Czas ADWENTU…po prostu uwielbiam grudzień:)

No dobrze:) Zrozumiałam wytyczne – będą muzyczne prezentacje:) Co jakiś czas będę starała się dzielić z Wami naszą muzyką, którą brzmi tu na co dzień albo i od Święta. Zanim więc zaczniemy mówić o czasie Adwentu – wprowadźmy się w iście świąteczny klimat:)
Usiądźcie wygodnie, zróbcie ulubioną herbatę lub kawę….i włączcie…
Bardzo brakuje mi na polskim rynku muzycznym aranżacji świątecznych utworów właśnie w takiej eleganckiej formie… Nat King Cole i Frank Sinatra, których właśnie słuchacie to moje ukochane męskie „retro” głosy. W przedświątecznym czasie staram się bardzo,  by muzyka, która wokół nas rozbrzmiewa była nastrojowa…i pełna dobrych emocji:) Z polskich panów lubię słuchać  np. Mietka Szcześniaka, Kubę Badacha i… pana Wodeckiego:) A na końcu posta znajdziecie małą, muzyczną polską perełkę vintage  – iście zimową :).
Czas Adwentu, symbolizujący pojednanie z Bogiem i ludźmi, czas oczekiwania, przygotowania …Grudzień to dla naszej rodziny wyjątkowy miesiąc. Tak – cały grudzień, a nie tylko Święta. Od pierwszego dnia Adwentu staram się bowiem bardzo, byśmy mimo codziennego, normalnego zabiegania zatrzymywali się choć na chwilę, np. wieczorami…Pilnuję by grudniowo nasza rodzina codziennie spędzała czas razem. Bez wielkich gestów czy prezentów…ale po to, żeby porozmawiać, zrobić świąteczne kartki dla najbliższych,  pomyśleć o tym – NA CO tak naprawdę CZEKAMY:)
 Bardzo polubiłam ideę kalendarza adwentowego. Fakt – słodkości wymieniliśmy w nim na inne niespodzianki, dostosowując kalendarze do stylu życia naszej rodzinki. I wprowadziłam kilka lat temu „grudzień dobrego słowa”:) Wiem, że ten pomysł tak się Wam spodobał z zeszłych lat – iż również wprowadziliście go do swoich domów…to bardzo miłe:) Tradycyjnie więc już – Leoś, jak co roku, każdego grudniowego dnia raniutko biegnie do swojego kalendarza, a tam zamiast cukierka czeka na niego liścik, w nim zaś pochwały:). Leonkowy kalendarz adwentowy to same KOMPLEMENTY:) Każdy dzień – to dobre słowo dla niego, chwalimy go za osiągnięcia, za zwykłe małe rzeczy, oraz za te większe….za wszystko… jest w końcu naszym kochanym synkiem. Życie tak pędzi…znamy to wszyscy, prawda? Czasami w tym wariactwie zapominamy, by powiedzieć naszym bliskim, jak bardzo ich kochamy, jacy są wspaniali….Pomyślałam więc sobie, że właśnie dla naszej rodziny to grudzień będzie tym przypominaczem:) Kalendarz mamy więc i w naszej „dorosłej” sypialni:) Bo czemu i sobie nawzajem nie powiedzieć codziennie czegoś baaardzo miłego?

 

 

W salonie, a właściwie przy mojej pracowni i kuchni wisi nasz główny kalendarz rodzinny. Do jego przygotowania zabieramy się już od początku listopada. Rezerwujemy grudniowe bilety do teatru czy kina, kupujemy wcześniej wyszukane gry planszowe, książeczki ze świątecznymi zadaniami dla małego. Bo zamiast słodyczy właśnie tym obdarowujemy Leosia  –  codziennie wspólnie spędzonym rodzinnie CZASEM, choćby nie wiem ile było pracy danego dnia…..Wspólną zabawą, graniem w gry, wyjściem do kina czy teatru. Liściki przyozdabiam świątecznymi naklejkami, taśmami ozdobnymi, zawieszkami. Od 17 grudnia skupiamy się mocniej na aspekcie religijnym…Myślałam ostatnio o tym, że owszem, Święta Bożego Narodzenia obdzierane są od lat z religijności a stają się świeckim „świętem” jedynie tradycji a raczej zwyczajów – choinki, prezentów, słodyczy na każdym kroku….Tylko, że tak naprawdę to od nas samych Kochani zależy, co zrobimy z grudniem…jak wykorzystamy ów czas oczekiwania, jaką wizję Świąt przekażemy naszym dzieciom, o czym będziemy z nimi rozmawiać…po prostu trzeba zakasać rękawy i się trochę postarać:)
Rodzinny kalendarz, w rozmiarze XXL wykonała według mojego pomysłu pracownia DEKODOM.
Już w październiku ustalałyśmy z panią Beatką rozmiary, formę, grafikę haftu…I czekałam na niego
z wielką niecierpliwością. To była też niespodzianka dla moich chłopaków:) Prosty w formie – lniany z białym haftem…taki, o którym marzyłam od lat:) W wygodne kieszonki można włożyć karteczki
z informacjami co dziś robimy, albo nawet malutki drobiazg. Pani Beato – bardzo, bardzo dziękujemy Wam kochani za tak perfekcyjną pracę! Jestem pewna, że kalendarz posłuży naszej rodzince przez długie lata. Jest przepiękny!
Elfowe skarpety również pochodzą z pracowni pani Beaty…6 grudnia już za kilka dni! :)

Gdybyście mieli ochotę obejrzeć nasze kalendarze z zeszłych lat, proszę: np.  TUTAJ i TUTAJ:) pisałam o grudniowych dniach.
W następnym poście, dosłownie za kilka dni…porozmawiamy o grudniowych światełkach :) O tak, o adwentowych świecznikach, o lampionach o dekoracyjnych inspiracjach i pomysłach…Do zobaczenia zatem za chwilkę:) i przyszykujcie świece i szyszki:) no i oczywiście dobry humor:)
A na pożegnanie – obiecana muzyczna perełka vintage:) Dla wszystkich zakochanych wciąż w sobie par:) zimowo….

Widoczne na zdjęciach:

ADWENTOWE kalendarze:

* Druciany na komplementy:),
z lampkami led, w pokoiku Leonka  – AHOJ HOME www.ahojhome.pl
* XXL z lnu, w salonie – DEKODOM www.dekodom.pl
* Gwiazda w sypialni – NICZEGO SOBIE  www.sklep.niczegosobie.com
    
Tekstylia:
* koc czerwony w renifery MIA HOME www.miahome.pl
*pokrowce wymienne na meble Ikea  – DEKORIA www.dekoria.pl
Dekoracje zimowe:
*wianek zimowy, girlanda nad kominkiem – GREENDECO www.greendeco.org
*sznurek biało czerwony –  IKEA www.ikea.pl
* zawieszki tekturowe, ozdobne taśmy, naklejki o tematyce świątecznej przydatne przy ozdabianiu np. kalendarza adwentowego – SKŁAD GŁÓWNY www.skladglowny.pl
 * skarpety ozdobne Elfów  – pracownia DEKODOM www.dekodom.

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterEmail this to someone

Dziękuję za Twój komentarz.

147 komentarzy

  • comment-avatar
    Justine 4 stycznia 2015 (20:06)

    Pięknie w Waszym domu, kalendarze rewelacyjne:)

  • comment-avatar
    shelka 5 grudnia 2014 (07:46)

    same piękności, jak zawsze bardzo klimatycznie, pozdrawiam ciepło

  • comment-avatar
    aagaa 2 grudnia 2014 (20:36)

    Cudnie!!!! W każdym kąciku !

  • comment-avatar
    Anonimowy 2 grudnia 2014 (17:28)

    uwielbiam tu zaglądać, jestem zafascynowana Tobą:) i pięknymi domowymi wnętrzami, pozdrawiam! Ela

  • comment-avatar
    kaoruaki An 2 grudnia 2014 (14:40)

    Kochana jest przepięknie!I takie wszystko klimatyczne, właśnie, dokładnie tak jak powinien wyglądać świąteczny dom.Niezwykle nastrojowo:)Pozdrawiam

  • comment-avatar
    GreenCanoe 2 grudnia 2014 (14:11)

    Jakaż jesień? w grudniu??:):):):):) Dziś znów skrobałam szron z szyb samochodowych.
    a panów Przyborę i Wasowskiego BARDZO lubię:)…baaaardzo:)
    pozdrowienia.

  • comment-avatar
    5000lib 2 grudnia 2014 (13:44)

    grudzień, czas jazzu? A przecież jeszcze jesień… Jesienna Dziewczyna Przybory i Wasowskiego by się ładnie wkomponowała… :) Pozdrawiam,

  • comment-avatar
    Anonimowy 1 grudnia 2014 (14:05)

    Dziękuję Pani Asiu za inspirację nareszcie wiem jak wykorzystać szklaną kulę…nie wiem tylko czy ma Pani jakiś specjalny patent na ten mech…tzn. jak to technicznie ogarnąć..???
    pozdrawiam serdecznie

    • comment-avatar
      GreenCanoe 2 grudnia 2014 (14:03)

      włożyłam do kuli korzenie z ziemią świerka – z doniczki, dookoła oblozyłam mchem, zieloną częścią do kuli, podlałam i już:)

  • comment-avatar
    Monika - White Valley 1 grudnia 2014 (13:20)

    Asiu, cudownie u Ciebie (a z resztą – kiedy nie było? :) ). Piękne wnętrza, pełne pięknych dekoracji, takie pozytywne i ciepłe :).
    Kalendarz jest prześliczny, rzeczywiście taki "rodzinny" i na lata :).
    Pozdrawiam cieplutko, miłego dzionka :)

  • comment-avatar
    Adriana 1 grudnia 2014 (12:02)

    Ten kalendarz gwiazda jest po prostu……, aż nie znajduje słow ,jest taki śliczny.

  • comment-avatar
    Pati 1 grudnia 2014 (10:34)

    Kurcze, a ja taka spóźniona :) U Ciebie jak zwykle cudownie. Czekam z niecierpliwością na kolejny post :) Sama zabieram się za świąteczne dekoracje. Też uwielbiam grudzień. Święta są super, ale przygotowania do nich to świętowanie samo w sobie. W tym roku będzie trochę smutno, bo zostałam słomianą wdową, ale i tak będzie bajecznie :)

  • comment-avatar
    Małgorzata Wójcik 1 grudnia 2014 (10:17)

    Joasiu, dziękuję za tego posta! Za przypomnienie, że to przecież Bóg się rodzi! Że nie wstydzisz się Jezusa. Że nie boisz się spojrzeć głębiej, pod powierzchnię rzeczywistości, którą widzimy naszymi oczami. Że wiesz, Kogo wybrałaś.
    Ściskam Cię serdecznie adwentowo i zapraszam do siebie, jeśli znajdziesz chwilkę.
    Małgosia

  • comment-avatar
    Edyta 1 grudnia 2014 (06:00)

    U Ciebie zawsze można się na chwilę zatrzymać i przenieść w baśniowe klimaty. Przepięknie. Dziękuję.

  • comment-avatar
    Sklep Bemine 30 listopada 2014 (21:06)

    A można spytać co to za kolor na ścianach w salonie?

  • comment-avatar
    Anonimowy 30 listopada 2014 (19:31)

    Jestem cichą wielbicielką Pani bloga od kilku lat….
    mimo że z zewnątrz wydaję się twarda to pierwszy śnieg za oknem przypomina mi słowa piosenki "przykrył to co boli nas…. pięknie jest" :) polecam posłuchać http://www.youtube.com/watch?v=qJdskcHYgDQ

  • comment-avatar
    hanuszka 30 listopada 2014 (17:35)

    o matko, tak ciepło i przyjemnie i słuchanie i oglądanie to czysta uczta :-)

  • comment-avatar
    AgaTaKa 29 listopada 2014 (23:18)

    Cieszysz oczy pięknymi aranżacjami, koisz duszę cudowna muzyką, stawiasz do pionu przypominając co w życiu jest ważne…
    Serdecznie Ci dziękuję

  • comment-avatar
    BiBi 29 listopada 2014 (22:30)

    Asiu, jesteś mistrzynią nastrojów tych świątecznych i codziennych! Kalendarze adwentowe są wspaniałe! Życzę Wam, samych miłych chwil w oczekiwaniu na święta :)

  • comment-avatar
    Maka 29 listopada 2014 (18:10)

    Haftowany kalendarz adwentowy jest bajkowy. Na myśl przychodzą mi wiejskie makatki, które kiedyś wisiały w domach. Taki kalendarz nadaje domowi świątecznego ciepła, a jednocześnie wprowadza retro klimaty. Super pomysł. U mnie nie ma dzieci, więc w tym sezonie królują świąteczne wianki.

  • comment-avatar
    Magdalena 29 listopada 2014 (17:23)

    Kalendarz fantastyczny – może jak rodzina nam się powiększy też sobie taki sprawimy:) Póki co mój nastolatek wymaga spędzania z nim czasu na okrągło – adwent nie adwent:) Słodyczy też się domaga i to w takich ilościach, że 24 kieszonki musiałabym zamienić na 24 kieszenie:) Grudzień jest magiczny…już stroisz dom? U nas jeszcze dynie królują :)

  • comment-avatar
    Beata S. 29 listopada 2014 (10:31)

    Pięknie Pani Asiu, przecudnie ;) A skąd są te szare rameczki i ta półka z koszyczkami wiklinowymi co wisi na drzwiach? Pozdrawiam

  • comment-avatar
    HunPolka 29 listopada 2014 (10:23)

    Asiu, pierwszy raz zostawiam wpis na Twoim blogu. Bardzo lubię tu zaglądać, zawsze znajduję jakieś nowe inspiracje. Swięta w moim domu są okresem szczególnym. Tak było w domu moich rodziców, dziadków i takie same wartości staram się przekazać moim dzieciom. W ostatnich 20-25 latach święta bardzo się skomercjalizowały, więcej pracujemy, mamy mniej czasu dla rodziny. Nie jest to dobry trend. Mimo, że moje dzieci są już studentami, zawsze zaganiam ich do wspólnego przygotowywania ozdób świątecznych, pieczenia ciasteczek etc. Bardzo cenię sobie własnoręcznie przygotowane ozdoby, dlatego też chciałabym zapytać, czy wiesz może skąd można zdbyć wykrój na takiego dużego krasnala, który wisi obok kalendarza? Przejrzałam wydawnictwa Tildy, ale nie widzę. Dziękuję za tego posta :) Kasia.

  • comment-avatar
    Anna D. 28 listopada 2014 (21:59)

    Napiszę tylko, że uwielbiam czytać Twoje posty, bo strasznie dużo się uczę – dobrych rzeczy;) Dla domu, dla mojej rodzinki, dla siebie… Chyba brakuje mi takiej osoby w otoczeniu, która potrafiłaby celebrować chwile, mądrze i pięknie wykorzystywać to co mamy blisko siebie. Ten rok nie był dla mnie i dla mojej rodziny łatwy -zbyt wiele straciliśmy- i uciekając od smutku zapomnieliśmy o takich drobnych momentach, o dobrej codzienności. Dziękuję Asiu…

  • comment-avatar
    Pukapuka 28 listopada 2014 (21:00)

    Nooo, szczerze powiem, żem się zadumała srodze, co z tym kalendarzem… Dzieci bardzo liczą na ten czekoladowy, ja miałam ambicję coś zmajstrować samej, ale już się nie wyrobię. Chyba zainspiruję się na przyszły rok!
    Za to jeszcze zdążymy mam nadzieję do niedzieli przyszykować nasz WIENIEC ADWENTOWY, z czterema świecami, przy którym co niedzielę śpiewamy pieśni adwentowe, bo SĄ TAKIE :). Kolędy wbrew "coraz bardziej otaczającej rzeczywistości" zaczynamy śpiewać dopiero 24 grudnia wieczorem :).
    Serdeczne dzięki i pozdrowienia!

  • comment-avatar
    Anonimowy 28 listopada 2014 (20:50)

    Asiu!
    Jak zwykle można u Ciebie ładować swe akumulatory pozytywną energią. Piękne jest nie tylko to, co robisz, ale i co piszesz. Szczególnie dziękuję za ten aspekt religijny, bo dziś mówić/pisać o Panu zakrawa prawie na śmieszność w ocenie wielu.
    Zainspirowana Twoimi pomysłami, właśnie skończyłam pisać "zadania" adwentowe dla naszej rodzinki. Ciekawe, czy się uda?
    U nas roraty to już tradycja, a największą radośc sprawia dzieciom, gdy wylosują figurkę Madonny. Jest Ona wtedy naszym wyjątkowym Gościem i jakoś uroczyściej jest w domu:)
    Pozdrawiam Cię baaaaaardzo serdecznie
    Aneta B.

    • comment-avatar
      GreenCanoe 30 listopada 2014 (16:52)

      Też zauważyłam, że temat religii albo mówienie o niej w aspekcie wiary – uchodzi za….obciach wręcz w niektórych kręgach. Ale jakos nie interesuje mnie to zbytnio:)

      pozdrawiam ciepło bardzo!

  • comment-avatar
    Karolina Grabiec 28 listopada 2014 (20:38)

    Cudny pomysł z tymi dobrymi słówkami zamiast cukierków! Mój ukochany to łasuch, nie pogardzi żadną pochwałą i cieszy się jak dziecko, kiedy mu powiem, że np. po mistrzowsku pozmywał naczynia:)) Kocham Święta, a najbardziej kocham wybierać dla bliskich upominki:) Już się nie mogę doczekać! Pozdrawiam cieplutko:)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 30 listopada 2014 (16:50)

      Karolina – bardzo ciepło pozdrawiam Ciebie również…no i tego twego ukochanego co mistrzowsko gary myje:)
      Przedświąteczne uściski dla was ogrodmne!:)

  • comment-avatar
    Justyna 28 listopada 2014 (20:24)

    Asiu a ja z trochę innej beczki. O rolety w salonie spytam… Czy to decoria? I materiał też od nich? Chociaż mi bardziej byłby potrzebny szary bo na oknie balkonowym zasłony od Julki z Szafy Tosi :) Za miesiąc wprowadzamy się do nowego domu i jestem na etapie poszukiwania rolet. Jesteś moją najwspanialszą inspiracją przy urządzaniu każdego nowego pomieszczenia. Dziękuję!

    • comment-avatar
      GreenCanoe 30 listopada 2014 (16:49)

      Tak, DEKORIA.
      Gratuluję z całego serca Waszego "kawałka podłogi" :):):) iściskam Cię najserdeczniej.

  • comment-avatar
    KonKata 28 listopada 2014 (18:52)

    klimatycznie….
    jak dostałam pierwszy kalendarz adwentowy z czekoladkami /sam cukier/ to nie wiedziałam o co to chodzi, ech….wspomnienia

    • comment-avatar
      GreenCanoe 30 listopada 2014 (16:48)

      JA NIGDY TAKIEGO NIE DOSTAŁAM…WIĘC ROBIMY SOBIE SAMI:)

  • comment-avatar
    Edyta Edytka 28 listopada 2014 (18:49)

    Pięknie u Ciebie,świąteczny czas najlepszy:)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 30 listopada 2014 (12:57)

      ja to nawet chyba wolę ten przedświąteczny…właśnie oczekiwanie:)

  • comment-avatar
    Anonimowy 28 listopada 2014 (18:42)

    Asiu,to mój pierwszy wpis,chociaż czytam już Twój blok ponad rok.Uwielbiam go :) Wycisza,nastraja i inspiruje.Chciałam polecić też,''Świadomy adwent" jest to prowadzony jak gdyby blog,przez Pastorową Kościoła Ewangelickiego w Ustroniu,którego mam zaszczyt być parafianką.Idea jest taka,by spędzić czas oczekiwania wspólnie z rodziną robiąc coś razem np.ciasteczka,chatki z piernika,ozdoby,kartki,prezenty dla innych.W naszym kościele są też wydawane książeczki adwentowe z zadaniem na każdy dzień.Świetna sprawa.Dziękuję za ten blog i POZDRAWIAM:) Bożena

    • comment-avatar
      GreenCanoe 30 listopada 2014 (12:56)

      dzięki Bożenko – oczywiście odbijam pozdrowienia!:)

  • comment-avatar
    Heart Chakra 28 listopada 2014 (18:27)

    Ach ja też kocham najbardziej czekam na ten czas! :) Podobnie wolę jazzowe wykonania zza granicy. Osobiście polecam całą składankę "Christmas & The City" :)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 30 listopada 2014 (12:56)

      Mamy tę płytę:) Bardzo lubię też polskie kolędy – słuchamy ich cały dzień w Wigilę, ale brakuje mi na polskim rynku muzycznym dobrej naszej muzyki współczesnej ale w klasycznych aranżacjach…..może się doczekam:)

  • comment-avatar
    Anonimowy 28 listopada 2014 (16:17)

    Nie lubię świąt, kojarzą mi się ze smutkiem. Nie wiem jak mam to zmienić. Uwielbiam czas przedświąteczny, oczyszczające sprzątanie (także głowy z głupich myśli), przeglądanie świątecznych ozdób, zapach czystości, pieczenie pierników z dziećmi, kupowanie prezentów, ubieranie choinki z dziećmi. Staram się za wszelką cenę wywołać świąteczny nastrój mimo, że to wszystko w okół jakoś traci urok, komercjalizuje się za bardzo, jest takie sztuczne. Ponieważ mieszkam na wsi i musimy przed pracą dzieciaki zawieźć do babci żeby przeczekały tam do wyjścia do szkoły to musimy wcześnie wstawać. Zaczynamy pracę o 7 – więc mimo, że może chciałabym pójść na roraty to nie mam sumienia w sobotę budzik ich tak rano. Jakoś tak to co funduje nam ksiądz – nasz proboszcz bardzo odsunęło nas do kościoła. Ciągle gdzieś biegnę, nie mam siły i cierpliwości a to powoduje lawinę innych nie miłych zdarzeń. Przychodzi Wigilia a mnie jest tak smutno, że aż chce mi się płakać. Chciałabym bardzo takiej Wigilii gdzie jest dużo ludzi, kolędy, wspólna pasterka – może za bardzo się zapatrzyłam w serial gdzie tak właśnie jest. Asiu, Ty jesteś taką mądrą osobą, poradź coś. Czytam Cię od samego początku istnienia bloga i bardzo ale to bardzo jest zapatrzona w życie waszej rodziny. Dziękuję Ci, że jesteś.

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (17:54)

      ….chyba nie da się komuś doradzić, jak szukać w sobie radości. I na pewno nie czuję się na tyle "mądrą" by komukolwiek cokolwiek doradzać…Rozumiem za to doskonale o czym piszesz – wszechobecny pośpiech i tak mało czasu dla bliskich wprowadza we frustrację…znam to doskonale….nie wiem, – ja jakoś po prostu staram się nie poddawać. Pewnie że mam gorsze dni, albo nawet i całe tygodnie w których pośpiech i nadmiar pracy wykańcza….ale gdy tylko popatrzę na Leosia, na Pawła…rozczulam się. To przecież ONI właśnie są ta moją radością. Miewaliśmy już tu różne Wigilie, i takie pełne ludzi i te, w których byliśmy sami. Oczywiście że dom pełen życzliwych osób, pełen śmiechu, odświętnych strojów, dobrych słów…to marzenie każdego z nas. Ale prawda jest taka, że coraz mnie takich właśnie Wigilii u ludzi – obserwuję że coraz więcej rodzin spędza święta w mniejszym gronie. Nie wiem, może to też oznaka czasów, zmian obyczajów. Tak na zakończenie – radości chyba trzeba najpierw poszukać we własnym sercu. Rozejrzeć się wokół, popatrzeć na bliskich…spytać – jakie byłoby moje życie bez nich???? A w samych świętach może warto doszukać się tych malutkich dobrych chwil…, które buduję te większe, poszukać Waszych rodzinkowych rytuałów, miłych gestów, posprawiać sobie niespodzianki i spróbować nie nastawiac się na to, że ten czas będzie jakiś SUPER HIPER:):):)… nie patrzeć na te "pseudoidealne" obrazki z tv o 30 osobach przy stole Wigilijnym….bo to nie jest przecież żaden wyznacznik.
      Z CAŁEGO SERCA życzę Ci spokoju w duszy, obudzenia w sobie dziecka, które cieszy się z pierdółek:)…i cudownych Świąt w tym roku!

    • comment-avatar
      Anonimowy 28 listopada 2014 (19:24)

      Ja jeszcze raz chciałabym dodać coś od siebie. Zgadzam się z każdym Asinym słowem. Na nasze smutki nikt nie znajdzie lekarstwa. Ja każdego dnia staram się wybierać szczęście. To trudne bo wiem, że moje marzenia o domu pełnym maluchów już się nie spełni. Każdego dnia staram się cieszyć drobiazgami, słońcem, deszczem, szarlotką, ulubioną książką czy piosenką. A Ty droga czytelniczko masz największe skarby świata których ja, nigdy nie będę miała. Pamiętaj,że To my sami decydujemy, jak wygląda nasze życie. Kiedy więc rano obudzisz się – powiedz sobie – to będzie dobry dzień. Mnie do tego bardzo inspiruje Asia, uwielbiam u niej gościć. Często korzystam z jej życiowych "przepisów". Przerabiam je tak aby pasowały do mojego życia. Życie ma niezwykłą wartość, nie marnujmy go, nadajmy mu niepowtarzalny, nasz sens.
      Pozdrawiam Was obie serdecznie
      Marianna

    • comment-avatar
      Anonimowy 30 listopada 2014 (08:45)

      Wzruszyłam się, bardzo Wam dziękuję.

  • comment-avatar
    red artist 28 listopada 2014 (15:16)

    Ten haftowany kalendarz jest CUDOWNY!!! Już wiem co będę robić za rok ;-)

  • comment-avatar
    Agata Murawska 28 listopada 2014 (14:47)

    Asieńko :))) Piękne te Twoje kalendarze, a najważniejsze że tworzone z miłości do najbliższych. W Twoich wnętrzach też już świątecznie i niezwykle nastrojowo, ale to u Ciebie normalne, że zawsze tworzysz piękny i niepowtarzalny klimat. Ja również swoim dziewczynom przygotowałam kalendarze adwentowe (właśnie dziś skończyłam nad nimi pracę) Są to duże czerwone gałęzie, które przywiozłam swego czasu z działki (letniej), , na których wiszą prezenciki opakowane w papier i przewiązane z ozdobną wstążeczką. W każdym z nich jest jakiś malutki upominek, coś słodkiego, zawieszka na choinkę lub ozdoba do pokoju, a także karteczki z różnymi miłymi słowami lub propozycjami…do tego dobrane kolorystycznie kuleczki z Cotton Ball Lights. Całość wygląda uroczo i świątecznie. Asiu życzę Ci aby ten czas oczekiwania na Święta był wyjątkowy i spędzony w rodzinnym gronie jak najczęściej się da:)))
    Pozdrawiam, Agata

  • comment-avatar
    VisiToscana 28 listopada 2014 (13:50)

    Przed godziną skończyłam dwa kalendarze adwentowe (mam dwie małe córeczki 8 i 4).Twoje pomysły wykorzystam na pewno w przyszłym roku ! Piękne zdjęcia i pomysły. Pozdrawiam ze słonecznej nadal Toskanii :)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (17:40)

      ojej – daj proszę tego słoneczka choć odrobine, u nas ostatnimi tygodniami tak ponuro…

  • comment-avatar
    Anonimowy 28 listopada 2014 (12:33)

    Zawsze czekam na adwent, na święta. Staram się aby dom wyglądał pięknie, sama robię ozdoby na choinkę i stroiki. Chociaż wiem, że nie będę miała komu przeczytać książeczki, ani upiec ciasteczek. W tym roku, za Twoim przykładem zrobię kalendarz adwentowy, dla dorosłych. Od lat czytam Twojego bloga i czerpię z niego ogrom inspiracji. W ubiegłym roku zrobiłam wiszący wieniec, cały w bieli, tylko tyle że bez piór. Bardzo się cieszę Waszym szczęściem i życzę wielu pięknych, rodzinnych wieczorów w Adwencie.
    Trzymajcie się ciepło
    Marianna

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (17:40)

      Marianno – z całego serca w imieniu całej rodzinki dziękuję Ci bardzo!

  • comment-avatar
    Magdalena Zaremba 28 listopada 2014 (12:19)

    Przepiękny post! :))) Kalendarze adwentowe uwielbiam, nie dość że to piękna ozdoba domu
    to jeszcze niesamowita frajda z odkrywania niespodzianek w nich ukrytych.:))
    Ja swój kalendarz zrobiłam sama i co roku dumnie go prezentuję.:))
    Pozdrawiam i czekam na więcej – jak zwykle zresztą. :))

  • comment-avatar
    Karola - Loli kram 28 listopada 2014 (12:09)

    Dziękuję Ci Asiu,

    Cały czas się zastanawiałam jaki w tym roku ma wyglądać kalendarz adwentowy dla mojej trójki w wieku 2,4 i 6 lat. Twój pomysł z dobry słowem jest GENIALNY:) Skradam go do swojego domu. Oczywiście nie zabraknie również słodkości maminych i przygotowania dekoracji świątecznych jak kartek dla najbliższych, ozdób choinkowych. Mam nadzieję że ten czas adwentu, a szczególnie wieczory spędzę z moimi pociechami na dobrej zabawie:) Jeszcze raz Ci dziękuję za inspirację.
    Mam zamiar przygotować również kalendarz dla mojego męża, któremu tak rzadko mówię ciepłe słowa.

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (17:39)

      Bardzo proszę – i dodaję sto uścisków:)

  • comment-avatar
    Jaga Switka 28 listopada 2014 (12:07)

    Asiu jesteś czarodziejką w przekształcaniu wnętrz nie tylko tych w dosłownym tego słowa znaczeniu, ale wnętrzu duszy.Wiele osób dzięki Twojemu postowi postanowi być dobrym ,okazywać sobie miłość,poświęcać więcej czasu dla Rodziny.
    Czas Adwentu to czas poprawy i oczekiwania.Uwielbiam ten okres ,jest jednocześnie radosny ale z lekką zadumą,
    Muzyka Nata Kinga jest cudowna,w domu rzadko oglądam tv natomiast muzyka lub radio zawsze są włączone prawie zawsze,a tak nawiasem to lubię Diane Ros i Dianę Krall.
    buziaki Asiu i dobrego tygodnia

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (17:38)

      Jadziu – Krall'owa to nasza muzyka zakochania:) Przez pierwszy rok słuchaliśmy jej z Pawłem bardzo dużo:) Teraz także, ale już nie tak intensywnie jak kiedyś. Zawsze będzie mi się kojarzyła z tym tym pierwszym okresem zadurzenia:)
      MOC serdeczności Ci posyłam:)

  • comment-avatar
    Anonimowy 28 listopada 2014 (11:38)

    Pani Aniu.kocham naprawde te Pani zapiski,mysli,rozwazania,karmie sie nimi i nabieram sily. Czekam,czekam na nastepne,dziekuje za minione,do ktorych stale wracam.
    Pozdrawiam Ewa

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (17:37)

      …bardzo dziękuję za taką życzliwość:)

  • comment-avatar
    Anna M 28 listopada 2014 (11:17)

    Asiu :)
    piękne słowa… o tym oczekiwaniu, o czasie spędzanym z rodziną…
    mam nadzieję, iż się nie obrazisz, ale dziś słuchając Geldofa tak jakoś mnie naszło by napisać post o pomocy… i tak mi się pięknie wpasowały Twoje słowa, że je zacytowałam, oczywiście podając Autora, wa w zasadzie Autorkę :))

    piękne Bożonarodzeniowe dekoracje… moje jeszcze siedzą w mojej głowie… czekają na realizację…
    pozdrawiam w ten magiczny (no już prawie) czas…
    Ania

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (11:38)

      Aniu – odbijam magiczne pozdrowienia w Twoją stronę:)
      I dziękuję za tak miłe wspomnienie o nas w poście.
      Uściski serdeczne !

  • comment-avatar
    my.creamy.dream 28 listopada 2014 (11:10)

    Piękny przedświąteczny klimat u Ciebie zapanował. Adwent to taki magiczny czas, cieszę się na niego jak dziecko. Lampion synka na roraty już przygotowany, wieniec i kalendarz jeszcze w trakcie…Twoje kalendarze jak co roku bardzo pomysłowe. Dziękuję za inspiracje :)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (11:35)

      U Lesoia w przedszkolu lampiony roratowe dzieci same robiły – prześliczne im wyszły. Grudniowe serdeczności posyłam.

  • comment-avatar
    Noc Majowa 28 listopada 2014 (11:08)

    Bardzo podoba mi się ten haftowany kalendarz :-) bo bardzo podobny do mojego :-)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (11:34)

      Pewnie dlatego Ci się podoba:):):):):):)
      pozdrowienia:)

  • comment-avatar
    Ninka. 28 listopada 2014 (10:19)

    Zawsze z ogromną przyjemnością czytam i oglądam, dziś z jeszcze większa słuchałam :) Rzadko tylko komentuję.
    Piosenki Gniatkowskiego pamiętam, słuchały ich moja mama i ciocia… ale tej akurat nie znałam; bardzo jest nastrojowa i to "ł" takie charakterystyczne :):):)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (11:34)

      To "Ł" ma w sobie tyle magii, prawda?? :)
      Moja babcia i mam co prawda go raczej nie słuchały. Ale za to ja mam ostatnio fazę na poszukiwania takich właśnie polskich retro perełek:) Fajnie, że się komuś jeszcze spodobały.
      Ninko – pozdrowienia ciepłe.

  • comment-avatar
    Domek Dorotki 28 listopada 2014 (09:44)

    Piękne słowa o adwencie i czasie spędzonym wspólnie. Nie trzeba kosztownych prezentów, ton słodyczy itp., to czego oczekują od nas najbliżsi to właśnie nasz czas i proste słowo KOCHAM.,,, Kocham Twój blog, w swoich słowach wyrażasz to, co czuję i ja, ale nie potrafię tego tak pięknie wyrazić.

  • comment-avatar
    KAROLINA S 28 listopada 2014 (08:47)

    uwielbiam foty na Twoim blogu:-)))))))
    uczta dla oka
    pzdr ciepło

  • comment-avatar
    Be Happy 28 listopada 2014 (08:41)

    Ależ Ty nas rozpieszczasz, kilka dni temu był post, teraz nowy, świeżuteńki a tu piszesz, że zaraz będzie następny, już nie mogę się doczekać:)
    Asiu to dzięki Tobie ja teraz będzie już 3 lata temu założyłam swój pierwszy kalendarz adwentowy, pierwszy dotyczył co będziemy robić, tak żeby każdego wieczoru spędzić miło razem czas. Drugi już zawierał w paczuszkasz słodkości dla jednego i drugiego (ja bym chciała mieć taką silną wolę i nie jeść w tak dużych ilościach czekoladek itp..ale nie potrafię;/). A w tym roku szykuję kalendarz do naszej sypialni, codziennie na zmianę będziemy otwierać liścik a tam miłe słowo od drugiej osoby. Jak to nazwałaś będziemy mieli taki swój "grudzień dobrego słowa". Ach… jak ja czekam na 1 grudnia:):)
    Masz cudowny punkt widzenia na macierzyństwo, myślę, że Leoś wyrośnie na cudownego i mądrego faceta. A ja kiedyś w przyszłości jak się doczekam swojego małego szczęścia będę brała z Ciebie przykład:)
    Ściskam i jak zawsze pięknie u Ciebie:)
    Patrycja.F

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (09:23)

      Bo żalą mi się czytelnicy, że za rzadko piszę…to się staram bardzo:)
      Twoje małe szczęście Patrycja – będzie miało najcudniejsza mamę:) Życzę Ci z całego serca więcej takich szczęść:)

    • comment-avatar
      Be Happy 28 listopada 2014 (10:59)

      Dziękuję Ci bardzo za ciepłe słowa!

  • comment-avatar
    bozenas 28 listopada 2014 (07:41)

    Święte słowa Asiu:)))celebruj każdy dzień,bo dzieci tak szybko rosną,a jak nie ma małych dzieci ,tych radosnych iskierek dla których się chce robić więcej niż dla dorosłych to pozostaje tylko duchowa strona świąt:))))

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (09:22)

      No wiem właśnie Bożenko…że tak szybko.
      Wczoraj patrzyłam na stópki Leo – jeszcze niedawno to były maleństwa a za 2 lata będzie miał mój rozmiar jak nic:):)
      Bożenko – uściki wielkie!!

  • comment-avatar
    Marzeniami malowane 28 listopada 2014 (07:04)

    Bez dwóch zdań – zaczarowałaś dziś świątecznie świat! ;)) Nic tylko wtulić się w atmosferę, którą wykreowałaś i poczuć ciepło rodzinnej miłości.
    Asiu, jesteś cudowtwórcą! :)
    Pozrawiam cieplutko

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (09:21)

      :):):):) Cudotwórca jest jeden!:)
      a ja jestem tylko zwykłą babką:) z różnymi ideami w głowie:)
      BUZIAKI!!!

  • comment-avatar
    Lu 28 listopada 2014 (06:29)

    Magiczne te Wasze kalendarze Asiu i muzyka pięknie dobrana, od razu inaczej się czyta i ogląda :))) Dzięki za pomysł z karteczkami, już wiem co oprócz drobiazgów znajdzie się w moich skarpetach ;) Pozdrawiam i dziękuje za miły komentarz!

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (09:20)

      Dziękuję! :)
      Buziaki grudniowe posyłam jeszcze:)

  • comment-avatar
    Katarzyna Kowalczyk Dziekan 28 listopada 2014 (06:15)

    Fajnie ,że Leoś ma taką rozsądną mamę, która zamiast słodkiego kalendarza kupionego w ostatni dzień listopada, daje mu kalendarz przygotowany z miłością i bardzo przemyślany. A najważniejsze ,że dostaje czas z rodzicami. Piękne brawo. Kiedyś jak musiałam wyjechać w grudniu i mój Patryk zostawał u babci robiłam mu kalendarz z pytaniami i wesołymi historyjkami, on je czytał i potem opowiadał przez telefon co go najbardziej zainteresowało albo rozbawiło. Ale jak znalazł karteczkę JUŻ Zaraz – to wiedział ,że zaraz zobaczy mamę i to było takie fajne powitanie.
    Ślicznie i świątecznie u Ciebie. Jak pierwszy raz zobaczyłam Twojego bloga , to był post gdzie na poręczy wisiała zielona girlanda i koniki z masy solnej. Od tego czasu tak mnie wciągnęło w Twojego bloga,że z biciem serca czekam na każdy post. Miłego dnia buziaki. Kaśka

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (09:19)

      Kasik – słodycze tez są:) Ale w malutkich ilościach:)
      Super miałaś pomysł z niespodziankami dla Patryka – a teraz robisz mu jeszcze taki kalendarz???
      I pamiętam te dekoracje, o których mówisz!!!:) Leoś był wtedy jeszcze maleńki

      Kasiu – czuje się zaszczycona, że mam tak wierna czytelniczkę! DZIĘKUJĘ CI! :)

  • comment-avatar
    barabella 28 listopada 2014 (06:11)

    uwielbiam grudzień !!!!

  • comment-avatar
    Kasia 28 listopada 2014 (05:41)

    Wspaniała atmosfera panuje w Waszym domu w grudniu :) Śliczne dekoracje, kalendarze są niesamowite! I świetny pomysł z zamianą słodyczy na liściki – mniej kaloryczny :)))
    Pozdrawiam cieplutko

  • comment-avatar
    Różana Ławeczka 28 listopada 2014 (03:41)

    Witaj:) to najlepszy pomysł o jakim ostatnio słyszałam…kalendarz dobrych słów dla każdego…Masz rację pędzący czas zabiera nam tyle dobrego z życia, że aż przykro mówić, a my pędzimy z nim i zapominamy o najlepszym, co nas w życiu spotkało, o naszych najbliższych…i właśnie w tym roku i w naszym domu zagości taki rodzinny kalendarz, w którym każdy z nas napisze dobre słowo, ja jako twórcza siła:) pozbieram to Brzydko mówiąc do kupy! !!
    Dziękuję za natchnienie i życzę Wam dużo Miłości :)
    BUZIAKI :) Aga z Różanej Ławeczki :)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (09:16)

      Dziękuję Aga i odbijam tak piękne życzenia!:)

  • comment-avatar
    Mama w Dużym Domu 28 listopada 2014 (03:02)

    Asiu, istne grudniowe czary :) Wszystko u was jest piękne, nie tylko wystrój wnętrza, ale i wasze wzajemne relacje. Dom musi być umeblowany nie tylko sprzętami, ale i zapachem, muzyką, ukochanymi książkami no i miłością. U was tak jest. Podziwiam i pozdrawiam – ciepło i adwentowo :)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (09:16)

      Bardzo się staramy przynajmniej by tak było,
      pozdrowienia serdeczne!

  • comment-avatar
    codzienne drobiazgi 27 listopada 2014 (22:55)

    w moim domu nie było tradycji kalendarza adwentowego, ale to naprawdę super pomysł a przy okazji może być piękną dekoracją…cudnie…pozdrawiam!

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (09:15)

      W naszym domu również nie było tych kalendarzy…ale już w moim teraz – są od lat:) I bardzo lubię je właśnie za to, że można przez nie przemycić tyle dobrego dla bliskich:)

  • comment-avatar
    ATKA niezapominATKA 27 listopada 2014 (22:49)

    Jaki zimowo- świąteczny klimat wywołałaś !!! Teraz będzie mi się milej spało :)

  • comment-avatar
    Alicja 27 listopada 2014 (22:44)

    Podziwiam i też bym chciała być wolną od tego przedświątecznego zgiełku , tylko rodzina i dobre słowa .Jeszcze grudzień przede mną więc może i ja coś zmienię w sobie bo przecież od tego trzeba zacząć. Kalendarze dla dorosłych z dobrym słowem są wspaniałe. Pozdrawiam.

  • comment-avatar
    Betsypetsy 27 listopada 2014 (22:37)

    Przepiękne kalendarze i ich przeznaczenie.
    Zasłuchałam się w zimowej piosence <3

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (09:14)

      Puściłam ją wczoraj mojemu Pawłowi – z dedykacją dla mojego ukochanego:)
      Tylko jakoś świerków w śniegu brakowało w tle:)

  • comment-avatar
    Natalijka 27 listopada 2014 (22:24)

    u nas od kilku już lat jest kalendarz adwentowy z przyjemnościami- a tymi przyjemnościami jest np spacer sam na sam z mamą (mamy trójkę dzieci, więc to dla nich ważne!), pójście spać 15 min później, zagranie z rodziną w wybraną grę planszową, wybieranie co na kolację itp. a w tym roku postanowiliśmy rozszerzyć koncepcję i każdego dnia czekać będą dwie przyjemności- jedna do brania, druga do dawania. Bo dawanie jest równie przyjemne, jeśli nie bardziej, prawda? :)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (09:13)

      OOOOOO – super pomysł! Nie przyszło mi to do głowy wcześniej:) Dziękuję:)

  • comment-avatar
    Ania z lemonlimeandlife 27 listopada 2014 (22:15)

    Piękne dekoracje adwentowe i piękny klimat. To fakt – często zapominamy czym tak na prawdę jest Adwent i do czego zmierza. Zapominamy co świętujemy, myślimy tylko co kupić, co jeszcze zamówić. Cudownie, że przypominasz o tym, że oprócz pięknych ozdób, choinek i materialnych prezentów jest coś jeszcze. Ja cenię Święta jeszcze za to – że można pobyć bez pośpiechu z bliskimi. Spędzić np. cały dzień przy stole na rozmowach, śmiechach i bliskości. Ściskam cieplutko…

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (09:13)

      CZAS – wspólnie spędzony czas…zaczyna być czymś czego nam wszystkim często brakuje, prawda?
      Aniu – pozdrowienia serdeczne wysyłam.

    • comment-avatar
      Ania z lemonlimeandlife 28 listopada 2014 (11:13)

      To prawda, dlatego wszelkie Święta u nas właśnie spędza się w gronie rodziny lub przyjaciół. Uwielbiamy te nasze spotkania w wolne dni:) Każda okazja jest do tego dobra:)

  • comment-avatar
    justyna9ewa 27 listopada 2014 (22:12)

    Cudnie :) Czekam z niecierpliwością na kolejny post :)

  • comment-avatar
    Agata 27 listopada 2014 (22:09)

    Cudowny przedświąteczny klimat:)

  • comment-avatar
    Pati 27 listopada 2014 (22:02)

    Jestem zachwycona Waszymi kalendarzami adwentowymi – te kalendarze z dobrym słowem dla drugiej osoby, czy spędzanie czasu z rodziną to są przepiękne pomysły. Muszę coś pokombinować w tym roku :-) Dziękuję za inspiracje :-)

  • comment-avatar
    Doranma 27 listopada 2014 (21:56)

    Pięknie :) Masz rację, że to od nas zależy, w jaki sposób czas Adwentu będzie się różnił od pozostałych miesięcy. Dlatego, ja sobie też w tym roku solennie obiecałam, że przyłożę się do tematu, nie dam się ogarnąć przedświątecznemu zamieszaniu, by nie stracić z oczu tego, co najważniejsze. DZiękuję, że wspomniałaś o aspekcie religijnym – święta w wydaniu komercyjnym nie zawierają go już wcale! Ale my nie musimy się poddawać komercji :0 Jak co roku podziwiam Wasz dom przystrojony w świąteczną szatę – jest taki ciepły, przytulny, zapraszający :) Pozdrawiam serdecznie

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (09:11)

      …ech….bo to widzisz tak to już chyba od wielu lat funkcjonuje, że jesteśmy tak zakręceni, zabiegani, zapracowani – że najważniejsze nam z oczu znika. Sama widzę to u nas….i też się zbuntowałam:)
      KOCHANA – serdeczne ściski grudniowe Ci wysyłam i zycze cudnego czaso adwentowego!:)

  • comment-avatar
    Simply About Home 27 listopada 2014 (21:52)

    Bosko! Magicznie, ślicznie, czuć święta w każdym kącie! Jestem oczarowana…:)) Ps. u mnie od wielu lat od święta i nie tylko Frank Sinatra, Bing Crosby i Dean Martin. Uwielbiam te muzyczne klimaty i miło wiedzieć, że mamy coś wspólnego:))

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (08:22)

      No to słuchamy tej samej muzyki:)
      pozdrawiam ciepło!

  • comment-avatar
    Justyna Pisz 27 listopada 2014 (21:40)

    Asiu, Ty to potrafisz wprowadzić w cudnie świąteczny nastrój. Nie mogę się doczekać, aż mój synek podrośnie i będę mu robić takie niespodzianki. Jesteś kopalnią pomysłów. Pozdrawiam ciepło :-)

  • comment-avatar
    aldia arcadia 27 listopada 2014 (21:37)

    Witaj Asiu, Wasz kalendarz to jeden z najpiękniejszych jakie widziałam w życiu :)
    Music posłucham sobie w wolnej chwili w weekend. Uwielbiam światęczny retro music :))
    Uściski

  • comment-avatar
    Lussilu 27 listopada 2014 (21:22)

    Cudowny klimacik świąteczny…jak w bajce. Zachwycam się każdym zdjęciem.

  • comment-avatar
    Anonimowy 27 listopada 2014 (21:16)

    Witam, mam takie pytanko. Czy drzwi malowaliście sami? – śliczne są:) jeśli tak to można wiedzieć jakiej farby i narzędzi do malowania użyliście? Klimat już macie iście świąteczny:) Pozdrawiam Justyna

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (08:19)

      Farba – dekoral biała, narzędzie – pędzle do rowków, wałki piankowe.
      pozdrawiam i życzę powodzenia w malowaniu!:)

  • comment-avatar
    White_Lady 24 27 listopada 2014 (21:14)

    Bardzo mi sie tutaj u Ciebie podoba! :D Zapraszam również do mnie http://handmade-with-love-by-klaudia.blogspot.com/ :)

  • comment-avatar
    angie 27 listopada 2014 (21:08)

    danke für die tollen bilder und liebe grüße von angie aus deutschland

  • comment-avatar
    Agnieszka 27 listopada 2014 (21:04)

    Dziekuje Ci, Asiu, za ten wpis. Wasz kalendarz jest wspanialy! Ja sama ze swojego dziecinstwa najmilej wspominam bieganie z lampionem na roraty :) Jeszcze ciemno, mroz, snieg skrzypi pod butami, setki swiatelek i niezwykla atmosfera oczekiwania. Potem, w domu, sniadanie i do szkoly!
    Slodycze, prezenciki, niespodzianki – sa fajne i dobrze, ze je mamy, ale warto przekuc ten czas w cos wiecej, bez wzgledu na wiare i niewiare ;)
    Usciski!

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (08:18)

      W tym roku właśnie chcę spróbować z Leonkiem chodzić. Myślę, że jest już na tyle duży, żeby podołać wczesnemu wstawaniu:)

  • comment-avatar
    Beti G 27 listopada 2014 (20:52)

    Śliczne kalendarze. Dla mnie grudzień to też rodzinny miesiąc. Lubię wspólne, dla niektórych zbyt wczesne przygotowania do świąt. Uważam, że same święta to za mało, by nacieszyć się wspólnym przebywaniem, a grudzień i związane z nim przyjemne prace daje nam taką możliwość. Zapraszam do siebie na pierwszą przedświąteczną odsłonę :)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (08:17)

      Obserwuję, że ten czas dekoracji powoli się zmienia. Coraz częściej widzę udekorowane domy z dniem 1 grudnia i koniec dekoracji zaraz po Sylwestrze.
      Ja mam tak z racji pracy i sesji…ale chyba jednak ludzie chcą dłużej po prostu cieszyć się świątecznymi klimatami:) Dziękuję za zaproszenie do Ciebie:)

  • comment-avatar
    Beti House 27 listopada 2014 (20:47)

    Kolejny raz stwierdzam, że jesteś wyjątkową osobą!
    Ściskam ciepło :)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (08:16)

      TY TEŻ jesteś wyjątkowa!:)
      Każdy człowiek jest wyjątkowy.:)
      uściski ciepłe Beti:)

  • comment-avatar
    Anonimowy 27 listopada 2014 (20:46)

    moja corka ma 12 lat a wciaz czeka na kalendarz adwentowy jak kieds kiedy miala 5 latek. kalendarz z dobrym slowem jest absolutnie genialnym pomyslem, wiec pozwole sobie – jesli pozwolisz – ten fragment z twojego wpisu skopiowac w moim blogu.
    lylowa
    http://wrzosowy.blox.pl

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (08:15)

      :):):)aaaa…. czasami mam takie przebłyski:)
      Lylowa – grudniowe, serdeczne uściski!:):):)

  • comment-avatar
    alicja 27 listopada 2014 (20:46)

    Rozmarzyłam się, rozkleiłam, wzruszyłam. Piękna muzyka, piękne zdjęcia, cudowny klimat

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (08:10)

      :):):) no właśnie taki był cel muzyki – rozmarzyć:)

  • comment-avatar
    Magda Em. 27 listopada 2014 (20:45)

    Jak ja czekałam na takiego posta. Posta, w którym ktoś przypomni, że Adwent to czas oczekiwania na przyjście Kogoś wyjątkowego, to czas religijnych zadumań nad miłością do Boga i ludzi. Asiu – dziękuję za tego posta.
    Sama miałam w niedzielę napisać podobnego – w I niedzielę nowego roku i I niedzielę Adwentu :)
    A co do melodii – to "wstrzeliłam" się dokładnie w Twoje gusta :) Szcześniak to moja miłość od ponad 20 lat. Niedawno byłam na Jego koncercie – uczta dla ucha i ducha :) (wiosną wydaje nową płytę z piosenkami do wierszy x. Twardowskiego między innymi).
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie :) i zapraszam do siebie :)
    Mahda

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (08:10)

      Bardzo cenię Szcześniaka oczywiście za barwę głosu i umiejętności wokalne, ale również za to, że jako artysta niszowy a przynajmniej nie promowany zbytnio ani przez tv ani radio – nigdy się nie poddał. Częstuje świetną muzyką, śpiewa z serca – jest prawdziwy w tym co robi:)
      Ogromne pozdrowienia dla Ciebie!:)

    • comment-avatar
      j 30 listopada 2014 (09:42)

      Podpisuję się czym tylko mogę pod słowami Twoimi Asiu i Magdy. Gdzieś pogubiliśmy się w tym "oczekiwaniu" na Święta. Wspaniały pomysł dotyczący wspólnego czasu spędzonego z rodziną wzmocniony ideą kalendarza. Pozdrawiam serdecznie wiernie podczytując Joanna
      PS. Mietek Szcześniak to najlepszy głos męski polskiej muzyki a jego koncerty bajeczne, pełne pozytywnej energii. To wielka sztuka. Nie każdy artysta to potrafi. Już nie mogę doczekać się nowej płyty :)

  • comment-avatar
    Ewelina Tomala 27 listopada 2014 (20:44)

    Pięknie , a pomysłów na kalendarze tysiące. Cudne naklejki zimowe retro pewnie od Roksany z Retro Feelings!

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (08:08)

      Nie, naklejki i wszelkie tasmy pochodzą ze strony ze sklepu SKŁAD GŁÓWNY. Polecam z całego serca- bo maja pięęęękne rzeczy:) i super cenach.

    • comment-avatar
      Retro Feelings 28 listopada 2014 (10:07)

      Tylko, że Skład Główny ma je ode mnie, bo ja robię :). Proszę zwrócić uwagę, że na zdjęciach wykorzystanych w tym sklepie je moje logo :)

      Pozdrawiam ciepło,
      Roksana

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (10:26)

      Pani Roksano, przepiękne prace Pani robi:) pozdrawiam ciepło.

    • comment-avatar
      Retro Feelings 28 listopada 2014 (10:37)

      Dziękuję :)

  • comment-avatar
    Alicja 27 listopada 2014 (20:43)

    Ten łańcuch nad kominkiem jest sztuczny? Gdzie można go dostać? Jest bardzo gęsty, takiego właśnie szukam. Nie znoszę sztucznych rzeczy, ale codziennie palimy w kominku i żywy by nie przetrwał ;)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 28 listopada 2014 (08:05)

      To gruba girlanda, która dostaniesz w GREENDECO>ORG.
      Była robiona na moje zamówienie, ale wiem, że pracownia wprowadziła ją na stałe do sprzedaży:)

  • comment-avatar
    gabraj 27 listopada 2014 (20:41)

    Wspaniały post. Dziękuję!!!

Skomentuj

Szanuję Twoją prywatność, Twój adres mailowy nie będzie widoczny.