TAMOE

Po pokazaniu pierwszego z projektów łazienkowych zasypaliście nas pytaniami. Najróżniejszymi. O detale oczywiście, ale przede wszystkim o wybór armatury czy w ogóle wyposażenie. Już odpowiadam. Zacznijmy od płytek, bo był to dla mnie temat najłatwiejszy, jeśli chodzi o wybór. Od początku wiedziałam, jakie dokładnie widzę płytki w tej łazience. I na czym mi zależało. Wiem, że spora cześć moich czytelników lubi śmiałe projekty, wykorzystujące najnowsze trendy, akurat modne motywy, dodatki i bardzo mocne akcenty graficzne czy kolorystyczne. Ja jednak chciałam stworzyć taką łazienkę, która za 10 lat „obroni się” jak to się kolokwialnie mówi, czyli będzie dokładnie tak samo odbierana niezależnie od upływu czasu – jako harmonijne eleganckie pomieszczenie. Sporo osób zauważyło od razu, że wybrane przez mnie płytki są delikatnie dłuższe od najbardziej popularnych rozmiarów z rodziny „cegiełkowych” Rzeczywiście. Płytki TAMOE ceramiki Paradyż, bo właśnie na nie się zdecydowałam, to możliwość aranżacji w kilku wersjach rozmiarowych i kolorystycznych. Było to dla nas dość istotne, bo zależało mi na optycznym wydłużeniu/ poszerzeniu łazienki. I te kilka dodatkowych centymetrów rewelacyjnie poradziło sobie z zadaniem.

tamoe-plytka-biala

Tamoe, to płytki dedykowane nie tylko do łazienek. Bardzo ładnie wyglądają również w kuchni, a ich wersja „retro” ONDULATO z pofalowanymi lekko rantami przepięknie może wyglądać w tradycyjnych wnętrzach.  Nasza łazienka została ubrana w TAMOE BIANCO 9,8/29,8 cm.  Do tej kolekcji dobraliśmy płytki podłogowe ZON BIANCO 59,8×59,8 cm, których użyliśmy również jako wykończenie blatu nad zabudową. Zon bianco ma przepiękny, bardzo delikatny srebrzysty wzorek. Bardzo lubię tego typu, szlachetne wykończenie. GRAFIKA jest na tyle nieinwazyjna, że nie razi i nie przyciąga zbytnio uwagi, a za to pięknie komponuje się np. ze srebrnymi z dodatkami. Najpierw zdjęcia z naszej białej łazienki i płytki, o których mowa:

plytki-tamoe

biala-lazienka

lazienka-w-stylu-hampton-biale-plytki

Ale spójrzcie jeszcze na inne realizacje, które zostały wykonane z użyciem płytek TAMOE i na których widać już kolor i różne możliwości aranżacyjne – również kuchenne: .

Tamoe

tamoe_inserto_b_98x198

tamoe_inserto_d_98x198

PARADYZ_TAMOE_bianco ondulato

I na koniec, dla dociekliwych:) – wiecie dlaczego w ogóle na tego rodzaju płytki mówi się popularnie „metro”? To proste – miały swój debiut w 1904 roku właśnie na stacji metra City Hall w Nowym Jorku. Początkowo były to małe dzieła – płaskorzeźby zaprojektowane i wykonane przez dwój słynnych architektów: Georga C. Heins’a i Christophera Grant’a Lafarge. ! latach 1901 – 1907 zajmowali się projektem i wykonaniem motywów artystycznych jak również stworzyli wiele prac architektonicznych ustalających ogólny wygląd metra. Grafika zawierała kolorowe graficzne motywy odnoszące się do lokalizacji danej stacji ułatwiające identyfikację miejsca podróżnym nie znającym języka. Od 1906 roku aranżacją metra zajął się Squire J. Vickers. Jego prace różniły się mocno od pierwowzorów poprzednich architektów. Bardzo upraszczał formy i wzory powołując się na łatwiejszy sposób utrzymania czystości. Płaskorzeźby zastąpiły proste w formie mozaiki z informacjami dla podróżujących a ściany były wykładane głównie prostymi i surowymi, podłużnymi płytkami w kolorze białym i czarnym. Vickers pracował z projektami metra przez 36 lat, aż do 1942 roku i w trakcie jego kolejnych projektów na stacje metra wchodziły nowe kolory płytek.

Przez wiele lat testów tych płytek w metrze, w miejscu dość brudnym z zasady z powodu ogromnego ruchu, który tam się odbywa, okazało się, że doskonale sprawdzają się jako płytki ścienne, gdyż łatwo zadbać o ich czystość. To samo rozwiązanie zastosowano w metrze paryskim oraz londyńskim. Z czasem stały się hitem w amerykańskich łazienek i kuchni, i cieszą się niezmiennie ogromnym powodzeniem. W ostatnich latach przeżywają wręcz swój renesans. Praktyczny materiał zyskał rangę symbolu wielkomiejskiego stylu i szyku.

Jeśli spodobały Wam się płytki TAMOE, spójrzcie jeszcze na kolekcję RODARI, poniżej. Piękna, prawda?

RODARI_KUCHNIA_BIANCO_RED_BLUE_ARANZ

 

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterEmail this to someone

Dziękuję za Twój komentarz.

16 komentarzy - pokaż wszystkie

  • comment-avatar
    Agnieszka 2 maja 2016 (19:28)

    Śliczna łazienka. Właśnie układamy w swojej łazience te same płytki. Nie mogę jednak dobrać żadnej listwy ceramicznej między kaflami a ścianą. Jakiej firmy jest ta która jest u Pani?

    • comment-avatar
      Green Canoe 4 maja 2016 (23:32)

      to jest listwa styrodurowa, nie ceramiczna.

  • comment-avatar
    Iwona 2 maja 2016 (11:37)

    Dzień dobry, szukając inspiracji znalazłam Pani stronę :) Ten post tylko potwierdził trafność wyboru płytek (będą Tamoe), natomiast poszukuję kabiny takiej jak na drugiej fotografii, czy mogę prosić o namiar co to za model i z jakiej firmy. Z góry dziękuję za pomoc. Pozdrawiam.

  • comment-avatar
    Dagmara 14 kwietnia 2016 (15:15)

    Witam, pięknie wygląda teraz Pani łazienka, z racji remontu mojej maleńkiej łazienki za przykładem postanowiłam rowniez ułożyć takie płyteczki lecz…bardzo podoba mi się listwa wykonczeniowa- łączenie płytek ze ścianą, proszę napisać skąd wykopać taką listwę która pasuje tak idealnie? Pozdrawiam

  • comment-avatar
    Marta 31 marca 2016 (17:56)

    Dzień dobry, zaprojektowała Pani piękną i ponadczasową łazienkę :) Mam nadzieję, że uda mi się do takiego efektu przybliżyć. Już wybrałam kafelki Tamoe Bianco (czekają właśnie na położenie) i bardzo się ucieszyłam, że pokazuje Pani na blogu, jak można je „ograć”, żeby było bardziej klasycznie i trochę retro niż industrialnie. Jaką listwę Pani położyła w miejscu łączenia kafelek i ściany? A czym wykończona jest półeczka z pierwszego zdjęcia?

  • comment-avatar
    Beata 16 marca 2016 (20:43)

    Witam ! Przyznam szczerze , że od lat jestem Pani wierną podglądaczką . Właściwie , można powiedzieć ,że Pani wprowadziła mnie w świat wnętrzarskich blogierek :) Wstyd mi , że tylko w myślach podziwiałam i podziwiam Panią a dotychczas nie zostawiałam żadnych komentarzy . Poza tym , że pokazuje Pani cudowne wnętrza, które niezwykle cieszą moje oko i są źródłem inspiracji to przede wszystkim z Pani bloga bije takie ciepełko i taka pozytywna energia , która zaaaawsze pozytywnie mnie nastraja :))))

    Łazienka i cały Pani dom oczywiście super !
    Serdecznie pozdrawiam :)

    • comment-avatar
      Green Canoe 16 marca 2016 (21:15)

      Bardzo dziękuję Pani Beato:) I za zostawienie komentarza i za jego ciepły ton:) I za wszelkie komplementy:)
      ściskam serdecznie i wiosennie.

  • comment-avatar
    Kamila 15 marca 2016 (16:01)

    Wysłałam komentarz i znikł? :(

  • comment-avatar
    Joanna 15 marca 2016 (06:55)

    Witam Pani Asiu!
    Piekna łazienka. U mnie w łazience też będą rządzić płytki Tamoe metro. W związku z tym miałabym pytanie odnośnie listwy wykończeniowej takiej jaka jest u Pani, tak żeby odcień bieli się zgadzał. Proszę o namiary na e-maila. Z góry dziękuję. Pozdrawiam Asia.

  • comment-avatar
    Agnieszka z Mierzei Wislanej 14 marca 2016 (21:28)

    Wasza łazienka jest olśniewająca ☺
    Pozdrawiam cieplutko
    Agnieszka

  • comment-avatar
    antonina 14 marca 2016 (17:40)

    Witaj! To prawda! Klasyka obroni się zawsze! Moja łazienka ok.7 m2 wyłożona w newralgicznych miejscach białymi, dużymi (45/28cm) kaflami ma już niespełna 11 lat i ciągle ją lubię! Zmieniałam już 2 razy kolor ścian (aktualnie jest szary). Wystarczy zmienić kolor ręczników lub zdjęć (teraz fotografie polnych maków) i już jest inaczej. A Twój wybór kafli super! Kultowe! Serdeczności!

  • comment-avatar
    Zaskoczona 14 marca 2016 (12:07)

    Nie myślałam, że doczekam czasów, w których na tym blogu pod postami nie będzie prawie wcale komentarzy….:(

    • comment-avatar
      Green Canoe 14 marca 2016 (12:49)

      Zaskoczona – nie ma się czym martwić, odkąd na nowej wersji bloga wprowadziliśmy wpisywanie komentarzy z podaniem swojego maila, a nie anonimowo jak do tej pory, i z automatycznym czytnikiem IP komentującego, rzeczywiście jest tych komentarzy mniej. A już na pewno skończyły się komentarze hejtowe:) Ale za to – statystyki czytelnicze są duuuużo większe niż wczesniej i pięknie nam co dnia rosną w siłę:)
      To nie komentarz jest najważniejszym aspektem w prowadzeniu strony( choć zawsze witamy je z ogromna radością oczywiście) ale to, czy czytelnicy powracają na nasza stronę i oczywiście czy pojawiają się nowi – a w tym aspekcie nowy wizerunek bloga osiągnął taki sukces, na jaki nie liczyliśmy szczere mówiąc:) Pozdrawiam serdecznie.

  • comment-avatar
    Paulina Labus 14 marca 2016 (09:17)

    Płytki są bardzo udane, mają ponadczasowy charakter i są vintage:) Piękna łazienka Asiu. Jak będę robić swoją, co mam nadzieję niebawem, pewnie skorzystam z podobnych płytek. Dobrego dnia!

  • comment-avatar
    Aginka 13 marca 2016 (20:34)

    Płytki wyglądają świetnie w biało-czarnych łazienkach,miałam okazję zobaczyć na żywo:)
    Filmik o wiosennych inspiracjach bardzo mi się spodobał.Fajnie,że pojawiły się tam rączki Leo no i pies :)))

Skomentuj

Szanuję Twoją prywatność, Twój adres mailowy nie będzie widoczny.