WIATR W ŻAGLE…

Do morza mamy godzinkę jazdy. I jak łatwo się domyśleć – dość często robimy sobie niespodziewane wypady. Z tęsknoty za nadmorskim wiatrem, zapachem jedynym w swoim rodzaju, za ciszą ubraną jedynie w szum fal i w „gadanie” mew. Lubię morze. Kojarzy mi się z tajemnicą i wolnością.
Wczorajszy widok łopoczącego na niebie latawca, puszczanego przez moich chłopaków …napełniał  spokojem i radością. Jeszcze przed sezonem…jeszcze  bez zgiełku i tabunów turystów. NASZA plaża:)

 
 

 
 
 

 
 

 

 Lubię wplatać marynistyczne ale jednak nie dosłowne motywy do naszych wnętrz – głównie latem. Albo chociaż kolorystykę kojarzącą się z wodą, morzem, podróżami… nocnym zagwieżdżonym niebem. Kolor INDYGO łączę więc ze sznurami, wyjmuję kosze z trawy morskiej, hiacyntów i wikliny. Te nawiązujące do morza elementy pojawiają się nawet w domu. Ale jedynie jako delikatne dodatki np. te kuchenne z mojej ulubionej serii Green gate – AUDREY INDYGO. I to zarówno w porcelanie jak i tekstyliach.

 


Bliżej mi do stylu LEXINGTON,  niż do do dosłownie rozumianego tak często przez nas –  marynistycznego. Nie mam latarni, kół sternika, itd…I raczej ograniczam kolorystykę do odcieni natury: piaskowy, beż, które łączę z granatem. Bardzo lubię wykorzystywać sznur w stylizacjach, choćby tak, jak w moim biurze leśnym:
 

 
 
Ostatnie cieplejsze dni  ułaskawiły nas trochę po majówce. Było naprawdę zimno i deszczowo…Czekam na słońce, na zapach świeżo zrywanych ziół, na biesiady przy wieczornym kumkaniu żab:):):) Na letni czas czekam:) 
 

 
Trwają prace remontowe, powoli widać światełko w tunelu. Deski czekają jedynie na zaolejowanie, a ja…w chwili wytchnienia zapraszam Was nas konkurs dla fanek stylu skandynawskiego!
Czekajcie na następny post:)
Uściski słoneczne ,
Wasza Zielona.
 
 
 
Widoczne na zdjęciach:
 
Lampiony: 
*Lampiony owinięte sznurem, podpórki kule sznurkowe do drzwi –  sklep NICZEGO SOBIE
*Lampiony szklane wiszące z napisem i obejmą z metalu GREENDECO
 
  
Skorupy:):
 * porcelana Green gate, seria biało – niebieska AUDREY INDYGO,
   fartuch, ściereczki, kubki, talerze –  SCANDISHOP

Inne: 
* Wianek ogrodowy – morski ze sznura GREENDECO
* pojemnik „Garden” na zioła GREENDECO
* Decha okrągła drewniana  – WYMARZONE WNĘTRZE
* Deska gruba ręcznie robiona –  OLD VICARAGE
* POSZEWKI z personalizowanymi napisami – pracownia LUCY
 
 
 

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterEmail this to someone

Dziękuję za Twój komentarz.

76 komentarzy

  • comment-avatar
    mijumas 15 maja 2015 (09:00)

    Jak zawsze oczarowana Twoimi zdjęciami :) Ale dzisiaj mam pytanie,raczej nietypowe, jakiej rasy jest Wasz pies? Pozdrawiam Magda

  • comment-avatar
    Mariola Kowalik 14 maja 2015 (05:03)

    Zaglądam tu od naprawdę niedawna i jestem zachwycona…Dlaczego ja wcześniej tego bloga nie widziałam. Mieszkanie w takim domu to piękna rzecz :) Pozdrawiam :)

  • comment-avatar
    Aginka 10 maja 2015 (15:03)

    Miejsce wyjazdu nie tak istotne, czy nad morze, czy też w góry.Ważne,że wyjazd rodzinny. Piękne zdjęcia jak zawsze. Uściski!

  • comment-avatar
    SoKo 10 maja 2015 (12:09)

    Ja i moje chłopaki też kochamy morze, ale niestety jako mieszkańcy południa Polski spontanicznie się nad nie raczej nie wybieramy=) Cóż zawsze pozostają góry, tyle, że bez mew=) Pozdrawiam

  • comment-avatar
    Anonimowy 10 maja 2015 (09:30)

    Ach jak cudnie, ja czekam na urlop, wtedy jadę nad morze do Międzyzdrojów:) Buziaki Ela

  • comment-avatar
    lampywdomu.pl 8 maja 2015 (12:21)

    Świetne zdjęcia. Brakuje tylko słońca. Pozdrawiam.

  • comment-avatar
    Renata Es 8 maja 2015 (06:48)

    Cudowne klimaty……
    Przegladałam sklepy w których kupujesz rzeczy z posty,,,,,ale nie moge nigdzie znależć tych kul/ale motków wełny;-)/ ,to chyba podpórki do drzwi?!podpowiedz,prosze.Renata

  • comment-avatar
    Agnieszka Szpilki w Szafie 8 maja 2015 (06:07)

    Bosze……………..jak ja Ci zazdroszczę lokalizacji ………..
    Jak nam się uda – to kiedyś się w końcu wyniosę z Warszawy.Całe szczęście że mamy tą działkę – bo inaczej bym tu nie wyrobiła, korki, wszędzie samochody, blok na bloku – o wątpliwej urodzie, brudno, tłoczno – same sklepy…………….
    Nie mogę się doczekać Twojego nowego ogrodu warzywnego -coś czuje że będzie SZAŁ :) – zawsze chętnie Cię podglądam.
    W zeszłym roku za Twoja radą – przesadziłam wszystkie borówki z grządek – do naszej części gdzie rosną sosny – zobaczymy jak im tam będzie !

    A.

  • comment-avatar
    Anonimowy 7 maja 2015 (13:04)

    "Wasza plaża" a moja Łeba!! ;-))) pozdrawiam – łebianka

  • comment-avatar
    Ania z osobiedlamnie 7 maja 2015 (12:41)

    Ach….jak widzę takie zdjęcia, takie wnętrza…stać mnie tylko na westchnienia tęskne… A potem mam ochotę dom do góry nogami poprzewracać. Codzienność weryfikuje moje tęsknoty dość mocno, ale pewnego dnia dopnę swego. Poprzewracam i przemaluję. Zaproszę biel i światło. Żeby do wzdychania – samouwielbienie domu swojego dołączyło:)
    Cudownie…

  • comment-avatar
    Galeria Miau 7 maja 2015 (11:53)

    Pięknie, pięknie… Czuć oddech lata na plecach ;o) Szczęśliwcy że macie tak blisko nad morze… Pozdrawiam!

  • comment-avatar
    pastelowa karusia 7 maja 2015 (11:53)

    Urocze, rodzinne chwile:) Piesek też zadowolony!:)

  • comment-avatar
    Wichrowe Wzgórza Ostoja 7 maja 2015 (09:35)

    Mieć babcię ,ciocię,stryja,swój domek nad morzem.Mieszkać nad morzem.Z dwojga szali mam blisko góry i w zasięgu ukochany snowboard.:) w zimie.Jeżeli zima jest.W tym roku była.
    Gdybym miała wybór tu albo tu wybrałabym morze.Nie wiem co jest czynnikiem decydującym ale odpoczywam psychicznie,wiatr,szum…W górach też można odpocząć ale ja nie potrafię wewnętrznie tego psychicznego odpoczynku odnależć,tego spokoju ukojenia duszy:) Góry snowboard to inny rodzaj odpoczynku.
    Są góry.Są ludzie w Warszawie nie mają ani gór ani morza.Znajduje zadowolenie.
    Od kilku lat mówię o małym własnym M nad morzem.
    Fajnie Wam:)

  • comment-avatar
    Jaga Bunia 7 maja 2015 (09:13)

    Przez dwa lata mieszkając godzinę od wybrzeża, każdy wolny dzień spędzaliśmy spacerując po plażach, niezależnie od pory roku. Dla mnie ta przestrzeń, którą daje morze jest niezastąpioną formą relaksu dla ciała i umysłu. Teraz, ponownie mieszkając na południu Polski ubolewam właśnie nad tym, że nie mam możliwości krótkich wypadów nad morze, a latem gdy jest mnóstwo turystów to już nie to samo.. Zam rozumiem Twój zachwyt i troszkę zazdroszczę :) Pozdrawiam!

  • comment-avatar
    Holly Golightly 7 maja 2015 (08:54)

    Uwielbiam polskie morze o każdej porze roku. Kolor niebieski zawsze będzie się ładnie komponował we wnętrzu, dodatkach, bo jest dla mnie wyjątkowy. To kolor spokoju, a nic tak mnie nie wycisza jak widok horyzontu nad powierzchnią wody.
    Zapraszam na Candy.

  • comment-avatar
    Anonimowy 6 maja 2015 (21:24)

    Nie mogę się doczekać kiedy pokażesz swój nowy taras! Sama jestem na etapie wyboru desek. .Ciekawa jestem jakie Ty wybrałaś?

  • comment-avatar
    Magdalena Zaremba 6 maja 2015 (20:40)

    Asiu, piękne zdjęcia z Waszego spaceru nad morzem. Aż słychać szum fal i czuć wiatr we włosach… Oj, rozmarzyłam się troszeczkę. :) A co do stylu Lexington, to jest on bardzo widoczny w… moim salonie… Zainspirowana jednym z Twoim postów, zakupiłam kilka dekoracji ze sznurkiem w roli głównej : mam podobny wianek, lampiony, a nawet stoper do drzwi.. i wszystko ma swoje miejsce, tworząc niepowtarzalny klimat. Dzięki za inspiracje Asiu! A na konkurs oczywiście czekam! Pozdrawiam serdecznie, Magda

  • comment-avatar
    ania 6 maja 2015 (20:39)

    Asiu, gdzie można kupić taki uroczy latawiec?

  • comment-avatar
    Agnieszka z Mierzei Wislanej 6 maja 2015 (20:04)

    Uwielbiam morze i ogromnie się cieszę że mieszkam rzut beretem od plaży ☺mam to szczęście że plaża w mojej miejscowości jest dzika bez portu, smaźalni, podjazdu autem, trzeba przespacerowac się lasem ☺
    pozdrawiam serdecznie
    Agnieszka

  • comment-avatar
    Justyna Pisz 6 maja 2015 (19:26)

    Bardzo klimatycznie, jakbym mieszkała blisko takiego krajobrazu to spacerowalabym nad brzegiem morza codziennie. Och rozmarzyłam się, pozdrawiam :-)

  • comment-avatar
    Marzena W 6 maja 2015 (19:20)

    Uwielbiam morze. Piękne zdjęcia. Pozdrawiam :)

  • comment-avatar
    Iv G 6 maja 2015 (18:35)

    Poznávám pláž naší dovolené ♥ LEBA :-)))) je tam moc krásně !!!

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 maja 2015 (19:08)

      tak! Łeba:)

    • comment-avatar
      Anonimowy 7 maja 2015 (12:45)

      Ja mam do Łeby 30 km :) Magda

    • comment-avatar
      Iv G 7 maja 2015 (19:31)

      já asi 850 km :-)))

  • comment-avatar
    Roza G 6 maja 2015 (18:17)

    Cudowne te morskie krajobrazy. Zutęsknieniem czekam na lato , bo wtedy będę mogła tam pojechać.

  • comment-avatar
    Panna Matka 6 maja 2015 (18:10)

    Wianek taki prosty a taki piękny.Uwielbiam Twój dom i te zdjęcia, zawsze kilka razy oglądam je nim zamknę stronę.Zapraszam do mnie na aranżacje dywanowe!
    http://szalenstwa-panny-matki.blogspot.com

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 maja 2015 (19:08)

      AAAA to dzieło pracowni GREENDECO – ten wianek to jeden z moich ulubionych!

  • comment-avatar
    Erendis 6 maja 2015 (17:54)

    Znów sobie powzdychałam, bo morze kocham, a mam bardzo daleko…. Ale w czerwcu będę, choć na chwilę, to bardzo się na to cieszę.
    Morskie klimaty w domu, super! Takie proste pomysły, a takie świetne!

  • comment-avatar
    Ania z lemonlimeandlife 6 maja 2015 (17:41)

    Asiu, cudnie. Też uwielbiam morze, niestety mam trochę dalej niż ty, ale na szczęście teraz mamy z Kujaw autostradę;) przesyłam pozdrowienia

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 maja 2015 (19:07)

      No przecież to od Was nie tak daleko – wiem, że macie autostradę, bo często nią jeżdżę:)

  • comment-avatar
    aldia arcadia 6 maja 2015 (17:00)

    Zawsze byłam przekonana, że mieszkasz nad samym morzem :), ale godzinka to i tak blisko! Oh tez bym taka chciała. Ja mam 600km…. Morskie klimaty uwielbiam! I oczywiście znów mi się wszystko podoba :))

  • comment-avatar
    Marchewka Dracoolina 6 maja 2015 (16:45)

    Byłam dziś z synkiem nad morzem – i wczoraj też :) Mieszkamy od morza dosłownie 5 minut pieszo, pewnie nawet nie tyle, czuję się tu jak na wiecznych wakacjach. Nasz najbliższy plac zabaw mamy na plaży :) Lubię morze wiosną, i jesienią, i zimą, a latem najbardziej pod wieczór. Latem pod wieczór trudno się z morzem rozstać. Ten zapach! Cudownie jest założyć klapki, wziąc do ręki klucz, przejść przez ulicę i park i już być na plaży. Cieszę się tym czasem :) Pozdrowienia i uściski :)

  • comment-avatar
    Hajduczki :) 6 maja 2015 (16:05)

    Asiu, mnie też urzekła kolekcja audrey indygo, pytanie gdzie i czy w ogóle można dostać więcej jej elementów, a nie tylko pojedyncze egzemplarze? Wiosenne pozdrowienia pachnące :)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 maja 2015 (19:06)

      w SCANDISHOP – można zamawiać u nich większe ilości.

  • comment-avatar
    fajna babka* 6 maja 2015 (14:55)

    Ohh wiem , co czujesz, i ja uwielbiam morze.Marzę, by nad nim kiedyś zamieszkać :) My do morza mamy ok 2,5 h jazdy, ale też ostatnio w wolne weekendy robimy wypady jednodniowe zwykle :) Kocham te powietrze i klimat, szum sprawia, że ładuję akumulatory na długo . Już planuję następną wizytę na wybrzeżu :) Pięknie:) Pozdrawiam.

  • comment-avatar
    Anonimowy 6 maja 2015 (14:41)

    Kochana to wspaniale mieszkac tak blisko tego co lubisz. Ja uwielbiam gory zwlaszcza zima ale mam do nich daleko. Jak zwykle pieknie u wCiebie zarowno w domu jak i ogrodku!!! Marze o takiej altance/biurze jak twoja, czy kupilas ja gotowa czy robiliscie sami?. Szczegolnie fajny jest dach ktory opada w rozne strony Moje marzenie trwa juz kilka lat!!!
    Buziaki
    P.S. jJz zamowilam prenumerate Mojego Mieszkania i nie moge sie doczekac kiedy przyjdzie nastepny numer!!!

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 maja 2015 (19:05)

      Altana była robiona na zamówienie, ale wiem że została wprowadzona do sprzedaży.

  • comment-avatar
    naszakocanka 6 maja 2015 (14:31)

    U nas prace remontowe również w toku…w ogrodzie jak i w domu także Maj będzie wyjątkowo pracowity….
    Jeśli mowa o ozdobach to bardzo lubię wszystkie "naturalne" więc klimat na zdjęciach jak najbardziej mi odpowiada….

    A odległości do morza szczerze zazdroszczę , chociaż z Kujaw też nie jest aż tak daleko….

    pozdrawiam gorąco

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 maja 2015 (19:04)

      dziękuję:) i powodzenia przy remontach:)

  • comment-avatar
    Ali 6 maja 2015 (14:05)

    A ja mam bliskość jezior, i tez uwielbiam spacery nad wodę i tez czekam na lato aby tam bywać częśćiej. I bliżej lata wyciągam takie wakacyjne elementy dekoracyjne.
    Wczoraj było pięknie, słonecznie i bardzo cieplutko i w końcu ruszyły moje prace w warzywniaku. Dzisiaj deszczyk pokrzyżował plany ale przynajmniej podlałspragnione wody nasionka. pozdrawiam ciepło i podziwiam Twoje kąty :)

  • comment-avatar
    Beata - Hungry for ideas 6 maja 2015 (13:50)

    Też skoczyłabym nad morze :) Ale od nas to daleko…….. Uwielbiam zapach morza w chłodne dni. Takie właśnie jak na Twoich zdjęciach :) pozdrawiam

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 maja 2015 (19:03)

      Beatko – no ja właśnie najbardziej zawsze cieszę się na ten zapach i totalny wietrzny bajzel we włosach:)

  • comment-avatar
    Anonimowy 6 maja 2015 (12:49)

    Kocham morze. Ostatnio codziennie przy przebudzeniu, gdy próbuję głęboko wdychać powietrze duszne od spalin i tętniącego życiem miasta marzę, by poczuć na twarzy morską bryzę. Najbardziej kocham Bałtyk zimowy, gdy wieje przejmujący wiatr a plaże są prawie puste. Możesz zdradzić, gdzie znajduje się plaża ze zdjęcia?

  • comment-avatar
    Wiedza Na Zdrowie 6 maja 2015 (12:05)

    Pokrzepiające zdjęcia, bardzo pozytywne! :)

  • comment-avatar
    codzienne drobiazgi 6 maja 2015 (11:58)

    ja też bardzo lubię takie właśnie delikatne akcenty i już przymierzam się żeby dzięki takim drobiażdżkom właśnie wprowadzić do domu trochę lata :) pozdrawiam serdecznie!

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 maja 2015 (19:02)

      Dziękuję! i odbijam pozdrowienia:)

  • comment-avatar
    Domek Dorotki 6 maja 2015 (11:57)

    Piękne zdjęcia nadmorskie. Szkoda że ja do morza mam tak daleko… Pozdrawiam

  • comment-avatar
    Iwona 6 maja 2015 (11:52)

    Ależ Wam zazdroszczę tej bliskości morza :-), potrzebowałabym takiego ukołysania
    Dekoracje prawdziwie letnie, wakacyjne a u mnie za oknem leje ….
    Pozdrawiam ciepło!
    p.s. od pewnego czasu mam ochotę kupić latawiec i nie mogę go znaleźć w sklepach ..

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 maja 2015 (19:01)

      No właśnie czekam na deszcz – od jutra zapowiadają ulewy w naszym regionie. A latawiec kupiliśmy w sklepie z mydłem i powidłem:)

  • comment-avatar
    Brydzia 6 maja 2015 (11:50)

    Cudowna ta bliskość morza…zazdroszczę :) A ja to godzinkę mam w drugim kierunku, czyli w Bieszczady i tam właśnie spędziliśmy cudowną, rodzinną majówkę :))) A morze czeka na nas już końcem lipca :D
    pozdrawiam cieplutko i czekam z niecierpliwością na konkurs :D

  • comment-avatar
    HOME 6 maja 2015 (11:40)

    piękne zdjęcia :)

  • comment-avatar
    Anna D. 6 maja 2015 (11:27)

    Tęsknię już za morzem i takim lekkim ukojeniem, gdy czuję nadmorski wiatr na twarzy. Zawsze nasze polskie, kochane morze pozwala mi odpocząć. Cudowne dekoracje:)

  • comment-avatar
    Koza domowa 6 maja 2015 (11:17)

    My mamy do morza około 1,5 godz., więc znam dobrze to uczucie, gdy rano bez większego planu wsiadamy do auta i jedziemy nad Bałtyk. Mamy swoje ulubione miejsca, o jednym z nich wczoraj pisałam na blogu. :)
    Piękne aranżacje czółnowe jak zwykle przyprawiają o zawrót głowy! Cudownie u Was!

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 maja 2015 (19:00)

      no właśnie! :) tzw. spontan:)
      pozdrowienia!

  • comment-avatar
    Madzia Rębowiecka 6 maja 2015 (11:14)

    ale błogo mi się zrobiło po obejrzeniu Waszych zdjęć.. ;)

  • comment-avatar
    Aneta anett-art 6 maja 2015 (11:11)

    oj jak bym chętnie pospacerowała po nadmorskiej plaży….a tu tak daleko mam niestety…ale za to do góry moich Kochanych Tatr w miarę blisko :) :)cudne kadry!!!

  • comment-avatar
    Anonimowy 6 maja 2015 (10:59)

    Droga Asiu, nawet nie wiesz jak bardzo Ci zazdroszczę bliskości morza.. :) Ja mieszkam na południu kraju, w pobliżu Wadowic, więc do ukochanego morza bardzo daleko.. Zgadzam się z Tobą, że morze niesie z sobą wolność, przestrzeń, spokój, wewnętrzne ukojenie.. Niestety bardzo rzadko bywamy nad morzem, dlatego podobnie jak Ty staram się wprowadzać w okresie wakacyjnym moje ukochane niebieskie odcienie, morskie klimaty. Podobnie jak Ty Asiu, w niedosłowny sposób :) Posiadasz Asiu niezwykłe wyczucie stylu, który bardzo mi się podoba. Pozdrawiam Cię wiosennie! Aga G.

    • comment-avatar
      GreenCanoe 6 maja 2015 (18:58)

      Bardzo dziękuję za tyle miłych słów Aga:)

  • comment-avatar
    Tomasz 6 maja 2015 (10:54)

    Witaj Asiu, cudna wyprawa:))) Napisz proszę jaką farbą na biało, pomalowałaś kosz wiklinowy który jest widoczny w Twoim pięknym leśnym biurze? Dziękuję. Serdeczności. Ewa

Skomentuj

Szanuję Twoją prywatność, Twój adres mailowy nie będzie widoczny.