NA KOLANACH

Łoj:)….ja się tak zaniedbałam z pisaniem, że już nic mnie nie wytłumaczy….Wydawałoby się , że napisać kilka słów – to banał i wystarczy chwilka….ale ja NIE MAM tych chwilek. Nadejszła wiosna, potem lato – i jeśli rzeczywiście mam jakiś moment odsapnięcia od synka – to idę w grządki:) Ci z Was , którzy mają duże ogrody wiedzą, o co mi chodzi – na kolanach całe godziny
i grzebanie w ziemi :) I to jest dopiero TWORZENIE.

Nasz ogród stworzyłam od zera….dziś wygląda cudnie, ale jak się tu wprowadziliśmy wszędzie była trawa po biodro, kupa sosen samosiejek, chwastów, piachowata gleba….brrrr:) Wymarzyło mi się, że stworzę nam ogród -taki na styl „Zaczarowanego ogrodu” – pełen róż, powojników, przytulnych zakątków… i powoli, krok po kroczku podążam do celu.

DSCN2798

 

DSCN2741

Rozumiecie już, że mniej więcej od jakichś 2 miesięcy po prostu jestem „w polu” :) . Oj bym zapomniała – jeszcze gości przyjmuję:):):) Jak się ma dom na wsi, to się ma bardzo dużo gości :) taka jest zależność :)

Jeszcze jedno – kochani, dostaje od Was tyle maili….przepraszam, jeśli komuś nie odpisałam. Naprawdę nie mam na to czasu. Postaram się w następnym poście dać kilka odpowiedzi na najczęściej zadawane mi pytania. Dziękuję Wam za wszystkie przemiłe słowa i obiecuję, że POSTARAM się pisać częściej – ale nie będę ukrywała , że jednak priorytetem,jest dla mnie ŻYCIE po prostu:) a blog to taka przyjemność, którą sobie dawkuję w jakże wyczekiwanych chwilach WOLNOŚĆI!!!! :):):) Z miłych niespodzianek – dostałam od przemiłych blogerek kilka wyróżnień – w następnym poście je wszystkie pokażę, dziś już nie zdążę:) DZIĘKUJĘ!!!!!!!!

DSCN3241

A obiecuję też, że napiszę kiedyś o ogrodzie – bo mam po prostu taką fest POZYTYWNĄ ZAJAWKĘ :):):) na punkcie ogrodniczym:). Ale to potem….wszystko potem:) A na dziś – koniec pisaniny, dostałam bowiem od mojej kochanej sąsiadki cudne funkie..więc idę zasadzić -i znów NA KOLANA :):)

Fotki – a jakże – treści ogrodowej,
Tymże optymistycznym akcentem – AHOJ:)

Dziękuję za Twój komentarz.

14 komentarzy

  • comment-avatar
    Ania 14 maja 2009 (07:38)

    Piekny ogrod!
    Twoje wyzwania podobne moim ;)takze rozumiem Cie bardzo dobrze.Dodam moze,ze moich trzech potomkow,(chlopaki ponizej 10 lat)uwielbiaja grac w pilke..a dla ogrodka to nie najzdrowsze..Poczekaj kiedy Leonek dorosnie,a zobaczysz o czym mowie,moze mu jeszcze braciszkow dojdzie..druzyna pilkarska w ogrodku?! Pomocy!!!
    Lece do ogrodu, moi pilkarze w szkole i przedszkolu :)
    Pozdrowionka!

  • comment-avatar
    Elisse 13 maja 2009 (14:36)

    Asiu, cieszę się,że w końcu tu zajrzałaś:) Z pewnością jeszcze wiele pracy przed Tobą, znam ten ból…ale później kolana przestają boleć, a efekty są warte zachodu! U Ciebie juz pięknie!
    buziaki

  • comment-avatar
    amma 12 maja 2009 (12:03)

    Ponieważ też mam ogród i zaczynałam od perzu i niezliczonej ilości pokrzyw po kolanach to świetnie rozumiem. Ale satysfakcja z tego teraz że udało się nad tym zapanowć jest najlepszą zapłata.
    Śliczny ogród. Gratuluje i pozdrawiam

  • comment-avatar
    Jo-hanah z Wrzosowej Polany 12 maja 2009 (11:03)

    Świetnie Cię rozumiem Joasiu. Ja jestem na etapie pierwszym czyli tępienia chwastów. Próbuję tu i tam coś sadzić i nawet jakoś idę. Ale takim ogrodem jak Twój to będę mogła się za kilka lat pochwalić . No oby! Życzę weny ogrodniczej.
    Pozdrawiam serdecznie

  • comment-avatar
    joanna 12 maja 2009 (09:50)

    Rozumiem, rozumiem …
    Ale dziecko szczęśliwe, ogród cudny, Ty spełniona i to najważniejsze :))

    Pozdrawiam gorąco :)

  • comment-avatar
    ...ania z jezior.. 11 maja 2009 (20:00)

    Asiu!Moja inspiracjo!! Ależ zrobiło mi się miło – pamiętam te białe, puszyste śniegi – a teraz wszystko kwitnące, pachnące!!
    Leoś rośnie cudnie!
    Pozdrawiamy Was serdecznie!!
    A&D

  • comment-avatar
    aagaa 11 maja 2009 (19:55)

    Piękny ogród.Tylko podziwiać,że starcza Ci sił ,żeby przy małym dziecku taki piękny ogród stworzyć…Śliczne zdjęcia …Pozdrawiam serdecznie

  • comment-avatar
    katje 11 maja 2009 (19:51)

    Piękny masz ogród! Leoś ma powalający uśmiech :)
    Pozdrawiam
    Kasia

  • comment-avatar
    carissima 11 maja 2009 (19:24)

    Pięknie, pieknie!!!! Ja na jutro miałam zaplanowane klęczenie w ogrodzie, ale chyba nic z tego nie wyjdzie, bo pada :( ale przynajmniej zostałam wyręczona z podlewania grządek o!

  • comment-avatar
    babibu 11 maja 2009 (17:37)

    pięknie to wszystko wygląda-jak będziesz miała czas to porób więcej zdjęć:)
    u nas w tamtym roku jak kupiliśmy domek to była sodoma i gomora tutaj-zaczynam działać dopiero i jeszcze myślę rok-dwa zanim to wszystko będzie ładnie wyglądać:]
    synek przystojniaczek:))

  • comment-avatar
    GreenCanoe 11 maja 2009 (16:45)

    Jagódko – jak Ty mnie znasz!!!!!:):) Kamloty sama „turlałam” i to w ciąży!!!! Tzn zostały nam na działkę zwiezione – kupą, a potem musiałam je „rozprowadzić” po działce:):):)Mamy 6 dużych rabat, więc było czym się zająć:) Mamy tu kamloty wysokości 90 cm:) to była dopiero jazda je ustawić – Paweł wziął się w szranki z ta materią – ja wysiadłam:)
    Uściski, i buziaki – od nas wszystkich.
    A łąkę sama bym chetnie miała – tylko jest tu taki problem, że nie chce trawa sobie rosnąć…..trzeba o nią dbac jak o skwaszoną księżniczke…i naszej – chwasty na piachu..Dużo by gadac o Kaszubskiej ziemii…ale urodzajna to ona nie jest.

  • comment-avatar
    alizee 11 maja 2009 (16:35)

    He he… to prawda, bycie mamą trochę uwstecznia ;-))))))
    Ale ślicznie u Ciebie, piękny ogród. Widać, że dużo pracy włożyłaś. Ale warto.
    Gratuluję i pozdrawiam serdecznie

  • comment-avatar
    Magoda 11 maja 2009 (15:58)

    Na kolana to Ty mnie powaliłaś kochana! Pięknie masz, ja nigdy nie dojdę do etapu ogrodu. Wymyśliłam ostatnio, że to wokół domu to łąka i tego się będę trzymać!
    A te kamloty to szanowna Pani sama, w rączkach czy wózeczkiem Leosia woziła?
    Naprawdę jestem pod wrażeniem!
    Pozdrawiam Cię serdecznie uwsteczniona mamo!

  • comment-avatar
    Ania. 11 maja 2009 (15:51)

    Hej.Fajnie,ze sie pojawilas.Masz piekny ogrod!Pokarz wiecej,co bym sie mogla ponacierac hihi. W wolnej chwili zapraszam do siebie po nagrode:-)Synek fajowski:-)Noemi tez uwielbia spedzac godziny na hustawce,wiec wiem,co przezywasz haha.Pozdrawiam cieplo.Ania

Skomentuj

Szanuję Twoją prywatność, Twój adres mailowy nie będzie widoczny.

This error message is only visible to WordPress admins

Error: No connected account.

Please go to the Instagram Feed settings page to connect an account.