Jak uprawiać cytrusy w domu?

Właśnie to pytanie: „jak uprawiać cytrusy w domu” słyszałam od Was w przeciągu ostatnich miesięcy tak często i tak systematycznie, że postanowiłam opowiedzieć Wam w końcu o naszej małej cytrusowej plantacji, oraz o tym jak uprawiać te roślinki w domu. Wiem, że boicie się roślin cytrusowych, bo są podobno „trudne” i „wymagające”. Nic bardziej mylnego! Każdy z nas, może je hodować w swoich mieszkaniach – a ZAPACH, który pojawia się w trakcie kwitnienia sprawi, że odłożycie na bok wszelkie chemiczne odświeżacze powietrza.

jak-uprawiac-cytrusy-w-domu

kwitnaca-mandarynka

Zanim przejdziemy do konkretnych porad – trochę genezy, w końcu warto wiedzieć co będziemy wspólnie uprawiali:) Pierwsze opisy cytrusów pochodzą z Chin. Prawdopodobnie występowały najpierw w tym właśnie kraju, a także w Indiach oraz w Indonezji. Zaś pierwszą rośliną cytrusową znaną w Europie był, sprowadzony z Indii przez Greków, cytron. Gorzką pomarańczę sprowadzili Arabowie w X wieku. Ta odmiana zaczęła być uprawiana w Hiszpanii i na Sycylii. Mniej więcej w tym samym czasie Portugalczycy przywieźli z Indonezji słodką pomarańczę. XIX wiek to początek uprawy cytrusów na dużą skalę. Co wszystkich nas bardzo cieszy, prawda?


W czołówce państw europejskich, które produkują i eksportują cytrusy są Włochy. Najwięcej uprawia się ich na Sycylii (90% cytryn uprawianych w tym  kraju pochodzi z tej właśnie wyspy). Ale w Toskanii, którą ostatnio eksplorowałam – znajdziecie również mnóstwo cytrusów, uprawianych głównie w donicach. Jest ich tam bardzo dużo, nawet spacerując wąskimi uliczkami Lucca czy we Florencji zobaczycie wszędzie ogromne donice przy drzwiach wejściowych, a w  nich najróżniejsze odmiany cytrusów. Dziś zabiorę Was jednak w jedno MAGICZNE miejsce, do którego odwiedzenia namówiła mnie moja marka ambasadorska czyli SUBSTRAL. Za chwilę opowiemy Wam wspólnie, jak uprawianie cytrusów w domu jest łatwe ale najpierw…

Plantacja Osrcara Tintori to cytrusowy raj. I nie przesadzam. Wyobraźcie sobie, że wchodzicie do pewnego budynku, ładny hol…wszechobecny cytrusowy zapach…Przemiła Pani prowadzi Was do oranżeryjnej przestrzeni a tam….jestem pewna, że zareagowalibyście tak samo jak ja – najzwyczajniej w świecie zaniemówiłam. Nie mogłam uwierzyć w piękno, które nagle ukazało się moim oczom. Cytrusowe aleje, pełne tuneli porośniętych setkami odmian cytryn, mandarynek, pomarańczy czy kumkwatów. Spędziłam tam ponad 2 godziny spacerując pomiędzy roślinami, słuchając muzyki klasycznej – bo właśnie takie szlachetne dźwięki słyszą zwiedzający. Jeżeli kiedykolwiek będziecie w okolicach Pizy, a dokładnie w Castellare di Pescia, po prostu musicie tam pojechać. Dla wszystkich miłośników ogrodów zwiedzenie tego miejsca uważam za bardzo potrzebne – choćby po to, by zacząć uprawiać cytrusy we własnych domach:) Nie – nie przywiozłam stamtąd roślinek, ALE….po powrocie do Polski do naszej kolekcji dołączył KUMKWAT i RĘKA BUDDY:)  – tradycyjnie już pochodzące ze sklepu Rośliny Egzotyczne, który Wam bardzo polecam – bo wszystkie nasze owocujące już drzewka mandarynkowe, cytrynowe, kumkwat a również oliwki pochodzą z tego właśnie miejsca. A wracając do plantacji Oscara, spójrzcie tylko:

green-canoe-jak-hodowac-cytrusy

drzewo-cytrusowe

jak-uprawiac-cytrusy-w-domu-green-canoe

oscar-tintori-toskana-cytrusy

cytrusy-green-canoe

cyrtrusowe-uprawy-w-domu

uprawa-manadarynek

uprawiamy-cytrysy-w-donicach-green-canoe

wejscie-oscartintori

wejscie-uprawy-oscar-tintori

Pięknie, prawda? Cytrusy występują co prawda zazwyczaj jako krzewy lub drzewka o wysokości od 5 do 15 m wysokości, ale z powodzeniem można je uprawiać w domu – w naszych warunkach nie będą rosły zbyt szybko. A zastanawialiście się kiedyś czemu są tak popularne? Czemu tak chętnie po nie sięgamy? No cóż, ich zastosowanie jest tak naprawdę bardzo szerokie. W farmacji są wykorzystywane m.in. dzięki dużej zawartości witaminy C, a także A, B1, B2, B12 i P. Zawierają także sole mineralne i pektyny, kwas foliowy, wapń, potas, żelazo oraz fosfor. To nie koniec – wytwarza się z nich  olejki eteryczne – stosowane w kosmetykach i aromaterapii. (w naszym domu np. w tej chwili obłędnie pachnie, bo kwitnie właśnie mandarynkowe drzewko) Sięga po nie bardzo chętnie także przemysł perfumeryjny (np. po bergamotę).


Wśród roślin ozdobnych w Polsce najczęściej uprawiane są cytryna i mandarynka, ze względu na dość prostą pielęgnację. Innymi cytrusami, sprawiającymi dość mało problemów, są pomarańcza słodka (Citrus sinensis) i grapefruit (Citrus paradisi), a także kumkwat (Fortunella japonika) czy kalamondia. Jeżeli marzycie o tym, by mieć w swoim domu np. cytrynę, albo mini drzewko mandarynkowe – zróbcie to co ja … kupcie ładną donicę, odpowiednią ziemię ( zaraz o tym napiszę), samą roślinkę i JUŻ. Potem wystarczy tylko o nasze roślinki dobrze dbać. No dobrze, czyli JAK? Jak uprawiać cytrusy w domu? Zaczynamy:

Podłoże dla cytrusów

ziemia-do-uprawy-cytrusowPodłoże dla cytrusów musi być bardzo dobrze przepuszczalne, nie zatrzymujące wody. Ziemia powinna mieć ph od 5,5 do 6,5. Najlepsze podłoże uzyskamy ze zmieszanej ziemi liściowej, gnojowej, kompostowej i piasku. Ale jeżeli nie macie ani wiedzy, ani czasu, ani możliwości by je samodzielnie przygotowywać, sięgnijcie po  gotowy produkt, czyli podłoże do uprawy cytrusów. Powinniście je znaleźć w większości dobrych sklepów ogrodniczych.

Zalecane jest raczej umiarkowane podlewanie – ziemia powinna być wilgotna, ale nie mocno mokra. Należy także wylać wodę z podstawki, w przeciwnym razie korzenie mogą zgnić. Jaką wodą podlewamy cytrusy? Powinna być ona odstawiona, by uzyskała temperaturę pokojową lub przegotowana i ostudzona. Wiosną i latem wskazane jest zraszanie. Ale, nie  należy tego robić wtedy, gdy liście są nagrzane przez słońce, gdyż mogą pojawić się plamy spowodowane przez poparzenie liści roślin.

Światło i temperatura dla cytrusów

Cytrusy potrzebują dużo światła. Latem możemy je oczywiście wystawić na zewnątrz. Warto je ponadto przycinać, dzięki czemu lepiej rosną i owocują. Wstawiamy je do domu już jesienią, jeszcze przed nadejściem pierwszych przymrozków. Jako rośliny wiecznie zielone powinny cały czas przebywać w miejscach dobrze nasłonecznionych – brak światła bardzo źle na nie wpłynie. Od października do kwietnia, kiedy cytrusy wchodzą w fazę spoczynku, temperatura powietrza w ich otoczeniu powinna wynosić od 10 do 15 stopni. Należy je wtedy mniej podlewać i nawozić. Jeżeli jednak macie większą temperaturę w domu, ale roślina nie będzie stała blisko grzejników czy źródeł ciepła np. kominka – także spokojnie powinna przetrzymać zimę. Moje rośliny stoją: w salonie, oraz w moim gabinecie czy w sypialni – i mają się bardzo dobrze, już 3 sezony z rzędu. Uwaga – jeśli macie kuchenkę gazową nie powinniście stawać cytrusów w kuchni – gaz bardzo źle na nie wpływa.

uprawiamy-cytryny-w-domu

kwitnacy-kumkwat

Jak sadzić i nawozić cytrusy.

Sadzimy do dobrze dobranej donicy – powinna być zawsze delikatnie większa niż system korzeniowy kupionego drzewka. Nasze donice są ceramiczne, na dole wysypałam w nich keramzyt – by opadająca woda nie miała bezpośredniego kontaktu z podłożem. Do wszystkich cytrusów użyłam podłoża do uprawy cytrusów. I od 3 sezonów uprawiam nasze roślinki na tym własnie podłożu.

Gdy widzę, że roślina się rozrosła, wiosną przesadzam ją do większej donicy. Musicie wiedzieć, że odzywa-do-cytrusow-subrstarcytrusy rosną skokowo, a nie równomiernie, dlatego nie obracajcie doniczek, aby dać stronie, która rośnie słabiej więcej światła. Lepiej jest użyć podpórki do czasu, aż roślina się wyrówna. Nawożenie jest dla cytrusów bardzo ważne. Jeśli tego nie robimy liście będą żółknąć, wiotczeć, mogą także pojawiać się plamy. Najważniejszymi składnikami, jakich musimy dostarczać cytrusom są: azot, fosfor i potas, a także żelazo, cynk, mangan i magnez. Znajdziecie wszystko w tej odżywce: Nawóz w płynie.

Co do przesadzania: cytrusy w domu to także przesadzanie. W pierwszym roku życia roślinkę powinno się przesadzać co 2-3 miesiące, w drugim dwa razy, w trzecim raz, potem rzadziej. Zazwyczaj mamy już w domach rośliny kilkuletnie – czyli przesadzamy raz, dwa razy na rok. Liście należy utrzymywać w czystości, najlepiej polewając je prysznicem, co najmniej raz w miesiącu. No i zraszamy – jeśli będziecie mieli cytrusy w domu, róbcie im bardzo częste zraszające deszczyki – bardzo to lubią. Oliwki zresztą również.


green-canoe-jak-dbac-o-cytrynowe-drzewka

 

Cięcie cytrusów

Powinno być częste. Cytrusy dobrze je znoszą. Co jakiś czas skracamy pędy kilkuletnich roślin – około o 1/3 ich dotychczasowej długości. Ja np. mandarynkę prowadzę na kulę. Ale kumkwatowi daję rosnąć swobodne. Często cięte rośliny o wiele chętniej kwitną i owocują rosną. Spójrzcie, to zdjęcie z dziś – kwitnąca mandarynka ( a te malutkie zielone kuleczki to maleńkie mandarynki) obok kumkwat i ręka buddy ( to te żółte owoce wyglądające jak palce), kumkwat zresztą także w rozkwicie – nawet sobie nie wyobrażacie, jak pięknie pachną te wszystkie kwiatki:)  Cięcie sprawia również, że nasze rośliny będą miały ładniejszy pokrój.

kwitnaca-mandarynka

jak-dbac-o-cytryny-w-doniczkach-w-domu

asia-green-canoe-jak-uprawiac-cytrusy

 

kumkwat-green-canoe

Mam nadzieję, że treść dzisiejszego wpisu była na tyle obszerna i zachęcająca, iż sięgniecie chętniej i odważniej po rośliny cytrusowe:) Dobrze uprawiać cytrusy w domu – to po prostu uprawiać je z sercem. Jako kilkuletnia fanka własnych cytrusowych upraw mogę Was jedynie do tego gorąco namawiać. To niezwykle wdzięczne, przepięknie i zniewalająco pachnące rośliny. Gdy piszę np. w moim gabinecie dla Was teksty, co chwilę dotykam liści mandarynkowych – uwalniające się olejki eteryczne wprawiają mnie w świetny nastrój:)

A tak na zakończenie już  – taki oto smaczny widok:)

konfitury-pomaranczowe

Do usłyszenia niebawem!:)

Kto dołączy do klubu cytrusowych fanów?

 

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterEmail this to someone

Dziękuję za Twój komentarz.

16 komentarzy

  • comment-avatar
    Joanna 19 października 2017 (10:10)

    Asiu, a czy można jakoś zapobiec opadaniu liści na zimę z mandarynki? Bo u mnie tak sie wlasnie dzieje i wyglada średnio ładnie … pozdrawiam!

  • comment-avatar
    Asia 22 marca 2017 (20:43)

    Kiedy najlepiej przycinać cytrusy? Wiosną?

  • comment-avatar
    Ania 16 marca 2017 (11:15)

    Czy ma Pani jakieś rady na temat pasożytów cytrusów? Miałam cytrynkę i mandarynkę, obie straciłam przez przędziorki. Nie pomogły ani środki chemiczne ani naturalne. Pozdrawiam.

  • comment-avatar
    Zuzanna 28 lutego 2017 (10:34)

    Pani Joanno,
    No i stało:) się zainspirowała mnie Pani uprawą cytrusów. Kupiłam już roślinki mandarynka i cytryna. Proszę, jeśli to możliwe o link do strony z donicami, w które Pani posadziła rośliny.
    Pani blog jest genialny:)

    Pozdrawiam serdecznie

  • comment-avatar
    Adam 22 stycznia 2017 (06:07)

    Fascynują mnie wszystkie cytrusy, ale chcę zwrócić uwagę na jednego – to pomarańcza trójlistkowa czyli Poncirus Trifoliata. Cytrus ten w przeciwieństwie do innych nie jest zimozielony, za to mrozoodporny. Moja pomarańcza zimuje w donicy na tarasie i tej zimy przetrwała -23’C. To jedyny cytrus, który może przetrwać polską zimę.

  • comment-avatar
    voncologne 16 października 2016 (20:30)

    Kiedyś miałam dwa drzewka cytrusowe, zapach przy kwitnieniu naprawdę niesamowity… Niestety chyba nie były zbyt dobrze odżywione, bo nie nacieszyłam się nimi długo… Ale coraz częściej myślę o nowym cytrynowym drzewku. W lutym są u nas w DE do nabycia w bardzo przyzwoitej cenie, także kto wie….

  • comment-avatar
    Joanna 15 października 2016 (14:28)

    Z ciekawością przeczytałam post i mam tanie czy to podłoże można wykorzystać do kawy i awokado?

  • comment-avatar
    Ola 15 października 2016 (13:43)

    Bardzo zachęcający wpis. :-) Może na wiosnę kupię drzewko mandarynkowe, które z czułością będę hodować na balkonie u mojego M ? :-) Byłoby obłędnie pachnąco…
    Niestety, moje mieszkanko nie jest zbyt jasne dla cytrusów.
    Pozdrawiam ciepło. Ola Sz.

  • comment-avatar
    Marysia 15 października 2016 (00:43)

    Ooo mnie zachęcił bardzo zapach. Tego mi trzeba. Dzięki.

  • comment-avatar
    tarcica poznań 14 października 2016 (11:54)

    Cytrusy w domu to świetna sprawa :)

  • comment-avatar
    Iwona 14 października 2016 (10:35)

    Bardzo dziękuję Joasiu za ten post. Jak zawsze profesjonalnie, dokładnie i bardzo zachęcająco przedstawiony temat.
    Pozdrawiam serdecznie.

  • comment-avatar
    Renia 14 października 2016 (10:35)

    Dużo dobrych informacji. Szkoda że ich nie miałam gdy u nas w domu był cytrus. Piszę był, bo już nie ma. Rósł przez ok 15 lat, nigdy nie zakwitł a więc tez nie owocował. Może dlatego że wówczas trudno było dostać takie odżywki. Przyznaję że gdy poruszyło się gałązkami to rozchodził się zapach, ale roślina miała tez kolce, co nas skutecznie zniechęcało do przesadzania :-)

  • comment-avatar
    Panna Matka 14 października 2016 (10:15)

    Ja to się zawsze zastanawiam jak to jest, że Tobie tak wszystko pięknie rośnie…

  • comment-avatar
    Kasia 14 października 2016 (08:43)

    Bardzo fajny post , uwielbiam posty z tej serii :) naprawdę Pani zachęciła do uprawy , nawet nie wiedziałam że pachną podczas kwitnienia(kusi Pani tą mandarynka wiatki też są urocze), wszystkie szczegóły łącznie z nawożeniem i przycinaniem ,cóż mogę napisać…więcej takich postów zachęcających nas czytelników do uprawy roślin , szczególnie na te bure dni :) Pozdrawiam

  • comment-avatar
    SmaszKa 14 października 2016 (06:49)

    Mam w domu cytrusy z ziarenek – mają kilkanaście lat, przy corocznych cięciach na tą chwilę wzrost ponad 1,2 m. i przez całe lato stoją na dworze. Jeszcze ich nie wnosiłam do domu…Może nie mają idealnych warunków (wiosną gubią liście, ale wypuszczają je ponownie,ale jestem z nich dumna :D:D) Nie stosowałam ziemi do cytrusów, ale nad mieszanką muszę się zastanowić. Trochę szkoda wydawać mi pieniądze na cytrusy wyhodowane szklarniowo, więc poczekam aż moje zakwitną ;)
    Pozdrawiam ciepło :)
    Kasia

  • comment-avatar
    Helena 14 października 2016 (00:29)

    Mam cytrynę w „poważnym wieku” – około 30-letnią. To piękne drzewko, które właśnie dzisiaj mąż przytargał z tarasu do ganku. Wyrosło z pestki posianej przez wujka. Wujka już od wielu lat nie wśród nas, a cytryna nie pozwala mi o Nim zapomnieć. Drzewko ma wysokość 2m, nadałam jej cudowny pokrój i patrzę z uwielbieniem. Drzewo w moim domu. Od Mamy dostałam posianego przez Nią grapefruita. Jest dużo młodszy i mniejszy (1m) od cytryny. Mamy tez już nie ma. I jak tu nie kochać cytrusów?! Nie kwitną, nie pachną (może kiedyś) ale…są. Pozdrawiam

Skomentuj

Szanuję Twoją prywatność, Twój adres mailowy nie będzie widoczny.