednich komentarzach pytanie czy będę je na biało malowała  – wyjaśnię czemu tego nie zrobiłam. Po 1 dlatego, że część elewacji domu jest pomalowana właśnie na ten kolor i to dokładnie przy tarasie, połączyłam wizualnie te przestrzenie.  Gdybym wymalowała na biało ścianki raczej mało naturalnie złamałabym bryłę domu. Po drugie – te ścianki za chwilę zarosną KIWI pnącym, trójklapowym winem, winoroślą japońską i bluszczem. Ten, kto ma pnącza wie, jak trudno dostać się do materiału pod nim – w celach odnowienia np. Przy bieli musiałabym to robić co 2 lata ( mieszkamy tuż przy lesie, non stop jest zielony nalot) Przy brązach, mahoniach itd. – owo czyszczenie będzie dużo rzadsze, nie będziemy zmuszeniu zrywać roślin. Białe ścianki również bardzo wyraźnie zamknęłyby tarasową przestrzeń – a tego chciałam uniknąć. W tej chwili ogród powoli włazi nam przez szczebelki na taras i to on otula przestrzeń zamiast wyraźnych podziałów. Za jakieś 2 lata mahoniu już w ogóle nie będzie widać spod zielonego buszu.

 

 

Taras stał się punktem zbiorczym rodziny:) To tu się wylegujemy, czytamy, gadamy do późnej nocy. Nawet nasze zwierzaki nagle zmieniły preferencje i z ulubionych miejsc w ogrodzie zrezygnowały na rzecz okupacji dech. Pod stolikiem jest najbardziej ceniona miejscówka:) A gdy człowieki nie widzą, to można nawet bezkarnie wleźć na stolik i wpylić ich ulubiony serniczek….Oczywiście przy  pełnej konspirze:) 13 letnia Lilou z całej kociej bandy potrafi najlepiej: zlokalizować obiekt, omamić człowieków np. niby drzemką i sam nie wiesz kiedy – zutylizować obiekt, czytaj – pożreć w 5 sekund:)

 

Nie wiem czy udało mi się….oddać Wam relaksacyjny charakter tego miejsca i jego sporą przestrzeń:) Starałam się bardzo…
Jak za starych czasów:)…siedzę z kubkiem kawy w ręku, tyle że na BIAŁYCH schodach…wieczorami czekam tu na powrót Pawła. Choćby taki, jak ten poniżej:) To właśnie ten facet moi mili, złapany wczoraj w kadr z zaskoczenia,  montował nasze dechy, złożył całą  konstrukcję na dach, tachał ciężkie donice…..i znosił ze stoickim spokojem moje wszystkie  tarasowe  pomysły:) Kochanie –  DZIEKUJĘ:)
Oczywiście, dotrzymam obietnicy – i następnym razem porozmawiamy o „smaczkach”:) O detalach, które budują nastrój, o tym jak oświetlamy i taras i ogród  – wieczorami…..Na dziś żegnam się z Wami.
Już za CHWILECZKĘ dosłownie, dostaniecie  letnie wydanie GREEN CANOE STYLE :) Mam nadzieję, że przyda się na urlopowy czas – w końcu kiedyś trzeba się zrelaksować, prawda? :)
Słoneczne, najserdeczniejsze uściski moi Czółnowscy! do usłyszenia. :)
Widoczne na zdjęciach:
Podłoga:
* Drewniane dechy/modrzew syberyjski – SKŁADY DRZEWNE
* Zaimpregnowanie podłogi/ olej o odcieniu: LUMI 5060  Tikkurila Valtti Wood Oil
   Zaimpregnowanie donic tarasowych drewnianych i szkieletu konstrukcji dachu –
Donice
 * Drewniane – Allegro
 * Betonowe – LENE BJERRE/Wonderhome
 * Ceramiczna /vintage na stoliku – VILLA NOSTALGIA
Meble
Technorattan  – seria modern/zestaw  GRENADA- DORAM DESIGN
Inne:
* Kryształkowe zawieszki rozpraszające światło – NICZEGO SOBIE
* Lampiony szklane glamour/ beczułki – VILLA NOSTALGIA
* Lampiony szklane z uchwytem sznurem – DO CHATKI
* Lampion XXL szklany prosty bez uchwytu – GREENDECO
* Pled w marokański motyw, z frędzlami –  VILLA NOSTALGIA
* Pled w pasy  – WONDERHOME
* Talerzyk porcelanowy w zygzaki/ GREEN GATE – SCANDISHOP
* taca srebrna, wazoniki ceramiczne LIVEBEAUTIFULLY

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterEmail this to someone

Dziękuję za Twój komentarz.

126 komentarzy

  • comment-avatar
    Galeria Dekolandia 26 sierpnia 2015 (03:22)

    z wielką radością przeczytałam ten post,taras cudowny i przez chwilkę właśnie tak .."jak za starych dobrych czasów…" serdecznie pozdrawiam

  • comment-avatar
    Kinga 16 lipca 2015 (12:00)

    Witaj Joasiu przeczytalam Twój post z ogromną przyjemnościa, jak każdy z reszta:) Napisalas sama prawde, teraz jest przyzwolenie na INSPIRACJE , kazdy sie kims inspiruje, czyimis pomysłąmi czasami żywcem je zżynajac a czasm po cichu po kryjomu. Ja ja również prowadzę swoją działalność, ktora mam od roku , mieszkam obecnie w UK zajmuję się wyrobami hand made chyba w róznej postaci , a skąd pomysł? postanowailam wykorzystać swoje własne 5 minut urlopu macierzyńskiego i nie tkwic tam, gdzie czułam się wciaż pod presją. Lącząc obowiązki domowe z prowadzeniem wlasnej firmy jest bardzo ciężkie mam 2 małych chłopców 3l i 20 miesięcy i często brak mi snu ale jestem osobą kóra nie umie siedziec bezczynnie, jestem bardzo pracowita i nikt mi nie moze tego zarzucić zawsze daję z siebie ponad 100% co skutkuje tym , ze ludzie wracają do mnie i bardzo chwalą zrobione przezemnie rzeczy i to dodaje mi ogromnego wiatru w skrzydla i mocy jaką chyba porafisz sobie wyobrazić:) Niestety ludziom sie wydaje ,ze moj maly sukces bierze sie chyba z ksiezyca i po cichu poprostu kradą moje pomysly , mój czas, to jest przykre bo w ten sposob ten kts pokazuje jak bardzo nie szanuje tego co robisz, a to nierac ciezkie godziny rpacy do porannych godzin. Nic niestety na to nie poradze dla mnie to jest poprostu kradzież i brak pomyslu na siebie. Tak to widac jak na dloni sa ludzie ktorzy nie kochaja siebie nie wiedzą co zrobić ze sobą i nagle widzisz swoj pomysl na czyichs zdjeciach i masz ochote cos z tym zrobic.. zostaje mi jednak satysakcja, ze to ja jestem ta ktora to wymyślia, ktora pracowala nad tym godzinami i mam swiadoosc ze to ja jestem na swoj własny sposob unikatowa i wkladam w to co robie swoje cale serce czasem kosztem poswiecenia innych obowiazkow. Tego nie widzi nikt procz mojego kochanego meza i dzieci . Mam ogromy szacunek do osob ktore swoja wlasna cieza praca osiągaja sukces idac nie raz po kamienaich zanim ta droga bedzie prosta.Odkrylam swoj pomysl na siebie bedac poprostu mama i kura domowa i wcale sie tego okreslenia nie boje: ) i zycze tego kazdemu.Wielkrotnei slyszalam od innych a po co ci to, nie masz miejsca na swoja dzialalnosc,nie bedzie ci sie oplacac a nie lepiej odpoczac ? NIE, nie lepiej! Jestem dumna z siebie dumna z tego ze chdoz jest mi ciezko nie mam neistety babci ani cioci obok moje maluchy jeszcze nie chdozą do rpzedszkola to potrafię i CHCE MI SIĘ tak poprstu zwyczajnie mi się chce tylko dlaczego to tak boli innych???? i mam w glowie mnóstwo planow na siebie i jestem glodna tego by isc dalej na przód by sie rozwijać a najwazneisjze by pozostac soba a tego nikt nei moze skopiowac:)pozdrawiam, Kinga

  • comment-avatar
    oh-my-home 13 lipca 2015 (19:11)

    Po prostu pięknie Joasiu! Jest tu dosłownie wszystko, co lubię. Taki spokojny, letni chillout z nutką romantyzmu. Każdy z dodatków, jak również sam taras widziałabym u siebie :) My mamy mały i stopniowo, powoli go urządzam. Też stawiam na biel i szarość. A donice Lene Bjerre po prostu kocham, jeśli można tak powiedzieć :)
    pozdrawiam
    marta

  • comment-avatar
    Ewa z Przytulnego domu 7 lipca 2015 (06:20)

    Bardzo eleganckie połączenie kolorów i wpisuje się w trendy. Wspaniały letni salon. Chociaż ja mam ciągoty do sielskiego i rustykalnego i zapadły mi w pamięć Twoje aranżacje. tarasu z ubiegłych lat.

    • comment-avatar
      GreenCanoe 7 lipca 2015 (18:03)

      Sielsko Ewuś mamy w ogrodzie:) Tam są takie bardziej wsiowe klimaty. Taras chciałam by był taki bardziej udomowiony:) Uściski wielkie!

  • comment-avatar
    Anonimowy 6 lipca 2015 (12:23)

    taras piękny! a kiedy letnie wydanie MAGAZYNU??!! nie będzie :(

  • comment-avatar
    Kasia 5 lipca 2015 (15:28)

    Śliczne miejsce, w sam raz na letni odpoczynek :)

  • comment-avatar
    Marcin z wystroj-okien 5 lipca 2015 (14:13)

    Biel, szarość są wspaniałym tłem dla fioletu kwiatów i i nie tylko. Bardzo lubię kontrast, elegancje i lekkość takich kompozycji. Bardzo łanie :)

  • comment-avatar
    Ulencja 4 lipca 2015 (08:18)

    Tak taras to cudowne miejsce na ziemi….Ja też uwielbiam swój ….Pozdrawiam pa….

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 lipca 2015 (11:01)

      …no tak :), Ulu – udanych wakacji:) i uściski

  • comment-avatar
    Ewelina J-K 3 lipca 2015 (17:17)

    Cudowne miejsce stworzyłaś :)

  • comment-avatar
    Betsypetsy 3 lipca 2015 (16:54)

    Jesteście bardzo pracowici ! Brawo, efekty są niesamowite!
    Patrzę na Wasz taras, w tle sączy mi się Chet Baker i sie rozmarzyłam…
    pomyślałam sobie, jak tam na tym tarasie pięknie pachnie wieczorem :)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 lipca 2015 (11:00)

      :):):):) ale skąd Ty to wiesz, że pachnie???? Teraz jaśminem – cały ogród nim pachnie:) BUZIAKI!

  • comment-avatar
    lampywdomu.pl 3 lipca 2015 (13:42)

    Kawał dobrej roboty. Świetny efekt i nic tylko pozazdrościć.

  • comment-avatar
    La mia barbottina 3 lipca 2015 (12:52)

    napisze tylko – SUPER!!! pięknie to wszystko wymyśliłaś!!!!wieczorem musi być cudownie z tymi światełkami i lampionami!!!!! lewende próbuję co roku w donicy ale nie różnie mi za bardzo . pozdrawiam cie bardzo gorąco !

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 lipca 2015 (10:59)

      ja swoje jesienią przesadzam do ogrodu – w donicach na bank by zamarły. Uściski serdeczne! :)

  • comment-avatar
    Aginka 3 lipca 2015 (08:47)

    Taras, przepraszam wasz letni salon wygląda jak marzenie. Masz rację, że zostajecie w te wakacje w domu. :) Pięknie , idyllicznie, bosko jest i już. Mahoń mi nie przeszkadza wcale. Dodaje smaczku. Ja w moim ogrodzie bieli nie mam chociaż mi się podoba. dostosowałam kolor do elewacji i otoczenia. Biel i szarość w domu się pojawiła i cenię sobie ją bardzo. Japońska pagoda, kratki, donice drewniane, drabina, domek drewniany dla dzieci w mahoń przybrany jest i tez jest piękny. Mój sześciolatek kochany widząc moje poczynania w domu z bielą skwitował to tak:"MAMO, ALE CZY TY MI NIE PRZEMALUJESZ CAŁEGO ŚWIATA NA BIĄŁO, BO BĘDZIE NAPRAWDĘ NUDNO! PRZECIEŻ KOLORY SĄ SUPER! :))) Pozdrawiam więc bardzo kolorowo i gorąco, woda w basenie się nagrzewa :)

  • comment-avatar
    Ange76 3 lipca 2015 (08:37)

    Asiu, prześlicznie :) Urzekły mnie te ażurowe meble! No i całość taka wysmakowana i dopieszczona.

    Lilou jest rówieśnicą mojego kota Ryszarda. I wygląda na to, ze ten rocznik ma jakieś złodziejskie skłonności, bo Ryszard potrafi nawet z talerza stojącego przed człowiekiem kraść :D

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 lipca 2015 (10:58)

      a to nam się 2 cwaniaczki kocie trafiły:)
      dziękuję bardzo za dobre słowo:)

  • comment-avatar
    PLANyourSpace 3 lipca 2015 (07:46)

    Absolutnie jestem zakochana w Waszym tarasie. Odpoczywam od samego patrzenia na zdjęcia :) A te kryształowe zawieszki…już wyobrażam sobie te promienie słoneczne tańczące po tarasie. Przepięknie!

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 lipca 2015 (10:58)

      zawieszki są rzeczywiście genialne, przepięknie rozpraszają światło:)

  • comment-avatar
    marida 3 lipca 2015 (07:10)

    ŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁAAAAAAAAŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁ!!!!! Po prostu PIKNIE:))))))
    Asiu, toż to bajka, przecudna bajka, widzę, że masz również światełka zamontowane, to mogę sobie tylko wyobrazić, jak błogo i uroczo jest wieczorkami. Życzę w takim bądź razie udanego zapracowanego wypoczynku, leniuchowania i dużżżżżżżżżżżżżżo słońca i tak po cichutku , nie mogę się już doczekać letniego wydania:)))))))))))))))))))))))))))))
    Twa wierna podczytywaczka
    Mariola :))))))

  • comment-avatar
    Anonimowy 3 lipca 2015 (05:27)

    Miła Asiu , moze zacznę inaczej ….Charlie Chaplin mówił : istnieje jeden sposób jak obchodzić się z kobietami ,niestety nikt go nie zna?…. Tutaj smiem napisać TEN SEKRET ZNA TWÓJ KOCHANY PAWEŁ !!!!!!!!!!! . Eden u Was macie cudownie , wypoczywajcie ,udanych wakacji dla Leo . Ślę uściski .S.G. /z wlkp.

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 lipca 2015 (10:57)

      :):):):) dziękuję i pozdrawiam serdecznie!

  • comment-avatar
    Hanna M 2 lipca 2015 (21:39)

    Wow, robi wrażenie! W Polsce rzadko spotyka sie takie ogrody, takie w stylu amerykańskim, naprawdę super:)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 lipca 2015 (10:56)

      dzięki Haniu. Nawet nie wiedziałam, że mam cos w stylu amerykańskim:)

  • comment-avatar
    Filiżanka w groszki 2 lipca 2015 (20:27)

    Asiu taras śliczny!

  • comment-avatar
    Anna D. 2 lipca 2015 (20:20)

    Stworzyliście maleńki raj na ziemi:) Jest cudownie, a przynajmniej widok zachęca do spędzania na tarasie każdej chwili. Chyba bym przyrosła do niego i nie mogła się oderwać. Jestem pełna podziwu i gratuluję wytrwałości, bo kosztowało to zapewne wiele pracy i ciężkich chwil:)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 lipca 2015 (10:55)

      fakt…dużo pracy …ale teraz jaka satysfakcja:)

  • comment-avatar
    pastelowa karusia 2 lipca 2015 (20:13)

    Aż się nie chce wierzyć, że taki piękny domek istnieje naprawdę. Obrazki jak z bajki! Meble są cudne, tak pięknie światło przez nie przenika i tworzy ażurowe cienie. Te kryształki też takie magiczne:) Czuję się zainspirowana!:)

  • comment-avatar
    Anonimowy 2 lipca 2015 (19:53)

    Cudowny taras!!! Dziękuje za inspirację , właśnie jestem na etapie urządzania własnego … tak do konca nie miałam jeszcze konkretnej wizji aż… do dzisiaj.
    I ta lawenda… KOCHAM tak samo jak i Ty. Pozdrawiam serdecznie :)
    P.S. Juz nie mogę się doczekać kolejnego wydania magazynu

  • comment-avatar
    Joanna - Mama w Centrum 2 lipca 2015 (19:42)

    Asieńko, bajka najwspanialsza :) I żadnej prowizorki! Pełen podziw!

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 lipca 2015 (10:53)

      :):):):) To nawzajem podziwiamy swoje tarasy!

  • comment-avatar
    aldia arcadia 2 lipca 2015 (19:37)

    Asiu przepiękne miejsce wyczarowałaś. Tylko jeszcze proszę o zdjęcia wieczorem! Jestem ciekawa jak to wygląda w oświetleniu! :))

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 lipca 2015 (10:53)

      będą wieczorne zdjęcia – słowo!

  • comment-avatar
    Mia 2 lipca 2015 (18:35)

    Każdy szczegół dopieszczony :)) Aż dech zapiera :-)) Pięknie

  • comment-avatar
    Agnieszka Tewie - Agea 2 lipca 2015 (18:27)

    nic tylko tam siedzieć i siedzieć:) same piękności:)

  • comment-avatar
    Panna Matka 2 lipca 2015 (18:01)

    Eh jak Ty to robisz że powiększasz tą swoją domową przestrzeń z dnia na dzień!Zazdroszczę bardzo tarasu, ale to bardzo!
    http://szalenstwa-panny-matki.blogspot.com/

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 lipca 2015 (10:05)

      sama sobie zazdroszczę czasami:):):)

  • comment-avatar
    Justyna Pisz 2 lipca 2015 (17:58)

    Przepiękny, bajeczny, zjawiskowy takie słowa cisną mi się na usta jak oglądam zdjęcia. A do tego, że zrobił to Asiu Twój mąż to podwójny sukces. Brawo! Pozdrawiam serdecznie :-)
    P.s mam nadzieje, że będzie też post o ogródku warzywnym :-)

  • comment-avatar
    Malina Bo 2 lipca 2015 (17:53)

    BOMBA!!! piekny taras, wlanie cos podobnego chcialabym stworzyc u siebie, niestety mam taras budowany na skarpie domowej i trzeba bedzie poglowkowac jak rozprowadzic deszczowke itd. Uwielbiam takie projekty, od poczatku do konca samodzielnie:)
    Juz poddalas mi mysl z ta roza przy schodach:) i pytanie: co to jest na dole przy drzewku oliwnym? wyglada slicznie.

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 lipca 2015 (10:04)

      Przepraszam bardzo – ale trochę nie wiem o co chodzi??:):):) o jakąś roślinkę?
      pozdrowienia! :)

  • comment-avatar
    Agnieszka z Mierzei Wislanej 2 lipca 2015 (16:36)

    Asiu brawa ogromne dla Ciebie i Twojego męża :) taras macie przepiękny !!!!
    pozdrawiam
    Aga

  • comment-avatar
    biały akr 2 lipca 2015 (16:30)

    Przepiękny taras, ja od jakiegoś czasu dokładnie od zeszłorocznych wakacji męczę męża o taką samą pergolę nad tarasem niestety chłopak :) musi dojrzeć do tej decyzji,oby nie trwało to długo. A na razie popatrzę na Wasz,jest cudowny,
    serdecznie pozdrawiam:))

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 lipca 2015 (10:02)

      dziękuję bardzo i serdeczne pozdrowienia:)

  • comment-avatar
    podmiejski azyl 2 lipca 2015 (15:07)

    Oj zazdroszczę, nasz taras poczekać musi przynajmniej do przyszłego roku :(
    No ale nie można mieć wszystkiego od razu :D
    Poza tym ja i mój Prawie_mąż mamy trochę odmienne koncepcje i musimy spotkać się gdzieś w połowie drogi ;)
    Póki co kończymy frontowe wejście do domu…jak nam deski przywiozą ;)

    Wasz taras wygląda bajecznie ! Istna sielanka…

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 lipca 2015 (10:02)

      Nasz taras, też czekał kilka lat…:) Gorzej z tym dogadywaniem się z mężem:):):) Pamiętam , że nasze początki były dość burzliwe – ale wspólnie wypracowaliśmy kompromis, moja druga połowa nigdy na pewne rzeczy się nie zgodzi, a ja o tym wiem:) i łatwiej jakoś dobierać jest wszystko do wspólnej wizji.

  • comment-avatar
    Anonimowy 2 lipca 2015 (14:39)

    A ja z innej beczki .-) Od niedawna mamy kota i zastanawiam sie, czy otwarte lampiony, swiece, nie sa dla niego zagrozeniem? No wiesz – nie spali sobie wasikow albo siersci? Nasz kotek taki bardzo ciekawski jest. Jak to wyglada u Was ?
    O tarasie nawet nie wspomne – inni powiedzieli wszystko … .-)
    Pozdrawiam
    Ela

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 lipca 2015 (09:50)

      Elu – z kotami jest trochę jak z małymi dziećmi:) One też się musza nauczyć świata, na własnej skórze poczuć że coś jest gorące. Nasze kotki, gdy były małe łapkami dotykały płomienia świec – oczywiście nie było to miłe, bardzo szybko się nauczyły, że płomienie są niebezpieczne.

  • comment-avatar
    Jola Da-wa 2 lipca 2015 (14:20)

    Napatrzeć się nie mogę – tak pięknie. Żeby tak moje zabetonowane podwórko mogło się przeistoczyć w bajkowy taras. Może Mama chciałaby wtedy wyjść z domu.

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 lipca 2015 (09:48)

      Z całego serca życzę Ci więcej zieleni wokół….

  • comment-avatar
    Jaga Switka 2 lipca 2015 (14:06)

    Piękny taras, kawał roboty, pokłony i wielkie uznanie Pawłowi.
    bardzo podobają mi się szkiłeka dyndające musi być niesamowity efekt.
    pozdrawiam serdecznie

  • comment-avatar
    jedyne-takie-miejsce 2 lipca 2015 (13:29)

    boże święty , obłęd! zajebisty efekt.
    my również budujemy taras, gdy już położona zostanie ostatnia deska – wkraczam!

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 lipca 2015 (09:47)

      kreatywnego wkraczania życzę w takim razie:)

  • comment-avatar
    Bramasole 2 lipca 2015 (12:51)

    Pięknie wyszło:) mnie niedługo też czeka taras..będą deski modrzewiowe jak u Ciebie tylko ciemniejsze, dach chcę z poliwęglanu bo boję się, że drewniany zaciemni zbytnio salon zimową porą. A żeby latem dało się tam posiedzieć to osłonimy się od słońca białym płótnem podwieszonym pod dachem..ot taka wizja, a jak wyjdzie zobaczymy:) a tikurilla mnie tak zawiodła..malowałam białą, alkidową, super mat parapety drewniane w domu i niestety po wszystkim zostają ślady, nie da się ich zmyć a przecież powinno..wydaje mi się że to przez ten mat. Ale oleje mają same dobre opinie. pozdrawiam i miłego tarasowania:)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 lipca 2015 (09:47)

      No właśnie nad tym poliwęglanem się zastanawiamy – tez myślałam o przejrzystym dachu, żeby wpuszczać jak najwięcej światła. A co do farb – te matowe , nie ważne jaki producent generalnie dużo łatwiej przyjmują brud – są ślady, tez już to przerabiałam. Dlatego ja się nigdy nie decyduję się na czysty mat.

  • comment-avatar
    Anonimowy 2 lipca 2015 (12:47)

    Asiu, zapiera dech, mistrzostwo świata! Przepięknie WSZYSTKO wyszło! Po raz kolejny utwierdzam się, że masz talent po prostu niezwykły:) Kolory, faktury, dodatki, oczywiście wykonanie również < to ukłon pod adresem Twojego męża, równie zdolnego:) > Może kiedyś moje marzenie się spełni, na pewno pięknie mnie zainspirowałaś.. Pozdrawiam Cię Asiu najserdeczniej!:) Aga G.

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 lipca 2015 (09:45)

      Aga – bardzo Ci dziękuję za tyle dobrych słów:)

  • comment-avatar
    Marzeniami malowane 2 lipca 2015 (12:45)

    Asiu, jest przepięnie, aż słów brak. Tak elegancko i sielsko zarazem. Napatrzeć się nie mogę.
    Rezczywiście te ciemne balustrady trochę przeszkadzają, ale też uważam, że bardzo zamknęłyby przestrzeń, a poza tym, tak jak mówisz trzeba brać pod uwagę całość – elewację domu i elementy konstrukcyjne wokół. Zresztą przecież zarosną płotki raz dwa i będzie ideolo! :)) Już jest idealnie. :) Ten zaokrąglony podest przed schodami jest cudny, a o korze kamiennej pierwszy raz słyszę, zaintrygowałaś mnie.
    Asiu, tylko czy te piękne kammienne donice mają otwór odpływowy? Bo tak się zastanawiam, że jak mają to zniszczą deski, a jak nie mają to zgniją tuje, gdy woda (np.z jesiennych opadów) będzie w nich zalegać. Ja tak po zimie straciłam świerk biały. A one są przecież za ciężkie by z nich wodę wylewać. Asiu, co Ty na to?
    Uściski dla Was ciepłe i dla mistrza stolarki też! Wcale się nie dziwię, że w tym roku wyjeżdżacie na… taras! :)))

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 lipca 2015 (09:44)

      Kora kamienna to po prostu drobno połupane kamienie – o ozdobnej fakturze, te nasze maja śliczne szaro białe prążki. Donice szare mają owszem otwór – ale ja je traktuję jako osłonki. W środku jest właściwa lżejsza donica z tujami, stojąca na spodku. Uściski najserdeczniejsze!

    • comment-avatar
      Ewa z Przytulnego domu 7 lipca 2015 (06:13)

      Ten rodzaj kamienia w wyraźne prążki to gnejs. Ten rodzaj skały przypomina bardzo korę ze względu na wyrazistość rysunku i kolor. Pięknoe wjgląda z zielenią.

    • comment-avatar
      GreenCanoe 7 lipca 2015 (18:04)

      Dzięki wielkie za nazwę – nie wiedziałam o niej, Masz racje, jest naprawdę piękny.

  • comment-avatar
    Aga robie-bo-lubie 2 lipca 2015 (12:34)

    Piękny taras! Faktycznie donice betonowe są… mega! Duże i piękne. Bardzo jestem ciekawa ich wagi, bo wyglądają na strasznie ciężkie.

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 lipca 2015 (09:42)

      Są bardzo ciężkie :) nie do uniesienia przez kobietkę prawie że.

  • comment-avatar
    Anonimowy 2 lipca 2015 (12:21)

    Piękny taras:) Asiu, gdzie kupiłaś doniczki w których jest lawenda? Pozdrawiam

  • comment-avatar
    Ania z lemonlimeandlife 2 lipca 2015 (12:21)

    Cudownie:) ile bym oddała za taki taras jak ty masz… pozazdrościć. Całość wyszła oszałamiająco, jak zwykle z resztą;) pozdrawiam upalnie:)

  • comment-avatar
    Anonimowy 2 lipca 2015 (12:19)

    Piękny taras:) Asiu, gdzie kupiłaś donica w których wsadzona jest lawenda?

  • comment-avatar
    Anonimowy 2 lipca 2015 (11:56)

    Wyszlo pieknie! :) Asiu, a ja mam pytanie- skad ten widelczyk z biala raczka na przedostatnim zdjeciu? Zdradzisz? :) Ola

    • comment-avatar
      GreenCanoe 2 lipca 2015 (11:58)

      Olu z VILLA NOSTALGIA.pl mam te sztućce – są bardzo eleganckie, rękojeść jest porcelanowa. bardzo je lubię:)

    • comment-avatar
      Anonimowy 2 lipca 2015 (15:48)

      Dziekuje Ci! Sprawdzilam, i… chyba juz ich nie maja :( ;( Ola

  • comment-avatar
    Fajne Wnętrze 2 lipca 2015 (11:07)

    Wspaniały pokój wypoczynkowy:) Bardzo fajnie, jak opisujesz połączony z domkiem, brawo:) aga

  • comment-avatar
    Anonimowy 2 lipca 2015 (11:03)

    Pięknie, meble cudne i myślę, że super przemyślany jest kolor tych desek, nie będzie widać śladów po brudnych butach, prawda? Ja jeszcze błagam o zdjęcia nocą :) te lampki i świece, ah już widzę wszystko oczami wyobraźni! Pozdrawiam Asia

    • comment-avatar
      GreenCanoe 2 lipca 2015 (11:09)

      Asiu – ślady po błocie oczywiście, że będzie widać. My wszystko wężem ogrodowym zmywamy, ale …raz na tydzień może? Wbrew pozorom – jasne dechy nie brudzą się jakoś bardziej niż ciemne.

    • comment-avatar
      Anonimowy 7 lipca 2015 (11:47)

      Jak to RAZ NA TYDZIEŃ????Chcesz powiedzieć, że co tydzień sprzątacie wszystkie meble i dekoracje z tarasu??? Pomijając kwestię sprzątania taras to jest cudny!!! Dzięki Twoim postom zrezygnowałam z ułożenia gumi-tarasu u siebie na rzecz desek.
      Ania

    • comment-avatar
      GreenCanoe 7 lipca 2015 (18:06)

      No jak meble???:):):):) PODŁOGĘ zmywam wodą – wężem ogrodowym dokładnie luzacko zmywam raz na tydzień:). Mebli, ozdób nie ruszam – nie ma takiej potrzeby.
      Brawo za deski Aniu!!!:):):):)

  • comment-avatar
    verbochka 2 lipca 2015 (10:59)

    Великолепный результат! Уют и стиль! Браво!

  • comment-avatar
    Katarzyna Wojciechowska 2 lipca 2015 (10:54)

    Jak w bajce…

  • comment-avatar
    IVONNA 2 lipca 2015 (10:53)

    Piękny salon tarasowy, podziwiam każdy detal z osobna. Te wielkie donice są super i … i cała reszta.
    Moją altankę zamienioną w kurnik ;) choć jest z innej bajki też uwielbiam i leniwe chwile w niej spędzone smakują wybornie :)
    Miłego tarasowego leniuchowania Wam życzę :)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 2 lipca 2015 (11:01)

      Oj dziękuję, leniuchowanie się na pewno przyda, ostatnio naprawdę mocno pracowaliśmy:)

  • comment-avatar
    Anonimowy 2 lipca 2015 (10:51)

    Tarasik cudo oglądam i oglądam oczu nie mogę oderwać. życzę samych słonecznych dni i miło spędzonych chwil na tym pięknym tarasie. gratulacje dla wykonawców.pozdrawiam Wiola

  • comment-avatar
    Izabela Perez Harriette 2 lipca 2015 (10:49)

    biel i szarosc baardzo mi sie podobaja tam u ciebie na tarasie. Choc mahon to moj najmniej lubiany odcien drewna.. dlatego mnie osobiscie psuje odbiór .. reszta nic tylko lezec , wypoczywac.. pić drinki :) super sprawa

    • comment-avatar
      GreenCanoe 2 lipca 2015 (10:59)

      Ja mahoń nawet lubię:) I drinki też:) a tak na serio –
      Miałam taki zamysł na samym początku, by taras cały wymalować w bieli – ale szybko zrezygnowałam, gdy przyłożyliśmy dużą płachtę białej tkaniny. Przy tego typu projektach trzeba patrzeć jednak na całość, na bryłę domu, jego kolorystykę i otoczenie. Gdybyśmy boczne ścianki wymalowali na bialo…to by wyglądało tak jakby ktoś jakiś kubik do domu dolepił na siłę, tym bardziej, że obok jest drugi taras kuchenny- z mahoniowymi ściankami, bo taka jest część elewacji. łatwiej zdecydowanie jest cos robić od początku, od nowa. Wtedy można sobie od A do Z zaplanować swoja wizję i ja realizować. Jak cos zastajesz…potrzebne są kompromisy.

    • comment-avatar
      Anonimowy 2 lipca 2015 (16:53)

      Ale pamiętaj Asiu, że gusta się zmieniają. I jak mnie pamięć nie myli to ten mahoń sami sobie położyliście, więc nie ma co zrzucać na 'zastane'. Dziś pewnie tych jasnych desek byś już nie przemalowała. Choć pewnie się do tego nie przyznasz ;)
      Taras piękny!
      Grażyna

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 lipca 2015 (11:20)

      Grażyna – tylko, że na naszym domu nigdy nie było jasnych desek…Deski, gdy kupiliśmy dom miały kolor pomarańczowo sraczkowaty :) jak to niedyplomatycznie nazwał Paweł, a mahoń był jedyną lazurą z kilkunastu próbek kolorystycznych, która ów odcień niemile się kojarzący przykryła. Pomijając fakt, że go lubię:) Stąd, gdybym miała jeszcze raz malować dom- dokładnie ten sam odcień bym wybrała. Jeśli żałuję jakichś swoich wyborów – piszę o tym bez problemu.
      O "zastanym" pisałam w odniesieniu do tego nieszczęsnego "sraczkowatego" odcienia, na który niestety nie mogliśmy nałożyć farby akrylowej – najchętniej widziałabym tu kolor szary tak naprawdę.

      pozdrowienia!

  • comment-avatar
    Dusia 2 lipca 2015 (10:36)

    Wspaniałe przedłużenie salonu, świetne urządzony , ale mam pytanie – będzie dach ? pozdrawiam Dusia

    • comment-avatar
      GreenCanoe 2 lipca 2015 (10:45)

      Będzie, będzie:) Tylko dajemy sobie trochę czasu żeby się zastanowić czy przepuszczający światło – z poliwęglanu, czy raczej drewniany malowany na biało. Musimy tu trochę się potarasować, żeby zobaczyć z czym nam będzie lepiej.

  • comment-avatar
    Beata - Hungry for ideas 2 lipca 2015 (10:29)

    Powiem tak: Jest bosko! Życzę Wam zawsze miło spędzonych chwil na tym tarasiku :)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 2 lipca 2015 (10:43)

      dziękuję!!! postaram się w najbliższym czasie Twoje życzenia zrealizować Beatko!

  • comment-avatar
    sabi-chic 2 lipca 2015 (10:22)

    wspaniale efekt kojący dla oczu i dla umysłu my z mężem też w zeszłym roku dokonaliśmy budowy tarasu na pierwszym piętrze naszego domu i nie potrzebny nam był do szczęścia wyjazd :), my zrobiliśmy pełny dach (bo od strony zachodniej po 12 robiła się patelnia)malowany na biało i balustrady białe a podłogę w kolorze venge taki kompromis z mojej strony . uwielbiam tu zaglądać i pooddychać pięknem waszego otoczenia .ps, w tym roku pracuje nad ogrodem i tam wprowadziłam szarości na drewnianych płotach lamelowych podłodze tarasowej pod chmurką i donicach (ku zdumieniu sąsiadów bo co to za kolor???).pozdrawiam serdecznie

    • comment-avatar
      GreenCanoe 2 lipca 2015 (10:42)

      no tak – wiele osób jest przekonanych, że szarości w ogrodach nie powinny mieć racji bytu:):) pozdrawiam najserdeczniej!

  • comment-avatar
    jankasgarten 2 lipca 2015 (10:20)

    Piekny taras wyszedl. Milo odpoczywac w tak fajnym miejscu.
    Pozdrawiam :-)

  • comment-avatar
    Petronelka 2 lipca 2015 (10:18)

    Taras wygląda bajecznie i jest to dla mnie wzór przy zagospodarowywaniu własnego.
    Pozdrawiam cieplutko:)

  • comment-avatar
    AMFI 2 lipca 2015 (10:17)

    Fantastyczny efekt, gratuluję! – taras zachęca do odpoczynku z lampką wina lub filiżanką herbaty :) zastanawiam się tylko na praktycznym aspektem bieli – zwłaszcza na dechach tarasowych i przy zwierzach w domu… będę czekała na opinię!

    • comment-avatar
      GreenCanoe 2 lipca 2015 (10:23)

      Dziękuję:) z bielą jak na razie bez problemów. Zwykłym wężem ogrodowym zmywamy piasek czy ślady po zwierzakach, błocie itp…

  • comment-avatar
    CzarnyKot 2 lipca 2015 (09:55)

    Wspaniały efekt, ta podłoga jest przepiękna! :-) Życzę miłego wypoczynku :-)))

  • comment-avatar
    eliszka8 2 lipca 2015 (09:55)

    Mając tak piękne otoczenie chyba nie trzeba wyjeżdżać na wakacje

    • comment-avatar
      GreenCanoe 2 lipca 2015 (10:01)

      No właśnie w tym roku…postanowiliśmy urlopować się u siebie:)

    • comment-avatar
      eliszka8 2 lipca 2015 (11:01)

      Wcale nie dziwię się!
      Serdecznie gratuluję takiego efektu ciężkiej pracy!

  • comment-avatar
    Agata 2 lipca 2015 (09:54)

    :-O Jak pieknie!!!! Wyszlo wspaniale!!! :-D :-D

    Pozdrawiam cieplo :-)

Skomentuj

Szanuję Twoją prywatność, Twój adres mailowy nie będzie widoczny.