Sprawdzone sposoby na zniszczone włosy.

Wiem, wiem – nie tylko ja mam zniszczone włosy po intensywnym lecie. Toskania była cudowna, jednak bardzo mocne słońce dało mojej blond czuprynie niezły wycisk. Gdy tylko zapowiedziałam Wam ten wpis na instagramie – od razu odezwaliście się z wytycznymi:) Miałam sprawdzić co pomaga? Jakie są naturalne metody przywrócenia włosom witalności i czy znam także jakieś gotowe kosmetyki, które mogą nas uratować. Wszystko sprawdziłam – zaczynamy.

fotografia-portretowa-krakow-20


Kiedy nasze włosy tracą swój blask i piękny, zdrowy wygląd, wypadają lub łamią się szukamy zazwyczaj pomocy na półkach sklepów i aptek.  Jednak poza szamponami, odżywkami, maskami czy suplementami diety, które tam znajdziemy, możemy sięgnąć także po naturalne sposoby pielęgnacji włosów. Istnieje kilka podstawowych zasad, które pomagają utrzymać zdrowy wygląd włosów.

1. By odbudować zniszczone włosy – pijemy dużo wody! I zdrowo się odżywiamy.

Dzięki temu, że wypłukuje ona toksyny z naszego organizmu i nawilża włosy od wewnątrz, woda pomaga zapobiegać ich łamaniu i wykruszaniu się. Kolejnym czynnikiem, niezwykle ważnym dla piękna naszych włosów, jest oczywiście zdrowa dieta. Powinna być ona bogata w białko, witaminy, zwłaszcza A, E oraz z grupy B oraz innych cenne minerały –m.in. cynk i miedź. TO WAŻNE – nasze włosy jako pierwsze zareagują na ubogą dietę.

2. By odbudować zniszczone włosy – odpowiednio je myjemy i suszymy.

Odpowiednio czyli jak? Okazuje się, że wiele osób myje je po prostu za często. Myjąc włosy codziennie możemy doprowadzić do tego, że będą się one bardzo szybko przetłuszczały. Jeśli uważamy to jednak za konieczne, dobrze jest używać w tym celu delikatnego szamponu. No i niestety, powtarzane do znudzenia, a jednak prawdziwe – suszenie i prostowanie włosów nie jest dla nich dobre. A już na pewno nie po intensywnym lecie – gdy nasze zniszczone włosy wołają o pomoc. Wysoka temperatura wysusza je i osłabia, co sprawia, że stają się matowe, tracą blask, a ich końcówki rozdwajają się. Najlepiej byłoby, jeśli pozwolilibyśmy wyschnąć włosom bez użycia suszarki. Podobnie jak wysoka temperatura, jaką suszymy i prostujemy włosy, niewskazane jest także samo ich mycie w bardzo gorącej wodzie. Powinniśmy je myć w wodzie letniej.

fotografia-portretowa-krakow-6

3. By odbudować zniszczone włosy – sięgnijmy po naturalne sposoby regeneracji.

Do pielęgnacji włosów możemy wykorzystać rozmaite produkty pochodzenia naturalnego – nawet takie, które znajdziemy w naszej kuchni. Należą do nich jajka, drożdże, sok z cytryny, ocet jabłkowy, różnego rodzaju oleje czy w końcu miód. Dużą popularnością wśród naturalnych metod pielęgnacji włosów cieszą się kuracje z jajek. Wzmacniają one i regenerują nasze włosy, dzięki czemu ich stosowanie polecane jest wszystkim tym, którzy mają tendencję do ich łamania się. Właściwości jajek możemy wykorzystać na wiele sposobów. Jednym z nich jest: SZAMPON JAJECZNY, który uzyskamy mieszając ze sobą dwa żółtka, jedno białko, po łyżeczce miodu i soku z cytryny. Możemy również stworzyć maskę – w tym przypadku mieszamy 1-2 żółtka, 10 dag drożdży, kilka kropli olejku rycynowego i nafty kosmetycznej. Tak uzyskana maska, nałożona na 20 minut, wzmocni i doda blasku włosom zniszczonym np. farbowaniem.

Wspomniane wcześniej drożdże zawierają szereg witamin i minerałów, które mają właściwości przyspieszające porost włosów (cynk), zapobiegające ich przetłuszczaniu się (witamina H czyli biotyna), wpływające na dobrą kondycję włosów i ograniczające ich wypadanie (witaminy z grupy B, selen i miedź). Drożdże można stosować doustnie – rozpuszczając ¼ kostki we wrzątku. Wrzątek jest konieczny do tego, aby zapobiec ich fermentacji w naszym układzie pokarmowym. Taki napój nie należy do najsmaczniejszych, jednak wiele osób chwali uzyskane po nim efekty. Możemy z nich także zrobić: MASKĘ DROŻDŻOWĄ – potrzebować będziemy pół kostki drożdży, jednej łyżki kefiru lub jogurtu naturalnego oraz łyżeczki miodu, które po zmieszaniu nakładamy na włosy. Maseczkę warto dodatkowo wmasować w skórę głowy, a następnie przykryć ją folią lub czepkiem i zawinąć głowę ręcznikiem. Maskę zmywamy szamponem po 30-60 minutach.

fotografia-portretowa-krakow-37

Kolejnym produktem z naszych kuchni, który w naturalny sposób odżywi nasze zniszczone włosy jest ocet jabłkowy. Wystarczy po umyciu spłukać je 1 łyżeczką octu, rozcieńczoną w 1 litrze wody. Tak wykonana płukanka zapobiega przetłuszczaniu się włosów, ułatwia ich rozczesywanie, daje efekt wygładzający i nabłyszczający, dzięki temu, że zamyka łuski włosowe. Okazuje się także, że siemię lniane, znane z tego, że ma dobroczynny wpływ na nasz układ pokarmowy, pozytywnie wpływa także na włosy. Sprawia, że stają się miękkie, nawilżone, wyglądają zdrowo i są gładkie w dotyku. Podkreśla także naturalny skręt włosów. Jako maskę możemy stosować siemię lniane w ziarnach. Proporcje mogą być różne – zwykle od 2 łyżek do 1\4 szklanki ziaren na szklankę wody lub jej mniejszą ilość. Ziarna zalewamy wrzątkiem lub gotujemy na małym ogniu, a następnie przelewamy przez sitko. Przezroczysty żel nakładamy na skórę głowy oraz całą długość włosów (możemy je przykryć ręcznikiem), a po 30-60 minutach spłukujemy. Jeżeli chcemy stworzyć płukankę, rozcieńczamy przygotowany żel wodą.

Nie możemy zapomnieć o miodzie. Bardzo dobrze nawilża i zmiękcza włosy, przyspiesza porost włosów, a także lekko rozjaśnia. Jeśli poszukujemy więc sposobu na pielęgnację naszych włosów przy jednoczesnym pokreśleniu ich koloru, będzie on dobrym rozwiązaniem. Miód działa najlepiej, kiedy połączymy go z innymi składnikami, tworząc np. własną maskę lub odżywkę. Stosowania samego tylko miodu raczej nie polecam, ponieważ włosy mogą się plątać i być bardzo sztywne. Łyżkę miodu możemy np. połączyć z 2 łyżkami oliwy z oliwek.

miod

Aby zachować piękno naszych włosów lub  uratować zniszczone włosy warto je również olejować. Do tego celu możemy użyć rozmaitych olejów. Olej kokosowy stosowany jest w wielu miejscach na świecie od setek lat – także do pielęgnacji włosów. Dzięki składnikom w nim zawartych, zapobiega wypadaniu włosów, rozdwajaniu się końcówek, ma właściwości przeciwłupieżowe i ochronne. Można go używać na wiele sposobów. Najprościej jest po prostu wetrzeć olej we włosy przed umyciem i pozostawić na jakiś czas (im dłużej tym efekt będzie lepszy). Używając oleju kokosowego przed myciem nie tylko nawilżymy i odżywimy nasze włosy, ale też zapobiegamy rozchylaniu się łusek włosowych pod wpływem wody. Olej kokosowy może również stanowić bazę do różnego rodzaju masek. Wcierając go natomiast w końcówki włosów odżywimy je i zapobiegniemy rozdwajaniu się. Najbardziej polecany jest ekologiczny olej nierafinowany. Innym olejem, używanym często do pielęgnacji zniszczonych włosów jest olej lniany. Swoją popularność zawdzięcza dużej zawartości kwasów omega-3 i omega-6, a także białka, cynku, magnezu, wapnia i żelaza. Podobnie jak olej kokosowy poza tym, że odżywi, nawilży i poprawi wygląd naszych włosów, zapobiega też wypadaniu i  ma działanie przeciwłupieżowe. Olej nanosimy na całą długość włosów i pozostawiamy na jakiś czas. Im dłużej tym lepiej. Olejowanie można zastosować na noc. Rano należy włosy umyć. Taką czynność należy wykonywać ok. 2-3 razy w tygodniu. Olej lniany możemy oczywiście dodawać również do maseczek.

piekne-wlosy-julita-pajak

Do pielęgnacji naszych włosów sięgnijmy także po zioła, których właściwości wykorzystuje się od lat. Np. kozieradkę, którą znamy przede wszystkim z kuchni. A posiada ona również właściwości, zapobiegające wypadaniu włosów. Napar z połowy łyżeczki jej nasion, zalanych 1/2 szklanki wody, należy wcierać we włosy. Niestety dla osób, które stosowały tę kurację znaczącym minusem jest zwykle zapach naparu – przypomina on bowiem zapach kostki rosołowej:). Słowem jest się bardzo apetycznym:) Jeżeli zdecydujemy się na jej stosowanie, dobrze jest przed wyjściem z domu umyć włosy, aby pozbyć się niebyt przyjemnego dla niektórych zapachu. Napar z kozieradki możemy przetrzymywać około tygodnia w lodówce, a samo wcieranie powinno się powtarzać przynajmniej kilka razy w tygodniu. Ziół, które są polecane do pielęgnacji zniszczonych włosów jest bardzo wiele. Należą do nich między innymi: szałwia – która odżywia i wzmacnia włosy, pokrzywa – zapobiega przesuszeniu, tonizuje skórę głowy i pobudza porost włosów, skrzyp polny – dobry dla włosów przetłuszczających się oraz na wzmocnienie, rozmaryn – pomaga w walce z łupieżem, i wiele wiele innych.

No i ostatnim sposobem na naturalnie piękne włosy jest nafta kosmetyczna. Nadaje ona włosom połysk, zmiękcza je, może nawet ograniczyć wypadanie i stymulować porost włosów. Polecana jest osobom, które mają włosy suche, łamliwe, trudne do ułożenia – czyli idealny sposób na nasze zniszczone po lecie włosy.

4. By odbudować zniszczone włosy – skorzystajmy z RATOWNIKÓW – czyli z kosmetyków do zadań specjalnych.

Od 3 tygodni testujemy w redakcji szampony i odżywki, które w ostatnich miesiącach okazały się hitem w polskich drogeriach. Jak deklarują użytkowcy, po ich stosowaniu zniszczone włosy, niczym za dotknięciem magicznej różdżki – przestają wypadać, są mocniejsze, mniej łamliwe i szybciej rosną. Te produkty to seria kosmetyków Long4Lashes z magicznym Tetraxidylum – czyli innowacyjnym kompleksem składników aktywnych, który stymulując mikrokrążenie, odżywia cebulki włosów i zapobiega ich wypadaniu. Brzmi ciekawie?

jak-odbudowac-zniszczone-wlosy

4longlashes-szampon

Już za kilka tygodni podzielimy się z Wami naszymi obserwacjami. W testowaniu biorę udział osobiście – i jak do tej pory jestem bardzo, bardzo mile zaskoczona:)

A jakie WY macie sprawdzone sposoby na zniszczone włosy? Jak je ratujecie po intensywnych wakacjach lub w okresie zimowym, gdy ciągle lądują pod czapkami? Jestem bardzo ciekawa Waszych tajemnych receptur:)


Bardzo dziękujemy za zobrazowanie naszego tekstu Julicie Pająk z  Made with Love PHOTOGRAPHY. Oraz jej czarującym modelkom: Sylwii Nożyńskiej, Sylwii i Alinie.  O pięknie ułożone zdrowe:) włosy zadbała: Agnieszka Pyrek z salonu Crea’tif Kraków, zaś o makijaż Sylwia Kozera. DZIĘKUJEMY za cudowne zdjęcia! :)

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterEmail this to someone

Dziękuję za Twój komentarz.

22 komentarze

  • comment-avatar
    Konieczna 9 marca 2017 (10:14)

    Moje zniszczone przesuszone wlosy ratuje jeden szampon Seboradin Regeneujący z tą nową formułą. Genialnie działa na moje włosy.

  • comment-avatar
    Edyta 9 listopada 2016 (14:24)

    U mnie Babcia zawsze prócz jajek (zwykle żółtka), miodu, stosowała jeszcze olej rycynowy. Najczęściej robiła z tego coś w stylu maseczki na włosy przed myciem. Do płukania dodawała soku z cytryny lub gdy tej nie było odrobina octu. Taka zabawa raz na miesiąc, przyjmując, że myję włosy raz w tygodniu i żadnej suszarki. Mogę spokojnie polecić-sprawdzone- działa. Pozdrawiam

  • comment-avatar
    Anna 9 listopada 2016 (10:33)

    ciekawe pomysły z wykorzystaniem naturalnych składników, czy produktów. ale jeśli chodzi o zaproponowane produkty kosmetyczne to w moim przypadku nie zadziałały, żadnej poprawy… do rzęs i owszem ale do włosów bezskuteczne. pozdrawiam

    • comment-avatar
      Green Canoe 9 listopada 2016 (10:40)

      Ciekawa jestem opinii całej naszej grupy testującej – u mnie widać dużą poprawę i to po 2 tygodniach. Zobaczymy jak u reszty:)

  • comment-avatar
    Dominik 8 listopada 2016 (23:30)

    Asiu, wody piję dużo, świetnie się odżywiam, dbam o siebie, słodki jestem niczym miód i co…….z moimi włosami lipa. No właśnie a może herbatę z lipy pić powinienem 😉.
    Czytam Twoje teksty i oglądam foty. Pozdrawiam z południa Polski.

    • comment-avatar
      Green Canoe 9 listopada 2016 (10:42)

      Dominik -lipa to na przeziębienie, a Ty przecież jesteś okazem zdrowia:) NIC nie rób, faceci z kształtnymi czaszkami, którymi się chwalą – są bardzo pożądani…i wiem co piszę bo mam takiego u boku! :):):)

  • comment-avatar
    Dendrobium 8 listopada 2016 (23:29)

    Muszę spróbować Twojego przepisu na maskę z drożdży. Brzmi ciekawie. Czy zapach utrzymuje się długo na włosach? Od kilku miesięcy myję włosy mąką, od czasu do czasu naprzemiennie z szamponem i jestem bardzo zadowolona z efektów. Wspominałam o tym u mnie http://przeplecioneradoscia.blogspot.com/2016/09/mycie-wosow-maka.html
    Pozdrawiam

    • comment-avatar
      Green Canoe 9 listopada 2016 (10:43)

      mąką? nigdy nie słyszałam o tej metodzie, biegnę do Ciebie poczytać.

  • comment-avatar
    Ola 8 listopada 2016 (21:26)

    Asiu, zapomniałaś o starej, poczciwej płukance z pokrzyw. :-) Oczywiście najlepiej ze świeżo zerwanych. Za to nie polecam suplementu diety Skrzyp polny+Pokrzywa – nie znam NIKOGO, komu by pomógł.
    Pozdrawiam słonecznie. Ola Sz.

  • comment-avatar
    Paula 8 listopada 2016 (21:25)

    Kozieradka jest super! Ja po zaparzaniu przelewam wywar do atomizera i psikaj nim raz dziennie włosy. resztę trzymam w lodówce! POLECAM

    • comment-avatar
      Green Canoe 9 listopada 2016 (10:44)

      ona ma jednak jeden – BARDZO znaczący dla mnie minus – ZAPACH. Lubie ładnie pachnieć, a przy kozieradce …czuję się jak chodzący rosołek…i ten zapach nic z elegancją nie ma wspólnego:):):)

  • comment-avatar
    Aśka 8 listopada 2016 (17:33)

    Olej kokosowy jest dobry, ale nie sprawdza się na włosach porowatych. Ja myję włosy mydłem Aleppo z glinką marokańską i z olejem arganowym. Włosy po nim nie są tępe jak po np. szarym mydłem, ale po pierwszym myciu pokryte są takim filmem, który znika całkowicie po kolejnym myciu. Jestem super zadowolona z efektów.

    • comment-avatar
      Arleta 8 listopada 2016 (23:45)

      O tak, zgadzam się. Gdy mialam ciemne włosy olej kokosowy im „służył”. Teraz kolor moich włosów to jasny blond i kokos im nie „podchodzi”, ale za to lubią olej z orzechów włoskich, z pestek winogron i słonecznikowy. Zmieniła się porowatość moich włosów, wiec i pielęgnacja też.
      A to mydło muszę wypróbować.
      Pozdrawiam

    • comment-avatar
      Green Canoe 9 listopada 2016 (10:45)

      Asiu – a jakie to są efekty? I czy masz włosy jasne czy ciemne?

  • comment-avatar
    Green Canoe 8 listopada 2016 (15:52)

    AAAA !!!! farelka!!!! pamiętam to!!! :):):):):) O tak – w sytuacjach awaryjnych jestem bardzo kreatywna!:):):) Dziękuje Ci za przypomnienie tej sytuacji:)

  • comment-avatar
    Pauluś 8 listopada 2016 (13:30)

    ach… jak patrzę na ten piękny rudy kolor na zdjęciu to mam chęć lecieć po farbę :D u mnie miód nic nie zdziałał… efekty pielęgnacji zauważyłam jak przerzuciłam się na kosmetyki z strony organicznewlosy.pl Są bez zbędnej chemii i działają zamiast obklejać moje włosy jakimiś świństwami. :)

    • comment-avatar
      Green Canoe 8 listopada 2016 (15:51)

      To było także i moje marzenie – do momentu, jak nie założyłam rudej peruki. O MATKO z córką – tylko w kabarecie mogłabym w takiej wersji wystąpić:)

    • comment-avatar
      Green Canoe 9 listopada 2016 (10:46)

      Paula, ja sprawdzałam wiele kosmetyków „bio” „eko” itd – niestety ze słabym efektem.

      • comment-avatar
        Pauluś 10 listopada 2016 (10:24)

        Ja własnie też ale ten sklep jest nieziemski jak dla mnie i to jedyne kosmetyki, które faktycznie coś u mnie zdziałały a nie dały tylko efekt pozornie odżywionych i zdrowych włosów. :)

  • comment-avatar
    Ania 8 listopada 2016 (12:50)

    A ja pamiętam któryś ze „starych ” Twoich wpisów na blogu…jak suszyłaś włosy farelką ;-)))

    nie robisz już tego , prawda? pozdrawiam słonecznie

Skomentuj

Szanuję Twoją prywatność, Twój adres mailowy nie będzie widoczny.