CZERWONE dodatki i dekoracje.

Czerwony NOS :), czerwone polichy, dłonie – prawie że odmarznięte…takie mam wspomnienia z dzieciństwa. I sztywne jak blacha spodnie – po 4 godzinnych szaleństwach na przyszkolnej górce. To było nasze zimowe MIEJSCE – na zabawę, na flirty niewinne, na załatwianie różnych BARDZO ważnych dzieciowych spraw. Przyszkolna górka:) Mieliście takie swoje zimowe miejsca magiczne w dzieciństwie? Gdzie dziesiątki dzieci ganiały się, śmiały i bawiły na całego? Pamiętam też, że aby mama się nie denerwowała, że znów mam sine usta i podmarznięte policzki, wchodziłam do naszej klatki schodowej w bloku i przykładałam twarz do kaloryfera:):):) No wiecie – żeby nabrała w ogóle temperatury bliższej ludziom:) I tak to nie pomagało, bo zazwyczaj po takich zabawach na mrozie wyglądałam naprawdę upiornie:) Przypomniały mi się wczoraj te chwile, gdy zobaczyłam rano w  oknach…śnieg:) naprawdę – był tu cały dzień!:)

 

Dzieści lat temu, nasz świąteczny czas w domu nie był dekoratorsko zdominowany przez jeden kolor. Było po prostu kolorowo – kto pamięta vintyge’owe bombki z PRLu ten wie o czym mówię:) Ale czerwień jako kolor zimy i jakoś kojarzący się z dzieciństwem właśnie – została mi do dziś. Lubię – zimowo, nawet bardzo lubię. Stąd moje leśne biuro, chatkę białą:) – ubraliśmy w czerwone fatałaszki:) Rolety sielskie wiązane wstążeczkami na dole, siedziska na krzesła i fotele, poduchy, obrusy…nawet porcelana już zimowa. wszystko czeka już na świąteczne party:) Dziś tylko migawki, cała sesję wraz z innymi materiałami baaardzo zimowymi zobaczycie w magazynie.

 

 

Te tyci kubeczki powyżej wyszperałam jakiś czas temu w malutkim sklepie z antykami. Podobno kilka lat tak leżały, nikt ich nie chciał… Za symboliczną złotówkę więc:) mam cudne filiżanki do gorącej czekolady:) Seria BISTROT jest już współczesna. Ta moja, jak zresztą rolety i siedziska w krateczkę pochodzą z DEKORIA – gdzie znajdziecie sporo bistrotowej porcelany. Czerwone talerzyki zaś, których mi brakowało znalazłam w Nice home.

 

Co jakiś czas przychodzi do naszego domu powiew „nowego” W zeszłym roku były święta prawie że białe, w tym – pokłoniłam się naturze i dekoracjom blisko z nią powiązanym….ale jakoś zawsze wracam zimowymi dniami do czerwieni:) Czy ktoś z moich czytelników też ma do niej słabość?
Pamiętajcie o konkursie z poprzedniego postu – Tylko do jutra do godz. 24.00 można opowiedzieć nam o swoim najzabawniejszym albo zaskakującym prezencie – takim , który dostaliście lub podarowaliście na Święta.
I tak na koniec już – KTO MI GWIZGNĄŁ ŚNIEG????:):):):) Proszę oddać w trybie pilnym:)!
Buziaki zimowe! Wasza czółnowa:)

Widoczne na zdjęciach:

Oświetlenie:
Gwiazda czerwona lampka w oknie  – AHOJ HOME www.ahojhome.pl

* Lampki szklane naftowe –  GREENDECO www.greendeco.org
* Trzy przecierane świeczniki na świece Adwentowe – DEKORIA www.dekoria.pl
* Kościołek biały z lampkami led w środku NICZEGO SOBIE www.sklep.niczegosobie.com
* Lampion domek – AHOJHOME www.ahojhome.pl
Tekstylia:
* Rolety, siedziska, obrus w krateczkę czerwoną, koc zielony w kratę  – DEKORIA www.dekoria.pl
* Ściereczki lniane z lamówką w krateczkę – DEKODOM www.dekodom.pl
Skorupy:)
*Seria Bistrot, porcelana z czerwonymi elementami DEKORIA www.dekoria.pl

 

* Imbryk w czerwone kropeczki, kubki w gwiazdki i kropeczki

 

GREEN GATE – AHOJHOME www.ahojhome.pl

 

*kubeczki w świąteczne skarpety – DEKORIA www.dekoria.pl
Dekoracje zimowe:
*Gwiazda z drewna – GREENDECO www.greendeco.org
*Girlanda z gwiazdek tekstylnych NICE HOME www.nicehome.pl
*  pierniczki  – SWEET PROJECT https://www.facebook.com/pages/Sweet-Project/480318932049151?fref=ts
* znak drogowy z ŁOSIEM :) –  LIVEBEAUTIFULLY www.livebeautifully.pl

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterEmail this to someone

Dziękuję za Twój komentarz.

123 komentarze

  • comment-avatar
    Justine 4 stycznia 2015 (21:30)

    Kocham zimę z całym jej skrzącym śniegiem, mrozem, zaspami, ciszą i magią. Niestety u nas w tym roku było zaledwie kilka takich dni a szkoda… Cały czas jestem zachwycona Twoimi świątecznymi aranżacjami:)

  • comment-avatar
    lo shabby di Mila 18 grudnia 2014 (17:37)

    Che splendide immagini, complimenti.

  • comment-avatar
    Anonimowy 17 grudnia 2014 (07:01)

    ASiu,

    w altanie wisi piękny zegar… gdzie go mogę kupić?
    Kasia

  • comment-avatar
    Paint your everyday reality! 16 grudnia 2014 (22:19)

    Wnętrze bajeczne! Wzroku od zdjęć nie da się oderwać! Przepięknie!

  • comment-avatar
    Anonimowy 16 grudnia 2014 (21:43)

    Ja tam nie czuję się zawiedziona, sprawia mi przyjemność wchodzenie na Twoją stronę, Asiu, i już. Po prostu mogę się "wypisać" wiedząc, że zostanę zaakceptowana. Dorzucę wypowiedź mojego prawie dorosłego synka na temat nieprzychodzącej zimy: "Temperatura plusowa, zero śniegu – to chyba w ogóle nie opłaca się robić tej zimy!" No i jak tu go nie kochać mimo zagrożenia z biologii i chemii?
    Życzę spokojnych, rodzinnych świąt, Asiu!
    Ola

  • comment-avatar
    AliceLovesBrocante 16 grudnia 2014 (21:12)

    Czy ja mogę zamieszkać w Twoim domku? Albo chociaż jeden dzień mi wystarczy:) Jest tak pięknie, cudwonie, klimatycznie, że aż słów mi brak! Asiu jesteś mistrzynią dekorowania! Uwielbiam do Ciebie zaglądać i chociaż czasu niekiedy brak na komentarz to zawsze podziwiam i wzdycham do Twoich zdjęć:) A jakieś kursy fotografowania planujecie z Mężem na przyszły rok? Byłabym bardzo ale to bardzo chętna:) Pozdrawiam Ala

  • comment-avatar
    Mammamisia 13 grudnia 2014 (23:49)

    Asiu jestem zachwycona. Dorwałam się dzisiaj do sprzętu z normalną klawiaturą i nadrabiam zaległości. Chętnie bym sobie wydrukowałą te zdjęcia bo nie mogę się na zachwycać. Cudownie urządziłaś ten domek!!!
    Uwielbiam czerwony!!!
    Pozdrawiam ciepło!
    Iza

  • comment-avatar
    Semiramis 12 grudnia 2014 (15:39)

    Asiu ile razy wchodzę tu do Ciebie czuje się jak w bajce , nie wiem czy inni tez tak maja ale ja przy twoim blogu odprężam się wyciszam i jakoś tak wszystkie troski powoli nikną to czas dla mnie i twojego bloga sprawiasz że świat jest bardzo ciepły i za to Ci dziękuje
    A jesli chodzi o fajny prezent to w sumie nie wiem gdzie napisac ale opowiem Ci o wigili dwa lata temu – prezent jak prezent bo mój syn miał dostać laptopa wymarzonego wyczekanego poprzedni komp miał tak z 15 lat :) Mój 14 latek spod choinki wyciągnął skarpetki :) rozczarowanie mega ale kazaliśmy mu sprawdzić dokładnie w skarpetce znalazła się wiadomość ze był średnio grzeczny ale jak się postara to może może ? i z istrukcją poszedł do piwnicy tam nanosił drewna na opał w koszyku znalazł następną kartkę że ma posprzątać po wigli potem następną ze ma wyjść z psem itd w końcu ostatnia przyprowadziła go pod drzewko gdzie czekał laptop pięknie zapakowany jak go odpakowywał to tak strasznie podskakiwały mu nogi z nerwów nie mógł się opanować no mówię Ci widok bezcenny więc może prezent był przyziemny ale okoliczności wręczenia nieziemskie pozdrawiam Ela

  • comment-avatar
    Semiramis 12 grudnia 2014 (15:39)

    Asiu ile razy wchodzę tu do Ciebie czuje się jak w bajce , nie wiem czy inni tez tak maja ale ja przy twoim blogu odprężam się wyciszam i jakoś tak wszystkie troski powoli nikną to czas dla mnie i twojego bloga sprawiasz że świat jest bardzo ciepły i za to Ci dziękuje
    A jesli chodzi o fajny prezent to w sumie nie wiem gdzie napisac ale opowiem Ci o wigili dwa lata temu – prezent jak prezent bo mój syn miał dostać laptopa wymarzonego wyczekanego poprzedni komp miał tak z 15 lat :) Mój 14 latek spod choinki wyciągnął skarpetki :) rozczarowanie mega ale kazaliśmy mu sprawdzić dokładnie w skarpetce znalazła się wiadomość ze był średnio grzeczny ale jak się postara to może może ? i z istrukcją poszedł do piwnicy tam nanosił drewna na opał w koszyku znalazł następną kartkę że ma posprzątać po wigli potem następną ze ma wyjść z psem itd w końcu ostatnia przyprowadziła go pod drzewko gdzie czekał laptop pięknie zapakowany jak go odpakowywał to tak strasznie podskakiwały mu nogi z nerwów nie mógł się opanować no mówię Ci widok bezcenny więc może prezent był przyziemny ale okoliczności wręczenia nieziemskie pozdrawiam Ela

  • comment-avatar
    Anonimowy 12 grudnia 2014 (11:12)

    Przeglądając tego bloga przenoszę się w magiczny świat…
    Prezentowane tu pomysły i aranżacje pozostają dla mnie niedoścignionym wzorem.
    Serdecznie pozdrawiam z południa Polski :)

  • comment-avatar
    Agata Murawska 12 grudnia 2014 (08:36)

    Asieńko, przepięknie u Ciebie, jak zwykle klimatycznie, domowo, ciepło. No cóż uwielbiam do Ciebie zaglądać i czuć tę wyjątkowa magiczną atmosferę…która przypomina dzieciństwo, czasy beztroskie i wesołe.
    Pozdrawiam Cię serdecznie i czekam z niecierpliwością na grudniowe wydanie Twojej gazetki…

  • comment-avatar
    Anonimowy 11 grudnia 2014 (20:54)

    Przepięknie, wręcz baśniowo. :-)
    Mam MEGA-wspomienia zimowe z dzieciństwa. Takim miejscem była Pipcia – największa "górka" w mieście. W połowie zjazdu trzeba było 3 razy odepchnąć się nogami, by zjechać z bardziej stromej części Pipci. Jazda kończyła się w połowie… zamarzniętego jeziora. Jeżdziliśmy do fizycznego wyczerpania. W drodze do domu zamarzała przemoczona odzież i bielizna – przecież chłopacy musieli dziewczyny natrzeć śniegiem, który ściekał po gołym ciele. Z rękawiczek zwisały sopelki lodu. W domu brakowało miejsca do suszenia odzieży mojej i braci. Żeby rozgrzać prawie odmrożone nogi wkładaliśmy je do… piekarnika w kuchennym piecu węglowym. Stopy kładliśmy na cegłę (pomysł babci). Do kolacji była herbata z sokiem malinowym babcinej roboty… Mimo codziennej hipotermii NIE CHOROWALIŚMY!
    Echhh, to były piękne dni… :-)))
    Pozdrawiam serdecznie. Ola Sz.

  • comment-avatar
    Anonimowy 11 grudnia 2014 (14:16)

    Z takimi wnętrzami kojarzą mi się jeszcze stare narty oparte o ścianę. Takie mam myśli, bo właśnie wróciłam ze sklepu z nową parą nart rossignola dla mojego męża. Powinien być zadowolony,jak znajdzie je pod choinką, bo o nowej kolekcji hero słyszę już od miesiąca. Teraz tylko kombinuję, jak je tutaj ukryć do Gwiazdki… ;)

  • comment-avatar
    elelia 11 grudnia 2014 (13:15)

    Te kubeczki z jemiołą są przepiękne!

  • comment-avatar
    Anonimowy 11 grudnia 2014 (10:15)

    A u mnie po jednokolorowych dekoracjach świątecznych, od kilku juz lat mam kolorowo, choinka mieni się przeróżnymi kolorami, ale chyba jednak przeważają czerwienie, zielenie, złoto i biel. Uwielbiam co roku powiększać kolekcję figurek (domki, samochodziki, mikołaje, misie, bałwanki itp) których dużo teraz pojawiło się na naszym rynku i co roku wieszać je na choince odkrywając na nowo i ciesząc się z nich jak dziecko :-) na starość będą prawdziwymi perełkami i będę na nie patrzeć jak na bombki, które moja ciocia chciała wyrzuć, ale je przechwyciłam i za każdym razem gdy patrzę na nie zawieszone na mojej choince przypominają mi święta spędzane z rodziną, która teraz już spotyka się w pomniejszonym składzie… Śniegu zazdroszczę, nawet jeśli był tylko jeden dzień u nas był tylko przez kilka godzin i to w listopadzie. Górki wspominam z łezką w oku, co się tam człowiek wyszalał to nasze, na większości górek z dzieciństwa dziś stoją domy. Moc świątecznych serdeczności. Dziękuję za cały rok wspaniałych inspiracji.

  • comment-avatar
    Domek Dorotki 11 grudnia 2014 (10:02)

    Pięknie jak zawsze. Ja do tej pory zawsze miałam święta "na czerwono".
    W tym roku w kuchni będzie królować czerwień, a w salonie szarość z białym, ale bez kropli czerwieni się nie obędzie. Fajnie byłoby, gdyby za oknem tło było białe.
    Pozdrawiam
    Dorota

  • comment-avatar
    Ange76 11 grudnia 2014 (09:20)

    Ja mam słabość do czerwonego na Święta :) Choć w zeszłym roku poszłam w złote i srebrne dekoracje, w tym roku będzie złoto i czerwono. A choinka jak zwykle będzie mogła startować w plebiscycie "Wieś śpiewa i tańczy", bo będą na niej wszystkie kolory tęczy zapewne :D

  • comment-avatar
    Aurora 11 grudnia 2014 (08:51)

    Ja chcę taki domek!!!!!

  • comment-avatar
    Pretty Things by Agu 11 grudnia 2014 (08:45)

    Asiu, wyczarowałaś iście bajkową scenerię! A najpiękniejsze jest to, że czarujesz przede wszystkim atmosferę, te piękne wnętrza to tylko dodatek do magii, którą tworzysz swoim podejściem do życia. Uwielbiam tu zaglądać i ogrzewać się ciepłem waszego ogniska :-) U mnie też już robi się świątecznie, a krople czerwieni zlewają się w duże plamy – po prostu uwielbiam :-) Pozdrawiam serdecznie!

  • comment-avatar
    Kamila 11 grudnia 2014 (08:29)

    Aśka właściwie to nie wiem pod którym postem zostawić komentarz , przywołałaś fajne wspomnienia …w tytułowych kolorach ;))))
    W okresie kiedy powstawałam moja praca dyplomowa (dotycząca poniekąd chromoterapii ), prowadziłam ze znajomymi dysputy na temat oddziaływania barw. Zgodnie stwierdziliśmy ,że ,,czerwony,, to głównie kolor świąt Bożego Narodzenia. Moje zaskoczenie było ogromne , kiedy w mikołajki kolega podarował mi dużą, CZERWONĄ paczkę . Zawiniątko skrywało CZERWONY lakier do paznokci, książkę o CZERWONYM kapturku, CZERWONĄ herbatę, płytę CZERWONYCH Gitar i najlepsze -barszcz CZERWONY w proszku ;)))

  • comment-avatar
    paula pearls 10 grudnia 2014 (20:56)

    Oj pamiętam pamiętam moja "górkę":) ale przywolalas mile wspomnienia z dzieciństwa. Beztroska, zabawa. Święta czuć było co roku.
    Pięknie zaaranzowalas swoja chatkę !
    Pozdrawiam

  • comment-avatar
    minka 10 grudnia 2014 (19:59)

    Witam i pozdrawiam zgadzam się z każdym komentarzem, ale polecam stronę http://www.z wyczuciem smaku.pl. gdzie inspiruję się z moimi koleżankami z pracy.Godna polecenia strona.

  • comment-avatar
    Paulina Bergel 10 grudnia 2014 (18:25)

    Jestem zachwycona ;) Pięknie i czarująco !!! Idealnie !

  • comment-avatar
    Anonimowy 10 grudnia 2014 (13:40)

    Pięknie u Pani, w moim domku też czerwień i beż, dzięki czerwieni jest ciepło , świątecznie i sielsko uwielbiam ten czas, tylko żeby jeszcze trochę śniegiem poprószyło
    pozdrawiam Wiola

  • comment-avatar
    Marysia 10 grudnia 2014 (11:50)

    wszystko cudowne Asiu! :) taki domek to marzenie! ♡

    mam pytanie, powiedz mi proszę, co to za mata jest pod drzwiami?? :) i gdzie mogłabym taką lub podobną kupić. wszystkie, jakie do tej pory widywałam są wielkości wycieraczki, a ja właśnie większej poszukuję.
    będę wdzięczna :)

    serdeczności!
    M.

  • comment-avatar
    Deilephila 10 grudnia 2014 (11:42)

    Dech mi w piersi zapiera tak pieknie! ja w tym roku postawiłam na biały i niebieski – takie szaleństwo, ale zupełnie nie czuję w tych kolorach magicznej siły… Ja uwielbiam watę- kojarzy mi się jak misternie układałam ją na sztucznej choince wraz z mamą :) Pozdrawiam

  • comment-avatar
    Look Beauty 10 grudnia 2014 (11:30)

    Piękny klimat świąteczny i ten śnieg ach… rozmarzyłam się… Ja mam czerwień w domu na święta dopiero drugi rok przez kilka lat dominował kolor niebieski jednak to był błąd czerwień dodaje takiego ciepła domowego a w tym roku dużo bieli z dodatkiem czerwieni i jakoś mam ochotę na suszone pomarańcze na choince i pierniczki które upiekłam i znikły w mgnieniu oka więc muszę zabrać się za drugie:) a ozdoby sama wylewam z gipsu i zobaczymy jak wyjdzie. Pozdrawiam cieplutko czekając na śnieg Ilona

  • comment-avatar
    Martucha na leśnej polanie 10 grudnia 2014 (11:13)

    Ja mam słabość do czerwieni, tej w skandynawskich klimatach. U Ciebie jest po prostu jak w bajce kochana :)

  • comment-avatar
    Hajduczki :) 10 grudnia 2014 (09:34)

    Taki domek dla skrzatów :) takich tycich tyciutkich, pewnie masz ich tam całe mnóstwo :) cudnie, pozdrawiamy cieplutko :)

  • comment-avatar
    Mały biały domek 10 grudnia 2014 (06:39)

    Przypomniałaś Mi te dziecięce czasy …Tak to były cudowne zimy …zjazd na tornistrze z górki , dziurawe i mokre portki hi, hi . A potem moczenie zmarzniętych nóg w misce, takiej emaliowanej metalowej … Też do szkoły miałam pod górkę . Pozdrawiam serdecznie Dorcia.

  • comment-avatar
    Marta Romawa 10 grudnia 2014 (04:40)

    Dla mnie ze świętami kojarzy się kolor czerwony, rozgrzewa ciało i umysł :) pozdrawiam serdecznie Marta

  • comment-avatar
    Anonimowy 9 grudnia 2014 (22:32)

    cudnie mieszkasz i tworzysz :-) wiesz, że ja też mam słabość do czerwieni… w tym roku miało być biało-srebrnie i ostało się tak dzień jeden cały :-D zaraz musiałam dodać kroplę czerwieni rzucając poduchę i koc z zimowym motywem, wstążkę biało-czerwoną i jak nic wrzucę parę bombek… no nie da rady inaczej… a blog Twój uwielbiam, jakby zaśpiewała Ci moja 3,5 letnia córcia masz tę MOC!

  • comment-avatar
    Florentyna 9 grudnia 2014 (22:17)

    Bajkowo u Ciebie. I ten śnieg;-) Do czerwieni też mam zimą słabość, ale w tym roku postanowiłam postawić na inną nieco kolorystykę. Chociaż muszę przyznać, że kiedy oglądam Twoje aranżacje, to się chyba odrobine łamię;-) Serdeczności ślę.

  • comment-avatar
    Anonimowy 9 grudnia 2014 (21:50)

    Jeju, mnie to ciągle zastanawia jak Ty kurze wycierasz?Masz kogoś do sprzątania?

    • comment-avatar
      GreenCanoe 9 grudnia 2014 (22:15)

      :):):):):):):) Woda, ściereczka i płyn. …:):):)

  • comment-avatar
    Panna Matka 9 grudnia 2014 (21:49)

    Tak tęskni mi się za tymi świętami, gdy było się dzieckiem, gdy wierzyło się w mikołaja, a to, że Tata podczas kolacji ukradkiem chował prezenty nie było możliwe do odkrycia…Tato nas zawsze zaskakiwał. I ta choinka przyniesiona z lasu i…te BOMBKI, każda inna, szklana, ze swoją historią. Szczerze?Teraz nie znoszę tych "sklepowych"choinek!
    szalenstwa-panny-matki.blogspot.com

    • comment-avatar
      GreenCanoe 9 grudnia 2014 (22:14)

      My mamy z lasu co roku….pachnie szaleńczo:) A z ozdobami to różnie bywa.w tym roku chce mi się pomarańczy suszonych, cukierasków itd…no takich retro klimatów właśnie:)

  • comment-avatar
    Monika Frątczak 9 grudnia 2014 (20:49)

    Jejciu,jak cudnie : ). A ten śnieg to naprawdę prawdziwy był ? Czerwień na święta być musi,jasna sprawa ale jeszcze kilka lat temu reagowałam na nią alergicznie,a teraz coś mi się pod kopułką poprzestawiało ; )…Jak to mówią : tylko mućka nie zmienia poglądów : ). Pozdrowionka : ).

  • comment-avatar
    angie 9 grudnia 2014 (20:48)

    danke für die tollen inspirationen, eine schöne woche wünscht angie

  • comment-avatar
    Anonimowy 9 grudnia 2014 (20:24)

    Otwieram pocztę, tę wirtualna, patrzę jest. Nowy post GC. Myślę sobie, a co tam, trochę luksusu mi się należy. Dziękuję ci kochana za ten luksus.
    Stylizacje w czerwieni – bajeczne. Niezwykle spodobała mi się czerwona forma do babki w stroiku – bezczelnie więc podkradnę ten pomysł dla siebie.
    Pozdrawiam cieplutko
    Marianna

  • comment-avatar
    Zylwijkowo 9 grudnia 2014 (20:18)

    Kochana, jest bosko:)!!!!!!!!! Wszystko wygląda pięknie, zdjęcia cudowne:):):):) Jestem fanką od czasu artykułu w Werandzie Country. Mój blog "namber łan"!!! Odpocznij trochę w te święta, kapcie, książka i SIEDZIEĆ na kanapie i przytulać rodzinę, zero pracy:):):):) Nio, pozdrawiam ciepło.
    Sylwia

    • comment-avatar
      GreenCanoe 9 grudnia 2014 (22:12)

      Taki mam właśnie zamiar – odpocząć:)
      Sylwia, bardzo serdecznie Cię pozdrawiam i dziękuję – za tyle dobrych słów, które tu zostawiasz.

  • comment-avatar
    attic window 9 grudnia 2014 (20:03)

    U nas w tym roku będzie choinka handmade, czyli papierowy łańcuch, ciasteczka (może nie pójdzie z dymem blok ;) ), bombki będą eko – wypalone żarówki na bogato (czytaj – maksymalnie oblepione brokatem) oraz jakieś papierowe aniołki, trochę orzechów zamontujemy … et voila ! :)
    Zatęskniłam do zimy z czasów dzieciństwa … bombki PRL – poezja :)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 9 grudnia 2014 (22:12)

      Szukałam takich ostatnio wszędzie i BIDA – nie ma bombek…nawet na allegro. Chyba się zrobiły modne.

  • comment-avatar
    Ania z lemonlimeandlife 9 grudnia 2014 (19:59)

    Asiu rozpieszczasz nas ilością postów ostatnio:) Dekoracje cudowne, czerwień kojarzy mi się ze Świętami – jak najbardziej. Pojawia się również latem w aranżacjach Marine i tam też mi się podoba:) Co do miejsca z dzieciństwa, to u mnie była to górka nieopodal stadionu w lesie – mieszkaliśmy bowiem na osiedlu, leżącym bardzo blisko lasu:) Zakochałam się w Twoim biurze, tam mogłabym zostać pracoholiczką;) Pozdrawiam cieplutko..

    • comment-avatar
      GreenCanoe 9 grudnia 2014 (22:11)

      Aniu – dziękuję bardzo za tyle ciepłych słów.

  • comment-avatar
    KAROLINA S 9 grudnia 2014 (18:32)

    JAK ZAWSZE MNIE OCZAROWAŁAŚ:-)
    PZDR CIEPŁO

  • comment-avatar
    Kasia 9 grudnia 2014 (17:42)

    Piękny, ciepły i milutki klimat :) U mnie już od paru lat w święta króluje czerwień (+ zieleń i złoto), czyli taka bożonarodzeniowa klasyka. Na co dzień nie lubię czerwieni, ani w domu, ani w szafie, więc tym bardziej cieszy mnie widok świątecznych dekoracji. Czekam na nie co roku jak na barszcz z uszkami :)
    Pozdrawiam cieplutko

    • comment-avatar
      GreenCanoe 9 grudnia 2014 (22:10)

      No właśnie Kasiu – jakoś zimą czerwień da się znieść, prawda?:) A w świątecznym czasie nawet bardzo da się znieść:)

  • comment-avatar
    Katarzyna Kowalczyk Dziekan 9 grudnia 2014 (17:40)

    Normalnie mnie rozbroiłaś tym znakiem z łosiem. Jest super. Śnieg przyjdzie jak wrócę do Pl;-), Altanka świąteczna i zupełnie inaczej wygląda. Buziaki Kaśka

  • comment-avatar
    Anonimowy 9 grudnia 2014 (16:48)

    Pięknie, choć powiem szczerze, że bardziej podoba mi się Twój dom, jest w nim tyle bieli, srebra, światła. Jestem nim zachwycona. Ja w tamtym roku wpadłam na pomysł, ponieważ mam małe mieszkanie a bez choinki to sobie świąt nie wyobrażam, zorganizowałam taką ociosaną choinkę, tak ją nazywam, jak u Ciebie przed domkiem letnim. Koszt takiej choinki to u mnie poniżej 30zł a w sklepie widziałam choinki tego typu za 120-140zł. Cena całej choinki i tylko choinki, bo tylko ją kupowałam. Pień przywiózł mi taty kolega, tato mi go odpowiednio osadził, zrobił podstawę, aby mój wtedy 3 latek (a jurto 4 latek) nie przewrócił jej i zrobił odpowiednią dziurę, żebym mogła w ten pal wkładać choinkę. Podstawę owinęłam jutą znalezioną na strychu rodziców i ubrałam ją w kolory biało złote.
    http://deccoria.pl/galeria/foto,id,104686,1287687,1,grudniowo-swiatecznie-pomalu-sie-robi.html
    Powiesiłam tam takie ozdoby które w 100% mi się podobają, nie są przypadkowa tylko wyszukane, tak mi zeszło chyba dwa lata z kompletowaniem, ale jak dla mnie warto było. Jestem z niej zadowolona.
    Pozdrawiam
    Kasia G-G

    • comment-avatar
      GreenCanoe 9 grudnia 2014 (17:10)

      Kasiu, no ja swoich nie robiłam, czasu jak na lekarstwo. Bardzo ładna Ci wyszła choineczka!:)

  • comment-avatar
    Dusia 9 grudnia 2014 (16:43)

    Uwielbiałam zimę , jako dziecko wraz siostrą bliźniaczką praktycznie całymi dniami buszowałyśmy na śniegu [ tato zrobił sanki, i na stawie zimową karuzelę] nazywało się to okrętawą , wszystkie dzieciaki ze wsi do nas przychodziły to była zabawa , ech wspomnieniw , a sniegu nie ruszałam sama czekam na ociupinke – drzewka w ogrodzie przystrojone , a tu nic pozdrawiam Dusia

  • comment-avatar
    Pasje Celi 9 grudnia 2014 (16:31)

    Cudnie u Ciebie! Ile to trzeba mieć pieniążków.żeby mieć tak cudnie…marzenie. marzenie…

  • comment-avatar
    Agnieszka z Mierzei Wislanej 9 grudnia 2014 (16:24)

    U mnie śniegu nie ma przysięgam :))))) to nie ja :)))))
    Czerwień w święta zawsze :) choćby delikatnymi akcentami :)
    pozdrawiam z mglistej Mierzei
    Aga

  • comment-avatar
    Magdalena 9 grudnia 2014 (16:23)

    Święta mono to nie dla mnie – ładnie wyglądają u kogoś, mnie zawsze ciągnie w stronę tradycji: czerwony, zielony, złoty (srebrny), do tego eko (drewno i słoma) i słodko (pierniki i cuksy) – inaczej się nie da. A PRL-owskie bombki – no cóż, to nasze dzieciństwo i choćby nie wiem jak obskurne designersko były (plastik, druty, sztuczne futerko albo wata) to i tak w naszych wspomnieniach będą najpiękniejsze:)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 9 grudnia 2014 (17:06)

      Madziu – nasze były szklane i się tłukły jak diabli:):) z brokatem były jeszcze:)

    • comment-avatar
      Magdalena 9 grudnia 2014 (18:09)

      Myśmy też mieli szklane z brokatem, ale też masa takich ludzików (baletnic, pajacyków, gwiazdorków) plastikowych z nogami ze słomek na drucikach:) Można było je w różnych pozach ustawiać:)

  • comment-avatar
    Jaga Switka 9 grudnia 2014 (16:21)

    hi hi pewnie ja gwizdnęłam.wczoraj wieczorem pięknie padało rano było bielusieńko.
    ale szybko w okolicach południa stopniał.
    Od wielu lat króluje u mnie czerwień .
    pozdrawiam
    ps co do prezentów, to zięć opowiadał że jako dziecko zawsze pod choinkę dostawał bombkę, a tak bardzo chciał zabawkę

  • comment-avatar
    Beti G 9 grudnia 2014 (16:16)

    Klimatycznie i magicznie. Rozpływam się oglądając te przytulne kąty. Od czerwieni jestem uzależniona. W tym roku miałam mocne postanowienie, że będzie wyłącznie biel, ale już pojawiły się czerwone akcenty, a przecież do świąt jeszcze sporo czasu zostało :)

  • comment-avatar
    Margo eM 9 grudnia 2014 (15:41)

    Nie wyobrażam sobie świąt bez czerwieni :) Cudne zdjęcia!

  • comment-avatar
    Anonimowy 9 grudnia 2014 (15:34)

    tak dokładnie jakbym czytała o sobie górka czerwienie nia twarzy i kaloryfer w klatce schodowej roztapiał na sztywnych spodnaich i rękawiczkach snieg/lód … ech te czasy samo wpsomnienie powoduje ze łza się kręci, takie wszystko inne teraz, brak wileu z tych kochanych osób dookoła… szkoda że ten czas już odszedł na zawsze, pozdrawiam

    • comment-avatar
      GreenCanoe 9 grudnia 2014 (17:04)

      a ja ciągle się bawię na śniegu – z synkiem teraz:)

  • comment-avatar
    hetera 9 grudnia 2014 (15:05)

    Rozpieszczasz nas tymi wpisami :)))
    N.

  • comment-avatar
    Agnieszka 9 grudnia 2014 (14:47)

    Asiu, chcesz tego czy nie – jesteś moim rozświetlaczem :) Girlandki i świece wysiadają przy Twoich wpisach ;-))) No, może jedynie herbata z rumem daje radę ;-))))))
    Pięknie masz!
    Uściski!

    • comment-avatar
      GreenCanoe 9 grudnia 2014 (17:02)

      odbijam uściski najserdeczniejsze:)

  • comment-avatar
    ula 9 grudnia 2014 (14:44)

    weź mnie nie denerwuj, wszystko jest absolutnie po mojemu, jak wiadomo nawet salon mam czerwony :))) nie poradzę, ze uwielbiam i tyle :))
    buziaki wielkie!!!

  • comment-avatar
    Katarzyna 9 grudnia 2014 (14:33)

    Nie ja gwizdlam, bo u nas tylko w gorach..;)
    Oczywiscie, ze mielismy sweej gorki na sanki i zjezdzanie na butach:)
    Wychodzilam z domu ok, 15 wracalam ok 19. Mokra, czerwona, zziajana, bywalo, ze bez guzkow u kurtki, zgubionych w walce na sniezki..Piekne czasy;)

    Sliczna ta Twoja chatka:)

  • comment-avatar
    Bramasole 9 grudnia 2014 (14:28)

    Pracownia urocza:) mogłabym tam szyć, malować meble, czy kręcić wianki..obojętne bo klimat sprzyja tworzeniu:) Śnieg jets fajny przez chwilę, na dłuższą metę męczy jednak, zwłaszcza odśnieżanie, więc na razie mi go nie brakuje, też był u nas jeden dzień i na razie starczy:) Te kubeczki ze staroci są naprawdę śliczne:) a co do czerwieni to chyba większość tak ma, że bez niej nie ma Świąt, musi być i już.
    pozdrowienia ślę

    • comment-avatar
      GreenCanoe 9 grudnia 2014 (16:56)

      Aga buziaki – a na Święta już będziecie u siebie?

    • comment-avatar
      Bramasole 9 grudnia 2014 (22:39)

      We wrześniu jeszcze się łudzilismy, że zdążymy się na święta przeprowadzić..niestety fachowcy mają swoje tempo..:) więc odpuściliśmy i na spokojnie już w nowym roku. Poza tym robimy parapetówkę w sylwestra, więc drewniane podłogi będą robione w styczniu:) tak bezpieczniej będzie:) ale jakąś świąteczną kawkę juz sobie tam wypijemy..no i w weekend chyba zrobię jakiś wianek na drzwi wtedy poczuję się jak u siebie w końcu:)

  • comment-avatar
    Madelinka Przeplatanekolorami 9 grudnia 2014 (14:26)

    Ach,tak Ci pozazdroscilam tego sniegu:-( U nas nawet płatka jeszcze nie widzialam,a tak mu się chce, ze chyba kupię sztuczny w proszku ;-)

  • comment-avatar
    Marta 9 grudnia 2014 (14:24)

    Zima przyszła sobie i odeszła ale wróci…W najbliższych dniach znowu przysypie puchem:) Ja mam podobne wspomnienia, zamarzniętych polików nie zapomnę nawet teraz czuje jak szczypią…:) Tegoroczna czerwień u Ciebie piękna !!!! Pozdrawiam cieplutko!!!

  • comment-avatar
    Pati 9 grudnia 2014 (14:14)

    O matko jakie fantastyczne biuro.Nie wiem czy ktoś na tym świecie ma przytulniejszą i bardziej magiczną przestrzeń do pracy :) Ja też czekam na śnieg z utęsknieniem, ale u nas ani pół płatka. Co do czerwienie, to na święta zawsze mam do niej słabość, choć w tym roku ma być biało i srebrno i w szarościach. Zobaczymy, co mi z tego wyjdzie :) Pozdrawiam!

    • comment-avatar
      GreenCanoe 9 grudnia 2014 (16:54)

      Pokażesz potem?:)

    • comment-avatar
      Pati 10 grudnia 2014 (06:42)

      Oczywiście :) Jak tylko będzie co pokazywać, to pochwalę się. A co! ;))

  • comment-avatar
    Anonimowy 9 grudnia 2014 (14:13)

    Kochana Paniu Asiu, już się nie mogę doczekać jak śniegu spadnie więcej i te sosny z tyłu będą pięknie ośnieżone :) jeśli mogę panią prosić-gdy już zasypie Was tam po uszy proszę o zdjęcie na blogu, bo w tak pięknym miejscu w jakim pani mieszka to się tylko czeka na ta górę śnieguuu :):) Pozdrawiam ze Żnina w którym póki co śniegu ani grama ;)Kasia

  • comment-avatar
    ania 9 grudnia 2014 (14:08)

    O jak świątecznie, w takim klimacie już bym mogła mieć święta. Piękne zdjęcia :) pozdrawi Ania

  • comment-avatar
    H anka 9 grudnia 2014 (14:05)

    Ja bez czerwieni zimą, ani rusz :)) ale w tym roku coś mnie ciągnie ku szarością… :)) serdeczności, ania

    • comment-avatar
      GreenCanoe 9 grudnia 2014 (14:17)

      No to mamy na odwrót:) Haniu – nie ważne w jakich kolorach – ważne by Święta były z rodzina i w pełnym zdrowiu, prawda?

  • comment-avatar
    Agnieszka 9 grudnia 2014 (14:04)

    Jak tu magicznie! Jak zawsze zresztą u ciebie:) Pozdrawiam

  • comment-avatar
    sandrynka 9 grudnia 2014 (13:59)

    uwielbiam Twoje sesje… sa po prostu przepiękne, nastrojowe, ciepłe, idealne!!!

  • comment-avatar
    Babeczka z wnętrzem 9 grudnia 2014 (13:51)

    pięknie Twojej chatce w czerwieni. Mogłabym w niej zamieszkać :)
    a wspomnienia z dzieciństwa? cóż… dobrze że są. Oby jak najpiękniejsze, bo przypominają że był kiedyś czas błogiej beztroski i dobrej zabawy. :)
    Pozdrawiam,
    Basia

    • comment-avatar
      GreenCanoe 9 grudnia 2014 (14:16)

      Beztroski to ja może nie miałam…ale zabawy po pachy:):)
      Babeczko – przedświąteczne pozdrowienia!

  • comment-avatar
    Anonimowy 9 grudnia 2014 (13:48)

    Chyba aż za dużo tego wszystkiego, tych wszystkich przedmiotów :-) rozumiem, ze to sesja czy coś.. ale aż mam lekki przesyt oglądając ostatnie wpisy.. Przedmioty piękne, zdjęcia również ale może troszkę umiaru by nie zaszkodziło;) Pozdrawiam

    • comment-avatar
      GreenCanoe 9 grudnia 2014 (14:15)

      Anonimie – jednemu za dużo drugiemu za mało, a trzeciemu w sam raz.:):):)

  • comment-avatar
    Kamila 9 grudnia 2014 (13:44)

    To nie ja ! ;-) ( w sensie tego śniegu )
    Czerwien to też dla mnie kolor związany ze świętami, nie żebym z tą czerwienią tak forever&ever, też zdarzyły mi się święta w bieli czy złocie, jednak zatęskinło mi się do niej i tak to w tym roku znowu będzie rozpieszczać swoją kojącą i
    ocieplającą barwą.
    Każdy ma chyba taką swoją "górkę" mam i ja, pamiętam wariackie wyścigi z górki na różnych "pojazdach" typu plastikowy wór czy emaliowane misy ( na tym to dopiero prędkość zawrotną można było osiągnąć! ) spodnie z blachy również były i poliki zmarznięte do bólu….aj fajnie było i to brykanie w śniegu aż po zachód słońca….i iglo, które budował mi starszy kuzyn…to były fajne czasy…dzięki Asiu za iskierkę która rozpaliła ogień wspomnień. Ściskam. Kamila

  • comment-avatar
    Aga Sweetvillage 9 grudnia 2014 (13:37)

    Czerwony jakoś w ciągu roku mi nie pasuje, ale na Boże Narodzenie – musi być koniecznie, robiłam parę podejść do świąt tylko w bieli,czy srebrze- ale ostatecznie zawsze coś czerwonego musiało się pojawić:) PS: Twoje biuro jest tak śliczne, że gdybym była posiadaczką takowego, pewnie nie wychodziła bym z niego w ogóle:)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 9 grudnia 2014 (14:14)

      Aga – no mam właśnie to samo:) W ciągu roku nie – na zimę TAK:)

  • comment-avatar
    Halinka 9 grudnia 2014 (13:17)

    Ja bym sobie zrobiła zapas jedzenia i zaszyła się w takim domku na całą zimę!!!! Pozdrawiam serdecznie

    • comment-avatar
      GreenCanoe 9 grudnia 2014 (14:13)

      Też miałam taki plan – jest jedno ALE – nie ma tam toalety, więc i tak i tak trzeba biegać do domu:)

    • comment-avatar
      Halinka 9 grudnia 2014 (15:01)

      Szkoda!!! Fajnie by było gdyby takie zimowe domki ( marzenie ) były do wynajęcia!!!

  • comment-avatar
    Izabela Perez Harriette 9 grudnia 2014 (13:13)

    to twoje ogrodowe biuro co sezon to piekniejsze! :D

    • comment-avatar
      GreenCanoe 9 grudnia 2014 (14:13)

      Dziękuję!:) bardzo – w imieniu swoim i biura ma się rozumieć:)

  • comment-avatar
    Kamilla 9 grudnia 2014 (13:11)

    Mam takie same wspomienia z dziecinstwa, tez w pospiechu suszylismy sie o grazlismy przy kaloryfelach na klatce schodowej:)))) Piekne dekoracje u Ciebie, ja tez w tym roku stawiam na czerwien:) Pozdrawiam cieplutko zza oceanu:)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 9 grudnia 2014 (14:13)

      O dziękuję! :) Ależ Cię daleko wyniosło:)

  • comment-avatar
    MaJu 9 grudnia 2014 (13:06)

    Alez tu pięknie i przytulnie i masz śnieg ;)
    Na święta wolę chyba kolor czerwony chociaz w tym roku mam dylemat bo i w szarościach robiłam dekoracje – zapraszam na bloga- ciężko sie zdecydować.
    Macham ciepło i kopsnij trochę śniegu ;)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 9 grudnia 2014 (14:11)

      Anetko – no właśnie go już nie mam! zabrali normalnie:)

  • comment-avatar
    irishbunny 9 grudnia 2014 (13:01)

    Nie wiem dlaczego ale ja święta najbardziej lubię czerwono-zielone. Jakoś tak mi najbardziej pasuje :)))

    • comment-avatar
      GreenCanoe 9 grudnia 2014 (14:11)

      ::):):) zielonego mam mnóstwo za oknami – odfajkowane:)
      czerwony doszedł w tym roku – odfajkowane:) Zgadzam się z Twoja wizją Świąt:)
      Uściski serdeczne

  • comment-avatar
    HappyAlimak 9 grudnia 2014 (13:01)

    Jejjj jak pięknie!!:) .. ta sesja zdjęciowa zadziałała magicznie…przenosi tam gdzie puszysty śnieg, spokój, trzaskanie drewien z kominka…i zapach gorącej czekolady:)))
    Dziękuję:)
    Wszystkiego Dobrego!!:)

    • comment-avatar
      GreenCanoe 9 grudnia 2014 (14:10)

      Wczoraj rzeczywiście można było poczuć zimę:)
      pozdrowienia!

Skomentuj

Szanuję Twoją prywatność, Twój adres mailowy nie będzie widoczny.