Home as blog - GREEN CANOE

ZA nami i PRZED nami…

Za nami już święta.Czy było tak jak chcieliśmy i zaplanowaliśmy? ...z różnych przyczyn niestety NIE....Czy się jednak udały?...TAK :) Ja po prostu lubię mieć przy boku w Święta moją Mamę. A w tym roku miałam  dodatkowo  jednego z braci:) Urodzaj świąteczny po prostu. Za nami już jednak ten miły czas...Było ..no cóż...po prostu tak jak powinno być:)     Mój brat "życiowo" robi zdjęcia...chyba w nocy je nawet robi:):) Te, które dziś pokazuję są ...

DOBRE słowo dla Ciebie

Moi mili. Zmykam już w świąteczny czas. Czas przeznaczony tylko dla rodziny.  Mam jednak w prezencie świąteczne dobre słowo... dla Ciebie,  dla Ciebie i ...dla Ciebie.... dla WAS wszystkich: *** Życzę Wam Wigilii pełnej duchowego uniesienia i rodzinnego ciepła. Świąt   polukrowanych radością, pachnących miłością i opatulonych w kolędy. Życzę, by nikt z Was nie był na świecie sam - nie tylko w te święta, ale zawsze. Byście każdego dnia ...

WIGILIA W LESIE…

  Wigilia w lesie I drzewa mają swą wigilię... W najkrótszy dzień Bożego roku, Gdy błękitnieje śnieg o zmroku: W okiściach, jak olbrzymie lilie, Białe smereczki, sosny, jodły, Z zapartym tchem wsłuchane w ciszę, Snują zadumy jakieś mnisze Rozpamiętując święte modły. Las niemy jest jak tajemnica,” 'Milczący jak oczekiwanie, Bo coś się dzieje, coś się stanie, Coś wyśni się, wyjawi lica. Chat izbom posłał las choinki, Któż jemu w darze ...

KROK po kroczku….idą ŚWIĘTA!!!!:)

Zaśnieżyło nas. Cudnie jest!!! I będę maniakalnie trwać przy swoim - zima jest wyjątkową porą roku....byleby była zimą - mroźną, słoneczną i koniecznie ze śniegiem :) A z mniej optymistycznych wiadomości - poległam chorobowo. Remont nadszarpnął moją odporność, a że jeszcze w weekend trzasnęliśmy cała rodzinką ot bagatela 800 km...nie trzeba było długo czekać na skutki - ja chora, Leo chory. Tylko Paweł jak na prawdziwego MACHO przystało:) - trzyma się dzielnie. ...

ŁYŻEW….nordycka:)

Gwoli przypomnienia:):):), pamiętacie?: - Słuchaj, Rozencwajgowa ma na sprzedaż psa? Czy to jest może łyżew ? Wiesz, ja bym chętnie kupił, bo Hipek bardzo chce mieć łyżwa... No, ostatecznie może być sweter. Albo bulgot? Albo taki mały, biały dupelek... Słuchaj, tylko bron Boże jajnik! A to jest - jaka rasa? - Jaka rasa?... NORDYCKA, psiakrew odczep się od tego zwierzęcia, nieszczęście ty moje! Moja łyżew jest jak najbardziej nordycka - naoglądałam się ich ...

CHLUP.

Bezczynność - słowo, które gdy mnie widzi spyla, gdzie pieprz rośnie. Dlatego też, zapewne nie umiem tak o sobie usiedzieć....Nie wiem czy ja sie z tego cieszę, tak właściwie:) Bo może i bym nawet czasami chciała...:) A znów nie dałam rady.. Informuję z uśmieszkiem pod nosem, , że zaliczyłam dziś spektakularne wdepnięcie nogą w 10 litrowe wiadro z farbą. Odbyło się to w trakcie cofania mej persony celem dokładniejszego przyjrzenia się ścianie, którą malowałam - ...

RENIFERY w natarciu.

Dziś będzie krótko, po prostu nie mam nastroju na pisanie. Renifery powoli opanowują nam chałupę. Wyciągnęłam stare, co to nie wiedziałam w zeszłym roku jak się z nimi obejść - i pobieliłam. Przy kominku zaś wiszą stale obecne - od kochanej B. Te są z nami cały rok. Wieszakowe już znacie - rękawic do wieszaka jeszcze nie popełniłam. Popełniłam za to dechy. Jedna z dech - ta większa zawisła planowo nad komodą, i szczerze mówiąc nie wiem czy coś jeszcze z nią ...

MASA SOLNA – fabryka świąteczna rusza.

Manufaktura domowa Green Canoe, w ramach relaksu -  rozpoczyna świąteczny sezon. Zapewne nikogo już nie zdziwi gdy napiszę, że "manufakturuję" świątecznie w tzw. międzyczasie innych zajęć.  Czerwieni i złotu w tym roku podziękujemy - a zaprosimy trochę Skandynawii - czyli -biel, siwy, sznurkowy (jest taki kolor, przysięgam). Oraz wykorzystamy naturę - a dokładnie cynamony, anyżki, słomę, rafię, jutę, pierniki i suszone pomarańcze. Postanowiłam, że do dekoracji ...

PRZYJEMNOŚĆI małe

Muszę odpocząć od pracy, w trybie pilnym. Biorę sobie dziś wolne ...głęboki oddech....lody z jagodami.....słońce na twarzy.... Chciałabym w związku z powyższym napisać Wam zgoła inny tematycznie post - abstrahujący od tematyki wnętrzarskiej, a mówiący o naszych ...malutkich przyjemnościach. Dlatego malutkich - bo te duże bywają nudne:) i przewidywalne.....A malutkie... To one są warte dzisiejszych występów. Na scenę zapraszam więc przyjemność nr 1 -OBCOWANIE Z ...

KAMIZELKA z reniferkiem.

Szybko dziś:) No..., to po jesieni....Nie wiem jak u Was – ale u nas ZIMNO, i to jak diabli. Szron od kilku dni siedzi twardo na ziemi, na tarasie, na barierkach...kurczowo trzymając się tego swojego jestestwa. Co rano próbuję z nim negocjować, uderzając w czułą nutę – że jeszcze smukłych Róż nie zabezpieczyłam, że eteryczna Magnolia jeszcze bez zimowego ubrania, że ręce mi kostnieją przy ogrodowej pracy....a ten NIC, ani drgnie. Leo po kilkunastu minutach spacerku ...