Jak dobrać oświetlenie do wnętrza – wybory i nowe lampy.

Odkąd prowadzę bloga, to jedno z pytań, które zadajecie mi systematycznie i bardzo często: jak dobrać oświetlenie do wnętrza? Na co zwracałam uwagę dobierając je w naszym domu. Wydawać by się mogło, że kwestia banalna – idziesz, kupujesz nowe lampy i już. Ale tak nie jest. Źle dobranym oświetleniem – a idąc od początku  –  źle zaplanowanym rozmieszczeniem punktów świetlnych możemy uczynić z naszych wnętrz mało przyjazne przestrzenie. Dobór samych lamp, abażurów, kinkietów -to również kwestia, którą rozpatrywać możemy na wielu płaszczyznach tematycznych. Po pierwsze czy te punkty mają być elementem ozdobnym/widocznym/ przyciągającym uwagę czy raczej wtapiającym się w otoczenie? Po drugie – czy światło, które generują ma mieć funkcję ozdobną  – nie wpływającą na jakość funkcjonowania rodziny, czy zdecydowanie praktyczną: czyli czy w ich otoczeniu będziemy mieli prawidłowo oświetloną przestrzeń. W końcu kwestia bardzo prozaicznych zagadnień, takich jak wysokości zwisów, samo ich umiejscowienie, wielkość abażurów itd. Gdy wprowadziliśmy się do tego domu ( nasi najstarsi czytelnicy wiedzą, że kupiliśmy dom z rynku wtórnego), to właśnie oświetlenie było pierwszym minusem, który od razu zauważyłam. I to, co udało się zmienić tak, by nam się żyło wygodniej – od razu pozmienialiśmy. Zaplanowałam, że oświetlenie sufitowe ma wtapiać się w przestrzeń, a nie przyciągać uwagę. Te lampy owszem są – ale jakby ich nie było:)

salon-w-bieli

Pisałam Wam, że po podjęciu współpracy ze SPOTLIGHT, wymieniłam lampy w naszym domu. Wraz z przyjściem wiosny, natchnęło mnie na różne wnętrzarskie zmiany – w tym oświetleniowe. Dla Was przygotowaliśmy konkurs, w którym czekają wygrać 3 vouchery o wartości 600 pln każdy, o TUTAJ, a ja postanowiłam wreszcie tak dobrać oświetlenie, byśmy czuli się z nim dobrze. Tam gdzie było to możliwe zastosowaliśmy oświetlenie ledowe ( o tym w innym wpisie, bo temat warty szerszego rozpatrzenia), w innych miejscach powiesiliśmy nowe lampy. A że wybór w sklepie jest naprawdę duży, udało mi się w końcu znaleźć idealne rozwiązanie do przestrzeni kuchenno-jadalnianej. Do tej pory wisiały w tych miejscach lampy o podobnym kształcie, ale w zbyt małym rozmiarze klosza – co zauważyliśmy dopiero w trakcie użytkowania. Dodatkowo, od wewnątrz miały stalowe, ciemne  wykończenie – więc odbijane światło było po 1. w zimniejszym odcieniu, po 2. nie tak jasne, jak mogłoby być w przypadku wewnętrznej bieli. Akurat miejsce nad stołem – który pełni w naszym domu centralny punkt życia rodzinnego:), było dla nas bardzo ważne, szukałam więc lamp – o przyjaznym kształcie, który nie będzie zwracał specjalnie uwagi ale pozwoli na pełne rozproszenie światła. Musiały być oczywiście dobrej jakości i w białym kolorze – również od wewnątrz, tak by maksymalnie wykorzystać światło. Udało się:) Lampa MEG, w idealnym kształcie, w świetnej cenie, dokładnie taka jakiej potrzebowałam – spełniła wszystkie wytyczne. Jedna wisi nad stołem, druga w kuchni – tak, by patrząc od strony salonu nic wizualnie nie burzyło harmonii. Mała zmiana – bo stylistycznie nie zrobiliśmy jakiejś zasadniczej rewolucji, ale jednak jak duża – jak się szybko okazało. Dokładnie ta sama żarówka dala o wiele bardziej odczuwalną jasność nad stołem. A same lampy bardzo łagodnie wtapiają się we wnętrze.

lampa-meg

roze-na-dzien-mamy

lampa-meg

lampy-greencanoe

Zaczęliśmy właśnie remont pracowni Pawła. To bardzo małe pomieszczenie, więc nie planujemy w nim dużej ilości mebli czy w ogóle elementów wyposażenia. Ale na pewno dużą uwagę przywiążemy do oświetlenia. To ma być bardzo męska, ascetyczna, żeby nie powiedzieć skandynawska w stylu przestrzeń – odmienna od reszty domu stylem, ale nawiązująca do niego kolorystyką i materiałami: czyli po prostu będzie dużo bieli  i naturalnego budulca. I znów pojawiło się pytanie: jak dobrać oświetlenie do tego wnętrza. Doszliśmy do wniosku, że świetnie będzie wyglądała tam przyciągająca uwagę tylko jedna, ale  duża lampa podłogowa. Reszta oświetlenia ma być „niewidoczna” Paweł zażyczył sobie: drewna, prostej formy i „pazura”. Od razu wiedziałam co mu zaproponuję. Ta nowa kolekcja, oparta na szlachetnym wyrazie drewna od razu zwróciła moją uwagę. Lampa KONAN robi imponujące wrażenie – jest bardzo solidnie wykonana, świetnie wykończona i ma ów pazur o którym mówił Paweł – sam sznur ( bawełniany i gruby) oraz włącznik światła bardzo stylowo się prezentują. Do czasu, gdy pokój nie będzie wykończony, pozwoliłam sobie ową mężową lampę „pożyczyć” na jakiś czas – i w salonie oświetla mój kącik czytelniczy. I już wiem, że po 1.trudno mi się będzie z nią rozstać:), a po 2. potrzebuję w tym miejscu dodatkowego punktu świetlnego – bo z lampą obok czyta się o wiele przyjemniej.

salon-w-bieli

konan-lampa

lampa-konan

Maj śmignął nam niczym rakieta -nawet nie zanotowałam kiedy się zaczął i kiedy skończył – bo to już za chwilę, prawda?:). Tylko DZIEŃ MATKI jakoś tak pozwolił mi na dłuższą chwilę wytchnienia:) I na książkę znalazł się czas i na podziwianie róż, które synek rano wręczył tak bardzo przejęty….FAJNIE być mamą:), fajnie móc zaklepać sobie pół dnia na czytanie…fajnie spędzić wieczór w ciepłym blasku mężowej lampy…i powitać poranek ze słońcem zalewającym dom. I mimo tego maja co to śmignął jak szalony – rozglądam się wokół i podziwiam, jak co roku, rozkwitnięty zapierający dech w piersiach świat….Dziś jeszcze kilka fotek dla Was:) Tak na koniec już, podsyłam maleńki kawałek mojego majowego zachwytu:)

azalia-orlik

majowe- kwiaty

Do usłyszenia niebawem:)

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterEmail this to someone

Dziękuję za Twój komentarz.

10 komentarzy

  • comment-avatar
    agnieszka 3 czerwca 2016 (21:50)

    Przepiękne wnętrze…a oświetlenie gra wielką rolę w każdym domu, w każdym pomieszczeniu…jeden lubi takie,drugi takie, ale ważne aby nadawały miejscu „klimat” i aby czuć się tam dobrze :)
    Pozdrawiam ciepło!

  • comment-avatar
    Karina Meble Indyjskie 2 czerwca 2016 (21:26)

    Piękne wnętrze, wieczory zapewne wygląda rewelacyjnie. Po zmroku to światło buduje wygląd wnętrza, dzieli je na strefy i wprowadza nastrój, dlatego tak ważne jest dobre rozplanowanie oświetlenia.

  • comment-avatar
    Kasia 2 czerwca 2016 (08:35)

    Joasiu, super ważny i potrzebny tekst, to właśnie oświetlenie gra główną rolę we wnętrzach – często urządzając dom nie zdajemy sobie z tego sprawy i zostawiamy oświetlenie na ostatnią chwilę. Ja zawsze w projektach dzielę oświetlenie na trzy części: oświetlenie główne (to które oświetli całe pomieszczenie), oświetlenie funkcjonalne (to, które ma konkretną funkcję np. oświetlenie blatu kuchennego, oświetlenie miejsca do robienia makijażu itp.) i ostatnie oświetlenie dekoracyjne (np. lampa na parapecie, która tworzy nastrój wieczorową porą, kinkiety nad obrazami, listwy ledowe, czy downligty – które na przykład oświetlają schody. Projektując/urządzając dom warto zastanowić się nad tym, jak będzie nasz dom/mieszkanie wyglądało po zmroku. Pozdrawiam, Kasia

  • comment-avatar
    Iwona 1 czerwca 2016 (17:33)

    …a ja nadal czekam na obiecane posty „co zrobić, aby bratki kwitły dłużej” i „dlaczego lubisz lata 20-te, lata 30-te”…obiecałaś :))) Pozdrawiam Iwona P.

  • comment-avatar
    Jolanta 1 czerwca 2016 (13:47)

    Lampa piękna. Wezmę pod uwagę meblując się za rok. Planujemy rozbudowę domu, powiększymy parter, żeby nie chodzić po schodach. Będzie nowa sypialnia, garderoba i gabinet. Góra będzie czekać na przyjazd dzieci i wnuków. Szkoda, że raz w roku. Póki co projekt dojrzewa w głowie. Rozbudowa jest chyba trudniejsza niż budowanie nowego domu. Czekam z utęsknieniem na wpis o pomidorach.

  • comment-avatar
    Beata 31 maja 2016 (19:16)

    Niestety, ale ta stojąca lampa, moim zdaniem, do niczego nie pasuje

    • comment-avatar
      Green Canoe 31 maja 2016 (21:16)

      Czasami zanim się napisze komentarz, warto przeczytać tekst wpisu:):):):):)

  • comment-avatar
    Monika 31 maja 2016 (11:48)

    Pięknie jest u Pani…

  • comment-avatar
    Magda 31 maja 2016 (09:06)

    Kochana, skąd jest to piękne lustro nad komodą z pierwszego zdjęcia?

Skomentuj

Szanuję Twoją prywatność, Twój adres mailowy nie będzie widoczny.