DELIKATNA jak porcelana, SILNA jak…porcelana.

                                                                                                                  (źródło zdjęć)
Najstarsze światowe zbiory porcelany liczą ponad 800 lat…Ta biała masa, w skład której wchodzi kaolin, glina, kwarc i skalenia,  produkowana jest dziś z niewielkimi odstępstwami dokładnie tak samo jak na początku VII wieku naszej ery – w Chinach. Bo to właśnie  Chińczycy jako pierwsi w świecie posiedli tajniki produkowania porcelanowych cudów. Informację i sławę chińskiej porcelany  przywiózł do Europy w 1298 r. Marco Polo  Zaś dwieście lat później  Vasco da Gama odkrył drogę morską do Indii, dzięki czemu aż do osiemnastego wieku sprowadzano ją wraz z innymi towarami luksusowymi. Później – nauczyliśmy się sami wytwarzać porcelanowe prawdziwe dzieła sztuki. I jak się zapewne domyślacie – porcelana początkowo była bardzo droga,  stać było na nią jedynie przedstawicieli najwyższych kręgów społeczeństwa.
Kiedy codziennie rano piję więc swoją kawkę milczkę z porcelanowej filiżanki, tudzież jednego z ulubionych kubków…cieszę się, że żyjemy w takich czasach, w których zakup porcelany nie jest już jednoznaczny z najwyższymi sferami:):) No – chyba że jest się kolekcjonerem i ma zakusy na wazy z kolekcji Ming:) Takich zakusów nie mam, ale zdecydowanie mam chrapkę na porcelanę krajową – zarówno tą nowoczesną jak i wiekową. 
Ćmielów i Chodzież, – to moje ulubione fabryki rodzimej porcelany z ulubionymi serwisami, które zagościły w naszym domu: ROCOCO białe z Ćmielowa, i KAMELIA z Chodzieży. Na Waszych stronach czytałam także wiele peanów na cześć Fryderyki i ów zachwyt podzielam – jest rzeczywiście piękna.
 Porcelana wywołuje we mnie same pozytywne skojarzenia   –  z wartościami  raczej rzadko spotykanymi współcześnie. Przywodzi mi na myśl dobre maniery, ogładę, honor, atencję i  przedwojenny szyk :)  Kojarzy mi się także z kobietami – jesteśmy bowiem tak jak i ona  – kruche i silne jednocześnie, tak samo zachwycamy…no i wszystko co z nami związane – smakuje „inaczej” :):)  Porcelanowe kobiety skupiające w sobie delikatność i charyzmę to wiele z moich przyjaciółek, znajomych, blogerek. Jest nią  niewątpliwie ANIA, zwyciężczyni w kategorii JA I MOJE ŻYCIE, w której startowałam w konkursie na blog roku. Dziewczyna pełna delikatności, kojarząca się z jaśminem ale i ze skałą – bo jak jaśmin eteryczna i jak skała silna w walce z chorobą. Gratulowałam już Ani osobiście – ale powtórzę jeszcze raz u siebie na blogu – ANIU BRAWO :):) Zwycięzcą głównym w konkursie został blog MATEUSZA zwanego Biszopem. Wspaniała strona, pełna opowieści o naszych rodakach – tych, których już nie ma, a dzięki którym możemy żyć w wolnym kraju. Jak mówi sam autor: „Mam wielką satysfakcję wyciągając z mroku historii zapomnianych bohaterów. Złości mnie fakt, że dla młodego pokolenia autorytetami moralnymi są Dody, Mroczki i inne Cichopki, podczas gdy prawdziwi bohaterowie nie mają często nawet swoich grobów. Zdaję sobie sprawę z tego, że każde pokolenie ma swoich idoli i trudno zmuszać młodych ludzi do oddychania przeszłością. Myślę jednak, że powinniśmy przynajmniej pamiętać o dokonaniach tych dzielnych ludzi. Jesteśmy im to winni.” Jeśli jeszcze nie znacie tej strony – polecam ją gorąco. Spędziłam tam ostatnio wiele godzin – z niedowierzaniem czytając o bohaterskich zachowaniach naszych dziadków…Słowo pisane Mateusza jest bardzo przyjaźnie nastawione do czytającego :) – lekkie pióro, wartka akcja, napięcie i przede wszystkim fakty historyczne, które jawią się czytelnikowi z całkiem nowej, pasjonującej strony. Mateuszu – mój ogromny szacunek dla tego, co robisz. Jest jeszcze jedna  zwycięska PORCELANOWA :) strona, o której chciałabym napisać – blog  JUSTYNY. Zwyciężczyni w kategorii KULTURA, zachwyciła mnie poczuciem estetyki i odbiorem świata jako takiego. We wszystkim zdaje się widzieć piękno, a sztukę szumnie nazwaną wielką opisuje z łatwością i naiwnym zachwytem dziecka:) Zobaczcie sobie, poczytajcie…to wyjątkowa osoba. Zaś przebywanie na jej blogu może stać się prawdziwą  ucztą dla duszy.

 Tegoroczny konkurs  na blog roku – rozstrzygnięty. Wtedy, gdy mnie tu nie było, Wy głosowaliście, odbyły się także nominacje a potem werdykty jury. Przepraszam, że nie mogłam na bieżąco informować  Was o wynikach. Decyzje Jury możecie zobaczyć sobie TUTAJ. Wszystkim moim przesympatycznym podczytywaczom, którzy wysłali smsowy głos – jeszcze raz dziękuję:).  Mimo nie nominowania czółna przez Jurorkę do głównej wygranej ( o swoich decyzjach i motywacjach wyboru pani Maruszeczko pisze TUTAJ)– i tak uważam się za szczęściarę:) Kochani – w mojej kategorii na ponad tysiąc blogów byłam w głosowaniu dzięki Waszemu uznaniu na 3 miejscu:):):) To po prostu niesamowite wyróżnienie z Waszej strony – jeszcze raz zatem chciałabym wyrazić swoją wdzięczność.

Nie jestem w stanie wymienić tu wszystkich innych konkursowych stron, którym poświęciłam czas, bo było tego naprawdę sporo. Wiele blogów biorących udział w tegorocznych potyczkach okazało się być świetnymi  miejscami do zapomnienia i zaczytania –  cieszę się, że mogłam je odnaleźć w sieci. Ot, taki bonus:) pokonkursowy.

Ale wracając jeszcze do tytułowej porcelany- nie wiem czemu, ale jakoś tak utarłam w sobie przekonanie, że kochają ją raczej właściciele „ciepłych” domów – tych w bardziej klasycznym, tradycyjnym stylu. I  zostałam pozytywne zaskoczona, gdy przy realizacji kolejnego materiału dla „Dobrze mieszkaj” a było to wnętrze bardzo nowoczesne, w stylu glamour – Pani domu podała mi herbatę w przepięknej ecru filiżance ( rosyjska stara porcelana, cieniuśka niczym ryżowy płatek:):) i to ze złoceniami.) Klasyka klasyk:) Jak widać porcelana zachwyca ponad stylami:) nie bacząc także na upływ lat.
Czy Wy także macie swoje ukochane porcelanowe „ustrojstwa” jak to czule mawia Paweł:):):)? Pisząc tego posta popijam zioła w filiżance rococo – mojej ulubionej:) i wierzę święcie, że każdy napój pity właśnie z niej smakuje lepiej:). Od zawsze wiedziałam, że poruszam się po naszym świecie raczej głównie „zmysłami „. Pewnie dlatego nawet wodę wolę wypić z ładnego kubeczka:) No taki mam feler  – i to nie do usunięcia.

Miłego wieczoru moje zielonki:) Podążam już ku czytanym bajeczkom – Leoś czeka  na wieczorną sesję małego czytelnika, tzn na razie – słuchacza.
Dobranoc wszystkim:)…
i pchły na noc:)

p.s. ostatnio znalazłam w necie taki oto cytat…długo się nad nim pochyliłam…
może i Wam się przyda.

” Dzisiejsze nieśmiałe dziecko, to to, z którego wczoraj się śmialiśmy.
Dzisiejsze okrutne dziecko, to to, które wczoraj biliśmy.
Dzisiejsze dziecko, które oszukuje, to to, w które wczoraj nie wierzyliśmy.
Dzisiejsze zbuntowane dziecko, to to, nad którym się wczoraj znęcaliśmy.
Dzisiejsze zakochane dziecko, to to, które wczoraj pieściliśmy.
Dzisiejsze roztropne dziecko, to to, któremu wczoraj dodawaliśmy otuchy.
Dzisiejsze serdeczne dziecko, to to, któremu wczoraj okazywaliśmy miłość.
Dzisiejsze mądre dziecko, to to, które wczoraj wychowaliśmy.
Dzisiejsze wyrozumiałe dziecko, to to, któremu wczoraj przebaczyliśmy.
Dzisiejszy człowiek, który żyje miłością i pięknem, to dziecko, które wczoraj żyło radością.”
Ronald Russell
Zdjęcia w tym poście, oprócz loga Ćmielowa pochodzą ze strony http://www.thelovelyroom.com/.

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterEmail this to someone

Dziękuję za Twój komentarz.

64 komentarze

  • comment-avatar
    Adam 29 sierpnia 2016 (13:13)

    Witam.
    Artykuł bardzo ciekawy.
    Szkoda tylko ,że zdjęcia , które zamieściłaś pokazują duńską porcelanę serii Flora Danica.
    Generalnie , nie jest to tania seria , a przecież mamy sporo naszej porcelany ,której zdjęcia mogłyby uświetnić Twój tekst.
    Pozdrawiam.
    Adam.

    • comment-avatar
      Green Canoe 30 sierpnia 2016 (20:26)

      Adam, w tekście są podane linki do krajowych producentów porcelan – każdy na pewno znajdzie tam coś dla siebie:) pozdrawiam serdecznie, Joanna

  • comment-avatar
    dusia 5 marca 2011 (18:37)

    Kochana Green! Często zaglądam tu anonimowo i wiem, że Twój blog cieszy się dużą poczytnością- stąd moja prośba do Ciebie. 28 LUTEGO ZAGINĘŁA SIOSTRA MOJEJ SĄSIADKI I POSZUKUJEMY JEJ WSZYSCY W CAŁEJ POLSCE. Bardzo byś nam pomogła umieszczając krótką informację na jej temat na swoim blogu. Szczegóły na blogu zaciszemojegodomu.blogspot.com

  • comment-avatar
    GreenCanoe 4 marca 2011 (19:47)

    Przez tydzień nasz komp maniakalnie mówił – NIE :), a dokładnie kabel nam się zbuntował. Wracam jednak po tygodniu i cóż widzę? – że jednak trzeba ponownie włączyć moderowanie. No i włączam.I usuwam gości, których nie chcę gościć. Ten gest jest chyba jednoznaczny i mam nadzieję, że WRESZCIE nie będą nachalni w swoich odwiedzinach?

    pozdrowienia dla reszty pozytywnie porcelanowo zakręconych:):)
    fajnego weekendu kochani.

  • comment-avatar
    monicja65 4 marca 2011 (10:27)

    Pieknej porcelany nigdy dosc.Sama wiem to po sobie.Nie potrafie sobie odmowic kolejnej filizaniki ,talerzyka czy imbryczka..Bardzo duzo unikalnej markowej porcelany mozna znalezc na pchlich targach.Trzeba tylko sie uzbroic w cierpliwosc i zagladac tam systematycznie.Ja wlasnie zlapalam bakcyla i kompletuje serwis Villeroy & Boch.Pozdrawiam i zapraszam do mnie.Przykrymi komentarzami prosze sie nie przejmowac,taki jet ten swiat pokrecony i tego nie zmienimy.Zycze zdrowka i pogody na kazdy dzien.

  • comment-avatar
    Joanna 4 marca 2011 (08:28)

    Przejmuje się pani tą pisaniną?Przecież człowiek nie jest gorszy tylko dlatego, że inni mu mówią że jest zły ,oraz nie jest lepszy tylko dlatego, że inni mu mówią że jest świetny.Przecież nie robi pani tego dla poklasku a z zamiłowania, czyż nie?Ja np.pomalowałam sobie tacę dzięki temu blogowi,mówię szczerze,natomiast skrzywiłam się czytając inne rzeczy,mówię serio.Poza tym mam teorię, że jak nie chwalą to znaczy że jest dobrze:-)Pozdrawiam.

  • comment-avatar
    mada 4 marca 2011 (08:17)

    Wracam sobie po feriach i co widzę? Cieszę się ogromnie, że już jesteś w domku. Trzymaj się Asiu zdrowo:)))

  • comment-avatar
    Anonimowy 3 marca 2011 (21:49)

    ooooooo rany , jestem w szoku poprostu po kilku komentarzach , nikt nikogo do niczego nie zmusza wiec czytać nie musicie !!! asiu mam nadzieje ze nie przejmujesz sie absolutnie tymi slowami o obłudzie itd…. piękna porcelana ja mam łomonosowa i tak sobie u mnie mieszka :) ściskam olka

  • comment-avatar
    kasia.eire 3 marca 2011 (21:45)

    Mam kilka ulubionych filiżanek, każda na inną porę, inny napój i nastrój. Uwielbiam kubki, filiżanki i piękne naczynia. Te na zdjęciach są zachwycające

  • comment-avatar
    kasiexa 1 marca 2011 (22:42)

    witaj , podczytuje zielone czółno od niedawna i tez kocham te piękne skorupy ostatnio zaczęłam nawet rozszyfrowywać pochodzenie tych nielicznych , które mam:gratuluję trzeciego miejsca..:)

  • comment-avatar
    ushii 1 marca 2011 (20:35)

    Ja już prawie całą porcelanę skompletowałam – Fryderykę (a jeszcze kilka lat temu do głowy by mi to nie przyszło, wszystko bardzo proste musiało być :-) )… teraz sztućce przede mną, te wymarzone :) I używam wszystkiego na co dzień, bo szkoda mi by było żeby się za szybka marnowała :)
    Pozdrawiam!

  • comment-avatar
    megimoher 1 marca 2011 (11:22)

    Jako dolnoślązaczka cenię szczególnie Karolinę (Jaworzyna) i porcelanę wałbrzyską (Wawel- Krzysztof, Wałbrzych). Jako fanka Skandynawii- Rorstrand oraz ichniejszą ceramikę z Hoganas, Jie, Ekeby. Zapraszam na do mnie- staramy się mieć zawsze coś z tych regionów:http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=14933672

  • comment-avatar
    beehouse 28 lutego 2011 (20:10)

    Cudna porcelana… ja też powolutku zbieram, tak po sztuce… ale mam nadzieje, ze pewnego dnia cała Rodzina będzie mogła delektować się wspólnym posiłkiem z pięknej zastawy. Cytat dał mi wiele do myślenia, zatrzymałam się chwilę i dumałam… pozdrawiam Wszystkich serdecznie

  • comment-avatar
    mój świat podobny do innych 28 lutego 2011 (10:05)

    Pozdrawiam ciepło. Podoba mi się styl, jakim się pani posługuje w słowie pisanym. Jestem pod wrażeniem pięknych przedmiotów

  • comment-avatar
    Anonimowy 27 lutego 2011 (21:47)

    jeśli Green jest taka fałszywa, wredna, obłudna itd., to dlaczego ją tak podczytujecie? czy ktoś was zmusza do przesiadywania tutaj? M.

  • comment-avatar
    Anonimowy 27 lutego 2011 (21:41)

    Ja tylko dla porządku – w skład porcelany wchodzi SKALEŃ. Nie skalenia, a skaleń właśnie. Skalenie to jakieś skały czy łupki, czy coś, a nazywają się tak właśnie.
    Jak coś zaczyna się, jak artykuł poglądowy, wstępem nauczającym, powinno być bez błędów:)
    Pozdrowienia.
    Tez kocham porcelanę, mam Castel Karoliny, piękny i dyskretny, a miłością niespełnioną pałam do Wedgwooda:)

  • comment-avatar
    Anonimowy 27 lutego 2011 (21:37)

    Matko jacy ludzie potrafią być okrutni! typowe dla "moherowej" polski. Czy wy zazdrościcie Autorce bloga pogody ducha, zazdrościcie tego że nawet po tym jak ją życie doświadczyło i nadal to robi potrafi wnieść słońce do swojego życia? czy to naprawdę godne zazdroszczenia?
    Jesteście okrutni i niesprawiedliwi, Wy anonimowi, zawistni rodacy. Wstyd mi za was, wstyd że widzicie tylko czubek własnego nosa, wstyd że większość z tych malutkich krytykantów nawet nie pofatygowało się aby przeczytać całą zawartość treści która jest na tym blogu.
    Każdy z nas ma większe lub mniejsze problemy, czy to ze zdrowiem czy inne, ale nie musicie "kopać" w swych wpisach, kąsać jak psy zdziczałe.
    Bardzo dotknęło mnie to co tu wypisujecie, bo nie godne jest to człowieka. Rozumiem z nurtem tego złowieszczego tonu, polecieliście się pomodlić aby podbudować swoje EGO? aby utwierdzić się w przekonaniu jacy jesteście wspaniali, ile to macie empatii w sobie tak?

    Najlepiej by było gdybyście nie zasiewali tego jadu takim ludziom jak Asia, bo dzięki niej wiele osób odzyskuje radość życia.
    Zżera was od środka "czarana mazia", i usiłujecie po przez takie bzdurne texty wylać ją na zwyczajnych ludzi.
    Pozdrawiam
    A.O

  • comment-avatar
    Soňa 27 lutego 2011 (21:19)

    Nádhera,nádhera,nádhera! Krásné dny,Soňa

  • comment-avatar
    Peninia 27 lutego 2011 (06:44)

    Pięknie tak podelektować się wspaniałym słowem i obrazem:)Dziękuje…klimatyczny blog prowadzisz:)
    Serdecznie pozdrawiam i ślę moc ciepłych myśli.

  • comment-avatar
    Anonimowy 26 lutego 2011 (21:56)

    Kiedy zaczęłam czytać tego posta od razu przyszła mi na myśl "Piosenka o porcelanie" Miłosza…
    Miło znów podczytywać Zielone Czółno ;)
    Pozdrawiam!:))
    Aleksandra

  • comment-avatar
    Alicja 26 lutego 2011 (19:19)

    Cudne to , co piszesz, piekne to, co pokazujesz..zachwycasz i inspirujesz,,,masz ogromna charyzme Asiu.Niekwestionowany autorytet.Przyciagasz widza i czytelnika na rowni..jestem twoja fanka, Asiu..Pozdrawiam z Wiednia

  • comment-avatar
    Barbara 26 lutego 2011 (17:23)

    czytam i czytam Cię Asieńko, no i raz mi łzy już pociekły a teraz znowu łezka kręci mi się w oku, jak zobaczyłam porcelanę….kiedy ja w końcu wypiję kawę w mojej ulubionej porcelanie gdzieś w swoim domku na kaszubach,bo tak cudnie było na "nartach" w Wieżycy. Już go dwa lata szukamy i ciągle nic….pozdrawiam cieplutko

  • comment-avatar
    multanka 25 lutego 2011 (21:59)

    Hmmm … ktoś nade mną troszkę pokrzyczał wielkimi literami, to ja cichutko, bo temat porcelany baaaaardzo mi pasuje ;)
    Kiedyś nie wyobrażałam sobie picia herbaty z filiżanki, istniały dla mnie same kubki – najlepiej niewielkie, żeby herbata była gorąca a nie letnia (której nie cierpię i wylewam, brrrr). Od czasu przeprowadzki do Stajenki wpadłam po uszy w chorobę zwaną zbieractwem porcelanowych cudeniek, wśród których prym wiodą stare śląskie zestawy kawowe … takie jak Koenigszelt (Jaworzyna Śląska), Carl Tielsch, KPM, Sorau (Żary) bądź Tulowitz (Tułowice). Teraz marzy mi się Parowa … :) Jest trochę prawdy w tym, że takie cuda chroni się i skazuje na używanie jedynie od święta :) ale mam kilka wyjątków – na przykład celowo kupuję zestaw dla dwojga czyli dwie filiżanki, cukierniczkę, mlecznik i imbryczek aby pijać herbatę albo kawę z moim ukochanym J. na co dzień.
    Ostatnio jednak zakochałam się w … samowarze :) szklankach w misternie uplecionych koszyczkach i konfiturze z wiśni … ech … :)
    pozdrowienia ze Starej Stajni!

  • comment-avatar
    Anonimowy 25 lutego 2011 (21:53)

    Aha… co do komentarzy kąśliwych… prowadzisz cudownego bloga. Jestem zafascynowana Twoim domem, domem o jakim marzę, gdzie gra słońca bieli i drewna przynosi spokój, radość i daje duszy ukojenie.
    To zazdrość.
    I choć choroba wyzwala w ludziach mnóstwo człowieczeństwa pozostaje zgorzknienie u tych którzy nie do końca rozumieją sens życia.
    Trzymaj się ciepło i pozostań sobą w swoim cudownym magicznym Green Canoe.
    aliczee

  • comment-avatar
    Anonimowy 25 lutego 2011 (21:49)

    Witaj Asiu
    Podczytuję Cię od jakiegoś czasu i jestem zafascynowana ciepłem i spokojem jaki od Ciebie bije. Życzę Ci wszystkiego co dobre.

    Co do porcelany też ją uwielbiam… pewnie dlatego że cała uroda w tym że jest taka delikatna i krucha.. a jednak ma swoją moc. Jak kobieta:)… w końcu porcelana to rodzaj żeński:)

    Cytat przepiękny. Powinien być przykazaniem każdego rodzica.

    Ciepłe myśli posyłam

    aliczee

  • comment-avatar
    Anna 25 lutego 2011 (20:01)

    Ojejusiu, ale piękna porcelana! Ja w moim krótkim życiu małżeńskim, a więc na swoich włościach dorobiłam się póki co tylko, albo aż, bo piękny przecież – Bolesławca – uwielbiam! :) ale to od święta, bo do zmywary nie wchodzi.
    Fajnie, że znów piszesz.
    Pozdrawiam :)
    Ania M.

  • comment-avatar
    jadwiga 25 lutego 2011 (17:53)

    Porcelanę zbieram od lat, rodowa Rosenthal biała Maria, skompletowana, ostatnio waza i bulionówki, ale do codziennego uzytku sa kubki z porcelany i wiecie, że u mnie one sie nie tłuką? każdy gość ma swój ulubiony, duzy w róże, w maki, w polne kwiaty, większy mniejszy, natomiast to co najcenniejsze jest w serwantce uzywane jak najbardziej, bo kiedy mamy mieć tę przyjemność? no kiedys trzeba uzywać i cieszyc się, że najprostsza potrawa jest taka wykwintna. Sama mam porcelanę na rózne okazje kubas do herbaty , kubek do kawy no i takie bardziej eleganckie i zawsze się najbardziej cieszę, że dzieci też maja swoje ulubione synowa Bavarię, córka Cmielów i jest ok, pozdrawiam, Też startowałam w Twojej kategorii, byłam na 6,8, 9, 10 w koncu na 15 miejscu i ciesze się, poznałam wiele wartościowych blogów, a tutaj bywam od dawna,

  • comment-avatar
    Kamanka 25 lutego 2011 (15:01)

    Sliczna porcelana i dobry cytat Russell'a. Czytalam kilka razy i chodzi mi po glowie, wiele osob w dzisiejszych "ciekawych" czasach jakich zyjemy powinno go sobie wziasc do serca.
    Pozdrawiam m

  • comment-avatar
    PATI 25 lutego 2011 (14:12)

    WITAJ
    CHODZIEŻ I LUBIANA teraz UWIELBIANA…
    PIERWSZE ZBIORY DOSTAŁAM W DNIU SLUBU.Przez pierwsze lata nawet na nia nie spojrzałam::))
    Teraz sobie nie wyobrazam nie korzystac z porcelanowej elegancji,i nie wyobrazam sobie zaprzestac jej kolekcjonowania.
    Fajnie znow poczytać u Cię…::))

  • comment-avatar
    Kamila 25 lutego 2011 (12:16)

    Posiadam mały melanż Rococo i Fryderyków. Jak dla mnie wspaniałe wzornictwo i przede wszystkim uniwersalne. A popołudniowa herbatka w takich kubeczkach jak smakuje…mm…

  • comment-avatar
    Gosia 25 lutego 2011 (11:51)

    Tak siedzę i czytam i popijam kawkę z ulubionego kubeczka z Bolesławca:)
    Zauważyłam ze też mam małego bzika na punkcie porcelany, może nie takiej wyrafinowanej ale lubię kiedy obiad jest pięknie podany.

    Pozdrawiam serdecznie:))

  • comment-avatar
    Joanna 25 lutego 2011 (10:18)

    Jak czytam niektóre komentarze,to mam przed oczami serial "Klan" i rodzinę Lubiczów.Codziennie przed wyjściem do pracy państwo Lubiczowie zasiadają do śniadania.Na stole pełna zastawa rodowa,imbryk z herbatą,rodowe półmiski z wędlinami i serami,sałaty,pomidory.Rozmowa prowadzona na dużym wdechu,pewnie z ostrożności,coby porcelany się nie obtłukły.Przestałam oglądać parę lat temu,nudy,nudy,nudy.

  • comment-avatar
    lewkonia 25 lutego 2011 (09:25)

    He, he, ja jestem takim "świrkiem", bo lubię wiedzieć :))) Nie tylko skąd, ale kiedy, coś powstało :))))
    Wato mieć takie niekompletne "komplety" – bo jak coś niestety się rozbije, to nie będzie tego można naocznie – patrząc na różnorodność kolekcji – zauważyć.
    I ja te uważam,ze życie za krótkie jest, by cokolwiek odkładać na lepsze okazje. Lepsza okazja to teraz :))))
    No… właśnie… a czemu ja piję z kubka , a nie z filiżanki ? Już to zmieniam :)))

  • comment-avatar
    GreenCanoe 25 lutego 2011 (09:12)

    Ale może sprawdzanie sygnatur nie wynika ze "świrowania" a jedynie z pasji i ciekawości – z jakiej manufaktury wyszło cudeńko, które mamy w dłoniach? U mnie często goście też sobie oglądają, ba – sama także kilka razy spytałam gospodarza cóż to za filiżanka, a gdy nie był pewien- obydwoje sprawdzaliśmy. Traktuję sygnatury jak podpisy mistrzów, a w obrazach także zawsze patrzymy – kto jest autorem.
    Jednak ukradkowe , chyłkiem podpatrywanie co jest pod spodem,( tak by pan domu czasem nie zobaczył) rzeczywiście może wyglądać śmiesznie:):)
    Piegusku – ale musisz mieć super pracę:) Widziałam ostatnio piękny komplet śniadaniowy Carla Tielscha….ale jednak mam inne nie cierpiące zwłoki wydatki:)Bo cena nie była przystępna, że tak to sobie powiem:)Wzór był tak misterny, że nie mogłam oderwać oczu.

    Z pięknej porcelany pijam i jadam – tak na co dzień. Mam jedno życie – szkoda mi tego czasu by korzystać ze swojej ulubionej zastawy jedynie od święta:) Od święta więc pięknie dekoruję stół – ale zastawy, filiżanki – to wszystko upiększa nam codzienność. Nawet Leoś korzysta z tych naczyń – i nic, nie zdarzyło się by coś zbił, a nawet jeśli – się dokupi i już:)

  • comment-avatar
    jawora 25 lutego 2011 (09:04)

    pIĘKNY CYTAT……..TYLE że się z końcówką nie zgadzam,moje dzieci nie wiedzą czy dziś będzie chleb na stole,dlatego mają być pozbawione miłości w przyszłości?Bzdura.
    Pozdrawiam,a porcelana piękna….

  • comment-avatar
    Mota 25 lutego 2011 (07:28)

    Byłam kiedyś na wycieczce ze szkoła, właśnie w fabryce porcelany w Ćmielowie. Była to, jak widać, niezapomniana wycieczka. Fascynował mnie proces powstawania porcelany. W końcowej fazie, mogliśmy zrobić sobie własny talerzyk.
    Wspaniałe przeżycie :)

  • comment-avatar
    folkmyself 25 lutego 2011 (06:01)

    Porcelanę ładną też bardzo lubię. Stonowany Rosenthal Pompadour czy nieco bardziej zdobiony Moliere. Piękna i klasyczna Białą Maria. Na najbardziej wysuniętym końcu jej wielbicieli są też niezłe świry. Takie co przychodzą w gości i sprawdzają sygnatury;]I to niestety nie jest żart;]

  • comment-avatar
    piegi-na-nosie 25 lutego 2011 (00:26)

    Wyświetla się, że jestem 442200 gościem, ale to nieprawda :)
    Twój blog czytam od około dziesięciotysięcznego gościa – wciąż z coraz bardziej rosnącym zainteresowaniem.
    Dzisiaj przyciągnął mnie do czółna temat porcelany, a w miarę zagłębiania się w treść wpisu, odkryłam kolejne, bardzo mi bliskie zagadnienia.
    W antycznej porcelanie "siedzę" już ho ho, długie lata, z racji zawodu, który mam szczęście łączyć z pasją.
    Miałam niedawno okazję znaleźć unikatowy, secesyjny komplet Carla Tielscha, z przedwojennej, wałbrzyskiej wytwórni Altwasser – malowany ręcznie w drobniuteńkie, misterne, kwiatowe girlandy.
    Tielsch jest moim zdaniem trochę niedoceniany,a tworzył prawdziwe arcydzieła.
    Ostatnio coraz częściej, z rosnącym podziwem, przyglądam się rosyjskiej, petersburskiej porcelanie. Nawet ta współczesna ma wielki potencjał i staje się naprawdę czarująca.

    Blogi Roku – mam podobne spostrzeżenia.
    Jeśli chodzi o blog Mateusza, odkryłam go całkiem niedawno i odtąd przepychamy się z mężem przed ekranem komputera, jeżeli tylko któreś z nas pierwsze włączy jego stronę.
    W najlepszym wypadku czytamy na głos, albo opowiadamy sobie o nowych treściach na blogu.

    Dzieci – wspaniale wychowujesz syna.
    Moje są już co prawda trochę starsze, jednak kieruję się w ich wychowaniu tymi samymi zasadami.
    Nie zgodzę się tylko z wpisem którejś z poprzedniczek – niekochane w dzieciństwie osoby doskonale pojmują przytoczoną treść słów Russela i starają się zgodnie z nimi wychowywać swoje dzieci. Są być może jeszcze bardziej uważne i wrażliwe niż ci, którzy żadnego zła w domu nie zaznali.
    Przydługaśny komentarz, przepraszam, ale to w rekompensacie 432 000 milczenia :)

  • comment-avatar
    GreenCanoe 24 lutego 2011 (23:27)

    O tak – Olivio, masz rację:) mama mi zawsze krakała, że kiedyś dojrzeję do porcelany właśnie i do firanek:):) i wykrakała:)
    Ale ja widzę, że nas tu jednak jest dużo – porcelanowych babeczek:):)Porcelanki blogowe się zebrały.
    Kubki z bolesławca są cudne – bardzo lubię ich stylistykę – wzornictwo, kolory. A obtłukły Ci się pewnie Asiu – bo albo za ciasno poukładałaś albo może nie wolno ich w zmywarce tak po barbarzyńsku ?:) Może one wymagają czułości rąk? Ja mam właśnie jeden taki kubeczek – co na zmywarkę mówi E E. Ze złoceniami – porcelanowy oczywiście, u nas wszystkie porcelanowe. A co do młodzieży…oj temat rzeka. Masz na pewno rację w tym, że jako rodzice niestety nie przekazujemy własnym dzieciom miłości do kraju, nie rozmawiamy o historii – a jestem pewna, że można jednocześnie być obywatelem świata i kultywować miłość do własnego Państwa. I tego byłoby ich fajnie nauczyć.Blog biszopa bardzo polubiłam,kopania wiedzy.
    Bramasole – Iwona też mi się podoba, matko – a co mi się z Chodzieży nie podoba???:)
    Lewkoniu kochana -:):) My to się bez słów – co? A z Wałbrzycha mam jeden stary imbryczek. Rosenthala za to się boję – że właśnie stłukę.
    Patti – no postaram się:)nie zawieść. Z Dobrze mieszkaj rewelacyjnie mi się pracuje, robimy już następne materiały.

  • comment-avatar
    Olivia 24 lutego 2011 (23:09)

    Może miłość do porcelany przychodzi z wiekiem? U mnie w domu uważana była za rarytas dla starszych osób. Ja do niedawna lubiłam rzeczy "sterylne", nowoczesne, bez ozdób. Dziś nie obraziłabym się na porcelanowy prezent :)Zaczynam bardzo ważne zmiany i z pewnością zajdą one również w domowym wyposażeniu :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

  • comment-avatar
    lewkonia 24 lutego 2011 (22:40)

    BRAWO ASIU!!! Przede wszystkim ZA WIELKĄ KLASĘ :)))Za mądre spostrzeżenia i niezłomność ducha, a także za celnie dobrany cytat, choć nie dotrze on do serca tych, co są wciąż skrzywdzonymi dziećmi, chociaż już dorośli.
    Bardzo mi żal takich ludzi.
    A po drugie brawo – za klasykę :)
    Porcelanową. Ja najbardziej lubię Wałbrzyską, skromniutką, białą, czy ozdabianą, choć mam też jeden egzemplarz, bardzo cenny uczuciowo :))) Jedyna uratowana z Warszawy miseczka Rosenthal po babci. Taka cesarzowa wśród mieszczek :)))Pozdrawiam gorąco :)))

  • comment-avatar
    Patti 24 lutego 2011 (22:33)

    Witaj!!!

    Jak dobrze że już jesteś cała i mam nadzieję ze w pełni zdrowa:))))

    Gratuluję zaszczytnego # -go miejsca w konkursie
    a przede wszystkim Wspaniałego artykułu w " Dobrze Mieszkaj". Musze Ci sie przyznać , ze nigdy nie zwracałam uwagi na ten miesięcznik, bo był dal mnie taki za zimny, za bardzo dizajnerski, bardziej po drodze było mi z Werandą czy Moim Mieszkaniem . Po Twoim artykule mam nadzieje że na stałe zagości klimat , który pokazałaś . Czekam na więcej !!!!
    Pozdrawiam Patti

  • comment-avatar
    Joanna 24 lutego 2011 (22:31)

    p.s
    W tych poobtłukiwanych kubkach z Bolesławca piję zieloną herbatę-smakuje wybornie.Czasem również nalewam tam sobie kawę.W jednym odpadło ucho,przykleiłam,trzyma się jak ta lala.Serwis wyciągam tylko na ogólne zgromadzenie rodzinne bo mi żal,że zmywarka obtłucze albo co goście.
    Dobranoc.

  • comment-avatar
    Bramasole 24 lutego 2011 (22:23)

    Asiu także uwielbiam porcelanę, sama za dużo jej nie posiadam ale coś tam jest. Uwielbiam na codzień ceramikę z Bolesławca:) Rocoko to już klasyk, piękny jest. Z Chodzieży uwielbiam serię Iwona, prezentuję ją pomału mojej mamie-jest delikatna i romantyczna:)
    A cytat dużo w nim prawdy.
    Pozdrowionka ślę:) Aga

  • comment-avatar
    Joanna 24 lutego 2011 (22:21)

    Ponieważ to nie jest blog o p.Mateuszu więc dosłownie tylko na moment się odniosę.Ja natomiast zrozumiałam to tak,że młodzi nie interesują się tym co było,tylko tym co jest w dodatku co jest mało ciekawe,łatwe,lekkie i przyjemne.To jest zupełnie inne pokolenie,nie chcę mówić nieobciążone przeszłością ale coś w tym jest.Co nie znaczy,że historią się nie interesują.Poza tym oni często tacy są bo naśladują nas,dorosłych,widocznie my jesteśmy puści i im o tym nie opowiadamy.Jak będziemy się wyśmiewać,to potem wyrosną z nich ludzie nieśmiali-Ronald Russell chyba tak powiedział:-)

    Obtłuczone kubki z Bolesławca w liczbie sztuk czterech ,są absolutnie nie do ruszenia,niech mnie ręka Boska broni przed ich wyrzuceniem.A co je tak obtłukło?Ano współczesna zmywarka pożal się Boże.
    Pozdrawiam.

  • comment-avatar
    pasjasylwi 24 lutego 2011 (22:09)

    Z Ćmielowa mamy zestaw obiadowy, prezent ślubny, właśnie ze złoceniami i jest bardzo subtelny :) Ale nie mam filiżanki prawdziwie porcelanowej, kiedyś sobie sprawię, bo uwielbiam pić kawkę w ładnej filiżance, jakoś tak nastraja….Cytat piękny…..Dziękuję i pozdrawiam

  • comment-avatar
    Qra Domowa 24 lutego 2011 (22:08)

    a u mnie chociaz wszystko z rak mi leci-to nagle przestaje,gdy mam porcelanę…kocham delikatne filizanki!!

  • comment-avatar
    vivi22 24 lutego 2011 (22:01)

    a ja porcelany nie mam bo długo nie pożyje taka u mnie. W moich rękach wszystko się pali i tłucze :) I szkoda poprostu takiej porcelany… U mnie króluja kubki. Każdy inny ale herabata smakuje z kubka najlepiej właśnie w taką porę jak ta…

  • comment-avatar
    GreenCanoe 24 lutego 2011 (22:00)

    Oj tak:) Rococo jest naprawdę pięknym serwisem.Powiem szczerze, że wersja ze złoceniami mnie osobiście z deczka jednak przygniotła – dlatego jak tylko wyszła ta w bieli, jedynie z rzeźbieniami – wtedy poległam:)AAgaa – a Ty masz tą zlotą czy właśnie białą?

    A Chodzież także bardzo sobie cenię. I mam Alicjo nadzieję, że kiedyś uda mi się osobiście zwiedzić i miasto i samą fabrykę, może umówimy się wtedy na kawę,co Ty na to?.
    Marapuamo – bardzo dziękuję za zwrócenie uwagi na literówkę, już poprawiłam.
    Joanno – nie rozumiem szczerze mówiąc Twojego przytoczenia przykładu młodych ludzi, którzy chcą się uczyć i zainteresowanych co w świecie nowego – w odniesieniu akurat do słów Mateusza. Przecież On nie napisał( mi przynajmniej nic o tym nie wiadomo), że młodzież nie chce się uczyć czy też nie jest zainteresowana światem. Myślę, że chciał zwrócić jedynie uwagę na to, iż dla współczesnych nastolatków kolorowi celebryci są często autorytetami – a nie np. bohaterowie narodowi czy też być może rodzice, dziadkowie. Przynajmniej ja w ten sposób odebrałam powyższe słowa. Poobtłukiwanych kubków osobiście akurat nie lubię. Kojarzą mi się z niechlujstwem. Ale mamy w domu jeden taki – sentymentalną kilkunastoletnią pamiątkę Pawła:) i to jest jego święta świętość:)Artystyczny kubek obtłubek:)

    Mammamisiu, Senirian,Bronko, Charuzianko,Nelo, Wranko, Kurko – dziękuję za ciepłe słowa. Też się cieszę, że już mogę sobie znów z Wami pisać.

    Klimaciki – taaaaak, to te ziółka:):):)Niezłe ziółka:)

  • comment-avatar
    aagaa 24 lutego 2011 (20:44)

    Piękny post poświęcony porcelanie! Ja mam również Rococo z Ćmielowa.
    Pozdrawiam

  • comment-avatar
    Joanna 24 lutego 2011 (20:18)

    Gratuluję zwycięzcom,nie znam tych blogów szczegółowo bo od niedawna poruszam się w tym obszarze.Natomist stwierdzenie p.Mateusza:"Złości mnie fakt, że dla młodego pokolenia autorytetami moralnymi są Dody, Mroczki i inne Cichopki, podczas gdy prawdziwi bohaterowie nie mają często nawet grobu" uważam,za wyświechtany slogan.Jest cała masa super uzdolnionych młodych ludzi z wyobraźnią,pragnacych się uczyć,zainteresowanych tym,co w świecie nowego.Blog może dobry ale to stwierdzenie absolutnie nie.

    Porcelana piękna ale ja bardzo lubię np.zwyczajne nawet poobtłukiwane kubki.Mam takie i trudno mi się z nimi rozstać.Nie wszystko co piękne posiada duszę.
    Pozdrawiam.

  • comment-avatar
    Marapuama 24 lutego 2011 (20:13)

    Mała pomyłka – to Ronald Russell, a myśl jego rzeczywiście bardzo zastanawia i zachęca do refleksji.

  • comment-avatar
    Sielskie Klimaty 24 lutego 2011 (20:11)

    Szybko się regenerujesz Asiu – po części to zasługa ziółek w porcelanie…:-)? Ja też uwielbiam napoje pięknie podane. U mnie zagościła również polska Karolina – delikatna ecru, taka babcina:-) I wiele przeróżnych kubasów – do wyboru, do koloru! Fryderyka jest cudna, ostatnio sprezentowaliśmy ją znajomym, zakochali się w niej! A dzieciaczki – cytat obejmuje wszystko… Moją księżniczkę już utuliłam a dwaj rycerze mają wieczór z tatą:-) Kolorowych snów!

  • comment-avatar
    kura D. 24 lutego 2011 (19:51)

    dziękuje za ten cytat

  • comment-avatar
    alicja 24 lutego 2011 (19:38)

    Kocham Twój blog, zawsze z ogromną przyjemnością go czytam, ale ten post jest dla mnie szczególny.Mieszkam w Chodzieży i czuję się usatysfakcjonowana Twoimi zachwytami nad naszą porcelaną.Sama nam niezłą kolekcję filiżanek a organizowana raz w roku wyprzedaż zapasów Fabryki pozwala nabyć zupełnie wyjątkowe i niepowtarzalne rzeczy.
    Zapraszam wiec w połowie lata, gwarantuję pogodę, moc atrakcji i taki zakup porcelany, że zapełnisz nią cały bagażnik za śmiesznie niską cenę.
    Pozdrawiam gorąco.

  • comment-avatar
    wranka 24 lutego 2011 (19:36)

    Bardzo lubię do Ciebie zaglądać:) zawsze przyjemnie się czyta nowe posty i bardzo podoba mi się Twoje wyczucie smaku i stylu.
    Pozdrawiam cieplutko:)

  • comment-avatar
    Nela 24 lutego 2011 (19:28)

    Piękny cytat – pełen mądrości :)

  • comment-avatar
    Senirian 24 lutego 2011 (19:26)

    Piękny ten Twój Azyl… aż się wzruszyłem jakoś Anioły posyłam chociaż u Ciebie ich cała masa:)

  • comment-avatar
    Mammamisia 24 lutego 2011 (19:22)

    Dla czytających ten blog, dla mnie Twój blog jest wygrany. Bardzo go lubię i mam nadzieję, że stworzą odpowiednią kategorię. Uwielbiam tego bloga i to co piszesz i nam pokazujesz. Twoje pomysły inspiracje. Dziękuję i pozdrawiam – Iza.

  • comment-avatar
    Anonimowy 24 lutego 2011 (19:00)

    Mamy ten sam serwis, z Ćmielowa.

  • comment-avatar
    Mona 24 lutego 2011 (18:58)

    porcelana to moja miłosc na zawsze..ćmielów jest na pierwszym miejscu..

  • comment-avatar
    Anonimowy 24 lutego 2011 (18:55)

    blog biszopa rzeczywiście niezły. pozostałe nie przypadły mi do gustu. szkoda, że nie wygrałaś.

  • comment-avatar
    charuzianka 24 lutego 2011 (18:50)

    No cóż.
    Jak dobrze znów Cię czytać(i oglądać również).
    Pozdrawiam serdecznie.
    Ewa

  • comment-avatar
    BRONKA 24 lutego 2011 (18:22)

    Piękna porcelana i szczęśliwe dzieci,
    to ci dopiero duet…….
    A ja mam i jedno i drugie i pewnie dlatego
    czuję się spełniona,
    czego i tobie z całego serca życzę.
    Pozdrawiam:-)))))

Skomentuj

Szanuję Twoją prywatność, Twój adres mailowy nie będzie widoczny.