Udało się – nasze familijne, kameralne kino.

Bardzo zaciekawił Was temat naszego kameralnego domowego kina. Poprosiliście o więcej informacji, skąd w ogóle pomysł i jak zaaranżowałam samo pomieszczenie. Pomysł zrodził się z… życia. Nasza rodzina nie ogląda telewizji. Mamy owszem w salonie mały telewizor, schowany zresztą w regale bibliotecznym, ale np. w wakacje nie wiem czy włączyliśmy go choćby ze 2 razy:) Brakowało nam jednak wspólnego oglądania ciekawych filmów, reportaży czy np. koncertów. I pewnego dnia w przypływie rodzinnej rozmowy zaczęliśmy sobie marzyć, że fajnie byłoby mieć tu takie malutkie kino – na kilka osób. Kameralne kino tylko dla nas. Pomyślałam sobie: właściwie… to czemu nie? Przecież wystarczy jeden bardzo duży telewizor, osobny pokój w delikatnej kolorystyce i duża wygodna kanapa. Tak, byśmy mogli się pomieścić. W ten sposób, dotychczasowy pokoik gościnny, który przez sporą ilość czasu ( jak to gościnny pokój) stał nieużywany, zamieniliśmy rodzinne w kameralne kino. Wszystko zorganizowałam dosłownie w tydzień. Wymieniliśmy dotychczasowe meble, kupiliśmy szafkę do tv, baaaardzo, ale to bardzo wygodną kanapę i co najważniejsze: odświeżyliśmy pomieszczenie. Bardzo zależało mi, by kolor ścian nawiązywał do jasnego przedpokoju – tak, by po otwarciu drzwi wizualnie nie robić niepotrzebnych granic oraz, by oglądanie filmów na tv z efektem ambilight było dość mocno odczuwalne. Nie byłoby to możliwe przy wyraźnych, mocnych odcieniach ścian. Szukałam więc czegoś delikatnego. Udało mi się dobrać piękny odcień kremu o wdzięcznej nazwie „BEZOWA PIANKA”. I farbę, z którą nie boję się w  tym pokoju niczego – nawet śladów trampek na ścianie:) Bo musicie wiedzieć, że farba musiała być do zadań specjalnych – w tym pokoju bardzo często urzędują dzieci. Chłopcy. Rozbrykani chłopcy:)

kameralne kino Green Canoe

kameralne kino Green Canoe

kameralne kino Green Canoe

Na temat marki Bondex mogliście przeczytać u nas już nie jeden raz – ostatnio we wpisie z poradami dotyczącymi odnawiania starych mebli i drzwi. Produkty spod znaku tej firmy mają wiele wspaniałych zalet, które czynią je bezkonkurencyjnymi. A jak wiecie – JAKOŚĆ to dla mnie prywatnie ale i dla nas redakcyjnie cecha, na którą zwracamy szczególną uwagę. Tak samo jest w przypadku naszego dzisiejszego cudotwórcy – Plamoodpornych farb Smart Paint. Powstały one poprzez połączenie wysokogatunkowej dyspersji akrylowej, wysokiej jakości wosków i kombinacji innowacyjnych wypełniaczy sferycznych, dzięki czemu są wyjątkowo odporne na zabrudzenia (i potwierdzam to osobiście). Czyni to z nich farby idealne do pomieszczeń często używanych – salony, sypialnie, kuchnie, czy pokoje dziecięce. Są także niezastąpione w przestrzeni publicznej – szkołach, hotelach lub restauracjach. Możemy nimi malować sufity i ściany wewnętrzne (nawet te pokryte tapetami). Dostępne kolory są trwałe i nadają powierzchniom matowe wykończenie. Możemy wybierać spośród 50-ciu gotowych mieszanek sprzedawanych w 2,5 litrowych opakowaniach. Przed ostateczną decyzją warto skorzystać z możliwości zakupu testerów interesujących nas kolorów. Bo mamy taką możliwość. I to właśnie tak znalazłam nasz kolor idealny:) Na ścianie było namalowanych 5 odcieni nawiązujących do kolorystyki kremowej. Został jeden.

kameralne kino Green Canoe

kameralne kino Green Canoe

kameralne kino Green Canoe


Zalet farb Smart Paint można wymieniać naprawdę wiele. Pierwszymi, które przychodzą na myśl są zdecydowanie: hydrofobowa forma odpychająca płynne plamy oraz bardzo trwała i odporna na zabrudzenia ceramiczna powłoka. To mocny duet, dzięki któremu nie musimy się dłużej obawiać o stan naszych ścian. Jak domyślacie się być może,  w naszej małej domowej sali kinowej nie raz, nie dwa dzieją się radosne spędy dzieci – seanse ulubionych filmów czy pełne emocji rozgrywki na PlayStation obfitowały oczywiście w różne „okoliczności”. A to soki się rozlały, a to ślady dłoni czekoladowych po batonie się znalazły na ścianie – po prostu życie.  Pomalowaną w naszym domowym kinie powierzchnię ścian łatwo jest jednak utrzymać w czystości – wszelkie ślady schodzą bez problemu. A kolor jest bardzo wytrzymały na działanie środków czyszczących. Jako, że farby Smart Paint są hipoalergiczne, to zostaną one docenione również przez alergików oraz osoby szczególnie wrażliwe na silne, chemiczne substancje. To dlatego właśnie je wybrałam – nasz pokój pełni bowiem nadal także rolę gościnnego. Ze względu na to, byśmy i my i goście się w nim doskonale czuli, wybrałam opcję prozdrowotną. Bo kolejnym plusem, który warto wymienić przy tej farbie jest obniżona zawartość rozpuszczalników organicznych, których nadmiar ma często niekorzystny wpływ na nasze zdrowie.

kameralne kino Green Canoe

Sam proces malowania był bardzo przyjemny, głównie za sprawą dobrej rozlewności farby. Podczas jej nakładania nie ma efektu „chlapania”, co zdecydowanie ułatwiło pracę. Do osiągnięcia satysfakcjonującego krycia wystarczą tylko dwie warstwy, które można nakładać w odstępie niespełna trzech godzin. Dla mnie bomba – w jeden dzień pomalowaliśmy cały pokoik, na drugi dzień oglądaliśmy nasz pierwszy wspólny rodzinny film.

Dlaczego tak dokładnie opisuję ostatnio farby jakich używamy i prywatnie i w naszych projektach? Bo to najczęstsze w ostatnich miesiącach od Was pytania. CO TO ZA FARBA? Czym się charakteryzuje i czy naprawdę jest taka dobra? A że jesień to nadal doskonały czas na wszelkie odświeżanie i małe remonty – bardzo proszę, dzielę się z wami moimi wyborami.

A tak swoją drogą… czy ktoś z naszych czytelników ma w swoim domu lub mieszkaniu kameralne kino domowe??? :)

Dziękuję za Twój komentarz.

4 komentarze

  • comment-avatar
    Solid-bydgoszcz 21 września 2018 (11:22)

    Świetnie to wygląda, na pewno filmy teraz ogląda wam się bardzo klimatycznie. Takie taśmy LED za telewizorem również u siebie zamontowałem i mogę potwierdzić, że wygląda to bardzo ładnie.

  • comment-avatar
    Marta 11 września 2018 (20:45)

    Nie mamy osobnego pomieszczenia, ale rozwijany znad regałów z książkami ekran oraz ukryty pod sufitem rzutnik. Ekran ma jakieś 3 m szerokości, dla dzieci to jak prawdziwe kino. Do tego rolety zaciemniające i jest klimat :)

  • comment-avatar
    Tereska 11 września 2018 (13:40)

    a co teraz poczna goscie? ;-)
    Ciekawy wpis. Tez nie mamy telewizji, tez marzy nam sie kino domowe…
    Jesli chodzi o kolor to jakos wydawalo mi sie, ze w takim pomieszczeniu lepiej sprawdzi sie jakis ciemny kolor a tu, prosze: jasniutko! Musze przeanalizowac

  • comment-avatar
    Szalony Max 11 września 2018 (12:59)

    Świetnie wygląda :) Bardzo fajnie urządzone. A niezwykłe domy świata już dawno obejrzane :)

Skomentuj

Szanuję Twoją prywatność, Twój adres mailowy nie będzie widoczny.