SIELSKA CHATA – czyli gdzie byliśmy, by posłuchać szumu

Choć zachrypnięta i obolała – ale witam Was w iście letnim nastroju. W uszach szumi jeszcze morze, o czym za chwilkę, a w sercu radość – z powodu nowego lokatora:) Zamieszkał z nami mały rudzielec. Skradł całej rodzinie serca od pierwszych chwil i robi z nami co chce:). Leo jest wniebowzięty, nadał nowemu przyjacielowi imię, troskliwie się nim opiekuje, a gdy kładzie się spać, od razu pyta; czy mój Cziko też już śpi?. Cziko śpi i broi  – na przemian:).
I tak mogłabym jeszcze kilka godzin Wam wklejać zdjęcia – Cziko pozuje niczym zawodowy model:) Mamy  tyle fotek z nim w roli głównej, że chyba zacznę produkować kociorude widokówki:) No ale sami powiedzcie, – jak można nie robić zdjęć takiemu wiewiórkowi??:):?
***
Szumiący tytuł posta to efekt weekendowego wyjazdu nad morze. Co prawda zawodowego, bo robiłam sesje, ale bardzo przemiłego. Byliśmy w dwóch świetnych miejscach. Obydwa zobaczycie w letnim magazynie, ale o jednym z nich muszę po prostu wspomnieć już dziś. Byłabym ostatnią wiśnią,:) gdybym nie podzieliła się z Wami takim namiarem. Proszę: Sielska Chata, Łeba – Nowęcin. I właściwie to nie wiem od czego zacząć zachwyty… Może od tego, co dla rodziny z dzieckiem jest dość istotne – ogromny plac zabaw dla dzieci: z trampoliną, zjeżdżalnią, piaskiem niczym na plaży i nowymi zabawkami. Widać, że tam naprawdę oczekuje się DZIECI :) Leon co chwilę się bawił, my mieliśmy w tym czasie czas dla siebie i tak oczekiwane chwile wytchnienia. Ale wymieniam dalej – piękny wystrój: samego pensjonatu, pokoi, terenu wokół, jadalni. Wiele udogodnień na terenie: leżaki , hamaki, ognisko; oraz atrakcji pobytowych – wędzenie, kulinarny dzień dla dzieci, imprezy wieczorne dla urlopowiczów, śpiewy przy ognisku:). PYSZNE, powtórzę jeszcze raz – PYSZNE jedzenie:) A sami właściciele  – Lidka i Zbyszek to serdeczni, roześmiani, przemili ludzie. I widać, że wkładają w sielską chatę całe serce. To po prostu czuć na każdym kroku. W magazynie będzie szeroki reportaż z tego miejsca, za dużo Wam w tej chwili nie zdradzę, jedynie kilka migawek:) Ale jeśli ktoś szuka sprawdzonego miejsca na urlop, to podsyłam gotowca:)

 

Choć były to tylko 2 dni, a dla mnie wolne jedynie wieczory  i tak naładowałam potężnie bateryjki, zaś notatnik z inspiracjami zapełnił się o wiele nowych wpisów. Nic mnie tak nie inspiruje i nie przynosi tylu nowych pomysłów dekoratorskich – co natura. A tej było wokół do koloru do wyboru. Złocisty piasek, wyszlifowane przez fale patyki, maleńkie muszelki….tyle skarbów nie mogło się zmarnować.
Przywieźliśmy do domu 2 torby patykulców, drewniczków, patyczków i innych cudaków:) Do tego kilka sporych gałęzi, piasku garstki, muszelki i tym podobne cuda. Zamierzam z nich przygotować dla Was dekoracyjne inspiracje w stylu MARINE. Letnie wydanie magazynu mocno zapachnie wiatrem znad wielkiej wody:), ale także na blogu , wcześniej, postaram się pokazywać marynistyczne w klimacie dodatki, które można zrobić samemu. W naszym domu patyki już się rozgościły. Na ogromnym ratanowym czółnie, otulają świeczniki z białego szkła. Tylko one, piasek, i wieczorny blask świec. Tak swoją drogą, czy ktoś z Was jest równie mocno jak ja zauroczony kolorem i fakturą wygładzonego przez fale drewna?
Do usłyszenia moi mili:) Miłego weekendu, dużo wypoczynku, słonecznej pogody, frykasów na talerzach i twórczych działań:) No i oczywiście SZUUUUUUUUUUmiących drzewek, fal, czy czego tam sobie jeszcze życzycie:)
AHOJ:) i do następnego.

Dziękuję za Twój komentarz.

119 komentarzy

  • comment-avatar
    Ziemolina 23 września 2012 (19:55)

    czy moze byc cos slodszego niz maly kotek? chyba tylko maly piesek:)Marzy mi sie taki rudziec, ale na razie nasza Lutka dostarcza nam wielu atrakcji zerknij:)
    http://kosmostolog.blogspot.com/search/label/kot

  • comment-avatar
    wSalonie 2 sierpnia 2012 (13:12)

    Śliczny koteczek:) Ten dom jest wspaniały, wspaniałe są też chwile spędzone nad morzem!

  • comment-avatar
    Anuszka 19 czerwca 2012 (16:18)

    Przesłodki kociak i wspaniałe miejsce do mieszkania, odpoczywania, bycia. Zazdraszczam i ciesze się wraz :)

  • comment-avatar
    Monika 12 czerwca 2012 (21:51)

    wszystko jak zwykle obledne, ale …zakochalam sie w Chico. i co teraz? :)

  • comment-avatar
    Monika 12 czerwca 2012 (21:50)

    wszystko jak zwykle, obledne, ale… zakochalam sie w Chico. i co teraz? :)

  • comment-avatar
    Edyta. 11 czerwca 2012 (19:43)

    uroczy rudzielec! :)
    dziękuję za kolejną porcję energii i inspiracji :)
    Pozdrawiam

  • comment-avatar
    kowalova 11 czerwca 2012 (15:34)

    Cudowny Blog, cudowne zdjęcia i cudownie sie czyta.
    Przepadłam tu na jakiś czas. :)

  • comment-avatar
    misialala.pl 11 czerwca 2012 (09:24)

    jaaki cudny rudzielczyk :)
    w ogóle pięknie, cudownie, uroczo, jak zawsze och i ach :)

  • comment-avatar
    jey 11 czerwca 2012 (06:34)

    Jaki słodki koci bobasek!! Te oczka zniewalają:D Nic tylko tulić, tulić i tulić:D Z niecerpliwością czekam na nowe wydanie Green Canoe Style (wiosenny numer znam już na pamięć:P)
    Pozdrawiam cieplutko!!!

  • comment-avatar
    jey 11 czerwca 2012 (06:31)

    Jaki słodki koci bobasek!! Te oczka zniewalają:D Nic tylko tulić, tulić i tulić:D Z niecierpliwością czekam na kolejny numer Green Canoe Style:D (wiosenne wydanie znam już na pamięć – tyle razy je czytałam:P)
    Pozdrawiam cieplutko!!

  • comment-avatar
    Maszka 9 czerwca 2012 (06:23)

    Mały rudzielec skradł moje serce :) cudowne zdjęcia, klimat wprost niewiarygodny.
    Pozdrawiam – M.

  • comment-avatar
    zakrecona kurka 7 czerwca 2012 (11:35)

    Małe kotki są takie słodkie…rozbrajające… Ja też mam malutkiego czarno-białego Tośka. Ma takie oczka i tak potrafi patrzeć na mnie, że wymiękam. Od razu przypomina mi się z filmu Garfild, który powiedział : "kochaj mnie, karm i nigdy nie opuszczaj". Pozdrawiam :)

  • comment-avatar
    Ola 6 czerwca 2012 (10:57)

    kocham tego małego rudzielca!!

  • comment-avatar
    pasiakowa 4 czerwca 2012 (18:31)

    Jejku.. rudzielcowe kociaki to coś, co mnie dosłownie rozczula :) Fantastyczny jest ten maluch :)
    Och.. i morze.. morze… niech tylko zrobi się cieplej, to biorę koc i znikam na weekend ;)
    Ech… i te zdjęcia :)

  • comment-avatar
    bajowka 4 czerwca 2012 (18:27)

    Kociak cudny, zazdroszczę, że tak daje sobie robić zdjęcia, bo nasz niestety od nich bardzo stroni:)

  • comment-avatar
    Maria at inredningsvis.se 3 czerwca 2012 (15:40)

    AMAZING POST:) Your blog is so wonderful..do you have twitter or fb to follow you with??

    If you want some décor inspiration from Sweden, check out my blog:)
    Have an awesome week.

    LOVE Maria at inredningsvis.se
    (Sweden)

  • comment-avatar
    Maedlein ♥ 3 czerwca 2012 (15:23)

    Dzięki tym zdjęciom, i my możemy naładować bateryjki na cały tydzień.
    : Wiewiórek : – cudowny… idealnie do Was pasuje- dobrze trafił ;)
    Sielska chata- piękne zdjęcia- to musi być niesamowite miejsce
    A co do kosza- to marzenie nas wszystkich ! Szcześciarze, którzy mają na niego miesjce . Więc bardzo się cieszę, że teraz możesz sobie taki, śliczny biały ♥ postawić. Pięknie pasuje ! :)
    Miłego popołudnia,
    Maedlein ♥

  • comment-avatar
    Monika. 3 czerwca 2012 (13:18)

    ;d ah. jaki śliczny kocik ! chciałabym mieć takiego … alez pieknie miejsce. magicznie :) Pozdrawiam, http://www.monika-paula.blogspot.com

  • comment-avatar
    Kama 2 czerwca 2012 (20:44)

    Przepiękny kociak ! Czy to jakiś rasowiec ? Bo tak wygląda, przesłodki jest :)

  • comment-avatar
    Malina 2 czerwca 2012 (16:27)

    Jakie Słodziak!! :) Pięknie tu, chętnie zostanę na dłuuuużej :) LIdę sobie pooglądać, co kryje Twoje archiwum, na pewno znajdę mnóstwo inspiracji :) Już widziałam świeżo pomalowaną komodę – wygląda pięknie! :) pozdrawiam serdecznie!

  • comment-avatar
    Joasia B. 31 maja 2012 (10:44)

    Kotek cudnej jest urody! Kosz przepiękny, zdjęcia klimatyczne, a cały blog to dla mnie zawsze chwila wytchnienia po dniu ciężkiej pracy i plasterek na całe zło tego świata! Zaglądam tu bardzo często w poszukiwaniu inspiracji, pięknych zdjęć, ciekawych opisów, choć "ujawniam się" po raz pierwszy.

  • comment-avatar
    Joasia B. 31 maja 2012 (10:39)

    Kotek cudnej urody! Zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Komentuję tu po raz pierwszy, choć zaglądam od baaaaardzo dawna … każdego dnia niemal, z nadzieją, że znajdę kolejne piękne zdjęcia, inspirujące pomysły i miły tekst dla relaksu.

  • comment-avatar
    rudomi 30 maja 2012 (21:20)

    Trafiłam tutaj przez swiatjagodowy, bo mignął mi przed oczami rudy, tak rudy kot! A ja mam do nich niezaprzeczalną słabość ;)
    Piękne zdjęcia, nie tylko Cziko, tutaj w ogóle. Robi się słonecznie i ciepło od patrzenia :)

  • comment-avatar
    elphame 29 maja 2012 (21:17)

    Piękny ten kotek, ja żałuję że mój wilczur niestety nie znosi kotów a w domu – alergik… ale za to zawsze sobie mogę zdjęcia poogladać :)
    pozdrawiam

  • comment-avatar
    outwardthings 29 maja 2012 (12:23)

    Rewelacja! Obserwuję i Pozdrawiam:)

  • comment-avatar
    TABULA RASA 29 maja 2012 (10:35)

    Przesłodki kocio :)

  • comment-avatar
    Ewa 28 maja 2012 (22:28)

    Trafiłam tu dzięki Alexandrze – zakochałam się i zostaję :)
    Ale przede wszystkim chcę podziękować za namiar na Łebę – na lepszy moment u mnie nie mogło trafić – właśnie rozglądałam się za rodzinnymi wczasami nad morzem – a tu gotowiec! Zarezerwowane, klepnięte – DZIĘKUJĘ! Jeśli będzie w połowie tak, jak to opisujesz – będę wniebowzięta :))
    Pozdrawiam cieplutko :)

  • comment-avatar
    Kamila 28 maja 2012 (14:32)

    Asiu, taki rudzielec bez wątpienia skradnie każde serce ;)
    Kicia jak z reklamy!

  • comment-avatar
    Justyna 28 maja 2012 (11:36)

    Kotek jest cudny, a co do pocztówek to myślę że to świetny pomysł, pewnie szły by jak woda z takim słodziakiem w roli głównej. Dawno się nie odzywałam ale cały czas wiernie cię odwiedzam i ładuje sobie bateryjki czytając Twoje posty i oglądając zdjecia. Gorąco pozdrawiam Asieńko i do nastepnego razu :)
    Ps. Z niecierpliwością czekam na kolejną odsłonę Twojego magazynu :))

  • comment-avatar
    Anonimowy 28 maja 2012 (11:28)

    Kiciuś jest cudowny! Taka mordka podbije każde serce :)
    Karolina

  • comment-avatar
    britt 27 maja 2012 (20:22)

    ten kotek to dwie krople wody toficzek . och jak mi się ciepło na serduszku zrobił gdy go zobaczyłam. Mam nadzieje że wyrośnie na takiego samego pieszczocha jak nasz był! :) Pozdrawiam serdecznie

  • comment-avatar
    Katerina 27 maja 2012 (19:20)

    Piękny kotek, przecudny! :) Z resztą, nie znam takiego, który by taki nie był ;)
    Ach i morze, pozazdrościć bo to piękne widoki. Marzą mi się takie chwile nad tak cudownym miejscem…!
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

  • comment-avatar
    Ceramiczny Kamień 27 maja 2012 (15:16)

    Trafiłam tutaj przypadkiem, ale na pewno pozostanę Twoją wierną obserwatorką, bo niezwykły klimat tutaj jest! A Cziko śliczny kociak :) Pozdrawiam

  • comment-avatar
    Anonimowy 27 maja 2012 (11:03)

    Jak reszta zwierzyńca toleruje obecność wiewióra? Zazdroszczę dogadywania się psów z kotami. :) Bożenica

  • comment-avatar
    emilystar 26 maja 2012 (12:38)

    ratujesz mi życie Twym magazynem :) nazwij go "Pociechą dla skołatanych…" :) czekam z utęsnieniem na nowy numer, każdego dnia, a w pamięci mam Wasz ogrodowy płot z dekorami…

  • comment-avatar
    Iza 25 maja 2012 (19:35)

    rudizelec jest cudny! mnie tam kazda ilosc fot z nim nie wystarczy ;) miejsce na wakacje które poleciłas na migawkach wyglada bardzo przyjemnie.. a kosza zazdroszczę :) tez mi sie marzy ale nie mam gdzie postawic.. Komoda i bez przecierek pieknie wyglada w białej szacie :D

  • comment-avatar
    Anonimowy 25 maja 2012 (11:08)

    Ojej! Jak bym chciała nad morze…
    Ja też lubię takie patyki!
    Kociak cudny; daaawno temu miałam takiego rudaska, nazywał się (oczywiście) Rudy.
    Ninka.

  • comment-avatar
    ~ aledro ~ 25 maja 2012 (09:26)

    Z wielką przyjemnością czytam każdy post na tym blogu, zazdroszcząc przy tym autorce głowy pełnej pomysłów i niesamowitego talentu ;) pozdrawiam serdecznie ;)

  • comment-avatar
    retro77 25 maja 2012 (09:01)

    Cziko jest cudnym kiciusiem – marze o rudym – niestety mam już 3 koty i psa – ale nigdy nie mów nigdy – pozdrawiam :)

  • comment-avatar
    Anonimowy 25 maja 2012 (07:57)

    Uwielbiam Panią czytać. Szczególnie, gdy mam "doła",zaglądam na stronę i przeglądam starsze wpisy. Chciałabym prosić o radę, uprosiłam od koleżanki starusieńki, naprawdę zniszczony wiklinowy fotel i marzę,
    by zrobić z niego cudeńko tarasowe. Proszę o podpowiedź. Ewelina

  • comment-avatar
    Marietta 25 maja 2012 (07:51)

    Piękne zdjęcia, jak zwykle zresztą:). Pozdrawiam serdecznie.

  • comment-avatar
    Ameba 25 maja 2012 (07:29)

    A ja będę słuchać szumu morza od dzisiaj do Bożego Ciała. I nowego lokatora też mam, tyle że w brzuszku :) Kto by pomyślał, że 7mm Istotka potrafi taką burzę emocji wywołać. Rudzielec jest cudowny, słodki, rozkoszny. PozdrawiaMy

  • comment-avatar
    z potrzebywnetrza 25 maja 2012 (07:03)

    Dzięki za kolejna dawkę uczty dla oczu.Pozdrówka ciepłe-aga

  • comment-avatar
    Anonimowy 24 maja 2012 (20:41)

    Jestem oczywiście oczarowana kotkiem ale jeszcze bardziej zdjęciem małych stópek twojego synka – jest genialne! Pozdrawiam serdecznie. Mama Kasi Bellingham.

  • comment-avatar
    Ciumciawa 24 maja 2012 (20:37)

    Byłam posiadaczką kocicy (niestety nie ma jej już z nami) tzw. trójkolorki. W naszym domu urodziła kocurki – w sumie kilkanaście. I zawsze w każdym miocie jeden był rudy. Wyglądały dokładnie jak na Twoich zdjęciach. Takie małe tygryski.Były urocze i rozrabiaki. POzdrawiam

  • comment-avatar
    Boniffacy 24 maja 2012 (18:47)

    Oj, również jestem wielbicielką faktury wygładzonego przez wodę drewna. Czy to morze czy rzeka, nieistotne, ważny jest wygląd i ta gładkość. Tylko te rzeczne czasem mają zielone towarzystwo roślinne :)

    • comment-avatar
      Lalka 25 maja 2012 (10:31)

      Asiu rozpieszczasz nas…to już trzeci post w tym miesiącu:D hehehe
      Ten wpis jest moim najulubieńszym… dlaczego? bo są tu moje ukochane małe kotki i polskie cudowne morze:D
      Polskie morze…wiem że jest brudne, zimne… ale ma w sobie coś tak niesamowitego, przyciągającego i uzależniającego, że tęsknisz za nim cały rok. W naszym polskim morzu kocham wszystko… zapach, smak, kolor…ach kolor o zachodzie słońca latem… tylko nasze morze ma taki kolor…zimno srebrny.
      Kocham latarnie morskie… mają w sobie coś tak niesamowicie mistycznego, mrocznego a jednocześnie rozświetlają noc. Najpiękniejszą latarenką jest ta w Świnoujściu… połączenie holenderskiego wiatraka i latarni morskiej…cu-do:D poluję na świeczniki w kształcie latarni morskiej…
      Z nad morza przywożę sporo pierdułek…ale nigdy nie wiem co z nimi zrobić… piasek z plaży wykorzystuje do wazonów i świeczniczków, ale na tym moja wena się kończy…:( Czekam więc na kolejny post (czwarty w tym miesiącu:)) z pomysłami co zrobić z pamiątkami z nad morza:D mam sporo muszelek więc mam prośbę Asiu… jakiś łatwy sposób na ich wykorzystanie:D
      przesyłam moc buziaków dla Ciebie i Twojej rodzinki:D muuaaaa:*

  • comment-avatar
    Maria at inredningsvis.se 24 maja 2012 (18:45)

    AMAZING POST:) Your blog is so wonderful, do you have twitter or facebook to follow you with???

    If you want some décor inspiration from Sweden, check out my blog:)
    Have an awesome week.

    LOVE Maria at inredningsvis.se
    (Sweden)

  • comment-avatar
    Cimnaa 24 maja 2012 (18:33)

    Jej, kociak jest wspaniały! A ja zazdroszczę Ci takiego fajnego wyjazdu ;pp

  • comment-avatar
    chmurka 24 maja 2012 (18:26)

    Kiciuś uroczy, niech rośnie zdrowo i mało Wam dokucza :)

  • comment-avatar
    Doranma 24 maja 2012 (18:18)

    Takie dłuuugie Twoje posty to ja lubię :) Chico jest cudny, słodki… kiziasty ;) po prostu miodzio :) Ależ Leo urósł :) Ty te mebelki to tak ręcznie, czy szlifierką? Pozdrawiam ciepło :)

  • comment-avatar
    Doranma 24 maja 2012 (18:16)

    Takie dłuuugie Twoje posty to ja lubię :) Chico jest cudny, słodki… kiziasty ;) po prostu miodzio :) Ależ Leo urósł :) Ty te mebelki to tak ręcznie, czy szlifierką? Pozdrawiam ciepło :)

  • comment-avatar
    Gosia Myślicka 24 maja 2012 (17:53)

    właśnie mnie olśniło ;) już wiem dlaczego koty są takie śliczne i 'słodkie' – żeby wybaczać im wszystkie psoty i szkody ;D

  • comment-avatar
    Ada 24 maja 2012 (17:37)

    Piękny wypoczynek w takim miejscu :)
    Kicia słodka :)

  • comment-avatar
    Alexandra 24 maja 2012 (16:40)

    Przepiękny i słodki kociak :) Nic tylko tulić :)
    A morze kocham miłością nieograniczoną i jutro własnie jadę naładować baterie :)
    Za namiar w Łebie dziękuję :*
    Inspiracje Marine – zachęcające, a kosz wspaniały. Też o takowym marzę :D
    Pozdrawiam ciepło :)

  • comment-avatar
    Maryś 24 maja 2012 (15:50)

    piasek do stóp ulepiony, Chico, kosz wiklinowy, patyki komoda w bieli – cudnie ;)))

  • comment-avatar
    Monia 24 maja 2012 (14:54)

    Cudnie tu u Ciebie,jestem zachwycona Twoim domem,atmosferą którą stworzyłaś.aaa kocurek mnie powalił!!!!!pozdrawiam

  • comment-avatar
    PATI 24 maja 2012 (14:23)

    A pomarańczowy kiciek zgodzi się z Waszym psiakiem? Jeszcze jedno stworzonko które osładza Wasz dom:)Komoda wpasowała się idealnie.Pozdrówki.

  • comment-avatar
    ZapraszaMY do stołu 24 maja 2012 (13:06)

    Zakochałam się w zdjęciach kotka! Po prostu przecudny!
    I dodatkowo gratuluję pomysłu na ułożenie pamiątek znad morza – zawsze zbiera się muszelki, a tutaj pomysł przywiezienia patyków pięknie wyrzeźbionych przez wodę. Super!

  • comment-avatar
    Minty House 24 maja 2012 (11:56)

    Asiu, kocur cudowny. Też mam takiego rudzielca w domu. Masz rację, że wygładzone morską wodą patyki są niezwykłe. Przywiozłam takie z innego miejsca nad naszym Bałtykiem, a właściwie mniej naszym, bo trochę duńskim- spod wapiennych klifów Mons Klint http://mintyhouse.blogspot.com/2012/01/magiczne-miejsce-nad-batykiem.html. Marzy mi się rama do lustra z takich patyczków właśnie. Jeju, ale bym pospacerowała po plaży…

  • comment-avatar
    BB 24 maja 2012 (11:30)

    Śliczny koteczek i wszystkie zdjęcia piękne ale najcudowniejsze to z Leo o zachodzie słońca.

  • comment-avatar
    Ola_83 24 maja 2012 (10:29)

    Asiu, jak pięknie! poczułam się jak na wakacjach nad morzem, choć dziś w nocy właśnie wróciłam z krótkiego urlopu…i zatęskniłam za polskim morzem…Ach…kociak skradł moje serce!
    buziaki!

  • comment-avatar
    jaga 24 maja 2012 (10:28)

    Cziko cudowny podobny do Melmana.
    Mnie też wystarczą dwa dni poza domem ,a jestem naładowana na miesiąc.Takie wypady robię do Ńałęczowa

  • comment-avatar
    Qra Domowa 24 maja 2012 (10:10)

    ZAKOCHAŁAM SIE JAKO STARA KOCIARA W CHICO!!!!!!!!!!!

  • comment-avatar
    dudqa 24 maja 2012 (10:02)

    Cudny kociaczek, a widoki niebiańskie ehh rozmarzyłam się, też bardzo lubie takie patyczki, jak mam tylko okazje zbieram je gdzie popadnie ku zdziwieniu moich najbliższych (bo po co mi to) przydają się :) Pozdrawiam

  • comment-avatar
    Anonimowy 24 maja 2012 (09:54)

    Asiu
    Wszystkiego najlepszego z okazji imienin
    Aśkowska
    PS Zdjęcia jak zwykle wprawiają w zachwyt.

  • comment-avatar
    Anonimowy 24 maja 2012 (09:30)

    Rudzielec bossski, ale miejsce do wypoczynku też urocze……..patyczaki zawsze targam ze sobą z letniego odpoczynku..wszystko zatem jest dla mnie naj:))))pozdrawiam Ewa:))

  • comment-avatar
    Jagoda 24 maja 2012 (09:28)

    Zakochałam się! Cziko jest piękny, a pierwsze zdjęcie rozwala mnie na łopatki! :)

  • comment-avatar
    Wygnanko 24 maja 2012 (09:20)

    Rozkoszne małe stworzenie zamieszkało u Was…oj moje dzieci też by się za nim rozszalały.
    Komoda jest piękna, to może być podstawa pod tzw. angielski dresser. Jakby Ci się jeszcze udało dokupić nadstawkę do tego…;) Ja marzę o czymś takim, ale ani miejsca już nie mam a i ceny odstraszają nawet za używane ;)
    Buziaki
    K.

  • comment-avatar
    rosaliaa 24 maja 2012 (09:05)

    zazdroszczę wypadu nad morze, którego zapach i bryzę kocham.
    a co do patyków, wiesz, podobne cuda wyławiam z górskich rzek, chociaż może nie w takiej ilości i nie zawsze tak pięknie "wypieszczone" wodą :) ale zawsze to jakiś substytut :D

    pozdrawiam i nie mogę się już doczekać kolejnego numeru

  • comment-avatar
    arcobaleno 24 maja 2012 (09:01)

    Kociak fantastyczny ! Ja cały czas biję się z myślami, czy sobie takiego (niekoniecznie rudego) sprawić – z jednej strony bym chciała a z drugiej w naszym ogrodzie i tak codziennie goszczą się wiejskie koty :)

    Piękne nadmorskie zdjęcia !

  • comment-avatar
    Aleksandra 24 maja 2012 (08:55)

    Zawsze wpadam w zachwyt wchodząc na Pani bloga! Wszystko jest przepiękne! Myślę właśnie nad weekendowym wyjazdem nad morze i przemyślę pobyt w tej Sielskiej Chacie! Może przywiozę jakieś skarby i szuuum w uszach! Jak na razie podziwiam i zazdroszczę! :)

    Pozdrawiam!
    Atmosfera….

    P.S. Czekam na kolejny numer Green Canoe Style – jest SUPER ;)

  • comment-avatar
    Sysia 24 maja 2012 (08:42)

    Zacznę może od życzeń imienionowych jeśli oczywiście dziś je obchodzisz. Wszystkiego dobrego!!! Jeśli chodzi o nowego mieszkańca jest przeuroczy i absolutnie rozumiem dlaczego skradl wasze serca.a co do calej reszty treści dzisiejszego posta mogę tylko napisać:cudnie,cudnie,cudnie,cudnie,cudnie……!!!!!
    Ocieplasz i rozświetlasz ten blogowy świat.Gratuluję.

  • comment-avatar
    Anonimowy 24 maja 2012 (08:35)

    Podzielam zachwyty i komplementy moich poprzedniczek. Każdy TWÓJ post pobudza moją wyobraźnię, napawa optymizmem, wyzwala energię i zachęca do pracy. Jest mi to bardzo potrzebne zwłaszcza teraz, ponieważ jesteśmy w trakcie kapitalnego remontu mieszkania oraz wykańczania maleńkiego domku na działce w lesie, który ma być oazą ciszy, wypoczynku, a przede wszystkim bliskiego kontaktu z przyrodą i tym co piękne i ważne w życiu.
    Pozdrawiam majowo, bzowo i niezapominajkowo !!!
    felamaj :-)

  • comment-avatar
    MartaeM 24 maja 2012 (08:30)

    zazdroszczę tych szuuuumiących fal:) Kiciuś jest uroczy. Chyba wyrośnie z niego słodziak-rozrabiaka. No a kosze i komoda – super. Też niedawno zrealizowałam to babskie, koszykowe marzenie. Ale przez Ciebie i twoje inspirujące wytwory moja lista marzeń zamiast się kurczyć ciągle się wydłuża:)))

  • comment-avatar
    Zielona 24 maja 2012 (08:26)

    Piękny rudziutki koteczek! Szkoda, że moje już takie duże:)

  • comment-avatar
    Anonimowy 24 maja 2012 (08:22)

    Kotek słodziutki, miejsce do wypoczynku w Sielskiej Chacie wymarzone, szkoda, że mnie na to nie stać…, ale popatrzeć mozna.

  • comment-avatar
    Zacisze 24 maja 2012 (08:18)

    Ale macie czadowegooo kociaka! Super jest, że też koty muszą dorastać ,takie małe są najfajniejsze:):):).
    Komoda wygląda świetnie, a morze zachęca do wczasów, choć my nie lubimy tak bezczynnie leżeć na plaży.

    Pozdrawiamy:)

  • comment-avatar
    ania.mania 24 maja 2012 (08:07)

    Kosz świetnie wpisał się w styl marine :)) Mieszkaniec kosza jest cudny, mam nadzieję, że pojawi się jakiś i na naszej drodze :))

  • comment-avatar
    Iza Jankowska 24 maja 2012 (07:57)

    Asiu ,sciskam Cie mocno i cieszę się,że tyle dobrego wokół Ciebie.Kociniak tak piękny,że słow na to za mało.
    Kochana,podobnie,jak Maszka,proszę Cię o informację ,jaka farbą malowałas komodę bo wyszło to rewelacyjnie i bardzo profesjonalnie.
    Pozdrawiam mocno.

  • comment-avatar
    BigMama 24 maja 2012 (07:56)

    CHICO RULEZ :p

  • comment-avatar
    Lou 24 maja 2012 (07:45)

    Sielska chata jest boska!:)aż ma sie ochotę pobyczyć tam z gazetką i ulubiona kawusią:)dzięki za linka:)Zdjęcia fantastyczne!

  • comment-avatar
    Myszka 24 maja 2012 (07:42)

    Rozbroił mnie koteczek! Ale słodzina z niego:) Komoda i dosz super, super, super! Miłego dnia!

  • comment-avatar
    Annasza 24 maja 2012 (07:39)

    Asiu, PRZEPIĘKNE zdjęcia, od zawsze liczyłam na to, że kiedyś zaczniesz pokazywać te piękne foty w większym rozmiarze, teraz to się ogląda jak ulubione czasopismo po prostu :)))))))) Kot boski, strasznie mi żal, że moje dziecię uczulone jest na wszystkie rodzaje sierści, bo ja koty kocham. Psy też, ale koty bardziej. :)) Super wypoczynek mieliście, wszystko wygląda rewelacyjnie. A co do komody, to biała jest idealna, te przetarcia się nudzą po jakimś czasie, a BIEL jest zawsze na czasie i zawsze elegancka, tak mi się wydaje. ;)) No ale na tej komodzie to ty masz dwie FANTASTYCZNE lampy, aż się zatchnęłam, jak zobaczyłam, bo takich właśnie szukam!! Są idealne!! :)) Pozdrawiam serdecznie z tarasu :))

  • comment-avatar
    plakatowka 24 maja 2012 (07:37)

    Asiu, jak się wakacyjnie zrobiło :) kosz cudny, wymarzony. I komoda o niebo lepsza od poprzedniczki. No i ja Cie zapraszam do siebie – na dolny śląsk :) pozdrawiam

  • comment-avatar
    SPARROW 24 maja 2012 (07:32)

    Koty są przeurocze , po prostu są i już . A małe no cóż sama wiesz …

    A co do grzmota – też mam taki , ktoś chciał go wyrzucić , więc go wzięłam , na razie na strychu leży , na pewno jak u Ciebie , się kiedyś przyda .

    ,

  • comment-avatar
    ula 24 maja 2012 (07:31)

    Ach jaki piękny wpiszszszszs :))), poczułam zapach morza, szum fal, który być może za niebawem poczuję naprawdę, bo wybieramy się nad morze do Gdyni – zatoka co prawda ale zawsze to morze – a morza widziałam lata całe – więc mam uciechę wielką i mam nadzieje że nasza blogowa Penelopa też będzie kontenta z naszej wizyty :)- a koteś moa droga cudny, szkoda, że nie powiedziałaś, że chcesz takiego malucha – mam dwa po matce mainecoon i birmańskim – straszne rozrabiaki :))) – więc wiem o czym piszesz, a kocie sesje – to nasz specjalność :)) taki samograj jak dzieci i zachody słońca – nie można przestać fotografować
    ściskam Cię najmocniej
    buziaki!

  • comment-avatar
    Monika 24 maja 2012 (07:23)

    boski urlop :) wszystko boskie :D a rudzielca też mamy, tylko tak ok. 10x i 10 kg większy :))

  • comment-avatar
    Roksana Styl 24 maja 2012 (07:20)

    Jakie cudne miejsce, trzeba by kiedyś tam się wybrać, no i oczywiście jak zawsze cudne zdjęcia:)

  • comment-avatar
    fuNi!ta 24 maja 2012 (07:13)

    Sama nie wiem, co piękniejsze i przez co bardziej się uśmiecham: czy przez przeuroczego Cziko (też mam rudego kota, jeno jakieś 100 razy większego), czy zdjęcia znad morza, czy Twój ciepły, radosny wpis.
    Dzięki, mój dzień będzie dziś milszy! :)

  • comment-avatar
    cafenoHut 24 maja 2012 (07:09)

    What an adorable kitten:)

  • comment-avatar
    ♥laurentino 24 maja 2012 (07:02)

    Ale piękne zdjęcia;) Kociak przesłodki;) Zawsze chciałam mieć rudego kota;)
    Zachciało mi się nad morze… a mam tylko 80km więc może w weekend;)))
    Ściskam

  • comment-avatar
    Cienka 24 maja 2012 (06:58)

    Zawsze się zauroczam Twoimi zdjęciami. Ja robię tragiczne fotki i prawie nigdy nie umiem uchwycić tego co chcę.
    Kotek rewelacja mój kotopies Jogi chętnie by chciał mieć takiego za przyjaciela :)

  • comment-avatar
    Bea 24 maja 2012 (06:58)

    aaaaaaaaaaaaaaale cudny kociaczek!!!!!
    Wyprawa – świetna!

  • comment-avatar
    Anonimowy 24 maja 2012 (06:41)

    Czytając poczułam wiatr od morza … !
    Ja również uwielbiam szlifowane przez wodę patyczki i inne morskie skarby :)
    Przywiozłam sobie z niedzielnego wypadu do Kątów Rybackich garść ślicznych patyczków – wyglądają , jakby chciały zostać biżuterią :)
    Pozdrawiam słonecznie !
    A.

  • comment-avatar
    Konwaliowa Bombonierka 24 maja 2012 (06:37)

    Cudnie… Bosko cudnie…..
    Krajobrazy chwil zaklęte w piekne kadry przywołuja moje zeszłoroczne wakacje a Bretanii… patyczki muskane wodą, wiatrem i słońcem…piękne miejsce.
    Rudzielcowa radośc mikro ma prawo skraść wszystkie serca… wszystko co małe jest takie wdzięczne:)
    Obserdeczniam waszą trójkę:)
    Cudowności częstszych życzę!

  • comment-avatar
    bozenas 24 maja 2012 (06:36)

    Zacznę od tego ,że kociak cudny:)też mam rudzielca który ma więcej zdjęc niż my:))))hi,hi:))ale też jest najwdzięczniejszym obiektem :)))Wypoczynek miałaś świetny:)stópki Leosia w piasku:)))ech:))to chyba jakieś zboczenie,bo ja też tak mam ,że idąc na spacer wypatruję "przydasi"typu patyki szyszki,ale chyba wszystkie domowe dekoratorki tak mają:))pozdrawiam cieplutko całą fajną rodzinkę:)))ach!nic nie piszesz jak piesa przyjął nowego lokatora:)))

  • comment-avatar
    scraperka 24 maja 2012 (06:27)

    Witaj:)))
    ale u Ciebie jest pięknie. Byłam tutaj wiele razy, ale dzisiaj zachwyciłaś mnie bez reszty… :)
    Kosz wiklinowy jest przepiękny, a komoda pomalowana na biało wygląda pięknie!

    A kotek skradł moje serce:) Jest urodzonym modelem, bo pozuje świetnie i jeszcze ten rudy kolorek. mmm:) śliczny

    Byliście w pięknym miejscu… zgadzam się, że drewno obrobione przez wodę jest takie wyjątkowe, inne…

    ściskam mocno i lecę oglądać magazyn wiosna 2012:)

  • comment-avatar
    ANA 24 maja 2012 (06:19)

    Kiciek, to ci model. Zazdroszczę wypadu nad morze.
    Wystrój super.

  • comment-avatar
    Trulyscrumptious 24 maja 2012 (06:17)

    Przepiękne zdjęcia Asiu, aż mi się zamarzył wyjazd nad morze, bo jeszcze w tym roku nie byłam.Kiciuś sympatyczny jak zabaweczka i rzeczywiście pozuje na zawołanie.A komoda wyszła rewelacyjnie nic dodać nic ujać. Pozdrawiam słonecznie

  • comment-avatar
    Asia i Wojtek 24 maja 2012 (06:10)

    Asia – rudy wiewiór jest absolutnie boooskiii! I coś czuję, że nowy numer Twojego magazynu też będzie fajny. A czy ja Ci już gratulowałam? Chyba nie… Zatem robię to teraz: chapeau bas! Świetny pomysł i naprawdę dobra robota:-)))
    Asia

  • comment-avatar
    Ola.k 24 maja 2012 (06:02)

    Gratuluję wspaniałe wyjazdu nad morze ( chociaż tylko wieczory były dla Ciebie wolne). Dziękuję za wspaniałe zdjęcia. Komody zazdroszczę mimo iż bez przecierek. A kociak słodki jest niesamowicie. Pozdrawiam, Ps. Czytam od dawna ale dzisiaj zostawiam swój pierwszy komentarz

  • comment-avatar
    Anonimowy 24 maja 2012 (05:46)

    Asiu,Słoneczko nasze,tytanie pracy .4.45 jeszcze nie spisz ,czy już nie spisz ? Pięknie ,cudnie u Ciebie -jak zwykle. Tyle ciepła i miłości …Chce się być z Wami cały czas.Dziękuję ,że jesteś.
    Pozdrawiam sielsko Lidia G

  • comment-avatar
    Agnieszka 24 maja 2012 (05:42)

    Asiu czy Ty czasami sypiasz? czy Twoja doba jest dłuższa o kilka godzin niż przeciętnego człowieka? a może ta przysłowiowa rakieta w pupie działa cuda? Patrzę, podziwiam i dochodzę do wniosku, że przy Tobie jestem mega leniem, bo czasu brakuje mi dosłownie na wszystko… Zazdroszczę Ci tak fajnego wypadu w cudne miejsce i do świetnych ludzi, ale chyba najbardziej zazdroszczę rudzielca ;)… czyżbym miała już zapędy na piątego kota? kto wie? inspirację już mam ;) pozdrawiam gorąco, udanego weekendu życząc ;)

  • comment-avatar
    JUKA 24 maja 2012 (05:40)

    Jak zawsze cudeńka pokazujesz i opisujesz :) Cziko jest niesamowity!!! Pozdrawiam!

  • comment-avatar
    Jo 24 maja 2012 (05:39)

    my też przywoziliśmy znad morza wiaderko piasku :), ale mamy sporo dalej :), świecznik świetny, taki prosty i jednocześnie oryginalny, patyki gładziutkie, dopieszczone falami, wkomponowały się wyśmienicie, a lokator – nie dziwota, że skradł serca wszystkich :)

  • comment-avatar
    maszka 24 maja 2012 (05:38)

    Uwielbiam rudziaszki . Moja ma tylko plamki . Taka słodzizna ,że faktycznie mogłabyś zrobić interes na pocztówkach. Fajny taki przedsezonowy wypad nad morze. Zawsze sobie to obiecuję i nigdy mi nie wychodzi. Piękne zdjęcia o zachodzie.A komoda – wierzyć się nie chce ,że to ta sama. Powiedz Asiu ile razy malowana i czym i czy ją rozkręcałaś do makijażu? Chciałabym wreszcie coś wybielić ale boję się,że tylko popsuję.Kosz śliczny ale to co w koszu też. Myślę,że twoi gospodarze nie zaznają tego lata spokoju. Sama nabrałam na nich ochoty . Pozdrawiam serdecznie i całusy ślę.(Asia , czy Ty masz zielone wiosła?)

  • comment-avatar
    Aśko 24 maja 2012 (05:37)

    a właśnie,jeśli też jesteś Joanną z 24 z maja, to przyjmij ode mnie najlepsze życzenia imieninowe ;)))

  • comment-avatar
    Violinowo 24 maja 2012 (05:35)

    Ele się rozmarzyłam czytając ten post.
    CHICO – uroczy:)a w Sielskiej Chacie z przyjemnością bym odpoczęła. Widać od razu , że tam można naładować akumulatory na cały następny rok. Pozdrawiam

  • comment-avatar
    Aśko 24 maja 2012 (05:26)

    proponuję założyć osobnego bloga na zdjęcia Cziko, nieziemski z niego słodziak! :))

  • comment-avatar
    oh-my-home 24 maja 2012 (05:20)

    Wstaję przytłoczona ogromem zajęć i… już się uśmiecham :) Wystarczy zajrzeć do Ciebie. Zdjęcia znad morza obudziły wielką tęsknotę do spacerów i żyłkę zbieracza ;) Kompozycja z drewnem – piękna! Jestem ciekawa następnych! Komoda wyszła bardzo ładna, biała podoba mi się najbardziej!
    Pozdrawiam serdecznie i szeroko się uśmiecham :)))
    marta

  • comment-avatar
    słodko-winna 24 maja 2012 (05:15)

    Uwielbiam Twoją pogodę ducha. Ilekroć Cię przeczytam to mam w sobie słoneczną energię, a patyczki i patyczaki uwielbiam.

  • comment-avatar
    Aurora 24 maja 2012 (04:54)

    Tylko cudowni ludzie robią naprawdę (!) pyszne jedzenie ;))

    Kocham tego kociaka, mogę go porwać?!?! :D :*

  • comment-avatar
    Elusia 24 maja 2012 (04:45)

    I znów podziałałaś mi na wyobraźnię… właśnie zmieniłam część mebli w "salonie" i może na lato styl marine?
    I w kwestii zwierzaka również – właśnie skłaniam się do przygarnięcia małej biszkoptowej suni…
    Pozdrawiam i również życzę słonka, i wiatru, i pogody..

  • comment-avatar
    BRZOZOWY ZAKĄTEK 24 maja 2012 (04:44)

    Aśko, znowu odpłynęłam czytając Ciebie. Jak ja to lubię. A letniego magazynu nie mogę się doczekać. Pozdrawiam cieplutko Aśka:)

  • comment-avatar
    Bianca~ 24 maja 2012 (04:44)

    Koci przyjaciel wygląda bezbłednie… Nie dziwię się, że migawka nie stygnie. A zapowiedzi z sesji w Łebie już rozbudziły dostatecznie moją ciekawość, żeby niecierpliwie czekać na pismo.
    Pozdrawiam.

  • comment-avatar
    FiolQak 24 maja 2012 (04:34)

    :) Ja to sie naładuję u Ciebie- zawsze, zawsze..
    Dzis taka niespodzianka- raniutko swieżutki pościk- ach , żyć się chce:)
    Mała wiewióra zwana Chicio to mój Fel- lata temu podobnie wyglądał:):):)
    Zdjęcia zachwycajace Asiu- zreszta jak zwykle. A co do patyczków nadmorskich- myślałam, że to tylko ja taka maniaczko- zbieraczka jestem. :):):)Już nie moge doczekać się Twoich pomysłów marine. Pozdrawiam bardzo bardzo serdecznie i prosze pogłaskać i podrapac za uszkiem słodkiego rudzelca:)

  • comment-avatar
    OLQA 24 maja 2012 (04:04)

    Budzący westchnienia zachwytu post! a patyczki nadmorskie i szkiełka wypiaskowane przez fale też zbieram :)

  • comment-avatar
    katrin.deco 24 maja 2012 (03:14)

    Ale Wam zazdroszczę tych chwil nad morzem. Zapachniało mi wakacjami i zaszumiało wiatrem na plaży. Komoda idealnie wpasowała się we wnętrzu. Ale rudzielec podbił moje serce. Uroczy. My mieliśmy uroczą kotkę Lidzię i niestety przejechał ją rozpędzony samochód. Bardzo nam jej brakuje.
    Pozdrawiam
    Katrin

Skomentuj

Szanuję Twoją prywatność, Twój adres mailowy nie będzie widoczny.

This error message is only visible to WordPress admins

Error: No connected account.

Please go to the Instagram Feed settings page to connect an account.