SZCZĘŚLIWEJ trzynastki:)

O piętnastej jest już u nas zmrok. Za oknem delikatne zarysy sosen i szaro szafirowe niebo podświetlane przez choinkowe światełka zawieszone przy szybach…Gdyby nie owe światełka chyba nie uwierzyłabym, że były w ogóle Święta. W tym roku, jak nigdy dotąd „magia świąt” ominęła nas bardzo, ale to bardzo szerokim łukiem. Praktycznie cała rodzina tak bardzo się rozchorowała, że do dziś mamy w domu właściwie szpital. A ja, w wieku 36 lat dowiedziałam się co to znaczy prawdziwy, bezlitosny BÓL ZATOK…i jakie to uczucie, gdy pogotowie ratunkowe odmawia w Święta przyjazdu, oraz gdy lekarz dyżurujący robi to samo. Czegoś takiego nie przeżyłam dotychczas…i oby nigdy więcej.

Piszę do Was zatem w asyście zimowego zmierzchu i deszczu, w chałupce migoczącej światełkami, oczywiście w piżamie:), z nosem koloru soczystej czerwieni i zatokami, których bardzo ostatnio nie lubię:) I jak to mówią OBY DO WIOSNY. Moi bracia, ich rodziny, mama, my, szwagrostwo – wszyscy obecni na Wigilii leżą tak samo pokonani. Będziemy mieli takiego Sylwestra, że hej! :) Szaleństwo, no po prostu szaleństwo:) dzikie harce:)

A tak już na poważnie – z tego doła i bólu, jak i z tej deszczowej pogody za oknem ( czy to tylko u nas tak sobie leje od rana?) – postanowiłam ratować samopoczucie. A czymże ja mogę sobie poprawić nastrój???…łatwo zgadnąć:)  DUUUUŻO świeżych kwiatów w wazonach i donicach…. Podziękowałam też czerwieni chowając wszystkie dodatki w tym kolorze, rozpaliłam kominek i wszystkie świece, rozmigotałam światełka, wpatruję się jak sroka w gnat – w rozwijające się nieśpiesznie hiacynty, we wszech obecną domową jasność…..i lepiej mi troszkę:) Poprawiam sobie nastrój również kulinarnymi sztuczkami – czyli konfiturą pomarańczową, gorącym kakao…i czekam – na zdrowie czekam. Bo nic mnie tak nie irytuje, jak bezsilność spowodowana chorobą. Nawet Leoś poszedł moim śladem – wczoraj, po cichutku, skonsumował całe pięterko schowanego ( jak się okazało nieudolnie)  ptasiego mleczka, po czym oznajmił  bardzo zadowolony, głaszcząc się po brzuszku – Jestem cały napełniony:):):)
Moi mili, wybaczcie mi, że nie było mnie w tym naszym wirtualnym kawałku świata na Święta. Po prostu nie byłam fizycznie w  stanie być tu z Wami. Chciałabym jednak dziś – w związku z tym, że jutro zaczynamy całkiem nowy, z trzynastką w roli głównej rok:) – złożyć wszystkim zielonym podczytywaczom życzenia. Za oknem kapie sobie deszcz, kominek pracuje cała parą….to dobry czas, by powiedzieć, że:
ŻYCZĘ Wam niezmiennie – zdrowia – bo gdy go nie ma, trudno się cieszyć z życia. Życzę wiele miłości – tej ludzkiej, serdecznej, podszytej dobrymi zamiarami oraz tej damsko- męskiej:)…Gdy zastanawiałam się dziś, czego dobrego chciałabym Wam jeszcze pożyczyć…przypomniałam sobie kilka z ostatnich, poruszających maili, które mi wysłaliście. I odnośnie tych listów, ale myślę że nie tylko nich, bo jednak wielu ludzi jest na życiowych, zawodowych zakrętach – już wiem czego Wam dodatkowo życzę na nowy, 2013 rok  – ZADOWOLENIA z pracy.
Z tego co robicie lub zamierzacie robić. Wiatru w żagle dla tych, którzy mimo upierdliwego kryzysu zdecydowali się jednak z przyłbicą wziąć sprawy w swoje ręce – i rozpoczęli własny biznes. Wiatru w skrzydła tym, którzy chcieliby coś w swoim zawodowym życiu zmienić ale się boją. Wiary we własne możliwości i talent – dla tych, którym jej brakuje. Mam niesamowite szczęście w życiu – że robię, to co kocham. Moja praca, mimo, że bardzo czasami ciężka i czasochłonna, sprawia mi tyle radości i przynosi tak wiele satysfakcji, że właściwie nie postrzegam jej jako pracy – …i tego życzę wszystkim tym, którzy właśnie tego pragną:) PRZYJEMNOŚCI czerpanej z własnej pracy, sukcesów, wiary, wiary, wiary!!!! w to, że się Wam uda.
Zapewne szykujecie się na sylwestrowe balety:) Będę obecna z Wami duchem…bo ciało jakoś domaga się jednak pozostania w piżamie:) Zaś mój KINOL ( nie śmiałabym tego czegoś nazwać nosem) nie nadaje sie absolutnie na publiczne występy:)
Kochani – ściaskam Was najmocniej jak tylko potrafię, wyszalejcie sie również za mnie i …SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!!! Oby trzynastka okazała sie dla nas wszystkich trampoliną do szczęścia.
Wasza czółnowa, noworoczna i oczywiście stęskniona za Wami:)
Zielona

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterEmail this to someone

Dziękuję za Twój komentarz.

135 komentarzy

  • comment-avatar
    toptrendymeble-pl 7 stycznia 2013 (09:06)

    pomysły po byku :))) pogratulować!

  • comment-avatar
    Monika POźNIAK 7 stycznia 2013 (08:18)

    Prześliczne zdjęcia, urocze zakątki!!!!!!!!!!!

    Współczuję bólu zatok. Ja po operacji przegrody nosowej zapomniałam o zatokach. Dostałam wspaniałe zastrzyki wewnątrz nosa (brzmi strasznie) ale jaka ulga od ręki. Po 3 zastrzykach mój nos był gotowy do operacji.

  • comment-avatar
    inlovetofashion 6 stycznia 2013 (14:29)

    Jak tu pięknie , gratuluje pomysłów ,pozdrawiam i zapraszam:)

  • comment-avatar
    Palmette 6 stycznia 2013 (10:48)

    Mając nadzieję, iż uporaliście się już z chorobami, Tobie i Twoim Bliskim życzę wszystkiego dobrego na cały rok. :) Niech dobre samopoczucie i codzienne szczęście Was nie opuszczają.

  • comment-avatar
    Keira Nigra 6 stycznia 2013 (08:01)

    Pogotowie nie odmawia przyjazdu dlatego, że są Święta. Święta są dla nich jak każdy inny dzień, pełna kadra jest wtedy w pracy. Widocznie dyspozytor, z którym Pani rozmawiała uznał, że ból zatok nie stanowił wystarczającego powodu (zagrożenia życia głównie) by wzywać do Pani zespół. A że lekarz nie przyjechał to się nie dziwię, im się po prostu nie chce ani w Święta, ani w weekendy, ani wieczorami. Tak czy inaczj współczuję i życzę zdrowia.

  • comment-avatar
    Iza 5 stycznia 2013 (22:44)

    jesli nadal nie jestes zdrwa to tego zdrowia duuuzo ci zyczę.. I żeby praca zawsze dawala ci taka energie i zadowolenie i nam tez ( ta twoja praca ;) )
    sciskam juz noworocznie
    Iza

  • comment-avatar
    Dag-eSz 5 stycznia 2013 (21:35)

    Biedactwo… zdrowia nade wszystko! I kolejnych pięknych magazynów życzę na ten rok :) i spełnienia marzeń :)

    Oj mimo to, że Norwegia to leje u nas deszcz już któryś dzień z kolei :/// śnieg stopniał a gdzie niegdzie pojawiło się lodowisko :( tak jak przed naszym domem… eh… ja jeszcze chcę zimy, białej i mroźnej! ;)

    Buziaki! :)

  • comment-avatar
    LadyDi 5 stycznia 2013 (20:42)

    spełnienia marzeń w 2013 roku :)

  • comment-avatar
    Halinka 4 stycznia 2013 (21:08)

    TAK PRZEPIĘKNIE I PRZYTULNIE JEST U CIEBIE!!! WSPANIAŁY KLIMAT TWORZYSZ!!!Pozdrawiam i życzę zdrowia oraz samych szczęśliwych chwil w Nowym Roku!!!

  • comment-avatar
    Minty House 4 stycznia 2013 (18:55)

    Asiu, mam nadzieję, że ze zdrowiem już lepiej :) Nasz Ignacy dziś cichutko pod naszym łóżkiem leżąc spałaszował pół opakowania czekoladowych miśków! A ja w głowę zachodzę czemu nic jeść nie chce ;)

  • comment-avatar
    Karolina Anna 4 stycznia 2013 (13:47)

    cudowne kontrasty! Wiosenne kwiaty i choinka :) szczerze mnie zachwyca to połączenie pór roku :) Zdrówka i byle do wiosny! :)

  • comment-avatar
    Jo 4 stycznia 2013 (11:40)

    Piękne życzenia, skoro zadowolenie z pracy masz, to oby nigdy nie zabrakło Ci zapału i energii, zdrowia – bo tych życzeń nigdy za wiele, choć przestajemy je traktować jako banalne i zaczynamy cenić dopiero, kiedy niedomagamy oraz miłości, czasu dla bliskich i ciut także dla siebie ;)

  • comment-avatar
    monifactura 3 stycznia 2013 (23:00)

    Dziekuje za tak trafne zyczenia! I wzajemne! Pozdrawiam Monika

  • comment-avatar
    Kreatywna Blondynka 3 stycznia 2013 (21:31)

    Dużo zdrówka Asieńko i inspiracji w tym Nowym Roku . Mnie też dopadły zatoki , a to jest to czego tygryski nie cierpią najbardziej !

  • comment-avatar
    Anonimowy 3 stycznia 2013 (18:32)

    Wyobrażam sobie jak sie czułaś, ja przechodziłam ospę w wieku 34 lat:( masakra:( zaraziłam się od dzieci, mój roczny wtedy synek przechodził łagodnia a ja……umierałam brrrrrr!!!!!! jedyny plus tego, że….schudłam 6kg hurrrrraaaa!!!!!! zwyczajnie wtedy nie miałam apetytu, czyli kochane jaka jest dieta cud: mniej żreć:) Dużo zdrowia w nowym roku Edyta.

  • comment-avatar
    Anonimowy 3 stycznia 2013 (18:04)

    Pomyślności i zdrowia w Nowym Roku, Asiu! :-) No i oczywiście mnóstwa inspiracji, które potem – dzięki blogowi i magazynowi – cieszą nasze oczy. :-) Ola

  • comment-avatar
    Meis Ideis 3 stycznia 2013 (10:49)

    Mam nadzieję, że choróbsko juz Was opuściło i weszliście w Nowy Rok w pełni sił i że takie sytuacje z naszą "służbą" zrowia nie będą już miały miejsca. Asiu życzę Ci wspaniałego roku, obyś nadal miała satysfakcję z tego co robisz, ale by tego czasu dla Ciebie było więcej:)) i byś na swojej drodze spotykała tylko życzliwych ludzi,
    uściski gorące,
    Marta

  • comment-avatar
    Anonimowy 3 stycznia 2013 (08:08)

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
    Ja na zatoki chorowałam pięć lat temu. Praktycznie od stycznia do maja byłam cały czas chora – mimo kilku antybiotyków. Ból jest potworny – cała głowa, wszystkie zęby – straszne!! Trafiłam do dobrego laryngologa – zrobił prześwietlenie a potem punkcję zatok (a dokładnie tylko jednej strony – dzięki prześwietleniu widział dokładnie, gdzie jest problem). Punkcja to brzmi groźnie, ktoś napisał wcześniej "nie polecam", ja mam akurat przeciwne doświadczenia. Sama punkcja(nakłucie) nie boli, bo znieczulają miejscowo, wygląda strasznie (jak ktoś zbliża się do twojej twarzy z 15 cm igłą, to lepiej od razu zamknąć oczy) i jest raczej nieprzyjemna niż bolesna (to taka lewatywa przez głowę:). Po punkcji 1-2 dni bolało mnie bardzo (wszystko jest podrażnione od tego przepłukiwania wodą). Na trzeci dzień jak ręką odjął. Dlatego ja bardzo polecam – ogromna ulga! A potem trzeba już chyba zawsze bardzo uważać – czapeczka grzecznie na głowę od września do kwietnia. I jak tylko pojawi się najmniejszy katar, ja od razu łykam Sinupred (3 x dziennie po 2 tabletki, mam zawsze w domu). To jest lek ziołowy, który świetnie oczyszcza zatoki, szczególnie dobrze się sprawdza na początku infekcji – zapobiega zatkaniu zatok. Od pięciu lat nie miałam poważniejszych problemów z zatokami, chociaż lekarz ostrzegał, że to lubi powracać.
    Dużo zdrowia.
    Agata

  • comment-avatar
    Zosia 2 stycznia 2013 (22:40)

    Asiu, zdrowia dla calej rodziny, juz teraz zaraz, a w dalszej czesci roku: braku chorob ;-), duzo milosci, radosci, szczescia, zapalu, dobrego humoru, pomyslow i spelnienia wszystkich planow i zamierzen.

  • comment-avatar
    www.mysophie.pl 2 stycznia 2013 (22:21)

    I życzymy wszystkiego naj naj naj na 2013 rok!
    http://www.mysophie.pl

  • comment-avatar
    www.mysophie.pl 2 stycznia 2013 (22:20)

    WOW! piękne życzenia, piękne inspiracje! jak ja bym chciała umieć tak pięknie dom prowadzić! i wszystko zawsze na czas doglądnąć i o niczym nie zapomnieć! pięknie, pięknie!

  • comment-avatar
    vintage atelier 2 stycznia 2013 (21:49)

    Kochana dużo zdrówka dla Was wszystkich i szczęśliwego Nowego Roku.
    Buziaki…

  • comment-avatar
    Anonimowy 2 stycznia 2013 (21:32)

    Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia, życzę w nowym 2013 roku.
    Człowieku lecz się sam, to sposób na denną medycynę wpolskim wydaniu!
    Nie ma dymu bez ognia! Zapalenie zatok nie bierze się z powietrza. Na własnym przykładzie mogę powiedzieć,że latanie po lekarzach i szprycowanie się lekami, przez większą część mojego życia, nie przyniosło żadnego rezultatu.Współcześni medycy nie mają pojęcia o korzeniach choroby, skupiaja się tylko na symptomach, które próbują stłumić, po czym choroba wyłazi z człowieka, jak śmieci spod dywanu, w jeszcze ostrzejszej formie. Nadmiar śluzu w organizmie, który powstaje w wyniku spożywania przetworzonej żywności,nadmierne spożycie nabiału, cukru,białej mąki, mięsa,jajek, oto pole minowe na bazie którego dochodzi do zapalenia zatok, ale jest też przyczyną braku odporności, częstych infekcji i przeziębień. Radzę na czas choroby odstawić słodycze i gorące kakao, bo te niestety pogarszają i odwlekają wyzdrowienie.Koniec z zatokami, nastąpił po zmianie diety i leczeniu homeopatycznym, które skróciło męki potwornego bólu głowy i odkorkowało zapchane zatoki.Polecam Dagomed Cinnabaris-doskonały komleks homeopatyczny na zatoki.Doskonale ściąga wydzielinę olejek eukaliptusowy 2-3 krople do wdychania na szklankę ciepłej wody, stanu zapalnego nigdy nie ogrzewamy. Polecam zasady Medycyny Chińskiej, dzięki którym odkryjemy prawdziwe źródło naszych chorób:
    http://medycyna-chinska.blogspot.com/2010/11/sluz_04.html

    Serdecznie pozdrawiam i mam nadzieję, że moje rady przydadzą się na drodze do odzyskania zdrowia.Limandynka

  • comment-avatar
    Mammamisia 2 stycznia 2013 (21:23)

    Asiu dla Ciebie rónież najlepsze życzenia i przede wszystkim dużo zdrówka.
    Owocnego Roku!
    Pozdrawiam!
    Iza

  • comment-avatar
    making baking and creating 2 stycznia 2013 (20:04)

    Zdróweńka w takim razie całej Rodzince!
    Kawiatów zazdroszczę, przy naszej pięcioletniej alergiczce haicynty /które uwielbiam /odpadają totalnie/ przetestowane w zeszłym roku;) W tym roku zaryzykowałam cyklamenki i chyba/ tfu, tfu/ może być.

    Do siego nowego !!!

  • comment-avatar
    Doranma 2 stycznia 2013 (20:02)

    Jak pięknie rozrosły Ci się bluszcze, dodają wnętrzu tyle uroku :) Z okazji Nowego, życzę sobie ;) jak najwięcej zdjęć Twojego ogrodu w tym roku:) I może doczekamy się planu ogrodu? Lubię takie spojrzenie z lotu ptaka :) Pozdrawiam :)

  • comment-avatar
    Alexandra 2 stycznia 2013 (18:52)

    Asieńko – czytam Twój każdy post, ale nie każdy (z braku czasu) jestem w stanie skomentować :/
    ZDROWIA i jeszcze raz ZDROWIA Wam życzę na Nowy Rok!
    Niestety wiem co to zatoki, we wrześniu mnie powaliły na dwa tyg. Teraz też głowa pęka i modlę się by nie było "powtórki z rozrywki".
    Ogólnie – dziękuje za każdy Twój post i za to ciepło, którym nas rozpromieniasz :* Najlepszego :*

  • comment-avatar
    entomka 2 stycznia 2013 (18:44)

    Przede wszystkim zdrówka !!!! Trzymajcie się dzielnie !!!

  • comment-avatar
    dudi 2 stycznia 2013 (18:12)

    Wszystkiego pięknego w Nowym Roku! :)

  • comment-avatar
    loverayman 2 stycznia 2013 (17:48)

    świetny blog :)
    zapraszam http://loverayman.blogspot.com/

  • comment-avatar
    Ania 2 stycznia 2013 (17:10)

    Dosiego roku! Zdrowia i jeszcze raz zdrowia :)

  • comment-avatar
    Galeria Dekolandia 2 stycznia 2013 (14:40)

    więc przede wszystkim zdrowia dla całej rodzinki życzę :)) i mknij dalej zielonym czółnem a my razem z tobą ku nowościach i przygodzie. Pozdrawiam w Nowym Roku.Alicja

  • comment-avatar
    cerlaczki 2 stycznia 2013 (13:51)

    Zdrówka!!! Jejku byle do wiosny,do kwiatów w ogrodzie,wazonach,słońca do samego wieczora i ptaków ćwierkających od wczesnego rana.
    Pozdrawiam serdecznie

  • comment-avatar
    Orgranicza nas tylko wyobraźnia... 2 stycznia 2013 (12:59)

    Przeczytałam większość komentarzy i wiem, że na ten Nowy Rok Wszystkim powinniśmy przede wszystkim ZDROWIA życzyć. Pozdrawiam KMB

  • comment-avatar
    Ola 2 stycznia 2013 (12:03)

    Zdrowia dla całej Rodzinki! Trzymajcie się i wracajcie szybko do żywych.
    A życzenia w sam raz dla mnie… idealnie trafione.

  • comment-avatar
    sllonecznik 2 stycznia 2013 (12:02)

    "wiary we własne możliwości i talent" – tak, tego mi potrzeba. może bardziej w możliwości (te każdy jakieś ma) bo o talencie nie śmiem marzyć :) również życzę najlepszego. zdrowia!!!

  • comment-avatar
    Ivalia 2 stycznia 2013 (10:34)

    Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz… ;)))) I wszystkiego NAJ ;)

  • comment-avatar
    Grodzia 2 stycznia 2013 (09:43)

    życzę wszystkiego dobrego w Nowym roku:) podziwiam Pani blog oraz cudowne czasopismo od pewnego czasu:) pozdrawiam i zyczę dużo zdrówka!!!

  • comment-avatar
    Pieguska 1 stycznia 2013 (23:44)

    Piekne zdjecia! I dla Ciebie mnostwo zdrowia, milosci i radosci:)
    I jeszcze tu napisze, ze pisze sie na magazyn papierowy, bo nie widze swojego komentarza pod odpowiednim postem. Pozdrawia i dziekuje za inspiracje – od czasu gdy czytam Twego bloga juz mam przemeblowane meble:)

  • comment-avatar
    Pieguska 1 stycznia 2013 (23:44)

    Piekne zdjecia! I dla Ciebie mnostwo zdrowia, milosci i radosci:)
    I jeszcze tu napisze, ze pisze sie na magazyn papierowy, bo nie widze swojego komentarza pod odpowiednim postem. Pozdrawia i dziekuje za inspiracje – od czasu gdy czytam Twego bloga juz mam przemeblowane meble:)

  • comment-avatar
    Rosea 1 stycznia 2013 (22:51)

    Wszystkiego, co dobre w nowym roku i Tobie życzę, i zdrowiejcie szybciutko! Epidemia jakaś w tym roku, nas też "doszczętnie" rozłożyło i długo trzyma… Na temat służby zdrowia się nie wypowiem, bo mi nerwów szkoda. Ale mam nadzieję, że idzie ku lepszemu i Wam już choć trochę lepiej – w pięknym otoczeniu szybciej się zdrowieje :)

  • comment-avatar
    Pinezka 1 stycznia 2013 (21:17)

    Moja rówieśniczko, piszesz o swojej znikomej obecności, a ja Cię podziwiam, że mimo twojego stanu zdrowia, rozpisujesz się jak zwykle i dodajesz nam skrzydeł!
    Zdrowia, nowych czytelników, radości na każdy dzień!

  • comment-avatar
    Scraperka 1 stycznia 2013 (20:56)

    Asiu dużo dużo uśmiechu i spełnienia najskrytszych marzeń dla Ciebie i całej rodzinki! wspaniałe zdjęcia… macie tam tak pięknie u siebie, że człowiek oglądając te zdjęcia ma otwartą buzię z zachwytu… mówię całekim serio:)
    Do siego roku!:*

  • comment-avatar
    monika magryś 1 stycznia 2013 (20:28)

    Pani Asiu, szybkiego powrotu do zdrowia,
    przecudne są Pani zdjęcia,
    chciałam spytać o te metalową podkładkę, na której stoja jakieś konfitury, marzę o takiej,pozdrawiam Monika

  • comment-avatar
    monika magryś 1 stycznia 2013 (20:24)

    Pani Joanno, szybkiego powrotu do zdrowia życzę,
    zdjęcia na Pani blogu są wprost zachwycające, i to bez wyjątków. mam pytani o tę czarna metalową paterkę ( na której stoja bodajże jakieś konfitury ), marzę o takiej,
    pozdrawiam Monika

  • comment-avatar
    oh-my-home 1 stycznia 2013 (19:31)

    Asiu w te Święta powaliło niejednego. Trudny czas nastał dla wielu zawirusowanych, a może trudy 2012 przygniotły i ciało domaga się odpoczynku? Ja to sobie tak tłumaczę… Widzę, że u Was trochę zimy, trochę lata, choinka śliczna, ale kwiatki i pastele też :) Ja jeszcze trochę tę moją czerwień sobie w domku potrzymam, bo otuliłam się nią od stóp do głów ;)
    Zdrowia życzę i spełnienia na każdym polu. Twoją pracę uznaję za fantastyczną…
    marta

  • comment-avatar
    aagaa 1 stycznia 2013 (19:23)

    Asiu,zapalenia zatok wspóczuję.Mialam kiedyś punkcję i nie chciałabym tego przzywać jeszcze raz.
    Pięknie u Ciebie z kwiatami…Chyba kupi sobie jakiegoś hiacyncika….
    Wszystkiego NAJ na nowy rok.

  • comment-avatar
    Dom Rozalii 1 stycznia 2013 (19:11)

    Samych szczęśliwych dni…Realizacji marzeń, chociażby tych najskrytszych i tych najwazniejszych :)

  • comment-avatar
    Anonimowy 1 stycznia 2013 (18:26)

    Współczuję w chorobie. Życzę wszystkiego co najpiękniejsze na Nowy 2013 Rok. Wierzę, że będzie szczęśliwy. Ja urodziłam się 13-go, mieszkam w bloku nr 13. Jestem szczęśliwa i mam na imię Felicja (felix po łacinie znaczy szczęśliwy). Cóż potrzeba więcej?
    Pozdrawiam noworocznie.
    felamaj :-)

  • comment-avatar
    monique 1 stycznia 2013 (18:09)

    Miśku te życzenia to jakbyś do mnie pisała chyba :0)))) I my Ściskamy Was mocno w Nowym Roku !!! I zdrówka zdrówka zdrówka i jeszcze raz zdrówka dla Wszystkich !!!

  • comment-avatar
    Anonimowy 1 stycznia 2013 (17:39)

    W Nowym Roku życzę samych zdrowych dni. Kwiatowe otoczenie daje znak ,że nie poddajesz się i jesteś już gotowa do podjęcia nowych dzialań, które będziemy mogli podziwiać . Serdeczne dzieki za tyle optymizmu i pogody ducha.

  • comment-avatar
    savannah 1 stycznia 2013 (17:34)

    Przykro mi, ze choroba trafila do Was akurat w swieta, ale co robic? Czasami i tak bywa. A najbardziej oburzylo mnie to, ze pogotowie odmowilo przyjazdu – to skandal. A gdyby sie cos stalo ( co w wielu przypadkach sie dzieje) to kto bylby za to odpowiedzialny?
    Kocham Polske i jestem polka calym sercem, ale jestem szczesliwa ze tam nie musze mieszkac, choc mam tam maly drewniany domek z ogrodem. Ale to nie jest przeciez najwazniejsze, bo na co mi to wszystko, kiedy do piecdziesiatki mam juz niedaleko, a wiec i zdrowie nie bedzie lepsze tylko gorsze. Tutaj, mam dobra opieke lekarska, a tam co?
    Wielka szkoda, ze Polska nie troszczy sie o takie podstawowe sprawy jak przyzwoity system opieki zdrowotnej, wtedy duzo nas, polakow na obczyznie mieszkaloby w kraju i tam tez "wozilo"! swoje pieniadze. Ale nasi wola zebysmy to robili za granicami, a wie robimy to w oczekiwaniu na lepsze czasy, pozdrawiam :)

  • comment-avatar
    Beti House 1 stycznia 2013 (17:10)

    Joasiu kochana wiem co przeżywasz,bo problemy z zatokami doskwierają mi od trzech lat i wciąż ktoś się ze mnie śmieje,że latem w czapce chodzę(z daszkiem). Jak tylko czuję uporczywe,tak silne bóle głowy od zatok,że zwariować można,aplikuję sobie trzy,czasem cztery razy dziennie Ibuprom zatoki przez kolejne kilka dni i mija jak ręką odjął ale musisz uważać na przeciągi i czapeczka na głowę!Zatoki to cholerstwo i ciężko wyleczyć.
    Na temat naszej służby zdrowia się nie wypowiadam,bo szkoda czasu.
    Życzę wszystkiego dobrego i duuuużo zdrówka w Nowym Roku!

  • comment-avatar
    gabraj 1 stycznia 2013 (17:03)

    Szczęśliwego Nowego Roku i niech jest on – tak jak mówisz- trampoliną do szczęścia.I niech wszystkie choróbska omijają Was szerokim łukiem.Pozdrawiam serdecznie.

  • comment-avatar
    Stokrotka ♥ 1 stycznia 2013 (16:28)

    Ja nie mogę się doczekać wiosny ^^ zazdroszczę kwiatów

  • comment-avatar
    Miloma 1 stycznia 2013 (16:21)

    Dużo zdrówka w Nowym Roku oraz spełnienia marzeń :)

  • comment-avatar
    Alicja 1 stycznia 2013 (15:18)

    Pięknie nam życzysz i gdyby to wszystko się spełniło to więcej niczego nie potrzebuję do szczęścia. Tobie zdrowia i jeszcze raz zdrowia.

  • comment-avatar
    Karolina 1 stycznia 2013 (14:41)

    Ale z tego Leośka łasuch :) Z tego co zauważyłam, lubi także wylegiwać się pod kocykiem :) Takiemu to dobrze :)

    To oburzające, że pogotowie odmówiło Wam przyjazdu. Na pewno ich potrzebowaliście, skoro zdecydowaliście się zadzwonić. Jak sobie poradziliście?

    Choróbsko Was dopadło okropne. A nie szpikowaliście się w tym roku domowej roboty syropkami na wzmocnienie odporności? Wiem, że lubisz przyrządzać takie mikstury. W tym roku zawiodły, czy nie braliście? Pamiętam, jak pare lat temu moja mama przyrządzała syrop z czosnku. Ale dawało kopa. Pewnie nawet na drugi dzień w szkole czuć było czosnek ode mnie, ale tamtej zimy żadne choróbsko się nie przypałętało.

    Pozdrawiam :)

  • comment-avatar
    spelnionemarzenia 1 stycznia 2013 (14:10)

    zatem życzę w pierwszej kolejności dużo zdrówka a potem wszelkiego innego spełnienia :) i choć wiem ,że pewnie było Ci niełatwo , to cieszę się ,że Jesteś , bo Twoje zdjęcia wnoszą zawsze wiele uczucia do mojego serca ♥♥♥ ściskam Was ciepło

  • comment-avatar
    Bramasole 1 stycznia 2013 (12:41)

    Asiu aby w Nowym Roku wszelkie choróbska omijały Was szerokim łukiem…Wszystkiego co najlepsze, radości, miłości i spełnienia:)
    Buziaki ślę ogromne

  • comment-avatar
    basja 1 stycznia 2013 (12:02)

    Asiu załóż czapkę najlepiej wełnianą i noś 24h. Nie ma lepszego i szybszego sposobu na zatoki, bo one wtedy są w stałej, wyższej temperaturze i przynosi to szybko ogromną ulgę.

    Błogosławionego Nowego Roku :)

  • comment-avatar
    Ali 1 stycznia 2013 (11:58)

    Zdrówka i jeszcze raz zdrówka, jak ono jest to można przenosić góry 1!!!
    Wszystkiego dobrego w Nowym Trzynastym Roku !!!!!!!
    Już zrobiło się wiosennnie u Ciebie, tulipany, hiacynty, ślicznie.

  • comment-avatar
    Zabawy Sensoryczne 1 stycznia 2013 (11:30)

    To wszystko przez ten deszcz! Za długo jest ciepło i się france namnażają… U nas, jak nigdy, Święta odbyły się w bardzo małym gronie. Resztę rodziny zmogło. Naprawdę, nie pamiętam takich Świąt…
    Życzę dużo zdrówka Tobie Joasiu, Twojej wspaniałej rodzince i wszystkim czółnowym Podczytywaczom. Szczęśliwego Trzynastego!
    Magda

  • comment-avatar
    Fiorello 1 stycznia 2013 (11:18)

    Asiu,

    Zdrówka! Wracajcie do pełni sił jak najszybciej. Boże, jak dobrze wiem, co czujesz… ta chorobowa bezsilność jest okropna. Mieliśmy kilka dni wolnego, a ja w totalnej niemocy… wczoraj traciłam głos, dziś po raz pierwszy w życiu nie mówię, wydaję tylko jakieś dziwne jęki i zgrzyty. A w dodatku, jak na złość, uczuliło mnie lekarstwo. Czuję się, jakbym wypiła butlę wina, a przecież nawet koło niej nie przechodziłam.

    Trzymajcie się ciepło i zamawiam trochę mrozu, żeby te wirusy wymroził!
    Ania

  • comment-avatar
    Anonimowy 1 stycznia 2013 (11:11)

    Na zatoki polecam wieczorne inhalacje z soli bocheńskiej, ewentualnie z ziół działających przeciwzapalnie. Proste i skuteczne.
    Po wykonanej punkcji,(nie polecam) lekarz nie miał dla mnie innych alternatyw jak tylko dalsze nakłuwanie.
    Dziękuję za nieustąjace inspiracje i zasyłam serdeczności.
    Ala

  • comment-avatar
    Beti 1 stycznia 2013 (11:00)

    Ależ piękny wystrój….w takim otoczeniu szybko wyzdrowieje cała rodzina!!!!No i wszelkiej pomyślności życzę w 2013 roku!!!!

  • comment-avatar
    Patrycja F 1 stycznia 2013 (11:00)

    Asiu jeszcze więcej zdrówka na ten nowy rok, masz cudowny dom,dom jak z marzeń przytulny, ciepły… oglądając zdjęcia z utęsknieniem czekam na wiosnę,chyba też zacznę powolutku żegnać się z ozdobami świątecznymi by powitać te wiosenne:)
    pozdrawiam pełna podziwu Twoja oddana czytelniczka:):)

  • comment-avatar
    Patrycja F 1 stycznia 2013 (10:59)

    Asiu jeszcze więcej zdrówka na ten nowy rok, masz cudowny dom,dom jak z marzeń przytulny, ciepły… oglądając zdjęcia z utęsknieniem czekam na wiosnę,chyba też zacznę powolutku żegnać się z ozdobami świątecznymi by powitać te wiosenne:)
    pozdrawiam pełna podziwu Twoja oddana czytelniczka:):)

  • comment-avatar
    Jabloniee 1 stycznia 2013 (10:30)

    Życze szybkiego powrotu do zdrowia, dla Ciebie i całej rodziny! Jesteś niesamowita, z takim choróbskiej tak pięknie wygląda Twój dom :) Bardziej słoneczną wiosnę przypomina niż ponurą, pochmurną zimę. Pozdrawiam.

  • comment-avatar
    M.A.R.K.I 1 stycznia 2013 (10:02)

    Asiu, krásný nový rok !!!! Marki

  • comment-avatar
    montgomerry 1 stycznia 2013 (10:01)

    wszystkiego dobrego i przede wszystkim zdrowia:) Pozdrawiam serdecznie

  • comment-avatar
    beata 1 stycznia 2013 (09:32)

    lubię ten blog :)
    zaglądając tu mam wrażenie jakbym wstępowała na chwilę do domu kogoś bardzo ciepłego, dobrego, pełnego "Bożego Piękna"
    pozdrawiam serdecznie i życzę dużo weny twórczej w Nowym Roku :)

  • comment-avatar
    Sielskie Klimaty 1 stycznia 2013 (08:21)

    Asiunia – to zdrówka Wam życzę! Coś o tym wiem, bo u nas dokładnie tak samo…:-( Nas "brało" lawinowo – przed świętami dzieciaki, dzień przed Wigilią ja a później jeszcze Krzysiek. Musieliśmy odwołać nasze świąteczne wyjazdy przez co zostaliśmy z pustą lodówką i gorączką. Na szczęście teście zabrali przygotowane gary z jedzonkiem, opłatek i mogliśmy choć trochę poczuć magię świąt. Na specjalne dekorowanie domu kompletnie nie miałam siły więc czerwienie nie zagościły u nas i pozostały przedświąteczne błękity. Sylwester również był domowo-łóżkowy:-(
    W takim razie niech choróbska odejdą razem z rokiem 2012 i teraz już same przyjemne, radosne i kolorowe chwile!!! I szacunek dla Leosia – nawet taki łasuch jak ja nie wciągnąłby całego ptasiego mleczka…:-)
    No i muszę, bo inaczej się uduszę…:-) – ale masz pięknaśny drewniany taboret!!! Buziaki Magda

  • comment-avatar
    Anonimowy 1 stycznia 2013 (03:37)

    Aby każdy Wasz dzień w nowym roku był takim, na jaki czekaliście całe życie:)Asia

  • comment-avatar
    aga 1 stycznia 2013 (00:07)

    ach, kwiaty, kwiaty w środku zimy, u mnie to też niezawodny sposób na poprawę humoru
    życzę zdrowia, takiej pasji i energii, która emanuje w każdym poście przez cały rok 2013
    pozdrawiam

  • comment-avatar
    Joanna z Hażlacha 31 grudnia 2012 (23:44)

    Miła Mpja
    zdrowia i miłości i spełnienia dla Ciebie i Twojej Rodziny, bądź z nami :-)

  • comment-avatar
    margot 31 grudnia 2012 (22:46)

    Do Siego Nowego Roku

  • comment-avatar
    Książka psychologiczna 31 grudnia 2012 (22:18)

    Czytam od jakiegoś czasu i zachwycam się nieustannie:-))) Życzę, aby Twoje życie było tak piękne jak ten blog! P.S. Domowy Sylwester też może być przyjemny. Oby zdrowie na to pozwoliło! Wszystkiego!!! Kasia

  • comment-avatar
    Książka psychologiczna 31 grudnia 2012 (22:13)

    Czytam od jakiegoś czasu i zachwycam się nieustannie:))) Życzę, aby Twoje życie było tak piękne jak to, co tworzysz. Pozdrawiam serdecznie. P.S. Domowy Sylwester bez baletów też może być naprawdę przyjemny. Mam nadzieję, że zdrowie pozwoli Ci cieszyć się tym czasem. Wszystkiego!!! Kasia

  • comment-avatar
    Alicja 31 grudnia 2012 (21:59)

    Zdrowia zycze dla wszystkich kichajacych w Canoe..niech to choroba zmieni miejsce pobytu..moze niech sobie pojdzie do lasu, albo na bagna..Wszystkiego co piekne w Nowym Roku Ci zycze.)

  • comment-avatar
    lena 31 grudnia 2012 (21:09)

    korzystając z wolnej chwili, dzieci ułożone do snu, już po wielkim toaście, pragnę złożyć najserdeczniejsze życzenia noworoczne i wstąpić w grono "podczytywaczy":)Przeczytałam Pani bloga 'od deski do deski". śmiałam się i płakałam na przemian.
    zainspirowana, pozytywnie nakręcona, chwilami zasmucona, ale przede wszystkim zauroczona lena

    • comment-avatar
      lena 1 stycznia 2013 (09:32)

      nie wiem,dlaczego zmazało mi część tekstu,ale…co do służby zdrowia,to jest jakaś paranoja.właśnie służby,tylko jakiej.stres,ból i zgrzytanie zębów.

  • comment-avatar
    lewkonia 31 grudnia 2012 (20:42)

    Z wzajemnością – ZDROWIA, SZCZĘŚCIA I POMYŚLNOŚCI W NOWYM 2013 całej Waszej rodzince!!!!!

    Zaraz poszukam, co to ja sobie na zatoki aplikuję, choć pewnie Te Twoje jakieś szczególne są w swej złośliwej wytrwałości i może na nie nie zadziała tak skutecznie to, co na moje!

    Buziaki!

  • comment-avatar
    mari 31 grudnia 2012 (20:20)

    Szczęśliwego Nowego Roku:)

  • comment-avatar
    Agnieszka 31 grudnia 2012 (20:15)

    Nowych sił i 'końskiego' zdrowia w nadchodzącym 2013 roku życzę!
    Spełnienia marzeń i błogosławieństwa Bożego dla całej Waszej Rodzinki!:)

  • comment-avatar
    Ewelina 31 grudnia 2012 (20:10)

    Ja życzę przede wszystkim zdrówka na każdy dzień Nowego Roku! :)

  • comment-avatar
    Annasza 31 grudnia 2012 (20:02)

    Szczęśliwego, udanego nowego roku życzę z całego serca :))

  • comment-avatar
    bistro mama 31 grudnia 2012 (19:48)

    Zaglądam tutaj regularnie, ale nigdy nic nie napisałam… Zakochana jestem w tym miejscu :) Pięknego Roku!

  • comment-avatar
    audrey60 31 grudnia 2012 (19:44)

    Wszystkiego co najlepsze w tym Nowym Roku i aby choroby omijały Cię z daleka :). Dziękuję za wspaniałe pomysły, ciepło i radość idące z Twojego bloga. Spełnienia marzeń :) A.

  • comment-avatar
    amelia 31 grudnia 2012 (19:39)

    niech od jutra same dobre rzeczy do Nas przyjdą..ja tam lubię 13 i jestem dobrej myśli!!
    Pozdrawiam amelia

  • comment-avatar
    Maedlein ♥ 31 grudnia 2012 (19:24)

    Na najbliższe dni dużo zdrowia więc !!!
    A na cały następny "trzynastkowy" rok mnóstwa dobrych ludzi wokół, miłości i optymizmu !
    Pozdrowienia i uściski :)

  • comment-avatar
    . 31 grudnia 2012 (19:20)

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku życzy ola fi. Pozdrawiam ciepło.

  • comment-avatar
    Maryś 31 grudnia 2012 (19:17)

    Joasiu, niech Ci się spełnia ;))))

  • comment-avatar
    Tanitta 31 grudnia 2012 (19:14)

    Tyle pozytywnej energii wysyłasz, dziękuję za wspaniałe życzenia. Tobie i Twoim bliskim chciałabym życzyć aby nadchodzący rok przyniósł wszystko to co najlepsze, był czasem radości i pomyślności, a przede wszystkim dużo, dużo zdrówka :)

  • comment-avatar
    Anna 31 grudnia 2012 (18:49)

    Wszystkiego dobrego w nadchodzącym Nowym Roku życzę, aby ta 13 była dla nas wszystkich szczęśliwa. Pozdrawiam serdecznie.

  • comment-avatar
    mamurda 31 grudnia 2012 (18:44)

    Kolejnego Wspaniałego Roku!!!

  • comment-avatar
    rêve de vivre 31 grudnia 2012 (18:34)

    Szczęśliwego nowego roku. Andrea

  • comment-avatar
    Piecuchowo 31 grudnia 2012 (18:32)

    aj tego mi potrzeba, mobilizacji, dziękuje ślicznie, za cały rok inspiracji i zmieniania mojego otoczenia, Ślicznie dziękuję i pozdrawiam serdecznie Piecyk

  • comment-avatar
    mokarina 31 grudnia 2012 (18:18)

    Wszystkiego najlepszego w Nowym 2013 roku!! Dużo Zdrowia!!!

  • comment-avatar
    Wygnanko 31 grudnia 2012 (18:15)

    Asiu zdrowia Wam życzę, masz rację bez niego nie da się normalnie funkcjonować. U nas też miesiąc z hakiem przesiedziany w domu z chłopakami. A to ospa, a to zapalenie ucha, również zatoki…Brrrr….byle do wiosny!
    Hiacynty to dobry sposób na poprawę nastroju, u mnie też pomału zakwitają…uwielbiam ich zapach.
    W UK to dopiero pada, jeziora wylewają :/
    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

  • comment-avatar
    Ana z Wymarzonego Domu 31 grudnia 2012 (18:07)

    Asiula – dziękuję za przepiękne życzenia – dajesz nadzieję na cudowny Nowy Rok :) My też calutką czwórką spędzamy rodzinnego Sylwestra pod pierzynką, dzieciaki zasmarkane po pas, mąż z bolacym kręgosłupem i gardłem, a ja…z zapaleniem zatok! Łaczę się więc w bólu, wiedząc jak potrafi być wielki i upierdliwy, więc w Nowym Roku życzę przede wszystkim ZDRÓWKA!!!! I dalszej satysfakcji i samorealizacji w pracy, domu, ogrodzie i kazdej innej dziedzinie! :)

  • comment-avatar
    anita sie nudzi 31 grudnia 2012 (18:05)

    mnie tez jakiś wirus dziś rano przywitał,niestety usadowił się w układzie pokarmowym (fuj)- nie dam się i sylwka przy sucharach spędzę
    nie przebrnęłam przez post,ale cokolwiek sobie życzysz niech się spełni :]

  • comment-avatar
    sztukająca mama 31 grudnia 2012 (17:46)

    Dużo zdrowia w Nowym Roku!!! My mięliśmy podobne doświadczenia z pogotowiem…

  • comment-avatar
    Calla 31 grudnia 2012 (17:46)

    Życzę wielkiej twórczości reen Canoe!

  • comment-avatar
    maszka 31 grudnia 2012 (17:34)

    Jakiś przebrzydły wirus na tych Kaszubach się rozpanoszył . I Wy i Kasia.Bardzo mi przykro ,że jesteście zmuszeni do odpoczynku od świata. Mam nadzieję ,że to już końcówka, przecież i Ciebie wiosna w pełni i gdyby nie ta choinka i girlanda nad kominkiem to można by pomyśleć ,że Asia już się stroi do Wielkanocy. Najważniejsza to pogoda ducha a braku tej u Ciebie nie widać na szczęście pomimo tych wszystkich niedogodności z chorobami związanymi.Zdrowiej szybciutko .Pomyślności.

  • comment-avatar
    House Full Of dreams .blog 31 grudnia 2012 (17:33)

    Zdrówka , a na zatoki sinupret najlepszy lek jaki spotkałam , w zeszłym roku podobnie jak ty w tym ja walczyłam z zatokami zacięcie , współczuję . pozdrawiam Szczęśliwego !!!!

  • comment-avatar
    Kasia 31 grudnia 2012 (17:33)

    Szczerze współczuje bólu zatok, bo przeszłam go jakieś dwa tygodnie temu. U mnie też szpital w domu, więc życzę przede wszystkim zdrowia, spełnienia się wszystkich planów i odrobiny szczęścia na 2013.

  • comment-avatar
    OLQA 31 grudnia 2012 (17:31)

    oby z Nowym Rokiem choroby omijały Twój dom wieeelkim łukiem!:)

  • comment-avatar
    gabi 31 grudnia 2012 (17:28)

    Pomyślności w Nowym Roku :)

  • comment-avatar
    Peninia 31 grudnia 2012 (17:25)

    Na ten Nowy Rok 2013 życzę Ci wszelkiej pomyślności, radości, pięknych chwil, miłości, dobrej przyjaźni, uśmiechu, spełnienia marzeń i nadziei, zdrowia oraz wiele inspiracji i twórczych pomysłów!

    Ślę ciepłe pozdrowienia z uśmiechem serca i nutką zimowego słoneczka.Pięknych chwil życzę!
    *
    Peninia ♥

    http://peniniaart.blogspot.com

  • comment-avatar
    Bianca~ 31 grudnia 2012 (17:23)

    Mnóstwa zdrowia dla całej rodziny, powodzenia i szczęścia zwykłego ale jakże potrzebnego, optymizmu niegasnącego i spełnionej miłości…
    Po prostu wszyskiego najlepszego w tym Roku, który już prawie na progu otrzepuje buty z deszczu…

  • comment-avatar
    Malanka 31 grudnia 2012 (17:12)

    Kochana Asiu!
    Bardzo mi przykro, że choróbska Was dopadły.
    Sama przekonałam się na własnej skórze w lutym br., gdy to pogotowie odmówiło mi przyjazdu do słaniającego się na rękach mojego wówczas 2.5 letniego synka z powodu silnych wymiotów. Pani dyspozytorka powiedziała mi, że mają dwie karetki i są w rozjazdach…
    Do szpitala ( nie najlepszego) mam 2 km, ten dobry szpital jest oddalony o 32 km ode mnie. W takiej sytuacji tracę głowę całkowicie- być może dlatego, że od samego początku jestem z synkiem sama – trzęsę się, nie potrafię normalnie stawiać kroków i słabo mi się robi. Człowiek w takich sytuacjach nie potrafi racjonalnie rozumować…
    W mojej małej miejscowości ciężko o taksówkę, a znajomi niechętnie w nocy zawiozą kogoś z dzieckiem do szpitala… Takie sytuacje wykańczają mnie psychicznie, bardzo długo dochodzę do siebie.
    Zawsze powtarzam, że w życiu najważniejsze jest zdrowie. Mogę do końca życia nie mieć nic dla siebie w zamian za zdrowie mojego dziecka.
    Życzę Tobie na Nowy Rok pomyślności i bardzo, bardzo dużo zdrówka.
    Niech wszelkie choróbska omijają Was dalekim łukiem! Niech Wam się darzy i szczęści:) I najserdeczniej gratuluję Ci życiowych sukcesów:))
    Posyłam pozdrowienia i buziaki.
    Malanka.

    • comment-avatar
      Orgranicza nas tylko wyobraźnia... 2 stycznia 2013 (08:29)

      Wiem, że jak dziecko choruję jest bardzo ciężko, na pewno trudno być samą z maluszkiem. Ale dlaczego piszesz, ze znajomi niechętnie podwiozą kogoś z dzieckiem do szpitala? Zaskoczyło mnie to okropnie.
      My się wozimy wzajemnie, bo wiadomo, że ktoś kto ma chore czy kontuzjowane dziecko, jest skupione na nim i może nie mieć dość sił i skupienia na prowadzenie auta. Tak jest bezpieczniej po prostu. Dużo, dużo zdrowia życzę.

  • comment-avatar
    Bałatka 31 grudnia 2012 (17:10)

    W takim razie …życzę duzo zdrówka i spełnienia najskrytszych marzeń , tych osobistych i zawodowych…..oooooooooo, u Was już zapachniało wiosną? Cudnie

  • comment-avatar
    Galeria Dekodom 31 grudnia 2012 (17:06)

    Jakaś telepatia czy co? Zatok współczuję, wiem, co to znaczy(:Asia, grzej te zatoki i do boju:)Wszystkiego, co najlepsze w Nowym Roku:)

  • comment-avatar
    Tomaszowa Chata 31 grudnia 2012 (16:57)

    Zdrówka i pomyślności w 2013 dla całej czółnowej rodziny!
    Tomaszowa

  • comment-avatar
    BRZOZOWY ZAKĄTEK 31 grudnia 2012 (16:55)

    Dużo zdrówka i wszystkiego co najlepsze dla Was wszystkich:)

  • comment-avatar
    Lucy Lu 31 grudnia 2012 (16:45)

    Gdyby nie choinka pomyslałbym, że u Ciebie Wielkanoc była :)
    Wszystkiego najlepszego w 2013 i szybciutkiego powrotu do zdrowia!

  • comment-avatar
    brydzia 31 grudnia 2012 (16:32)

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku !
    Wszelkiej pomyślności,zdrowia i zrealizowanych marzeń !
    Uściski:)

  • comment-avatar
    BiBi 31 grudnia 2012 (16:29)

    Dużo zdrowia dla Ciebie i Rodzinki, a także pomyślnego i szczęśliwego 2013 roku

  • comment-avatar
    Sylwia:) 31 grudnia 2012 (16:26)

    Dużo zdrówka i wyjątkowej Trzynastki! Słodkiego, miłego życia …:)))))
    Sylwia:)

  • comment-avatar
    ula 31 grudnia 2012 (16:24)

    Oj tak, wielu miało zakichane Święta, a ja poprzedniego Sylwestra miałam zakichanego, obecny nie lepszy bo z migreną, ale pies ją ganiał, jakoś się trzeba zabawić, Zielona Ty moja, zdrowiej, roztaczaj nam tu swoje piękne podwoje i pomysły nadal, ducha nie trać i zdrówko posyłam w ilościach nie do uniesienia !!!
    buziaki!!!!

  • comment-avatar
    Polinne 31 grudnia 2012 (16:22)

    co do zatok – współczuję, miałam :( polecam płukanie zatok przynosowych metodą Proetza – nie pozwól na punkcję, potem kłopoty się nasilają. Pozdrawiam ciepło, życząc pomyślności w Nowym Roku

  • comment-avatar
    Lilla 31 grudnia 2012 (16:22)

    Podziwiam od dawna a teraz życzę wszystkiego co dobre, lepsze i najlepsze na każdy nadchodzący dzień.

  • comment-avatar
    Czekoladka 31 grudnia 2012 (16:21)

    Siedzę sobie i przeglądam Twój pięknie udekorowany domek…:) aż przez matrycę komputera czuję atmosferą świąt w Twoim domu:) Szczęśliwego Nowego Roku!:) Pozdrawiam serdecznie

  • comment-avatar
    ila 31 grudnia 2012 (16:20)

    Te wszędobylskie choróbska, a sio! Mnie też choroba nie dała świętować, odezwała się nereczka, na szczęście już dochodzę do siebie. Tobie też życzę szybkiego powrotu do zdrowa i wszystkiego dobrego w 2013 roku!

  • comment-avatar
    LittleKa 31 grudnia 2012 (16:19)

    Całe święta byłam chora. Doskonale wiem o czym piszesz.
    Aby 2013 był lepszy a za 11 miesięcy grudzień był magiczny do samego końca!
    Pozdrawiam ciepło!

  • comment-avatar
    Ondrasza 31 grudnia 2012 (16:15)

    Zdrówka przede wszystkim:))

  • comment-avatar
    pola 31 grudnia 2012 (16:09)

    Asiu! Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!
    Szybkiego powrotu do zdrowia, obys miala sile inspirowac nas wciaz nowymi pomyslami. Milego pidzamowego Sylwestra, najwazniejsze, ze w gronie najblizszych. Pozdrawiam serdecznie

  • comment-avatar
    Tojav 31 grudnia 2012 (16:05)

    No to miałaś podobne święta do moich. Zaczęło się dużo przed świętami i trzyma właściwie do dzisiaj. Z zatokami zawsze miałem kłopoty. Ostatnio spróbowałem sinulanu… i nawet pomogło. Nie wiem tylko na jak długo. Wiesz, to nie jest wcale reklama leku :)

    Szczęśliwego Nowego Roku. Spełnienia marzeń.

  • comment-avatar
    Joasia 31 grudnia 2012 (16:04)

    SZCZĘŚLIWOŚCI ŻYCZĘ :)

  • comment-avatar
    Ola_83 31 grudnia 2012 (15:52)

    Asiu!Dużo, dużo zdrówka!!!Łączę się w bólu zatok, przeszłam go dokładnie w drugi dzień świąt, cały czas walczę z katarem…jakiś trzeci tydzień, także rozumiem Cię doskonale!
    Ale miły klimat u Ciebie, jeszcze zima ale już widać zwiastuny wiosny!U mnie jeszcze w domu całkiem zimowo, pewnie aż do 6 stycznia:-) w głowie już jednak wiosenne inspiracje:-))
    Jeszcze raz wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

  • comment-avatar
    Monika 31 grudnia 2012 (15:50)

    Ode mnie również – zdrowia przede wszystkim :), bo jak ono jest to można wszystko. I wielu, wielu ciekawych projektów :) Pozdrawiam serdecznie również z domu :)) <3

  • comment-avatar
    jankasgarten 31 grudnia 2012 (15:47)

    Bardzo mi przykro z powodu swiat. Zycze wiec Tobie i calej rodzince w nastepnym roku duzo zdrowia, szczescia i kolejnych ciekawych postow i zdjec.
    Milego Sylwestra chociaz w pizamie ;-)
    Pozdrawiam serdecznie :-)

  • comment-avatar
    Anex 31 grudnia 2012 (15:42)

    Asiu! Zdrówka, zdrówka wiele:) Bardzo Ci współczuję tej niemocy w świątecznym czasie.. W nadchodzącym Nowym Roku – samych dobrych chwil i spełnienia marzeń!

Skomentuj

Szanuję Twoją prywatność, Twój adres mailowy nie będzie widoczny.