SYPIALNIANE idee – 1. OPRZYJ SIĘ wygodnie.

Od najmłodszych lat widziałam moją mamę dekorującą naszą przestrzeń. A w okresie komuny było to raczej karkołomne działanie:) Nie istniały wnętrzarskie magazyny, nie było tematycznych programów w tv, nie mówiąc już nawet o necie:) Mało tego – w sklepach nie znaleźlibyście dekoracyjnych akcesoriów no….może poza nieśmiertelnym „Włocławkiem”, za którym i tak stało się w kolejkach :) A mimo to, nasz dom zawsze wyglądał INACZEJ, ciekawie, kolorowo. Jestem wdzięczna mojej mamie  za to, że nauczyła mnie dostosowywać przestrzeń DO SIEBIE a nie na odwrót. Oglądając, jak własnoręcznie malowała drewniane ozdoby i misy, szyła zasłony, dbała o to by wokół nas było ładnie, choć w sklepach świeciły pustki na półkach – nasiąknęłam potrzebą dbania o swoje otoczenie. Gdziekolwiek nie mieszkałam – nawet w wynajmowanych mieszkaniach, już pierwszego dnia po przeprowadzce działo się! –  malowanie ścian, przestawianie mebli, szukanie dodatków. Nie trudno się domyśleć, że jako dorosła już osoba, z własną rodziną  – funkcjonuję tak samo. Z tą mała różnicą, że o domową przestrzeń dbamy już wspólnie.  Również Leoś ma prawo decydowania o wystroju ( i zawsze przy tym truchleję, bo jego ukochany kolor to CZERWONY:):):)

 

 

 

 

Mama nauczyła mnie jeszcze jednego – twórczego szukania rozwiązań. Dla mnie, przeszkoda nigdy nie jest KOŃCEM. Jest zawsze POCZĄTKIEM:) Jeżeli coś za mną „chodzi” wnętrzarsko, a z jakichś powodów teoretycznie się nie da tego wykonać – to szukam takich realnych rozwiązań, by się udało:)
Przeszkody, o których pisałam  to w naszym przypadku np. metraże sypialni. Wspominałam już, że kupiliśmy gotowy dom. Bardzo go lubię, ale jest kilka aspektów, które z ochotą bym zmieniła. A że nie mogę – nauczyłam się je obchodzić. I tak – gdy okazało się, że nasze sypialnie to naprawdę małe przestrzenie i wstawienie do nich moich wymarzonych, dużych pikowanych łóżek z królewskimi w wymiarze wezgłowiami,  pozostaje w sferze mrzonek –  zbuntowałam się:) Szybka, realna ocena możliwości, buszowanie w internetowych sklepach, rozrysowanie pomysłu – i gotowe.
Nie było jak dotąd okazji, by pokazać Wam jak przyjmujemy gości:) – nadrabiam więc.
W gościnnej małej sypialni nie ma owszem królewskiego łoża, o którym marzyłam – ale jest za to bardzo wygodne dwuosobowe łóżko  – z  uroczym aksamitnym ZAGŁÓWKIEM. Jeżeli macie ten sam metrażowy problem, a marzy Wam się możliwość komfortowego korzystania z sypialni, wygodnego czytania książek przed spaniem – miękkiego oparcia, to idea MONTOWANEGO DO ŚCIANY ZAGŁÓWKA jest strzałem w 10.
Ten nasz, perfekcyjnie wykonała dla mnie firma MADE FOR BED. A ja stałam się fanką idei modułowego zabudowania ścian. Zagłówek składa się bowiem jak klocki:) Kupić można dowolną ilość modułów i tym samym dostosować je do własnych potrzeb – i powierzchni, którą chcecie zagospodarować. Montaż trwa dosłownie kilka minut – nawet drobna kobieta sobie z nim poradzi bez problemu. Jeżeli ktoś z Was ogląda domo+ i program „Home staging”, to na pewno zauważył, jak prowadząca Maria odmienia za pomocą dokładnie tych modułów nijakie sypialnie w bajeczne wnętrza.
Malutka gościnna sypialnia, położona w oddalonym od salonu zakątku, to dobry pretekst by w niej naprawdę odpocząć i dobrze się wyspać…przeczytać coś przed spaniem, oprzeć się wygodnie, otworzyć okno i poczuć sosnowy las…który zaczyna się 2 metry od naszego domu:). Mamy naprawdę sporo gości i to dość często. Śmieję się czasami, że funkcjonujemy prawie jak hotel:)Zależało mi bardzo na tym, by stworzyć im komfortowe warunki do snu. Utrzymałam więc sypialnię w odcieniach kości słoniowej, kremu, jasnego beżu – to jedne z najbardziej uspokajających  i relaksacyjnych odcieni. Nie ma tam zbyt wielu ozdób, ale pobawiłam się deseniami w tekstyliach – florystyczne wzory zestawiłam z paskami, a nawet z pepitką, żeby nie było zbyt monotematycznie.  Aksamitny w dotyku zagłówek dobrałam zaś do koloru ścian – tak, by nie tworzył zbędnego kontrastu i nie łamał wizualnie małej przestrzeni.  Do tego kameralne oświetlenie, pościel ton w ton, ciepły pled i puchaty dywanik pod stopy…Słowem, sypialnia zawsze gotowa na przyjazd gości:)

 

 

Ale takie modułowe ścianki czy zagłówki nie muszą funkcjonować jedynie w sypialniach dla dorosłych, zobaczcie, co fajnego można wymyśleć dla dziecięcych przestrzeni, oraz jak ciekawie moduły wyglądają w tkaninach we wzory….jestem pod wrażeniem możliwości aranżacyjnych tego rozwiązania:) Zdjęcia są od producenta, któremu bardzo dziękuję za ich użyczenie i przede wszystkim za wykonanie naszych modułów – gościom pasują idealnie! :)

 

 

 

W kolejnych postach pokażę Wam nasze pozostałe sypialniane przestrzenie i IDEE, które w nich zastosowałam. Jakoś tak jesień zawsze kojarzy mi się z dobrym, długim  snem:), leniuchowaniem pod ciepłymi pledami, piękną pościelą, nocnym czytaniem i samymi pozytywnymi nastrojami:)
Do usłyszenia zatem, już niebawem ! :)
Widoczne na zdjęciach:
Meble:
* łózko, stolik nocny – IKEA
* zagłówek – MADEFORBED
Tekstylia
 * Pościel – FABRYKA PODUSZEK
 * pled pipeta – Romantic house
Pozostałe:
Lampka nocna  – NICE HOME
* Filiżanka porcelanowa DO CHATKI

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterEmail this to someone

Dziękuję za Twój komentarz.

69 komentarzy

  • comment-avatar
    Ag 21 października 2015 (19:14)

    ech śliczna sypialnia… chciałabym taki stolik nocny, ale chyba już go nie ma w ofercie Ikei

  • comment-avatar
    Anonimowy 9 października 2015 (11:59)

    Czy ta beżowa ładna pościel była szyta na zamówienie? ponieważ na stronie producenta jest pościel dziecięca, a takiej tam nie widzę ;) chętnie też sobie taka kupię, wiec proszę o informacje. Pozdrawiam serdecznie! Pięknie tam u Pani :) Monika

  • comment-avatar
    Anonimowy 8 października 2015 (06:38)

    modułowe zagłówki w wersji dziecięcej… oniemiałam… no cudo po prostu. Bardzo dziękuje za namiary ;-) Od jakiegoś czasu biję się z myślami, co by tu zrobić, aby córcia nie musiała się opierać o zimną ścianę siedząc na łóżku, gdyż poduszki najzwyczajniej w świecie rozsuwa, a taki modułowy zagłówek byłby w naszym przypadku doskonałym rozwiązaniem :-)

  • comment-avatar
    Eliza Visser 6 października 2015 (12:57)

    Witam Pania. Piekny blog, pelen inspiracji. Chcialabym zapytac gdzie moglabym dostac podobna pikowana, biala narzute na lozko ? Bardzo mi sie podoba. Szukam, szukam i nie moge znalezc.

  • comment-avatar
    Eliza Visser 6 października 2015 (12:55)

    Witam Pania. Cudowny blog, pelen inspiracji. Chcialam zapytac gdzie moglabym dostac podobna biala pikowana narzute na lozko jak na Pani zdjeciu? Szukam szukam i znalezc nie moge. Bardzo mi sie podoba.Pozdrawiam

  • comment-avatar
    Asikowy kącik 5 października 2015 (14:54)

    To jest cudne i jeszcze jaka bogata kolorystyka, aż tylko skorzystać, super:). Przy okazji zapraszam Cię do mojej zabawy:
    http://asikowe-majsterkowanie.blogspot.com/2015/08/zabawa-nieprzypadkowa-edycja-ii.html

    Pozdrawiam cieplutko:)
    Asikowy Kącik

  • comment-avatar
    Ewelina J-K 3 października 2015 (16:58)

    Piękna sypialnia, przytulna i ciepła :)

  • comment-avatar
    jawora 3 października 2015 (12:15)

    My nie mamy modułowych wezgłowi,ale ciągle szukamy nowych wzorów,nasze wezgłowia są dostosowane rozmiarem do łózek klientów,wieszane na ścianach,mają jedynie u nas dostępne wzory na polskim rynku,ostatnio pracujemy nad nowym wezgłowiem,a jak myślisz :podświetlane ledami -byłoby ciekawe?Bardzo interesuje mnie twoja opinia,bo masz nieprzeciętny gust.
    Pozdrawiam.
    https://www.facebook.com/tapicer.tapicerstwo?ref=hl

  • comment-avatar
    Anonimowy 1 października 2015 (20:43)

    Kochana Asiu,uwielbiam twòj blog,bo ciepło z niego bije!czytam jak powieść,z wypiekami na twarzy i..opadającą z podziwu szczęką :)
    Piękne tkaniny w sypialni,też "zbieram",do otulenia się z kawą w łapce. Jesienne pozdrowienia!

  • comment-avatar
    Jaga Switka 1 października 2015 (18:27)

    Piękna sypialnia,mnie podoba się najbardziej pościel i połączenie ornamentu z paskami.
    buziaki Asiu

  • comment-avatar
    Magda 1 października 2015 (13:00)

    Idealne miejsce do spędzania jesiennych wieczoró! Baaaardzo podoba mi się nastrój, który planuje w tej sypialni.. Jesteśmy w trakcie urządzania naszej i właśnie taki efekt chciała bym osiągnać. Bosko!

  • comment-avatar
    biały akr 1 października 2015 (05:55)

    Śliczna jest ta sypialenka ,miło będzie w takiej położyć się wieczorem do snu.Pozdrawiam :))

  • comment-avatar
    pastelowa karusia 30 września 2015 (16:36)

    Pokoik śmietankowo-śmietankowy:)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 1 października 2015 (05:53)

      beże też są, i biel -bo na przeciwległej ścianie stoją komody, biała i beżowa:)

  • comment-avatar
    Martynka 30 września 2015 (15:38)

    Śliczne pokoiki też takie chce <3 pozdrawiam

    zapraszam do mnie Mój Blog ——> KLIK

    • comment-avatar
      GreenCanoe 30 września 2015 (16:27)

      móc to chcieć …tak mawiają:)

    • comment-avatar
      Anonimowy 30 września 2015 (21:23)

      Nie, mawiają "chcieć to móc", a to różnica

    • comment-avatar
      GreenCanoe 1 października 2015 (05:53)

      :):):):):):) no i w mojej pomyłce objawia się moja życiowa postawa…gdy do czegoś dążę – to chce mi się nad tym bardzo pracować, a nawet gdy mi się nie chce…to i tak pracuję:)

  • comment-avatar
    Marcelina Sistersabout 30 września 2015 (14:59)

    Pięknie wygląda ta sypialnia :-))))

  • comment-avatar
    Iwo sia 30 września 2015 (09:25)

    Fantastyczne miejsce, fantastycznie wykorzystana przestrzeń, fantastyczne kolory – moje ukochane!! Chłonę Twój blog, dosłownie :) Pięknie to wszystko dobrałas, nie zagraciłas, każdy detal i te moduła, super sprawa, zaintrygowałaś mnie.
    No i masz wspaniałą mamę, moja akurat zawsze stroniła od wszelkich ozdobień, bibelotów itd, a wychowałyśmy się widzę w tych zamych komunistycznych czasach, ale szyła, dużo szyła, zdobywała kolorowe materiały, przywoziła zazwyczaj z Czech ( wtedy z Czechosłowacji ) i mieliśmy też kolorowo i w domu i w ubraniach ;) Ten kto nie przeżył tych czasów, nie zrozumie tego, prawda. Taką duszą artystyczną i wnętrzarską jest i był zdecydowanie mój Tato i ja mam to po nim i tez nawet swoje wynajmowane mieszkanie dopieszczałam jak Ty, przestawianiem mebli, przemalowywaniem, detalikiem, firanką itd
    Pozdrawiam serdecznie

    • comment-avatar
      GreenCanoe 30 września 2015 (16:26)

      To dla dekoratorki ślę w takim razie MOC uścisków:)

    • comment-avatar
      Iwo sia 8 października 2015 (11:56)

      dziękuję :)

  • comment-avatar
    aldia arcadia 30 września 2015 (08:35)

    Wszystko ładnie współgra. Sypialnia wg mnie powinna być taką właśnie oazą spokoju…;-) Pozdrawiam!

    • comment-avatar
      GreenCanoe 30 września 2015 (16:25)

      odbijam pozdrowionka do Ciebie:)

  • comment-avatar
    rodzinna 30 września 2015 (08:29)

    Cyceron
    "Czym sen dla ciała, tym przy­jaźń dla ducha – odświeża siły." Sypialnia marzenie goście będą czuli się fantastycznie w takim pokoju :) Baaa co ja mówie cały dom jest fantastyczny ale wiesz w pięknej sypialni ma się piękne sny :)

  • comment-avatar
    Aga robie-bo-lubie 30 września 2015 (08:09)

    Wcale się nie dziwię, że goście witają u Was często. Pięknie, bardzo subtelnie, neutralnie i lekko. Każdy odnajdzie się w takim wnętrzu i będzie mógł odpocząć.
    Moduły bardzo mi się podobają . Już w głowie zaświtał mi pomysł na metamorfozę pokoju córki, bo oprócz aspektu dekoracyjnego, to jest też aspekt praktyczny takich modułów. Moja córeczka strasznie się wierci w nocy i niejednokrotnie wpada na zimną ścianę. Poduszki nie zdają egzaminu. A moduły myślę, że jak najbardziej.
    Pozdrawiam serdecznie!

    • comment-avatar
      GreenCanoe 30 września 2015 (16:24)

      Aga – wiem, że wiele osób właśnie dla dzieci te moduły zamawia właśnie montując je przy łózkach, myślę że to świetna idea rzeczywiście, pozdrawiam Cię najserdeczniej:)

  • comment-avatar
    Petronelka 29 września 2015 (20:22)

    Sypialnia przytulna a zarazem wytworna, ma w sobie wiele uroku i zaprasza by zostać w niej na dłużej. Dobór dodatków wg mnie perfekcyjny.
    Pozdrawiam:)

  • comment-avatar
    Anna D. 29 września 2015 (20:21)

    Oj to Goście muszą czuć się u Ciebie wyróżnieni:) Pamietam z moich rodzinnych wyjazdów, że zawsze sypia się "gdzie popadnie", tak jakoś bez większego zaangażowania. A faktycznie takie dobre miejsce dla odwiedzających, taki przytulny kąt do odpoczynku po podróży jest czymś wyjątkowym, miłym. Uwielbiam takie zestawienie kolorów:)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 30 września 2015 (16:23)

      Aniu, jak już ktoś do nas przyjeżdża to często zostaje na dłużej, stąd idea by mógł się czuć komfortowo choć w nocy:) uściski!

  • comment-avatar
    Aleksandra Michalska 29 września 2015 (19:31)

    Piękna sypialnia, relaksująca i ciepła. Pani goście to szczęściarze 😊Zagłówek świetny, mój wymarzony ( kojarzy mi się z tabliczką pysznej białej czekolady ). Pozdrawiam gorąco – wierna czytelniczka 😊😊

    • comment-avatar
      GreenCanoe 30 września 2015 (16:22)

      dokładnie takie miałam skojarzenia, po złożeniu – że to tabliczka białej czekolady:):):) pozdrawiam również:)

  • comment-avatar
    Anonimowy 29 września 2015 (19:06)

    Pepitka a raczej kurza stopka na kocu też mi się bardzo podoba :)) mój syn także lubi kolor czerwony i nawet ma jedną ścianę w swoim pokoju pomalowaną właśnie na czerwono (reszta ścian jest biała) mimo dużych obaw o dziwo, wyszło to bardzo ładnie ponieważ kolor dobieraliśmy w domu a nie "na oko" w sklepie, bo zależało nam żeby odcień czerwieni był spokojny, nie krzykliwy i koniecznie matowy.
    Pozdrawiam.
    Izabela

    • comment-avatar
      GreenCanoe 30 września 2015 (16:22)

      Iza – mój Leoś najchętniej WSZYSTKO pomalowałby na czerwień i to taka strażacką:):):)
      pozdrawiam ciepło,

    • comment-avatar
      Anonimowy 1 października 2015 (08:41)

      to chyba kwestia wieku i płci :) mój Synek też jest z 2008 roku i równie mocno kocha czerwień. Asiu powiem Ci, że moje reakcje na ten fakt są bardzo podobne do Twoich, kocham beże, szarości, zielenie, a czerwony owszem podoba mi się ale nie w moim domu, oczywiście poza Świętami BN, wtedy pojawia się na jakiś czas, ale nie zawsze. Ale cóż Dziecko ma prawo do swoich upodobań i nie wolno mu narzucać tego jaki kolor ma mu się podobać :) więc w pokoju Kamilka goszczą czerwone dodatki, w różnej postaci.
      A sypialnia piękna, gustowna, taka jak Ty Asiu. Pozdrawiam ciepło.
      Beata

  • comment-avatar
    Shekoku 29 września 2015 (18:13)

    mogę przyjechać na weekend??? zagrabię Ci liście, powyrywam zielska, poprzesadzam roślinki i co tylko będziesz chciała:) mała, ale przytulna i cieplutka sypialenka.
    Zagłówki to świetne rozwiązanie na zimne ściany:) ja zrobiłam podobne u synka w pokoju przy łóżku i nie martwię się, że pupcią styka się ze ścianą :) narobiłam się, ale mam :)
    POZDRAWIAM
    Sabina

    • comment-avatar
      GreenCanoe 30 września 2015 (16:21)

      :):):):) w ten weekend to akurat my stąd wyjeżdżamy:) ale może jednak uruchomie usługe noclegową:)

  • comment-avatar
    Urtica 29 września 2015 (15:58)

    No świetne te zagłówki. Pomyślę nad wykorzystaniem, bo baaardzo dzieci brudzą ściany obok łóżek.
    A tak swoja drogą – mam nadzieję, że kiedyś Leoś postawi na swoim i zobaczę u Was CZERWONY ;-)
    Ja mam czerrrrwoną łazienkę – i jest cudnie.
    Pozdrawiam cieplutko.

    • comment-avatar
      GreenCanoe 29 września 2015 (16:48)

      Ależ on już postawił na swoim – w pokoiku ma dużo czerwonych akcentów:):):)
      pozdrawiam ciepło,:)

  • comment-avatar
    Erendis 29 września 2015 (15:35)

    Moja mama też zawsze miała talent do upiększania przestrzeni i siebie. Niestety tego nie odziedziczyłam w ogóle. Dlatego takie miejsca jak Twoje są dla mnie inspiracją, a przy okazji uczą dobrego stylu i wyczucia piękna.
    Twoje wnętrza wydają mi się zawsze idealne w swoim dopracowaniu, ale czy ta sypialnia, choć śliczna, nie wydaje Ci się nieco mdła?

    • comment-avatar
      GreenCanoe 29 września 2015 (16:47)

      Dziękuję:) Co do mdłości – nie mam takiego odczucia…pomieszczenie jest bardzo…spokojne, relaksujące. Dokładnie takie miałam w zamiarze. Nasza sypialnia też jest raczej w monochromatycznych barwach….osobiście nie lubię mocnych akcentów i kontrastów w sypialniach akurat – ale wszystko jest kwestią gustu i potrzeb ducha, prawda? :) Pozdrawiam najserdeczniej:)

    • comment-avatar
      Erendis 30 września 2015 (17:10)

      No właśnie ja mam straszną skłonność do monochromatycznych zestawień, także w ubiorze. I wydaje mi się, że to nie jest dobre. A w takiej tonacji jak Ty zamierzałam urządzić swoją biuro-sypialnię.

    • comment-avatar
      GreenCanoe 30 września 2015 (17:21)

      Wszystko jest dobre, co w danym momencie nam "służy". Widocznie jesteś w takim momencie życia, że potrzebujesz spokoju i monochromatycznych barw:) Może kiedyś Cię najdzie na wściekły żółty w kratę szarą????:):):):):):) Uściski serdeczne:)

  • comment-avatar
    eliszka8 29 września 2015 (14:47)

    Podziwiam to jak zestawiasz desenie-świetnie Ci się to udaje. Pomysł z zagłówkeim jest bardzo praktyczny i dziękuję za namary na tak pomysłowe drobazgi. Zsatanawiam się czy nie wykorzystac tego pomysłu w sypialni dziecięcej. Dobrym namiarem na produkt TRZEBA się dzielić-dzięki za to!

    • comment-avatar
      GreenCanoe 29 września 2015 (16:42)

      dziękuję bardzo:)

    • comment-avatar
      eliszka8 30 września 2015 (07:39)

      Asiu nie działa na stronie link do ,,pled pepitka"…możesz podać?

    • comment-avatar
      GreenCanoe 30 września 2015 (16:27)

      Bo tam nie ma linku -pled jest ze sklepu stacjonarnego.

  • comment-avatar
    Aśko JGM 29 września 2015 (14:11)

    ależ mi się to spodobało! dobrze, że nie będę mieć nowej sypialni przez jakieś 10 lat,bo nie umiałabym się zdecydować na wzory, kolory i połączenie tkanin ;))) przytulasy ślę jesienne :*

    • comment-avatar
      GreenCanoe 29 września 2015 (16:42)

      dzięki – biorę wszystkie przytulasy:)

  • comment-avatar
    Monika S. 29 września 2015 (13:50)

    Cudowna spójność stylistyczna, nic nie razi, wszystko do siebie genialnie pasuje. W takiej sypialni to dopiero można odpocząć… aż zazdroszczę gościom. A te moduły są świetne, chyba je wykorzystam w pokoju córy, może zrobię jej taki kącik do wieczornego czytania bajek, na podłodze, z duuużą ilością poduszek, kocyków itp. Że też o tym wcześniej nie pomyślałam, dziękuję za taką świetną inspirację. Pozdrawiam :)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 29 września 2015 (16:42)

      Bardzo proszę i odbijam pozdrowienia do Ciebie:)

  • comment-avatar
    Galeria Dekolandia 29 września 2015 (13:29)

    Piękny elegancki pokój,taka zagłówkowa idea marzy mi się od jakiegoś czasu właśnie szczególnie wtedy gdy powykręcana podkładam kolejną poduszkę pod plecy czytając wieczorem w łóżku.to chyba wygodne rozwiązanie,ciekawe czy można je czyścić jakoś na wilgotno? Pozdrawiam,Alicja

    • comment-avatar
      GreenCanoe 29 września 2015 (13:32)

      Alicja, masz do wyboru mnóstwo tkanin – ja się zdecydowałam na taka, która raz że nie przyjmuje brudu, ani plam, a dwa, że można ją spokojnie czyścić -na wilgotno itp. Zawsze wole przy tego typu wyborze dopłacić, żeby potem się nie martwić i mieć komfort używania. Pozdrawiam najserdeczniej:)

    • comment-avatar
      Galeria Dekolandia 29 września 2015 (13:42)

      Dziękuję za odpowiedź,no właśnie,lepiej móc to za jakiś czas przeczyścić,podumam,dziękuję Joanno :) A z której grupy tkanin patrzeć na coś w szarościach? Dzierżawimy sypialnię od syna studenta na czas jego nauki ale obiecałam nie zdominować pokoju,pozostaje w jego stylu,dorzucam tylko akcenty w pledach czy pościeli ale jak wraca chciałabym ,żeby to nadal był pokój dwudziestoparolatka …

  • comment-avatar
    Aginka 29 września 2015 (13:25)

    Ależ się przytulnie zrobiło…. Z westchnieniem zerkam na moja sypialnię i baaardzo wygodne łózko. Już widzę siebie jak zanurzam się w swojej ulubionej pościeli z aktualnie czytaną książką. Rzeczywistość wróć do mnie! Przede mną bowiem sterta ćwiczeniówek do sprawdzenia i z pierwszakiem trzeba usiąść i patrzeć jak odrabia lekcje. Tak patrzeć, bo wtrącać mi się nie wolno :) Pozdrawiam Cię Asieńko miła i tonę w pościeli wyobraźni :)))

    • comment-avatar
      GreenCanoe 29 września 2015 (13:31)

      Jadę właśnie po mojego pierwszaka:) Buziaki Aginko!!!

  • comment-avatar
    ula 29 września 2015 (13:10)

    Super pomysł :) no w takim pokoiku to fiu fiu, przemiło byłoby pospać :) My mamy metalowe ogromne wyrko, ale już kombinuję co do koloru – bo czarny to nie moja bajka, więc będzie albo szare a bo pomalowane na brudny róż, bo docelowo ściany w pokoju będą takie – jedna szara – Kalbarowa druga brudno – różowa – moja ofkors :) ot taka moja fanaberia, a ze nie dość komfortowo jest opierać się o metal przy czytaniu książki, bo poduszki się nieznośnie zsuwają po nim,to tył łóżka za niebawem dostanie ubranko w postaci właśnie przepikowanego zagłówka :)
    uściski moja czarodziejko ! :)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 29 września 2015 (13:11)

      Ulu – buziaczki wielkie!!!! :):):):)

  • comment-avatar
    Joanna Bryk 29 września 2015 (12:58)

    Asiu, piękna ta Wasza sypialnia dla gości, z pewnością są mile zaskoczeni tak piękną gościnną sypialenką:)
    A z szukaniem rozwiązań, jakie sobie wymarzymy-mam tak samo… Nie poddaję się, szukam, inspiruję się, wymyślam, wymieniam maile z tysiącem producentów, stolarzy itp…:)
    Jakiś czas temu wymarzyłam sobie kute łózko do sypialni. Ale mieliśmy już drewnianą ramę, poza tym mąż oponował co do kutego… Wymyśliłam więc, ze dokupię sam kuty zagłówek, którego osobno normalnie nikt nie sprzedaje. Ale znalazłam producenta, który mi zrobił takowy:)
    Ja myślę, że my "wnętrzarskie" dziewczyny nie potrafimy iść na półśrodki,kompromisy…Trzeba mieć głowę pełną pomysłów i wyobraźnię, ale efekty warte są całego zachodu. Ja od kilku miesięcy "sklejam" wykonawców moich potencjalnych nowych krzeseł do salonu:) I liczę na efekt "wow" :)
    Ściskam Cie ciepło!

    • comment-avatar
      GreenCanoe 29 września 2015 (13:09)

      Asiu -nawet nie musiałaś mi pisać, że też tak masz – bo to widać na 1y rzut oka!!!:):) Bardzo lubię Wasze wnętrza właśnie za pomysły, za zmiany – jesteś w tym mistrzynią. UŚCISKI ogromniaste! :)

  • comment-avatar
    Ange76 29 września 2015 (12:57)

    Hmmm, posmęcę językowo, ale to jest raczej "pepitka" a nie "pipetka" na tym pledzie:D

    A tak poza tym to jestem jak zwykle pod wrażeniem i chciałabym u Was przenocować ;)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 29 września 2015 (13:08)

      MAAAAATKO – patrzę i oczom nie wierzę, co ja napisałam:):):) Zapipatekowałam się dziś z pospiechu:) Dzięki wielkie:)

  • comment-avatar
    Koza domowa 29 września 2015 (12:35)

    Asiu, nie tylko pięknie pokazujesz nam Wasze wnętrza, ale i pięknie o nich piszesz. Bardzo lubię czytać Twoje mądre słowa. W moim domu rodzinnym meble wędrowały z kąta w kąt średnio raz w miesiącu, odziedziczyłam tą potrzebę zmian, dekorowania itp również po Mamie. Do tej pory zresztą obie mamy tak, że jak coś nam strzeli do głowy, to musimy zrealizować. ;)
    Wasz pokój gościnny wygląda przede wszystkim ciepło i przytulnie. Gościom na pewno dobrze się tam sypia. Pozdrawiam!

    • comment-avatar
      GreenCanoe 29 września 2015 (13:07)

      Dziękuję bardzo i odbijam pozdrowienia :):):):)

  • comment-avatar
    Anonimowy 29 września 2015 (12:30)

    Pani Asiu śliczna ta sypialnia :) też oglądam program Pan Marii i można powiedzieć że oprócz programach o gotowaniu oglądam tylko ten kanał ;) jest bliski moim zainteresowaniom wnętrzarskim i inspirujący :) Ten koc w pipetkę jest cudny :):) zaczyna się właśnie moda na wzór pipety o czym wyczytałam w jednym artykule na trendy wnętrzarskie 2016 a Pani dom czy trendy takie czy inne zawsze jest przytulny i modny :):):) potrafi pani łączyć idealnie różne wzory i kolory i to się ceni :) lubię u Pani na blogu oglądać te wszytskie detale są perfekcyjnie dobrane :)Pozdrawiam Kasia

Skomentuj

Szanuję Twoją prywatność, Twój adres mailowy nie będzie widoczny.