DEKORACJE BOŻONARODZENIOWE. Jak ozdobić dom na Święta – wybieramy kolor wiodący

Co roku, demontując w styczniu wszystkie dekoracje świąteczne obiecuję sobie, że  to już ostatni raz:). Że już nie dam się wkręcić w rozwieszanie światełek i gwiezdnych dekoracji, że w następnym roku to na bank się  ukróci… I co? I pstro:) Nie ma mocnych – przychodzą pierwsze listopadowe szarobure dni, a ja w popłochu szukam w pudłach: lampeczek  czy gwiezdnych lamp. Wyjmuję  z kredensu ukochany imbryk i rozgrzewające  herbatki. Od lampeczek zaś, tylko krok do zimowego ozdabiania domu. I tym sposobem, wszystkie moje założenia o ascetycznych świętach,  zupełnie bez ozdób – rok rocznie stają się mrzonką.
 
Bo prawda jest taka, moi Mili, że uwielbiam świąteczne klimaty.  Bożonarodzeniowe ozdoby, wystrojony, czysty dom i muzykę sączącą się z każdego kąta. Jak najbardziej podobają mi się ascetyczne/minimalistyczne  domy, przybrane jedynie np. w światełka – ale u innych:). U nas zawsze  jest świąteczny urodzaj i migoczą z wielu kątów dekoracje  bożonarodzeniowe. Pilnuję jednak 2  bardzo ważnych zasad. Ilości ozdób ( przesada nie jest wskazana), oraz GŁÓWNEGO KOLORU. Bardzo łatwo  sprawić, że nawet niewielka ilość dekoracji, jeśli będzie w kilku  dziwnych i niepasujących do siebie barwach, sprawi wrażenie jarmarcznej  dekoracji. Choćby i nawet składała się z dobrych jakościowo produktów.  Co zatem zrobić, by temu zapobiec? Wybrać główny kolor świąt. Taki,  który będzie się przewijał we  wszystkich pomieszczeniach i wyznaczy  kierunek. Do tego koloru dopasowujemy resztę dekoracji, tak, by całość  była harmonijną opowieścią  i  nas zachwycała  – w całym domu.
A  jeśli co roku zamarzy nam się inna barwa? Kupować wszystko od nowa?  Oczywiście, że NIE. No chyba że macie taki kaprys:) Ja jednak do ozdób  podchodzę w sposób ekologiczny. Nie wyrzucam. Nawet tych, o których  wiem, że na pewno nie będę ich w najbliższym czasie używała – bo np. są w kolorze żółtozłotym. Mam na takie bidule brzydule specjalne pudło i gdy przychodzi moment, że brakuje mi czegoś do kompozycji na dany rok – pudło otwieram, wyciągam owe bombki, misy, czy zawieszki i daję im nowe życie. Przerabiam. Maluję, ozdabiam. Z kopciuszków stają się znów królowymi. Często wykorzystuję również w tych staro/nowych ozdobach elementy zaczerpnięte wprost z natury – szyszki, patyki czy mech z naszego ogrodu.
Głównym kolorem, który panuje w naszym domu od wielu już lat jest biel. I  to do niej dopasowany jest corocznie KOLOR świąt. W zeszłym roku było  to srebro. W tym roku wymarzył mi się kolor SZAMPAŃSKI:) zwany przez  niektórych białym złotem. To do tego odcienia właśnie wybrałam na Wigilię lniany obrus i lniane szarfy na krzesła – w naturalnym wybarwieniu, oraz zmieniłam rolety w jadalni. Szampański odcień jest na tyle elastyczny – że można go z powodzeniem zestawiać ze srebrem (sztućce, zdobienie porcelany), bielą a nawet starym zbrudzonym złotem – słowem, daje sporo możliwości aranżacyjnych.

Część bombek z pudła dla brzydul:) przemalowałam właśnie na szampański odcień oraz zestawiłam z bardzo jasnym srebrem – pokażę Wam za chwilę jak fantastycznie komponuje się w biało kremowej sypialni. Stare złote bombki, a mam tu na myśli żółtozłoty odcień, nie grzeszyły urodą…dyplomatycznie rzecz ujmując:). Wiem, że o gustach się nie dyskutuje – ale nie lubię złota wpadającego w mocne żółcienie. Bombek jednak nie wyrzuciłam. I dobrze, bo rewelacyjnie poddały się metamorfozie i przemalowaniu.  W asortymencie Tikkurila, z którą mam przyjemność współpracować, odnalazłam śliczny odcień, przeze mnie nazwany roboczo właśnie szampańskim. To farba Tikkurila Taika Pearl Paint nr 2073 Luna. Liczyłam na to, że wybarwienie będzie przybliżone do naszych świątecznych kolorystycznych założeń – ale efekt przerósł moje oczekiwania. Przepiękny kolor! Bardzo szlachetny, bez żółtego nalotu – po prostu KLASA. Sama farba Taika Pearl Paint jest bardzo ciekawym produktem –  można jej używać np. do nakładania wzorów choćby z szablonów – również na ściany czy meble. Farba ma bowiem eleganckie, perłowe wykończenie.  Bardzo ładnie wychodzi również jej srebrny odcień naniesiony na ozdoby – malutkie szyszeczki pomalowałam właśnie nim.
 

Bombki po przemalowaniu stały się zupełnie innymi ozdobami. Niektóre z nich jedynie delikatnie musnęłam nową farbą. Inne malowałam kilkukrotnie. Pomalowałam nawet szklane ozdoby. Dzięki czemu uzyskałam spory zestaw dekoracji ton w ton – od ciemnego po bardzo jasny.  Zestawiłam je ze szkłem, dodałam szyszki z lasu i malutkie sztuczne szyszeczki – również pomalowane tą samą farbą, oraz cieniutkie srebrne sznurki. Kilka kul oprószyłam dodatkowo brokatem. Na różnych wysokościach na skosie w sypialni zamontowałam magiczne „niewidoczne” haczyki, i na nich pozawieszałam grupy ozdób. Co je łączy? GŁÓWNY KOLOR – szampański właśnie i zwiewne dodatki.

 

 

Nasza sypialnia jest mała ale bardzo jasna. Zaplanowałam w niej na święta jedynie światełka i wiszące, skrzące się w blasku świec szampańskie bombki i szklane sople…Bez dużych choinek, bez ciemnych gałęzi świerkowych – tym razem będzie bardzo „powietrznie”, lekko i …magicznie.

Z szampanem w tle oczywiście:) niekoniecznie jedynie w formie koloru:)
Macie jakieś swoje ukochane kolory? Takie do których ciągle wracacie? Które nie ulegają modom  i nie uginają się światowym trendom? Ciekawa jestem, czy ktoś z moich czytelników tak, jak ja, lubi szampańskie odcienie?:)
Do usłyszenia niebawem – już za chwilę kolejny post z cyklu dekoracji bożonarodzeniowych.
Wasza, w świątecznym już nastroju i z brokatem we włosach – Zielona:)

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterEmail this to someone

Dziękuję za Twój komentarz.

132 komentarze

  • comment-avatar
    Angelika 30 kwietnia 2017 (14:09)

    Ślicznie to wygląda, dekoracje całkiem potrafią odmienić stół.

  • comment-avatar
    Danka 21 listopada 2016 (15:05)

    Jak byłam mała, to zawsze w domu malowaliśmy szyszki na Bożenarodzenie

  • comment-avatar
    Danka 5 października 2016 (10:50)

    Ale śliczne! Już zbieram pomysły na święta!

  • comment-avatar
    Monika 22 września 2016 (09:19)

    Co można znaleźć szukając pomysłu na udekorowanie domu świeczkami? Święta! U nas we wrześniu tego tak nie widać, a moja siostrzenica z Belgi już dodała zdjęcie z mikołajem na Facebooka

  • comment-avatar
    Agniechaaa 10 grudnia 2015 (08:21)

    Nigdy nie wiem jak ozdobić dom na święta, ale w tym roku też stawiam na biały kolor i minimalistyczne dodatki. Takie połączenie powoduje, że mieszkanie staje się wyjątkowo klimatyczne :)

  • comment-avatar
    dede51 8 grudnia 2015 (12:13)

    jak zawsze pięknie, ASiu :) dzięki za inspiracje :)Cudownych rodzinnych Swiat dla Ciebie i całej Twojej Rodziny :)

  • comment-avatar
    Anonimowy 1 grudnia 2015 (21:56)

    witaj Asiu! mam pytanie o gwiazdy wiszące na oknie nad kanapą- jak je mocujesz? czy one są podpięte do gniazdka? pamiętasz może z jakiego są sklepu i jak duże są? z góry dziękuję :-) Ania

  • comment-avatar
    Anonimowy 1 grudnia 2015 (20:06)

    Witam, mogę wiedzieć skąd Pani komodo-regał oraz stolik? oczywiście chodzi mi o salon:) uwielbiam Pani wnętrza i właśnie realizuję swoje marzenie o własnym domku i troszkę rzeczy jeszcze poszukuję, a u Pani wszystko jest idealne :) pozdrawiam Ania

  • comment-avatar
    Anonimowy 30 listopada 2015 (21:01)

    Witaj Asiu ! Proszę napisz jaki sklep z zasłonami (oprócz dekorii ) byś mi poleciła ?
    Pozdrawiam i podziwiam
    Asia

  • comment-avatar
    Anonimowy 30 listopada 2015 (16:59)

    Asiu, a kto to na tym zdjęciu w sypialni, ta urocza para z lat siedemdziesiąt?Twoje dekoracje takie suptelne, piękne.
    Pozdrawiam, Ula.

  • comment-avatar
    Ange76 28 listopada 2015 (20:46)

    Asiu, piszę ten komentarz trzeci raz :) Złośliwość elektroniki mnie prześladuje ;)

    Pięknie u Ciebie jak zwykle i bardzo elegancko z tym szampanem w tle ;) Ja powoli zaczynam odkurzać ozdoby, dostałam błogosławieństwo drugiej połówki na srebro i biel, więc niewykluczone, ze się pobawimy z córkami w przemalowywanie starych bombek i innych ozdób. Brokat zaś musowo też rozsypiemy, bo bez brokatu nie ma zabawy :D

  • comment-avatar
    jola_dk 28 listopada 2015 (19:16)

    Cudowne zdjęcia! Przerabianie nielubianych ozdób to dobry pomysł na stworzenie co roku nowego wystroju. :)

  • comment-avatar
    Anonimowy 27 listopada 2015 (08:31)

    Też ponawiam pytanie o biokominek :) Jest piękny :)
    Ania

  • comment-avatar
    Iwo sia 26 listopada 2015 (20:44)

    Kochamy te same kolory :) Pięknie u was, tak delikatnie, z akcentem, ciepło, przytulnie i mega świątecznie. Serdecznie pozdrawiam

  • comment-avatar
    aldia arcadia 26 listopada 2015 (18:42)

    Cudnie tak jasno…. Ja na święta uwielbiam czerwienie ;)))

  • comment-avatar
    Aginka 26 listopada 2015 (16:14)

    Cudowny Asiu tworzysz klimat, ja jeszcze czekam do pierwszego grudnia. Pozdrawiam!

  • comment-avatar
    Mirimar 26 listopada 2015 (13:30)

    Trafiłam do Ciebie przez przypadek i chyba zostanę na długo. Zazdroszczę Ci umiejętności łączenia kolorów, faktur. Mi to jakoś nigdy nie wychodzi: niby pomysł mam, osobno wszystkie elementy wyglądają pięknie, ale razem – już coś nie gra. Dlatego bardzo się cieszę, że trafiłam na Twój poradnik. Przepraszam, że pytanie może zbyt trywialne, ale z czego zrobiłaś zielone podłoże do świecznika adwentowego? Chciałabym zainspirować się Twoim pomysłem, ale brakuje mi właśnie wypełnienia do mojej podstawki na świece. Dziękuję!

  • comment-avatar
    Anonimowy 26 listopada 2015 (12:40)

    Cudownie i uwielbiam kolor szampański :) a u mnie w tym roku będzie biel, stare złoto i perłowy.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Izabela

  • comment-avatar
    Anna 26 listopada 2015 (10:31)

    Pięknie. Wszystko w stonowanych kolorach. Aż się rozmarzyłam. U mnie przygotowania do świąt na razie idą bardzooo powoli :)

  • comment-avatar
    Barbara 26 listopada 2015 (09:12)

    Zazdroszczę – wyobraźni, smaku i wyczucia koloru w dekorowaniu i upiększaniu :) To niesamowity dar – umieć widzieć, dostrzegać, komponować. Jestem pod wrażeniem:)

    Mnie niestety brakuje tego talentu … i przez to strasznie się męczę zarówno z urządzaniem domu jak i np. z ubieraniem się. Umiem już wystrzegać się bałaganu kolorystycznego w swoim domu, bardzo dobrze ukróciłam zapędy z zakupami pierdółek, których nagle w domu okazują się być niefunkcjonalne i niepasujące. Boję się jak ognia gromadzenia rzeczy, bibelotów, ozdób z "różnych parafii" w przestrzeni domowej, które strasznie mnie dekoncentrują i wprowadzają chaos w mój umysł.
    Takiej właśnie jarmarczności.
    Dlatego póki co ostrożnie obracam się w towarzystwie bieli, pastelowych beżów i brązów i zachłannie podpatruję Twój dom, dekoracje i ogród. Jestem zachwycona pomysłami :)
    Pozdrawiam :)

  • comment-avatar
    O depresji i nie tylko... 26 listopada 2015 (07:37)

    A u Ciebie przepieknie jak zwykle! Podziwiam Twoj zapal w tych pieknych dekoracjach. Pasje widac w kazdym najmniejszym nawet kaciku.

    Kolory? Moim najbardziej ulubionym jest zielony ;) taki groszkowy! I bez wzgledu na mode pozostaje jednak wierna bananowemu zoltemu i paprykowemu czerwonemu :) Ale z drugiej strony nie ma jakiegos szczegolnego koloru, ktorego nie lubilabym. Serdeczne pozdrowionka i dzieki za te uczte dla oka i ducha|! :)

  • comment-avatar
    Anonimowy 26 listopada 2015 (07:19)

    … tak Asiu pytam o ten biokominek właśnie- przewrotnie nazywany przeze mnie latarnią :)
    Serdeczności ślę!
    Aneta

  • comment-avatar
    Magda 25 listopada 2015 (22:30)

    Zazdraszczam 😊my nie wiadomo czy zdążymy przeprowadzić się do nowego M przed świętami a co dopiero udekorować świątecznie. Asiu skoro wspolpracujesz z Tikkurila daj znać gdzie w Poznaniu szukać sklepu w którym będzie mnóstwo ich asortymentu. Za chwilę u nas malowanie. Pozdrawiam serdecznie!

    • comment-avatar
      Ange76 28 listopada 2015 (20:42)

      Nie jestem Asią, ale jak wejdziesz sobie na stronę, do której odsyła Asia w poście, to tam jest taka zakładka sklepy, wklepujesz kod pocztowy i znajduje Ci najbliższe sklepy :) Ja np. dowiedziałam się, że Mrówka w mojej miejscowości sprzedaje farby Tikkurila. Jaki maja asortyment nie wiem, ale a nuż Ty nie będziesz musiała daleko szukać :)

    • comment-avatar
      Barbara 1 grudnia 2015 (08:15)

      Znalazlam tę farbę w sklepie, niestety za puszkę 250 ml chcą ponad 50 zł. Niby wiem,że Tikkurila nie jest tania ( za to dobra :) ) , ale byłam zaskoczona.

  • comment-avatar
    paula pearls 25 listopada 2015 (20:54)

    Asia jesteś niesamowita! Odpowiedziałaś na każdy komentarz! Twoja doba trwa chyba 48 h:) jak ja bardzo nie mogę doczekać się dekorowania domu na święta. Żeby było tak jak należy… niestety nie mam na to miejsca:( Mam dużo ozdób i wciąż coś tam sobie kompletuje jednak trzymam to wszystko w piwnicy i czekam na własne mieszkanko :(

  • comment-avatar
    Urszula Główczyk 25 listopada 2015 (20:40)

    Asiu jak zwykle magicznie! Zaglądam na Twojego bloga codziennie , podglądam Cię na instagramie i nie mogę nigdy się doczekać nowinek!Jesteś inspiracją ,dobrym duszkiem w tych trudnych czasach.Dziękuję Ci za to! Ja, jak to bywało innymi laty dekoruję dom w neutralne kolory a więc biel , srebro złoto .Oczywiście w kuchni pojawią się akcenty czerwieni, bo to Ty mnie nią zaraziłaś. Sama wykonuję dużo dekoracji: wianki, stroiki .. Pozdrawiam Cię serdecznie Ula

  • comment-avatar
    oh-my-home 25 listopada 2015 (20:24)

    Chociaż jestem zapaloną malarką nie wpadłabym na to, żeby malować bombki! Ale masz rację, takim odcieniem malowałabym dosłownie wszystko, jest piękny! U nas zawsze biel i czerwień lub, jak ostatnio przez dwa lata złoty, jako drugi kolor. Było delikatnie, spokojnie i elegancko.
    Lampki stwarzają magiczny klimat. Sprawiłam sobie takie w kształcie bombek. Podobne widzę u Ciebie
    :)
    pozdrawiam serdecznie
    marta
    Pozdrawiam

  • comment-avatar
    Anonimowy 25 listopada 2015 (17:29)

    Zły dzień….ponury męczący z bolaca głową i wkurzajaca szefową . Tak jest zanim tu zajrze.
    Piękne wnętrza ,kolory , ciepło i nastrój który ogarnia powoduje zmianę mojego nastroju. Uwielbiam tu zaglądać i nie jestem w stanie opisać radości gdy widzę ,że coś nowego się pojawiło. To jak narkotyk.
    Podziwiam i proszę o więcej …Bo słońca malo:(
    Pozdrawiam. Agnieszka.

    • comment-avatar
      GreenCanoe 25 listopada 2015 (18:15)

      Aga – bardzo Co dziękuję za obecność:):):) I życzę, by jutro był zdecydowanie lepszy, pogodniejszy dzień:) uściski!

    • comment-avatar
      Anonimowy 26 listopada 2015 (11:54)

      Dziękuję bardzo, pozdrawiam.

  • comment-avatar
    ergonauta 25 listopada 2015 (14:31)

    No to sezon na święta w pełni. Czuć to już w galeriach i w centrach no i coś czuję, że w większości waszych domów też już pojawiają się dekorację. Też muszę się za to zabrać. Inspiracje już mam teraz tylko zabrać się do pracy.

  • comment-avatar
    Perdita X. Dream 25 listopada 2015 (12:00)

    Miałam w głowie ten kolor a nie potrafiłam go nazwać – no przecież, że szampański! Gdzie można zdobyć ten kolor? Gdy pytam o Tokurillę Taika PEarl Painf to wszyscy jedynie srebrną i złotą mają.

    • comment-avatar
      GreenCanoe 25 listopada 2015 (18:14)

      No to zamów u nich po prostu LUNA i już – może jak go rozpropaguję to zaczną mieć w asortymencie:) Jest naprawdę bardzo ładny.

  • comment-avatar
    Anonimowy 25 listopada 2015 (09:16)

    Witaj Asiu
    ooooch… aaach… (tylko tyle i aż tyle) powoli, małymi kroczkami zmierzam w kierunku świątecznym. Nasz wrocławski jarmark już rusza, krawcowa ma co robić za sprawą mojego zlecenia, latarnie "idą" już pocztą, ja odkopałam przepis na pierniczki i przedpokój (zwany "salonikiem na dzień dobry") też błysnął świeżością (tapeta w kolorze szampańskim nomen omen)- idą święta… idą!
    Joasiu… zapragnęłam posiadać taką latarnię, jak u Ciebie w sypialni :) doskonały wręcz pomysł na dodatkowe światełko… tylko proszę podpowiedz skąd pochodzi.
    Migotki ślę :)
    Aneta

    • comment-avatar
      GreenCanoe 25 listopada 2015 (18:09)

      Anetko – ale jaka latarnię? Pytasz o biokominek?

  • comment-avatar
    MaJu 25 listopada 2015 (05:47)

    Bosko , dekoracje przecudne i tak ciepło i klimatycznie u Ciebie.
    pozdrawiam

    • comment-avatar
      GreenCanoe 25 listopada 2015 (08:30)

      dziękuję!!! A co w tym roku u Was na tapecie?

  • comment-avatar
    Antonina Napieralska 24 listopada 2015 (22:51)

    Witam serdecznie! Pięknie udekorowałaś! "Szampański"- celne określenie-tego mi było brak -już 2 lata temu kupiłam ozdoby w tym właśnie kolorze i poluję na nie nadal. Fajny
    pomysł z farbą-uwielbiam dawać nowe życie starym przedmiotom. Dekoruję dom, taras, bramę wjazdową a przed wejściem stanie
    stare krzesło pomalowane na złoty kolor a na
    nim "niby"prezenty ( resztki belek z więźby
    dachowej, przechowywane na strychu od 10
    lat, pieknie opakowane w papier a potem w
    celofan, który chroni przed deszczem). Takie prezenty kładę też na zewnętrznych parapetach okien. Ponieważ kocham kolor burgunda( nie przepadam za strażacką
    czerwienią) ten kolor też będzie. A dzisiaj
    kupilam pięknie pachnące świerkiem wianki.
    Jeden z nich będzie adwentowym.
    Trochę mnie tu dużo ;)). Serdecznie pozdrawiam i czekam na więcej inspiracji!

    • comment-avatar
      GreenCanoe 25 listopada 2015 (08:29)

      Bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam – wcale nie za dużo tu Ciebie:) Akurat.:)

  • comment-avatar
    dekoMagJa 24 listopada 2015 (22:21)

    W samą dziesiątkę ten post, a ja głowiliśmy się jak przemalować i czym moje z salonu odrzuconych :-)
    A bombki czym – pędzlem?
    Co do szampańskiego – uwielbiam, mam większość takich :-)
    Pozdrowionka

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (22:34)

      I pędzlem malowałam i takim stemplem gąbkowym – wiesz wałeczkiem z gąbki. Bardzo ładnie wygląda i świetnie pokryło.

  • comment-avatar
    Anonimowy 24 listopada 2015 (22:19)

    Czy już na stałe masz przystrojony świątecznie dom, czy to kolejna aranżacja dla magazynu?
    Osobiście jestem zdania, że to stanowczo za wcześnie i święta tracą swój urok, gdy mieszkanie/dom są przystrojone kilka tygodni wcześniej. Obawiam się też, że dożyję czasów, gdy – jak w Stanach – ozdoby swiąteczne będą zalegały na półkach już od września, skutecznie niwelując urokliwość świąt… :-(
    A na chłodne wieczory i wczesny mrok mam swoje antidotum – blask świec i zapachy z kominka do aromatoterapii. Też jest przytulnie i klimatycznie. :-)
    Pozdrawiam. Ola Sz.

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (22:32)

      Olu – aranżacje dla takich stron jak GREEN CANOE, czy w magazynach wnętrzarskich , muszą być wcześniej robione, bo inaczej nasi czytelnicy nie mieliby czasy by się przygotować:) Taka praca. Te nasze, robione tutaj, po zdjęciach są oczywiście chowane – dopiero po Mikołajkach dekorujemy powoli dom. W sypialni zostawiłam lampki jedynie – bo akurat takie światło bardzo lubię. Owo dekorowanie i chowanie bywa uciążliwe – ale taką właśnie mam pracę…a że ją bardzo lubię, to jakoś od 6 już lat radzę sobie:) Pozdrawiam najserdeczniej – a piszę do Ciebie przy zapalanych świecach i w asyście olejku:):):) – uwielbiam !!, właśnie mamy na tapecie pomarańczowy:)

  • comment-avatar
    KAROLINA S 24 listopada 2015 (20:52)

    asiu raz jeszcze z zapytaniem
    tą cud choineczkę znalazłam na str którą mi podałaś:) dziękuję:* nie mogę znaleźć nigdzie tej drewnianej gwiazdy podasz namiar:)
    ściskam :*

  • comment-avatar
    Anonimowy 24 listopada 2015 (20:44)

    Pani Asiu! Nie mogę się zgodzić z określeniem "jarmarczny wygląd", w odniesieniu do różnych kolorów dekoracji . Jeżeli chodzi o TE święta to wg mnie wszystkie chwyty dozwolone. A gdzie u pani krzywe, trochę brzydkie, a jednak najcudowniejsze ozdoby dziecięce ? Dlaczego pokazane dekoracje są takie drogie? A co z domami, gdzie się nie przelewa? Jednak jak zawsze bardzo pozdrawiam i życzę dużo zdrówka i spokojnych świąt?

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (21:34)

      Wszystko jest kwestią gustu:), prawda? Jeśli zaś chodzi o ozdoby dziecięce – proszę sobie zerknąć , w tym poście jest wianek zrobiony przez Leosia w zeszłym roku na zajęciach plastycznych http://mygreencanoe.blogspot.com/2015/01/czas-pozegnania-powitania-i-dziekuje.html . Piękny prawda? Dziecięce ozdoby – choć właśnie trochę krzywe i niedoskonałe, także mogą być piękne i estetyczne, jeśli od najmłodszych lat maluchy uczą się zestawiania kolorów, dokładności, kreatywnego używania elementów. Z premedytacją zapisuję synka na różne zajęcia plastyczne, by odkrywał w sobie różne talenty artystyczne i bawił się dekorowaniem.Tegoroczny kalendarz adwentowy Leoś robił z tatą…też wyszło pięknie, choć synek ma 7 lat. Ja, jako dziecko – bardzo dużo uwagi przykładałam do estetyki swoich rysunków, prac…to było zawsze widać. Nie zgodzę się z tym, że prace dzieci są brzydkie …może niedoskonałe rzeczywiście, ale nie brzydkie. Dekoracje pokazane w dzisiejszym poście to moje stare bombki z pudła – przemalowane – nie sądzę że były drogie:) Wiszące światełka mają 5 lat:) Treść postu jest właśnie o tym, żeby swoje stare ozdoby – przerabiać i zestawiać z nowymi. Pozdrawiam serdecznie.

    • comment-avatar
      Dorota 26 listopada 2015 (08:55)

      Ja nie pracuję, więc pieniędzy na drogie ozdoby też nie posiadam. Ale zawsze staram się kombinować jak tanim kosztem mieć to co mi się podoba. Jak już pisałam wcześniej sama szydełkuję a to naprawdę niedroga sprawa. Myślę, ze właśnie brak pieniędzy wyzwala w nas kreatywność co często zaskakuje nas samych. Są szmateksy, gdzie można często znaleźć naprawdę cudeńka. Tam właśnie znalazłam naprawdę piękne kieliszki, które służą jako świeczniki na t-lighty, serwety lniane i obrusy. Warto się trochę pogimnastykować. Życzę pogodnych i wymarzonych dekoratorsko Świąt. Dorota

  • comment-avatar
    Anonimowy 24 listopada 2015 (20:40)

    A ja lubię być oryginalna dlatego wymyśliłam sobie połączenie żółtego i pomarańczowego przełamane odrobiną seledynu, który pięknie się będzie komponował z zielenią choinki.

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (21:25)

      Podeślesz zdjęcie? Co prawda nie lubię żółtego i pomarańczowego koloru, ale bardzo ciekawa jestem takiego zestawienia na choince:0 Czekam na inspirację od Ciebie:)

  • comment-avatar
    Kasia M13 24 listopada 2015 (19:58)

    Super pomysł! i bardzo ładny efekt! Czas pomyśleć o świetach. Pozdrawiam!

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (21:24)

      Dziękuję bardzo i uściski Ci ślę serdeczne:)

  • comment-avatar
    pastelowa karusia 24 listopada 2015 (19:40)

    Szampański? Pierwsze słuszę, ale świetny:) Ja w święta najbarsziej lubię głąboką zieleń połączoną z kolorem drewna – szyszek i gałązek, a to wszystko skąpane w migoczących, żółtawych światełkach:) Świetna sypialnia! Może i ciasna… ale to tylko pretekst do przytulania:)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (21:24)

      Masz rację – naturalne ozdoby zawsze będą na czasie, zawsze będą piękne i pokonają każde trendy:) Przytulać się bardzo lubię:)

  • comment-avatar
    Zielonooka 24 listopada 2015 (19:02)

    Witaj Asiu, pobudziłaś mnie "świątecznie", ale na razie walczę z czasem (od tygodnia w nowym domu, więc roboty że ho, ho). U mnie baza od kilku lat niezmienna biel + srebro, a w tym roku marzę o dodaniu pasteli. Ściskam serdecznie z Dolnego Śląska :)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (19:41)

      uwielbiam dolny Śląsk;), w nowym roku znów Was nawiedzimy wakacyjnie:)

  • comment-avatar
    Anonimowy 24 listopada 2015 (18:43)

    Moja kochana Asiczko! powalił mnie piękny świetlikowy szampański kolorek:) a połączenie naturalnego lnu marzenie.W moim małym M stawiam w tym roku na śmietanowy i zielony,ale tym razem nie świerk a myślę mocno nad bluszczem.Zakochałam się w tych długich pędach są elastyczne i można wginać jak się chce,mam już wizję wieńca adwentowego w najbliższą sobotę ruszam.Niestety jak pracujesz zawodowo to najpiękniejsza jest sobota można wtedy wywrócić dom do góry nogami i tej wersji się trzymam.Czekam na dalsze przedświąteczne rewolucje.Ściskam Marylka

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (18:46)

      Marylko – z bluszczu właśnie zrobiłam w tym roku dekoracje w kształcie koła – i wplotłam w nią światełka choinkowe, bardzo ładnie wygląda całość:) Świerkowe mamy zawsze wianuszki – ależ one pachną:)! pozdrawiam Cię serdecznie.

  • comment-avatar
    Anonimowy 24 listopada 2015 (18:41)

    P. Aniu z dekoracjami jest jak z modą, powinna iśc do przodu, domyślam się że nie nosi Pani płaszcza czy kurtki kupionej 10 lat temu :) Pozdrawiam Kasia.

  • comment-avatar
    Anonimowy 24 listopada 2015 (18:39)

    Pani Aniu ja też Panią przytulam, chyba Pani tego bardzo potrzebuje :) Monika

  • comment-avatar
    Anonimowy 24 listopada 2015 (18:20)

    No, pięknie jest, jak w sklepie. Wiem, nie opublikujesz mojej odpowiedzi , bo Ty tylko pochwalne umieszczasz. Mam to w nosie. Jeszcze jedno – Święta, prawdziwi kochający dorośli, robią dla dzieci,Ty dla swych upodobań kolorystycznych i dla komercji internetowej. Biedna jesteś. I jeszcze jedno – gdy się zachowuje " głupią dyscyplinę" kolorystyczną, święta są hipermarketowe. . Anna

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (18:34)

      PRZYTULAM CIĘ mocno:):):):) Pogodnych świąt :)

    • comment-avatar
      Anonimowy 25 listopada 2015 (07:23)

      Ciekawa jestem dlaczego tacy ludzie jak Ty wchodzą na blogi wnętrzarskie ?. Chyba tylko po to żeby narzekać i wylać własną frustracje. U Nas w rodzinie robi się dla Wszystkich, nie tylko dla dzieci. Mój mąz też jest dla mnie ważny w tym okresie. Lubię mieć ładnie udekorowany dom. Święta to nie tylko klasyczna czerwień :) Pozdrawiam Sylwia

    • comment-avatar
      Anonimowy 25 listopada 2015 (17:17)

      Anno, dlaczego swieta maja byc tylko dla dzieci? Moi synowie sa tak samo wazni jak maz i ja. To po pierwsze. Po drugie, nie bardzo rozumiem po co marnujesz czas ogladajac blog, ktory Ci sie nie podoba? I dlaczego obrazasz gospodynie tegoz bloga? Anno, nie psuj innym nastroju! Dorota

  • comment-avatar
    Beti G 24 listopada 2015 (17:52)

    Nie mogę się napatrzeć na te wszystkie świąteczne cudeńka. Są tak delikatne i urokliwe. Podobają mi się te jakby poodpryskiwane świetliste kuleczki w Twojej sypialni. Kupiłam ostatnio podobne bombki. Jak już kiedyś pisałam chcę w tym roku przystroić dom w białe i srebrne dodatki i nie ulec jak co roku pokusie na czerwony. Wprawdzie nasz kalendarz adwentowy obfituje w ten kolor, ale to taki mały kompromis. Jak się teraz na czerwień napatrzę, to w święta się bez niej obejdę ;)
    Uściski dla Ciebie i wielu radości w tym magicznym okresie.

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (18:33)

      Dziękuję bardzo:) A czerwony też bardzo lubię – i coś tam do domu przemycam:)

  • comment-avatar
    Unknown 24 listopada 2015 (17:43)

    A skąd te wszystkie lampki?

  • comment-avatar
    Paulyntolyna 24 listopada 2015 (16:40)

    Jest pięknie :)

  • comment-avatar
    Anonimowy 24 listopada 2015 (15:59)

    Pięknie, przepięknie! :) A mnie wzięło w tym roku na gwiazdy betlejemskie. Nigdy ich nie doceniałam, bo mama zawsze kupowała czerwone. W tym roku zobaczyłam zdjęcie białej i mnie złapało :) Wykorzystuje Pani jakoś gwiazdy w świątecznych stylizacjach? Wiem, że motyw gwiazdy należy do Pani ulubionych, czy w formie kwiatowej też? :)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (18:29)

      tak, bardzo je lubię. W tym roku tez planuję właśnie białe w stroikach świątecznych – chce je połączyć z żywymi świerkowymi gałązkami:)
      pozdrawiam ciepło.

  • comment-avatar
    Anonimowy 24 listopada 2015 (15:49)

    Czesc Asiu, jestem gosciem na Twoim blogu codziennie, uwielbiam te wizyty, brakuje tylko razem wypitej kawki:) Latem jestesmy prawie sasiadkami, gdyz jestem szczesliwa posiadaczka domu posrodku suleczynskiego lasu:) Natomiast ta zima zastala mnie bardzo daleko, na rajskiej wyspie. I tu mialam klopot z kolorem, ktory bedzie w naszym domu na swieta, zaden z naszych tradycyjnych nie pasowal do kolorow na zawnatrz. Nawet biel jest tutaj inna. Ale znalazlam rozwiazanie i choc nigdy w zyciu nie podejrzewalabym siebie o taki wybor, kupilam niebieskie, zielone i srebrne ozdoby ale nie takie zwykle, udalo mi sie znalezc kolory oceanu, nieba i roslinnosci spalonej sloncem, mam nadzieje, ze sprawdza sie w roli swiatecznych gwiazd. Sle cieple pozdrowienia, Dorota

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (18:28)

      ojej – to naprawdę blisko:) Wierzą w to, że Twoje ozdoby będą bajkowo się prezentowały na święta! :) podeślesz potem jakieś fotki??? A gdzie jesteś jeśli można spytać? :)

    • comment-avatar
      Anonimowy 25 listopada 2015 (17:01)

      Mieszkam teraz na Bahama, czyli swieta w wydaniu plazowym:)

  • comment-avatar
    Anonimowy 24 listopada 2015 (15:45)

    Asiu cudnie cudnie….

  • comment-avatar
    Paulina 24 listopada 2015 (15:17)

    Od bardzo dawna ogladam twoj blog:) jak zwykle tu pieknie i klimatycznie, dzieki tobie juz czuje swieta i oczywiscie zaczelam juz u siebie szalec z dekoracjami:) dzieki za inspiracje i swieze ,swietne pomysly. Pozdrawiam goraco!!

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (18:27)

      Paulina – dziękuję Ci bardzo za obecność na czólnie! :):):)
      I również najserdeczniej pozdrawiam:)

  • comment-avatar
    Filipek 70 24 listopada 2015 (15:17)

    he ,he Zielona ,co zielony pogoniła na te święta :))))))))) a mnie się chce zieleni na odwrót ;)))))) i aż mnie ściska jak sobie patrzę na te białe ściany i lampeczki i NORMALNIE…… echhhhh za rok se poszaleję :))))))
    a szampański świetny jest :)))) blisko mu do lnu ….a jak mu blisko to najlepszy z najlepszych mi się widzi :)))))buziaki Zielona :)

  • comment-avatar
    Dorota 24 listopada 2015 (14:15)

    Ja już od dawna uwielbiam właśnie taki kolor. Jest elegancki i szykowny ale nie tandetny i pretensjonalny. U mnie będzie królowała biel. Sama robię ozdoby choinkowe na szydełku z białego i mieniącego się srebrną nitką kordonka. Na choince wyglądają bajecznie – sople i gwiazdy. Pozdrawiam ciepło, Dorota.

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (18:26)

      gdybym ja miała cierpliwość do szydełka…:):):) zazdroszczę Ci tych szydełkowych ozdób:)

  • comment-avatar
    KAROLINA S 24 listopada 2015 (14:14)

    Joasu u Was zawsze pięknie i klimatycznie:-) można się rozpłynąć w marzeniach:-)
    też zachwycam się roletami ale zastanawiam się jak się je zamawia(wymiar) one są montowane na świanę?
    pzdr serd

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (18:25)

      Wszystkie rolety w naszym domu pochodzą z dekoria.pl – montujesz je jak chcesz – do ściany, do sufitu, na drążek – jest kilka systemów. Zamówić możesz standardowe wymiary jak i takie, które będą szyte dla Ciebie.
      pozdrawiam serdecznie!

  • comment-avatar
    speckled fawn 24 listopada 2015 (13:48)

    dla mnie święta to złoto, odcienie czerwieni i głęboka zieleń :D uwielbiam

  • comment-avatar
    La mia barbottina 24 listopada 2015 (13:31)

    Joasiu!!!! Ten post jest napisany dla mnie;)))))) uwielbiam przerabiać i robić rzeczy sama, rownież magazynuje dekoracje bo za jakiś czas pomysł się znajdzie co z tym zrobić, również trzymam się twardej zasady nie za dużo kolorów ( ja lubię złoty choć nie wszystkie odcienie ) . Tej farby nie znam ale muszę ją spróbować bo zapowiada się ciekawie. Pozdrawiam

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (18:23)

      :):):):) a to nie pierwszy raz chyba cos robimy podobnie, prawda???:)

  • comment-avatar
    domi.r 24 listopada 2015 (12:55)

    Pięknie. Poproszę o informację, na jakich haczykach wiszą ozdoby. Pozdrawiam

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (18:23)

      na haczykach plastikowych prześwitujących – do kupienia w każdym hipermarkecie:)

  • comment-avatar
    Anonimowy 24 listopada 2015 (12:49)

    Pięknie. Ja w tym roku biel + srebro ( baza ) i złoto w tym roku, chociaż muszę dodać, że nie wyobrażałam sobie jeszcze kilka kat temu takiego zestawienia to dziś jestem nim zauroczona. Jedynie czego nie lubię to niestety brokat, pozbyłam się go kilka lat temu, kiedy całe mieszkanie sprzątałam jeszcze po nim jeszcze długo po Wielkanocy. Złoto i srebro tak, ale w nowoczesnym wydaniu :))) Białe i srebrne elementy zbieram od kilku lat a wtedy szybciutko mogę dodać koloru i co roku jest inny. Bardzo podobają mi się cyprysiki, u mnie też już jeden stoi jak u Ciebie Asiu, serdecznie pozdrawiam, Magda.

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (18:22)

      Madziu – ja przekonałam się do łączenia złota ze srebrem już kilka lat temu – i lubię je. Cyprysiki tez lubię:)
      Uściski najserdeczniejsze!

  • comment-avatar
    andja 24 listopada 2015 (12:45)

    Piękny klimat u Ciebie. A cóż to za magiczne niewidoczne haczyki? Zastanawiałam się jak bezinwazyjnie powiesić pompony u córki :)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (18:21)

      To sa takie haczyki z prześwitującego plastiku -przyklejane za pomocą taśmy do ściany, łatwo je też zdemontować. Genialne do wieszania ozdób.

  • comment-avatar
    Kamila 24 listopada 2015 (12:36)

    Uwielbiam światełka! U mnie kolorem przewodnim ma być biel, złoto i srebro …ale znając upodobania córki może nastąpić przedświąteczny zwrot akcji ;)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (18:20)

      :):):):) no i o to chodzi – inaczej byłoby nuuuudno.

  • comment-avatar
    W biegu pisane... 24 listopada 2015 (12:36)

    Rety jak uroczo się zrobiło :) Piękne dekoracje, po prostu bajeczne!

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (18:20)

      bardzo dziękuję:) w imieniu swoimi, światełek i Taika pearl paint:):):)

  • comment-avatar
    kasia d 24 listopada 2015 (12:33)

    Asiu,a uda Ci się popełnić wpisik o paliwach do biokominkow jeszcze przed świętami? Byłabym wdzięczna tak bardzo bardzo ☺. Gratuluję pięknych dekoracji świątecznych, na pewno coś zgapie od Ciebie☺☺☺☺ Pozdrawiam Kasia.

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (18:19)

      OCZYWIŚCIE! – pokaże bliżej sypialnie i nasze biokominki, słowo!

  • comment-avatar
    Dorota von Cologne 24 listopada 2015 (12:22)

    Ja lubię klasykę na święta, czyli tradycyjne kolory : czerwień, biel i srebro i tak właśnie u mnie będzie. Chociaż… Będąc jakiś czas temu w pewnym sklepie, wpadła mi w oko świetna aranżacja stołu w bieli, srebrze i….? turkusie! Co do tego koloru mam wyjątkową słabość, bo sporo mam go w domu, także o mały włos i miałabym turkusowe święta w tym roku! Ostatkiem sił powstrzymałam się przed tym pomysłem, bo ta dobrze ułożona Dorotka we mnie ofukała tą niesforną Dorotkę i zakupy skończyły się tylko na zgarnięciu z tej stołowej aranżacji dwóch srebrnych lampionów i srebrnych ptaszków… ;)))
    Kto wie, może jednak w przyszłym roku ten turkus? hihi… ;)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (18:19)

      Widziałam bardzo ładne aranżacje świąteczne z turkusem :) Kto wie…może kiedyś? Dorotko – pozdrawiam serdecznie!

  • comment-avatar
    aagaa 24 listopada 2015 (12:16)

    Pięknie!!!!!!! Kochana, skąd ta cudna karafka?

  • comment-avatar
    Aśko JGM 24 listopada 2015 (12:06)

    Ja z kolei co roku obiecuję sobie,że świąteczne kartkowanie rozpocznę w lipcu,by w grudniu skupić się na dekorowaniu domu, porządkach,pieczeniu ciasteczek..i jeszcze nigdy mi się to nie udało…w tym roku znowu wszystko będzie na ostatnią chwilę:):):) a u Was tak cudnie,że szok! :***

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (18:17)

      :):):):) ściski Asiu dla Was!

  • comment-avatar
    Florentyna 24 listopada 2015 (12:03)

    Piekne te szampańskie odcienie;-) Ja co roku stawiam na nieco inną kolorystykę.
    W tym roku będzie biel z kroplą czerni i barwą miedziana. Będąc ostatnio w Poznaniu na pokazie florystycznym, dowiedziałam sie, że jden z tegorocznych bożonarodzeniowych trendów to odejście od złota na rzecz miedzi właśnie. Kłopot jednak w tym, że miedzianych ozdób jak na lekarstwo, pewnie będą za rok;-)))
    Zachwyciły mnie Twoje malowane bombki, postanowiłam i ja spróbować, nie wiem jednak jakie farby użyć;-( Może w palecie barw firmy, z którą współpracujesz, jast coś zbliżonego do miedzi?
    Proszę o podpowiedź, jeśli to nie kłopot oczywiście.
    Serdecznie pozdrawiam, niezmiennie zachwycona Twoimi dekoracjami.

  • comment-avatar
    Anka 24 listopada 2015 (11:50)

    Podziwiałam wczoraj na komórce, dzisiaj jeszcze raz na dużym ekranie laptopa :))) I pewnie do świąt będę wracać do twych zdjęć jeszcze nie raz, bo najpiękniejsze inspiracje świąteczne ( i nie tylko) to zawsze u ciebie. Przepięknie, aż chce się już świąt :)))) Pozdawiam

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (18:12)

      Aniu – dziękuję Ci z całego serca!:)

  • comment-avatar
    Sylwia Dom pod Dwójką 24 listopada 2015 (10:52)

    Pięknie. Ja zaczynam ozdabiać już niebawem. Uwielbiam święta:)

  • comment-avatar
    Anna/Pomysłowy Ogród 24 listopada 2015 (10:51)

    Bardzo klimatycznie. Zieleń pięknie przełamuje tą stonowaną kolorystykę – jakbym mogła na nią nie zwrócić uwagi ;-)
    Pozdrawiam :-)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (18:11)

      Aniu – ja tez lubię takie delikatne jasnozielone akcenty w pomieszczeniach. Zbyt dużo roślin pokojowych mnie przytłacza – ale małe akcenty bardzo lubię:)

  • comment-avatar
    Madzia Rębowiecka 24 listopada 2015 (10:48)

    Wspaniale prezentujesz pomysły na święta :) Czekam na dalsze inspiracje :)

  • comment-avatar
    CzarnyKot(CzeKo) 24 listopada 2015 (10:41)

    Pięknie, czekam z utęsknieniem na białe, trochę mroźne święta…a w takim otoczeniu..chce się by trwaly i trwały:D
    Serdeczności przesyłam:D

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (18:10)

      odbijam owe serdeczności i od siebie jeszcze dodaję:)

  • comment-avatar
    Anonimowy 24 listopada 2015 (10:30)

    Pięknie te srebrne bombki. U mnie będzie biel z czerwonymi dodatkami. Ponawiam pytanie o rolety rzymskie w salonie (jaki materiał, kolor). Nogą już drapię żeby ozdoby powyciągać:) i przystrajać, przystrajać…

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (10:39)

      Ale białe rolety? To rolety z Dekoria PADVA. Rolety w jadalni – również Dekoria , tkanina ROSTICA.

    • comment-avatar
      Anonimowy 24 listopada 2015 (11:37)

      Tak, chodzi mi o te białe rolety z falbaną. Rostica chyba nie , bo nie ma takiej kolekcji w Decorii.

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (21:45)

      Proszę spytać, co w mnie wisi, na pewno będą wiedzieli. Niestety nie kojarzę w tej chwili materiału.

    • comment-avatar
      Anonimowy 25 listopada 2015 (21:45)

      Ok. Dziękuję:)

    • comment-avatar
      MalaMgr 26 listopada 2015 (10:56)

      Tkanina nazywa się RUSTICA, mam taką samą :)

  • comment-avatar
    rodzinna 24 listopada 2015 (10:26)

    nigdy nie przestaniesz mnie Joasiu zaskakiwać ;) Ślicznie u Ciebie ahhh jak do tej pory nie czułam magi świąt tak teraz pomalutku dociera do mnie, że to już niebawem :) Muszę uważnie przyjrzeć się moim bombkom. W tym roku postanowiłam poszperać na strychu u mamy w jej starych bombkach, muszę odrobinę tej magi z mojego dzieciństwa włączyć u siebie na choince. Pozdrawiam :o)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 24 listopada 2015 (10:37)

      Dziękuję bardzo i odbijam pozdrowienia:)

Skomentuj

Szanuję Twoją prywatność, Twój adres mailowy nie będzie widoczny.